Dodaj do ulubionych

do kochanek

IP: *.wmc.net.pl 01.01.05, 23:35
Może to niepoważne pytanie, ale od dawna chcę je zadać - czy nie przeszkadza
Wam to, ze mąż niekiedy bzyka swoją żonę? Bo chyba nie wierzycie, że tylko z
Wami to robi?
Obserwuj wątek
    • Gość: ? Re: do kochanek IP: *.aster.pl 01.01.05, 23:41
      najpierw obowiązek, a potem przyjemność
    • Gość: mloda 23 Re: do kochanek IP: 82.195.102.* 01.01.05, 23:43
      Nie mysle o tym,wole sie nie zastanawiac nad tym co ON robi ze swoja zona.Nawet
      trudno mi o niej z nim rozmawiac.im wiecej o niej mysle, tym bardziej mi
      przykro.owszem, zdaje sobie sprawe ze kocha sie ze swoja zona..i masz racje,nie
      czuje sie szczesliwa z tego powodu, ale to byl moj swiadomy wybor,zeby byc w
      tym zwiazku,musze ponosic za to wszelka odpowiedzialnosc.
      Wciaz walcze ze soba, bo dla mnie to nie tylko seks,ale naprawde zaczynam cos
      do niego czuc.on w tym momencie jest z zona, choc rozstalismy sie kilka godzin
      temu (razem spedzalismy Sylwestra).dzis sie nie zobaczymy, i , prawdopodobnie
      dzis w nocy bedzie sie kochal z Nia.......:-(((((
      • Gość: ciekawa Re: do kochanek IP: *.wmc.net.pl 01.01.05, 23:45
        Młoda, czy NAPRAWDĘ musisz?
        • Gość: mloda 23 Re: do kochanek IP: 82.195.102.* 01.01.05, 23:53
          czy musze co????
        • Gość: ciekawa Re: do kochanek IP: *.wmc.net.pl 02.01.05, 00:28
          Napisalaś, że musisz ponosić wszelką odpowiedzialność, czyli tolerowac, jak
          zrozumiałam, sex Twojego ukochanego z żoną. W Twoim poście widzę wiele
          cierpienia, stąd moje "nie musisz".
    • Gość: ryb Re: do kochanek IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 01.01.05, 23:46
      Wbrew pozorom jest to bardzo podniecajace. Nakreca kochanke jak tego baczka, az
      ze stolu spadnie :)
    • Gość: xy2 Re: do kochanek IP: .48.242.* / 80.51.176.* 02.01.05, 00:00
      znam przypadek kobiety ktora wyszla za maz tylko (moze przede wszystkim) po to
      zeby moc zaadoptowac dzieci (wlasnych miec nie mogla), mozna powiedziec ze
      wykorzystala maksymalnie zakochanego w sobie faceta. malzenswto sie rozpadlo
      bardzo szybko natomiast formalnie pewnie nadal istnieje z wiadomych wzgledow.
      kazde z nich bylo z kims innym, wiec nie mozna uogolniac.
      ale zazwyczaj pewnie bywa tak jak mowisz
    • Gość: ona Ciekawa, czemu mowisz o zonych tak brzydko? IP: *.proxy.aol.com 02.01.05, 00:08
      Bzyknie? O fe, jak nieladnie! A wiec mnie to absolutnie nie przeszkadza, bo co
      mialoby mi przeszkadzac? Ciekawa, jedno jest pewne, ZADEN maz majacy taki seks
      w domu, jaki ma z kochanka, nie bedzie mial kochanki. A wiec, jaki seks moze
      miec moj kochanek w domu, skoro ja jestem i mam sie dobrze? Ma mi przeszkadzac,
      ten seks po ciemku, posmyranie 10 sek po piersiach, spodnie od pizamy w dol i
      do mety? Takie cos mi absolutnie nie przeszkadza. Niektorzy sie onanizuja a
      niektorzy... I tylko mi nie pisz z kad ja wiem, ze tak jest, bo jeszcze raz ci
      mowie, ze zaden maz, majacy zadawalajacy seks w domu, nie bedzie szukalo
      kochanki.
      • Gość: ryb Re: Ciekawa, czemu mowisz o zonych tak brzydko? IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 02.01.05, 00:15
        Ambitny facet zawsze bedzie szukal czegos lepszego, trudniejszego,
        ciasniejszego...o, "innego" - to jest wyraz ktorego szukalem :)
      • Gość: olga Re: Ciekawa, czemu mowisz o zonych tak brzydko? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 00:18
        O jaka ty jesteś głupiutka!!!!Każdy facet to samiec i w domu może mieć
        wspaniały sex a i tak będzie poszukiwał wrażeń. Zawsze bzyknąć nową dupę to
        pewne urozmaicenie. Tak jak każda kobieta jest inna tak i sex z każdą może być
        inny!!! A im tylko na seksie zależy. Żona jest nie tylko do seksu, a kochanka
        tylko do bzykania...
        • Gość: ona Re: Ciekawa, czemu mowisz o zonych tak brzydko? IP: *.proxy.aol.com 02.01.05, 00:30
          Żona jest nie tylko do seksu, a kochanka
          > tylko do bzykania...
          Prawda!! Zona jest nie tylko do seksu. I dlatego musi byc zona, bo ktos musi
          prac, wychowywac dzieci, sprzatac. Bez dwoch zdan, zona jest nie tylko od
          seksu. A czy kochanka jest tylko od "bzykania". Tu moglabym sie spierac, ale
          nie uzurpuje sobie prawa mowienia w imieniu wszystkich kochanek. No wiesz, sa
          jeszcze prezenty, rozmowy, wyjazdy i takie tam, przyjemne strony tego zycia. A
          seks nalezy do nich bez watpienia, prawda?
          • Gość: Dora Kogo ty oszukujesz? Tylko sama siebie.... ona IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.01.05, 01:47
            A z zona to on nie rozmawia , nigdzie nie wyjezdza i prezentow jej nie nosi?
            Zona tylko pierze, gotuje, rodzi mu dzieci i z nim sypia? Ciekawa jestem jak
            wazna bylas dla swoich rodzic ? Dobrze czujesz sie z tym ze ktos traktuje cie
            jak przedmiot, ktory sie kupuje i wyrzuca jak sie znudzi? Boisz sie byc zona,
            czy tez nikt cie nigdy nie chcial?
        • Gość: xy2 Re: Ciekawa, czemu mowisz o zonych tak brzydko? IP: .48.242.* / 80.51.176.* 02.01.05, 00:32
          widac ze jestes obludna i to strasznie. akceptujesz "kryzys wieku sredniego"
          swojego meza wiedzac ze i tak cie zdradza. ale w tym tkwisz bo tak ci wygodnie,
          bo wypada i unieszczesliwiasz siebie i ludzi dookola (bo jestes zgryzliwa). tez
          bym od ciebie uciekla
          • Gość: Dora xy2 zaburzyl ci sie wizerunek kochanki??? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.01.05, 01:50
            Hej xy2 wystraszylas sie olgi? Czy tez tego ze jestes tylko kolejna d... dla
            faceta(taka sama jak kazda inna)?
      • Gość: ciekawa Re: Ciekawa, czemu mowisz o zonych tak brzydko? IP: *.wmc.net.pl 02.01.05, 00:32
        "niektorzy sie onanizują, a niektórzy...". Gdyby mieli taki w 100% zadowalający
        sex, onanizowaliby się? Oraz "biegli do mety" z żoną?
        • Gość: ona Re: Ciekawa, czemu mowisz o zonych tak brzydko? IP: *.proxy.aol.com 02.01.05, 00:37
          Ciekawa, porzeciez "to" sie nie na darmo nazywa obowiazkiem malzenskim.
          Obowiazek, rozumiesz?
          • Gość: Dora Twoj tylek sie tez moze znudzic, rozumiesz? ona IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.01.05, 01:53
          • Gość: ciekawa Re: Ciekawa, czemu mowisz o zonych tak brzydko? IP: *.wmc.net.pl 02.01.05, 01:57
            Ona,obowiazek, ale jednak dość specyficzny. To nie pranie, zarabianie kasy,
            gotowanie. To intymność, orgazm. Wydaje mi się, że starasz się zmiękczyć
            problem.
      • Gość: ciekawa Re: Ciekawa, czemu mowisz o zonych tak brzydko? IP: *.wmc.net.pl 02.01.05, 02:04
        Dlaczego "bzyknie" jest wg Ciebie obrazą żon? To juz powolutku weszło do
        polszczyzny,tej kulturalnej, potocznej ale kulturalnej.
    • Gość: Dora Kochanka tez czlowiek, chociaz niekochany przez IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.01.05, 01:39
      nikogo. Musi dowartosciowac sie chociaz tutaj. Nie wyobrazam sobie zyc z
      facetem ktory zdradza, ale rowniez nie wyobrazam sobie byc w ponizajacej roli
      kochanki. Mysle ze bycie kochanka to wynik dysfunkcji wyniesionej z domu
      rodzinnego. Nikt kto jest kochany i wartosciowy dla swoich rodzicow nie bedzie
      sie godzil na taka funkcje. Nie pocieszajcie sie ze jestescie wazniejsze od
      zon. Nie jestescie. Faceci traktuja was tylko przedmiotowo, jak zabawke, ktora
      sie kupuje i wyrzuca jak sie znudzi. Oprocz tego ze nie zaslugujecie na to aby
      byc pierwsza i jedyna dla mezczyzny musialyscie wyniesc z domu chyba totalny
      brak godnosci i podstawowy brak zasad moralnych. Swinstwo ktore wyrzadzacie
      innym wroci do was jak bumerang.
      • Gość: xy2 Re: Kochanka tez czlowiek, chociaz niekochany prz IP: .48.242.* / 80.51.176.* 02.01.05, 11:45
        jestes osoba bardzo nieszczesliwa
        • Gość: Dora Re: Kochanka tez czlowiek, chociaz niekochany xy2 IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.01.05, 21:04
          Wrecz przeciwnie jestem bardzo szczesliwa i mam faceta o jakim ty nawet snic
          nie mozesz.Ty powinnas raczej juz sie usamodzielnic bo stara jestes kobieto i
          dalej tkwisz u tatusia ,stad twoje frustracje.
      • carolina22 Re: Kochanka ma dobrze! 02.01.05, 13:34
        u kochana,zdaje sie ze jestes kolejna sfrustrowana zonka ktora takimi tekstami
        rekompensuje sobie brak faceta pod kolderka.zalosne!kochanka nie musi sie
        dowartosciowywac bo to facet ja dowartosciowuje.dysfunkcje?nie dorabiaj tutaj
        pseudo naukowej ideologii bo i tak widac kto sie pod nia kryje-mala,przerazona
        kobietka ,opuszczona przez faceta dla innej-zapewne mlodzsej,ladniejszej i nie
        takiej przerazajaco swietej.
        a twoje pobozne zyczenia o przedmiotowym traktowaniu-to dopiero miodzio:)no
        popatrz jakie te kochanki biedne dziewczatka haha.zyj dalej w swiecie iluzji
        papa
        • Gość: Dora Oj naiwa i glupiutka jestes dzi weczko carolina IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.01.05, 21:10
          To juz widac najlepiej ze dobrze utrafilam jesli chodzi o ciebie. Mamusia i
          tatus nic cie nie nauczyli dobrego??? Musisz jak zlodziejka siegac po cudzego
          chlopa? Zaden cie nie chcial tylko dla ciebie jako osoby? Kochanki to biedne i
          bardzo glupie do tego stworzenia. Fakt. Jestes tego najlepszym przykladem. Bez
          godnosci bez ambicji, po prostu druga kategoria.
    • ewka5 do obu 02.01.05, 07:19
      czy dobre mam wrazenie, ze walcza tu zony z kochankami i kochanki z zonami?
      A gdyby tak za facecikow sie wziac? Za mezow i kochankow. Bo przeciez nie
      zechcecie powiedziec - zony i kochanki - ze owi faceci sa bezwolni, glupi,
      bezrozumni kompletnie, prawda? Maja, zdaje sie, jakis udzial w Waszych i swoich
      zyciach, czyz nie?

      P.S. To cos, co pojac mi wciaz trudno - biora sie za lby kobiety, zamiast za
      leb wziac faceta. Eh, zycie...
      • Gość: Renka Re:terapia kochankowa IP: *.home.cgocable.net 02.01.05, 08:20
        Kochanka spelnia bardzo pozytywna role w malzenstwie bez przyszlosci, tj takim,
        w ktorym zona nie jest prawdziwa kobieta.Zony czasem biora na swoje barki zbyt
        wiele obowiazkow, przez co nie sa w stanie wykonywac najwazniejszego, obowiazku
        bycia kobieta :)Sprytnie wykorzystuja te slabosc kochanki i w sumie wszyscy sa
        chyba zadowoleni, bo nie przypuszczam, ze zona, wiecznie gderajaca i
        narzekajaca, zaniedbana, do tego czesto zmeczona jak pies ciagle sobie
        wyobraza, ze jest atrakcyjna towarzyszka zycia swojego wspolmalzonka.Pewnie,
        mozna razem przez zycie wlec sie jak dwa wymiete kalosze, ale rowniez mozna isc
        razno przez zycie, jak para adidasow, czego zycze wszystkim zonom w Nowym
        Roku :)
        • kobbieta Re:terapia kochankowa 02.01.05, 09:15
          Gość portalu: Renka napisał(a):

          > Kochanka spelnia bardzo pozytywna role w malzenstwie bez przyszlosci, tj
          takim,
          >
          > w ktorym zona nie jest prawdziwa kobieta.Zony czasem biora na swoje barki
          zbyt

          Czy Ty zawsze musisz cos glupiego palnac???
          Na czym polega ta prawdziwosc???
          • Gość: niezmieniajacy sie Re:terapia kochankowa IP: *.dip.t-dialin.net 02.01.05, 09:52
            obled kochankowy...Ludzie czy wy tu swoje mazenia wypisujecie.
            Gdzie te kochanki ,
            gdzie mezowie ktorzy zdradzaja,???????????
            • Gość: alaa Re:terapia kochankowa IP: *.dip.t-dialin.net 02.01.05, 10:12
              w tych czasach coraz czesciej ,
              to mezatki maja mlodego kochanka,
              strasznie duzo jest samotnych wartosciowych mezczyzn,
              ktorzy nie moga znalezc partnerki,
              wola mezatki,
              serio!
              panny wstydzcie sie !!!!!!!
      • Gość: xy2 Re: do obu IP: .48.242.* / 80.51.176.* 02.01.05, 11:47
        nie prawda, nie jestem ani zona ani niczyja kochanka i z nikim nie walcze.
        ale niektory posty sa przerazajace- olga i dora jak panie z radia maryja- rzuc
        kamieniem
        • Gość: a czemu jestes Re: do obu IP: *.dip.t-dialin.net 02.01.05, 11:50
          niczyja?
          bo moze nijaka?
          takie nic !!!!
          ????!!!!
          • Gość: xy2 Re: do obu IP: .48.242.* / 80.51.176.* 02.01.05, 12:30
            bo mam iloraz IQ ponizej 60, jestem nijaka i nikt mnie nie chcial
    • Gość: ciekawa Re: do kochanek IP: *.wmc.net.pl 02.01.05, 11:29
      Wracając do meritum, według Kochanek /z szacunkiem/ sex z żoną to po prostu nie
      sex, gdyż nie uprawiany z "prawdziwą kobietą", tak?
    • Gość: mloda 23 Re: do kochanek IP: 82.195.102.* 02.01.05, 12:20
      to nie prawda, ze w moim rodzinnym domu bylo(badz jest) cos nie tak! Wprost
      przeciwnie,moi rodzice sa wspanialym malzenstwem i zawsze czulam ze bardzo
      kochaja mnie i moje rodzenstwo! Tutaj wychowanie absolutnie nie laczy sie z
      aktualna sytuacja!! Moze sie zdziwicie, ale mam 23 lata i to wlasnie z NIM
      stracilam dziewictwo! Zawsze bylam bardzo odpowiedzialna i rozwazna osoba,a
      kiedy poznalam jego chyba gdzies zatracilam rozsadek... Ale to nie swiadczy o
      tym ze jestem zla, okrutna, i bez uczuc!!!!!!!!!!!
      • Gość: ciekawa Re: do kochanek IP: *.wmc.net.pl 02.01.05, 13:18
        A może to świadczy , że On to drań?
    • carolina22 Re: do kochanek 02.01.05, 13:36
      a w odpowiedzi na pytanie-on juz dawno tego z nia nie robi.nie dosc ze stara[38
      lat]to jeszcze zero inwencji w lozku,zero satysfakcji dla niego.ich zycie
      intymne to przeszlosc jak dinozaury
      • Gość: uuuu Re: do kochanek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 13:54
        uważaj,bo jak się twoja inwencja wyczerpie (w takiej eksploatacji),to zamienisz
        się w dinozaura jeszcze w tym roku.A póżniej to już tylko
        archeologia,poleontologia i wykopaliska auuuuu
        • carolina22 Re: do kochanek 02.01.05, 14:02
          aj!!!!ales mi dokopala!jestem pod wrazeniem!ale do przemiany w dinozaura, plci
          zenskiej [to tak po 30stce]jeszcze mi daleko a o swoja inwencje to juz zupelnie
          sie nie martwie.pa.
          • Gość: juzka Re: do kochanek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 22:41
            ehh...dziewczyny...urodzicie dzieci,pogotujecie troche obiadow,nie pospicie
            troche tzn. przez jakis rok..potem pojdziecie do pracy,bo kariera..i zobaczycie
            jak to fajnie byc KOBIETA i zona...przed wszystkimi zonami chyle czolo,i zwracam
            honor...
            (dla wyjasnienia nigdy nie bylam niczyja kochanka)a kochankom to sie tak
            wszystko ladnie tlumaczy ze zona zmeczona ze lozko nie gra...ale obudzicie sie
            KOCHANKI jak same staniecia sie zonami, czego wam nie zycze...
        • Gość: po co? Re: do kochanek IP: *.dip.t-dialin.net 02.01.05, 14:02
          jej odpowiadasz,
          przeciez to mlode,
          no i ......e

          szkoda slow!
          • Gość: uuuu Re: do kochanek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 14:07
            młode ,nie młode, niech pogaworzy , też jej się należy trochę uwagi i
            gimnastyki palców i mózgu (bo nogi pewnie wyćwiczone)
            • carolina22 Re: do kochanek 02.01.05, 14:15
              zwijaj sie z tej wscieklosci,przyjemne widowisko.
              a mlode,mlode i nie masz na to zadnego wplywu.
              a i nogi i mozg i paluszki-wszystko super sprawne i w dobrym stanie.
              a ty zbieraj lepiej na pokoik w domu spokojnej starosci.
              • Gość: uuu Re: do kochanek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 14:19
                i nawet się wścieka,coś z psychiką nie tak , słabe nerwy? A może nie
                dopieszczone...samo biedactwo sieszi,ani chłopa, ani dziatek, bida!
                • carolina22 Re: do kochanek 02.01.05, 14:36
                  no i po co parafrazujesz moje slowa tandeto zalosna?stara a glupia.
                  na dzieci mam czas a na chetnych w lozku nie narzekam.splyn skwaszona zonko.
                  • Gość: corciu Re: do kochanek IP: *.dip.t-dialin.net 02.01.05, 14:41
                    a co robi panna w niedzielne popoludnie w domu,
                    nie masz lepszego zajecia????
                    (ja w twoim wieku!!!!!)
                    a przykro mi ze cos cie tak dotknelo.
                    ze musisz tutaj pisac ze niedozecznosci!!!
                    • carolina22 Re: do kochanek 02.01.05, 14:47
                      co robie w domu?hahaha.to duzy dom,jest sie gdzie podziac.
                      a co robie?
                      1.odpoczywam po sylwestrze
                      2.korzystam z netu-no jakos tak sie sklada ze nie musze tego robic katem po
                      kafejkach,3.ogladam filmy na dvd
                      4.wieczorkiem ide na spotkanie ze swoim facetem
                      a co ma wiek do przebywania w domu to dopiero niedorzecznosc-zimno jest pozatym.
                      ach!za czasow twojej mlodosci bylo inaczej,czytalam w podreczniku historii...
                      • Gość: corenko Re: do kochanek IP: *.dip.t-dialin.net 02.01.05, 14:51
                        to pocieszajace,
                        ze umiesz czytac,
                        smutna z Ciebie persona!
                        bardzo smutna,
                        zapewne w zyciu spotkasz swoje odzwierciedlenie,
                        i to bedzie to z czym sobie nie poradzisz.
                        to cie przerosnie !!!!
                        • carolina22 Re: do kochanek 02.01.05, 15:00
                          nastepna ktorej sie wydaje ze mnie urazi.mozecie sie zapluc glupie istoty,nie
                          szukam uznania u takich marnych PERSON[boshee!!!co za wokabularzyk posiadamy]-
                          najlepsze jest to wasze swiete oburzenie,zal to mi was.dajcie spokoj nie
                          powielajcie w kolko tych samych nedznych argumentow.szkoda pradu,potem maz sie
                          bedzie darl o rachunki:)))))))))))))
                      • Gość: olga Re: do kochanek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 14:56
                        Dziecko drogie, idziesz się spotkać nie ze swoim facetem tylko z mężem innej
                        kobiety , twój nie jest i nigdy nie będzie. Takie jak ty panowie wybierają
                        tylko do dupczenia, a zenią się z innymi. Cóż żona powinna być przyzwoitą
                        kobietą a dupczyć mozna kazdą chętną panienkę. O facecie też nie za dobrze to
                        świadczy, że mając żone zadaje się z taką jak ty, no ale cóż to tylko samiec...
                  • Gość: uuu Re: do kochanek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 14:45
                    a szkoly jskieś skończone ,że wyrazów się używa ? Bo brak kultury i wychowania
                    już wychodzi. Poziom -twój-swiadczy o twoich chętnych , nawet nie chciałabym
                    ich oglądać z daleka , przewietrz łóżko .
                    Nie będę odpowiadać, ponieważ nan bardziej interesujące zajęcia , pyskówki mnie
                    nie bawią. pa karlocia 22.
                    • carolina22 Re: do kochanek 02.01.05, 14:50
                      a ty przeplukaj sobie miejsca intymne bo zardzewialas tam calkiem.
                      sadzisz po sobie-zwykal prostaczka z LPR.UUUUU co za dno.papa.
                    • carolina22 Re: do kochanek 02.01.05, 14:51
                      a do szkoly sie chodzi smieszna istoto-UJ tak miedzy nami
                      • Gość: uuu Re: do kochanek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 14:57
                        bozze nasz UJ nasz Alma Mater całkiem na psy schodzi! O tempora o mores!
                        Uważaj żebyś na mnie nie trafiła , ja już sobie rocznik twój przypilnuje ty
                        Karolciu .Lektoraty masz, to uważaj żeby dobrze wybrać!
                        • carolina22 Re: do kochanek 02.01.05, 15:03
                          ajaja!!!typowa zolza z dziekanatu.uwaga zla baba-gryzie!!!
                          • Gość: uuu Re: do kochanek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 15:13
                            no widziszi od razu zaczynasz myśleć , będą z ciebie ludzie ,pomyliłaś tylko
                            dziekanat z lektoratem. A wiesz chociaż gdzie jest UJ ?
                            Nie odpisuj, bo muszę zająć się ważniejszymi sprawami niż ty i twoje problemy -
                            kuwetę muszę kotu wyczyścić -rozumiesz?
                            • carolina22 Re: do kochanek 02.01.05, 15:18
                              tak pomylilam dziekanat z lektoratem a ciebie ze sprzataczka.bo to ciebie
                              widzialam ostatnio na uczelni jak dzielnie machalas sciera,nie?
                              mysle ze UJ to 51szy stan w USA,nie myle sie? a jesli nawet to licze na
                              fachowa weryfikacje .
                              nie mow mi co mam robic-bede pisac ile zechce-a ty kysz!zmoro do dachowca-
                              jakie to symptomatyczne.stara panna z kotem.
                              • Gość: karolka??? Re: do kochanek IP: *.dip.t-dialin.net 02.01.05, 15:27
                                a tak wogle -to o co ci chodzi?
                                ty jestes .kochanka?
                                -zona ?
                                -kobieta bez wziecia?
                                kim ty jestes i o co wojujesz,
                                bom zdezorientowana
                                • carolina22 Re: do kochanek 02.01.05, 15:33
                                  kochanka jestem.szczesliwa.i z tego powodu ze nie klade uszek po sobie to ze
                                  mna wojuja .a co problemy z rozumieniem tekstu pisanego?
                                  • Gość: tak Re: do kochanek IP: *.dip.t-dialin.net 02.01.05, 15:37
                                    karolciu,
                                    do wczoraj wieczora balowlam i sie troszku nadwyrezylam,
                                    a to dobrze ze jestes kochanka,
                                    czy nie dobrze?
                                • carolina22 Re: do kochanek 02.01.05, 15:35
                                  pozatym niosac ulge zdezorientowanym acz ciekawym nie wojuje a bawie sie
                                  przednio.pa
                                  • Gość: to Re: do kochanek IP: *.dip.t-dialin.net 02.01.05, 15:38
                                    chyba dobrze ,ze sie dobrze bawisz?
                                    czy to nie dobrze?
                              • Gość: uuu Re: do kochanek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 15:54
                                pomyłka ,pomyłka i jeszcze raz pomyłka,ale robisz się nudna ,brak inwencji (ops)
                                nawet tu ,a ludzi trzeba szanować nawet panią ze scierką , bo widzisz ona ma
                                praacę, a ty nie (no chyba ,że rozkładanie ),szanuj ludzi jeśli czcesz by
                                ciebie szanowano
                                • carolina22 Re: do kochanek 02.01.05, 16:19
                                  a co mnie obchodzi co myslisz,czy sie myle czy nie.jest na 200%tak jak mowie-
                                  tylko mnie utwierdzasz.nudna to ty jestes-mialas nie odpisywac -chyba ze
                                  czyscisz kuwety z predkoscia swiatla.wprawa zawodowa.
              • Gość: corcia Re: do kochanek IP: *.dip.t-dialin.net 02.01.05, 14:33
                starosc nie radosc,mlodosc nie wiecznosc!
              • Gość: corcia Re: do kochanek IP: *.dip.t-dialin.net 02.01.05, 14:33
                starosc nie radosc,mlodosc nie wiecznosc!
    • ewka5 nie do wiary! 02.01.05, 15:53
      no i wzięły się za łby...
      • carolina22 Re: nie do wiary! 02.01.05, 16:20
        nie do wiary jest o 22.30 na tvn.
    • Gość: ciekawa Re: do kochanek - zazdrość a wiek żony IP: *.wmc.net.pl 02.01.05, 17:37
      Śledzę tę dyskusję by zaspokoić ciekawość swą i jak dotychczas zrozumiałam,
      dzięki Karolinie 22-letniej, że nie przeszkadza jej to że Jej facet bzyka żonę
      swą, gdyż Tamta ma lat 38.
      Czy jest zatem jakaś granica wieku żony kochanka, kiedy to jesteście lub nie
      jesteście zazdrosne?
      • Gość: kontra_bas Re: do kochanek - zazdrość a wiek żony IP: *.gl.digi.pl / *.gl.digi.pl 02.01.05, 18:09
        Karolinka nie wie, jak smaczna jest kobieta 38-letnia :)
        Karolinka odkryła swoją seksualność niedawno i jest nią zachwycona.
        Nie wie jeszcze , że ćwiczenie czyni mistrza i 38-latka to ho ho ho :D

        Karolinka , jak będzie w wieku lat 38 przerazi się jakie głupoty wypisywała,
        zwłaszcza, gdy 22 letnia siksa będzie wyrywała jej-wówczas "staruszce"- męża.
        Niech sobie Karolinka wydrukuje swoje wypocinki i poczyta w Sylwestra 2020 !

        A może Żona jest zazdrosna tylko o siedemnastki? Wszak 22 latka to już
        starszawa dupcia ;)?

        • Gość: .... Re: do kochanek - zazdrość a wiek żony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 18:18
          no starszawa już i nawet się nie myje....
          • carolina22 Re: do kochanek - zazdrość a wiek żony 02.01.05, 18:37
            ty przyglupie nawet sie boisz podpisac to jak do takiego zera w ogole mowic?
            widze ze masz zle doswiadzczenia i bzykales[?] brudne panny w zwiazku z czym
            cierpisz na stres pourazowy -nie przypominam sobie zebysmy sie spotkali wiec
            nie wypowiadaj sie na temat mojej higieny.
            mysle sobie ze masz z 15 lat i o seksie wiesz tyle ile przeczytasz w Bravo.dla
            takich jak ty 22 latka jest starszawa-nie dziwie sie zreszta.22 lata skonczylam
            kilka dni temu -wiec dzieki bogu jestem do przodu caly rok i tak!
            • Gość: konta_bas Re: do kochanek - zazdrość a wiek żony IP: *.gl.digi.pl / *.gl.digi.pl 02.01.05, 18:47
              Twój kochanek, Karolinko, też chyba dość próchniasty jest, pewnie także, jak
              jego małżonka około 40-tki.
              On ciebie nie brzydzi? Taki ramol ;D?
              • carolina22 Re: do kochanek - zazdrość a wiek żony 02.01.05, 18:51
                37 lat skonczy w sierpniu.mysle ze wielu facetow chcialoby tak wygladac.i miec
                takie umiejetnosci lozkowe[ze tak to ujme].jakby byl brzydki to bym z nim nie
                sypiala -robie to z czystej przyjemnosci.
                a ty ile masz lat ze taki wiek to dla ciebie juz apogeum starosci?
                18-zgadlam?
                • Gość: kontra_bas Re: do kochanek - zazdrość a wiek żony IP: *.gl.digi.pl / *.gl.digi.pl 02.01.05, 19:04
                  carolina22 napisała:

                  > 37 lat skonczy w sierpniu.mysle ze wielu facetow chcialoby tak wygladac.i
                  miec
                  > takie umiejetnosci lozkowe[ze tak to ujme].jakby byl brzydki to bym z nim nie
                  > sypiala -robie to z czystej przyjemnosci.

                  Jego żona zapewne jest równie atrakcyjna. Ty śpisz z "ramolem" z czystej
                  przyjemności i dla jego umiejętności łózkowych. A z kim on się tak
                  fantastycznie wyćwiczył, gąsko? Z tą mało kreatywną starą żoną, z którą juz nie
                  sypia ? Podglądasz ich?
                  Gąska z ciebie głupiutka, w sam raz na kochankę :DDDDD
            • Gość: .... Re: do kochanek - zazdrość a wiek żony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 18:48
              a broń mnie panie boże i wszyscy pozostali żebym cię spotkał ,w życiu na takie
              dno nie popatrzę ,
              zle myślisz,brawa nie czytam, w pezeciwieństwie pewnie do ciebie

              szkoda ,że rok ma tylko 12 miesięcy , bo jak by miał 13 np tobyś miała rok i
              miesiąc do przodu -nie?
        • Gość: kontra_bas Re: do kochanek - zazdrość a wiek żony IP: *.gl.digi.pl / *.gl.digi.pl 02.01.05, 18:19
          Karolinko !
          Jeśli twój kochanek bzyka takie "byle co", jak 38-letnie stare próchno pod
          postacią własnej małzonki, to nie przychodzi ci na myśl zatrważająca konkluzja,
          że on po prostu jest gotów bzykać kogo popadnie ? Także i ciebie, bo się
          napatoczyłaś?
          On jakiś taki mało wybredny może być po prostu ;D...
          • carolina22 Re: do kochanek - zazdrość a wiek żony 02.01.05, 18:42
            Kontrabasie!
            mysle sobie ze moj kochanek lubi mlode ciala do ktorych to jego zona juz sie
            nie zalicza.pozatym ona nie jest specjalnie kreatywna w lozku
            nie jestes w stanie obrazic ani jego ani mnie-tak wybrednego faceta jak on
            jeszcze nie spotkales,zapewniam cie.nie zadowala sie byle dupa chocby miala 15
            lat.to on wybiera z kim sypia.finito.
            • beznadziejna2 Re: do kochanek - zazdrość a wiek żony 02.01.05, 18:47
              carolina22 napisała:

              > Kontrabasie!
              > mysle sobie ze moj kochanek lubi mlode ciala do ktorych to jego zona juz sie
              > nie zalicza.pozatym ona nie jest specjalnie kreatywna w lozku
              > nie jestes w stanie obrazic ani jego ani mnie-tak wybrednego faceta jak on
              > jeszcze nie spotkales,zapewniam cie.nie zadowala sie byle dupa chocby miala 15

              > lat.to on wybiera z kim sypia.finito.


              a co on takiego lubi???
              moze on nie chce tego z zona robic,bo ona jego dzieci caluje,
              fujjjj
              • Gość: ola Re: do kochanek - zazdrość a wiek żony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 18:53
                jeszcze trochę , a przestanie go żona do domu wpuszczać , żeby czasmi głupoty
                nie przeniósł od caroliny22, może być zarażliwa w tej postaci.
                Pewnie już go dezynfekuje,
                • carolina22 Re: do kochanek - zazdrość a wiek żony 02.01.05, 19:03
                  twoje wypociny sa rownie banalne jak twoje imie.zglos sie na darmowa lobotomie.
                  • Gość: ola vel aleXis Re: do kochanek - zazdrość a wiek żony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 19:11
                    a teraz moje imię ci pasuje?
                    Dziewczyno wszyscy ci tu dowalają równo ,a ty nic nie czaisz.
                    Chociaż nie solidaryzuję się z tobą ( z powodu płci nawet), to jest mi za
                    ciebie wstyd .
                    • carolina22 Re: do kochanek - zazdrość a wiek żony 02.01.05, 21:19
                      ty idiotko -to swiadczy tylko o tym jaki to jest kraj.ciemniakow
                      zacofanych ,LPR-owcow i Lepperow.wlasnie jak to stado baranow-huzia na Jozia
                      bo najlatwiej sie bluzga cala banda na jedna osobe.
                      wstydze to sie za ciebie bo takie sztywne niunie mnie zawsze rozwalaly.lepiej
                      bedzie Cristal-nudna picza jak ty.
                      ps.i co z ta lobotomia?przyjma cie w styczniu?
            • Gość: kontra_bas Re: do kochanek - zazdrość a wiek żony IP: *.gl.digi.pl / *.gl.digi.pl 02.01.05, 18:49
              carolina22 napisała:
              >...to on wybiera z kim sypia.finito.

              No właśnie , wybiera. Żonę i ciebie, na przemian. Po sprawiedliwości ;D


              • carolina22 Re: do kochanek - zazdrość a wiek żony 02.01.05, 18:55
                ty masz chyba szklana kule obok siebie ze widzisz takie rzeczy.
                tylko ja przetrzyj bo z zona to juz dawno nie sypial.
                podziwiam wasz upor serio
                • Gość: xy2 Re: do kochanek - zazdrość a wiek żony IP: .48.242.* / 80.51.176.* 02.01.05, 19:05
                  co do tych 38 latnich mozna sie pomylic. wystarczy przejsc sie do klubu fitness
                  j.furmanka w krakowie i popatrzec na instruktorki ktore maja +/- tyle lat. maja
                  idealna figure, sliczna zadbana buzie i wygladaja zdecydowanie lepiej niz 90%
                  23-25 latek ktore tam przychodza- czesto oblepione tluszczem i "zadbane" pt.
                  tapeta i ciuch z bazaru
                  • carolina22 Re: do kochanek - zazdrość a wiek żony 02.01.05, 19:07
                    zgadza sie-co nie znaczy ze to jest jakas regula.w obie strony zdarzaja sie
                    wyjatki.
                    • Gość: xy2 Re: do kochanek - zazdrość a wiek żony IP: .48.242.* / 80.51.176.* 02.01.05, 19:07
                      widzialas jego zone?
                      • carolina22 Re: do kochanek - zazdrość a wiek żony 02.01.05, 19:10
                        tak-na zdjeciach mi pokazywal.
                        • Gość: xy2 Re: do kochanek - zazdrość a wiek żony IP: .48.242.* / 80.51.176.* 02.01.05, 19:12
                          no i co
                          • carolina22 Re: do kochanek - zazdrość a wiek żony 02.01.05, 19:16
                            no uczciwie mowiac nawet zadbana,schudla okropnie ostatnio,biust jej sflaczal:)
                            ale jak na 38 lat[w tym roku 39,zgroza:)]nawet jakos sie 3ma.
                            z tym ze po prostu widac ze nie jet mloda.
                            • Gość: xy2 Re: do kochanek - zazdrość a wiek żony IP: .48.242.* / 80.51.176.* 02.01.05, 19:18
                              schudla okropnie ostatnio,biust jej sflaczal:)- ukochany pokazal ci nagie foty
                              malzonki, oj pieprzymy glupotki carolina2:)
                              • carolina22 Re: do kochanek - zazdrość a wiek żony 02.01.05, 19:24
                                ja p..le jaka ty glupia jestes..a w stroju kapielowym to nie widac?a w
                                wycietej sukience na jakims przyjeciu to nie widac?ale chcemy sie dopieprzac
                                zalosne po raz setny
                                • Gość: xy2 Re: do kochanek - zazdrość a wiek żony IP: .48.242.* / 80.51.176.* 02.01.05, 19:27
                                  to ty sie dopieprzasz do tej kobiety:)
                                  wydaje mi sie ze wkurza cie ze z zonki niezla dupa
                                  • carolina22 Re: do kochanek - zazdrość a wiek żony 02.01.05, 19:32
                                    taak no jasne -to chyba swiatowy ewenement zebym miala starej babie
                                    zazdroscic.zeby sie nie wiem jak konserwowala to i tak widac ze cialo nieswieze.
                                    • Gość: kontra_bas Re: do kochanek - zazdrość a wiek żony IP: *.gl.digi.pl / *.gl.digi.pl 02.01.05, 19:45
                                      On się konserwuje i jest świeży, a ona się konserwuje i jest nieświeża.
                                      Nie widziałaś młodego męskiego ciałka w akcji, Karolo, co powinno cię zasmucić.

                                      Zapewniam cię, że koneserzy mając swobodny wybór między głupią 22-letnią gęsią,
                                      a sprawną i zadbaną 38 latką wybiorą tą drugą. Także po to , by kobieta w
                                      tzw "międzyczasie" nie bździła im głupio, jak ty. Zakłada ci knebel?
                                    • rachela180 Re: do kochanek - zazdrość a wiek żony 04.01.05, 18:30
                                      Nieświeże??? Brawo, a jak Ty się będziesz czuła w wieku 39 lat? Bo że dożyjesz
                                      takiego starczego (hehehehe) wieku to prawie pewne
                                • Gość: aleXis Re: do kochanek - zazdrość a wiek żony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 19:31
                                  i ty pozwolisz ,żeby on na przyjęcia z nią chodził , sukienki wycięte kupował,
                                  na plażę chodził (jak schudła to nowy kostium trzeba kupić),z takim próchnem on
                                  na przyjęcie ,no weż karolcia przestań.
                                  No chba że sama poszła i sobie zdjęcie zrobiła, zebyś miała co oglądać.
                                  Ala głupia to ty jesteś, aż zęby bolą
                                • Gość: kontra_bas Re: do kochanek - zazdrość a wiek żony IP: *.gl.digi.pl / *.gl.digi.pl 02.01.05, 19:31
                                  carolina22 napisała:

                                  > ja p..le jaka ty glupia jestes..a w stroju kapielowym to nie widac?a w
                                  > wycietej sukience na jakims przyjeciu to nie widac?ale chcemy sie dopieprzac
                                  > zalosne po raz setny

                                  Jesteś wulgarna, on takie lubi?
                            • Gość: kontra_bas Re: do kochanek - zazdrość a wiek żony IP: *.gl.digi.pl / *.gl.digi.pl 02.01.05, 19:27
                              carolina22 napisała:

                              > no uczciwie mowiac nawet zadbana,schudla okropnie ostatnio,biust jej
                              >sflaczal:)
                              > ale jak na 38 lat[w tym roku 39,zgroza:)]nawet jakos sie 3ma.
                              > z tym ze po prostu widac ze nie jet mloda.

                              To były zdjęcia topless?
                              A on wygląda na dwudziestolatka ?
                              Jemu nic nie sflaczało?
                              Uważaj, bo już niedługo będzie na dopalaczach.
                              Może dostać zawału w trakcie...
                              Będziesz miała co opowiadać koleżankom i tatusiowi.
            • Gość: xy2 a ja mysle IP: .48.242.* / 80.51.176.* 02.01.05, 18:55
              1. twoj kochanek tez pewnie juz nie ma ciala adonisa:)cokolwiek to znaczy
              2. "pozatym ona nie jest specjalnie kreatywna w lozku"- spalas z nia ze wiesz?
              3. "nie jestes w stanie obrazic ani jego ani mnie-tak wybrednego faceta jak on
              > jeszcze nie spotkales"- nie sadze zeby byl az tak wybredny:)
              4. "zapewniam cie.nie zadowala sie byle dupa chocby miala 15 lat.to on wybiera
              z kim sypia" - skad wiesz co robi?
              5. Czemu mieszka z zona?- a to jest dowod na to ze niczego nei mozesz byc pewna
              • carolina22 Re: a ja mysle-lepiej nie mysl 02.01.05, 19:01
                jezu nastepna/y? kupilas szklana kule na allegro?masz patent na prawde?nie badz
                zalosna
                ma zajebiste cialo-cwiczyl cale zycie kickboxing,do dzisiaj zreszta to
                robi.jesli wyobrazasz sobie pokurczonego starucha to moge ci tylko wspolczuc.
                nie spalam z nia bo nie pociaga mnie zupelnie.wiem ze jest cienka w te klocki
                bo czest sie zasmiewamy z niektorych jej akcji.
                jest tak wybredny jak tylko mozna.ma gust.nie odpustowy zdecydowanie.wiem co
                robi bo sam mi mowi-nie musi mnie oklamywac-to nie zonka.
                a niech sobie z nia mieszka,co ty myslisz?ja kasy od niego nie potrzebuje,od
                tego mam tatusia.
                • Gość: xy2 normalny facet IP: .48.242.* / 80.51.176.* 02.01.05, 19:07
                  ktory nawet nie zyje z zona nie zdradza intymnych szczegolow z zycia z
                  malzonka. zone wysmiewa z toba a ciebie moze z kolegami
                  • carolina22 Re: normalny facet 02.01.05, 19:09
                    tiaaaaa a swistak siedzi i zawija sreberka...jestes taka jednostronna w swoich
                    atakach ze od razu widac co cie boli.
                    • Gość: xy2 Re: normalny facet IP: .48.242.* / 80.51.176.* 02.01.05, 19:13
                      ja cie nie atakuje i nic mnie nie boli, no moze troche cycki jak czytam twoje
                      naiwne posty:)
                      • beznadziejna2 Re: normalny facet 02.01.05, 19:15
                        Gość portalu: xy2 napisał(a):

                        > ja cie nie atakuje i nic mnie nie boli, no moze troche cycki jak czytam twoje
                        > naiwne posty:)

                        A czemu cycki?
                        • Gość: xy2 nie wiem czemu:) IP: .48.242.* / 80.51.176.* 02.01.05, 19:19
                • Gość: kontra_bas Re: a ja mysle-lepiej nie mysl IP: *.gl.digi.pl / *.gl.digi.pl 02.01.05, 19:16
                  carolina22 napisała:

                  >wiem ze jest cienka w te klocki
                  > bo czest sie zasmiewamy z niektorych jej akcji.

                  Jeśli wyjawia sekrety alkowy innej kobiecie i czyni z nich powód do uciechy
                  jest kundlem, nie mężczyzną. Cieszę się, że z nim jesteś :D, następnej będzie
                  miał co opowiadać!

                  >wiem co robi bo sam mi mowi-nie musi mnie oklamywac-to nie zonka.

                  Kochanek się nie oszukuje? Jaaaaaasne...

                  > a niech sobie z nia mieszka,co ty myslisz?ja kasy od niego nie potrzebuje,od
                  > tego mam tatusia.

                  Jak na dłoni widać, że szanowny tatuś ograniczył swoje obowiązki rodzicielskie
                  do dawania kasy, niestety.
                  • carolina22 Re: a ja mysle-lepiej nie mysl 02.01.05, 19:29
                    ojej no to juz sie rozplakalam ze on taki zly ja taka glupia tatus niedobry
                    aczkolwiek hojny a zonka biedna.
                    prawdziwy facet sie odezwal jaaaaaaaaasne
                    • Gość: xy2 Re: a ja mysle-lepiej nie mysl IP: .48.242.* / 80.51.176.* 02.01.05, 19:33
                      a moze zonka niebiedna, moze ona spotyka sie z atrakcyjnym mezczyzna
                • Gość: Dora DRUGI GATUNEK carolina IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.01.05, 21:24
                  Gdybys miala swojego faceta to byloby tak zwyczajnie, nieprawdaz? A tak
                  czujesz sie dowartosciowana bo on "woli"ciebie niz zone? Nie woli jak widac. A
                  takich glupich gesi do skubania to ma na peczki. To dopiero jego koledzy
                  zrywaja boki na twoj widok. Pewnie sobie ciebie palcami pokazuja jak idziesz.
                  Nie zauwazylas tego jeszcze ????
                • Gość: śmieszka Re: a ja mysle-lepiej nie mysl IP: *.aster.pl 03.01.05, 11:52
                  Z tego co piszesz wynika tylko to, że i ty i on posiadacie napewno "odpustowy
                  gust".
                  Śmiejcie się dalej - śmiech to zdrowie.
            • Gość: kontra_bas Re: do kochanek - zazdrość a wiek żony IP: *.gl.digi.pl / *.gl.digi.pl 02.01.05, 18:56
              carolina22 napisała:

              > Kontrabasie!
              > mysle sobie ze moj kochanek lubi mlode ciala do ktorych to jego zona juz sie
              > nie zalicza.pozatym ona nie jest specjalnie kreatywna w lozku
              > nie jestes w stanie obrazic ani jego ani mnie [...]

              Aaaaa, to takie numerki lubicie, to ja się wycofuję...
              Żona w łózku z nim fika, a ty pod łóżkiem punktujesz jej kreatywność ?

              Ja cię nie obrażam, rozmawiam bardzo spokojnie, dziwię się twojej hmmm, niech
              będzie - naiwności.

              P.S. Jak z jego wydolnością, tego ramola? Małzonka 38 lat do d... a on heros?
              • Gość: kontra_bas Re: do kochanek - zazdrość a wiek żony IP: *.gl.digi.pl / *.gl.digi.pl 02.01.05, 18:59
                Ciałko twojego herosa, Karolinko, także cośkolwiek znieświeżałe być musi...he he

                • carolina22 Re: do kochanek - zazdrość a wiek żony 02.01.05, 19:04
                  a ty herosie forumowy ile masz lat?wnioskuje zes w kwiecie wieku hihihi.pewnie
                  masz 20-do setki.
                  • Gość: krish Re: do kochanek - zazdrość a wiek żony IP: *.chello.pl 02.01.05, 19:13
                    karolciu, za calym uznaniem

                    dobrze ciagniesz druta?

                    na tyle by nie bac sie ze Twoj heros

                    nie zamieni Cie w przyszlosci na model bez defektow?
                    • carolina22 Re: do kochanek - zazdrość a wiek żony 02.01.05, 19:27
                      Krzysku niekoniecznie uzywaj tego wiejskiego zdrobnienia.mysle sobie ze to
                      calkiem inne imie.
                      a co potrzebujesz inspiracji do trzepania?bynajmniej nie dywanow
                      • Gość: krish Re: do kochanek - zazdrość a wiek żony IP: *.chello.pl 02.01.05, 19:30
                        trzepie bez inspiracji


                        ciekawym Twojej samooceny
                    • beznadziejna2 Re: do kochanek - zazdrość a wiek żony 02.01.05, 19:28

                      >
                      > dobrze ciagniesz druta?
                      >
                      > na tyle by nie bac sie ze Twoj heros
                      >



                      Zmieni ,zmieni,,a co jest w tym takiego trudnego,
                      kazda to potrafi,,
    • beznadziejna2 Re: troche jednak 02.01.05, 19:06
      nudno ,
    • Gość: ciekawa Re: do kochanek IP: *.wmc.net.pl 02.01.05, 20:50
      Jeżeli stare 38 letnie próchna z obwislymi piersiami są takie beznadziejne, to
      skąd w kochankach tyle lęku? Karolino?
      • carolina22 Re: do kochanek 02.01.05, 20:59
        aj bo wlasnie bralam kapiel,nie mialam czasu tu zagladac.zreszta za pol
        godzinki wychodze[if anyone's cares] my red nosed reindeers.
        ciekawa-what a slander!ja pelna leku?otoz nie.jestem spokojna i czerpie z zycia
        pelna garscia.moze trudno ci w to uwierzyc ale nie wiem wcale czy chcialabym za
        niego wyjsc.a pozatym nie tylko o to w zyciu chodzi.o te przepychanki.jestem
        mloda,szczesliwa,ladna.nie moge narzekac.
        • Gość: ola sorry aleXis Re: do kochanek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 21:04
          czy ładna nie sprawdzimy , ale że głupia to sprawdzać nie trzeba
          • carolina22 Re: do kochanek 02.01.05, 21:11
            zeby takiej suczy pokazac ze ladna bardziej niz mysli to moglabym sie nawet
            poswiecic -ale po co?zeby takiemu byle czemu udowadniac?pogodz sie z tym ze
            takie dziewczyny tez istnieja..
            a to co tam mamziasz swiadczy tylko o tym ze na liscie sfrustrowanych paskud
            masz jedno z czolowych miejsc.
            • Gość: ... JAK SIĘ JUŻ UMYŁAŚ TO IDZ WRESZCIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 21:15
              orzestanie cuchnąć, spadaj karolka
              • carolina22 Re: SPIEPRZAJ ONANISTO BO ZALATUJE 02.01.05, 21:23
                twoim niedomytym mikro ptaszkiem.
                jak to milo przejsc na chwile na poziom mega debila.odstresowujace.duzo masz
                jeszcze tych zlotych mysli 15 letni niedorozwoju
            • Gość: aleXis Błagam nie poświęcaj się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 21:24
              nie zniosłabym spotkania z tobą ,sama myśl o tym mnie mierzi i napawa
              obrzydzeniem.
              Idz już gdziemasz iść, bo ci się mózg zlasuje karolciu
              • carolina22 Re: Błagam nie poświęcaj się 02.01.05, 21:31
                aj!tobie sciereczko jeszcze odpowiem-nazwij sie Cristal-bezplciowa nudna picz.
                jak ty.pa
    • Gość: shalimo to wszystko pisze IP: *.dip.t-dialin.net 02.01.05, 21:16
      jedna osoba,,,hi,hi,
      jak mozna sama siebie obrazac?
      piszesz jakas prace?
      • carolina22 Re: to wszystko pisze 02.01.05, 21:20
        tak hihihi twoj post tez napisalam ja.a teraz pedz na terapie
      • Gość: carolina22 Zgadłeś!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 21:20
        Piszę pracę licencjacką (czy jakoś tam ) z parapsychologii na UJ ,to tak samo
        jak jagielonka , ale co innego znaczy,ale jesteś bystry! Umówimy się?
        • carolina22 Re: Zgadłeś!!!!jejku!!!!!!!!!!!! 02.01.05, 21:23
          mam pomysl!!!!!!umow sie ze swoim alter ego.pasi?
          • beznadziejna2 Re: Zgadłeś!!!!jejku!!!!!!!!!!!! 02.01.05, 21:26
            carolina22 napisała:

            > mam pomysl!!!!!!umow sie ze swoim alter ego.pasi?

            willst du? dass wir deutsch schreiben?
            • carolina22 Re: Zgadłeś!!!!jejku!!!!!!!!!!!! 02.01.05, 21:32
              hahah!!!!!!ENCORE!!!!!!!!!!!
        • beznadziejna2 Re: Zgadłeś!!!! 02.01.05, 21:25
          Gość portalu: carolina22 napisał(a):

          > Piszę pracę licencjacką (czy jakoś tam ) z parapsychologii na UJ ,to tak
          samo
          > jak jagielonka , ale co innego znaczy,ale jesteś bystry! Umówimy się?

          jak lubisz konie wyscigowe?
          Shalimo to przecudny ,,arab,,hi hi hi
          • carolina22 Re: Zgadłeś!!!! 02.01.05, 21:28
            zostawiam was moi sfrustrowani forumowicze-haha bijecie rekordy kolejna samotna
            nocka na forum.wspolczuje.panowie herosi vel onanisci vel Yntelektualisci haha
            i panie zony-nienawidzace-kochanek-tudziez-jadowite-paskudne-dziewczeta dobrej
            nocy zycze i mam nadzieje ze wasze kompy nie staja juz w plomieniach od tej
            nienawisci.
            dzieki za dobra zabawe.pa.
            • Gość: aleXis hurrra poszła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 21:37
              ale dzis to da popalić , a swoją drogą że takie gęsi (przepraszam prawdziwe
              gęsi) istnieją , a wyobrażnie to to ma , a język plugawy, na dobrze, że poszła
              Kurcze żeby się nie wróciła
              • Gość: Dora Re: hurrra poszła IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.01.05, 21:42
                Pewnie ja dzis zaden nie poskubal i dlatego taka agresywna, albo zauwazyla ze
                koledzy kochasia ja palcami pokazuja na ulicy.
                • Gość: ola bez alexis Re: hurrra poszła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 21:52
                  bajdurzy tu od południa, głupia, że aż myszy piszczą .
                  Poszła na dyskotekę "studentka" UJ - widzisz to .
                  Prędzej pod latarnie, czs dobry ku temu
                • Gość: ona ten sie smieje najdluzej.... IP: *.proxy.aol.com 02.01.05, 22:01
                  kto sie smieje ostatni. Dora, nie slyszalam jeszcze, zeby ktos w meskim gronie
                  nasmiewala sie z mezczyzny, bo ma kochanke. Ale bardzo czeste sa przypadki, ze
                  cale towarzystwo wie i nasmiewa sie po katach ze zdradzonej zony, ale ona o
                  niczym nie wie. Albo nie chce wiedziec.
                  • Gość: Dora To tylko faceci sie smieja z naiwnych kobiet.... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.01.05, 22:22
                    Ja nie napisalam ze koledzy beda sie smiac z faceta, lecz z jego kochanki i
                    jeszcze beda ja pokazywac palcami. Facet-bohater, kochanka-dziwka, zona-
                    glupia.Ja sie z nikogo nie smieje, wierz mi. Mnie tylko poraza naiwnosc tej
                    dziewczyny, ktora nie rozumie prostego faktu, ze jesli ktos nie szanuje wlasnej
                    zony i ja obgaduje do obcych to tym bardziej zbezczesci kochanke.
                    • Gość: ona nieprawda IP: *.proxy.aol.com 02.01.05, 22:35
                      Pomylilas kolejnosc droga Doro! Jesli zona pozwala sobie na to, zeby maz ja
                      zdradzal, niejako przyzwalala na to, przymykajac oczy, to nie mozna o niej
                      wypowiadac sie przychylnie. I jesli zona mysli, ze ma tylko o kochance
                      wypowiada sie nieprzyjemnie a o niej nie, to jest w bledzie. I tu jest wlasnie
                      poczatek sprawy. To zona swoja postawa przyzwala, albo nie, mezowi na
                      posiadanie kochanki. Bo jej maz dobrze wie, ze oprocz awantury i kilku lez, nic
                      mu za to nie grozi. I m oze sobie pozwalac. Dlaczego jedne zony sa zdradzane a
                      inne nie? Bo te niezdradzane, cala swoja postawa daja mezowi do zrozumienia, ze
                      zdrada jest jednoczesnie koncem ich zwiazku. I mysla to powaznie. Wzbudzaja
                      szacunek swoja postawa. Meza szacunek tez. I to nie mezczyzni sa tacy i owacy i
                      mysla tylko o jednym. byc moze mezczyzni mysla o jednym, ale sa kobiety, ktore
                      nikt i nigdy nie zdradzi. kazda zdradzona zona, powinna poimyslec, dlaczego
                      wlasnie jej maz zdradzil.
                      • Gość: Dora Re: nieprawda IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.01.05, 22:58
                        Masz wiele racji. Nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem jak mozna swiadomie godzic
                        sie na to aby maz mial kochanki. Dla mnie to oznaczaloby wlasnie koniec. Ale
                        rowniez nie rozumiem jak mozna sie godzic na role tej drugiej czy trzeciej dla
                        faceta. Przeciez to jest naprawde ponizajace. Dziewczyny pisza ze sa ladne,
                        atrakcyjne i ida na taki uklad, dlaczego? Mysle, ze faceci sa rozni. Sa
                        tacy ,ktorzy zdradzaja bo w ich zwiazku nie dzieje sie dobrze, ale sa tez
                        faceci ktorzy po prostu lubia baby i im wiecej tym lepiej. Dla mnie facet ktory
                        smieje sie na zewnatrz z wlasnej zony ( chyba raczej powinien sie tu smiac z
                        siebie) to zwykla szmata, a szmata nie moze byc lojalna w stosunku do kochanki,
                        jesli nie jest lojalna w stosunku do wlasnej zony.
                        • Gość: Renka Re: nieprawda IP: *.home.cgocable.net 03.01.05, 04:33
                          Ja uwazam, ze jak sie ludzie kochaja to nalezy im na wszystko pozwolic.
                        • Gość: olka kochanka Re: nieprawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 11:09
                          Kazdy facet zdradza i nie zalezy to od postawy zony!!!
                          Jeden sie do tego przyzna a drugi nie to proste.
                          Zdrada przy twardej postawie zony smakuje jeszcze lepiej, jak stare dobre wino!
                          Oj dziewczyny nie bądzcie naiwne, przecież nie zdrada jest najwazniejsza w
                          zyciu, jest tyle innych wartosci!
                          Ćóż te wartości rozumie sie dopiero będąc "próchnem" w wieku 38 lat jak to
                          carolcia podsumowała.
                          A ciało jak to twierdzi mój znajomy to nie mydło nie zmydli się!
                          I jeszcze jedno nie jestem zdradzaną żoną ani porzuconą , choć wiem ze i mnie
                          może sie to przydarzyć.
                          I choć z pewnością zdrada boli jak fiks to nie jest czymś najgorszym co może
                          sie nam przydarzyć , nie warto przekreslac calego swojego zycia z tego powodu


                          Do ciekawej:
                          tak byłam zazdrosna o łóżko z żoną choć sama namawiałam facetów aby z żonami
                          się kochali, potem byłam też zazdrosna o każdą chwilę ktorą z nimi spędzali o
                          każdy uśmiech i słowo, niestety to trudny związek i trzeba miec do niego
                          odpowiednia psychike
                          Większosc tego stresu nie wytrzymuje i zwiazki rozpadają sie
                          pozdrawiam

                          • Gość: ciekawa Re: nieprawda IP: *.wmc.net.pl 03.01.05, 12:44
                            Olko, to na cholerę taki zwiazek? NA CHOLERĘ???
                            • Gość: olka Re: nieprawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 15:36
                              Hmm swiat nie jest czarno biały i nie ma jednej prostej odpowiedzi na Twoje
                              pytanie, jest wiele powodów a kazdy inny.
                              Żadna moja odpowiedz nie bedzie prawdziwa ani nieprawdziwa, tego trzeba w zyciu
                              doświadczyc i zrozumiec.
                              Na początku kazdemu sie wydaje ze to tylko chwila przyjemnosci wzajemne
                              przyciąganie i potem możemy sie łatwo rozstac, niestety zwykle jest to trudne
                              bo kazde spotkanie to zblizanie sie do siebie , wiecej emocji, pragnien...
                              zaczynamy sie angazowac uczuciowo wyobrazac sobie co by było gdyby itp...
                              zaczynamy być zazdrosni...i to zarówno kobiety jak i mężczyzni

                              co do małżeństwa to związek ten jest niezwykle potrzebny po to aby ludzie mogli
                              sie wzajemnie wspierac i to nie wtedy gdy jest sielanka , kwitnie miłość ale
                              wtedy gdy jest ciężko, gdy potrzebna jest pomocna dłoń
                              Życie z żadnym człowiekiem nie jest usłane różami to wyboista droga bez
                              oświetlenia, bez drogowskazów w dodatku pod górę trzeba duzo samozaparcia aby
                              nią kroczyć.Czasem lepiej jest w ogóle na nią nie wchodzic ale wtedy na koncu
                              czeka Cie rozgroyczenie i żal ,żal że nic sie nie stworzyło żal że niczego sie
                              nie miało.
                              Na końcu życia okazuje sie że własnie rodzina , mąż choćby niewierny czy żona
                              są lub byli najważniejsi.
                              Patrząc przez pryzmat zdrady można rozwodzić sie co roku tylko co zobaczysz na
                              koncu swej drogi?
                              Dla mnie zazdrość , przywiązywanie wagi do zdrady to przede wszystkim ślepa
                              miłość samego siebie, niestety jesmy tą miłościa otumanieni jak narkotykiem
                              pozdrawiam
                              • Gość: ciekawa Re: nieprawda IP: *.wmc.net.pl 03.01.05, 17:45
                                Olu, to prawda, jesteśmy otoczeni miloscia wlasną, czy nam sie to podoba czy
                                nie to nasza niedoskonala, ludzka przecież natura. Tak, zwiazek zdrugim
                                czlowiekiem to zawsze wyprawa wnieznane, poznawanie niewiadomego, drugi
                                czlowiek jest tajemnicą, ale my sami też. I pod gorę, bo poświecamy wlasne ego
                                dla NAS. Już nie JA, TY,ale MY. Czy można zbudowac taką więź bez pełnego
                                oddania, zaufania? I czy można to zbudować bez poczucia, złudzenia w rzeczy
                                samej, bo w swiecie nietrwalosci , gdy mozemy jutro umrzeć, nie ma na ZAWSZE,
                                ale przecież my, dla potrzeb naszej Milosci, chcemy tego ZAWSZE? Chcemy i
                                należy nam się.Czy mozna zatem budowac to z facetem żonatym? A jeżeli nie, po
                                co dokonywać na sobie samej okaleczenia, a nazywam tak "racjonalne" podejście
                                do sprawy, akceptację sexu z zona, akceptację Jego trwania w malżeństwie,
                                wymykania sie jak złodziej z domu na "milość" i powrót do Rodziny. To tak,
                                jakby to ZAWSZE było nie dla nas, nie zasługujemy. A to nieprawda.
                                Głęboko współczuję wszystkim "tym trzecim", czytam posty na tym forum,wiele
                                jest tych ucieczkowych, zracjonalizowanych poglądów, lącznie z tym, ze sex z
                                zona to rodzaj onanizmu, morze pogardy do żon, satysfakcja z kasy przynoszonej
                                przez faceta, jakby to mialo być takie ważne. A pod tym wszystkim żal i
                                niespełnienie. Bo czlowiek szczęsliwy i spełniony nie bedzie pluł jadem.
                                Głęboko współczuję Wam, dziewczyny, ze dałyście sie tak wykastrować duchowo
                                przez swych partnerów. Że uwierzyłyście, że to wystarczy by żyć. Że musicie tak
                                żyć w imie Milosci. Ale jest to, niestety, miłość nieodwzajemniona.
                                Pozdrawiam, A.
                                • Gość: olka Re: nieprawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 21:47
                                  pytasz czy mozna zbudowac trwała wiez bez zaufania i oddania?
                                  Widzisz jesli chodzi o mnie to uwazam ze mozna a nawet trzeba, nikomu i nigdy
                                  nie nalezy ufac do konca nawet samemu sobie a moze przede wszystkim samemu
                                  sobie.
                                  Ale moje podejscie nie oznacza borykania sie codziennie z podejrzeniami a co
                                  teraz ON robi?
                                  Moje doswiadczenia zyciowe pokazaly ze w zyciu nic nie jest na pewno, niczego
                                  nie mozna przewidziec a drugą osobą kierują tysiace emocji ktore czasem sa
                                  mylone z miłością, czasem błędnie odczytywane.
                                  Czy zatem mozemy i powinnismy polegac na drugim człowieku?
                                  Ja mysle ze kazdy musi polegac na sobie i choc tez uwazam ze przez zycie
                                  kroczymy jako MY to inaczej to rozumiem.
                                  .......

                                  Czasem mężczyzni sie rozwodza dla swoich kochanek i na to pewnie licza zadając
                                  się z nimi.
                                  pozdrawiam
                      • Gość: ciekawa Re: nieprawda IP: *.wmc.net.pl 03.01.05, 12:41
                        Ona, to tylko część prawdy. Są żony nigdy niezdradzone, mimo że stokrotnie na
                        to zasługiwały, gdyż poślubiły facetów o wysokim morale.
    • Gość: xy2 jakie bzdury IP: .48.242.* / 80.51.176.* 03.01.05, 11:57
      znam ten wątek tylko w wersji troche okrojonej "nie zastanowi sie pani ze ktoś
      cierpi, czy ja pania nie interesuje"- jedna wielka faaaaaaaaaaaaaasa!!!!!!!!
      • Gość: xy2 manipulator!!!!!! IP: .48.242.* / 80.51.176.* 03.01.05, 12:01
        który próbuje urzeczywistnić świat który stworzył na forum
        • kurwa_mac2 o tak 03.01.05, 12:14
          zgadzam sie
          • Gość: juzka Re: o tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 23:58
            a dlaczego nikt nie zadal pytania,dlaczego ci zdradzajacy mezowie nie zenia sie
            z kochankami??skoro sa takie super?? bo tylko sie nimi bawia,uzywaja,i ciesza z
            ich glupoty:)a do zony i tak wroca na kolanach bo zaden facet nie porzuci
            przydeptanych kapci i wygody w swoim wlasnym fotelu w swoim wlasnym domu na
            ktory cale zycie charowal,ktory zbudowal.za duzo moglby stracic bo zona zabierze
            wszystko jesli tylko sprobuje od niej odejsc.a to ze sie wypuszcza co jakis czas
            to jego zdrowie,prostata i wiele innych czynnikow o ktorych te mlode siksy nie
            maja pojescia udostepniajac swe mlode ciala napalonym ramolom.za co pytam za
            moment dowartosciowania ze dopiekla dojrzalej kobiecie ktora juz nie jedno z tym
            s...synem przezyla...obyscie mlode kochanki nigdy nie znalazly sie w takiej
            sytuacjii...czego wam zycze z calego serca w nowym roku.
            • Gość: ola Re: o tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 18:26
              a ja im właśnie życzę z całego serca

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka