Dodaj do ulubionych

francowate walentynki

31.01.05, 19:50
kupiliscie juz ten korporacyjny, wymuszony smiec ?
Obserwuj wątek
    • alicja-ciekawska Re: francowate walentynki 31.01.05, 19:52
      jaki francowaty smiec?
      ja Tobie wysle serducho mailem
      • kur-w-mor-pier Re: francowate walentynki 31.01.05, 19:55
        ale nie z powodu walentynek, prosze... ja nie moge nawet slyczec o tym
        dniu ...
        • alicja-ciekawska Re: francowate walentynki 31.01.05, 19:57
          kur-w-mor-pier napisał:

          > ale nie z powodu walentynek, prosze... ja nie moge nawet slyczec o tym
          > dniu ...

          Dobra troche wczesniej dostaniesz.
          Tak !to musi byc mily dzien dla samotnych?!
          zgadzam sie ze to gupota.
        • alicja-ciekawska @ wyslalam 31.01.05, 20:48
    • oleena Re: francowate walentynki 31.01.05, 20:31
      buachachachacha

      jedyne walentynki jakie wysyłałam były robione przeze mnie własnoręcznie i
      nosiły znamiona pornografii :))))

      jak mogłabym komukolwiek wysyłac te tandentne misie, serduszka i zajączki! :)

      • kur-w-mor-pier Re: francowate walentynki 31.01.05, 20:37
        co to znaczy "nosic znamiona " ? albo jestes pornolala albo nie ....
        jak to z toba jest oleena ?
        • hsirk Re: francowate walentynki 31.01.05, 20:42
          Ty, Ty... odpieprz sie od oliii...

          ty tez nosiles znamiona buddy i co?

          i sie zesralo...

          budda z Ciebie zaden
          • oleena Re: francowate walentynki 31.01.05, 20:45
            dzięki za stylową obronę, my hero
            :*
            ;)))
        • oleena Re: francowate walentynki 31.01.05, 20:43
          granica między rysunkiem pornograficznym a erotycznym jest płynna i cienka :)
          a ja nie jestem expert ale:
          jedna z definicji pornografii mówi, ze są to dzieła robione z zamysłem wywołania
          podniecenia seksualnego u odbiorcy- moje walentynki taki zamysł miały :)

          ja, natomiast, nie jestem pornolala!
          • malvvina Re: francowate walentynki 31.01.05, 20:46
            a kiedy to bo nawet nie wiem...?
            • oleena Re: francowate walentynki 31.01.05, 21:11
              wódz to już dni odlicza :)

              a to cudne ze wszech miar paraświęto jest 14. lutego

              "kochajmy się!" mickiewicz adam
              • imagiro Re: francowate walentynki 31.01.05, 21:17
                nie zapomnij dodac, ze rodem z krainy wolnosci ....
                • oleena Re: francowate walentynki 31.01.05, 21:28
                  no przecież wszystko co najlepsze mamy stamtąd- hamburgery, colę i te cudowne
                  fimy z krzepiącym happy endem ;)
                  • imagiro Re: francowate walentynki 31.01.05, 21:55
                    oleena napisała:

                    > no przecież wszystko co najlepsze mamy stamtąd- hamburgery, colę i te cudowne
                    > fimy z krzepiącym happy endem ;)
                    *********
                    no to na kolana i zbierac na pomnik szeryfa ....
                    • oleena Re: francowate walentynki 31.01.05, 22:06
                      nie wodzu!
                      tego po mnie się nie spodziewaj!

                      wolę przepić ostatnie pieniądze niż dać na pomnik dżordżyka łokera
                      byle nie amerykańską podróbą whisky, wykonaną z kukurydzy :)

                      a za te holiwódzkie szmiry to jeszcze o odszkodowanie wystąpię ;)
          • m.malone Re: francowate walentynki 31.01.05, 23:41
            > jedna z definicji pornografii mówi, ze są to dzieła robione z zamysłem wywołani
            > a
            > podniecenia seksualnego u odbiorcy- moje walentynki taki zamysł miały :)

            znaczy znamiona duże i sztywne, tak?

            a poronografia rodzi sie w oku patrzacego
            )ale gługopta: "rodzi sie w oku":DDDD)
    • ziemiomorze Re: francowate walentynki 01.02.05, 01:29
      Widzisz, imagine,

      walentynki to swieto komercji, wymyslone po to, zeby mieli z czego zyc
      producenci czekolady, ogrodnicy, hotelarze i tajwanscy producenci plastikowej
      tandety.
      Zalujesz im?
      • sweetnighter Re: francowate walentynki 01.02.05, 01:42
        no po prostu akcja charytatywna hehe
        tu chodzi o kolonizację kolejnych sfer zycia przez komercję, przez logike
        towaru. o uniformizacje i skarlenie wiezi międzyludzkich.
        • ziemiomorze Re: francowate walentynki 01.02.05, 01:46
          sweetnighter napisał:

          > no po prostu akcja charytatywna hehe
          > tu chodzi o kolonizację kolejnych sfer zycia przez komercję, przez logike
          > towaru. o uniformizacje i skarlenie wiezi międzyludzkich.

          Nie moge wyjsc z podziwu, ze tak wiele rzeczy wiesz na pewno. Jak to sie robi?
          Wracajac do tematu: ci, ktorzy sie na plasticzano-pluszowa tandete zalapuja, i
          tak sa skazani, walentynki sa tylko malym rozowym gwozdziem do trumny,

          Nieduzy Karzel
    • kvinna Kupiłam coś innego 01.02.05, 10:13
      Bardzo fajna kampania w tamtym roku była tu, gdzie sobie żyję.
      Takie malutkie bilboardziki (jak to się nazywa?) na słupach ulicznych.
      Czarne tło, na nim odwrócone serce i piękny napis:

      "Pocałujcie św. Walentego".

      W dechę :-)
    • hsirk Re: francowate walentynki 01.02.05, 10:19
      e-gate.pl/~grzechu/walentynki.jpg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka