lunar1978
04.02.05, 13:58
Postanowiłem ... kończę swoją egzystencję na tym świecie. Nic mnie już chyba
nie powstrzyma. Nie mam siły i chyba nie chcę. Nie potrafię tylko trwać z
dnia na dzień. Przemyślałem to i chyba tak zrobię. Dam sobie jeszcze tydzień
czasu, ale nie dłużej. Nie wiem dlaczego to tutaj piszę, może jednak gdzieś
tli się słabiutka iskierka że będzie lepiej i to taki bezradny krzyk? Wiele
razy już stałem na takiej krawędzi ale schodziłem z niej. Ale teraz to chyba
już tak naprawdę. Życie jest takie piękne, ale nie dla mnie. Nie na w nim
barw, nie ma niczego. Ciało żyje, ale dusza już jest taka martwa ...
Przepraszam za ten post, pewnie nie powinienem. Nie oczekuję żadnych słów
pocieszenia bo i tak nic nie pomogą. Mogę pomóc sobie tylko sam, ale już nie
mam siły, nie chce ...