Dodaj do ulubionych

Relacje z klientami

09.02.26, 21:16
Cześć. Od kilku lat pracuję w banku, jestem z tej pracy zadowolona, bo mam wpływ na moje wynagrodzenie, a to jest dla mnie najważniejsze. Nie brakuje mi niczego oprócz łatwości nawiązywania relacji z klientami. Jestem typem służbistki, stawiam na profesjonalizm i przekazanie wszystkich informacji o produkcie oraz kosztach. Jestem miła i uprzejma dla klientów, ale nie potrafię skupić się na formie emocjonalnej spotkań z nimi. Bo po prostu w to nie wierzę. Czasem zdarzy się jakiś klient, którym nawiążę fajną relację, ale zawsze ale to zawsze coś pójdzie później nie tak, np. klientowi, zablokuje kartę za granicą mimo, że to nie moje wina, więc poczucie zażenowania każe mi ograniczyć się do służbowego spotkania. Moja przełożona (już druga) widzi to z boku i stara mi się pomóc,ale dla mnie relacje z ludźmi, którzy przychodzą i opowiadają często niestworzone historie i myślą do tego, że są zabawni... Ja nie potrafię udawać i wczuć się w ich sytuację lub po prostu pośmiać się. Jestem sztywna u zestresowana, nie wiem co powiedzieć, a oni to widzą. Wyniki miałam kiedyś super, potem przenieśli mnie do oddziału na wiochę, gdzie wszystko padło i nie może wstać. Nie jestem typem bankowca, który musi za wszelką cenę coś wcisnąć, bo w mojej obecnej placówce są dość liberalne zasady i nikt nie stoi mi nad głową ile dzisiaj masz a czemu nie masz. Jestem w tej pracy, bo ja lubię, mogę w nią uciec, ale przede wszystkim zarobki są dobre. Zawsze mówię, że nie mogłabym mieć pracy z tą samą miesięczną pensją w jakimś nudnym biurze. Teraz dostałam taką propozycję. Czy ktoś ma podobny problem?
Obserwuj wątek
    • brightsun Re: Relacje z klientami 09.02.26, 21:59
      Hm dla mnie trochę problem dziwny, bo lubię te pracę ale jej nie lubię. 😆

      No dopszsz, pieniążki lubisz, kapustkę z kontaktu z ludźmi a nie ludzi. I jak nie chcesz wchodzić w czucie ludzi a być wyłącznie merytorycznie informacyjna to tylko urząd ale wtedy bez zasmażanej kapustki, o schabowszczaku nie wspominając 😆

      Nie ma komercyjnych usług bez otwarcia na kontakt chociaż tak serio to też mitem jest jakim uniżonym czea być, często kultura i merytocznosc klientowi zupełnie wystarczają.
      • brightsun Re: Relacje z klientami 09.02.26, 22:04
        Btw miałem kiedyś robotę w której z klientami waliłem grube dupo-godziny, wiedziałem o nich wszystko albo zupełnie nic. Mega fajne śmieszne. To się po prostu lubi lub nie. Skille można porobić ale jak się we krwi nie ma to tylko zasmażana kapustka będzie fajna bo nie te węgle obok 😆
        • chocolate_dog123 Re: Relacje z klientami 09.02.26, 23:41
          Ale ty dupczysz kocopoly.
          • brightsun Re: Relacje z klientami 10.02.26, 08:20
            Ja dupcę, nie dupczę. Tak się geograficznie złożyło. Ale Ty sobie dupcz do woli jak Ci czea a czea jak widać
      • afq Re: Relacje z klientami 10.02.26, 05:45
        bank to jest jednak troche urząd
        poza procedure nikt nie wyjdzie
    • chocolate_dog123 Re: Relacje z klientami 09.02.26, 23:55
      Gdy nie masz żadnej innej pobocznej roboty to można urządzać sobie słodkie pitu pitu z klientem. A gdy wiesz, że masz tez inna robotę do wykonania to chcesz tylko jak najszybciej pozbyć się osoby. Najlepsi są klienci ogarnięci i skoncentrowani na szybkim rozwiązaniu problemu, bez zbytniego pierdzielenia o pobocznych rzeczach. Bank to nie pogaduszki przy herbatce z klientem. To też nie salon fryzjerski ani kozetka u psychiatry, gdzie ludzie zazwyczaj sie wygadują. Na wiosce to raczej nie wciśniesz za wiele produktów.
      • aaabbb000 Re: Relacje z klientami 10.02.26, 20:01
        Dokładnie. Najgorsi są klienci, którzy nie mają co robić z czasem i nie można się ich pozbyć, bo mimo, że są dawno obsłużeni to ciągle coś gadają nie patrząc na to, że jest kolejka. To nawet nie rozmowa tylko monolog, który trwa i trwa...
        • brightsun Re: Relacje z klientami 11.02.26, 12:58
          Nie lubisz po prostu pracy z ludźmi, może samych ludzi. Chcesz być profesjonalna ale nie do końca jesteś wartościując i oceniając klientów- to nie jest Twoja kompetencja.

