ziemiomorze
11.04.05, 00:20
Nieustanna potrzeba dialogu, przymus - jesli sie nie da, zaczyna swedziec,
piszczec, domagac sie. Wewnetrzny imperatyw, napedzany motorkiem umieszczonym
nie powiem gdzie. Pisz! Mow do mnie! Rozmawiajmy! Niech sie dzieje;
nieustanne, fascynujace odkrywanie.
Tyle, ze nie wystarczaja kartofle z koperkiem, w kazdym razie - nie byle
jakie kartofle z bylejakim koperkiem, one musza byc ohoho! Czego i Wam zycze,
(I wcale nie mowilam o samotnosci,