akasha22
16.03.05, 20:33
psychologiem do ktorego poszlam aby pogadac o swoich stresach i dostac cos na
skolatane kariera nerwy:))
facet dokladnie w moim typie,caly czas mialam wrazenie ze cos iskrzy ale
staralam sie zdystansowac.dwa dni po tej wizycie on zadzwonil[wzial moj numer
z karty]i zaproponowal spotkanie.wyszlismy z restauracji doslownie w polowie
kolacji i pojechalismy do niego.zazwyczaj nie robie takich numerow ale nie
umialam mu powiedziec "nie",nie wiem jak to sie stalo
a teraz zamecza mnie jak mogl to zrobic,bo relacje lekarz-pacjent ect...