          Czuć pretensje do świata że tłumy gawiedzi musisz obsługiwać. Na strukturach banków nie znam się jakoś mega ale wiem że w wielu jest tak że jak serio ma się kompetencje to od okienka się odchodzi, staje się opiekunem klienta vip, który się umawia na konkretne godziny.

          No to może zmień bank jak u Ciebie tak nie ma. A jak jest to czemu Cie nie ma w zamkniętym pokoiku tylko jak wynika z opowieści siedzisz przy okienku?

          Zawsze możesz spróbować pogadać z szefostwem w czym byś się spełniała
          • aaabbb000 Re: Relacje z klientami 11.02.26, 21:33
            Ma być w niedługim czasie stanowisko VIP, gdzie biorą mnie pod uwagę. Nie mam pretensji do nikogo, bo sama tą pracę wybrałam. Wręcz gdy inni pracownicy narzekają na plany to mówię im, że zatrudniając się tutaj wiedzieli jak jest.
            • brightsun Re: Relacje z klientami 12.02.26, 16:57
              O to super, to powodzenia 🤜🤛
              • aaabbb000 Re: Relacje z klientami 16.02.26, 21:43
                Dziękuję
    • afq Re: Relacje z klientami 10.02.26, 05:44
      ja tam lubie jak przychodze ze sprawą i dostaje konkret bez popitalania
      i na prawde doceniam jesli zadnych pobocznych produktów mi przy tym nikt nie wciska

      ale na czym problem polega?
      czy ty chcesz zmienic swoj stosunek do klientów? czujesz ze chcialabys zeby te kontakty wygladaly inaczej?
      czy rozmawiamy o tym jak dogodzic twoim przelozonym?
      • aaabbb000 Re: Relacje z klientami 10.02.26, 19:54
        Raczej chciałabym zadowolić szefostwo, bo nie potrafię zmienić sposobu rozmowy z klientem, ja jestem rzeczowa i chcę być profesjonalna. Choć staram się zmienić coś w rozmowie, żeby była luźna to czuję, że to z mojej strony nienaturalne i że się osmieszam. Chcę tam dalej pracować, ale czuję się obserwowana i moje rozmowy z klientami są podsłuchiwane. Ja sama wolę konkretną obsługę, gdzie ktoś wytłumaczy mi kwestię, w której przyszłam, a nie próbuje mnie nakłonić do opowiadania o jakichś przyziemnych rzeczach. Uważam w ogóle, że najlepiej pracować w segmencie klienta premium, bo tam to jest konkret, klient wie czego chce i nie przychodzi na pogaduszki tylko załatwić sprawy biznesowe.
        • chocolate_dog123 Re: Relacje z klientami 10.02.26, 20:16
          Podsłuchiwane są twoje rozmowy na słuchawce - wciskanie produktów - czy rozmowy na żywo?
          Jeśli na żywo, to maskara. Można to tak podsłuchiwać rozmowy bezpośrednie jeśli nikt z klientów nigdy nie składał na ciebie skargi?
          • chocolate_dog123 Re: Relacje z klientami 10.02.26, 21:04
            Dlatego chyba będę omijać banki szerokim łukiem. Nie chciałabym żeby ktoś, bez uprzedzenia mnie o tym wcześniej, nagrywał moja rozmowę z pracownikiem banku a potem puszczał to na szkoleniach jako materiał poglądowy.
            W telefonie przynajmniej konsultant mówi "uprzedzam że nasza rozmowa będzie nagrywana".

            Niech żyje bankowość internetowa.

    • palonemaslo Re: Relacje z klientami 17.02.26, 22:00
      Ja mam podobnie w wielu interakcjach społecznych. Właśnie ta sztywność, że nie jestem w stanie się wczuć w to co mówi taka osoba, mam to gdzieś i mnie to nie bawi... ciężko jest czasem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka