Gość: lena Re: chcę umrzeć IP: *.chello.pl 11.05.02, 00:05 Bo po raz kolejny zawiodlam sie. Zostalam porzucona. Bez powodu. Nie rozumiem. Chcialabym wylaczyc swoj mózg, zasnąć i juz sie nie obudzic. Chciałabym miec tabletki przy sobie, bo nie chce, zeby to , co chciałabym zrobic bylo spektakle. Wyję. Chodze po mieszkaniu i po prostu wyję. Już nie placzę, bo nie mam czym. Nie rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: chcę umrzeć 11.05.02, 00:31 Nie rozumiesz porzucenia? Czy swojej reakcji? czy bardziej tego, jak do tego doszlo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lena Re: chcę umrzeć IP: *.chello.pl 11.05.02, 00:37 Nie rozumiem, bo wszystko bylo dobrze. Idealnie. To sie stalo nagle. Nie powiedzial mi tego wprost, ale ja czuje, ze to jest koniec. Pewnie nie ma odwagi, zalosny typ. Nigdy nie maja odwagi powiedziec prosto w oczy, ze cos jest nie tak, tylko wciskaja slodkie slowka a i tak za plecami kombinuja jak sie wycofac, kiedy dziewczyna sie juz zaangazuje. Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: chcę umrzeć 11.05.02, 00:43 Ale skoro to sie stalo ktorys raz, to moze jest tak, ze po prostu Ty cos gdzies przeoczylas? Moze tobie sie wydawalo, ze jest idealnie, a wcale tak naprawde nie bylo? Odpowiedz Link Zgłoś
grafka Re: chcę umrzeć 11.05.02, 01:00 Daj sobie po prostu czas, a przejdzie. Mnie tak pewien meski typ (a kiedys zawsze myslalam o nim zawsze per "moj misiu") rok temu doprowadzil do depresjo-apatii. Po pracy kladlam sie na kanapie i gapilam w sufit, zastanawiajac, co ze mna nie tak, ze on mnie nie chce. A tez bylo przeciez "idealnie". No i trudno, raz ktos mnie nie chce raz ja kogos. Takie zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sławek Re: chcę umrzeć IP: 213.186.93.* 11.05.02, 00:58 Co stało się nagle ? To że poczułaś że coś jest nie tak ? Skoro on nic nie powiedział to nie masz pewności że to koniec. Może nadinterpretujesz jego zachowanie ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ata Re: chcę umrzeć IP: *.mpips.gov.pl 11.05.02, 10:26 Z powodu jakiegoś żałosnego, nieodpowiedzialnego dupka?!?!?!?!?! A kto tu jest ważniejszy? On czy Ty? Lena, wierz mi - wiem, co mówię. I nie umieraj, tylko odezwij się, pogadamy. Odpowiedz Link Zgłoś