mysz_
23.05.02, 09:24
Mam mały problem i chciałabym sie dowiedzieć co o tym sądzicie.
Jakieś 2 lata temu poznałam na czacie człowieka z którym wydawało mi sie że
łaczy nas szczególna nić porozumienia. Korespondowaliśmy codziennie, często
dzwoniliśmy. Planowalismy spotkanie, ale w sumie do tego nie doszło.
Wspominałam to mile jak do tej pory. No i dodadam że aktalnie nie mamy ze sobą
żadnego kontaktu.
Przypadkiem dowiedziałam się że facet czytał w pracy na głos korespondencje ode
mnie, nie założył żadnego osobnego folderu i każdy pracownik miał swobodny
dostęp do niej. Przy czym nigdy mnie nie uprzedził że taka sytuacja ma miejsce,
a rozmawialiśmy telofonicznie codziennie.
Mimo tego że znajomość nie ma i własciwie nie miała wiekszego wpływu na moje
życie, zrobiło mi się naprawdę głupio, bo koresponedcja była bardzo osobista, a
ludzie tam pracujący mnie znają.
I teraz zastanawiam sie czy zostawić to tak jak jest, tzn nic nie robić tylko
przyjąc do wiadomości że facet jest kwałem gnojka, czy np. zadzwonić i mu to
powiedzieć czy nasłać na jego firme wszelkie możliwe inspekcje pracy i
skarbowe. Z czego ta ostania opcja to żart:-)
Ciekawa jestem waszego zdania bo nie bardzo wiem co robić. Zjednej strony nic
to zmieni jesli wykonam jakis ruch, z drugiej strony dlaczego takie świństwo ma
komus przejśc bez echa.
Pozdrawiam