Dodaj do ulubionych

poczucie humoru

IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 07.06.02, 12:34
Kto z was przyznałby ze nie ma poczucia humoru?
Czy byc osoba bez poczucia humoru to wstyd?
Czy czasem tracicie je- i co może to spowodować?

Czasem jak czytam komentarze na forum to wśród nocnej ciszy rozlega sie
szatański chichot. Mam nadzieje że sąsiedzi wybaczą. Dzieci sypiaja na
szczęście mocno.

Poczucie humoru pozwala spojrzec na siebie z dystansem - ale czasem z
opóźnieniem...
Nie badźmy ponurasami.
;o)

Obserwuj wątek
    • pastwa Re: poczucie humoru 07.06.02, 12:50
      W zasadzie to mogę się przyznać, że nie mam uniwersalnego poczucia humoru,
      niestety. Szczerze mówiąc to ja chyba wcale nie mam poczucia humoru, bo śmieszą
      mnie ( i tylko mnie) rzeczy kompletnie nie śmieszne dla znajomych i odwrotnie.
      Poczucie humoru z wiekiem sie zmienia,to u siebie dostrzegam, dochodzi tu
      również wpływ samopoczucia i specyfika miejsca.
      Przyznam sie tu ze wstydem, że kiedyś ( jeszcze jako ósmoklasista)zostałem
      rozśmieszony w kościele tuż przed podejściem do spowiednika, atmosfera powagi
      sprawiła wręcz odwrotny skutek u mnie, czyli niepowagę. Spowiadając się cały
      czas tłumiłem śmiech, co można było równie dobrze interpretować jako stłumiony
      płacz, w każdym bądź razie ksiądz tak to odebrał i wzruszony przerwał mi odczyt
      moich grzechów, by bez pokuty rozgrzeszyć!!!

      Pastwie było potem dość długo bardzo głupio.
      • Gość: inka_s Re: poczucie humoru IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 07.06.02, 13:01
        Pastwo - twoje wypowiedzi czasem rozbawiają mnie do łez - traktuj to jak
        komplement!
        A co do śmiechu w poważnych sytuacjach - nigdy nie było mi tak bardzo do
        śmiechu jak na apelach w szkolepo wezwaniu: uczcijmy to minuta ciszy! Nic nie
        było smiesznego - a świadomość że nie wypada się śmiać działała jak łaskotki...
        Teraz wygląda to inaczej - nie rozśmieszyłaby mnie " minuta ciszy" za ofiary
        jakiejkolwiek katastrofy.
        Ale poczucie humoru nie raz mnie ratowało.
        Przez te ostatnie miesiace również.

        Lubię pastwo jak się pastwisz na forum :o))
        • proo Re: poczucie humoru 07.06.02, 13:27
          Mam ogromne poczucie humoru!
          Ta właściwość pozwala mi łatwiej znosić wszelkie trudności , dokładniej
          smakować życie , cieszyć się nim!
          Zgadzam się z Pastwą , z wiekiem się zmienia. Mniej nas bawi.. Dlaczego?

          Też lubię kiedy się pastwisz , Pastwo!(Zresztą powtarzam się!) :-))))

          proo
    • poison1 Re: poczucie humoru 07.06.02, 13:33
      Brak poczucia humoru, (podobno!), świadczy i niskim ilorazie inteligencji.
      Jak więc się przyznać to niskiego poziomu intelektu?
      Poczucie humoru to jest bardzo subiektywne odczucie. Każdy ma inne i na inny
      temat. Ja osobiście preferuję humor "czarny", z podtekstami, i najlepiej na
      własny temat. Na czym często źle wychodzę.
      Poczucie humoru to też sprawa wrodzona i często nic na to nie poradzimy, kiedy
      cierpimy na jego niedobór.
      Pzdr.
      • Gość: Slawek Re: poczucie humoru IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.06.02, 13:35
        poison1 napisał(a):

        > Brak poczucia humoru, (podobno!), świadczy i niskim ilorazie inteligencji.
        > Jak więc się przyznać to niskiego poziomu intelektu?

        To nieprawda, przynajmniej nie zawsze. Głupki śmieją sie ze wszystkiego.
        pzdr.
        • Gość: inka Re: poczucie humoru IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 07.06.02, 13:53
          Autor: Gość portalu: Slawek
          " Głupki śmieją sie ze wszystkiego."

          Śmiech ze wszsytkiego nie świadczy o poczuciu humoru. Sam napisałeś "głupki".
          Osoba z poczuciem humoru w skrócie PH nie śmieje się ze wszystkiego.
          No właśnie - a jak to odróżnić?

          Moje PH bywa czarne, tzw. wisielcze. Ale tylko czasami.
          pzdr.

          • poison1 Re: poczucie humoru 07.06.02, 14:17
            Gość portalu: inka napisał(a):

            > Autor: Gość portalu: Slawek
            > " Głupki śmieją sie ze wszystkiego."
            >
            > Śmiech ze wszsytkiego nie świadczy o poczuciu humoru. Sam napisałeś "głupki".
            > Osoba z poczuciem humoru w skrócie PH nie śmieje się ze wszystkiego.
            > No właśnie - a jak to odróżnić?
            >
            > Moje PH bywa czarne, tzw. wisielcze. Ale tylko czasami.
            > pzdr.
            >

            No to cześć! Witaj w klubie "angielskiego humoru".
            Myślę, że w internecie ciężko jest wykazać się poczuciem humoru, a przynajmniej
            nie każdemu to się udaje, bo słowo pisane można różnie odebrać. Na poczucie
            humoru składa się też sposób wysławiania, jakiś specyficzny przy ty wyraz twarzy,
            uśmiech "rozwalający" na dzień dobry , w ogóle cała mimika. A tu? Trzeba się
            nieźle napracować żeby zasłużyć na miano wesołka.
            • muszek0 Re: poczucie humoru 10.06.02, 19:02
              i tu masz rację. niektórzy zbyt poważnie odbierają to co się naokoło dzieje,
              niestety ty też czasami. jeżeli wtrącam głupią wstawkę, to większość traktuje
              to na serio. a w tym jest głębsza monthy python'owska myśl. masz kolejną rację,
              że liczy się mimika twarzy, uśmiech. ja dodałbym jeszcze, że kontekst
              wypowiedzi. ale niektórzy tego nie 'czują' i potem zarzucają mi <pewnie o tym
              wiesz> trywializm, błazenadę i chamstwo <użycie słowa 'wpierdalać się'>. tak na
              dobrą sprawę wszyscy jesteśmy ulepieni z tego samego gówna <chyba nietsche>,
              wiec wybaczajmy sobie naszą głupotę. always look on the bright side of life.
        • proo Re: poczucie humoru 07.06.02, 13:57
          Och nie , Sławku!
          Śmiać się ze wszystkiego a mieć poczucie humoru to dwie absolutnie różne sprawy!
          Można mieć poczucie humoru i w ogóle się nie śmiać natomiast odwrotnie reagują
          głupcy i to jest ta subtelna różnica.
          proo
          • Gość: Slawek Re: poczucie humoru IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.06.02, 18:51
            proo napisał(a):

            > Och nie , Sławku!
            > Śmiać się ze wszystkiego a mieć poczucie humoru to dwie absolutnie różne sprawy
            > !
            > Można mieć poczucie humoru i w ogóle się nie śmiać natomiast odwrotnie reagują
            > głupcy i to jest ta subtelna różnica.
            > proo

            Ciekawa teoria. Ale, poczucie humoru to głownie kwestia jak wysoko siebie
            oceniamy, w sensie czy potrafimy smiac sie z siebie, bo to glownie o to chodzi.
            Trudno o to bez dystansu do siebie, czy troszke pokory dla swojej waznosci w
            swiecie.
            pzdr
            • iwa.ja Re: poczucie humoru 07.06.02, 18:59
              A ja oceniam siebie bardzo wysoko, najwyżej na świecie i nikt nie ma prawa się
              ze mnie śmiać. Ci, ktorzy znają mnie z forum wiedzą, że to prawda, cala prawda
              i gówno prawda (cytuję za moim ukochanym ks. Tischnerem). Akurat Jego poczucie
              humoru uwielbiam...
    • ta_mar_ta Re: poczucie humoru 07.06.02, 22:08
      Lubię ludzi, którzy mają po prostu "poczucie".
      Jeśli posiadają "poczucie", to poczucie humoru mają na pewno.

      Ta_z poczuciem,że musi odejść od klawiatury :)
      • iwa.ja Re: poczucie humoru 07.06.02, 22:13
        Święte słowa, hej!
    • Gość: re_ne Re: poczucie humoru IP: *.dip.t-dialin.net 07.06.02, 23:03
      Z poczuciem humoru trzeba sie juz chyba urodzic! Tego nie mozna sie wyuczyc,
      wypracowac, to tkwi gdzies w srodku! Moze nawet odpowiedzialny jest za to jakis
      gen???

      Czy ja mam PH? To raczej moga ocenic inni, ale bez wahania moge powiedziec, ze
      mam bardzo wesoly i pogodny sposob bycia, a to jest chyba cos jakby troche
      pokrewne, i niejednokrotnie przekonalem sie, ze dzieki temu udalo mi sie sporo
      wysokich plotow w zyciu przeskoczyc, ktorych nie udalo sie przeskoczyc
      ponurakom.
      Tak wiec PH i pogodny sposob bycia uwazam za dary losu!

      Pozdrawiam!
      Rene

    • kwieto Re: poczucie humoru (7) 08.06.02, 09:43
      Eeeetam, humoru nie da sie nauczyc.
      Zauwazylem, ze swietnym poczuciem humoru dysponuja fizycy. Jest niesamowita
      lekkosc w ich wypowiedziach. Wystarczy dowiedziec sie nieco o takich ludziach
      jak G. Gamow, A. Einstein, R. Feynman... Nawet ich ksiazki traktujace scisle o
      fizyce maja duzo poczucia humoru. Skad sie to bierze? Nie mam pojecia.
      Ale zeby sie smiac nie wystarczy inteligencja, trzeba szczypte dystansu do
      siebie, autoironii, otwartosci i ufnosci w ludzi (ze sie nie obraza na
      przyklad). A wszystkie te elementy mozna w sobie rozwinac, nawet inteligencje,
      ktora zwykle jest uznawana jako "nadana".
      Wiec... do roboty! hahahihihehe

      d7-d5
      • re_ne Re: poczucie humoru (7) 08.06.02, 10:51
        Kwieto, d7-d5 ? ...a moze by tak mala partyjke? :)) - juz dawno nie gralem!
        Hm?

        Ppozdrawiam,
        Rene
        • kwieto Re: poczucie humoru (7) 08.06.02, 11:13
          Z checia.
          Ty masz biale, zaczynaj. Czekam na ruch w mailu: kwieto@poczta.gazeta.pl
          :")
      • Gość: inayat Re: poczucie humoru (7) IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 08.06.02, 12:25
        A. Einstein poza swoim geniuszem fizycznym nawet nie byl przywoitym czlowiekiem.
        Fatalnie wrecz traktowal swoich bliskich i byl zwykla "swinia". Wybacz Kwieto
        ale ja dziekuje za jego poczucie humoru, dystans do siebie, autoironie, otwartosc
        i ufnosci w ludzi.

        • kwieto Re: poczucie humoru (7) 08.06.02, 13:11
          Rozmawialismy na temat humoru. Wiem ze Einsteina uwaza sie za "swinie" - nie
          czytalem jego biografii, wiec ciezko mi dyskutowac :(
          • kasia-s Re: poczucie humoru 08.06.02, 16:26
            Kwieto? czyżbyś był fizykiem?
            (znam wielu fizyków, nawet podobno dobrych, którzy są totalnie wyprani z
            poczucia humoru)
            • kwieto Re: poczucie humoru 08.06.02, 16:36
              Nieeeee.... Ale skad inad kiedys jakos sie interesowalem fizyka, tylko bardziej
              popularnonaukowo. Ale swoja droga, nacialem sie kiedys na studenta FTiMS-u
              (fizyka teoretyczna i matematyka stosowana) ktory byl pod wzgledem poczucia
              humoru beznadziejny. Rozgrzeszylem go ta matematyka stosowana... :")))
              • Gość: OLT poczucie humoru studenta bylego FTiMSu IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 08.06.02, 19:44
                kwieto napisał:

                > Ale swoja droga, nacialem sie kiedys na studenta FTiMS-u
                > (fizyka teoretyczna i matematyka stosowana) ktory byl pod wzgledem poczucia
                > humoru beznadziejny. Rozgrzeszylem go ta matematyka stosowana... :")))

                hihi, pewnie dlatego zlikwidowali FTiMS i w miejsce jego powstaly oddzielne
                kierunki: fizyczny i matematyczny...
                wszystko jasne ;-)

              • Gość: inka_S Re: poczucie humoru IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 08.06.02, 21:45
                kwieto napisał(a):
                > Nieeeee.... Ale skad inad kiedys jakos sie interesowalem fizyka, tylko bardziej
                > popularnonaukowo. Ale swoja droga, nacialem sie kiedys na studenta FTiMS-u
                > (fizyka teoretyczna i matematyka stosowana) ktory byl pod wzgledem poczucia
                > humoru beznadziejny. Rozgrzeszylem go ta matematyka stosowana... :")))

                Oj kwieto to był baaaardzo specyficzny kierunek - mój brat jak tam zdał to
                wytzrymał dwa tygodnie po czym się przeniósł bo doszedł do wniosku że z tymi
                sztywniakami nie wytrzyma pieciu lat.... Mój brat z tych normalnych :-)
                A wszyscy sie dziwili że zdawał na trudniejszy żeby się przenieść na łatwiejszy...
                :o))

    • Gość: Jaga Re: poczucie humoru IP: *.compromis.pl / 192.168.1.* 08.06.02, 17:23
      No dobra, czy ktoś śmiał się szczerze z siebie? Tak do
      łez? Bo ja świetnie umiem sie z siebie wyśmiewać (przy
      innych i w samotności), ale szczerze śmiać się z
      siebie - o co to, to już nie!!! No więc, mam to
      (obowiąkowe) poczucie humoru, czy nie?
      • kwieto Re: poczucie humoru 08.06.02, 20:10
        Ja potrafie! Wiecej, potrafie byc wobec siebie ironiczny :"))
        • kasia-s Re: poczucie humoru 08.06.02, 22:28
          myślę, że łatwiej być wobec siebie ironicznym, niż SZCZERZE się z siebie śmiać,
          zwłaszcza gdy śmieją się inni
          • kwieto Re: poczucie humoru 08.06.02, 22:43
            A to na jedno wychodzi, bo ta ironia, to z sympatia :")
          • proo Re: poczucie humoru 08.06.02, 22:44
            Myślę Kasiu , że ani jedno ani drugie łatwe nie jest!
            Zwłaszcza jeśli mówimy o szczerym śmiechu.
            Ale "mieć poczucie humoru" dotyczy znacznie szerszej płaszczyzny
            niż umieć się śmiać z siebie i z innych ..(choć nie przeczę , że także).
            To pewna filozofia życiowa.
            Prawdziwe poczucie humoru to subtelna cecha nie zawsze widoczna
            na codzień a niezwykle potrzebna ... żeby nie zwariować na tym pięknym świecie.
            Jestem tego pewna. :-)))
            proo
            • kasia-s Re: poczucie humoru 09.06.02, 02:11
              Myślę proo, że wiem co to jest poczucie humoru, moja wypowiedź nie rościła sobie
              praw do formułowania definicji poczucia humoru, tylko była uwagą do tego co
              powiedział powyżej Kwieto

              proo napisał(a):

              > Myślę Kasiu , że ani jedno ani drugie łatwe nie jest!
              > Zwłaszcza jeśli mówimy o szczerym śmiechu.
              > Ale "mieć poczucie humoru" dotyczy znacznie szerszej płaszczyzny
              > niż umieć się śmiać z siebie i z innych ..(choć nie przeczę , że także).
              > To pewna filozofia życiowa.
              > Prawdziwe poczucie humoru to subtelna cecha nie zawsze widoczna
              > na codzień a niezwykle potrzebna ... żeby nie zwariować na tym pięknym świecie.
              >
              > Jestem tego pewna. :-)))
              > proo

    • Gość: Agusja Re: poczucie humoru IP: *.infinity.net.pl / *.infinity.net.pl 14.06.02, 18:57
      Gość portalu: inka_s napisał(a):

      > Kto z was przyznałby ze nie ma poczucia humoru?

      z pewnoscią ,gdybym nie miala to zreszta byloby widac wiec nie ma co sie
      rozwodzic:-) musze przyznac ze mam poczucie humoru ,bardzo czesto jest to czarny
      humor lub zlosliwy;-)

      > Czy byc osoba bez poczucia humoru to wstyd?

      hmm wstyd to nie,dlaczego?

      > Czy czasem tracicie je- i co może to spowodować?

      żadko trace poczucie humoru ,bo nawet gdy mam doła czy coś zle sie dzieje w zyciu
      to i tak smieje sie sama z siebie
      Ale bywa,wprawdzie zadko,ze kompletnie nie mam ochoty na zarty

      > Poczucie humoru pozwala spojrzec na siebie z dystansem

      dokladnie

      > Nie badźmy ponurasami.

      wlasnie!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka