Dodaj do ulubionych

Mega ciekawe

12.03.25, 15:28
Ja już w którymś wątku ruszalem temat zrywania kontaktu ze starszymi i proszę proszę u emm zobaczyłem watasek o artykule na ten temat.

Tam oburz. A ja się totalnie zgadzam z tym artykułem. 🫡

zwierciadlo.pl/psychologia/relacje/548120,1,pokolenie-zerwanych-wiezi-dlaczego-mlodzi-masowo-odcinaja-sie-od-rodzicow.read
Co myślicie?🤔
Obserwuj wątek
    • brightsun Re: Mega ciekawe 12.03.25, 15:29
      A tu emmy
      forum.gazeta.pl/forum/w,567,178724125,178724125,Zrywanie_kontaktow_z_rodzicami.html
    • brightsun Re: Mega ciekawe 12.03.25, 15:44
      Ja od siebie: w toku terapii odkryłem że jestem potwornie rozwydrzonym, rozpieszczonym, roszczeniowym bachorem, że egoistą, bo moi starzy nie byli toksyczni to ja byłem panicz który oczekiwał że jest władcą świata i wszyscy będą tańczyć jak im zagram.

      Mega ograniczylem kontakty z ojcem, do total minimum z myślą że to mi dobrze zrobi. Nic nie zrobiło dobrze. Wygórowane oczekiwania wobec niego i zero oczekiwań od siebie przeniosło się na inne dorosłe relacje.

      Jeden mały błąd i nie wybaczałem, zrywałem kontakt. Pomogło? No po byku, towarzyszką na wieczory okazywały się dziewczyny na godziny, koka i flaszka
    • eagle.eagle Re: Mega ciekawe 12.03.25, 18:26
      Można powiedzieć że ja zerwałam więzi z rodzicami ... Choć normalnie z nimi rozmawiam , raz na miesiąc czy dwa jestem u nich - choć mieszkają 10 m ode mnie. Nienawidzę z nimi rozmawiać, jeszcze z ojcem ok, ale mama .... maskara . I to nie są źli ludzie, w dzieciństwie patologia nie większa niż w 80 % domów w tamtych czasach. Chcą jak najlepiej dla mnie, zawsze, jak potrzebuję, mi pomogą, mogę na nich liczyć i oni na mnie. Ale każda minuta z moją mamą to jest dla mnie tortura. Całkowicie nic nie wiedzą o moim życiu. Puste fakty i to jak już muszę im powiedzieć. Ale z mamą nie da się nic powiedzieć o sobie ona ciągle gada o wszystkim innym.
      • brightsun Re: Mega ciekawe 12.03.25, 18:37
        Poluznilas, nie zerwałaś, to co innego.

        Moja mama zerwała z ojcem. Tylko ona to przepracowała i uznała że może bo poznała, zaakceptowała, wybaczyła.

        A dzisiaj, jebudu, żałuje przez wzgląd na mnie
        • eagle.eagle Re: Mega ciekawe 12.03.25, 18:49
          > A dzisiaj, jebudu, żałuje przez wzgląd na mnie>

          To tak jakby nie miała swojego życia a żyła twoim.

          Poluźniłam ? Nie , one takie są od przynajmniej 30 lat, już jako nastolatka nie miałam z nimi więzi i warczałam jak chcieli coś ode mnie.
          • brightsun Re: Mega ciekawe 12.03.25, 18:59
            Raczej uważa że ja teraz to co zrobiła mogę brać za to, że mnie nie akceptuje i też by się mnie pozbyła i tym samym jakby podzielała to, że dziec mój powinien ode mnie wiać.

            Mówi też że to mogło jej odebrać szansę rozumienia mnie. I że jakby tego nie zrobiła, dała sobie szansę go lepiej poznać, szybciej skapnelaby się że ze mną coś nie tak
            • eagle.eagle Re: Mega ciekawe 12.03.25, 19:03
              A jakby babcia miała wąsy to by była dziadkiem.

              Każdy robi to co uważa że powinien zrobić, zrobiła tak jak zrobiła bo wtedy była to dla niej najlepsza opcja. Jakby postąpiła przeciwko sobie i wyszłoby źle to dopiero miałaby poczucie winy.
              • brightsun Re: Mega ciekawe 12.03.25, 19:13
                Też jej to mówiłem I chyba zamknęliśmy temat.

                Nie o tym. To jest po prostu taki przykład, że od starych trochę się nie ucieknie. To jak w tym artykule jest bumerang

                Ja pięknie pamiętam jak mnie tatuś od którego uciekłem wypunktował jak powieliłem schemat i podniosłem do potegi co najmniej trzeciej. Chciałem zwiać nie zwiałem. Moja matka chciała zwiać, nie zwiała, dostała swojego tatuśka w swoim syneczku 🤦‍♂️
                • eagle.eagle Re: Mega ciekawe 12.03.25, 19:21
                  Jezu, jak to dobrze że ja nie mam bliskich relacji z moimi rodzicami, nikt nikogo nie punktuje.
                  Z córką ogarniam na bieżąco wszelkie nasze patologie, choć wiem że i tak kiedyś wybuchnie. Syn... Mam nadzieję że da sobie radę w życiu , trzymam kciuki.
                  • brightsun Re: Mega ciekawe 12.03.25, 19:27
                    Heheh, pewnie nikt nikogo u Ciebie nie punktuje bo może nikt niespodziewanie nie ma nagle czyjegoś z rodziny dziecka na rękach i glowie 😆

                    Uznaję jego prawo do wypunktowania. Sam go punktowałem, podkładałem świnie, miał chłop prawo się na mnie wyżyć i odreagować 😆

                    Jesteśmy kwita 😆 Na razie 😆

                    Tu przyznaję że to był moment kiedy nie tyle skopał leżącego ale pokazał mi że ja naprawdę leżę
    • brightsun Re: Mega ciekawe 13.03.25, 16:01
      Już wiem jak sprawę określić. Zerwanie stosunków może ratować tu i teraz, biezaczke ale nie jest rozpakowaniem bagażu, z nim idzie się dalej i to bez szans Już zrozumienia co jest tym bagażem, jak się tam znalazło.

      Dlatego to działanie niewystarczające. Zerwie się z matką ale z poczuciem niskiej wartości które wdrukowala idzie się dalej. To rozwiązanie relacji a nie problemu z relacja
      • eagle.eagle Re: Mega ciekawe 13.03.25, 16:07
        U mnie wyjście z domu rodzinnego dało mi naprawdę bardzo dużo. Bardzo bardzo. Już w tej chwili nie pamiętam dokładnie jak i co to było ale to było dla mnie zbawienne. Przestałam być codziennie ciągle narażona na moich rodziców, nie musiałam się już uchylać przed ich ciosami - oczywiście i na szczęście słowo ciosy to u mnie przenośnia.
        • brightsun Re: Mega ciekawe 13.03.25, 16:15
          Ale znowu mieszamy systemy walutowe. Wyjście z domu po dorosłe życie to nie jest odcięcie się i zerwanie kontaktu.

          Też wyszedłem kilka miesięcy temu a w sumie zostałem dyplomatycznie wyrzucony 😆, ale nie zerwałem więzi, relacji
          • eagle.eagle Re: Mega ciekawe 13.03.25, 16:48
            Ale nie każdy potrafi zerwać całkowicie kontakty, a przy patologicznych rodzinach nawet wyjście z domu to już jest bardzo dużo. Jest to pierwszy krok do zerwania więzi
            • brightsun Re: Mega ciekawe 13.03.25, 17:02
              Ciągle o czym innym gadamy.

              Nie wyrażam się jasno? 🤷‍♂️

              Wyjście z domu a zerwanie relacji to dwie różne rzeczy. I z rodzin iście patologicznych akurat większość wychodzi bardzo wcześnie.

              Ale sek w tym, że idziesz w narrację emm, a artykuł nie jest o rodzinach patologicznych, najwyżej dys, a najpewniej w ogóle o starych którzy popełnili błędy dość typowe dla całego pokolenia, które z dzisiejszej perspektywy są niedopuszczalne.

              I tak to jest problem. Ja w tym wieku że słyszę ciągle od ludzi powinnam z nią zerwać kontakt albo psychoterapeuta mi tak mówi.

              Część to zrobiła, robi.

              O tyle głupie że to może być jedynie pomoc w rozwiązaniu problemu ale nie rozwiązanie.

              To jest trochę tak jakbym uznał że wystarczy że nie będę brał, pił, żadnej większej terapii mi nie trzeba. Problem solved.

              Problem dziecka nie jest w tym jaki jest rodzic. Problem jest w tym co ten rodzic dziecku zrobił. Poza odcięciem się trzeba się na tym skupić. Zerwanie może pomóc ale może też to utrudnić.

              Nie może być celem co najwyżej środkiem do niego, ale problemów siana we łbie nie rozwiąże, bo to relacja w której siano się mocno ukorzenia

              • eagle.eagle Re: Mega ciekawe 13.03.25, 17:32
                Sorry, ale nie czytałam artykułu, ja piszę tylko to co sama przeżyłam. Nie lubię gdybać ani teoretyzować.
                • brightsun Re: Mega ciekawe 13.03.25, 17:43
                  No to tak bez gdybania.

                  Ja taką decyzję podjąłem z nikim nie weryfikując czy moje uczucia wobec ojca są adekwatne. Tak naprawdę zemstą pojechałem. I tak pojechałem, że się przejechałem, bo zemsta to być nie może, za duża żądza i przesłania wszystko
            • brightsun Re: Mega ciekawe 13.03.25, 17:08
              Dalej jeszcze jest to, że z różnych przyczyn ale zdarza się że nasze odczucia są nieadekwatne bo czegoś nie rozumiemy. Odetniemy się to i tak nic nie da bo niezrozumienie pójdzie z nami.

              Żeby sobie pomóc odciąłem się od ojca. Okazało się że zamiast się odciąć bo nic dobrego z tego nie wyszło, powinienem z nim siąść i po męsku pogadać a nie uciekać od problemów naszych relacji.

              To się dzieje. Ludzie mówią nie, nie wyznaczę granic, nie umiem, nie powiem co mi leży na sercu, łatwiej zerwać kontakt.

              To jest bezpośrednio związane z nie pójdę do serwisu, wyrzucę, kupię nowe.

              Tylko do ch wafla, męża żonę możesz mieć nowych. Starych nie.
              • brightsun Re: Mega ciekawe 13.03.25, 17:30
                Przy czym nie potępiam. Czasem trzeba. Przy patoli niemal koniecznie.

                No ale to nie jest antidotum na poradzenie sobie ze sobą, tylko czasami dopiero wstęp do czegoś czego nie można pominąć. To poradzenie sobie ze zła relacja, której się już nie chce albo nie ma względem niej oczekiwań. Strasznie trudno wyrobić w sobie zgodę na brak oczekiwań wobec starszych, zaakceptować brak prób.

                Dlatego to wszystko wymaga mocnej poduszki terapeutycznej zanim terapeuta powie zrywaj. To jest kosztowne psychicznie nawet przy złych starych. A do tego wdrukowuje czasem zły schemat i może uniemożliwić zrozumienia siebie i schematów które najpewniej bez pomocy się powieli
                • eagle.eagle Re: Mega ciekawe 13.03.25, 18:10
                  Ja jestem chyba bez uczuć wyższych. Naprawdę nie miałabym problemu zerwać więzi z rodzicami. Np jakbym wyjechała do innego miasta nie miałabym ani ochoty ani nie czuła obowiązku do nich nawet dzwonić.

                  Ja też mam coś takiego że wolę uciec niż wyjaśnić. Poza tym moim rodzicom nie da się nic wyjaśnić bo to nic nie da, było minęło. Ja ich nie lubię za to jacy są teraz, chociaż nie mogę złego słowa powiedzieć o nich.
                  • brightsun Re: Mega ciekawe 13.03.25, 18:22
                    Jeśli nie miałabyś problemu zerwać to nie więź 🤷‍♂️

                    A metoda uciec nie wyjaśnić jest bardzo fajna ale dopóki nie dzieje się tak, że brak krótkiego wyjaśnienia kończy się jeszcze większym wyjaśnieniem albo jeszcze cięższymi konsekwencjami.

                    Na terapii cały czas wałkuję takie rzeczy, przewalkowalem sobie na przykład jak inne byłyby moje wyjaśnienia siedem lat temu od tych którym musiałem sprostać ponad rok temu.

                    Odwaga cywilna nie jest łatwa ale ułatwia życie.
                    Zdarza się że bez niej nic się nie wysypie ale to chyba total rzadkość.
                    • eagle.eagle Re: Mega ciekawe 13.03.25, 18:28
                      Mówiłam że zerwałam więź z nimi to ty mi zacząłeś wmawiać że tylko kontakt.


                      Pewnie masz rację że brak wyjaśnień często jest gorszy od tej kłótni wywołanej wyjaśnieniami, czy też przyznaniem się do winy.
                      Nie mówię że nie. U mnie nic takiego nie miało miejsca , nigdy nie miałam takich nieporozumień.

                      • brightsun Re: Mega ciekawe 13.03.25, 18:40
                        Pewnie należysz do tych mądrych, którzy wiedzą nie chcąc się tłumaczyć nie pakują się w problemy.

                        I ja zazdraszczam, bo ja to się zawsze wrypie 🤦‍♂️
                        • eagle.eagle Re: Mega ciekawe 13.03.25, 18:54
                          Nieeee, ja po prostu jestem bez uczuć wyższych ;) i nikomu się nie tłumaczę z moim błędów, jak również sama ponoszę ich konsekwencję.

                          Robię mnóstwo błędów.
                          • brightsun Re: Mega ciekawe 13.03.25, 19:10
                            Ale wiesz, samo to że sama możesz unieść konsekwencje jednak świadczy że popełniasz błędy na jakie Cię stać.
                            I to jest mega mega pozytywne.

                            Ja np bez innych teraz nie jestem w stanie w ogóle funkcjonować 🤦‍♂️
                            • eagle.eagle Re: Mega ciekawe 13.03.25, 19:17
                              Dlatego ty narazie nie myśl o tym aby się od nich odciąć 😁.
                              • brightsun Re: Mega ciekawe 13.03.25, 19:27
                                Heheh, dobre 😆

                                Nie zamierzam, bo to naprawdę jest kawał porządnych, uczciwych, lojalnych i troskliwych ludzi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka