Dodaj do ulubionych

Chore dziecko - jak żyć?

29.07.09, 15:56
Od kilku tygodni wiem, że mój synek cierpi na rzadką, ciężką chorobę
genetyczną, taką która daje wiele dolegliowości, taką ktora nagle
odbiera zycie w młodym wieku bez ostzreżenia.
Problem jest we mnie - nie umiem z tym normalnie funkcjonować,
płaczę, słaniam się, nie uśmiechm, ciągle myslę o smierci, tak jakby
to stało się już. Chciałabym dać synkowi dużo radości i wesołe
życie, ale jak ma to zrobić skoro nie potrafię poradzić sobie z tą
wiadomością. Boję się nastepnego dnia.

Rodzice chorych dzieci, dla których nie ma lekarstwa, którym zegar
tyka nieubłagalnie, jak radzicie sobie z codzinnością, tak aby
stworzyć dziecku namaistkę normalności, aby choc na 5 minut
zapomniec o chorobie. To takie trudne.
Błagam poradzcie cos.

Mama Karolka
Obserwuj wątek
    • feng-shui Re: Chore dziecko - jak żyć? 29.07.09, 15:59
      Gdyby ktoś mógł pogadać, podaje swoje gg 864716
      • anetakw27 Re: Chore dziecko - jak żyć? 31.07.09, 18:24
        Wiem co przeżywasz. ja dowiedziałam sie o chorobie córeczki w 33
        tyg.ciązy. Przepłakałam chyba tydzien-i do końca ciąży nie mogłam
        myśleć o niczym innym. Jednak trzymała mnie myśl, że kocham moje
        dziecko całym sercem i nie chce dodawać mu cierpienia. ja właśnie
        powinnam być silna, przytulać, uśmiechać się do niego-sprawiać by
        się śmiała i cieszyła życiem. Starałam się tak żyć i może nie zawsze
        dawałam rade-bo w nocy albo gdy córunia spała musiałam się wypłakać.
        Jeżeli mogę Ci coś poradzić-to ciesz sie każdą chwilą życia dziecka-
        na płacz przyjdzie pora gdy dziecka nie będzie... Wtedy często myśli
        się o tym,że zamiast denerwować się, płakać-to mogłam przytulić moje
        maleństtwo jeszcze ten jeden raz, być z nim w każdej chwili.
        Ważne,że masz swoje kochane maleństwo na tym świecie. to jest
        najważniejsze. Trzymaj się i pisz na forum. Czasem tu zaglądam i
        odpiszę na każde pytanie.
        • j0204 Re: Chore dziecko - jak żyć? 04.08.09, 14:57

          W 26 tyg dowiedziałam o letalnej wadzie Sylwuni.
          łzy, rozpacz, gniew ............

          kiedy sie urodziła, zapłakała (choć lekarze nie dawali na to szans)
          postanowiłam o nią walczyć do końca.......

          Dzięki naszej miłości,naszemu samozaparciu i pomocy wspaniłych
          ludzi - Sylwia zyła 13 m-cy.

          Wiem, ze lekko nie jest. Każdy dzień to strach. Ale musisz być silna
          dla dziecka i samej siebie.
          • gofer73 Re: Chore dziecko - jak żyć? 04.08.09, 16:52
            To bardzo trudne ale uwierz mi da się :) nadejdzie taki dzień kiedy
            skupisz się na drobnostkach i radościach dnia codziennego i nauczysz
            się panować nad swoim żalem.

            Choć żalu i gniewu nie da się tak do końca wygonić to stare
            przysłowie, że czas leczy rany ma w sobie naprawdę ziarenko prawdy.


            Jeśli mogę w czymś pomóc (żyjemy z wyrokiem już ponad 3 lata) to
            proszę napisz gofer73@gazeta.pl
            • feng-shui Re: Chore dziecko - jak żyć? 01.10.09, 19:07
              Dziękuję za odzew kochane, dzielne mamy. Minelo troche czasu, a ja
              nie potrafie jeszcze byc dzielna. Staram sie dla mojego synusia, ale
              czesto nie wychodzi. Tym bardziej,ze jestesmy sami (mąż pracuej za
              granicą), ja zrezygnowalam z pracy i opiekuje sie synkiem. Dopadaja
              mnie doły i zal do losu...
              Podziwiam Was i żaluje ze jeszcze nie potrafie byc taka dzielna.
              Synka kocham najbardziej na swiecie i to wszytsko przeraza mnie.
              Piszcie, proszę.
              Dla waszych Aniołków [*]

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka