Dodaj do ulubionych

Lubie byc kobieta po 40-tce

IP: *.prem.tmns.net.au 09.09.01, 03:53
Lubie byc kobieta pod 50-tke z lekka nadwaga. Lubie byc zwyczjna, bez potrzeby
uzywania nadmiaru makijazu. Lubie siedziec w domu gotowac, prac “komputerowac”,
rozmawiac o niczym, lub sprawach banalnych, z krotkimi przerwami na “troszke
filozofii”.
Lubie nie czuc sie pod presja “podobania sie” za wszelka cene. Lubie, ze nie
wygladam jak dziewczyna z okadki.
Lubie nawet sie nie podobac panom a czasem lubie sie podobac.
Nosze moje zmarszczki z godnoscia, choc moze wolalabym ich nie miec, a le skoro
juz sa – to tez je lubie.
Lubie wiedziec, ze tzw opinia innych naprawde nic nie znaczy, i ze wszelkie
standardy oraz mody sa dla tych, ktorzy tak naprawde nie wiedza kim sa.

Lubie myslec, ze juz wkrotce… wrzuce do kosza moj dyplom magisterski, zajme sie
rekodzielem, czy moze projektowaniem stron internetowych lub gotowaniem. Nie
bede musiala nikomu udowadniacze jestem dobra w tym co robie. Lubie myslec, ze
juz wkrotce nie bedzie mi zalezec , na karierze zawodowej i, czy cos w zyciu
osiagnelam. Lubie, ze od jakiegos czasu postanowilam sie nikomu z takiego
podejscia do zycia nie tlumaczyc.
Lubie fakt, ze nie zalezy mi na rozliczaniu sie ze soba.

Ale najbardziej lubie, gdy ryby w moje sadzawce przed domem, daja znac, ze
jeszcze tam sa, ze nie karmie ich na prozno,
Gdy zaprzyjaznione sroczki nadlatuja jak tylko pojawie sie w drzwiach i z reki
mi jedza zolty ser – ktory ponoc do wszystkiego pasuje-
Gdy deszcz splywa strugami z dachu zieleniac wszystko dookola
Gdzy goscie zajrza w sobotnie popoludnie I pogadac mozna sobie – szkoda,ze tego
wciaz tak malo!!
Lubie wiedziec, ze kazdy dzien jest inny , choc taki podobny.
Ze ciagle jest tyle do poznania, nauczenia sie , zrozumienia, formowania opinii
i ich odrzucania., ze wcale opinii miec nie musze, ze im wiecej ich posiadam
tym mniej rozumiem, ze im wiecej rozumiem to mniej o tym moge mowic – tak -to
naprawde lubie.

Lubie marzyc, ze inne kobiety po czterdziestce lubia byc , kim sa.
Obserwuj wątek
    • Gość: Kiepski Re: Lubie byc kobieta po 40-tce IP: *.CMB2.splitrock.net 09.09.01, 04:38
      Zgadzam siez Toba calkowicie! - dobrze jest czuc sie dobrze we wlasnych
      butach! Nikomu niczego nie zazdroscic - nikomu niczego nie udowadniac!
      Byc soba i nie dbac czy innym sie to moze podobac!
      To jest to!
    • Gość: ? Re: Lubie byc kobieta po 40-tce IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 20.06.02, 09:28
    • mary_ann Re: Lubie byc kobieta po 40-tce 21.06.02, 00:32
      Bardzo, bardzo mi się to podoba. Tak trzymać! Pozdrowienia ciepłe!
      • Gość: mrowka Re: Lubie byc kobieta po 40-tce IP: *.proxy.aol.com 21.06.02, 04:53
        a poza tym lubie tez Ciebie vana. jak milo jest bezustannie byc czescia tego
        nieskonczonego wszechswiata i przetaczac sie przez wszystko jak pyl albo
        promien, przenikajac nawet cicha kojaca nicosc
        • iwa.ja Re: Lubie byc kobieta po 40-tce 21.06.02, 06:45
          Myślę, że ten wątek powinien być podnoszony trzy razy dziennie do góry. Po
          posiłkach. Obficie popić. Ubocznych objawów nie zaobserwowano. Nie zaleca się:
          brak przeciwwskazań.

          (na początek: edycja, kopiuj, wklej do wątku "dziewczyny, ja chyba zwariuję")
    • enancjo Re: Lubie byc kobieta po 40-tce 21.06.02, 07:12
      .. milo sie czyta, ale czy nie krocej by bylo napisac
      tego czego nie lubisz ..
      .. od taka anegdota ( prosto z zycia ).... tocza sie powazne
      negocjacje i padaja slowa .... "25 lat w tym interesie siedze
      i jeszcze o czyms takim nie slyszalem" ... riposta ... "no coz
      ja juz ponad 40 i przestalem sie tym chwalic" ...
      .. nie chodzi o wiek, ale .. no wlasnie .. ciut tego brak
      w tym co piszesz .. ale pewnie dlatego piszesz ...
      .. powodzenia
      Enancjo
      • Gość: vana Re: Lubie byc kobieta po 40-tce IP: *.prem.tmns.net.au 21.06.02, 10:02
        enancjo napisał(a):

        > .. milo sie czyta, ale czy nie krocej by bylo napisac
        > tego czego nie lubisz ..

        Nie lubie:
        "Third degree" z okazji kazdego zdania jakie wypowiadam/ wypisuje tutaj
        Nie lubie tez stosowac owego "third degree" w stosunku do innych

        W zwiazku z tym , i ogromna ( w tamtym czasie) iloscia postow na forum o
        nieakceptacji siebie z powodu wieku, tuszy...itd, oraz ( w innych calkiem zreszta
        neutralnych dyskusjach) grubianskich komentarzy pewnych panow, dla ktorych, jak
        juz nie mogli z kobieta wygrac potyczki slownej, jedynym argumentem bylo :"jestes
        stara.... z obwislym tym.. czy tamtym. By zas zgodnie z ze wspomniana zasada nie
        polemizowac, napisalam ten tekst. Nie po to by sie chwalic, po to by stworzyc
        przeciwwage. Zauwaz zreszta, kiedy byl napisany..

