Gość: Kwiat
IP: 212.244.51.*
15.05.02, 09:53
Witam Wszytskich,
ostatnio uslyszlaam przykra historie i o zdardzie chlopaka z kolezanka swoja,
ktora dodatkowo, byla takze znajoma zdradzonej, ale oczywiscie przez meza sie
poznaly.a najgorsze ze to babsko staralo sie przyjaznic ze zdradzona.:-(((
zaczelam sie zastanwiac i nasunelo mi sie pytanie:
czy w zyciu jest tak, ze trzeba uwazac i pilnowac kolezanek swojego partnera??
ze nie mozna spokojnie myslec, ze kobiety ktore zna to sa TYLKO kolezanki i
nawet jak mu sie podoba fizycznie to nie bedzie nas z nia zdradzal??
ze jak lubi jakas kolzezanke to trzeba miec oko, czy przypadkiem nie
zaprzyjazni sie tez z nami a potem zabierze faceta albo gorzej jezlei my nie
znamy tej kolezanki, z ktora nasz partner od czasu do czasu sie spotyka??
jak to jest w tym zyciu??
ja zawsze bylam spokojna o kolezanki chlopaka, wszytski znalam, mniej lub
bardziej... nawet widzialam kiedy ktorejs on sie podobal tez inaczej:-))
jednak nie martwilam sie nigdy, bo uwazam ze kazdy musi miec swoich znajomych
wsrod plci przeciwnej, ktore bardzo lubi itd ale nic wiecej.
wszystko mi sie poplatalo jak uslyszalam ta historie
a jakie jest wasze zdanie??
Kwiat