Dodaj do ulubionych

Durna sytuacja

IP: *.cs.bialystok.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.04, 22:50
Nie wiem czy warto pisać o tym na forum...taka sytuacja kochasz kogoś, może
to jeszcze jest młodzieńcze i naiwne, angażujesz się i z tym facetem
przeżywasz swój pierwszy raz _ oczywiście on zapewniał o swojej miłości, a
ona naiwna wierzyło, rozstają się bo on tak naprawde kocha inną,,,więc ona
przeżyła w swoim życiu coś bardzo trudnego - ale chyba nie powinna czuć się
winna?
Spotyka po latach innego mężczyzne który też jej się podoba, ale początkowo
rozmawiają przez gg tak zwyczajnie, bo nie wiedzą że mają zamiar się spotkać,
ona nie zdradza szczegułów ale wygaduje się z tamtego byłego faceta,
po jakimś czasie spotykają się - a on zaczyna wyciągać jej przeszłość,
nie pyta jej nawet, ale sugeruje że powyciągał jakieś przykre wnioski,
że była naiwna , że dała się skrzywdzić...ona z nim zrywa, a on ją zapewnia
że pomimo świństw które jej próbował wmówić itak ją lubi , hehe...

Mam takie pytanie, może wina była tej dziewczyny zbyt wiele powiedziała
obcej osobie,
ale czy dziwne jest że czuje nienawiść, i jeszcze dlaczego niektórzy faceci
potrafią być aż tak okrutni, to nie jest dokońca jej wina że zakochała się
tak naiwnie, poza tym tych pare ładnych lat temu była jeszcze bardzo młoda,

jak można tak ranić kogoś , i jednocześnie najzywczajniej w świecie mówić że
się go lubi,
gdzie jest błąd tej dziewczyny, może zabardzo szuka miłości...ale czy ma
ona być teraz nieufna w stosunku do każdego poznanego mężczyzny, ma
zrezygnować z zaangazowania się w coś znowu?
Obserwuj wątek
    • rezzz Re: Durna sytuacja 25.11.04, 23:41
      Co za moda teraz zeby o sobie w trzeciej osobie pisac albo jakos bezosobowo...
      W jaki sposob wyciagnal twoja przeszlosc nie pytajac? Wygadalas sie? Jakie
      przykre wnioski wyciagnal, ze bylas naiwna i dalas sie skrzywdzic? Tak wlasnie
      chyba bylo. Chyba masz jakis zal do facetow, z tego co napisalas ten drugi -
      ciekawski gosc niekonieczny byl okrutny.

      Nastepnym razem wiecej sie usmiechaj i mniej mow.
      • Gość: Gość Re: Durna sytuacja IP: *.cs.bialystok.pl / 80.51.121.* 26.11.04, 00:53
        nie chodzi mi o to jak ubrał w to słowa, zaczął mi zadawać dziwne pytania,
        np. takie jak często po kłótniach znowu wracaliśmy do siebie, może myślał że
        jakoś ten związek wogóle nie miał podstaw przyjażni...sama teraz w to zwątpiłam
        po latach,
        bo pomimo czułych gestów, to tamten mężczyzna mnie nie kochał, tyle tylko że z
        mojej strony tak właśnie to wyglądało,
        temu drugiemu nie wygadałam się,,, jednak on zapytał o tą męską wersje
        zdarzeń,
        że facet mi słodził ,,,a tak naprawde pewnie chodziło mu o to żeby mieć się do
        kogoś przytulić,
        to czy ten drugi który tak bardzo mnie lubi, powinien wypytywać mnie o
        przeszłość, o której ja sama chciałabym zapomnieć , bo jest dla mnie zabardzo
        bolesna.
        Nie opowiadałam mu , rozmowa ta ograniczała się do tego ,..byłam z chłopakiem,
        był moim pierwszym chłopakiem byłam w nim zakochana
        - ale ten drugi szukał chyba sposobu na podpuszczenie mnie i dowiedzenie się o
        tych intymnych szczegółach, o których sama bym chciała zapomnieć
        - to była normalna rozmowa , ja go pytałam o to jak rozstał się ze swoją
        dziewczyną, więc on mnie chciał zapytać o tych byłych ,,,,, a potem po jakimś
        czasie to wyciągnoł
        ...zgadzam się że lepiej facetowi nic nie mówić na temat przeszłości, to jest
        najlepsze wyjście.
    • Gość: Jago Re: Durna sytuacja IP: *.telsten.com / *.telsten.com 26.11.04, 00:12
      Kobieto do kogo ty czujesz nienawisc?
      Do kogos kto stwierdzil prawde? To ze bylas naiwna nie jest niczym zlym.
      A sadze ze ty tak wlasnie uwazasz skoro rani cie to wspomnienie.
      A swoja droga powierzajac komus swoje sekrety trzeba byc pwenym tej osoby lub
      liczyc sie z z konsekwencjami np. niezrozumieniem, zbagatelizowaniem, czy nawet
      zranieniem. Glowa do gory i spojrz na siebie z usmiechem. Jeszcze nie raz
      bedziesz w zyciu naiwna i nie potepiaj siebie za to.
      • Gość: gość Re: Durna sytuacja IP: *.cs.bialystok.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.04, 00:59
        słuchaj chodzi o to, że on chyba wszystkiego się domyślił,
        ja jemu nic nie mówiłam, dlatego to mnie zabolało....jakim prawem ktoś stara
        się ze mnie wyciągać takie rzeczy, jak nawet nie starałam się, nie próbowałam
        z nim poruszać takiego tematu,
        wyglądało na to że szuka moich słabych stron, tylko po co ???
        Żeczywiście to wspomnienie to słaby punkt, mogłam do tego wykorzystania nie
        dopuścić...dlatego że znaliśmy się krótko, czy ten pierwszy raz z
        nieodpowiednią osobą nie powinien być dla mnie drażliwą sprawą, nie wiem -
        chyba powinien być, bo w jakiś oszukiwałam się sama że coś z tego będzie,
        bo to nie była tylko pierwsza miłość w sensie przyjażni.
        • Gość: Gość Re: Durna sytuacja IP: *.cs.bialystok.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.04, 01:03
          on był cztery miesiące po rozstaniu ze swoją byłą dziewczyną, mogłam czówać
          nad sytuacja, chociaż zakochałam się odejść od niego,
          nie wierzyć w zapewnienie że mnie kocha, bo to były tylko słowa,
          wygląda na to że to ja zabrałam sie zanieodpowiedniego faceta, a nie odwrotnie
          - w jakiś czas czuje się za tamtą sytuacje winna, w jakiś sposób zmarnowałam
          sobie część życia zakochojując się i angażując z niewłaściwą osobą
          ...i nigdy bym nie pomyślała że tym mi potem ktoś rzuci w twarz.
          Nie wiem czy powinnam teraz komukolwiek zaufać:(
    • Gość: V Re: Durna sytuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 00:27
      ...ona z nim zrywa, a on ją zapewnia
      że pomimo świństw które jej próbował wmówić

      hehe, to zadne swinstwa tylko czysta prawda
      • Gość: Gość Re: Durna sytuacja IP: *.cs.bialystok.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.04, 01:09
        prawda, to prawda ...ale jak na kimś Ci zależy nie mówisz o takich rzeczach,
        nie wyciągasz błędów jakiejś osoby z przeszłości, żeby przedstawić ją w jakimś
        gorszym świetle,
        to już nikt nie ma prawa czerpać jakąś mądrość życiową z własnych porażek,
        i pogrzebać gdzieś to w przeszłości , nie wracać do tego...

        ja właśnie próbowałam poznać kogoś nowego, nie zależało mi na wspominaniu tego
        co było w przeszlości,
        ciekawe komu z was spodobała się taka zabawa, wyciąganie wszych błędów i
        porażek z przeszłości,,, przez osobe która rzekomo Was lubi, moim zdaniem
        bezsensu.
        I jeszcze jedno ja wcale nie chce czuć nienawiści, tylko tak jest.
        • Gość: Gość Re: Durna sytuacja IP: *.cs.bialystok.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.04, 01:19
          Cała sytuacja była dziwna i trzeba było z nim od razu zerwać, ale chciałam dać
          szanse tej znajomości, myślałam ze może jestem zabardzo uprzedzona, podejżliwa,
          nie będe kogoś oceniać odrazu
          ,,,niestety ale facet strasznie drążył od drugiego naszego spotkania temat
          pieniędzy, wypytywał o wszystko z tym związane, ile zarabiam, ile mam na
          koncie, naco mnie stać,
          i przy tym wszystkim, pomimo wszystko był bardzo sympatyczny
          ...jakoś strasznie mnie po tym poranił, głupimi oskarżeniami że to że nie
          wyszło to moja wina, ja naprawde niczego przykrego mu nie powiedziałam
    • Gość: Kinga Nie zdradzaj nikomu swoich sekretow IP: 5.5R* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 26.11.04, 02:04
      Moja droga glowa do gory. Nie zrobilas nic zlego, z czego mialabys sie
      komukolwiek spowiadac.Zrobilas tylko blad mowiac o swojej mlodzienczej i
      nieszczesliwej milosci, a raczej o jej szczegolach temu "oslowi". To absolutnie
      twoja sprawa czy z tamtym facetem spalas czy nie. Na przyszlosc absolutnie!!!!!
      nie zdradzaj szczegolow swoich doswiadczen seksualnych jakiemukolwiek facetowi.
      Napewno spotkasz tego wlasciwego chlopaka pewnego dnia. Takiego ktory bedzie
      cie nie tylko szczerze lubil, ale i kochal i szanowal i dbal o twoje dobre
      samopoczucie. Zaufaj mi i zaufaj jemu, ale pamietaj on nie musi wiedziec
      wszystkiego.
    • vielonick Re: Durna sytuacja 26.11.04, 02:30
      jedno pytanie: po co "ona" opowiedziala komus cos o czym chciala zapomniec?
      chyba nadal jest naiwna....

      jak sie do kogos nie ma zaufania to sie mu nie zwierza
      z intymnych szczegolow
      a skoro facet okazal sie dupkiem po co sie przejmowac jego opiniami?

      z drugiej strony: ten facet naprawde nie musial miec nic zlego na mysli
      a ona zgodnie z regula "uerz w stol a nozyce sie odezwa"
      zareagowala zbyt nerwowo na jego uwagi mowione w dobrej wierze
      zeby no nie wiem byla ostrozniejsza czy rozsadniejsza w przyszlosci?

      moze wystarczy to z nim wyjasnic...?
    • Gość: Gość Re: Durna sytuacja IP: *.cs.bialystok.pl / 80.51.121.* 26.11.04, 11:11
      Jeszcze raz podkreśle nie mówiłam mu o intymnych szczegółach tego poprzedniego
      związku, powiedziałam tylko że zostałam wykorzystana w przeszłości....ale to
      chyba też było zbyt wiele.
      Rozmowa ta miała miejsce w czasie kiedy myślałam że nigdy z tym chłopakiem nie
      umówie się na randke, poznałam zupełnie obcego mi faceta na gadu gadu ,
      chciałam wygadać się i poznać czyjąś opinie, a i tak nie zdradziłam intymnych
      szczegółów,
      chyba moim największym błędem było to że wogóle chciałam z nim się po tych
      rozmaowach na gg zacząć spotykać.
      • Gość: ba Re: Durna sytuacja IP: *.158.240.220.dsl.comindico.com.au 26.11.04, 11:30
        > chciałam wygadać się i poznać czyjąś opinie, a i tak nie zdradziłam intymnych
        > szczegółów,
        > chyba moim największym błędem było to że wogóle chciałam z nim się po tych
        > rozmaowach na gg zacząć spotykać.

        chyba raczej to,ze "chcialam (...) poznac czyjas opinie", nie sadzisz?

        teraz tez, chcesz poznac czyjas opinie...

        przeciez to jest Twoje zycie, do diaska!

        przestan uzalezniac sie od opinii innych!

        trzeba zaczac podejmowac autonomiczne decyzje...

        i ponoszac ich konsekwencje uczyc sie czegos o innych... i O SOBIE

        PRZEDE WSZYSTKIM O SOBIE....


        • Gość: Gość Re: Durna sytuacja IP: *.cs.bialystok.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.04, 11:55
          problem w tym co ja tak naprawde myśle o sobie...sama odpowiadam za swoje
          życie,
          a czuje że w tym uczuciowym życiu zrobiłam wszystko nie tak jak trzeba,
          w tej sferze życia ponisłam porażke, popełniałam sama błędy,
          skoro są to autonimiczne decyzje za tą część za którą sama jestem
          odpowiedzialna nie moge tak sobie poprostu zwalić wine na swojego faceta,
          zresztą jak mam to zrobić skoro kiedyś go kochałam, jak moge oskarżyć
          człowieka do którego coś czułam_ mówie o tej pierwszej nieszczęsliwej miłości?
          • Gość: Gość Re: Durna sytuacja IP: *.cs.bialystok.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.04, 12:02
            nie umiem się pogodzić z tym że tak mało rozmawialiśmy ze sobą o sprawach
            trudnych, może ta prawda szybciej do mnie by dotarła...że nie ma szans , ja
            jestem tą drugą dla niego, i nigdy nie będe tą pierwszą w związku,
            łudziłam się i oboje w tym trwaliśmy, a od tego czasu on mnie omija tak bardzo
            zdaleka jak chodzący swój wyrzut sumienia
            ..przez co czuje się jeszcze bardziej winna, a wszystko przez to że miałam
            obawy, bałam się rozmów o uczuciach_ nawet gdy miałam do swojego chłopaka
            zaufanie, to bałam się że prawda zabardzo mnie zaboli i unikałam trudnych
            rozmów,
            dlatego moja wina tutaj jest zbyt oczywista :( sama sobie nabruzdziłam na tym
            etapie mojego życia, pozwoliłam sobie być tą drugą, i wmówić że jestem kochana,
            głupio mi że się zakochałam i nie umiałam bardziej trzeżwo do tego podejść :(
          • Gość: ba Re: Durna sytuacja IP: *.158.240.220.dsl.comindico.com.au 26.11.04, 12:17
            przestan myslec w kategoriach winy

            Nie ma potrzeby zwalac winy "na swojego faceta"
            (przepraszam za cudzyslow, nie znosze slow "moj facet,swojego faceta, ot taka
            prywatna antypatia)


            pomysl czego sie z tych swoich bledow mozesz sie nauczyc.
            • Gość: Gość Re: Durna sytuacja IP: *.cs.bialystok.pl / 80.51.121.* 26.11.04, 12:43
              dzięki masz racje.
    • Gość: Gość Re: Durna sytuacja IP: *.cs.bialystok.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.04, 11:21
      rozgrzebał jakieś tam moje stare rany to wszystko, nigdy więcej drugiemu
      człowiekowi nie powiem o tych przeżyciach z przeszłości.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka