Dodaj do ulubionych

Co o tym myśleć..

24.03.24, 06:16
Chciałabym, aby ktoś innym okiem spojrzał i napisał co myśli. Jestem obecnie w trudnym momencie mojego życia. Odeszłam od męża, który latami znęcał się nade mną. Mieszkam z 5-letnią córką sama w dużym mieście. Jestem osobą, której bardzo ciężko prosić o pomoc. Uczę się tego dlatego, że tej pomocy zwyczajnie czasami potrzebuje, gdy córka jest chora albo gdy mam jakieś sprawy do załatwienia. Nie nadużywam tej pomocy. Nie spotykam się z koleżankami, nie wychodzę do kina- proszę o pomoc gdy naprawdę potrzebuje. Nie ukrywam, że już mi trochę to ciąży, że chętnie bym spotkała się ze znajomymi, chętnie bym wyszła gdzieś sama. Nie chcę jednak obciążać osób, które mi od czasu do czasu pomagają. Mam długoletnią przyjaciółkę, która mieszka 25 km od nas. Jest signielką. Wiadomo, nigdy nie wymagam, aby ktoś rezygnował ze swoich planów aby mi pomóc. Jakiś czas temu umówiłam się z moją przyjaciółką, że przypilnuje moją córeczkę. W ostatniej chwili odmówiła tłumacząc, że ma awarie auta. Ok- zdarza się. Nie rozmyślałam o tym wtedy. Jednak okazało się całkiem przypadkowo, że w tym czasie pożyczyła auto firmowe, aby być mobilną i w sobotę tym autem była w moim mieście. Poczułam żal. Rzadko kiedy ją o coś proszę, praktycznie w ogóle. Zaczęłam rozmyślać, że gdyby ona była w mojej sytuacji, powiedziałabym- Słuchaj, zajmę się Twoją córką w sobotę idź do kina, przejdź się gdzieś, zrób sobie spokojnie zakupy, złap oddech. Czeka mnie ciężka rozprawa rozwodowa, moja przyjaciółka niestety nie zgodziła się być świadkiem- wiem, ma prawo- nie nalegałam na to. Jednak teraz jak rozmyślam o naszej relacji to czuje jakiś żal. Często jest w moim mieście, ani raz nie zapytała - Chcesz sobie wyjść spokojnie na zakupy? Nie wiem czy te moje odczucia są zasadne.
Obserwuj wątek
    • johana7419 Re: Co o tym myśleć.. 24.03.24, 07:37
      Ludzie obawiają się, że jak będą taką darmową opiekunką raz, drugi czy trzeci to już później będą musieli czuć się zobowiązani pomagać za free na zawsze. Widocznie ta przyjaciółka nie czuje się na siłach być taką pomocą albo zwyczajnie jej się nie chce. Możesz mieć pretensje ale co zmieni.
      Ojciec się dzieckiem nie zajmuje? Rodziny też żadnej nie ma?
      • jalando878 Re: Co o tym myśleć.. 24.03.24, 07:58
        Bardzo możliwe, że jest tak jak piszesz. Możliwe, że przez pryzmat moich obecnych trudności nie potrafię patrzeć na to racjonalnie. Dziękuje. Nie mam rodziny tu gdzie mieszkam, a ojciec córki - no niestety ile razy go prosiłam to zawsze miał wymówki więc przestałam prosić.
    • summerland Re: Co o tym myśleć.. 27.03.24, 14:38
      Moze zapisz córkę na jakieś dodatkowe zajęcia i ten wolny czas przeznacz dla siebie.
      Przyjaciółka jak sama nie ma dzieci to nie rozumie jakie to jest obciążenie. Pewnie nie ma ochoty sama zajmować się twoim dzieckiem. Tacy ludzie teraz się porobili, że patrzą w pierwszej kolejności na swoje korzyści. Czy corka chodzi do przedszkola, ma tam koleżanki? Czy znasz ich rodziców? Moze moglibyście zapraszać dzieci do domu zeby sie pobawiły. W tym czasie jak by corka była u koleżanki tez bys miala czas dla siebie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka