Dodaj do ulubionych

"wielki w malosci" ... laurka od lutego

28.04.05, 16:57
dziekuje ci kandydacie do beatyfikacji ... nie jestes w stanie zrozumiec
glebszego, ezoterycznego znaczenia tej, wedlug ciebie, szpili pod moim
adresem ...
poza tym, zadawanie sobie trudu, by przytaczac czyjes opinie o mnie swiadczy
tylko o tym, jakim ty naprawde czlowiekiem jestes ... jak ja mam cos do
ciebie, to ci to wale w oczy ...
Imagine.
Obserwuj wątek
    • blue_as_can_be Re: "wielki w malosci" ... laurka od lutego 28.04.05, 17:08
      imagiro napisał:

      > poza tym, zadawanie sobie trudu, by przytaczac czyjes opinie o mnie swiadczy
      > tylko o tym, jakim ty naprawde czlowiekiem jestes ... jak ja mam cos do
      > ciebie, to ci to wale w oczy ...
      > Imagine.

      musze Ci tutaj przyznac racje, Imagine. moim zdaniem to akurat bylo i
      niesmaczne i zalosne ze strony Lutego.
      • imagiro Re: "wielki w malosci" ... laurka od lutego 28.04.05, 17:14
        coz, tak postepuja ludzie chcacy zwabic jak najwieksza publike przeciwko swemu
        adwersazowi ... chca wysmiac, ponizyc , posilkujac sie opiniami osob
        trzecich ...
        to male ... ale tym razem bez ukrytej wielkosci ...
        Imagine.
        • swierszczzakominem Re: "wielki w malosci" ... laurka od lutego 28.04.05, 17:21
          imagiro, strasznie jest Ci zle? i czym Ty sie przejmujesz? nie chce mi sie
          powtarzac oklepanego " to tylko net".. ale to prawda. to tylko.
          chyba cie pozdrowie
          • imagiro Re: "wielki w malosci" ... laurka od lutego 28.04.05, 17:25
            no to pozdrowisz, czy nie ?
        • alicja-ciekawska Re: "wielki w malosci" ... laurka od lutego 28.04.05, 17:25
          imagiro napisał:

          > coz, tak postepuja ludzie chcacy zwabic jak najwieksza publike przeciwko
          swemu
          > adwersazowi ... chca wysmiac, ponizyc , posilkujac sie opiniami osob
          > trzecich ...
          > to male ... ale tym razem bez ukrytej wielkosci ...
          > Imagine.


          ale Tobie nie grozi antypatia ,,,,,my Ciem lubiemy...
          Luty nie chcial zle ,on tez Cie lubi...
          • imagiro Re: "wielki w malosci" ... laurka od lutego 28.04.05, 17:26
            a ja was nie lubie ... to tylko net ...
            • alicja-ciekawska Re: "wielki w malosci" ... laurka od lutego 28.04.05, 17:29
              imagiro napisał:

              > a ja was nie lubie ... to tylko net ...


              lubisz nas lubisz....netowo /sieciowo/ ale lubisz!
              • imagiro Re: "wielki w malosci" ... laurka od lutego 28.04.05, 17:35
                pewnie ze tak, nawet klamac nie umiem ...
                • alicja-ciekawska Re: "wielki w malosci" ... laurka od lutego 28.04.05, 17:37
                  imagiro napisał:

                  > pewnie ze tak, nawet klamac nie umiem ...

                  no i dlatego ciem lubiem ..
            • psychopata.z.borderline od miłości do netu do... 28.04.05, 17:41
              Ekspert w dziedzinie zaburzeń osobowości dr Leland Heller twierdzi, że
              właściwym określeniem dla ZOTB powinna być dyslimbia, podkreślająca medyczny
              charakter choroby uwarunkowany dysfunkcją układu limbicznego, a nie wynikający
              z balansowania "na granicy" (at the border) zaburzeń osobowości pacjenta między
              psychozą a rzeczywistością [1]. Zotb potrzebuje tak czy inaczej nowej nazwy ze
              względu na bardziej humanitarne podejście do pacjenta w toku terapii i w
              kontakcie jego z otoczeniem.

              Zotb występuje u około 2% całej populacji, częściej u młodych kobiet rasy
              białej (75%) [1,2,3]. Często współistnieje z innymi zaburzeniami afektywnymi w
              rodzinie [1,4,5].

              Ryzyko zotb wzrasta w przypadku obciążeń rodzinnych alkoholizmem, uzależnieniem
              lekowym [5,6,7,8].

              (Kryteria diagnostyczne osobowości typu borderline przedstawia Tabela 1.)

              W etiologii zotb wyróżnia się [3,9,10]: 1. Uszkodzenia organiczne mózgu
              spowodowane np. urazem okołoporodowym, zapaleniem mózgu, urazem głowy. 2.
              Fizyczne lub seksualne maltretowanie, porzucenie lub nadopiekuńczość.

              PSYCHODYNAMICZNE OKREŚLENIE ZOTB
              Cechy rozszczepienia zwykle przemijające. Pacjenci czują niepohamowany gniew na
              kogoś, jednocześnie nastawieni są do ludzi przychylnie, nawet ambiwalentnie. W
              personelu pacjent budzi dwa rodzaje postaw: jedni go lubią, inni nienawidzą.

              Pacjenci z zotb odznaczają się niestabilnością w stosunkach międzyludzkich.
              Idealizują swoich terapeutów, włączają ich w rozmaite interakcje w celu
              pokonania własnej ambiwalencji. Nieświadomie próbują wywołać u terapeuty takie
              uczucia, jakich sami doświadczają (projekcyjna identyfikacja).

              Mogą też idealizować swoich potencjalnych opiekunów i partnerów życiowych. Chcą
              z nimi spędzać dużo czasu, dzielić się bardzo intymnymi zwierzeniami we
              wczesnym okresie znajomości. Mogą szybko zmieniać nastawienie do bliskich osób;
              z miłości przechodzą do nienawiści; gwałtownie zmieniają poglądy na temat
              bliskich.

              Mają trudności w przezwyciężeniu konfliktów wewnętrznych zmieniają plany
              życiowe, kryteria własnej wartości, opinie, relacje z innymi ludźmi. W stosunku
              do siebie przybierają wrogą postawę czują wstręt, nienawiść do siebie, brak im
              jest punktów oparcia w sobie. Występują u nich zachowania autodestrukcyjne:
              samookaleczenia (podcinanie żył, przypalanie ciała), myśli, plany i próby
              samobójcze (810%). Te destrukcyjne zachowania wobec samego siebie są zwykle
              poprzedzone i powodowane zagrożeniem separacją, a pacjenci z zotb odczuwają
              silny lęk przed porzuceniem. Oczekują od innych np. od terapeutów, bliskich,
              zwrócenia na siebie większej uwagi. Samookaleczenia zdarzają się podczas
              rozstań i często przynoszą pacjentom ulgę przez to, że "mogę coś poczuć" lub
              wyrazić swoją postawę "bycia złym". Uogólniona dysfunkcja ego prowadzi do
              zaburzeń tożsamości, które rozpoznaje się przed ukończeniem 40. roku życia.

              LECZENIE ZOTB
              Psychoterapia i leczenie farmakologiczne: leki przeciwdepresyjne, lit,
              niewielkie dawki neuroleptyków, karbamazepina.

              Rokowanie

              Zróżnicowane, z biegiem lat możliwa jest poprawa. Na zotb mogą jednakże
              nakładać się: samobójstwo, samouszkodzenia, zaburzenia pod postacią somatyczną,
              przelotne psychozy reaktywne, psychozy atypowe, czy nadużywanie środków
              psychoaktywnych i zespół uzależnienia od alkoholu (kryterium 2 zotb). Wydaje
              się, że cechy zotb ułatwiają rozpoznawanie psychologicznych mechanizmów
              uzależnienia od alkoholu.

              Postępowanie z pacjentem z podwójną diagnozą: zotb i zespół uzależnienia od
              alkoholu uzależnienia od alkoholu

              Wskazana jest psychoterapia, koniecznie w warunkach szpitalnych. Pacjent
              powinien mieć jednego terapeutę. Ściśle określone zasady kontraktu
              terapeutycznego. Zdrowienie pacjenta polega na tym, że terapeuta funkcjonuje
              dla pacjenta jako ego. Ego pacjenta o rozlanych granicach jest źródłem choroby,
              stąd rolą terapeuty jest jasne określenie granic, zaś wskazaniem dla pacjenta
              jest nieprzekraczanie tych granic. Osobnym problemem u pacjentów z zotb jest
              lęk przed odrzuceniem, stąd przy rozwiązaniu kontraktu należy przygotować
              pacjenta do rozstania. Zatem przed wypisaniem ze szpitala wskazane jest
              zwiększenie częstości kontaktów indywidualnych w celu przygotowania pacjenta do
              rozstania, zanim pacjent nas ubiegnie i sam na własne żądanie wypisze
              się "zanim mnie odrzucisz, ja cię ubiegnę, odejdę sam". Należy poinformować
              pacjenta na początku hospitalizacji, że będzie miał trudności z rozstaniem się
              z terapeutą.

              W leczeniu uzależnienia coraz częściej występują podwójne diagnozy. Należy
              zwrócić szczególną uwagę na dokładne zbadanie pacjenta w celu postawienia
              właściwego rozpoznania, a następnie zastosowania odpowiedniego postępowania
              terapeutycznego. Być może wśród osób uzależnionych od alkoholu tak często
              spotykamy pacjentów z zotb, ponieważ ich częste frustracje i powstałe w ich
              wyniku napięcia sprzyjają sięganiu po alkohol w celu redukcji tego napięcia.

              • alicja-ciekawska Re: od miłości do netu do... 28.04.05, 17:53
                psychopata.z.borderline napisała:

                > Ekspert w dziedzinie zaburzeń osobowości dr Leland Heller twierdzi, że
                > właściwym określeniem dla ZOTB powinna być dyslimbia, podkreślająca medyczny
                > charakter choroby uwarunkowany dysfunkcją układu limbicznego, a nie
                wynikający
                > z balansowania "na granicy" (at the border) zaburzeń osobowości pacjenta
                między
                >
                > psychozą a rzeczywistością [1]. Zotb potrzebuje tak czy inaczej nowej nazwy
                ze
                > względu na bardziej humanitarne podejście do pacjenta w toku terapii i w
                > kontakcie jego z otoczeniem.
                >
                > Zotb występuje u około 2% całej populacji, częściej u młodych kobiet rasy
                > białej (75%) [1,2,3]. Często współistnieje z innymi zaburzeniami afektywnymi
                w
                > rodzinie [1,4,5].
                >
                > Ryzyko zotb wzrasta w przypadku obciążeń rodzinnych alkoholizmem,
                uzależnieniem
                >
                > lekowym [5,6,7,8].
                >
                > (Kryteria diagnostyczne osobowości typu borderline przedstawia Tabela 1.)
                >
                > W etiologii zotb wyróżnia się [3,9,10]: 1. Uszkodzenia organiczne mózgu
                > spowodowane np. urazem okołoporodowym, zapaleniem mózgu, urazem głowy. 2.
                > Fizyczne lub seksualne maltretowanie, porzucenie lub nadopiekuńczość.
                >
                > PSYCHODYNAMICZNE OKREŚLENIE ZOTB
                > Cechy rozszczepienia zwykle przemijające. Pacjenci czują niepohamowany gniew
                na
                >
                > kogoś, jednocześnie nastawieni są do ludzi przychylnie, nawet ambiwalentnie.
                W
                > personelu pacjent budzi dwa rodzaje postaw: jedni go lubią, inni nienawidzą.
                >
                > Pacjenci z zotb odznaczają się niestabilnością w stosunkach międzyludzkich.
                > Idealizują swoich terapeutów, włączają ich w rozmaite interakcje w celu
                > pokonania własnej ambiwalencji. Nieświadomie próbują wywołać u terapeuty
                takie
                > uczucia, jakich sami doświadczają (projekcyjna identyfikacja).
                >
                > Mogą też idealizować swoich potencjalnych opiekunów i partnerów życiowych.
                Chcą
                >
                > z nimi spędzać dużo czasu, dzielić się bardzo intymnymi zwierzeniami we
                > wczesnym okresie znajomości. Mogą szybko zmieniać nastawienie do bliskich
                osób;
                >
                > z miłości przechodzą do nienawiści; gwałtownie zmieniają poglądy na temat
                > bliskich.
                >
                > Mają trudności w przezwyciężeniu konfliktów wewnętrznych zmieniają plany
                > życiowe, kryteria własnej wartości, opinie, relacje z innymi ludźmi. W
                stosunku
                >
                > do siebie przybierają wrogą postawę czują wstręt, nienawiść do siebie, brak
                im
                > jest punktów oparcia w sobie. Występują u nich zachowania autodestrukcyjne:
                > samookaleczenia (podcinanie żył, przypalanie ciała), myśli, plany i próby
                > samobójcze (810%). Te destrukcyjne zachowania wobec samego siebie są zwykle
                > poprzedzone i powodowane zagrożeniem separacją, a pacjenci z zotb odczuwają
                > silny lęk przed porzuceniem. Oczekują od innych np. od terapeutów, bliskich,
                > zwrócenia na siebie większej uwagi. Samookaleczenia zdarzają się podczas
                > rozstań i często przynoszą pacjentom ulgę przez to, że "mogę coś poczuć" lub
                > wyrazić swoją postawę "bycia złym". Uogólniona dysfunkcja ego prowadzi do
                > zaburzeń tożsamości, które rozpoznaje się przed ukończeniem 40. roku życia.
                >
                > LECZENIE ZOTB
                > Psychoterapia i leczenie farmakologiczne: leki przeciwdepresyjne, lit,
                > niewielkie dawki neuroleptyków, karbamazepina.
                >
                > Rokowanie
                >
                > Zróżnicowane, z biegiem lat możliwa jest poprawa. Na zotb mogą jednakże
                > nakładać się: samobójstwo, samouszkodzenia, zaburzenia pod postacią
                somatyczną,
                >
                > przelotne psychozy reaktywne, psychozy atypowe, czy nadużywanie środków
                > psychoaktywnych i zespół uzależnienia od alkoholu (kryterium 2 zotb). Wydaje
                > się, że cechy zotb ułatwiają rozpoznawanie psychologicznych mechanizmów
                > uzależnienia od alkoholu.
                >
                > Postępowanie z pacjentem z podwójną diagnozą: zotb i zespół uzależnienia od
                > alkoholu uzależnienia od alkoholu
                >
                > Wskazana jest psychoterapia, koniecznie w warunkach szpitalnych. Pacjent
                > powinien mieć jednego terapeutę. Ściśle określone zasady kontraktu
                > terapeutycznego. Zdrowienie pacjenta polega na tym, że terapeuta funkcjonuje
                > dla pacjenta jako ego. Ego pacjenta o rozlanych granicach jest źródłem
                choroby,
                >
                > stąd rolą terapeuty jest jasne określenie granic, zaś wskazaniem dla pacjenta
                > jest nieprzekraczanie tych granic. Osobnym problemem u pacjentów z zotb jest
                > lęk przed odrzuceniem, stąd przy rozwiązaniu kontraktu należy przygotować
                > pacjenta do rozstania. Zatem przed wypisaniem ze szpitala wskazane jest
                > zwiększenie częstości kontaktów indywidualnych w celu przygotowania pacjenta
                do
                >
                > rozstania, zanim pacjent nas ubiegnie i sam na własne żądanie wypisze
                > się "zanim mnie odrzucisz, ja cię ubiegnę, odejdę sam". Należy poinformować
                > pacjenta na początku hospitalizacji, że będzie miał trudności z rozstaniem
                się
                > z terapeutą.
                >
                > W leczeniu uzależnienia coraz częściej występują podwójne diagnozy. Należy
                > zwrócić szczególną uwagę na dokładne zbadanie pacjenta w celu postawienia
                > właściwego rozpoznania, a następnie zastosowania odpowiedniego postępowania
                > terapeutycznego. Być może wśród osób uzależnionych od alkoholu tak często
                > spotykamy pacjentów z zotb, ponieważ ich częste frustracje i powstałe w ich
                > wyniku napięcia sprzyjają sięganiu po alkohol w celu redukcji tego napięcia.
                >

                uffffffffff!
                opadla mi szczeka...
                • psychopata.z.borderline Re: od miłości do netu do... 28.04.05, 17:57
                  a czemu?
                  • alicja-ciekawska Re: od miłości do netu do... 28.04.05, 18:00
                    psychopata.z.borderline napisała:

                    > a czemu?
                    no bo tak to mondrze napisalos,ze mie zatkalo.
                    ale to nie znaczy ze sie z tym zgadzam.
                    • psychopata.z.borderline Re: od miłości do netu do... 28.04.05, 18:01
                      wklejone, co widać
                      • alicja-ciekawska Re: od miłości do netu do... 28.04.05, 18:03
                        psychopata.z.borderline napisała:

                        > wklejone, co widać


                        a juz Cie posadzalam o /?!/ ....
                        • psychopata.z.borderline Re: od miłości do netu do... 28.04.05, 18:06
                          niesłusznie...
                          • alicja-ciekawska Re: od miłości do netu do... 28.04.05, 18:13
                            psychopata.z.borderline napisała:

                            > niesłusznie...

                            wiem ,ale chcialam Ci przyjemnosc tym posadzeniem zrobic.;D
                            • psychopata.z.borderline Re: od miłości do netu do... 28.04.05, 18:15
                              dziękuję, doceniam
              • imagiro Re: od miłości do netu do... 28.04.05, 17:53
                hej, wszystko pasuje, tylko nigdy nie mialem ciagotek do samookaleczen,
                samobojstw itp ... poza tym, zawsze mialem oparcie w sobie samym, nigdy nie
                czulem wrogosci do siebie ... nie idealizowalem partnerek. Mozesz cos mi
                jeszcze podrzucic ?
                Imagine.
                • psychopata.z.borderline Re: od miłości do netu do... 28.04.05, 17:56
                  a czemu miałes oparcie w sobie samym?
                  bo w nikim innym go nie znajdziesz, chyba że kupisz, ale to nie mój problem
                  • imagiro Re: od miłości do netu do... 28.04.05, 17:58
                    a w kim mialem miec ? co to za pytanie ?
                    • psychopata.z.borderline Re: od miłości do netu do... 28.04.05, 18:00
                      zawsze możesz oprzeć sie o ściane
                      • imagiro Re: od miłości do netu do... 28.04.05, 18:04
                        nie moglem, lubilem pic w otwartym polu ...
                        • psychopata.z.borderline Re: od miłości do netu do... 28.04.05, 18:06
                          to o drzewo
                          • imagiro Re: od miłości do netu do... 28.04.05, 18:55
                            mowie o szczerym polu, gdzie tu drzewa ?
                            • psychopata.z.borderline Re: od miłości do netu do... 28.04.05, 19:17
                              zasadź sobie żebyś miał sie do czego przytulić w przyszłości. szczere pole nie
                              wystarczy
    • zalozylam_nowe b e z n a d z i e j a 28.04.05, 18:20
      Zalozyles nowy watek na temat istniejacego, bo zalezy Ci na przyciagnieciu
      uwagi. Liczysz tez zapewne na to, ze czytelnikom nie bedzie sie chcialo
      odnalezc tamtego, co zwiekszy szanse, ze Twoje klamstwo ujdzie niezauwazone.
      Tymczasem to Ty odwolales sie pochlebnie do rzygów gingera, a Luty jedynie
      przypomnial Ci, co dzis gloryfikujesz.

      Taniocha, zenada, manipulacja.

      • psychopata.z.borderline Re: b e z n a d z i e j a 28.04.05, 18:30
        naczytał sie kolega bajek typu "super-hero"
        • zalozylam_nowe Re: b e z n a d z i e j a 28.04.05, 18:34
          psychopata.z.borderline napisała:

          > naczytał sie kolega bajek typu "super-hero"

          gleboko Imaginowi wspolczuje klapek
          • psychopata.z.borderline Re: b e z n a d z i e j a 28.04.05, 18:58
            na przykładzie Superhero_Imagine można przytoczyć całą strukture osobowości
            Junga: ego, nieświadomość osobowa i jej KOMPLEKSY, nieświadomość zbiorowa i jej
            archetypy, persona, anima, animus i cień.
            Zastanawia mnie jedno. "Kobiety" wykreowane w wirtualnej rzeczywistości przez
            naszego superhero to zwykłe niedouczone wulgarne kocmouchy, prostaczki, a
            zarazem pokazowo święte. Skąd taki obraz?
            • alicja-ciekawska Re: b e z n a d z i e j a 28.04.05, 19:02
              psychopata.z.borderline napisała:

              > na przykładzie Superhero_Imagine można przytoczyć całą strukture osobowości
              > Junga: ego, nieświadomość osobowa i jej KOMPLEKSY, nieświadomość zbiorowa i
              jej
              >
              > archetypy, persona, anima, animus i cień.
              > Zastanawia mnie jedno. "Kobiety" wykreowane w wirtualnej rzeczywistości przez
              > naszego superhero to zwykłe niedouczone wulgarne kocmouchy, prostaczki, a
              > zarazem pokazowo święte. Skąd taki obraz?


              a co cie to obchodzi?
              • psychopata.z.borderline Re: b e z n a d z i e j a 28.04.05, 19:05
                a no to mnie obchodzi, że pomyje na mnie wylewał
              • psychopata.z.borderline Re: b e z n a d z i e j a 28.04.05, 19:06
                a jak ty też jestes wytworem jego wyobraźni to przepraszam
                • alicja-ciekawska Re: b e z n a d z i e j a 28.04.05, 19:18
                  psychopata.z.borderline napisała:

                  > a jak ty też jestes wytworem jego wyobraźni to przepraszam

                  nie ,,,nie jestem taka ladna ,jak jego wyobraznia...
                  • psychopata.z.borderline Re: b e z n a d z i e j a 28.04.05, 19:19
                    demony jego wyobraźni nie są ładne
                    • alicja-ciekawska Re: b e z n a d z i e j a 28.04.05, 19:22
                      psychopata.z.borderline napisała:

                      > demony jego wyobraźni nie są ładne

                      a skad wiesz ,co jest w jego wyobrazni.
                      A Demony sa ciekawe,biere to.
                      • psychopata.z.borderline Re: b e z n a d z i e j a 28.04.05, 19:24
                        nie wszystkie
            • zalozylam_nowe Re: b e z n a d z i e j a 28.04.05, 19:14
              psychopata.z.borderline napisała:

              > na przykładzie Superhero_Imagine można przytoczyć całą strukture osobowości
              > Junga: ego, nieświadomość osobowa i jej KOMPLEKSY, nieświadomość zbiorowa i
              jej
              >
              > archetypy, persona, anima, animus i cień.
              > Zastanawia mnie jedno. "Kobiety" wykreowane w wirtualnej rzeczywistości przez
              > naszego superhero to zwykłe niedouczone wulgarne kocmouchy, prostaczki, a
              > zarazem pokazowo święte. Skąd taki obraz?

              Nie wiem. Takie rzeczy przerastaja moje doswiadczenie i inteligencje. Zycze mu
              wszystkiego najlepszego, ale czytac go dalej nie zamierzam.
              • psychopata.z.borderline Re: b e z n a d z i e j a 28.04.05, 19:15
                ja też mu życze wszystkiego najlepszego, pomimo wszystko
      • hsirk Re: b e z n a d z i e j a 28.04.05, 18:36
        wiesz gf, ja tam za mlode pachole jestem, by pamietac jakies wasze dyskusje z
        gingerem, ale jezeli to prawda co mowi imagine, ze zazarcie go bronilas - nie
        uwazasz, ze w takiej sutuacji teraz, cokolwiek glupiego by nie mowil w dobrym
        tonie byloby wobec niego zachowac milczenie publicznie? sa privy...


        podobnie kiedy facet sypial z kobieta, to pozniejsze utyskiwania wobec osob
        trzecich jaka ona wredna k u r w a i swinia jakos nie licuja...
        • zalozylam_nowe Re: b e z n a d z i e j a 28.04.05, 18:46
          hsirk napisał:

          > wiesz gf, ja tam za mlode pachole jestem, by pamietac jakies wasze dyskusje z
          > gingerem, ale jezeli to prawda co mowi imagine, ze zazarcie go bronilas - nie
          > uwazasz, ze w takiej sutuacji teraz, cokolwiek glupiego by nie mowil w dobrym
          > tonie byloby wobec niego zachowac milczenie publicznie? sa privy...
          >
          Nie, nie sadze i nie widze powodu. Imagine wypisuje kalumnie bezpodstawnie i
          publicznie. I to w stosunku do kogos, kto ma dla mnie wage.

          I nie przypominaj mi gingera, bo to ten sam kaliber co mocca. Sama swiadomosc
          realnego istnienia takich postaci jest dla mnie wystarczajaca przykroscia.

          > podobnie kiedy facet sypial z kobieta,

          zdajesz sobie sprawe, ze to dla mnie obrazliwe?
          • hsirk Re: b e z n a d z i e j a 28.04.05, 18:48
            nie mialo byc obrazliwe

            ale, jesli nalegasz, mozesz sie obrazic
            • zalozylam_nowe Re: b e z n a d z i e j a 28.04.05, 18:55
              hsirk napisał:

              > nie mialo byc obrazliwe
              >
              > ale, jesli nalegasz, mozesz sie obrazic

              nie mam takiego zwyczaju

              mysle, ze mialo - w przeciwnym razie nie zabieralbys glosu w sprawie, o ktorej
              wiesz nic

              owszem, zdecydowanie wyrazalam niechec do gingera, ale jej wylaczna podstawa
              bylo jego zachowanie - postac Imagina nie ma z tym zadnego zwiazku

              tym bardziej, ze Imagina co najwyzej lubie
              • hsirk Re: b e z n a d z i e j a 28.04.05, 22:15
                > mysle, ze mialo - w przeciwnym razie nie zabieralbys glosu w sprawie, o ktorej
                > wiesz nic
                >

                skoro wiesz lepiej ode mnie co chcialem powiedziec

                ok, niech tak bedzie
          • moc_ca b e z n a d z i e j a to gf 10.06.05, 19:12
            zalozylam_nowe napisała:

            > Nie, nie sadze i nie widze powodu. Imagine wypisuje kalumnie bezpodstawnie i
            > publicznie. I to w stosunku do kogos, kto ma dla mnie wage.
            >
            > I nie przypominaj mi gingera, bo to ten sam kaliber co mocca. Sama swiadomosc
            > realnego istnienia takich postaci jest dla mnie wystarczajaca przykroscia.

            Dla wielu innych przykrością jest twoja tu obecność.
            Czy ty, najgłupsza z bab, kiedyś odczepisz się ode mnie?
            jesteś wstrętną mącicielką i zarzewiem wszelkich wojen na Psychologii,
            za to właśnie wszyscy cię tu obgadują na privach, wyśmiewają twój kretynizm i
            brak jakichkolwiek zasad moralnych, nikt nie zapomniał jakie brzydkie uczucia
            kierowały tobą kiedy obsmarowywałaś swoją własną, najbliższą rodzinę publicznie
            na forach.Zamilcz ekshibicjonistko i zapadnij się pod ziemię ze wstydu!
            • imagiro Re: b e z n a d z i e j a to gf 10.06.05, 21:14
              masz racje, zalozylam_nowe to niespokojny duch ... jak kogos lubi to traci
              rozum, jak nie lubi, traci go jeszcze bardziej ...
              • luty10 Re: b e z n a d z i e j a to gf 10.06.05, 22:04
                imagiro napisał:

                > masz racje, zalozylam_nowe to niespokojny duch ... jak kogos lubi to traci
                > rozum, jak nie lubi, traci go jeszcze bardziej ...


                ona traci, a ty nigdy go nie miales...i wstydu tez...
                • imagiro Re: b e z n a d z i e j a to gf 11.06.05, 02:31
                  posluchaj no o blogoslawiony, im wczesniej to zrozumiesz tym lepiej: jestes
                  takim samym bufonem jak i ja .... roznimy sie tylko posypka, paniatno ?
                  • fleuret Re: b e z n a d z i e j a to gf 11.06.05, 11:27
                    a każda posypka jak to posypka
                    ma swoich amatorów/torki
                    osobiście wolę bez posypki...
                  • zalozylam_nowe Re: b e z n a d z i e j a to gf 11.06.05, 14:28
                    imagiro napisał:

                    > posluchaj no o blogoslawiony, im wczesniej to zrozumiesz tym lepiej: jestes
                    > takim samym bufonem jak i ja .... roznimy sie tylko posypka, paniatno ?

                    roznicie sie wszystkim - wiedza, wrazliwoscia, stosunkiem do siebie samego,
                    stosunkiem do innych, poczuciem humoru i wyznawanymi wartosciami

                    ale kazdy ma mozliwosc ruchu i nic nie jest dane raz na zawsze

                    jestes wolnym czlowiekiem, wystarczajaco bystrym, zeby odrozniac zle od
                    dobrego, jednak wybierasz zjazd na poziom swojej przedmowczyni (jak mi milo, ze
                    postanowila zilustrowac moja teze o niej :))), wiec ktoregos dnia zycie wystawi
                    ci fakture...

                    na szczescie nie my z lutym ja podpiszemy :)
                    • sweetnighter Re: b e z n a d z i e j a to gf 11.06.05, 16:34
                      akurat. oni są w gruncie rzeczy bardzo podobni - i właśnie dlatego się nie
                      znoszą. dwaj kaznodzieje/mistycy forumowi, którzy konkurują o ten sam "rynek",
                      tę samą grupę docelową, niestety dynamika rynku jest bliska zeru,więc swój w
                      nim udział można powiększyc tylko kosztem konkurenta. albo w terminologii
                      politycznej - najzacieklej walczą ze sobą partie walczące o podobny elektorat.
                      • zalozylam_nowe Re: b e z n a d z i e j a to gf 11.06.05, 16:41
                        sweetnighter napisał:

                        > akurat. oni są w gruncie rzeczy bardzo podobni - i właśnie dlatego się nie
                        > znoszą. dwaj kaznodzieje/mistycy forumowi, którzy konkurują o ten
                        sam "rynek",
                        > tę samą grupę docelową, niestety dynamika rynku jest bliska zeru,więc swój w
                        > nim udział można powiększyc tylko kosztem konkurenta. albo w terminologii
                        > politycznej - najzacieklej walczą ze sobą partie walczące o podobny elektorat.


                        widze, ze luty budzi w tobie silny niepokoj...to dobrze, to znaczy, ze masz
                        szanse :)
                        • sweetnighter Re: b e z n a d z i e j a to gf 11.06.05, 16:55
                          niestety (stety!), ja nie naleze do targetu, wiec sw. luty u mnie raczej nic
                          nie budzi. za to ty jako gorliwa wyznawczyni bedziesz oczywiscie utrzymywac, ze
                          miedzy lutym a imaginem sa "diametralne roznice", "rozni ich wszystko".
                          zupelnie jak miedzy prawoslawnymi i katolikami.
                          • zalozylam_nowe Re: b e z n a d z i e j a to gf 11.06.05, 17:21
                            sweetnighter napisał:

                            > niestety (stety!), ja nie naleze do targetu, wiec sw. luty u mnie raczej nic
                            > nie budzi. za to ty jako gorliwa wyznawczyni bedziesz oczywiscie utrzymywac,
                            ze
                            >
                            > miedzy lutym a imaginem sa "diametralne roznice", "rozni ich wszystko".
                            > zupelnie jak miedzy prawoslawnymi i katolikami.


                            Nie zajmuje sie religiami, bo z nich wyroslam, podobnie jak i luty.
                            Nie jestem tez 'gorliwa wyznawczynia' tylko przyjacielem. Kto tego nie pojmuje,
                            jego strata :)

                            Nie bez kozery zreszta lutego.

                            Co w Tobie luty budzi, to akurat widac po tonie, nic na to nie poradzisz.

                            Mysle, ze powinienes porozmawiac z mokka - predko znajdziecie wspolny jezyk.
                            Ja sie natomiast oddalam wraz z niesfrustrowanymi ;)
      • imagiro Re: b e z n a d z i e j a 28.04.05, 18:55
        o jakim klamstwie tu mowisz ? dziekuje za takie przypominanie mi ... on chcial
        to przypomniec innym, nie mnie ... ty masz fiola gf na punkcie bronienia swego
        punktu widzenia ... myslalem, ze to jest moja choroba, ale ty przeroslas
        mnie, lutego i gingera ...
        • zalozylam_nowe Re: b e z n a d z i e j a 28.04.05, 18:58
          imagiro napisał:

          > o jakim klamstwie tu mowisz ? dziekuje za takie przypominanie mi ...

          nie bardzo rozumiem...w watku ktory laskawy byles zalozyc na moja czesc
          napisales to, co kazdy widzi - poniewaz gingera tworczosc malo kto kojarzy,
          luty ja przypomnial, zeby bylo wiadomo, komu i za co przyznajesz racje

          wstyd Ci?
          bardzo dobrze, powinno

          eot
      • psychopata.z.borderline Re: b e z n a d z i e j a 28.04.05, 19:15
        możemy dla uproszczenia posłużyć sie klasycznym freudyzmem: id, ego, superego,
        czytaj komandos57, rybolog, imagiro... no i sama jego boskość (ale Freud to
        pominął)
        • qw5 Re: b e z n a d z i e j a 11.06.05, 11:20
          hihi, to Ci się udało (oczywiście z całym szacunkiem dla wszystkich Panów)
    • bardzo.niegrzeczny Re: "wielki w malosci" ... laurka od lutego 26.07.05, 17:47
      imagiro napisał:

      > dziekuje ci kandydacie do beatyfikacji ... nie jestes w stanie zrozumiec
      > glebszego, ezoterycznego znaczenia tej, wedlug ciebie, szpili pod moim
      > adresem ...
      > poza tym, zadawanie sobie trudu, by przytaczac czyjes opinie o mnie swiadczy
      > tylko o tym, jakim ty naprawde czlowiekiem jestes ... jak ja mam cos do
      > ciebie, to ci to wale w oczy ...
      > Imagine.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka