MMalone...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 10:12
Pozwole sobie w osobnym watku, zeby dac spokoj tej nieszczesnej Eli.

Ani Alkmaar ani Komandos nie sa trollami. Mysle, ze Krish trafnie to w
ktoryms miejscu podsumowal - mala szansa, ze ktos, kto nie uzala sie glownie
nad soba, znajdzie to forum next day i w ogole napisze. Jest w tym jednak
jakis falsz. O istnieniu krorego (lub nieistnieniu) mozna sie przekonac
obserwujac ludzkie reakcje na prowokacje K. Poza tym granica miedzy
ekshibicjonizmem i nie jest taka trudna do uchwycenia...

Net jest na tyle mloda rzecza, ze wiekszosc...nickow ;) ma problem z
ustaleniem swojego stosunku do ludzi (pewnie jednak ostatecznie ludzi) do
ktorych pisze. Stad i o tej e-milosci tyle :)))

Rzeklam ;)
pzdr :))
    • cossa Gf :) 10.11.04, 10:23
      Moge Cie prosic o przyblizenie .. oso chodzi? :)
      z Ela, Alkmaar, Komandosem..? ;))

      nie mam ostatnio czasu pisac
      czytam jedynie pobieznie

      jak sie ma osiolek?
      moze czas mu jakie uszy doprawic? ;)

      pozdr.cossa
      • Gość: gf czesc :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 10:52
        A temu misiu rogi - bedzie jelen ;))))

        Ela napisala o smierci mamy, alkmaar wyrazila zdziwienie, ze ktos od razu siada
        i pisze w necie.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=17344749
        • m.malone Re: czesc :)) 10.11.04, 11:07
          Gość portalu: gf napisał(a):

          > A temu misiu rogi - bedzie jelen ;))))
          >
          PRZYPRAWIAM ROGI FACHOWO. Już mnie tu tak reklamowali:))))))))))))))
          MM
          • Gość: gf strach sie bac hihi ;) nt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 11:39
            • Gość: m.malone I słusznie:))) IP: *.aster.pl 10.11.04, 12:12
              Bo bajkę o strachu z pewnością znasz:PPP
        • m.malone Re: czesc :)) 10.11.04, 11:10
          Gf:

          > Ela napisala o smierci mamy, alkmaar wyrazila zdziwienie, ze ktos od razu siada
          > i pisze w necie.

          No wyraziła i poradziła, żeby wziąć ze sobą laptop na pogrzeb.
          Ironia to dobra rzecz, ale nie mw każdym miejscu i czasie.
        • cossa Re: czesc :)) 10.11.04, 13:11
          spasiba dobra kobieto :)
          moze jaka zlota mysl rzuce pozniej w temacie ;)
          moze... ;)

          pozdr.cossa
    • m.malone GF:). 10.11.04, 11:02
      Rzekłaś...
      I w zasadzie masz rację (przepraszam... nie "w zasadzie", a generalnie).

      Wyraziłem się niesciśle o A. Napisałem - też nie wprost - że jest trollem.
      Chciałem powiedzieć że czasem trolluje. Jak niemal każdy z nas - ja też.

      Ludzie użalaja sie przede wszystkim nad sobą, bo przecież tym, którzy odeszli,
      żal ani nie zaszkodzi, ani nie pomoże. Granica jest też... między brutalną nawet
      prawdą i chamstwem (czasem dzikim). Ale to inna bajka.

      Piszesz o ekshibicjonizmie. Mam do niego stosunek obojętny. Wręcz żaden. Czasem
      natomiast fascynuje mnie agresja. Nie piszę nieuzasadniona, bo ona zawsze ma
      jakieś tam korzenie. Tyle, że interesuje mnie to trochę "klinicznie".
      Interesuje, bo "fascynuje" to złe słowo...

      I masz rację, ze widać jak często są trudności w dojrzeniu granicy między
      v-światem i r-światem. Granicy zresztą, która i dzieli, i łączy. To nic nowego.
      Tak mi sie wydaje. Przecież juz wprowadzenie instytucjonalnej poczty (snailmail)
      przed kilkuset laty w gruncie rzeczy stworzyło v-świat epistolograficzny.
      Prawda - nie było możliwości istnienia takiego tworu jak forum w takiej postaci
      technicznej. Ale to jeszcze inna bajka.

      dziękuję i pozdrawiam:)))
      MM
      • Gość: gf witaj :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 11:09
        Wiesz, mysle, ze agresja (tylko, co to jest agresja? i jak stwierdzic, ze to
        juz?) bywa reakcja na przekroczenie przez kogos waznych dla agresora granic.
        Tak mi przychodzi do glowy na goraco :)

        serdecznosci :))
        • m.malone Re: witaj :)) 10.11.04, 11:13
          Wobec tego agresor uważa, że do niego należy forum i on ma tu ustawiać kogo chce
          i jak chce?? Nie bardzo mi to jakoś odpowiada:))

          Słoneczne serdeczności (tu świeci, a u Ciebie:)
          Dla Cossy też (czy w P. świeci:))))
          MM
          • Gość: gf Re: witaj :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 11:42
            Ale alkmaar czy k57 nie ustawiaja, w moim odczuciu, niczyjego pisarstwa. Nie
            nawoluja do banow, ostracyzmu itd. Komentuja tylko czyjas postawe. Wydaje mi
            sie, ze to mimo wszystko ok, choc w tym samym watku pewnie niepotrzebne.

            swieci w oczy ;) poraza mnie jasnosc bijaca z ekranu hihi
            • m.malone Re: witaj :)) 10.11.04, 12:28
              tak, Girl, nie ustanawiają. I nie nawołują. Dobrze znasz mój stosunek do
              bezpłodnych (i słusznie) prób czy nawoływań do policyjnych pacyfikacji forum.
              Albo innych form restrykcji. Tyle tylko, że takie wypowiedzi albo odrzucają stąd
              przychodzące...nicki;) - a wśród nich bywają ciekawi ludzie (no bo dlaczego
              nie:) - albo wywołują reakcję "ślimaka" jak np. głupia imho napasć na Małgo...

              > w tym samym watku pewnie niepotrzebne

              Właśnie. Czasem dobrze jest zamilknąć nad trumną. To wszystko.
              Nie przypominam sobie, żebyś np. Ty kiedykolwiek tak "komentowała" w podobnych
              sytuacjach. Co innego to casus dajmy na to kobieta dwa tysiace cos tam i
              wleczenie tego wątka w nieskończoność.

              Jeśli razi Cię słonecznko to może obniż temperaturę światła ekranu:))

              Na razie papatki bo mnie jakieś obowiązki wyciągają z domu...bleeee
              MM
              • Gość: gf w kwestii Malgo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 14:28
                m.malone napisał:

                > tak, Girl, nie ustanawiają. I nie nawołują. Dobrze znasz mój stosunek do
                > bezpłodnych (i słusznie) prób czy nawoływań do policyjnych pacyfikacji forum.
                > Albo innych form restrykcji. Tyle tylko, że takie wypowiedzi albo odrzucają
                stą
                > d
                > przychodzące...nicki;) - a wśród nich bywają ciekawi ludzie (no bo dlaczego
                > nie:) - albo wywołują reakcję "ślimaka" jak np. głupia imho napasć na Małgo...

                No wlasnie. Malgo nie uciekla! :))

                Co do rzeczonej napasci. Cos mi wzielo i umklo, bo pojecia nie mam o co
                chodzilo K57. Widocznie cos mu sie skojarzylo niefortunnie. To tez trzeba
                zrozumiec, bo bywaja takie zbiegi okolicznosci, ze o jezu. Niedawno myslalam,
                ze ktos moja skrzynke czyta...a zreszta, moze i czyta, niewazne. W kazdym razie
                wydaje mi sie, ze odruch Komandosa, czyli zaczepka pod adresem kogos, kto, jak
                mu sie zdawalo, nie fair traktuje kogos innego, kogo Komandos lubi, jest zdrowy
                i naturalny. Albo ja juz jestem niespelna rozumu ;)





                > > w tym samym watku pewnie niepotrzebne
                >
                > Właśnie. Czasem dobrze jest zamilknąć nad trumną. To wszystko.
                > Nie przypominam sobie, żebyś np. Ty kiedykolwiek tak "komentowała" w podobnych
                > sytuacjach. Co innego to casus dajmy na to kobieta dwa tysiace cos tam i
                > wleczenie tego wątka w nieskończoność.
                >
                > Jeśli razi Cię słonecznko to może obniż temperaturę światła ekranu:))
                >
                > Na razie papatki bo mnie jakieś obowiązki wyciągają z domu...bleeee
                > MM

                dobrze, ze teraz nie ma stanu wojennego i pradu nie dawkuja hihi...

                pzdr :)
                • m.malone Re: w kwestii Malgo 11.11.04, 02:53
                  Girl:

                  > No wlasnie. Malgo nie uciekla! :))

                  Toż mówię "albo". I chwała Jej za to, że nie uciekła.

                  Hej:)
                  MM
                • Gość: małgo Re: w kwestii Malgo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 13:25
                  A skąd wiedziałas GF ;intuicja,trzecie oko?:))
                  Dziękuję w kazdym razie ,to Twoje "trzecie oko",też
                  mnie tu zwabiło:)))

                  ps co do kwestii;mogę się tylko domyślać,ze chodzilo
                  o przypadkową zbieżnośc i podobieństwo.Bym mogła zdradzać
                  tutaj czyjeś sekrety musiała bym je znać,a poniewaz z nikim
                  nie korespondowałam pr.,rzeczywiscie musiałabym włamywac się
                  do skrzynek.Ten obrazek mnie rozśmiesza ,gdy przypomnę sobie,
                  ze założenie konta zajęło mi 2 godziny,a wysłanie listu chyba
                  z 5 g gorączkowej pracy,taka zdolna jestem.:))
                  ps dla Rybeńka, może znajdzie,( wybacz GF,ze tu, nie chcę
                  oczu podnosić),nie chodziło o kaczkę ,psa,kota,a o ząbki,rybkę ,
                  flaczki;to mi nie wchodziło.

                  • Gość: gf Re: w kwestii Malgo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 23:17
                    ale co skad wiedzialam? :)

                    nie zakladam z gory, ze ludzie maja za dlugie jezory :)) chyba, ze stanie sie
                    to oczywiste - to znaczy 'ofiara' to expresis verbis wylozy

                    spoko, spoko, teza o Twoim rzekomym wlamaniu do skrzynki powstala juz chyba
                    wylacznie w Twojej glowie ;) tak to juz raczej nikt nie pomyslal :)))

                    pozdrawiam :))
                • Gość: ja Re: w kwestii Malgo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 16:42
                  Masz racje, gf. Komandos tym razem sie pomylil, wzial Malgo za kogos innego i
                  dlatego tak ja potraktowal. Jestes ogromnie blisko rozwiazania.
                  Pozdrawiam :)
                • Gość: ja Re: w kwestii Malgo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 16:42
                  Masz racje, gf. Komandos tym razem sie pomylil, wzial Malgo za kogos innego i
                  dlatego tak ja potraktowal. Jestes ogromnie blisko rozwiazania.
                  Pozdrawiam :)
                  • Gość: gf Re: w kwestii Malgo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 23:18
                    > Jestes ogromnie blisko rozwiazania.

                    nawet nie wiedzialam, ze jestem w ciazy ;)

                    pozdrawiam rowniez :))
    • vielonick o watku 11.11.04, 02:23
      watki o smierci bliskich powinny byc "pod ochrona"
      ale nie z odgornego nakazu
      z delikatnosci wobec cudzego bolu

      czlowiek cierpiacy jest bezbronny
      a nie ma powodu uwazac, ze jak ktos pisze o czyjejs smierci
      to jaja sobie robi i ma swietny ubaw

      a jesli tak - to o nim to swiadczy
      ryzyko uderzenia w niewinna osobe jest zbyt duze
      zeby z gory zakladac nieuczciwosc

      > mala szansa, ze ktos, kto nie uzala sie glownie
      > nad soba, znajdzie to forum next day i w ogole napisze

      to ma byc 'rozgrzeszenie' dla chamstwa?
      ktos zaglada - znaczy "uzala sie" wiec hulaj dusza?

      coz
      ciesze sie, ze nie mysle w ten sposob
      • m.malone Re: o watku 11.11.04, 02:48
        Nic dodać, nic ująć.

        Pozdrawiam Cię
        MM
        • vielonick Re: o watku - do MM i procesor 16.11.04, 01:17
          prosze bardzo :)

          ja rowniez pozdrawiamm :)


          ps. a malgo chyba uciekla
          bo jakos jej nie widac...
      • procesor Re: o watku 11.11.04, 13:21
        vielonick napisała:
        > watki o smierci bliskich powinny byc "pod ochrona"
        > ale nie z odgornego nakazu
        > z delikatnosci wobec cudzego bolu
        >
        > czlowiek cierpiacy jest bezbronny
        > a nie ma powodu uwazac, ze jak ktos pisze o czyjejs smierci
        > to jaja sobie robi i ma swietny ubaw
        >
        > a jesli tak - to o nim to swiadczy
        > ryzyko uderzenia w niewinna osobe jest zbyt duze
        > zeby z gory zakladac nieuczciwosc
        >
        > > mala szansa, ze ktos, kto nie uzala sie glownie
        > > nad soba, znajdzie to forum next day i w ogole napisze
        >
        > to ma byc 'rozgrzeszenie' dla chamstwa?
        > ktos zaglada - znaczy "uzala sie" wiec hulaj dusza?
        >
        > coz
        > ciesze sie, ze nie mysle w ten sposob


        Dziekuję Vielonicku,
        dobrze wiedzieć że jeszcze ktoś myśli podobnie jak ja.

        PS. Jaki sie ruch zrobił jak link do tego forum na pierwszej stronie portalu
        umieścili..
        Spadam stąd. :)
        • m.malone Re: o watku 11.11.04, 14:00
          Procesor:

          > PS. Jaki sie ruch zrobił jak link do tego forum na pierwszej stronie portalu
          > umieścili..

          Gdzie? Czemu nic nie wiem?????
          • m.malone Znalazłem... nt 11.11.04, 14:01

        • Gość: małgo Re: o watku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 14:29
          Język mam pogryziony od zmagań by juz na ten temat nie mówic,ale..
          Wierzę ,ze intencje osoby załadajcej wątek o śmierci bliskiego ,sa
          szczere.Wiem,ze bywają rodziny ,które nawet w takiej sytuacji nie
          potrafią się skonsolidowac,udzielic wsparcia,pocieszyc.Co wtedy
          pozostaje,gdzie szukać,komu mówić o Tym kto odszedł?
          Wejscie na forum moze być po prostu desperacką próbą uzyskania tego,
          czego nie można uzyskać gdzie indziej(nie piszę o Eli konkr.).
          Mozna się pouzalać nad sobą,z nadzieją,ze ktoś usłyszy.Moze to i jest
          bezwstydne , w niektórych sytuacjach jednak wstyd znika.
          Z bólu nawet wyć wypada.
          Drugą sprawą jest ,ze autor takiego wątku stawia tutaj"nagrobek"zmarłemu.
          Moze to tylko tani, wirtualny pomniczek ,jednak nie uwazam,ze nie wart
          uszanowania.
          Jesli kogoś to mierzi,przeciez moze odejść, załozyć osobny wątek i wyrazić
          swoją dezaprobatę,nawet obrzydzenie.
          Nawet gdy autor zmysla by uzyskac zainteresowanie swoją osobą,to po co
          kopać leżącego,niezależnie:lezy z bólu,czy z choroby.

          Fałsz w takich wyznaniach i u pocieszycieli- pewnie bywa ,tak na forum,
          jak i wszędzie nawet w nekrologach i w kościele.Dla mnie bardziej
          fałszywie,brzmi na pogrzebie dziecka"dobrze,ze tak szybko odszedł bo
          nie zdążył zgrzeszyć",jednak inni w to szczerze wierzą, a ja nie zacznę się
          tam wykłócać,ze to bzdury.

          To,ze ktos pociesza a za moment skacze wesoło po wątkach nie świadczy ojego
          fałszu.Zycie jest złozone z tak przemieszanych kawłków,smutek i radosc obok
          siebie .Nawet na pogrzebie są łzy gdy się pomyśli,ze Ktos już nie wróci,gdy
          skrzypce zagrają Ave,jest złość gdy ktoś bredzi nad trumną,jest i uśmiech gdy
          koledze składającemu wieniec trzaskają spodnie na zadku,od paska po rozporek.
          Czy jeśli w takiej chwili wszystkie te emocje przezywam,to jestem nieprawdziwa
          w swoim żalu?


          • marusia_ogoniok Re: o watku 11.11.04, 15:10
            To jest forum jebaków. Tandetnych, drobnych dymaczy. Niektórzy rżną się
            naprawdę, durnieją i przyłażą tu skamleć inni okrutnie chcieliby się rżnąć
            tylko nie znajdują amatorów na swe zjełczałe cipy. I stoi tu ciężka atmosfera
            zwiędłego, dusznego, zawiedzionego erotyzmu. Niedorżnięte żony, rozwódki i
            rogaczy kupa.
            Jak alkoholicy, jednym są opętani, na jednym wyłącznie "się znają" /choć
            utzrymują że na wszystkim/ i do jednego zawsze prędziutko wracają. Alkoholika
            też wpuścisz na pogrzeb, choć wiesz, że on przestępuje z nogi na nogę i myśli o
            jednym: kiedy wreszcie poleci po flachę.... Przyszedł, ale gó.. go obchodzą
            modły, czy inny świat.... wóda! A jeśli dołożysz alkoholikowi schizofrenie czy
            inny odchył, który paranoicznie domaga się mówienia "ciągle o nim" .... to jest
            kaplica. Urządź taki pogrzeb, na który przyjdą wyłącznie tego rodzaju świry.
            Tutaj, te miejscowe, chore świry, żyją jak alkoholicy, wyłącznie z uczonego
            doradztwa seksualnego, o którym nie mają pojęcia..., o tym jedynie myślą i....
            jeszcze o rozmowach o sobie. Jeśli nieopatrznie trafi się jakiś
            wątek "głęboki", tragiczny, gnać sfołocz... tam, w krzaki, doradzać: ru..,
            nie ru.. i pozdrawiać się..... Gnać bez litości...., motyką po chrapach...,
            jak Komandos to czyni, bo zabżdżą wszystko, czy to będzie o śmierci czy o Bogu
            czy o czymkolwiek, skończy się i tak na czatowaniu tych idiotów....., to jest
            silniejsze od nich..., to ludzie chorzy. Rozumieć ich trzeba, owszem..., luty
            jest od tego, ale gnać wont od wszystkiego co "święte"

            • Gość: małgo Re: o watku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 15:50
              Sądzisz,ze wszyscy sa zboczeni?
              Nie wierzę,że tak jest.A jesli-
              nawet w Tworkach, pogrzeby
              urządzają,kto na nich bywa?Tam,
              tez w krzaki gonić?
              Zresztą gońcie ale własnie po
              krzakach,a nie w miejscu gdzie
              ten chory jakąś kapliczke sobie
              postawił.Bo to tez jakaś "świętość",
              choć niezdrowa i nie Twoja może być.
              Co chory winien,że chory?Lać go za
              chorobę.
              Ja swojego chorego psa nie tłukłam
              tylko leczyłam,długo dziesięć lat.
              Dlaczego mieć mniej cierpliwości
              do chorego człowieka?Jeśli to z powodu
              zaćmienia umysłu,jak twierdzisz, tu
              pisze.

              Przepraszam,ze o psach ale tak mnie to
              skomlenie i zjełczałe zapachy naprowadziły.
              Jednak mocno wierzę w to ,ze nie tylko świry,
              seksoholicy,narkomani tu zaglądają.


              • marusia_ogoniok Re: o watku 11.11.04, 16:45
                Gość portalu: małgo napisał(a):

                > Sądzisz,ze wszyscy sa zboczeni?
                >> Jednak mocno wierzę w to ,ze nie tylko świry,
                > seksoholicy,narkomani tu zaglądają.
                >
                Inni zostali stąd skutecznie przepędzeni, wyśmiani....
                Pokaż mi tu jedną cnotkę z problemami. Jedną mono, która nikogo poza mężem nie
                miała.... Były, miały coś do powiedzenia, wyszydzone, wysłane na leczenie,
                zaszczekane..., boją się tu nawet słówka powiedzieć.
                No bo jak? Czy ty zdajesz sobie sprawozdanie, że np. taką procesorke ktoś
                kiedyś rżnął. Dziś nie rżnie, więc może sobie do woli bździć. Tak czy inaczej
                cnoty nie ma. Więc nikt nie ma prawa mieć, nikt!. Kto optuje za cnotą niech się
                popuka w głowę. I procesorka ma rację. A wiesz dlaczego ma rację? Bo zna viccę
                i historię o murzynku sprzed kilku lat. Więc oczywiście, że ma rację. I chce
                te racje sprzedawać, w kółko to samo, wciąż nowym pieprznietym, a Komandos
                odbiera jej żer. Przegania te niedorżnięte i oni nie mogą powiedzieć: wyrzuć
                go, kopnij, porozmawiaj. Tacy tu są prawie wszyscy. Parszywe świnie. Banda niby
                to empatycznych doradców, a faktycznie to wrednych, niedowartościowanych
                pojebów. Ja też tu weszłam kiedyś, pod innym nickiem, grzeczna, chcąca
                pogadać..... pognali, wyśmiali... wont. Szybciutko się zorientowałam, że z tymi
                empatami można żyć...owszem... ale zawsze noga w pogotowiu. Chce sobie taka
                jedna z drugim, powspółczuć..., och, powzdychać..... kopa jej
                hahahahahahaha..., kopa qrwie... i przytulic czasem...., a najlepiej niech luty
                przytula. W końcu jakiś podział obowiązków musi być.
                Jak nie rozumiesz zagadnienia, o co mi chodzi to sobie wyobraź scenkę z życia.
                Masz powiedzmy córkę w taki trudnym wieku. I ona czyta psychforum, jak tu się
                litują nad qrwami, jak się wzruszają, a jak przegonią każdą czy każdego, który
                będzie miał inaczej w pochwie czy w kutasie poukładane niż one czy oni -
                gwiazdorzy tutejsi. I podziękujesz Komandosowi, że ktoś jeden zadaje sobie tyle
                trudu aby czytać te wątki i pokazywać tym cichym, jak się traktuje qrwy i co
                będzie z nimi jak będą robić tak samo. Wiedz o tym, że wbrew temu co tu sobie
                niektórzy myślą to forum nie jest ich, w ogóle nie jest tylko piszących,
                odważnych bzdeciarzy, ale także cichych czytających....
                A tak w ogóle, to nie ma o czym poważnie rozmawiać...., rozmawiam poważnie z
                Tobą bo jesteś nowa i ze wzg. na Komandosa. Gdyby nie to, gwizdałabym co sobie
                chore gwiazdy myślą........... gów no... mnie to obchodzi. W zależności od
                nastroju, można coś powiedzieć do rzeczy, a jak się ma ochotę to się po nich
                jeździ......, wiesz..., bo to bździarze bez serc, bez ducha......... tylko ze
                swoimi racjami

                • malgo18 Re: o watku 11.11.04, 18:17
                  Odpowiem,choć tę nogę jak napisałaś ,tez mam naszykowaną.
                  Nie zeby kopać ale zwiać ewentualnie.Moze mnie podpuszczasz,
                  jak pewien mąz używanej żony.Wiem jak władasz róznymi językami.
                  Pewnosci nie mam,ktorym teraz mówisz.
                  Wierzę,ze tym swoim pierwszym,ojczystym..najwyzej zaraz po chrapach
                  dostanę.
                  Nie lubię przepędzania kogokolwiek,czy on cnotliwy,czy nie.Tylko ja
                  nie widzę tutaj takiej logiki działania.Moze się mylę ,częst jednak
                  moim zdaniem goni się równo wzruszonych autentycznie,obłudników,cnotliwych,
                  puszczalskich,głupich,oświeconych,starych,nowych.Zupełnie losowo.
                  Robią to wszyscy,ja tez.Roznimy się tylko stylem i tym co ich do tego
                  gonienia pobudzi.Dla mnie najgorsza jest grupowa,stadna nagonka.
                  Styl tez wazny,choć niby efekt ten sam .
                  Mówisz,ze forum podczytują "niewiniątka"i dla nich to złe traktowanie
                  zboczonych,a czy oglądanie nagonek,zwłaszcza zbiorowych jest zdrowsze,a
                  jeszcze jak się nie dostrzega przyczyn i logiki?

                  Wczesniej i teraz pisałas,ze nie ma o czym powaznie rozmawiac,wszyscy
                  chcą o sobie ,bzdzą na powaznych wątkach,pozdrawiają się itd.
                  Kiedy niektórzy nie mają mozliwości by w oderwaniu od swojej osoby mówic.
                  Nie kazdy ma odpowiednią wiedzę,"aparat intelektualny" by tak wyjsc z siebie,
                  bujać swobodnie w obłokach czysto teoretycznych rozważan.No to trzyma się
                  ziemi i siebie.Ja tam fruwać nie potrafię,nie będę udawać ,ze mówię za
                  miliony,że duchy mi szepcą,ze poznałam.Nie na moją główkę,mogę tylko na
                  podstawie swoich doświadczen,więc w sumie o sobie.Dlaczego pozować na
                  intelektualistę,gdy się nim nie jest- to fałsz.
                  Bzdzenie na powaznych wątkach czesto inicjują ich twórcy,dlaczego reszta
                  ma się powstrzymywac.Drażnią Cię pozdrowienia ;powiedzenie
                  komuś "spie..j",takze jest rodzajem pozdrowienia,takim pozegnaniem.
                  Więc mówiący tak ,równie paskudzą w wątku jak mówiący "witam".
                  Co do empati,to empatą się chyba nie jest na stałe,(moze błądzę),trudno
                  ze wszystkimi wspołczuć.Czasem się rozjeżdzamy w ocenie co warte
                  wspołczucia ,co nie.
                  Moze być ,ze wtedy gdy Ty współczujesz ,inny zarty sobie robi bo ta historia
                  go nie wzrusza.Odwrotnie; ktoś wzdycha ,a Ty falsz słyszysz i jazdę robisz.
                  Wolę się pilnowac,zeby nie trafić kogoś kto nie zasluzył,choc są sytuacje,
                  gdzie nie mogę się powstrzymac i się podśmiewam

                  Zatoczę koło.Byc może mnie wciągnęłaś w zasadzkę bo zauważyłaś jaka przynęta
                  na mnie działa i teraz sobie pohulasz.Zostawię Cię najwyżej z tą satysfakcją.
                  Wracam do swojego prawdziwego życia,między innymi do psa, co innych bardziej
                  kocha ode mnie.Niestety ułomna jestem i zależy mi na "opinii"innych,Tobie
                  zazdroszczę,ze jestes taka niezależna i się z tym nie liczysz.



                  • Gość: ja i ja tez Re: o watku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 18:21
                    Malgo, stalas sie niezawiniona ofiara fatalnego zbiegu okolicznosci. Nie lam
                    sie :))))
                    Pozostan soba - i to bedzie najlepsze :)
                    Pozdrowienia - rowniez dla psa
                    :)))))
                    • Gość: małgo Re: o watku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 18:46
                      Zbieg okoliczności bo właśnie wróciłam,zeby ps dopisać.
                      ps do Marusi miał brzmiec:wzgląd na Komandosa rozumiem,jak
                      mi się zdaje..Ale ja wszędzie znaki zaczynam widzieć..paranoja?
                      ...pies i ja dziękujemy.
                • procesor Re: o watku 11.11.04, 21:14
                  marusia_ogoniok napisała:
                  > Inni zostali stąd skutecznie przepędzeni, wyśmiani....
                  > Pokaż mi tu jedną cnotkę z problemami. Jedną mono, która nikogo poza mężem
                  > nie miała.... Były, miały coś do powiedzenia, wyszydzone, wysłane na
                  > leczenie, zaszczekane..., boją się tu nawet słówka powiedzieć.
                  > No bo jak? Czy ty zdajesz sobie sprawozdanie, że np. taką procesorke ktoś
                  > kiedyś rżnął. Dziś nie rżnie, więc może sobie do woli bździć. Tak czy inaczej
                  > cnoty nie ma. Więc nikt nie ma prawa mieć, nikt!. Kto optuje za cnotą niech
                  > się popuka w głowę. I procesorka ma rację. A wiesz dlaczego ma rację? Bo zna
                  > viccę i historię o murzynku sprzed kilku lat. Więc oczywiście, że ma rację.
                  > I chce te racje sprzedawać, w kółko to samo, wciąż nowym pieprznietym, a
                  > Komandos odbiera jej żer.


                  Nieśmiało pozwolę się nie zgodzić..
                  Bo akurat ja, procesorka jestem tą niewidzianą przez ciebie na forum cnotka -
                  mono, co nikogo poza mężem nie miała..
                  Jakos nie byłam tu wyszydzana i zaszczekana.

                  Chyba cos masz oczkami lub pamięcią nie tak.
                  Nie lubię jak mi sie przypina coś czego nie pisałm czy nie mówiłam.

                  No ale dla ciebie to akurat nie ma znaczenia i tak wybździsz co zechcesz.. A że
                  nieprawdę? A któż to sprawdzi..

                  Bawcie sie dobrze.
                  • marusia_ogoniok O cnocie.... 15.11.04, 17:05
                    procesor napisała:

                    > Nieśmiało pozwolę się nie zgodzić..
                    > Bo akurat ja, procesorka jestem tą niewidzianą przez ciebie na forum cnotka -
                    > mono, co nikogo poza mężem nie miała..
                    > Jakos nie byłam tu wyszydzana i zaszczekana.
                    >
                    > Chyba cos masz oczkami lub pamięcią nie tak.
                    > Nie lubię jak mi sie przypina coś czego nie pisałm czy nie mówiłam.
                    >
                    > No ale dla ciebie to akurat nie ma znaczenia i tak wybździsz co zechcesz.. A
                    że nieprawdę? A któż to sprawdzi..
                    >
                    > Bawcie sie dobrze.

                    I co ja niby na to nieśmiało mam powiedzieć?..., że wprawdzie posiadam sąsiada
                    z takim Rafaello, którego jak tylko przytknie do wskazanej cipki, od razu ma
                    wyniki: z iloma?, kiedy?, gdzie?, po co?..., ale tego sąsiada mało kiedy używam
                    do badań, zwłaszcza forumowych..., więc i rzetelnie zweryfikować niczego nie
                    mogę?
                    Nie wiem czy deklarowałaś wcześniej wszem i wobec swoje zalety wianuszkowo -
                    małżeńskie, a oni wzięli i Cię pochwalili zamiast przegonić precz, na leczenie.
                    Nie wiem, bo jak wielokrotnie mówiłam czytam mniej więcej co setny wątek, to i
                    skąd mam wiedzieć? Czasem tylko ustosunkowuję się kosmicznie do tego co mi w
                    łapy wpadnie....., a wpadł mi akurat wątek Borucha:

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=17285267&a=17285267
                    i taka oto wypowiedź:

                    "Puknij sie w czółko.

                    A jakby nie była rozwódką tylko zyąl kims bez ślubu?
                    A jakby tylko chodziła z kilkoma facetami??

                    Chcesz sobie żonę w przedszkolu wybrac i wychodowac?????????????????????

                    Jakby nie byla rozwódką to i tak by cie mogła (mało tego - musiała!) porównywac
                    z innymi ludźmi. Przecież nie wzięła cię pierwszego z brzegu bo akurat przy
                    krawężniku stałeś..
                    A ty jesteś ślepy i nie porównujesz ludzi?

                    Masz problem z zazdrością, ot co.
                    • procesor Re: O cnocie.... 15.11.04, 20:24
                      marusia_ogoniok napisała:
                      "Raczej nie napadam na ludzi..., hehe..., tylko na ich poglądy..., a ten pościk
                      mówi akurat wszystko o poglądach...."

                      Czy aby na pewno ten pościk mówi wszystko o moich poglądach??
                      Nie.
                      Pamietam ten wątek, bo okazał się podpuchą. A moja reakcja związana była z tym
                      że autor mierzył wartość kobiety tym kawałkiem błonki który mają dziewice.
                      Jakby to było jedyną wartością kobiety.. Niezaleznie od tego że akurat TEN
                      watek był podpuchą - tacy faceci się zdarzają.
                      Ten poscik mówi nie o tym że pochwalam jak to sie kiedys ładnie
                      mówiło "rozwiązość" (bo nie jestem jej zwolenniczka) - ale o tym że nie podoba
                      mi sie takie traktowanie kobiet. Jeśli ktos wiąże sie z kobietą dla której nie
                      jest pierwszym partnerem, niezaleznie od tego czemu -czy była prostytutką, jest
                      rozwódką, wdowa czy po prostu lubiła seks - niech jej nie obraża z powodu braku
                      tego kawałka błonki.. Jeśli nie umie sobie z tym dac rady - niech sie z nia nie
                      wiąże. I niech się nie wyżywa na niej "bo dziewica nie była!"

                      To że bronię kobiet przed takimi chamami nie musi automatycznie oznaczać że
                      sama prowadzę bujne zycie erotyczne albo jestem entuzjastką wolnego seksu albo
                      uważam zdradę za fajne urozmaicenie życia..

                      Mów śmiało. :) Marusia i nieśmiałość jakos nie współgraja..

                      PS. Talentów ci nie sposób odmówić nawet jeśli sie nei jest twoją
                      wielbicielką. :)
          • Gość: gf Małgo... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 23:24
            > szczere.Wiem,ze bywają rodziny ,które nawet w takiej sytuacji nie
            > potrafią się skonsolidowac,udzielic wsparcia,pocieszyc.Co wtedy
            > pozostaje,gdzie szukać,komu mówić o Tym kto odszedł?

            wtedy nikomu - koniecznie komus obcemu trzeba?

            moze to jest moment na zastanowienie sie nad swoim zyciem, nad tym co jest w
            nas nie tak, ze nie mamy komu powiedziec, ze nie mamy kogos bliskiego

            czesto przeciez kims bliskim jest czlowiek zupelnie spoza rodziny - nie
            mitologizujmy jej tak, jest XXI wiek...
      • Gość: gf Re: o watku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 23:19
        > a nie ma powodu uwazac, ze jak ktos pisze o czyjejs smierci
        > to jaja sobie robi i ma swietny ubaw


        alkmaar, k57 i marusi nie o to chodzi...

        pzdr :)
        • m.malone Girl:) 11.11.04, 23:57
          Wywołując mnie otwierającym postem zobowiązałaś mnie niejako do odpowiedzi. Poza
          tym skłania mnie do niej szacunek, jakim Cię darzę.

          W zasadniczych sprawach nie widzę rozbieżności. Czyli pozostały drobiazgi.
          Powstały pewne nieporozumienia, w których wyniku ktoś niesłusznie oberwał i
          zareagował na to. W zasadzie nie ma o czym mówić, bo ludzie w miarę okrzesani
          wiedzą, co powinni zrobić, gdy się dajmy na to pomylą. I to właściwie wszystko,
          dlatego kończę już to bżdżenie:)(na razie)
          • zalozylam_nowe Re: Girl:) 12.11.04, 00:00
            m.malone napisał:

            > Wywołując mnie otwierającym postem zobowiązałaś mnie niejako do odpowiedzi.
            Poz
            > a
            > tym skłania mnie do niej szacunek, jakim Cię darzę.
            >
            > W zasadniczych sprawach nie widzę rozbieżności. Czyli pozostały drobiazgi.
            > Powstały pewne nieporozumienia, w których wyniku ktoś niesłusznie oberwał i
            > zareagował na to. W zasadzie nie ma o czym mówić, bo ludzie w miarę okrzesani
            > wiedzą, co powinni zrobić, gdy się dajmy na to pomylą. I to właściwie
            wszystko,
            > dlatego kończę już to bżdżenie:)(na razie)

            oj...okrzesani... ;)
            nieuczesanych tez kocham ;))


            p.s.szacunek to sie, MM, Tobie nalezy :)))) za caloksztalt :))) pozdrawiam
            serdecznie :)
            • m.malone Re: Girl:) 12.11.04, 00:04
              Girl:

              >szacunek to sie, MM, Tobie nalezy :)))) za caloksztalt :))) pozdrawiam
              > serdecznie :)

              A czemu to jaja se ze starszego człeka robi, a?
              • Gość: gf Re: Girl:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.04, 00:08
                MMalone!

                Jesli myslisz, ze to jaja - czas wstac od kompa :)))

                Ech, z Wami facetami.... :))

                dobranoc naprawde
                • Gość: ryb Re: Girl:) IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 12.11.04, 00:13
                  Dobranoc, he...nie strasz :)
                • m.malone Re: Girl:) 12.11.04, 00:15
                  Dobrej nocy i miłych snów życzę:)))))

                  Na dobranoc stary kawał:

                  Chruszczow na spotkaniu z kołchoźnikami zażartował:
                  "dobrze wam się żyje, towarzysze kołchoźnicy?"
                  "bardzo dobrze, towarzyszu gensekretarzu" - odpowiedzieli żartem kołchoźnicy.
          • Gość: małgo Re: Girl:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.04, 01:29
            Dopiero w tej chwili mogę odpisac na ten post,
            (nie do mnie zresztą skierowany:))).

            MM dziękuję ale nie ma takiej potrzeby.
            Tyle co tutaj zostało powiedziane wystarczy.
            Resztę ja rozumiem i dla mnie sprawa jest
            zakończona.
        • vielonick Re: o watku 16.11.04, 01:22
          Gość portalu: gf napisał(a):

          > alkmaar, k57 i marusi nie o to chodzi...

          chodzi im o falsz
          i czytajacych/odpisujacych
          i zakladajacych watek
          - przynajmniej tak zrozumialam

          w/w wynika z odmiennego niz np. moje podejscia do ludzi
          i ciesze sie ze mam inne

          bo slowa o laptopie na pogrzebie sa po prostu obrzydliwe
          niezaleznie od intencji przemawiajacych przez osobe uzywajaca takich porownan
Inne wątki na temat:
Pełna wersja