        Acha, nie lubie jeszcze jednej rzeczy: gdy ludzie doszukuja sie podtekstow,
        kompleksow, ukrytego sensu zawsze i wszedzie. Wiecej zaufania



        • iwa.ja vana:))))))))))))))))))))))) 21.06.02, 10:07
    • Gość: aga Re: Lubie byc kobieta po 40-tce IP: *.toya.net.pl 21.06.02, 09:15
      Dzieki tobie Vana naprawde milo zaczelam dzien !

      Pozdrawiam bardzo serdecznie :)
      • Gość: Vana Re: Do wszystkich IP: *.prem.tmns.net.au 21.06.02, 10:07
        Bardzo, bardzo dawno napisalam to co napisalam. Czytalam to teraz jak nie moje
        pisanie. Niewazne, milo, ze komus bylo milo przeczytac,

        Pozdrawiam promiennie:-)))))

        I cos Wam powiem po cichutku,.....chyba lubie wszystko jeszcze bardziej.

        Co wcale nie znaczy, ze nie mam chwil... no powiedzmy, ... ale nie o tym teraz
        • Gość: beata Re: Do wszystkich IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.06.02, 16:41
          to jest wspaniale..lubic siebie akceptowac w kazdym calu... ja tez lubie
          siebie i czasem mysle ze nawet bardziej niz mialam 18 lat..zreszta nie jest
          wazny wiek a to co czujemy jak czujemy na ile sie cujemy ...tak sobie mysle na
          25 ?/ tak chyba sie czuje a to ze mam 40 ....to dopiero 40 lat. ile jeszcze
          mozna zobaczyc poczuc nauczyc sie kazdego dnia...kazdy dzien jest inny
          niepodobny piekniejszy ale to zalezy tylko i wylacznie od nas..nowa zmarszczka
          haha tak moj mowi mi och z tymi smieszkami skarbie jest ci do twarzy i jak
          sie nie smiec???? wspaniale uczucie ...a jak jest zle ...jutro bedzie
          lepiej ....
      • Gość: malwa Re: Lubie byc kobieta po 40-tce IP: *.chello.pl 22.06.02, 17:18
        Witaj Kobieto po 40-tce, tez nia jestem.
        Napisałam z dużej litery, bo całkowicie sie z Tobą zgadzam, rozczuliły mnie te
        rybki. Tak trzymaj! I dużo całusków dla wszystkich kobiet i po i przed 40-stka
        z takim nastawieniem do zycia.
    • Gość: Wika Re: Lubie byc kobieta po 40-tce IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 22.06.02, 18:37
      PIEKNE!!!
      • iwa.ja Re: Lubie byc kobieta po 40-tce 22.06.02, 18:41
        Ja też bardzo lubię, prawda Melba?
    • ta_mar_ta Lubię :) 24.06.02, 22:01
      O rany, jak ja Cię lubię :)))
      Ta_
    • Gość: Andrzej Re: Lubie byc kobieta po 40-tce IP: *.unl.edu 24.06.02, 22:13
      Dziekuje Ci kobieto pod 50-tke.
      Mezczyzna pod 50-tke.
      • Gość: Alicja Re: Lubie byc kobieta po 40-tce IP: *.radom.pilickanet.pl 25.06.02, 03:49
        Czy nie wydaje Wam się jednak ,że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia ?

        A jeżeli obejrzeć się wstecz,a tu wszystko do...
        spojrzeć przed siebie - pustka...

        Może vana wygrała życie na loterii,
        cieszy się ze swojego wyglądu...
        może jeszcze nigdy nie była głodna,
        może po prostu nie ma pojęcia jak ciężkie może być życie
        KOBIETY PO 40-ce...

        ...jej tekst wygląda jak list 16-latki...

        • iwa.ja Re: Lubie byc kobieta po 40-tce 25.06.02, 06:55
          Alicja!!!!!! Jezu, coś Ty!!!!!
          Naprawdę w dupsko dostałam od życia. Myślę, że Vana też. Czasami bywa głęboki
          dołek. U Vany, jak zauwazyłam, też (zresztą u kogo nie?). Życie jest ciężkie.
          Ale jest i piękne. A naprawdę nie znajdujesz niczego fajnego, jak spojrzysz w
          przeszłość? A nie cieszy Cię przyszłość? Nie sądzę, zeby Vana miała na myśli
          tylko umiejętność zaakceptowania zmarszczek. Trzeba zaakceptować siebie.
          • Gość: vana Re: Lubie byc kobieta po 40-tce IP: *.prem.tmns.net.au 25.06.02, 09:31
            iwa.ja napisał(a):

            (..) Nie sądzę, zeby Vana miała na myśli
            > tylko umiejętność zaakceptowania zmarszczek. Trzeba zaakceptować siebie.



            a nawet: trzeba zaakceptowac WSZYSTKO., nawet branie w tylek, ja mysle, ze w tym
            rzecz
            Mysle ze wyczulas mnie swietnie, iwa

            :-))))) dla wszystkich.

            PS. Dzieki Bogu, glodna nigdy nie bylam i chora tez nie... wiec chyba mam za co
            dziekowac Opatrznosci. I wielka niewdziecznoscia z mojej strony, byloby byc
            niezadowolona... , choc czasem nerwy puszczaja, oj puszczaja...

            Hej, i ja nie jestem tez jakas religijnie nawiedzona, bron Boze!!;-)))
            • Gość: krystyna Re: Lubie byc kobieta po 40-tce IP: *.dial-up.siol.net 25.06.02, 09:42
              Kochana Vano, właśnie wczoraj skończyłam ...kolejny
              rok po 5o-ce i Twój list jest dokładnie tym, co
              odczuwam. Zycie przynosi nam wiele niespodzianek, mniej
              i bardziej przyjemnych. Trzeba w sobie ukształtować
              swój spokój wewnętrzny i stamtąd czerpać siły
              optymizmu. Serdeczne pozdrowienia !
              • petelka Re: Lubie byc kobieta po 40-tce 25.06.02, 12:06
                Lubię być kobietą po 40-tce. O wiele bardziej niż lubiłam być dziewczyną po 20-
                tce. Vano, dzięki za ten list:)))
                Petelka
    • Gość: koral Re: Lubie byc kobieta po 40-tce IP: *.telpol.net.pl / 172.16.2.* 25.06.02, 12:20
      Przeczytałam to z reką na sercu. Wiesz, mam taką książkę, która towarzyszy mi
      niemal od dzieciństwa - "Na wieczór swojego życia przyjdź z własną lampą" i gdy
      czytałam "Lubie wiedziec, ze kazdy dzien jest inny , choc taki podobny.
      Ze ciagle jest tyle do poznania, nauczenia sie , zrozumienia, formowania opinii
      i ich odrzucania., ze wcale opinii miec nie musze, ze im wiecej ich posiadam
      tym mniej rozumiem, ze im wiecej rozumiem to mniej o tym moge mowic – tak -to
      naprawde lubie." przyszedł mi na myśl cytat z niej, który Ci dedykuję.
      ... Bo może właśnie to zwykłe, przelotne, takie pozorne - nic: pospolite jakieś
      zdarzenie, epizod czy epizodzik - zdawałoby się - powierzchowny i mało
      znaczący - echo podróży, znajomość jedna z wielu, przeczytana książka, kropla
      zapamietanej melodii, piękny obraz, chwila zachwytu nad ułamkiem przyrody -
      jakieś okamgnienie radości czy wzruszenia, grozy, lęku - jakieś słowo w
      przelocie - jakaś twarz - ot, normalny, codzienny okruch najzwyczajniejszego
      życia, na moment podniesiony do ust - to raczej, codzienne i zwykłe - buduje,
      kształtuje, tworzy. Nie - wielkie ciosy. Nie - wielkie przeżycia. Od niego być
      może zależy jak się prztrwa grom, piorun, burzę...
      koral (przed pięćdziesiątką, z lekką nadwagą)

      • Gość: vana Dzieki, :-))) IP: *.prem.tmns.net.au 25.06.02, 13:09
        ...boje sie przedobrzyc, wiec zamilkne, drogie panie (jakos mysle, ze gdybym
        zwrocila sie do Was per "dziewczyny to zaklamalbym to o czym tu piszemy,
        prawda?? ;-)),
        A swoja droga to brakuje mi tu jakiegos dobrego slowa, bo "dziewczyny" to
        troszke takie jakby odmaldzanie sie na sile i TUTAJ sie po prostu
        nie "conveniuje" jak mowila moja kolezanka, Basia, "Panie" zas to troche zbyt
        oficjalne, a moze po prostu szukam dziury w calym...Ot takie dywagacje
        jezykowe, niezobowiazujace zupelnie...

        Ot, kobieca logika, troche duzo literek, jak na to "milczenie" ;-))) oops!
        totalna niekonsekwencja??- czasami jedyny sposob na zycie...
        • Gość: Filut Chłop na damskim wątku IP: *.elmont.com.pl / 10.40.36.* 17.01.03, 12:14
          Gość portalu: vana napisał(a):

          " ..... ze gdybym zwrocila sie do Was per "dziewczyny to ..."
          Dla mnie wszystkie są dziewczynami - od 16 do 100. Przecież tu chodzi o Waszą
          autoakceptację - Dzieweczki.

          To jest pokrewny wątek do "Prześwietni czterdziestoletni ...", który jest
          jednak wątkiem kooedukacyjnym.
          Życzę auto i powszechnej akceptacji.
          Pozdrawiam
          Fil
    • starszapani Re: Lubie byc kobieta po 40-tce 25.06.02, 13:56

      " Jeszcze zdążymy w dżungli ludzkości siebie odnaleźć,
      Jeszcze zdążymy naszą miłością siebie zachwycić,
      Siebie zachwycić i wszystko w krąg."

    • Gość: miriam Re: Lubie byc kobieta po 40-tce IP: 2.2.STABLE* / *.gliwice.pl 25.06.02, 17:54
      WSPANIAŁE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Dzięki.i bardzo barzdo pozdrawiam
    • tula Dzieki dla Vany i "?" z Zamoscia ! 25.06.02, 22:14
      Dziekuje ci Vano za ten post.
      A tobie "?" z Zamoscia za "odkurzenie" go i wyciagniecie na swiatlo dzienne.
      Oh, warto bylo!

      Dziekuje za te slowa takie proste, szczere i uczciwe. Byly mi tak potrzebne.

      Vano twoj list jest jak pozytywna, samotna LODZ na morzu smutnych i zagubionych
      postow. A fakt ze jej KAPITANEM jest kobieta po 40-ce jest wspaniale.

      "Wskakuje" wiec do ciebie i z przyjemnoscia w twoim towarzystwie obieram kurs w
      kierunku 50-tki.

      Moze sie ktos do nas przylaczy?

      Usmiechy
      TULA




      • majka14 Re: chcę wsiąść do tej łodzi 05.07.02, 17:55
        tula napisał(a):
        > Dziekuje ci Vano za ten post.
        > A tobie "?" z Zamoscia za "odkurzenie" go i wyciagniecie na swiatlo dzienne.

        > "Wskakuje" wiec do ciebie i z przyjemnoscia w twoim towarzystwie obieram kurs w
        > kierunku 50-tki.
        > Moze sie ktos do nas przylaczy?>




        Z największą ochotą. Całuski dla wszystkich.


    • trzcina Re: Lubie byc kobieta po 40-tce 25.06.02, 23:12

      Do dzięków sie bardzo dołączam))))

      Jak to dobrze, kiedy "czas nas uczy pogody".
      Niepogody i tak dość.

      pozdr
      t.uśmiechnięta
      • iwa.ja Re: Lubie byc kobieta po 40-tce 25.06.02, 23:21
        Nażarła się na Trzcina ogórków i się mądrzy:))). Ja dziewczyny w naszym wieku
        nazywam kobitkami. Załozymy klub kobitek?
        • trzcina Re: Lubie byc kobieta po 40-tce 25.06.02, 23:30

          Ja i bez ogórków tak mam ;(
          Nie dziewczyny, nie kokietki,
          nie staruszki, nie kobietki
          nie niewiastki, protoplastki
          i nie, naturalnie, nastki
          no to jak???
          jestes droga Iwo.ja pewna kobitek? czy szukamy dalej?

          anekdotka mała:
          dwóch młodych w tramwaiku , gadają:
          fajna ta Kaśka
          fajna, ale strasznie stara
          no tak, osiemnastka

          no to ja - prawie trup:)
          t.

          PSik
          (nie proponuję tego dla klubu!)
          • trzcina w sprawie anekdotki 25.06.02, 23:32

            ona ma tak zostać niepoprawnie, na przekór
            t.
            • iwa.ja Re: w sprawie anekdotki 25.06.02, 23:39
              Ta anektota (ale miałam problemy z napisaniem) sugeruje, ze Klab musi być. Vana
              szefem. Kto jest przeciw? Nie widzę. Przeszła przez aklamacje. To teraz
              siostry, wklepujemy rownmiernie plenitud na noc. I jutro sie zastanowimy...
              • trzcina Re: w sprawie plenitudy 25.06.02, 23:47

                jedne wklepia plenitud, inne ku albo fors, (fuj), a beda i takie, które
                antyażem wizaż namaszczą...
                i na zdrowie, i na pohybel
                idę się we śnie pozastanawiać

                przednocne
                paaa
                t.
    • Gość: trawka Re: Lubie byc kobieta po 40-tce IP: *.acn.waw.pl 26.06.02, 17:06
      Hm az wstydze sie po takim poscie napisac ze jestem pod 30-tke:-) Chcialam
      powiedziec ze ja lubie byc kobieta pod 30-tke i bardzo mi sie podobalo to co
      vena naisala.
      pozdrawiam
      trawka (zielona)
      • Gość: trawka Re: Lubie byc kobieta po 40-tce IP: *.acn.waw.pl 26.06.02, 17:12
        poprawie sie bo strzelilam literowke "podobalo mi sie to co vana, napisala":-)
        no juz lepiej
        trawka
    • ta_mar_ta Re: Lubie byc kobieta po 40-tce 26.06.02, 18:27
      No to siostrzyczki wypłynęłysmy jak ta śmietanka :))
      " Śmietankowy Klub Vana" ?

      Ściskam Was średniowiecznie
      Ta_
      • trzcina średniowieczne... 26.06.02, 22:44

        ...pięknie brzmi)))
        śmietanka takoż
        razem już nie tego;)

        myślimy dalej??

        t.ponowoczesna
        • ta_mar_ta Trzcina sredniowietrzna... 27.06.02, 19:18

          średniowietrzna jest, ale jak zaszumi !!!! ( w pierogach )




          • trzcina Ogórek tu, pierożek tam... 27.06.02, 20:54

            Jak Ta_Ma tu_i_tam_alchemiczna :)

            pzdram
            oświeceniowo tą razą
            (co to będzie , jak nas w barok wrzuci?)
            t.
      • Gość: kamfora A ja... IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 26.06.02, 23:08
        ...nie bede sciemniac...;-)

        Bardziej lubilam byc kobieta 20 lat temu ;-))
        • ta_mar_ta Re: A ja... 27.06.02, 19:19
          Ściemniasz :)))kamforo
          Teraz dopiero jest OK !

          całuski średniowieczne ślę
          Ta_
          • Gość: kamfora Re: A ja... IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 29.06.02, 11:44
            Och, Ta_...

            Kiedys wydano pamietnik jakiegos Wielkiego_Pisarza.
            Pisal on w jednym miejscu: "wtedy wlasnie poznalem XY, ktora byla najwieksza
            miloscia mojego zycia"
            Znawca zycia i tworczosci Wielkiego_Pisarza w tym miejscu dopiek zrobl:
            "i tu myli sie autor, bowiem najwieksza miloscia jego zycia
            nie byla XY, tylko niejaka AB" ;-)

            Pozdrawiam serdecznie
            :-)))
    • milia Jestescie wspaniale!!!!!!!! 27.06.02, 13:52
      Jestescie wspaniale dziewczyny-kobitki i ogromnie sie ciesze (ja, kobitka pod
      piecdziesiake), ze jeszcze zyjemy.
      Moze dzieki Vanie i Wam wszystkim powylazimy z naszych dziur kuchennych,
      okopanych, a przedemerytalnych zawodow, zza mezowskich kapcki lub
      najwazniejszych na swiecie spraw naszych dzieci.
      I wyzwolimy sie spod litosciwych spojrzen dwudziestek i trzydziestek,
      zadziowionych, dlaczego takie matuzalemy w ogole jeszcze kreca sie publicznie i
      zabieraja miejsca nalezne tylko im wlasnie.
      Klub to jest wlasnie to, na co czekamy! wszak czterdziestki i piecdziesiatki, w
      dodatku z dostepem do kompa i internetu, stanpwic moga nie lada sile!
      Podpisuje sie zatem wszystkimi czterema lapami :)))))))))))
      pozdrawiam - milia

      • eremitka01 Re: Jestescie wspaniale!!!!!!!! 27.06.02, 20:07
        Przyłączam się i zgadzam z przedmówczynią :)) a co ....... my to już na
        śmietnik, BZDURA!!!!!!!!!! :))))) Dopiero zaczynamy żyć..... :)))))) Pozdrawiam
        was cieplutko i serdecznie kochane kobitki :))))
        • iwa.ja Pamięć słonia 27.06.02, 20:17
          mają kobitki po 40-tce. Dlatego mogą poruszać takie tematy, o których
          trzydziestki nawet mogą tylko marzyć. Muszę to zrobić, muszę. Bardzo się
          dzisiaj dobrze bawiłam z inną, pewnie, poczerdziestką (lub poczterdziestkiem).
          Bo kto dzisiaj pamięta misia...?
          Poczytajta sobie na forum 3 miejskim.
          Trzcina, a nie studiowałaś Ty aby na ujocie jagiellońskim?
          • trzcina Re: Pamięć słonia 27.06.02, 20:36
            zaraz lecę poczytać

            Na Jagiellońskim, a jak...
            Zaraz tu się okaże, że znamy się od pieluch...
            Szczegóły naszej ew.wspolnej przeszłości, zwłaszcza niecenzuralne ;)możemy
            uzgodnić emilkowo, adres wyżej
            pzdram
            t.
            • iwa.ja Re: Pamięć słonia 27.06.02, 20:55
              I tak właśnie myślałam, heh. Zara się zbiorę w sobie, to i pisnę. Bo tera nie
              mam czasu: czynię mianowicie gołubców w kapustce włoskiej, czego nauczyło mnie
              liczne stado szwagierek z Krakowa, a jak!
              Pozdrawiam wieczornie i duszosczypacielno wszystkie kobitki z ciężarówki (lub
              Vana).
    • Gość: magamaga Re: Lubie byc kobieta po 40-tce IP: *.ost-poland.com.pl 28.06.02, 12:59
      super! Troche ci zazdroszcze. Ja jestem kobieta trzydziectoletnia (29 wlasnie
      skonczylam) i obserwuje u siebie pewne pozytywne objawy, o ktorych piszesz, ale
      nie jestem taka dojrzala i pogodzona ze soba jak ty, niestety. Moze to
      przyjdzie z czasem. Ale - podobnie jak inne babki, ktore tu napisaly -
      zdecydowanie bardziej siebie lubie teraz niz kiedy mialam 20 lat, jestem
      bardziej zadowolona z siebie i z zycia i nie zgodzilabym sie cofnac w czasie, o
      nie! Pozdrawiam!
    • boledo Re: Lubie byc kobieta po 40-tce 28.06.02, 13:58
      Też lubię. Pięknie to Vano ujęłaś.

      Kobieta pod 50-tkę.
      • iwa.ja Re: Lubie byc kobieta po 40-tce 28.06.02, 18:55
        A ja, moje drogie kobitki, byłam dzisiaj u fryzjera. Kiedy miałam lat
        dwadzieścia i trzydzieści, na fryzjera mnie stać nie było. Zresztą nie uważałam
        tego za konieczne. I nie wiedziałam, jaka to przyjemność!!! A inne przyjemności
        związane z dorastaniem: dzieci, rodzina, odfajkowanie różnych tam egzaminów
        (chociaż życie bez egzaminów byłoby bez sensu). Nie, nigdy! Znowu drżeć przed
        sesją, znowu bać się: zaszłam czy nie zaszłam, znowu rodzić... Fajnie mieć
        swoje lata!!!!
        • milia Re: Lubie byc kobieta po 40-tce 28.06.02, 18:59
          A jaka to frajda pomyslec sobie rano, przed wyjsciem z domu: jestem dorosla,
          nie zalezy mi, nie przejmuje sie, robie tylko to, na co mam ochote, to co ja
          uwazam za sluszne, nie interesuje mnie, co inni sobie pomysla, jak wypadne itp.
          itd.
          Fakt, ze to byly lata pracy, ale warto bylo.....
          Teraz jestem wolna od podobnych emocji i uzaleznien czterdziestolatka, blisko
          piecdziesieciolatka i naprawde chce mi zyc.
          Pozdrowionka - milia
    • Gość: lusia :) IP: *.kim.pl / *.kim.net.pl 28.06.02, 20:14
      Zrobiło mi się ciepło koło serca.
      I żal, że jeszcze muszę czekać kawał czasu...

      Serdeczności,

      Lusia, kobieta przed 30stką
    • milia Re: Gdzie inne 40-stki? 30.06.02, 16:25
      Juz wiecej nas nie ma? Kobitki-dziewczyny, bo zwatpie w nasza aktywnosc?
      • iwa.ja Re: Gdzie inne 40-stki? 30.06.02, 18:34
        Moje mocno poczterdzieste cztery litery siedzą i czytają, co kiedyś mocno
        poczterdzieste ręce napisały. Bo jutro rano trzeba to odnieść w zębach. Ale
        jaka ulga, że to juz prawie finał!!!
        A na obiad leniwie leniwe były, a w uszach II koncert Beethovena, a za godzine
        pewnie pójdę na okoliczną łąkę i będę się napawać zapachami. A teraz muzyką się
        napawam. Coraz bardziej poczterdzieste uszy coraz bardziej lubią Ludwiga von.
        Mam nadzieję, ze z wzajemnością. Przeciągam się i pozdrawiam ściskając
        spracowane dłonie wyzwolonych poczterdziestek!!!!
      • tula Klub "BABECZEK DOBRZE WYPIECZONYCH" ??? 30.06.02, 20:27
        Witam!

        Zgadzam sie z toba odnosnie zalet bycia DOJRZALA KOBIETA.

        Ja przyznam ze z duzym POZYTYWNYM zaskoczeniem nie przezylam 40-tych urodzin
        jako - "zycie sie konczy" czy "juz polowa minela".

        Wprost przeciwnie moje zycie zaczelo sie po 35-tce i jestem z niego coraz
        bardziej zadowolona. Zapracowalam ciezko na to zadowolenie ( studia, rozwod),
        ale nie zaluje, bo wszystkie przezycia cos mnie nauczyly.

        A teraz rozkoszuje sie i "ZAJADAM OWOCE" mojej pracy i wysilku. Bo
        my, "babeczki dobrze wypieczone", znamy i doceniamy SMAK niezaleznosci,
        wolnosci, bycia soba i niekoniecznosci przypodobywania sie innym.

        I dlatego nie zazdroszcze tym dwudziestkom ktore jeszcze maja TYLE do nauczenia
        sie i doswiadczenia (na wlasnej skorze).

        Usmiechy Tula
      • Gość: Krystyna Re: Czy przyjmiecie 60-ciolatke? IP: *.trondheim.avidi.online.no 30.06.02, 23:45
        Czy przemile 40-tki przyjma 60- ciolatke do swojego grona?

        Po przeczytaniu wszystkich Waszych wypowiedzi ucieszyl mnie Wasz pozytywny
        stosunek do bycia KOBIETA DOJRZALA.

        Ja mam wieksze doswiadczenie niz Wy i chce potwierdzic, ze ZYCIE nie konczy sie
        po czterdziestce, piedziesiatce, szesdziesiatce, a nawet po siedemdziesiatce.

        To wszystko zalezy od NASZEGO PSYCHICZNEGO NASTAWIENIA. Czasami dwudziestolatek
        czuje sie gorzej niz 60-cio latek. Wiek nie odgrywa duzej roli.

        Moje beztroskie zycie zaczelo sie po ukonczeniu 60-ciu lat. Wreszcie jestem
        WOLNA od trosk. Dzieci usamodzielnily sie.
        Wreszcie mam czas dla siebie, na swoje przyjemnosci, a i zdrowie ciagle
        dopisuje i umysl tez.

        Mam grono znajomych po siedemdziesiatce, ktorzy nadal sa w doskonalej kondycji
        fizycznej i psychicznej. Maja czas na podroze, spotkania towarzyskie, teatr,
        muzeum, nie maja czasu myslec o starzeniu sie, ani o smierci...

        Dlaczego ja mam byc inna, skoro nadal wszystko u mnie funkcjonuje?

        To, ze nie wygladam tak swiezo jak 30 lat temu? Nie szkodzi.
        W zamian nie mam tych problemow i obowiazkow jakie mialam wowczas.

        Teraz moge “bawic sie wspomnieniami” patrzac na zdjecia z tamtych lat, a
        zarazem cieszyc sie tym, ze pokonalam wszystkie przeciwnosci losu ktore
        spotkaly mnie wlasnie wtedy!

        Jak juz ktos napisal to jak czujemy sie nie zalezy od wieku.

        Powtarzam :WIDZE SAME PLUSY WIEKU DOJRZALEGO.

        Pozdrawiam serdecznie wszystkie Panie po czterdziestce.

        Krystyna


        P.S
        zuwazylam wahanie w jednej wypowiedzi Vany, czyzby cos zmienilo sie w Twoim
        optymistycznym nastawieniu w ciagu tych kilku miesiecy ?
        NIE DAJMY SIE !!!
        • iwa.ja Re: Czy przyjmiecie 60-ciolatke? 01.07.02, 00:11
          Wiiiiitaj Krycha!!!! Powiem tak: chrzanię celulity i zmarchy. Kocham drugą
          wolność. I w takiej sytuacji Twoje wejście tutaj takoż. Kobitki, posuńcie się,
          Krycha wchodzi!
          • proo Też bym chciała ... ale 01.07.02, 00:17
            się nie nadaję do Waszego klubu!
            Ja bowiem lat mam 20 o czym powtarzam od kilkunastu rocznic urodzinowych
            i tej wersji będę się trzymać do końca!

            proo :-)))
            • iwa.ja Re: Też bym chciała ... ale 01.07.02, 00:20
              proo napisał(a):

              > się nie nadaję do Waszego klubu!
              > Ja bowiem lat mam 20 o czym powtarzam od kilkunastu rocznic urodzinowych
              > i tej wersji będę się trzymać do końca!
              >
              > proo :-)))

              Taaaa, Proo, ja też jestem słaba w tych rachunkach... Gdzie leziesz, zostań!!!
              • proo Re: Też bym chciała ... ale 01.07.02, 00:29
                OK! Zostaję! Takie dwudziestolatki od laT KILKUNASTU NIEZMIENNE
                też się tu zmieszczą .. ciepło od Was znajome i BLISKIE mnie opływa .. :-))


                proo (dwudziestoletnia)
                • milia Re: Też bym chciała ... ale 01.07.02, 21:17
                  Krysiu! Witaj w klubie:))))
                  A Ty Proo powiedz mi, ile swieczek na torcie dmuchalas w tym roku, bo jakos
                  qrcze doliczyc sie nie moge? Ale nie przejmuj sie, kazda z nas ma swoj wlasny
                  licznik i chyba wlasnie o to chodzi.
                  A moze tak pomyslimy nad nazwa naszego klubu?
            • Gość: ro-bot Re: Też bym chciała ... ale IP: *.dialup.csiro.au 05.07.02, 16:35
              rozumiem doskonale,
              sam jestem dwudziestolatkiem z dwudziesto-paro letnim doswiadczeniam...

              :-)
    • Gość: solo Re: Lubie byc kobieta po 40-tce IP: *.uml.lodz.pl 02.07.02, 10:13
      A ja, będąc wczoraj u fryzjera, po raz pierwszy raz w życiu poczułam zazdrość
      patrząc na gładką, nie naznaczoną problemami twarz młodej dziewczyny i
      porównując ją ze swoim odbiciem - zmęczona twarz 40-latki, która myślała, że
      będzie w końcu miała normalne życie, a przyszło jej samotnie wychowywać
      kilkuletniego synka. Wiem, najważniejsze, to zaakceptować siebie, ale ja nie
      umiem. Ciągle dotykają mnie nieszczęścia i zaczynam myśleć, że to musi być moja
      wina. Cieszę się, że Wy umiałyście pogodzić się ze sobą i z życiem.
      • Gość: inka Re: Lubie byc kobieta po 40-tce IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 02.07.02, 11:21
        Solo...
        Czas nie leczy ran.
        Ale trzeba mieć nadzieję - bez niej nie da sie żyć.
        Dobrze że masz czas by zająć się sobą, że idziesz do fryzjera, że masz synka
        który zmusza cie do istnienia. Zawsze juz będzie INACZEJ co nie znaczy że źle...

        A ta dwudziestolatka - kto wie co dla niej przygotował los?...
      • tula Do Solo 02.07.02, 20:23
        Gość portalu: solo napisał(a):

        > A ja, będąc wczoraj u fryzjera, po raz pierwszy raz w życiu poczułam zazdrość
        > patrząc na gładką, nie naznaczoną problemami twarz młodej dziewczyny i
        > porównując ją ze swoim odbiciem - zmęczona twarz 40-latki, która myślała, że
        > będzie w końcu miała normalne życie, a przyszło jej samotnie wychowywać
        > kilkuletniego synka. Wiem, najważniejsze, to zaakceptować siebie, ale ja nie
        > umiem. Ciągle dotykają mnie nieszczęścia i zaczynam myśleć, że to musi być moja
        >
        > wina. Cieszę się, że Wy umiałyście pogodzić się ze sobą i z życiem.

        Witaj Solo!

        Ja nie jestem optymistka z natury, wrecz przeciwnie wiele rzeczy czy spraw widze
        w ciemniejszych kolorach niz one na to zasluguja.

        Tak bylo moim podejsciem do samej siebie.
        Zawsze, tam w srodku, z siebie nie zadowolona potrafilam obwiniac sie za
        wszystkie porazki. Gdy odnosilam sukces byl on przeze mnie bagatelizowany i
        szybko to negatywne nie zadowolenie zaczynalo znowu dominowac.

        To nie znaczy ze mamy akceptowac nasze wady czy braki, ale musimy dostrzegac i
        doceniac to pozytywne!

        Twoja twarz, zmeczona i moze nie taka juz gladka jak dwudziestolatki, to twarz
        DOJRZALEJ kobiety. Kobiety ktora jest jeszcze w fazie ukladania sobie zycia i w
        ktorej zyciu jeszcze TYLE DOBREGO moze sie wydarzyc.
        Bo to NAJLEPSZE juz sie wydarzylo zostalas MATKA i masz SYNKA.

        Dla niego TY jestes NAJPIEKNIEJSZA i taka pozostaniesz z jedna czy dziesiecioma
        zmarszczkami !!! Gdyz on ich nie dostrzega, nie zwraca uwage na takie bagatele.

        Mam nadzieje ze wszystko sie u ciebie dobrze ulozy.
        Usmiechy
        Tula

      • majka14 Re: solo przeczytaj post "starszej pani"... 05.07.02, 18:09
        Gość portalu: solo napisał(a):
        Ciągle dotykają mnie nieszczęścia >


        ... cytat wiersza. Piękne słowa, dające nadzieję na lepsze jutro.
        Buziaki.

    • Gość: Alla Re: Lubie byc kobieta po 40-tce IP: *.a2000.nl 02.07.02, 10:43
      No dobra, a teraz powiedz z jakiej ksiazki sciagnelas te madrosci i ile tysiecy
      razy dziennie musisz je sobie powtarzac, zeby wreszcie w to uwierzyc??
      • Gość: Vana Re: Lubie byc kobieta po 40-tce IP: 144.138.113.* 02.07.02, 13:38
        Gość portalu: Alla napisał(a):

        > No dobra, a teraz powiedz z jakiej ksiazki sciagnelas te madrosci i ile tysiecy
        >
        > razy dziennie musisz je sobie powtarzac, zeby wreszcie w to uwierzyc??

        Z wielu ksiazek Allu, i wielu nieprzespanych, przeplakanych nocy...
        To owoc tzw. trudu istnienia ;-)))

        I o to wlasnie chodzi by sobie to w kolko powtarzac, bo jesli nie to, nie takie
        zrozumienia zycia i nie akceptacja , to pozostanie tylko zgorzknienie i
        NIEKCEPTACJA. A czy po to tu jestesmy, na tym swiecie...?


        To jak postrzegamy nasza rzeczywistosc zalezy od naszej swiadomej DECYZJI, nawet
        jesli ma sie to wiazac z codziennym praniem zgorzknialego mozgu...
        • iwusia Vana:) 02.07.02, 13:52
          Witaj! do kobiety po 40-tce to mi jeszcze brakuje ale zgadzam się z Tobą w
          100%, tak samo powinny myślec i młodze dziewczyny....jesli same się
          niezaakceptujemy to nikt inny nas nie zaakceptuje...to nie znaczy oczywiście że
          mamy nie dbać o siebie i mieć wszystko w d....nie ukrywam zalezy mi na moim
          wyglądzie ale nie jest to moją obsesją jestem z niego zadowolona a jak się
          komuś nie podoba to jego problem.....akceptuje swoje wady i zalety....te
          pierwsze jeśli się da zwalczam te drugie pielęgnuje i nie wstydze się
          ich....moze to w pewnym sensie ekhsibicjonizm z mojej strony ale czasem tak
          trza.....owszem nieraz poduche mam mokra od łez, ale działa to na mnie raczej
          motywująco i po takim katarsis mam jeszcze większą ochotę działania i
          akceptacji tego kim jestem i tego co mi los przynosi:)))))
    • Gość: gk Re: Lubie kobiete po 40-tce IP: *.customer.algx.net 02.07.02, 16:48
      Maly przypisek do tematu: moja zona (od 31 lat), dobrze po 40-ce, jest jak w
      pelni dojrzaly burgund, pelen wspomnien i glebokich, skomplikowanych aromatow.
      O ilez lepiej takie stateczne Nuits-St.Georges smakuje niz cieniutkie i
      rozreklamowane Beaujolais Nouveau.

      Cieple usciski dla pieknie dojrzalych Pan : na wyglad trzeba sobie zasluzyc,
      jak kiedys mawiala Irena Kwiatkowska - w tym istotnym, wewnetrznym, czasem
      rzezbionym sensie.

      • iwusia Re: Lubie kobiete po 40-tce 02.07.02, 16:53
        nic dodać nic ująć:)))))))
        chciałabynm aby po 31 latach małżeństwa mój mąz tak o mnie mówił...gk
        pozdrufka:))
        • Gość: iwek Re: Lubie kobiete po 40-tce IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 02.07.02, 21:21
          Ale tu się roziwiło ?!
          To i ja cichuteńko... na paluszkach... przychodzę do was.
          Tylko nie wiem co powiedzieć, bo aż taki entuzjazm z powodu przekroczenia 40-tki
          mnie nie rozpiera.
          Więc może tak. Lubię swój wiek dlatego, że musiałam go polubić, zaakceptować,
          bo nie miałam innego wyjścia. A właściwie jest to jedyne rozsądne wyjście -
          inaczej byłaby wieczna niezgoda na przemijanie.
          Tak właściwie wcale nie odczuwam tej 40-tki, hi :)

          przyjmujecie iwka do klubu ?

          pozdr
          • trzcina Re: Lubie kobiete po 40-tce 02.07.02, 21:34
            Gość portalu: iwek napisała:

            > Tylko nie wiem co powiedzieć, bo aż taki entuzjazm z powodu przekroczenia 40-tk
            > i
            > mnie nie rozpiera.
            > Więc może tak. Lubię swój wiek dlatego, że musiałam go polubić, zaakceptować,
            > bo nie miałam innego wyjścia.


            Ale go lubisz:) U nas też nie entuzjazm dziki, a radość z tego, co dobre teraz.
            Jak miałam lat dwadzieścia cieszylam się tym, co dla dwudziestki najlepsze, dziś
            cieszy mnie to, co wtedy było nieosiagalne, a teraz już nabyte (w głowie i w
            sercu:)(Patrz posty wyżej)

            > przyjmujecie iwka do klubu ?

            bien sur, of course, jawohl)))
            pozdr
            t.

    • wedrowiec1 smutno po 40-tce 02.07.02, 21:02
      Zadroszcze, wam i smutek mnie ogarania;
      a moze tez troche smutku sie w tym dopatrzylem???
      nie wiem - to jak slota jesien...
      piekna, - a mnie jest szkoda lata...


      mamy cos po 40-ce i bardzo trudny okres adaptacji po-emigracyjnej...

      Chcialbym cos jeszze osiagnac, cieszyc sie pelnia zycia...

      Chcialbym pojechac na wycieczke - a zona by spala do 12-tej pierwwzej,
      chcialbym pojsc gdzies potanczyc - zona da sie wyciaganc moze raz na dwa lata;
      chcialbym toroche seksu - zona ,,nie jest zainteresowana";

      chcialbym porozmwiac o swoich planach - zona zawsze znajduje (wylacznie! ciemne
      strony)

      chcialbym porozmwiac o rzeczch duchowych - zona tym gardzi lub cynicznie
      wydrwiwa...

      jest wyjatkowo inteligentna, bylo wiele sytuacji w naszym zyciu, ze zachowla
      sie naprawde wspaniale;

      ale od dluzszego czasu nie ma w niej zyczliwosci, ciepla;

      zeczywiscie tez nie zalezy jej na wygladzie.. zupelnie...
      chyba ze wyjdzie gdzies...
      czy ktos rozumie ze tu mnie zaczyna skrecac?

      moze pora skonczyc?

      zycze Wam szczescia i radosci - ale czy wasi mezowie tez sie mieszcza w tej
      waszej zrelaksowanej szczesliwosci ?

      a moze czaesc malzenstw po 40-tce powinna sie rozpadac?

      po co kobiecie mezczyzna?
      dzieci odchowali, ona sie ustawila zawodowo...

      po co jej to?

      smutny wedrowiec....




      • trzcina Re: smutno po 40-tce 02.07.02, 21:37
        w wędrowaniu najlepsze zmieniające się widoki...
        może i Twojej żonie się odmieni, może Ty możesz tego dokonać?

        pięknych krajobrazów życzę)))
        t.
      • amalfi Re: smutno po 40-tce 05.07.02, 05:52
        Wedrowcze, porozmawiaj ze swoja zana tak bardzo szczerze. Mysle, ze zrozumie
        Ciebie.
        Zycze szczescia i wiele, wiele slonca.
        Amalfi
      • Gość: ro-bot Re: smutno po 40-tce IP: *.dialup.csiro.au 05.07.02, 16:32
        drogi wedrowcze,

        to, co napisales wyglada jak opis mojego zycia.
        niby wszystko jest a jednak czegos waznego brakuje.
        co dalej? byc moze myslimy o podobnie
        i dlatego spotkalismy sie tutaj...

        zycze Ci powodzenia!
        • majka14 Re: smutno po 40-tce ??????? E tam!!!!!!!! 05.07.02, 18:27
          Gość portalu: ro-bot napisał(a):
          > niby wszystko jest a jednak czegos waznego brakuje.
          > co dalej? >


          Jak to co ? Wszystko zostało zrobione? Wszystkie plany zrealizowane?
          Nie wierzę, że każdy cel został juz osiagniety.
          Do roboty, a nie smucic sie :-)
          Całuski, serdeczności.



      • majka14 Re: chyba rozumiem wedrowcze Twoją żonę 05.07.02, 18:21
        wedrowiec1 napisał(a):
        > mamy cos po 40-ce i bardzo trudny okres adaptacji po-emigracyjnej...>


        I to jest powodem złego samopoczucia Twojej żony.
        Pewien rodzaj rezygnacji.
        Czas najlepszym lekarstwem, wkrotce Twoja zona "obudzi" sie do zycia.
        Pozdrawiam







Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka