kosturek
11.06.02, 10:37
Mam ochotę trochę popitolić, CIEKAWE CZY TEŻ MACIE TAKIE STANY ?
A tak serio to czasami bywam wkurzony / wściekły do białości tak że mógłbym
temu ( bo to niestety zawsze ludzie doprowadzają mnie do takiego stanu ) komuś
przefasonować wygląd lub jeszcze gorzej. Siedzę wtedy do później nocy lub rana,
nie śpie i obmyślam różne formy rewanżu, zemsty, niejednokrotnie zaczynając od
betonowych skarpetek, czy przyspawania do szyn kolejowych itp. Później jednak
siadam, spuszczam z tonu i mówię sobie tak, żeś jednak człek wykształcony, że
tego lub tamtego pomimo wszystko lubisz nawet jeżeli Cię krzywdzi, a tamtym to
nie warto się nim przejmować lub brudić rąk. A jednak, co jakiś czas, chęć
zemsty, rewanżu wraca i znów nie śpię, myśli nie mogą sie uspokoić. Zastanawiam
się,że może mój umysł będzie mógł się uspokoić tylko po zaspokojeniu tej ŻĄDZY.
A przynam się,że niektóre pomysły są bardzo wyrafinowane przemyślane w każdym
punktcie,m pełne scenariusze i tak strasznie chciałbym tym niektórym osobom
zrobić kipisz w życiorysie, tylko czy warto ?
kosturek ( już spokojniejszy, rozważniejszy )
PS : a żebyście sobie nie myśleli o mnie źle to powiem, że z zasady schodzę
ludziom z drogi, ale przychodzą takie momenty, że wydaje się że nie mam wyboru,
a jednak robie sobie lub może im na przekór, kto to wie.