marybellows
25.03.05, 11:03
Czy wiecie, że w dawnych czasach Wielki Piątek był uznawany za jedyny dzień w
roku, kiedy władzy nad światem nie sprawuje Bóg /jest w grobie/, tylko diabeł?
Dlatego ludzie pobożni szczególnie się pilnowali, aby nie zgrzeszyć i nie
zepsuć sobie kartoteki, bo tego dnia nie mogli liczyc na odgórną pomoc.
Znowuż czarownice i sataniści tego dnia mieli święto i folgowali
najczarniejszym instynktom!...
Co byście robili, gdybyście na dzień oddali władzę nad sobą Ciemnej Stronie
Mocy i nie musieli liczyć się z konsekwencjami /np. nazajutrz byłoby wszystko
anulowane/? Jak byście grzeszyli? Jak wygląda wasz Mr Hyde?
Mój jest, oczywiście, niesamowitą laską, która oddaje się rozpuście i
skrajnemu hedonizmowi i ma w d.. wszystko, co nieprzyjemne, a światem
przejmuje sie o tyle, o ile jest w stanie ja rozbawić czy zaciekawić. W
gruncie rzeczy dośc niewinne to, nie? Bujać się przez cały czas w pachnącym i
onirycznym, zmysłowym obłoku i pluć stamtąd jakimś glutem czekolady na
wzniosłe oblicze np. Romana Giertcha /myślałby, że to ptak/, bawić się i
śmiać ze wszystkiego wraz z moim kochankiem.. Pociągać za sznurki ziemskiego
teatrzyku... Takie psikusy robić, jak grupa Wolanda w Mistrzu i
Małgorzacie... Taki jest mój diabeł, grzech i ja. Fajne?