odkrywać nowe lądy

04.03.05, 13:07
Czy warto być człowiekiem poszukującym?
Czego szukać?
    • hsirk Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 13:16
      warto - jak to dumnie brzmi...
      • fleuret Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 13:29
        proszę nie ironizować
        tylko udzielic pilnie odpowiedzi
    • tanczacy_z_delfinami Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 13:32
      fleuret napisała:

      > Czy warto być człowiekiem poszukującym?
      > Czego szukać?


      warto..
      np. warto szukac siebie;
      w kazdej sytuacji,
      w kazdej relacji,
      w kazdym doswiadczeniu...
      • fleuret Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 13:38
        tanczacy_z_delfinami napisał:


        > np. warto szukac siebie;
        > w kazdej sytuacji,
        > w kazdej relacji,
        > w kazdym doswiadczeniu...

        myślę, że wtedy nie uwolnisz się nigdy od lęku
        trzeba raczej wprawiać się w zapominaniu o sobie
        • tanczacy_z_delfinami Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 13:41
          fleuret napisała:

          > tanczacy_z_delfinami napisał:
          >
          >
          > > np. warto szukac siebie;
          > > w kazdej sytuacji,
          > > w kazdej relacji,
          > > w kazdym doswiadczeniu...
          >
          > myślę, że wtedy nie uwolnisz się nigdy od lęku
          > trzeba raczej wprawiać się w zapominaniu o sobie

          od leku?
          o co?
          • hsirk Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 13:42
            o wszystko
            • fleuret Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 13:44
              właśnie tak
              o wszystko
            • tanczacy_z_delfinami Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 13:44
              hsirk napisał:

              > o wszystko

              co to jest 'wszystko'?
              • hsirk Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 13:49
                wszystko to wszystko

                was soll es heissen? sprichst du nicht polnisch?
                • tanczacy_z_delfinami Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 13:59
                  hsirk napisał:

                  > wszystko to wszystko
                  >
                  > was soll es heissen? sprichst du nicht polnisch?

                  wszystko to... nic
              • fleuret Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 13:51
                nie doświadczasz lęku?
                jak sobie z nim radzisz?
                • tanczacy_z_delfinami Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 16:01
                  fleuret napisała:

                  > nie doświadczasz lęku?

                  doswiadczam

                  > jak sobie z nim radzisz?

                  pozwalam sobie na lek...nie bronie sie przed nim...analizuje przyczyne...
                  gdy znajde przyczyne, lek odchodzi...
            • yoosh Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 13:45
              Największym odkryciem jest poznanie siebie samego-wtedy nie ma lęku.
              • fleuret Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 13:46
                a co w sobie trzeba poznać?
                • yoosh Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 13:51
                  Swoją moc,milośc,dobroć,umiejętność kreacji,wiedzę-masz w sobie wszystko,co
                  potrzeba-tylko nie zdajesz sobie sprawy.
                  • fleuret Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 13:54
                    jasne, to wszystko bywa w człowieku, ale jest jak barwa, której
                    nie widać bez światła
                    a światłem dla naszego wnętrza co jest?
                    • baabett Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 14:46
                      fleuret napisała:

                      > jasne, to wszystko bywa w człowieku, ale jest jak barwa, której
                      > nie widać bez światła
                      > a światłem dla naszego wnętrza co jest?

                      zetknięcie z drugim człowiekiem..?
                      sytuacje, w których sie sprawdzamy lub nie..?
                      • tanczacy_z_delfinami Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 14:59
                        baabett napisała:

                        > fleuret napisała:
                        >
                        > > jasne, to wszystko bywa w człowieku, ale jest jak barwa, której
                        > > nie widać bez światła
                        > > a światłem dla naszego wnętrza co jest?
                        >
                        > zetknięcie z drugim człowiekiem..?
                        > sytuacje, w których sie sprawdzamy lub nie..?

                        zawsze sie sprawdzamy, w obrebie tego kim jestesmy w danej chwili...
                        • fleuret Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 15:12
                          przybliż
                          • tanczacy_z_delfinami Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 15:13
                            fleuret napisała:

                            > przybliż

                            sie?
                            • fleuret Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 15:20
                              zawsze sie sprawdzamy, w obrebie tego kim jestesmy w danej chwili...
                              poproszę o komentarz
                              • tanczacy_z_delfinami Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 15:27
                                fleuret napisała:

                                > zawsze sie sprawdzamy, w obrebie tego kim jestesmy w danej chwili...
                                > poproszę o komentarz

                                powiedzmy, ze masz problem, szukasz rozwiazania, znajdujesz...
                                po miesiacu stwierdzasz, ze rozwiazanie bylo bledne, ale stwierdzasz to
                                z innej juz perspektywy ...mozesz powiedziec 'nie sprawdzilem sie', ale to
                                nieprawda, sprawdziles sie w obrebie tego czym byles miesiac temu...
        • procesor Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 13:52
          fleuret napisała:
          > myślę, że wtedy nie uwolnisz się nigdy od lęku
          > trzeba raczej wprawiać się w zapominaniu o sobie

          A ja myśle że kto siebie nie zna nie poznaje prawdziwego nie-ja. :)

          Poznanie siebie pozwala uwolnić sie od lęków.
          Zapomniec o sobei? Po co?

          Nawet w chrześcijaństwie jest "kochaj bliźniego swego jak siebie samego". Gdy o
          soebie zapomniesz - zapomnisz jak kochac bliźniego swego. :))
          • fleuret Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 14:08
            procesor napisała:
            "kochaj bliźniego swego jak siebie samego". Gdy o
            > soebie zapomniesz - zapomnisz jak kochac bliźniego swego. :))

            nie zapomnisz, podarujesz tylko 2x więcej
            • hsirk Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 14:09
              blad w obrebie systemu
              • fleuret Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 14:13
                jak to?
                • hsirk Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 14:41
                  jak zapomnisz o sobie, to wkrotce nie bedziesz miala co dawac

                  a ja ponadto jakos do konca nie dowierzam tym to daja i pomagaja by uciec przed
                  wlasnymi demonami

                  najlepiej daja ludzie szczesliwi

                  • fleuret Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 15:11
                    a gdzie są wyspy szczęśliwe?
                    jak tam dopłynąć?
                    • tanczacy_z_delfinami Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 15:15
                      fleuret napisała:

                      > a gdzie są wyspy szczęśliwe?
                      > jak tam dopłynąć?

                      niegdzie plynac nie musisz, ty jestes wyspa szczesliwa:)))
                      • fleuret Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 15:22
                        juz to od kogoś słyszałam, od Ciebie?
                        • tanczacy_z_delfinami Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 15:30
                          fleuret napisała:

                          > juz to od kogoś słyszałam, od Ciebie?

                          nie wiem od kogo slyszalas...
                    • hsirk Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 15:41
                      > a gdzie są wyspy szczęśliwe?

                      tam gdzie chcesz, przewaznie po drugiej stronie plotu

                      > jak tam dopłynąć?

                      lodka (bols ??)

                      choc np taki mickiewicz wplywal wozem
        • tanczacy_z_delfinami Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 14:50
          fleuret napisała:

          > tanczacy_z_delfinami napisał:
          >
          >
          > > np. warto szukac siebie;
          > > w kazdej sytuacji,
          > > w kazdej relacji,
          > > w kazdym doswiadczeniu...
          >
          > myślę, że wtedy nie uwolnisz się nigdy od lęku
          > trzeba raczej wprawiać się w zapominaniu o sobie

          nie zapominaj o sobie, kochaj siebie, bo tylko czlowiek kochajacy siebie,
          potrafi kochac innych..
          • fleuret Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 15:18
            mnie wystarcza akceptacja siebie
            • tanczacy_z_delfinami Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 15:22
              fleuret napisała:

              > mnie wystarcza akceptacja siebie

              to blad...akceptacja siebie, usypia...
              kochanie siebie, wyzwala...
              • fleuret Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 17:57
                tanczacy_z_delfinami napisał:


                > kochanie siebie, wyzwala...

                chyba nie bardzo to rozumiem
                • hsirk Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 18:00
                  ja tez nie. ale moze chodzi o uczucie wyzwolenia w trakcie masturbacji :)
                  • alicja-ciekawska Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 18:03
                    hsirk napisał:

                    > ja tez nie. ale moze chodzi o uczucie wyzwolenia w trakcie masturbacji :)


                    Krishu ,dzieki za to ze zawsze sie obsmieje,czytajac twoje posty.
                • luty10 Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 18:21
                  fleuret napisała:

                  > tanczacy_z_delfinami napisał:
                  >
                  >
                  > > kochanie siebie, wyzwala...
                  >
                  > chyba nie bardzo to rozumiem
                  • luty10 Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 18:28
                    luty10 napisał:

                    > fleuret napisała:
                    >
                    > > tanczacy_z_delfinami napisał:
                    > >
                    > >
                    > > > kochanie siebie, wyzwala...
                    > >
                    > > chyba nie bardzo to rozumiem

                    najciezszym 'grzechem' wobec siebie jest osad wlasnej osoby...
                    kochanie siebie wyzwala od osadu...ale czujnosc wobec siebie jest konieczna...
                    • fleuret Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 18:39
                      luty10 napisał:

                      > najciezszym 'grzechem' wobec siebie jest osad wlasnej osoby...

                      > kochanie siebie wyzwala od osadu...ale czujnosc wobec siebie jest konieczna...

                      piszesz tak, jakby kazdy człowiek miał w sobie znamię boskości
                      ale jak mozna kochac w ten sposób własne śmiertelne ciało?
                      • luty10 Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 18:54
                        fleuret napisała:

                        > luty10 napisał:
                        >
                        > > najciezszym 'grzechem' wobec siebie jest osad wlasnej osoby...
                        >
                        > > kochanie siebie wyzwala od osadu...ale czujnosc wobec siebie jest koniecz
                        > na...
                        >
                        > piszesz tak, jakby kazdy człowiek miał w sobie znamię boskości
                        > ale jak mozna kochac w ten sposób własne śmiertelne ciało?

                        cialo tez jest niesmiertelne...:)) to po pierwsze...
                        a po drugie...nie tylko cialem jestes...

                        mylisz kochanie siebie z egoizmem...
                        pomysl, jezeli masz dziecko i je kochasz, to czy chcesz aby bylo egoista?
                        czy chcesz aby bylo aroganckie, glupie i cyniczne...czy chcesz aby lekcewazylo
                        innych, wybieralo dla siebie najwieksze ciastko, najlepsze miejsce, okradalo,
                        oszukiwalo itd...chyba nie?
                        chcesz, zeby bylo szlachetne, dobre, wierne, madre....i co tam jeszcze...
                        kochajac siebie jest podobnie...chcesz dla siebie najwiekszego
                        dobra...najwyzszych rzeczy...najtrwalszych wartosci....
                        • fleuret Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 19:07
                          luty10 napisał:


                          > kochajac siebie jest podobnie...chcesz dla siebie najwiekszego
                          > dobra...najwyzszych rzeczy...najtrwalszych wartosci....

                          czy to są te poszukiwane lądy?
                          mozesz okreslić bliżej:
                          co jest dla Ciebie najwiekszym dobrem i najwaznieszymi wartosciami?
                          • luty10 Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 19:18
                            fleuret napisała:

                            > luty10 napisał:
                            >
                            >
                            > > kochajac siebie jest podobnie...chcesz dla siebie najwiekszego
                            > > dobra...najwyzszych rzeczy...najtrwalszych wartosci....
                            >
                            > czy to są te poszukiwane lądy?
                            > mozesz okreslić bliżej:
                            > co jest dla Ciebie najwiekszym dobrem i najwaznieszymi wartosciami?

                            kazdy poszukuje innego ladu...
                            dla mnie najwiekszym dobrem jest byc stale w pelnym zjednoczeniu z Uniwersum...
                            jest to dobro najwyzszego rzedu, nie znam wiekszego...
                            najwazniejszymi wartosciami sa wartosci dzieki ktorym osiagnac moge najwyzsze
                            czlowieczenstwo...jest to milosc najwyzszego rzedu, radosc, postawa
                            akceptujaca, tworczosc i bycie w zachwycie....:))
                            • fleuret Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 19:27
                              mam nadzieję,ze nie byłam zbyt natarczywa?
                              dzięki za szczerość
                              choc owo "bycie w zachwycie" to juz chyba poezja?
                              • luty10 Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 19:30
                                fleuret napisała:

                                > mam nadzieję,ze nie byłam zbyt natarczywa?
                                > dzięki za szczerość
                                > choc owo "bycie w zachwycie" to juz chyba poezja?

                                jak to poezja? jestem w permanetnym bycie w zachwycie...:))
                                • fleuret Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 19:33
                                  ciekawe jak to osiagasz?
                              • luty10 Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 19:32
                                fleuret napisała:

                                > mam nadzieję,ze nie byłam zbyt natarczywa?
                                > dzięki za szczerość

                                czujesz sie troche zazenowana moimi slowami?
                                • fleuret Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 19:35
                                  nie, ale pomyslałam sobie, że zadaję publicznie zbyt osobiste pytania
                                  wprost
                                  • luty10 Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 19:37
                                    fleuret napisała:

                                    > nie, ale pomyslałam sobie, że zadaję publicznie zbyt osobiste pytania
                                    > wprost

                                    tez tak sobie pomyslalem...:))
                                    • fleuret Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 21:00
                                      mam nadzieję, że się nie gniewasz?
                                      • luty10 Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 21:28
                                        fleuret napisała:

                                        > mam nadzieję, że się nie gniewasz?

                                        gniewam sie, ale o co innego:D
                                        • fleuret Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 21:31
                                          chyba jednak sie dzis zabije
                                          jesteś trzecia obrazona przeze mnie osobą
                                          • luty10 Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 21:50
                                            fleuret napisała:

                                            > chyba jednak sie dzis zabije
                                            > jesteś trzecia obrazona przeze mnie osobą

                                            nie zabijaj sie, tylko odpisz na @:)
    • lebea Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 13:34
      świat można poznawać na dwa sposoby , obserwując jak zmienia się w jednym
      miejscu, lub zmieniając miejsce ....i obserwując jak jedno od drugiego jest
      różne, to chyba tylko kwestia wyboru co jest odkrywaniem i czego ono dotyczy...?
      • fleuret Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 13:41
        " nie ma nic
        bez ryzyka
        tylko widz, tylko widz
        go unika"
        właśnie, co jest według Ciebie odkrywaniem
        i czego dotyczy?
    • hubkulik Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 13:53
      Mnie sie przewija w zyciu temat szukania pracy. Ostatnio juz nie pracy jako
      takiej, ale takiej, w ktorej moglbym pracowac na stale (na lata), a dawalaby mi
      satysfakcje zawodowa i wystarczajace pieniadze.
      Ludzie czesto szukaja sensu zycia czy oswiecenia.
      Przyziemny jestem?

      Pozdrawiam Hubert
      • fleuret Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 13:56
        nie Hubercie, nie jesteś
        życzę Ci powodzenia
        • hubkulik Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 14:03
          Dzieki Fleuret.
          Jestem na dobrej drodze i doswiadczam duzo wsparcia ze strony ludzi
          :)

          Pozdrawiam Hubert
    • alicja-ciekawska Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 14:09
      fleuret napisała:

      > Czy warto być człowiekiem poszukującym?
      warto ,bo wtedy jest bardziej interesujaco.


      > Czego szukać?
      napewno nie celu wlasnej egzystencji.
      ale warto poznawac nowe lady, ludzi ....
      ja bede odkrywac niebawem Kolobrzeg....
      • fleuret Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 14:15
        fajne miejsce, ale dla mnie przeklęte i nie pytaj czemu
    • baabett Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 15:27
      Konstanty Ildefons Gałczyński

      Prośba o wyspy szczęśliwe


      A ty mnie na wyspy szczęśliwe zawieź,
      wiatrem łagodnym włosy jak kwiaty rozwiej, zacałuj,
      ty mnie ukołysz i uśpij, snem muzykalnym zasyp, otumań,
      we śnie na wyspach szczęśliwych nie przebudź ze snu.

      Pokaż mi wody ogromne i wody ciche,
      rozmowy gwiazd na gałęziach pozwól mi słyszeć zielonych,
      dużo motyli mi pokaż, serca motyli przybliż i przytul,
      myśli spokojne ponad wodami pochyl miłością.
      • baba2005 Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 15:34
        Dziekuje baabett - nawet nie wiesz, jak sie cudownie wstrzelilas tym wierszem w
        moj dzisiejszy nastroj - a ja jeszcze na dodatek nie umialam go znalezc -
        dziekuje jeszcze raz :)))
        A na temat - dla mnie nowe lady to nowi ludzie - bywa, ze niesamowite sa to
        odkrycia, zwlaszcza kiedy ci nowi to nic innego niz nowa wersja tych starych,
        dobrze (wydawaloby sie) znanych...
        :)
        • baabett Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 15:53
          to mój ukochany wiersz...:)

          nie mogłam oprzeć sie pokusie, aby go tu zacytować...
          • fleuret Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 15:56
            dzięki
          • baba2005 Re: odkrywać nowe lądy 04.03.05, 15:57
            Ja dzieki niemu wracalam kiedys do normalnego zycia...
            Cholerka, i kto mowi, ze romantykow juz nie ma...?;)
            :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja