Dodaj do ulubionych

Jestem geniuszem

IP: 195.187.97.* 03.09.01, 15:37
Od jakiegoś czasu uczestniczę na forum w mniej lub bardziej poważnych dyskusjach lub pyskówkach
na różne tematy i właśnie dotarło do mnie (na podstawie analizy moich własnych wypowiedzi), że
jestem jednostką wybitną intelektualnie. Po prostu - geniuszem.

Co o mnie sądzicie? Czy moje moce intelektualne imponują wam? Czy czujecie się zakłopotani w
mojej obecności? Czy chcecie czegoś się ode mnie dowiedzieć (znam odpowiedzi na wszystkie
pytania)?

Słucham uprzejmie.
Obserwuj wątek
    • Gość: jatko Re: Jestem geniuszem IP: *.2si.com.pl 03.09.01, 15:51
      Lepiej się z tym nie ujawniaj, bo ludzie mogą zacząć chować przed Tobą ostre
      przedmioty.
      • Gość: bonobo Re: Jestem geniuszem IP: 195.187.97.* 03.09.01, 15:54
        Wcale nie.
        • Gość: Melba Re: Jestem geniuszem IP: *.man.polbox.pl 03.09.01, 15:55
          Prognozę dla Polski poproszę długofalową.
      • killerisme Re: Taaaa 08.09.01, 00:24
        Taaaaaa, kadź Sobie dalej. Powiedz całemu światu: JESTEM GENIUSZEM!!! Chodź po
        ulicach, każ nazywać siebie geniuszem, przekonaj rodzinę - rodzina da Ci wiarę.
        Załóż sektę, nazwij się genialna reką BOGA, niech blask twego geniuszu
        przyciągnie wszystkich tych szarych ludzi, którzy Cię otaczaja. Tylko uważaj na
        lekarzy. Lekarze są źli. To podstępne istoty, które czychają aby złapać, spętać
        Twoj genializm. Spętać i zawiązać rękawy z tyłu....
    • Gość: mariposa Re: Jestem geniuszem IP: 195.94.213.* 03.09.01, 16:07
      Gość portalu: bonobo napisał(a):

      > Od jakiegoś czasu uczestniczę na forum w mniej lub bardziej poważnych dyskusjac
      > h lub pyskówkach
      > na różne tematy i właśnie dotarło do mnie (na podstawie analizy moich własnych
      > wypowiedzi), że
      > jestem jednostką wybitną intelektualnie. Po prostu - geniuszem.


      QRDE JA TEŻ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!11



      >
      > Co o mnie sądzicie? Czy moje moce intelektualne imponują wam? Czy czujecie się
      > zakłopotani w
      > mojej obecności? Czy chcecie czegoś się ode mnie dowiedzieć (znam odpowiedzi na
      > wszystkie
      > pytania)?

      CHCIAŁABYM WIEDZIEĆ CZY POTRAFISZ WYMYŚLIĆ PYTANIE, NA KTÓRE NIE ZNASZ ODPOWIEDZI?


      >
      > Słucham uprzejmie.

      UPRZEJMIE POZDRAWIAM KOLEGE EUGENIUSZA!

      • Gość: koncerto Re: Jestem geniuszem IP: 195.41.66.* 03.09.01, 16:13


        A ja nie!


        :-)
        • Gość: mariposa Re: Jestem geniuszem IP: 195.94.213.* 03.09.01, 16:16
          Gość portalu: koncerto napisał(a):

          >
          >
          > A ja nie!
          >
          >
          > :-)

          ale i tak DOBRZE, ZE JESTES!!! :-)))

          • Gość: bonobo Re: Jestem geniuszem IP: 195.187.97.* 06.09.01, 10:58
            To miłe z waszej strony, że tu wpadliście, ale mam dla was przykrą wiadomość - to ja jestem
            prawdziwym geniuszem. Proszę zwrócić uwagę chociażby na długość mojego tekstu. A
            nienaganna interpunkcja? Ortografia? Słownictwo? Już samo to świadczy o możliwościach mojego
            intelektu.

            Co do długofalowej prognozy. Jaka długość cię interesuje? Za 5 lat będziemy w UE, dostaniemy kupę
            szmalu na rozwój, trochę się ucywilizujemy (obecnie 40% dorosłych Polaków to tzw. funkcjonalni
            analfabeci, tzn. potrafią czytać, ale nie rozumieją, co czytają), z czasem (za jakieś 20 lat) średnia
            polska pensja to będzie jakieś 75% pensji niemieckiej. Zadowolony?

            Oklaski!!!
            • Gość: Melba Re: Jestem geniuszem IP: *.man.polbox.pl 06.09.01, 11:08
              Zadowolona :). OKLASKI! Można jeszcze pytać?
              • Gość: bonobo Re: Jestem geniuszem IP: 195.187.97.* 06.09.01, 12:38
                Jasne, po to tu jestem.
                • Gość: Melba Re: Jestem geniuszem IP: *.man.polbox.pl 06.09.01, 12:48
                  Czy ta wróżka na deptaku w Łebie prawdę mi powiedziała?
                  • Gość: bonobo Re: Jestem geniuszem IP: 195.187.97.* 06.09.01, 14:41
                    Widzisz, ona nie była tak do końca wróżką. To trudny fach, a niektórym się wydaje, że wystarczą fusy,
                    karty, sowy i zatęchła kanciapa na tyłach baru dla harleyowców (albo deptak w Łebie), żeby
                    przepowiadać przyszłość. Trzeba się wystrzegać uzurpatorów i przebierańców.

                    Ale okay, odpowiadam. To, co ta "wróżka" miała na myśli mówiąc o wyjątkowym roku i nowych
                    ludziach, właśnie się spełnia. Owym niesamowitym kimś, kogo miałaś szansę poznać, jestem ja. A
                    za opóźnienie proszę nie mieć do mnie pretensji.

                    Niskie ukłony (walę głową w posadzkę).
                    • Gość: Melba Re: Jestem geniuszem IP: *.man.polbox.pl 06.09.01, 15:18
                      Ona powiedziała, że się ktoś pojawi ( a więc to TY!!!)i że będę musiała
                      wybierać...:( Czy mam dziś odbyć poważną rozmowę z moim miłym...? :( Nie
                      sadziłam, że to stanie się tak szybko...A tak nam dobrze pogowało się wczoraj
                      razem w kuchni przy zmywaniu naczyń...
                      Chyba zrujnowałeś mi życie. Może założę nowy watek i spytam forumowiczów o radę?
                      • Gość: bonobo Porada IP: 195.187.97.* 06.09.01, 15:56
                        Nie, czekaj! Nie w ilości siła. Poza tym, to ja znam odpowiedzi na wszystkie pytania.
                        Ponadto mogłaś nieco opacznie zrozumieć i moją wypowiedź, i tzw. "wróżbę". Rozumiesz - poznać to
                        nie znaczy zawsze to samo, że pozwolę sobie sparafrazować słowa pewnej piosenki.

                        Czekam na dalsze pytania.
                        • Gość: Melba Re: Porada IP: *.man.polbox.pl 07.09.01, 10:00
                          Ach...troszkę mi ulżyło....W tej sytuacji mam jeszcze dwa pytania (mam
                          nadzieję, że Twego geniuszu nie nadużywam):
                          1) Jaka będzie pogoda w najbliższym tygodniu w Tatrach, bo jadę na wakacje, a
                          telewizji nie ufam? Mam brać kaloszki?
                          2)Czy możesz mi podać numery wygranej w Lotka w najbliższym losowaniu?
                          Z góry dziękuję i górsko pozdrawiam - w kaloszkach czy bez, miło geniusza
                          spotkać na drodze życia.
                          • Gość: bonobo Kolejna genialna wypowiedź IP: 195.187.97.* 07.09.01, 11:02
                            Droga Melbo!

                            Jadąc w góry człowiek zawsze musi być przygotowany na: deszcz, lawinę, niedźwiedzia grizzli,
                            niespokojnych tubylców, ognisko w lesie, las w ogniu, itp. Oczywiście, nie jest konieczne zabieranie
                            ze sobą armaty, encyklopedii czy sztucznej brody i wąsów, ale pewna doza ostrożności musi być
                            zachowana. Innymi słowy - nie polecam kaloszków na wyprawę w góry, chyba że chcesz skręcić sobie
                            kosteczkę u nóżki. Weź po prostu odpowiednie buty. A pogoda będzie w porządku - będzie słonecznie
                            i ciepło. Tylko wiatr będzie bardzo zimny.
                            Nie podam ci numerów totolotka. A wiesz dlaczego? Bo, po pierwsze, zdecydowanie odrzucam
                            materializm (tylko mi nie mów, że jesteś biedna, bo jakoś nic na to nie wskazuje), a po drugie, tę
                            wypowiedź mogą przeczytać miliony ludzi. Wiesz, jaka będzie wysokość wygranej, kiedy parę
                            milionów graczy "trafi" szóstkę? Coś około 1,50zł.

                            Miłego pobytu w górach.
                            • Gość: Melba Re: Kolejna genialna wypowiedź IP: *.man.polbox.pl 07.09.01, 12:09
                              Drogi geniuszu! Ty naprawdę jesteś genialny :). Co do Lotka, zawsze pozostaje
                              mozliwość podania mi tych cholernych cyferek na priv.
                              Ale w sumie masz rację, biedna nie jestem. Tzn. pieniędzy to ja mam raczej
                              mało,nawet za mało :(, ale za to mam takie fajne życie, że pieniądze są sprawą
                              drugorzędną, trzeciorzędną i tak dalej.
                              Co jest najważniejsze w życiu?
                              • Gość: bonobo Co jest najważniejsze w życiu IP: 195.187.97.* 07.09.01, 13:35
                                To zabrzmi banalnie, droga Melbo, ale - samo życie. Chodzi o to, że to Ty musisz je przeżyć (tzn. nie
                                musisz, ale zakładam, że nie planujesz samobójstwa). Nikt Cię nie wyręczy, nie zrobi nic za Ciebie.
                                Jeśli kogoś skrzywdzisz, to Ty będziesz musiała się z tym uporać, itd.
                                W życiu najtrudniejsza jest świadomość, kim się na pewno NIE będzie, czego się NIE dokona, czego
                                się NIE cofnie, itd. Dzień w dzień musisz pracować na swoje "ja", dzień w dzień musisz wybierać,
                                czego NIE zrobisz. No i najgorsze - nikt Cię nie pochwali, kiedy zrobisz dobrze (a przynajmniej na to
                                nie licz).
                                A co jest najważniejsze w życiu, to Ty sama wiesz najlepiej. Za każdym razem, kiedy będziesz
                                zmuszona coś wybrać, za czymś czy przeciw czemuś się opowiedzieć, uwzględnić czyjeś potrzeby,
                                musisz samą siebie zapytać: "Czy ja tego naprawdę chcę?". No i nie zapomnieć o innych: bliskich,
                                dalekich, bardzo odległych i tych zupełnie nieznajomych. Czasem wybiera się "pod nich", ale zawsze
                                trzeba pamiętać, że to w końcu Twoje życie.

                                W ogóle można to krótko ująć tak: zawsze odstajesz to, czego oczekujesz, a nie - czego pragniesz.

                                Jest coś w tym, nie?
                                • Gość: Melba Re: Co jest najważniejsze w życiu IP: *.man.polbox.pl 07.09.01, 15:01
                                  Ha! Było nawet przysłowie w stylu, że gdy Bóg chce nam dopiec, spełnia nasze
                                  marzenia...
                                  Ale z tymi oczekiwaniami to bardzo niebezpieczna sprawa, bo zaraz robi nam się
                                  samospełniające się proroctwo i biada, jeśli jest pesymistycznej wymowy!
                                  Jadę w te góry, mam nadzieję, że Twój geniusz nie wyparuje do czasu mego
                                  powrotu.U-ścisk-ścisk-i.
            • Gość: Kiepski Re: Jestem geniuszem IP: *.boston.navipath.net 10.09.01, 17:17
              Gość portalu: bonobo napisał(a):

              > To miłe z waszej strony, że tu wpadliście, ale mam dla was przykrą wiadomość -
              > to ja jestem
              > prawdziwym geniuszem. Proszę zwrócić uwagę chociażby na długość mojego tekstu.
              > A
              > nienaganna interpunkcja? Ortografia? Słownictwo? Już samo to świadczy o możliwo
              > ściach mojego
              > intelektu.
              >
              > Co do długofalowej prognozy. Jaka długość cię interesuje? Za 5 lat będziemy w U
              > E, dostaniemy kupę
              > szmalu na rozwój, trochę się ucywilizujemy (obecnie 40% dorosłych Polaków to tz
              > w. funkcjonalni
              > analfabeci, tzn. potrafią czytać, ale nie rozumieją, co czytają), z czasem (za
              > jakieś 20 lat) średnia
              > polska pensja to będzie jakieś 75% pensji niemieckiej. Zadowolony?
              >
              > Oklaski!!!

              Ja jestem Kiepski - myslenie idzie mi wolno i z trudnoscia, wiec osmielem sie zadac pytanie,
              ktorego nie moglem dlugo sprecyzowac (o ile w ogole mi sie to udalo) - jak doszedles do wniosku,
              ze Polska bedzie przyjeta do UE? Chodzi mi o Twoj proces myslowy i bazowe fakty, ktore Cie do
              takiej konkluzji przywiodly. Nie zebym podwazal Twa opinie, bron Boze, ale tak dla ciekawosci, bo
              biedze sie nad tym tematem juz jakis czas - ale, jak widac, bez chociaz odrobiny geniuszu, nie
              znalazlem
              odpowiedzi.

              P.S. Nie jestem, jak zwykle, pewien swojej interpunkcji, ale piszac do Ciebie - nie musze sie o to
              martwic - i tak wiesz o co mi chodzi!
              • Gość: Kiepski Re: Jestem geniuszem IP: *.boston.navipath.net 10.09.01, 22:11
                Gość portalu: Kiepski napisał(a):

                > Gość portalu: bonobo napisał(a):
                >
                > > To miłe z waszej strony, że tu wpadliście, ale mam dla was przykrą wiadomo
                > ść -
                > > to ja jestem
                > > prawdziwym geniuszem. Proszę zwrócić uwagę chociażby na długość mojego tek
                > stu.
                > > A
                > > nienaganna interpunkcja? Ortografia? Słownictwo? Już samo to świadczy o mo
                > żliwo
                > > ściach mojego
                > > intelektu.
                > >
                > > Co do długofalowej prognozy. Jaka długość cię interesuje? Za 5 lat będziem
                > y w U
                > > E, dostaniemy kupę
                > > szmalu na rozwój, trochę się ucywilizujemy (obecnie 40% dorosłych Polaków
                > to tz
                > > w. funkcjonalni
                > > analfabeci, tzn. potrafią czytać, ale nie rozumieją, co czytają), z czasem
                > (za
                > > jakieś 20 lat) średnia
                > > polska pensja to będzie jakieś 75% pensji niemieckiej. Zadowolony?
                > >
                > > Oklaski!!!
                >
                > Ja jestem Kiepski - myslenie idzie mi wolno i z trudnoscia, wiec osmielem sie z
                > adac pytanie,
                > ktorego nie moglem dlugo sprecyzowac (o ile w ogole mi sie to udalo) - jak dosz
                > edles do wniosku,
                > ze Polska bedzie przyjeta do UE? Chodzi mi o Twoj proces myslowy i bazowe fakty
                > , ktore Cie do
                > takiej konkluzji przywiodly. Nie zebym podwazal Twa opinie, bron Boze, ale tak
                > dla ciekawosci, bo
                > biedze sie nad tym tematem juz jakis czas - ale, jak widac, bez chociaz odrobi
                > ny geniuszu, nie
                > znalazlem
                > odpowiedzi.
                >
                > P.S. Nie jestem, jak zwykle, pewien swojej interpunkcji, ale piszac do Ciebie
                > - nie musze sie o to
                > martwic - i tak wiesz o co mi chodzi!

              • Gość: Kiepski Re: Jestem geniuszem IP: *.boston.navipath.net 10.09.01, 22:14
                Gość portalu: Kiepski napisał(a):

                > Gość portalu: bonobo napisał(a):
                >
                > > To miłe z waszej strony, że tu wpadliście, ale mam dla was przykrą wiadomo
                > ść -
                > > to ja jestem
                > > prawdziwym geniuszem. Proszę zwrócić uwagę chociażby na długość mojego tek
                > stu.
                > > A
                > > nienaganna interpunkcja? Ortografia? Słownictwo? Już samo to świadczy o mo
                > żliwo
                > > ściach mojego
                > > intelektu.
                > >
                > > Co do długofalowej prognozy. Jaka długość cię interesuje? Za 5 lat będziem
                > y w U
                > > E, dostaniemy kupę
                > > szmalu na rozwój, trochę się ucywilizujemy (obecnie 40% dorosłych Polaków
                > to tz
                > > w. funkcjonalni
                > > analfabeci, tzn. potrafią czytać, ale nie rozumieją, co czytają), z czasem
                > (za
                > > jakieś 20 lat) średnia
                > > polska pensja to będzie jakieś 75% pensji niemieckiej. Zadowolony?
                > >
                > > Oklaski!!!
                >
                > Ja jestem Kiepski - myslenie idzie mi wolno i z trudnoscia, wiec osmielem sie z
                > adac pytanie,
                > ktorego nie moglem dlugo sprecyzowac (o ile w ogole mi sie to udalo) - jak dosz
                > edles do wniosku,
                > ze Polska bedzie przyjeta do UE? Chodzi mi o Twoj proces myslowy i bazowe fakty
                > , ktore Cie do
                > takiej konkluzji przywiodly. Nie zebym podwazal Twa opinie, bron Boze, ale tak
                > dla ciekawosci, bo
                > biedze sie nad tym tematem juz jakis czas - ale, jak widac, bez chociaz odrobi
                > ny geniuszu, nie
                > znalazlem
                > odpowiedzi.
                >
                > P.S. Nie jestem, jak zwykle, pewien swojej interpunkcji, ale piszac do Ciebie
                > - nie musze sie o to
                > martwic - i tak wiesz o co mi chodzi!

                xxxxxxx
                • Gość: bonobo Re: UE IP: 195.187.97.* 20.09.01, 12:49
                  Po prostu wiem, że nas przyjmą. Chyba mam prawo - jako geniusz - wiedzieć to, co dla innych jest zagadką, nie?
            • annato Re: Jestem geniuszem 28.10.01, 15:26
              Według moich źródeł w Polsce jest ponad 60% biernych analfabetów. Odwiedzają i
              to forum.....
    • Gość: mariposa interpunkcja IP: 195.94.213.* 06.09.01, 12:47
      nie chce byc upiredliwa, bo mi sie nawet alt''a i shift''a wciskac nie chce, ale
      mam powazne watpliwosci co do nienagannej interpunkcji ponizszego zdania mialabym
      pewne watpliwosci.



      > Od jakiegoś czasu uczestniczę na forum w mniej lub bardziej poważnych dyskusjac
      > h lub pyskówkach
      > na różne tematy i właśnie dotarło do mnie (na podstawie analizy moich własnych
      > wypowiedzi), że
      > jestem jednostką wybitną intelektualnie.


      z wyrazami szacunku naleznymi geniuszom

      • Gość: bonobo Re: interpunkcja IP: 195.187.97.* 06.09.01, 14:34
        Widzisz, masz wątpliwości, bo nie radzisz sobie z interpunkcją, która - przyznajmy to szczerze - nie jest
        łatwa. Mogę udzielić ci kilku darmowych lekcji. Jeśli chcesz, oczywiście.
        • Gość: koncerto do bonobo, IP: 195.41.66.* 06.09.01, 15:15

          W listach do mariposy prosze, bonobo, pisz raczej ''udzielic Ci lekcji''
          niz ''udzilic ci lekcji''. Ladniej i przyjemniej no i jak na geniusza przystalo.


          v
          • Gość: bonobo Re: interpunkcja IP: 195.187.97.* 06.09.01, 15:51
            No rzeczywiście, dendryty mi się splątały. Przepraszam, Mariposo (dużą literą z ostrożności
            procesowej).
            • Gość: barabasz Re: b. do bonobo IP: *.pppool.de 06.09.01, 21:21
              bonobo jestes i uzurpator. jak prawdziwy geniusz moze odkryc fakt bycia
              geniuszem w tak podeszlym wieku ?!
              ja wiedzialem o moim statusie bycia geniuszem juz w okresie
              przedprzedszkolnym !!!
              b.
              • Gość: bonobo genialni nie liczą godzin i lat IP: 195.187.97.* 07.09.01, 10:51
                Czekaj, zaraz, chwila, moment. A ile ja mam lat według Ciebie? [teraz to już do wszystkich będę
                musiał do końca życia zwracać się DUŻĄ literą]

                • malwinamalwina Re: ping pong 07.09.01, 11:06
                  bardzo mi sie to podoba :)
                  jedno zastrzezenie : to JA mam odpowiedz na wszystkie pytania, nawet te ktorych nigdy jeszcze nie
                  zadano :)))
                  • Gość: Z W wielkości siła IP: 192.168.0.* / 213.77.42.* 07.09.01, 12:38
                    Jeżeli jesteś już na etapie dużych liter, proszę abyś zwracając się
                    do "Wszystkich", również i tą formę zwrotu stosował zaczynając ją dużą literą,
                    bo przecież nie tylko Ty jesteś geniuszem, a są inni, którzy nie tylko na tym
                    forum mogą wykazać swą wielkość. (wielkość piszę małą literą przez wrodzoną
                    skromność). Ponieważ jesteś geniuszem mam i ja jedno pytanie, na które nie
                    jestem w stanie znaleźć odpowiedzi: jak zrozumieć kobiety?
                    • Gość: koncerto Boze, poczulem nagle sens i humor pierwszego postu!!!! IP: 195.41.66.* 07.09.01, 12:59
                      Hej wszystkim!

                      Przeczytalem jeszcze raz pierwszy post - bonobo. Wiecie co? To jest bomba!
                      Naprawde. On pisze: ''Od jakiegoś czasu uczestniczę na forum w mniej lub
                      bardziej poważnych dyskusjach lub pyskówkach na różne tematy i właśnie dotarło
                      do mnie.....''
                      To jest wlasnie genialne! My chyba jestesmy na tym forum wlasnie z proznosci i
                      mozliwosci poczucia sie lepiej. Te hordy grafomanow, postowych obszczymurow
                      naprawde daja poczucie, ze jest sie lepszym od calej tej holoty (tu mozna
                      wstawic moze inny, bardziej pasujacy wyraz). Jak jeszcze do tego popatrzy sie
                      na tematy typu: ''Nie zagladajcie tu, prosze..'' w ktorym pisze sie aby cos
                      wstukac to naprawde ma sie wrazenie, ze forum wypelnia lawica drobnicy, ktora
                      powiewem kazdej fali zmienia kierunek i plywa sobie to tu to tam w poszukiwaniu
                      kolejnego, taniego zeru.

                      Bonobo, jestes Kopernikiem internetowego forum. Wielki szacunek i uklony.
                      Dokonales wiekopomnego odkrycia - na forum roi sie od geniuszy, przynajmniej we
                      wlasnym mniemaniu.

                      Oddzielne ukloniki dla mariposy - tak ja lubie, za dalbym jej ostatnia koszule.
                      Uwielbiam Cie, mg.



                      ))))))))))))))))((((((((((((((((((((((
                      • Gość: bonobo Re: Boze, poczulem nagle sens i humor pierwszego postu!!!! IP: 195.187.97.* 07.09.01, 13:41
                        No, wiesz, ja naprawdę jestem genialny (kolega powiedział kiedyś o mnie, że jestem intelektualnym
                        dresiarzem, cokolwiek miałoby to nie znaczyć).

                        W sumie - prawie nic dodać, prawie nic ująć do i z tego, co napisałeś. Powiem Ci szczerze: chodziło
                        mi o rozmowę, a znudziło mi się doczepianie do innych tematów. Z drugiej strony kolejne:
                        "Nienawidzę Żydów", "Sztuka to gówno", "Mam małego penisa", itp. jakoś mnie nie pociągało,
                        zwłaszcza że trudno byłoby mi się pod czymś takim podpisać.
                        A tak w ogóle - może i jest tu pełno geniuszy, ale to ja pierwszy się tak ogłosiłem i chyba należy mi się
                        z tego tytułu odrobina szacunku.
                        • dobryk Re: Boze, poczulem nagle sens i humor pierwszego postu!!!! 07.09.01, 16:14
                          Już dość dawno temu urodził się, żył by następnie odejść człowiek, który
                          stwierdził, że z całą pewnością wie , iż nic nie wie. Chyba wiedział co mówi.
                          Wielu z nas w nieskromności próbuje się domyślać małości swojej wiedzy. Ty
                          ogłaszasz się GENIUSZEM gotowym sypać receptami na każdą zarazę - gratulacje
                          i SZACUNEK.
                          • Gość: bonobo Re: Boze, poczulem nagle sens i humor pierwszego postu!!!! IP: 195.187.97.* 10.09.01, 12:10
                            Powtarzam moją odpowiedź: cały czas chodziło i chodzi mi o rozmowę. W Internecie najlepsze jest to,
                            że po drugiej stronie siedzi człowiek. Chyba?
                    • Gość: bonobo Re: W wielkości siła IP: 195.187.97.* 07.09.01, 13:03
                      Moja zapowiedź o pisaniu dużą literą dotyczyła zwracania się do danej osoby zaimkiem, a więc:
                      "Ciebie", "Tobą", "Wy", itp. Idąc tropem twoich przemyśleń można by każde słowo zaczynać dużą literą.

                      Jak zrozumieć kobiety? Nie da się, tak jak one nigdy nie zrozumieją mężczyzn. Można jednak czegoś
                      się o kobietach dowiedzieć i stosować to w życiu, np.:
                      Jeśli Ona (bo rozumiem, że o Nią chodzi) kupiła sobie nowe buty, to trzeba:
                      1. Zauważyć to, zanim Ona Ci to powie.
                      2. Pochwalić, że są ładne i pasują do torebki oraz że Ona na pewno dobrze w nich wygląda.
                      3. Nawet jeśli kosztowały majątek, odpowiedzieć: "To nieważne, najważniejsze, że jesteś
                      zadowolona".
                      4. A potem Ją pocałować i zaproponować romantyczny spacer.

                      Poza tym, ogólny zarys do wstępu na temat szkicu psychiki kobiety to jakieś 5000 stron, więc nie licz
                      na to, że chociaż w skrócie Ci to streszczę. Nawet w odcinkach.
                  • Gość: bonobo Re: ping pong IP: 195.187.97.* 07.09.01, 13:10
                    Ha, to miło z Twojej strony, że dzielisz się z nami swoimi przemyślaniami (oj, czuję, że rymuję), ale
                    domyślasz się, jaka jest odpowiedź. Aha! Aha! Tak, to JA jestem geniuszem i znam odpowiedzi na
                    wszystkie pytania.
                    Ale dobrze, zróbmy test. Dlaczego ok. godz. dwunastej podczas rozmowy telefonicznej musiałem
                    odmówić dzwoniącemu do mnie mężczyźnie, mimo że chciał załatwić mi coś, na czym mi zależało?
                    (Podpowiedź dla przypadkowych niewydarzonych seksualnie czytelników - chodziło o sprawy
                    zawodowe).
                    • Gość: koncerto Re: ping pong IP: 195.41.66.* 07.09.01, 13:27
                      Bo musiales byc na forum!
                      • Gość: bonobo Bzzzzz IP: 195.187.97.* 07.09.01, 13:43
                        Zła odpowiedź. Sprawy są bardziej skomplikowane (wiadomo - życie jest nowelą, bleee).
                        • Gość: Z Re: Brrrrr IP: 192.168.0.* / 213.77.42.* 07.09.01, 14:33
                          Przy tak małej ilości wskazówek można jedynie domniemywać. Mój geniusz bierze
                          się z okoliczności łączenia faktów, a nie jasnowidzenia. Można przypuszczać,
                          podążając torem Twego pisania, że:
                          a) Nie lubisz facetów.
                          b) Byłeś z kobietą.
                          c) Nie odpowiadała Ci forma załatwienia sprawy.
                          Dalsze rozważania nie mają sensu.
                          Proponuję otworzyć kącik porad i zmaterializować swe dążenia.
                          • Gość: bonobo Bxxxxx IP: 195.187.97.* 07.09.01, 14:41
                            No, widzisz, a ja odpowiadam od razu bez żadnych: "mam za mało danych", "to bardzo niejasne",
                            "to trudno powiedzieć", itp. Uwierz mi - ciężko być geniuszem komuś, kto nim nie jest. Rzuć okiem na
                            mój dialog z Melbą, a może nieco Ci się rozjaśni, w czym rzecz.
                            • dobryk Re: Bxxxxx 07.09.01, 16:18
                              Już dość dawno temu urodził się, żył by następnie odejść człowiek, który
                              stwierdził, że z całą pewnością wie , iż nic nie wie. Chyba wiedział co mówi.
                              Wielu z nas w nieskromności próbuje się domyślać małości swojej wiedzy. Ty
                              ogłaszasz się GENIUSZEM gotowym sypać receptami na każdą zarazę - gratulacje
                              i SZACUNEK.
                            • dobryk Re: Bxxxxx 07.09.01, 16:29
                              Gość portalu: bonobo napisał(a):

                              > No, widzisz, a ja odpowiadam od razu bez żadnych: "mam za mało danych", "to bar
                              > dzo niejasne",
                              > "to trudno powiedzieć", itp. Uwierz mi - ciężko być geniuszem komuś, kto nim ni

                              - Jeszcze jedno - jest zdiagnozowane w medycynie pojęcie debilizmu salonowego :
                              nie będę Ci tego wyjaśniał, bo pewnie wiesz. jeśli zaś nie poczytaj swoje
                              wcześniejsze wypowiedzi, poczytaj ze zrozumieniem i wyrozumiałością
                              • Gość: bonobo Re: dobryka (dobryki?) IP: 195.187.97.* 10.09.01, 12:12
                                Zgoda na te salony, ale pokaż mi mój debilizm (wiesz, że w psychiatrii i psychologii nie używa się już
                                pojęć: debil, kretyn, itp.?)
                            • mariposa Geniuszka 07.09.01, 19:00

                              ach! wlasnie mnie natchnelo! ja dlatego nie jestem taka sama jak prawdziwy, bo
                              ja jestem rodzaj zenski czyli my sie uzupelniamy!!!

                              w zwiazku z tym tez zadam pytanie wszystkim podszywajacym sie:
                              skad wracalam 7. wrzesnia o godzinie 17.08 i co wtedy kupilam?

                              a poniewaz jestem PRAWDZIWA samiczka od razu odpowiem:
                              wracalam ulica Dabrowskiego od stomatologa i kupilam sobie peleryne.

                              czyz geniuszki nie sa bardziej nieprzewidywalne (czytaj: genialne) od
                              najbardziej genialnych geniuszy!!!!

                              a teraz ide posluchac koncertu jakiegos geniusza :) w koncu blizsza koszula
                              cialu... ;)))))))))
                              • Gość: bonobo Re: Geniuszka IP: 195.187.97.* 10.09.01, 14:21
                                Jeszcze się nad tym zastanowię...
                    • malwinamalwina Re: ping pong 10.09.01, 10:50
                      odpowiedz brzmi : NIE WIEM. To jest jedyna prawdziwa odpowiedz i dowod na to ze mam racje :)
        • mariposa chyle beret 07.09.01, 18:30
          Gość portalu: bonobo napisał(a):

          > Widzisz, masz wątpliwości, bo nie radzisz sobie z interpunkcją, która - przyzna
          > jmy to szczerze - nie jest
          > łatwa. Mogę udzielić ci kilku darmowych lekcji. Jeśli chcesz, oczywiście.

          ach, jakie to byloby wiekopomne wydarzenie..., swiatla, kamery, helikoptery...
          nie wiem tylko czy materia by sie nie zdematerializowala od takiego stezenia
          geniuszu...

          z przyjemnoscia zgodze sie na udzielenie Mi kilku darmowych lekcji...

          wlasciwie chcialam uslyszec, ze Geniusz ma interpunkcje (jak i wiele innych
          rzeczy) w dupie, a przecinki sa dla przecietniakow.

          udowodniles jednak swoja genialna prawdziwosc, bo jak na Geniusza przystalo
          jestes... NIEPRZEWIDYWALNY.

          WIELKI GENIUSZ JEST POD WRAZENIEM!
          • Gość: bonobo Re: uchylam czapki-uszatki IP: 195.187.97.* 10.09.01, 14:24
            Hmmm, mruczę zawstydzony.

            Geniusz to jedno, a interpunkcja to drugie. Dzięki interpunkcji moje genialne myśli są precyzyjniejsze,
            interpunkcja to narzędzie, które - żeby dobrze działało - trzeba dobrze poznać.
    • Gość: motek Re: Jestem geniuszem IP: *.BrockU.CA 07.09.01, 20:09
      Drogie bonobo,

      Przeanalizowalem Twoje wypowiedzi. Coz za forma, coz za glebia tresci!
      Istotnie, jestes geniuszem. Szczere gratulacje i wyrazy szacunku.
      Jednego tylko sie obawiam. Otoz (rzekomo) kazdy prawdzwy geniusz skazany jest
      na to, aby byc niedocenionym, wrecz nierozpoznanym, przez swoich wspolczesnych.
      Czy zatem aplauz przynajmniej trzech osob, ktore sie na Tobie poznaly nie czyni
      Twojego geniuszu mniej atrakcyjnym dla potomnych? Czy warto bylo poprzez
      ogloszenie sie na liscie przehandlowac jakze Ci nalezne holdy przyszlych
      pokolen za (w gruncie rzeczy malo wartosciowe) uznanie Mariposy, Gucia i moje?
      Czy warto?

      Pozdrawiam,

      -m-

      PS. Oczywiscie, na TO pytanie rowniez znasz odpowiedz.
      • mamosz Re: Jestem geniuszem 07.09.01, 23:14
        bonobo dolaczam do grona Twoich wielbicieli Twoj Geniusz powalil mnie na kolana
        a Twoja umiejetnosc odpowiedzi na wszystkie pytania, nawet te niezadane kazala
        mi na nich pozostac (pisze kleczac). Dziekuje Ci bonobo ze zstapiles miedzy nas
        (zdecydowanie mala litera sie piszacych) maluczkich.Nie smiem pozdrawiac ,padam
        do nog mamosz
      • Gość: bonobo Re: Jestem geniuszem IP: 195.187.97.* 10.09.01, 14:32
        Oczywiście, że znam odpowiedź na to pytanie. Tak się składa, że geniuszem albo się jest, albo - nie.
        Po prostu fakty mają to do siebie, że można jedynie spierać się o ich interpretację, ale nie można
        negować ich bytu (chyba że ktoś udowodni mi, że np. nie istnieje). Odpowiedź brzmi: zauważony czy
        nie, doceniony czy nie, wyśmiany czy nie, i tak pozostaję geniuszem.

        PS. A czy twoje post scriptum nie świadczy dobitnie o twojej wierze w potęgę mojego intelektu.
        PS2. Cieszy mnie każdy pozytywny kontakt ze wszystkimi, więc nie dyskutujmy już więcej o maleńkości
        naszych osób.

        • Gość: motek Re: Jestem geniuszem IP: *.BrockU.CA 10.09.01, 23:35
          Ha, drogie bonobo.

          Czyzbys wzial (wzielo? wziela? - jak to wlasciwie jest) moj liscik za ironie
          lub (bron Boze!) szyderstwo. Zapewniam Cie, ze nic takiego nie postalo w mojej
          glowie.
          Piszesz, ze lepiej, abysmy nie zajmowali sie juz ''malenkoscia naszych osob'' -
          ale czym wypadaloby sie zajmowac na forum ''psychologia'' jak nie ''naszymi
          osobami'' - jakkolwiek male lub wielkie by one nie byly.
          Nawiasem mowiac, co sadzisz o diagnozie ''koncerto'' dotyczacej ''geniuszy we
          wlasnym mniemaniu''? Czego tu wszyscy u licha szukamy (niezaleznie od stopnia
          genialnosci - jesli to sie stopniuje)?

          Pozdrawiam,

          -m-

          PS. Prosze, pisz ''Twoj'', ''Ty'' a nie ''twoj'', ''ty'' itd.. Bycie geniuszem
          zobowiazuje (ze nie wspomne o ostroznosci procesowej) - w Twojej sytuacji nie
          mozna pozwolic sobie na nonszalanckie klepanie klawiatury.
    • Gość: Yellow Och!!!!!!!!! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.01, 22:40
      Kocham Pana, Panie Sułku.... :))
      • Gość: koncerto Pod chmurka geniuszu mariposy. IP: 195.41.66.* 10.09.01, 17:07
        Leze sobie wlasnie pod chmurka geniuszu mariposy i wpatruje sie w niebo. Co to
        znaczy: ''blizsza cialu koszula''?

        Moze powinienem isc do sklepu i wziac jakis pusty kartonik, gustownie poskladac
        jedna z moich koszul, wlozyc do kartonika i wyslac na niepodany adres mojej
        oslabiajacej mg:

        Sz.P.
        mariposa
        ulica: tam gdzie i jej suczka
        miejscowosc: gdzies w chlodzie i deszczu
        kraj: gdzies w swiecie

        lotnicza oczywiscie


        ¤

        • Gość: Kiepski Re: Pod chmurka geniuszu mariposy. IP: *.boston.navipath.net 10.09.01, 22:32
          Czy wszyscy genialni bywalcy forum wiedza dlaczego pisza tutaj i czytaja kolejne watki? - jestem
          pewien, ze - tak! Wiedza wszystko, wiec znaja takze i odpowiedz an to pytanie!
          Ja, niestety - jest Kiepski. Wciaz zadaje sobie to pytanie, i wciaz nie mam rozsadnej odpowiedzi.
          Czy moge Wam je zadac? - pomozcie! Chce zrozumiec co robie!
          • Gość: mariposa PROSZE O CHWILE UWAGI !!! IP: 195.94.213.* 11.09.01, 09:10
            Prosze laskawie zauwazyc, ze intencja Naszego Drogiego i Nieocenionego Geniusza
            byla R O Z M O W A.

            Proponuje zaprzestac testowania Geniusza, przyjac Jego genialnosc za pewnik i
            przejsc do rozmowy delektujac sie dyskretnym urokiem inteligencji.

            Dziekuje za uwage.

            Jak bede miala chwilke czasu, to pozwole sobie wleciec po te koszule w drodze
            powrotnej do Moskwy. ;-)
            • Gość: koncerto Re: PROSZE O CHWILE UWAGI !!! IP: 195.41.66.* 11.09.01, 11:13
              Moskwa - Paryz - Texas

              Czy Ty mieszkasz w Moskwie?!?!?!?!?!?!

              ''Nothing I hate more than nothing'' - it is something in my ears now

              Eddie Brickell & New Bohemians


              Pozdrowienia od czlowieka bez koszuli.

              Jeg elsker dig, mg. (kun på internet selvfølgelig)


              Ale robie na Tobie wrazenie, no nie?


              Baw sie dobrze w Moskwie i pisz!

              Szef Twego fun-klubu.
              • Gość: kwieto Sami uzurpatorzy, sami uzurpatorzy... IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 12.09.01, 14:13
                To ja jestem jedynym slusznym i prawdziwym geniuszem! I basta!
              • Gość: kwieto Sami uzurpatorzy, sami uzurpatorzy... IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 12.09.01, 14:14
                To ja jestem jedynym slusznym i prawdziwym geniuszem! I basta!
                • Gość: bonobo Re: Sami uzurpatorzy, sami uzurpatorzy... IP: 195.187.97.* 20.09.01, 12:56
                  Wszyscy myśleli, że to kwieto mówił, a to echo gadało...

                  Do Mariposy: Jesteś mi prawdziwą i nieocenioną podporą. Ale nie mam nic przeciwko pytaniom, w końcu
                  rozmowę od czegoś trzeba zacząć.
    • Gość: bibi Re: Jestem geniuszem IP: 194.139.172.* 21.09.01, 14:35
      Tak sie sklada, ze moj chlopak, podobnie jak Ty, jest geniuszem. Jezeli
      faktycznie jestes jak twierdzisz jednostka wybitna , i zdarzylo ci sie
      przynajmniej raz w zyciu byz zaangazowanym emocjonalnie/uczuciowo (biorac pod
      uwage twoj mlody wiek jest to wielce watpliwe) powinienes znac odpowiedz na
      moje pytanie: jak utrzymac przy sobie geniusza?

      to pytanie kieruje nie tylko do dyzurnego genialnego, ale rowniez do calej
      reszty co wybitniejszych forumowiczow:-))
      • Gość: kwieto Re: Jestem geniuszem IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 21.09.01, 15:03
        Co to znaczy "byc geniuszem"? czy jesli jestem inteligentny to wymagam
        specjalnego traktowania, inaczej zachowuje sie jak rozkapryszona primadonna?
        chyba nie...

        Czyli geniusza mozna przy sobie utrzymac przy sobie tak samo, jak kazda inna
        osobe
        • Gość: Z Re: Jestem geniuszem IP: 192.168.0.* / 213.77.42.* 21.09.01, 15:24
          Gość portalu: kwieto napisał(a):

          > Co to znaczy "byc geniuszem"? czy jesli jestem inteligentny to wymagam
          > specjalnego traktowania, inaczej zachowuje sie jak rozkapryszona primadonna?
          > chyba nie...

          Oj chyba nie jesteś geniuszem...

          >
          > Czyli geniusza mozna przy sobie utrzymac przy sobie tak samo, jak kazda inna
          > osobe

          Jest bardzo trudno utrzymać geniusza przy sobie. Każdy geniusz swą wielkością
          stwarza poważne zagrożenie dla spokoju innych. Dla geniusza trzeba mieć bardzo
          dużo wyrozumiałości, zrozumienia - każdy geniusz potrafi odpowiadać na nie zadane
          pytania, co strasznie drażni innych. Ale najważniejsze - geniusze mają więcej
          wyrozumiałości i łatwiej im iść na kompromisy. Ale trzeba chcieć!
          • Gość: kwieto Re: Jestem geniuszem IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 21.09.01, 16:05
            1. Czy ja mowilem, ze jestem geniuszem?
            2. "Każdy geniusz swą wielkością stwarza poważne zagrożenie dla spokoju innych.
            Dla geniusza trzeba mieć bardzo dużo wyrozumiałości, zrozumienia - każdy
            geniusz potrafi odpowiadać na nie zadane pytania, co strasznie drażni innych."

            Wiesz, to co napisales swietnie pasuje do wiekszosci znanych mi (niestety)
            zarozumialych dupkow, ktorzy czym jak czym, ale geniuszami na pewno nie sa.

            Najbardziej znany przyklad pasujacy do opisu - POLSKI PARLAMENT...
            • Gość: fnoll Polski Parlament? Coz to za nieszczesnik? IP: *.ds.uj.edu.pl 21.09.01, 16:56
              Ciekawym co to za matka czy ojciec i w jakich okolicznosciach takim imieniem,
              sprytnie dopasowanym do dosc rzadkiego nazwiska, swe dziecko poblogoslawili? I
              kim on jest teraz? Z twojej wypowiedzi, drogi Kwieto, wyprowadzam wniosek, iz
              znasz go osobiscie, a przynajmniej z widzenia - moglbys cos wiecej o nim
              napisac? Jak sobie radzi? Czy w przedszkolu i szkole smiali sie z niego?

              Wplyw imienia na zycie jest niezaprzeczalny. Np. jak czytam posty Bonobo to nie
              wiedziec czemu widze brazowa malpe jak z kreskowki stukajaca w klawiature byc
              moze w jakims laboratorium naukowym - jak w podnieceniu sklada usta w ryjek i
              skacze na krzesle. A ty, Kwieto, jawisz sie w mojej wyobrazni jako romantyczny
              francuski kwiaciarz z czarnym wasikiem w szpic. Koncerto to nieco neurotyczny
              dyrygent w starym surducie, wybuchajacy ni z tego ni z owego smiechem. Yellow,
              coz Yellow - yellow submarine, ergo sztuczna inteligencja, komputer pokladowy
              nadajacy z dna oceanu. Mariposa - szpieg w spodnicy, z trucizna w sygnecie i
              sztyletem w piorze. Malwa - ogrodniczka. Melba - jest tak naprawde mewa z Elby.
              Sajnóg jest rachitycznym nastolatkiem we fleku. Wobec Volnego moja wyobraznia
              byla bezradna - rzeczywistosc przekroczyla moje najsmielsze oczekiwania. Budda
              jest gruby i cierpi na obstrukcje. Anna26 ma dlugie, proste i jasne wlosy.
              Renka jest niska, czarnowlosa i choleryczna. Slawek to mily, usmiechniety
              czlowiek, ktorego lubi cale biuro. Fnoll to po prostu jeden z tysiecy
              identycznych najezdzcow z kosmosu, nie wyrozniajacy sie z tlumu niczym poza
              wzrostem.

              A wy? Macie jakies skojarzenia? Tylko prosze bez uraz, skojarzenia kojarza sie
              same.

              Pozdrowienia

              kolejny geniusz
              • Gość: fnoll suplement IP: *.ds.uj.edu.pl 21.09.01, 16:59
                Aha, bylbym zapomnial - JK to koscisty mlodzieniec z kompletem snieznobialych
                czapek z daszkiem i szafa wypchana markowymi dresami (czteropaskowymi). Ma tez
                na polce pare ksiazek z serii "Spisek XXX odkryty", "Prawda, Krew i Honor".
                • Gość: kwieto Re: suplement IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.01, 23:35
                  Ech.... ladne skojarzenia, fnoll mi sie niestety tylko z FENOL-em kojarzy (nie obraz sie
                  prosze)

                  A Polski Parlament? coz - mieszka w Warszawie, w okolicach ul. Wiejskiej, w takim
                  okraglym budynku z antenka. (stad wniostek, ze nosi berety z antenka?). Jest dosc duzy,
                  choleryczny i zakochany w samym sobie. Poniewaz jest klotliwy, a nie ma z kim za
                  bardzo rozmawiac (rozsadni ludzie go unikaja), to kloci sie czesto sam ze soba. Leniwy.
                  Dosc czesto lubi popic sobie alkocholu, zachowuje sie z reguly tak, jakby mial kilka
                  promili we krwi. Nosi niegustowne garnitury. Matka byla Demokracja, a ojcem niejaki
                  Lech W., z zamilowania skoczek przez plotki

                  Mam nadzieje, ze opis dosc dokladny?
                  • Gość: fnoll parlament - do kwieto IP: *.ds.uj.edu.pl 22.09.01, 00:10
                    Ty wiesz, ja go chyba widzialem! Nie wystepuje przypadkiem w telewizji?
                    BigBrother albo "Wybacz mi" czy cos takiego?
                    • Gość: kwieto Re: parlament - do kwieto IP: *.ipartners.pl 22.09.01, 10:55
                      Taaaak... bywa w takich miejscach, bywa. Jest taki reality show - "transmisja z obrad
                      sejmu" - prekursor reality show's na swiecie - trwa nieprzerwanie juz od kilkunastu
                      (kilkudziesieciu?) lat! Tylko jest jakis dziwny, bo nadal nie wiadomo kto wygra, bo
                      wykluczani z "Domu Wielkiego Posla" czasem tam wracaja - reguly gry sa dla mnie
                      niejasne
                      Zapomnialem dodac w opisie, ze osobnik ma sie za geniusza, ktory wie najlepiej co
                      komu potrzeba i proboje wdrazac swoje pomysly kompleksowo - niestety...

                      P.S.
                      Wczoraj zaslyszana puenta wierszyka: Tytul - "DO CHLOPCOW Z PLAKATOW". Tekst:
                      "Chlopcy, zajmijcie sie soba
                      Po co od razu narodem?"
        • Gość: bibi Re: Jestem geniuszem IP: 194.139.172.* 21.09.01, 15:26
          wiesz, chyba masz racje, wiekszym problemem wydaje sie jednak byc jak wytrzymac
          z geniuszem....bo to wcale nie jest zycie rozami uslane.
          • salto Re: Jestem geniuszem 22.09.01, 15:10
            Lem kiedyś zauważył, że uznanie i szacunek tylko wtedy coś znaczą gdy płyną z
            góry albo z boku. coś w tym jest ale problem jest inny czy Lem jest geniuszem?
            pozdr
            • Gość: kwieto Re: Jestem geniuszem IP: *.ipartners.pl 22.09.01, 18:55
              Jest. miedzy innymi dlatego, ze nie epatuje sie swoja erudycja, i ma wystarczajacy
              dystans do siebie i skromnosc, zeby nie stac sie bufonem mowiacym - jestem genialny!
              jestem lepszy od was!
              • Gość: koncerto Do bibi IP: 195.41.66.* 24.09.01, 10:38
                Z geniuszami nie jest latwo i jedno co mozesz to kochac ich takimi jacy sa lub
                zrezygnowac. Podobna kazdy geniusz jest w glebi duszy samotny i co najwyzej
                mozna byc mu towarzyszem zycia a nigdy partnerem.

                Pewnie tak jest zreszta z kazda miloscia - albo kochamy kogos takim jakim jest
                albo skazani jestesmy na porazke. Moze to dlatego, ze kazdy z nas jest po
                trosze geniuszem :-) (patrz posty powyzej).




                +-+&


          • Gość: bonobo Do Bibi - jak żyć z geniuszem IP: 195.187.97.* 27.09.01, 10:07
            Droga Bibi, w całym tym zamieszaniu (tzn. w życiu) chodzi o to, żeby przeżyć to wszystko sprawnie
            i unikając katastrof w miarę możliwości. Do wszystkiego zatem należy przyłożyć odpowiednią miarę.
            W byciu z kimś najważniejsza jest (UWAGA! BANAŁ!) miłość, a to geniuszom wychodzi tak samo jak
            wszystkim innym z tą może różnicą, że geniusze więcej mówią (to pozostałość po nieleczonym w
            dzieciństwie ADHD). A z miłością... cóż, tu recept nie ma, można jedynie spróbować jak z każdym
            innym facetem, czyli trzymać za mordę i od czasu do czasu dawać mu złudzenie, że o czymkolwiek
            decyduje. To najstarsza i najlepsza metoda wymyślona przez żeński ród. Oczywiście, w przypadku
            geniusza wymaga to trochę więcej zachodu, ale efekt jest genialny. Żaden facet nie jest w stanie
            okiełznać swojej dumy i próżności, kiedy słyszy: "Tak, kochanie, masz rację, zrobimy, jak chcesz",
            nawet jeżeli decyzję podjęłaś Ty i to już jakiś czas temu. Ale pamiętaj! Z geniuszem trzeba ostrożnie.
            • Gość: Bibi Re: Do bonobo - jak żyć z geniuszem IP: 194.139.172.* 27.09.01, 13:54
              Dzieki za genialnie prosta rade:-) Rozumiem ze Ty w swojej niekwestionowanej
              genialnosci nigdy nie uleagsz takim manipulacjom partnerki, i zawsze doskonale
              wiesz kiedy jestes trzymany "krotko za morde". .... no wlasnie, jak z tym sobie
              radzisz ? ulegasz czy demaskujesz jej intencje zanim biedne dziewcze zdazy
              nawet pomyslec o polechtaniu Twej meskiej proznosci????

              i szkoda ze sie tak nagle urwales z dyskusji, mam duuuuuuuuuuuuzo pytan do
              geniusza, z moim za rzadko sie widuje:-)plus co dwie genialne glowki to......

              pozdrawiam
              • Gość: bonobo Do Bibi z geniuszowskim pozdrowieniem IP: 195.187.97.* 28.09.01, 11:59
                Co do nagłego urywania - ja po prostu ciężko pracuję na chleb i nie zawsze mam wystarczająco dużo czasu na
                geniuszowanie "na boku". Oczywiście, uprzedzam pytania złośliwców, w pracy radzę sobie świetnie, a
                powierzane mi są najtrudniejsze zadania (na najcięższym odcinku - wiadomo).

                Do "adremu", jak mawiają posłowie. Rzecz jasna, geniusza w pole wyprowadzić trudniej niż nie-geniusza, a
                właściwie, skoro geniusz zna odpowiedzi na wszystkie pytania, jest to niemożliwe. Ale też geniusz-mężczyzna
                dzięki swojemu ludzkiemu wymiarowi jest możliwy czasem do okiełznania, dlatego niektóre stare metody
                poskramiania mężczyzn działają też i na geniuszy. Może się zdarzyć, że geniusz przejrzy strategię partnerki i nie
                chcąc robić jej przykrości będzie udawał, że nie wie o tym, że był manipulowany. Twierdził będzie wówczas, że
                przejrzał grę partnerki, tak aby ona wzięła to za blef i tym bardziej uwierzyła w swoje możliwości. Oto jest więc
                metoda, jak znaleźć się na skrzyżowaniu prawdy i kłamstwa.

                Pozdrowienia.
    • gnom_ Re: Jestem geniuszem 27.09.01, 14:37
      Cześć. Właśnie prześledziłem bardzo uważnie wszystkie wypowiedzi w tym forum i
      muszę powiedzieć, że poziom większości z nich przyprawił mnie o przyjemny
      dreszczyk...:) Czyżby jednak było choć kilka osób, które pomimo bezpiecznej
      anonimowości nie czuje pokusy rzucania mięsem, nachalnych zalotów do płci
      przeciwnej lub własnej, czy też "sportowego" bluzgania bliźnim!? To piękne
      zjawisko! Ja w prawdzie geniuszem się nie mienię, ale myślę. To znaczy czasami.
      I odpowiada mi towarzystwo ludzi myślących.
      Ukłony dla bonobo, Melba, Kiepski,mariposa, koncerto, motek, kwieto,
      bibi- moja rada- nie walcz zbyt mocno. Nie można nic na siłę. A każdy geniusz
      jest istotą wewnętrznie wolną i niepoukładaną, i nie znosi przymusu.
      Pozdrowienia
      • Gość: bonobo Re: Jestem geniuszem IP: 195.187.97.* 28.09.01, 13:06
        Dziękuję oraz witam w królestwie zdrowego rozsądku (zakrapianego, niestety, moją pychą i próżnością).
    • Gość: romulus Ja też IP: *.chemie.uni-erlangen.de 27.09.01, 15:58
      Witajcie bracia i siostry w geniuszu!
      Bonobo, kocham Twoje posty. Rozumiem i czuję jak Ty. I też doszedłem do
      wniosku, że kluczowe znaczenie w rodzeniu się genialności ma nieleczony w
      dzieciństwie ADHD. Niestety przez nowoczesną psychologię i psychiatrię uznawany
      jest za defekt genetyczny. Ale co oni tam wiedzą, ci mali ludkowie.
      NIECH ZYJE GENIUSZ!
      • Gość: bonobo Sporo nas IP: 195.187.97.* 28.09.01, 13:08
        Łzy wzruszenia żłobią kaniony na moich policzkach. Pozdrawiam.
        • Gość: misia! DO WSZYSTKICH(GENIUSZY I NIE-) Z NINIEJSZEGO WATKU IP: 192.168.5.* / *.interecho.com 28.09.01, 22:29
          Przesledzilam uwaznie wszystkie Wasze wypowiedzi z niniejszego wątku. Jestem
          oczarowana poziomem intelektualnym, Wasza blyskotliwoscia i nie tylko...
          Nasuwa mi sie jedno pytanie i blagam odpowiedzcie, bo to dla mnie bardzo
          wazne!!!!

          KTO JEST WASZYM DEALEREM I JAKIE BIERZECIE PROSZKI???!!!!


          JA TEZ CHCE BYC TAKA.... GENIALNA I W OGOLE !!!!!
          • Gość: bonobo OD JEDNEGO GENIUSZA Z NINIEJSZEGO WATKU IP: 195.187.97.* 01.10.01, 12:25
            O rany! Nie sprowadzaj wszystkiego na poziom oddziaływania niektórych substancji na sprawność
            centralnego układu nerwowego. To żadna sztuka słyszeć głosy albo mieć wizje biorąc prochy, sztuką
            jest widzieć więcej i wiedzieć więcej bez prochów.
            Pozdrowienia dla Twojej istoty szarej!
            • Gość: kwieto Re: OD JEDNEGO GENIUSZA Z NINIEJSZEGO WATKU IP: *.ostroleka.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.01, 16:27
              To nie sztuka slyszec i wiedziec wiecej bez prochow - wystarczy sluchac w radiu
              programow informacyjnych.... A najlepiej co najmniej dwoch stacji na raz - wtedy ma sie
              gwarancje, ze sie slyszy wiecej!

              BTW - niech ktos sprecyzuje co to znaczy "geniusz" - chodzi o IQ, ilosc pomyslow/
              godzina, czy jeszcze inne tajemnicze kryteria?

              Bo nie jestem pewien czy jestem genialny czy nie :((
              • Gość: Z Re: OD JEDNEGO GENIUSZA Z NINIEJSZEGO WATKU IP: 192.168.0.* / 213.77.42.* 02.10.01, 16:44
                A czy może być zamiast drugiej rozgłośni TV? A na dodatek gazeta z dodatkiem
                praca, bo geniuszowi przecież nigdy dosyć wyzwań, a na dokładkę jeszcze jedna
                osoba, której usta zamykają się tylko wtedy gdy przełyka? Czy podzielność uwagi
                ma być oznaką geniuszu? Geniuszami nazywano kiedyś osobników-wynalazców
                dokonujących epokowych odkryć, nie obrażając nikogo, czy ktoś z Was wspiął się
                ponad możliwości odkrywcy? Bo jak można wynaleźć koło jeszcze raz? Wiem są
                wśród Was i tacy, którzy powiedzą że koło może być kwadratem, ale jaki z tego
                pożytek dla ludzkości? Też chciałbym zostać być powalony na kolana czyimś
                geniuszem. I nie myślcie, że komukolwiek cokolwiek zarzucam, to po prostu
                kolejne wyzwanie.

                Czekam w gotowości klękania...
                • Gość: bonobo Re: OD JEDNEGO GENIUSZA Z NINIEJSZEGO WATKU IP: 195.187.97.* 04.10.01, 11:34
                  Bycie geniuszem jest może trudne do zdefiniowania, ale z całą pewnością dobrze wyczuwalne.
                  Przede wszystkim rzuca się w oczy (i inne narządy zmysłów) duża prędkość wykonywanych operacji
                  umysłowych. Geniusz myśli szybko, przy czym większa część tego procesu odbywa się niejako "na
                  marginesie", tzn.: proces odbywa się ciągle, a co ciekawszym pomysłom przypisywane są
                  autmatycznie zakładki; co jakiś czas pomysły są porównywane (półświadomie); po dłuższym okresie
                  (ok. 27,39 sekundy) geniusz w pełni świadomie wybiera najatrakcyjniejszą ideę. Trudno znaleźć
                  słowa w pełni opisujące tę procedurę, głównie dlatego że ze swej istoty wymyka się ona językowemu
                  opisowi.

                  A jak poznać geniusza po zewnętrznych objawach (szkoła behawioralna)?
                  1. Potrafi wstać rano, czasem w nocy, żeby zacząć pisać (notować pomysły). 2. Mówi szybko. 3. Milczy,
                  kiedy wszystko jest dla niego oczywiste. 4. Powoduje zakłócenia pracy niektórych urządzeń
                  elektrotechnicznych. 5. Ma nieregularny zapis EEG. 6. Lubi słodycze. 7. Umie gotować. 8. Ma lęki,
                  czasem słyszy głosy i miewa halucynacje. 9. Może zapalić papierosa siłą woli.

                  Przypomina to trochę objawy schizofrenii, ale proszę sobie darować takie uwagi.
                  • Gość: Z Re: Do bonobonobonobono.... IP: 192.168.0.* / 213.77.42.* 04.10.01, 11:49
                    Gość portalu: bonobo napisał(a):

                    > A jak poznać geniusza po zewnętrznych objawach (szkoła behawioralna)?
                    > 1. Potrafi wstać rano, czasem w nocy, żeby zacząć pisać (notować pomysły). 2. M
                    > ówi szybko. 3. Milczy,
                    > kiedy wszystko jest dla niego oczywiste. 4. Powoduje zakłócenia pracy niektóryc
                    > h urządzeń
                    > elektrotechnicznych. 5. Ma nieregularny zapis EEG. 6. Lubi słodycze. 7. Umie go
                    > tować. 8. Ma lęki,
                    > czasem słyszy głosy i miewa halucynacje. 9. Może zapalić papierosa siłą woli.

                    1. Myślałem, że to objaw ostatnich dni na wykonanie zadań (patrz. "dlaczego robię
                    wszystko na ...")
                    2. Mój wewnętrzny geniusz pozwala przyhamować tempo w momencie wolniej
                    odbierających słuchaczy.
                    3. Nie tylko kiedy jest oczywiste, nawet wtedy kiedy dyskusja jest nie na
                    poziomie.
                    4. W mojej obecności urządzenia rzekomo popsute nagle zaczynają bezbłędnie
                    działać.
                    5. Żeby tylko EEG, wszystkie zapisy i zapiski są nieregularne. A propos, czy ktoś
                    czasem nie uknuł stwierdzenia, że geniusze mają wręcz nieczytelny charakter pisma?
                    6. Hmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm! Mniam.
                    7. Niekoniecznie lubi, toż to taka przyziemna czynność, aczkolwiek potrafi jak
                    najbardziej.
                    8. Cholera tych lęków mi brakuje. Skąd je wziąć? i Czego tu się bać, wszak
                    wszystko da się wytłumaczyć!!!
                    9. Ale tylko siłą woli. (wszak zapalniczka w rękach człowieka działa wtedy jeśli
                    on siłą woli zmusi palce do wykonania magicznego ruchu?

                    Wyjaśnij mi tylko punkt 8, a będę mógł już nie spać spokojnie, bo jak geniusz w
                    dzisiejszym świecie mógłby spokojnie spać?
                    • Gość: bonobo Punkt 8 IP: 195.187.97.* 04.10.01, 15:57
                      Powiedzmy, że można uznać, że trochę spełniasz niektóre warunki (wiem - bywam niejednoznaczny).
                      Jeśli chodzi o lęki, to nie jest tak do końca, jak myślisz (gdybyś miał lęki, to...). Lęk to niesamowicie
                      przerażający stan psychofizyczny, bardzo często tylko pozornie związany z jakąś sytuacją. Nic godnego
                      pozazdroszczenia. O wiele lepsze są głosy, no wiesz - słyszysz, że ściana do Ciebie gada (ściana, nie
                      - sąsiad za ścianą) albo wyłączone radio tłumaczy Ci zawiłości poszczególnych spisków. Halucynacje
                      zaś to jazda nie z tej ziemi, np. ręce wystające z podłogi. To tyle na dzisiaj, miłej psychozy.
                      • Gość: Z Re: Punkt 8 IP: 192.168.0.* / 213.77.42.* 04.10.01, 17:45
                        O wspaniałomyślny! Lękam się wszak tych objawień. Nie chcę już więcej rąk ze
                        ściany i tupiących po dachu wieżowca gołębi. To raczej ja potrafię objawiać się
                        innym. W najmniej spodziewanych miejscach, czasem 2500 km od miejsca w którym
                        powinienem przebywać, a czasem jako ktoś zuuuuuupełnie inny. Ale punkt ósmy nie
                        jest czułym punktem.
                        A co powiesz na punkt 11. Własna wartość. Rozmowy z cyklu nie będę Cię chwalić,
                        bo za bardzo urośniesz w swoich oczach, a Ty się zastanawiasz, czy to jeszcze
                        możliwe. (he he, spodziewam się odpowiedzi od niezainteresowanych)
                        • Gość: bonobo Punkt 11 IP: 195.187.97.* 05.10.01, 10:32
                          Zbyt ogólne, a poza tym nie jest widoczne na pierwszy rzut oka (ucha, nosa, itp.). Oczywiście, daje się
                          wyczuć u geniusza jego poczucie wartości, ale jest to raczej nie tyle objaw geniuszu, co jego cecha
                          konstytutywna.
    • Gość: Breslau Re: Jestem geniuszem IP: *.koof.com.pl 30.09.01, 22:47
      A ponoc najwybitniejsi ludzie sa skromni, nawet byl taki jeden najmadrzejszy z
      posrod madrych, ktory zrobil psikusa i stwierdzil, ze ma wszysko w powazaniu i
      nic juz nie wie;-)
      • Gość: bonobo Re: Jestem geniuszem IP: 195.187.97.* 01.10.01, 12:29
        Tak, ale po takim stwierdzeniu nie ma już w zasdzie o czym rozmawiać. Wyobraź sobie forum, na
        którym każdy mówi: "nie wiem", "nie znam", itp. Skromność skromnością, ale to żadna przyjemność
        zanudzić się na śmierć. Nie chodzi o to, żeby złapać króliczka, ale żeby go gonić.
        • Gość: soso Do Misi IP: 195.41.66.* 01.10.01, 12:42
          Misiu, prosze, nie bierz prochow. To odstrasza!!!!
        • Gość: romulus Re: Jestem geniuszem IP: *.chemie.uni-erlangen.de 02.10.01, 12:32
          DROGA JEST CELEM
        • Gość: kreska Re: Jestem geniuszem IP: 10.129.132.* / *.acn.pl 02.10.01, 17:49
          Ten facet, który pierwszy zauważył, że "nic nie wie" (był rzeczywiście
          geniuszem) wyciągnął wnioski z takiego stwierdzenia i coś z tym zrobił. Tak
          więc samo w sobie nie jest to obserwacja destrukcyjna :-)
          Kreska
          • Gość: bonobo Re: Jestem geniuszem IP: 195.187.97.* 04.10.01, 11:44
            Tak, oczywiście. Ale jeżeli ktoś naprawdę wie, że nic nie wie, to znaczy, że z góry wie, że obudzona w
            ten sposób pasja poszukiwawcza nigdy nie zostanie w pełni zaspokojona. Jest więc skazany na
            porażkę i ból - im więcej wie, tym bardziej wie, jak mało wie (praktycznie - nic). Można zatem albo dać
            sobie spokój z próbą odpowiedzi na dręczące pytania, albo przyjąć teoretyczne założenie, że coś
            jednak się wie, albo zwariować. Ja wybrałem to drugie.
          • Gość: bonobo Re: Jestem geniuszem IP: 195.187.97.* 04.10.01, 11:45
            Tak, oczywiście. Ale jeżeli ktoś naprawdę wie, że nic nie wie, to znaczy, że z góry wie, że obudzona w
            ten sposób pasja poszukiwawcza nigdy nie zostanie w pełni zaspokojona. Jest więc skazany na
            porażkę i ból - im więcej wie, tym bardziej wie, jak mało wie (praktycznie - nic). Można zatem albo dać
            sobie spokój z próbą odpowiedzi na dręczące pytania, albo przyjąć teoretyczne założenie, że coś
            jednak się wie, albo zwariować. Ja wybrałem to drugie.
            • Gość: fnoll Re: Jestem geniuszem IP: *.ds.uj.edu.pl 04.10.01, 13:20
              > Ja wybrałem to drugie.

              Wybór jest złudzeniem, między cieniem a cieniem. :-)

              czeci
              • Gość: salton Re: Jestem geniuszem IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 25.10.01, 12:20
                "wiem, że nic nie wiem"
                kiedy mowi to: jedna osoba - genialne
                kilka osób - banalne
                wszyscy - trzeba po prostu zmienić system nauczania :)

                pozdr
                • mariposa Jesteś geniuszem 25.10.01, 13:10
                  Najserdeczniejsz wyrazy uznania z okazji setnego postu!

                  Jesteś genialny!!!!!!!!!!

                  v-ce geniusz

                  mariposa
                  • Gość: bonobo Re: Jesteś geniuszem IP: 195.187.97.* 25.10.01, 14:24
                    Dziękuję, choć przyznaję, że przez te dwa-trzy tygodnie nogi drżały mi ze strachu i czułem nieprzyjemne
                    kłucie w klatce piersiowej na myśl, czy dobijemy setki. A tymczasem...
                    • Gość: mariposa życie zaczyna się po setce... IP: 195.94.213.* 25.10.01, 16:37
                      ... no, niektórym po dwóch ;-)))

                      zdrówko Geniuszy!
                      • Gość: renka Re:kwasne, ale ujdzie IP: *.sympatico.ca 28.10.01, 15:47
                        Nie wchodzilam tu, bo wydawalo mi sie , ze jest to watek towarzyszy wzajemnie
                        adorujacych sie, czego nie lubie. BONOBO niczym sie nie wyroznia z piszacych
                        na forum, moze na tym polega jego geniusz. Byc wielkim , ale sie nie
                        wyrozniac. Swietne, swietne. Gratulacje dla geniuszu BONOBO.
                        • Gość: bonobo Re:kwasne, ale ujdzie IP: 195.187.97.* 29.10.01, 13:28
                          Jak to? Ja się niczym nie wyróżniam? Mnie wszystko wyróżnia - zwłaszcza intelekt, uroda i skromność.
                          Proszę na drugi raz uważniej czytać posty, musiałaś w pośpiechu przeoczyć najważniejsze kwestie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka