qw5
27.12.04, 15:37
mi też się pojawił, pierwszy w tym roku, jakby nie mógł zaczekać te parę dni,
żeby nie psuc statystyk.
Chodzi mianowicie o to, że muszę iść do lekarza o nieprzyjemnie brzmiącej
specjalności : dentysta. Problem polega na tym, że krępuję, powiem nawet
więcej lękam się mu telefonicznie zaanonsować, a jeden wstrętny ząb zaczyna
mi o tym uparcie przypominać. Tak się łudzę, że jak zadzwonię, to może się
okaże że pan ma urlop, albo zajęte terminy, ale jeśli będzie akurat wolny...Aj
PS
Przepraszam, że to nie o zdradzie, następnym razem się poprawię.