Dodaj do ulubionych

Jak odzyskać Żonę?!

20.05.05, 14:38
Witam,

Problem jakich tu wiele, ale bolesny aż do szpiku - po kilku latach
małżeństwa żona oznajmiła mi, że stałem się dla niej emocjonalnie obojętny i
już mnie nie kocha. Niestety, to w bardzo dużej mierze moja wina i jej
argumenty wydają się uzasadnione (zaniedbywanie emocjonalne, brak okazywania
czułości, zainteresowania, opiekuńczości, brak poczucia, że jestem z nią).
Niestety, zdałem sobie z tego sprawę gdy już jest za późno. Najgorsze w tym
wszystkim jest to, że rozpieprzyłem związek w którym była prawdziwa miłość i
żona potwierdza ze mnie kochała i czuła się ze mną szczęśliwa. Ale ten ogień
stopniowo wygasał i wygasł. Żona czuje się wypalona. Powiedziała mi nawet, że
możemy zostać przyjaciółmi i nawet by chciała, abym znalazł inną kobietę.
Tylko że ja ją kocham i zawsze kochałem i nie chcę innej kobiety! Chcę o nią
walczyć, chcę się dla niej zmienić i dać szczęście! Mamy oboje po 30 lat i
całe życie przed nami...Czy to w ogóle ma jakiekolwiek szanse???
Wiem teraz jak się ona czuła odtrącana przeze mnie, może nie w tak
bezpośredni sposób i czuję się jakby mi ktoś wydarł wnętrzności..
Poradźcie co robić bo życie w takim zawieszeniu jest kompletnie bez sensu.

załamany
elmorte
Obserwuj wątek
      • hansii a Jak zyskać Żonę? 15.06.16, 16:48
        warszawa75 napisał:
        > próbowales sobie ułożyć zycie z inna kobietą?

        wlasnie.
        kobiet piszacych sie na etat zony - jest multum.

        xuj wie - po co ima ta charowa - ale niech.
    • warszawa75 Re: Jak odzyskać Żonę?! 20.05.05, 14:59
      jak to się dzieje ze w wieku 30 lat można mieć rozwód?! nie rozumiem! nie wyobrazam sobie tego? wiem ze tez tego nie chcieliście, ale ....... ja gdybym kochaął to bym wróciła. Kobieta dużo może wybaczyć, ale tylko jeśli kocha, jeśli wraca z litości to bez zsensu. Musisz spróbować nauczyć sie z tym żyć!
    • robertcajka Re: Jak odzyskać Żonę?! 20.05.05, 15:04
      jeśli macie rozwód nie odzyskasz je nie łódz się, cociazbyś jej dał wszystko nie wróci, chyba ze z litości. Moze znalazła sobie nowego super faceta, z kasą i wogóle. Mam znajomą po rozwodzie, wiem ze kobieta jesli pierwsza wychodzi z inicjatywą nogdy nie wraca. to jest decyzja nieodwaracalna. może byc jedynie interesowna wtedy wróci!!! ale tego chyab jie chcesz!? zacznij zyc na nowo, znajdz nową babke, załóż rodzine i bedzie OK!
      • eary Re: Jak odzyskać Żonę?! 20.05.05, 15:07
        robertcajka napisał:

        > jeśli macie rozwód nie odzyskasz je nie łódz się, cociazbyś jej dał wszystko
        ni
        > e wróci, chyba ze z litości. Moze znalazła sobie nowego super faceta, z kasą
        i
        > wogóle. Mam znajomą po rozwodzie, wiem ze kobieta jesli pierwsza wychodzi z
        ini
        > cjatywą nogdy nie wraca. to jest decyzja nieodwaracalna. może byc jedynie
        inter
        > esowna wtedy wróci!!! ale tego chyab jie chcesz!? zacznij zyc na nowo, znajdz
        n
        > ową babke, załóż rodzine i bedzie OK!


        On ma bardzo duzo racji. Kobieta jak podejmie decyzje to rzadko sie wycofuje..
        to mężczyźni się wahaja. Straciłeś szanse.. a może nie było pisane. nie płacz
        na rozlanyym mlekiem. NA PEWNO O NIĄ NIE WALCZ BO EFEKT BEDZIE ODWROTNY. z
        jakichs przyczyn ją olewales.. moze to nie bylo to. Pozwol jej byc szczesliwa i
        sam poszukaj nowego szczescia. los jest przewrotny- a moze sie jeszcze
        zejdziecie.
        ALE NIE NA SILE
    • eary Re: Jak odzyskać Żonę?! 20.05.05, 15:23
      Elmorte,
      mam do ciebie bardzo istotne pytanie: ile jesteście po rozwodzie.. bo może jest
      nadzieja.. moj kolega zszedł sie.. ale to zalezy ile minelo od rozwodu.. i czy
      miałeś już kogos? bo może po prostu tesknisz za posiadaniem zony a nie tej
      jednej konkretnej kobiety?
    • mxp4 Re: Jak odzyskać Żonę?! 20.05.05, 18:19
      elmorte napisał:

      > Witam,
      >
      > Problem jakich tu wiele, ale bolesny aż do szpiku - po kilku latach
      > małżeństwa żona oznajmiła mi, że stałem się dla niej emocjonalnie obojętny i
      > już mnie nie kocha. Niestety, to w bardzo dużej mierze moja wina i jej
      > argumenty wydają się uzasadnione (zaniedbywanie emocjonalne, brak okazywania
      > czułości, zainteresowania, opiekuńczości, brak poczucia, że jestem z nią).
      > Niestety, zdałem sobie z tego sprawę gdy już jest za późno. Najgorsze w tym
      > wszystkim jest to, że rozpieprzyłem związek w którym była prawdziwa miłość i
      > żona potwierdza ze mnie kochała i czuła się ze mną szczęśliwa. Ale ten ogień
      > stopniowo wygasał i wygasł. Żona czuje się wypalona. Powiedziała mi nawet, że
      > możemy zostać przyjaciółmi i nawet by chciała, abym znalazł inną kobietę.
      > Tylko że ja ją kocham i zawsze kochałem i nie chcę innej kobiety! Chcę o nią
      > walczyć, chcę się dla niej zmienić i dać szczęście! Mamy oboje po 30 lat i
      > całe życie przed nami...Czy to w ogóle ma jakiekolwiek szanse???
      > Wiem teraz jak się ona czuła odtrącana przeze mnie, może nie w tak
      > bezpośredni sposób i czuję się jakby mi ktoś wydarł wnętrzności..
      > Poradźcie co robić bo życie w takim zawieszeniu jest kompletnie bez sensu.
      >
      > załamany
      > elmorte


      Milosc nigdy nie wraca. Twoja zona juz cie nie kocha choc to smutne to jednak
      nieodwracalne.
    • procesor Re: Jak odzyskać Żonę?! 20.05.05, 22:15
      Widze że większość spisała was na straty.

      A ja myslę że jeszcze mozna to uratowac.
      Zdaje sie że jesteście razem nadal?
      Oczywiście najwięcej zależy od twojej żony - czy ona ma jeszcze chęć spróbować,
      czy mimo braku wiary w twoje uczucia (i swoje) da tobie, da WAM szansę.

      Czy macie dzieci?

      Nie wiem czy dacie rade sami sobie pomóc, czy nie lepiej poszukac pomocy
      fachowca od terapii małżeńskich, ostatnio temat był na forum wałkowny i parę
      odsyłaczy znajdziesz w wątku Bettinaj.

      Jeśli żona chce jeszcze z toba rozmawiać to jest dobrze.. Jeśli nadal chce się z
      tobą przyjaźnic - jeszcze lepiej. Gdybys jej zobojetniał albo co gorsza budził
      wstret - to byłoby beznadziejnie. Jest miedzy wami nadal więź - chuchaj na nią i
      dmuchaj. Oby tylko ona nie znalazła kogos w tym czasie - nie bądź namolny, nie
      bądź sztuczny, nie udawaj kogoś kim nie jestes - przypomnij sobie jakim byłes
      gdy cie pokochał, co sprawiło że chciała być z tobą do końca zycia..

      Kup bukiet czerwonych róż, kleknij przed nia - i spytaj czy zechce ci dac
      jeszcze jedną szansę. :)

      Trzymam kciuki za was.
    • koralik6 Re: Jak odzyskać Żonę?! 20.05.05, 22:49
      Niedawno znalazłam się w bardzo podobnej do Twojej sytuacji. Też mamy po
      trzydzieści lat i małe dziecko, a mój, jeszcze nadal obecny mąż odszedł ode
      mnie początkowo używając zbliżonych w formie do Twojej żony argumentów.
      Stawałam na głowie, żeby ratować nasz związek, nie udało się. Niedawno okazało
      się, że od ponad roku jest związany z inną kobietą.
      Podsumowując, jeśli jesteś przekonany, że Twoja żona nikogo nie ma, próbuj. Uda
      się albo nie, ale przynajmniej nie będziesz miał sobie nic do zarzucenia. Jeśli
      jednak w jej życiu pojawił się ktoś inny, jesteś w bardzo trudnej sytuacji.
      Przechodziłam i przechodzę to wszystko nadal, więc wiem dokładnie jak jest Ci
      trudno. Pozdrawiam serdecznie.
    • mysz_ek Re: Jak odzyskać Żonę?! 23.05.05, 12:19
      Oj, jak ja bym chciała, zeby ten post napisał mój maż....

      Elmorte, ja Cię mogę tylko w jednej kwestii pocieszyć-jestem w bardzo podobnej
      sytuacji,czyli czuję podobnie jak Twoja żona "zaniedbywanie emocjonalne, brak
      okazywania czułości, zainteresowania, opiekuńczości, brak poczucia, że jestem z
      nią", ale NIE MAM NIKOGO !!! Jestem, wiec przykładem, ze ktoś na boku nie musi
      być wcale powodem takiego a nie innego zachowania.

      Myślę, ze macie jeszcze ogromne szanse na bycie razem. Potrafisz się przyznac do
      swych błedów, czyli tym samym wiesz co ja boli i bedziesz sie starał tego
      unikać. Ja gdy próbuję rozmawiać z moim mężem o tych samych odczuciach co Twoja
      żona zarzuca Tobie-nie napotykam żadnego zrozumienia, wręcz wszystko mój mąż
      sprowadza do tego, ze ja jestem winna takiego a nie innego zachowania. Smutne to
      wszystko....ja mam bardzo wrażliwą naturę, potrzebuję pogłaskania, pochwalenia
      itp a przy moim meżu mam wrazenie, ze do niczego się nie nadaję. Sama sie boję
      pisać takich słów, ale gdyby nie synek, który jest dla nas wszystkim, to kto
      wie, moze całkiem realnie zaczęłabym myśleć o rozwodzie? Ja po prostu nie czuję
      się kochana...

      Pozdrawiam
      • artur.72 Re: Jak odzyskać Żonę?! 06.02.16, 11:40
        Wlasnie taki bylem... Zwrocilem uwage na ten post bo tez nazywam zone "Mysz" ("Mysia"). Probuje sobie uswiadomic jakies symptomy kiedy wszystko zaczelo sie sypac ale wszystko rozmywa mi sie, w czasie. Nie moge uwierzyc, ze bylem az takim ignorantem. Musialem sie "rozbic" by zrozumiec jak bardzo Ja kocham. Pan Bog pokpil sprawe z Adasiem. Powazna niedorobka emocjonalna... i wszystko bylo by OK, proste organizmy tez istnieja i "jakos" zyja ale po cholere dal nam swiadomosc tego faktu. Nie wiem jak pojdzie koledze "od posta" ale mnie nadzieja raczej opuscila. Do dupy to zycie.
    • qui_pro_quo Re: Jak odzyskać Żonę?! 23.05.05, 14:27
      Jak wyślesz taki post, to od razu znajdzie sie parę kobiet, które polują na
      każdego wolnego samca i doradzą ci, żebyś dał spokój, że nic już z tego nie
      będzie, w nadziei, że sie na ciebie załapią. Ja ci radzę - ratuj swoje
      małżeństwo. Dużo rozmawiajcie bez kłótni, dowiedz się, czego jej brakowało i
      spróbuj jej to dać. Bądżcie dużo ze sobą. Myślę że to tylko przejściowy kryzys.
      Media wmawiają nam że małżeństwo jest z natury nietrwałe, że rozwody są czymś
      naturalnym i powinny być powszechne, nie dajmy sie zwariować, to nieprawda.
      Zwłaszcza, jeśli jest jeszcze miłość z twojej strony, jest coś do uratowania.
      Zabierz sie za to od razu. Ja trzymam kciuki i życzę Wam powodzenia.
        • procesor Re: Jak odzyskać Żonę?! 24.05.05, 13:07
          real1234 napisała:
          > A ja mysle, ze chyba to koniec. Nie ma co sie oszukiwac. Jak babka sobie cos
          > wymyslila, to chyba trudno bedzie jej wybic z glowy.

          Taaaa.. pewnie.
          Najprościej zabrac swoje zabawki i poszukac nowej koleżnaki do piaskownicy....

          Co za ludzie teraz, zamiast spróbowac to do razu "na peeeeewnoo sie nie udaaaa"
            • procesor Re: Jak odzyskać Żonę?! 24.05.05, 13:24
              psychopata.z.borderline napisała:
              > ona mu powiedziała wyraźnie
              > więc myśle że jedynym rozsądnym wyjściem dla kolegi będzie szantaż:)))

              wiesz, ty też tu na forum rózne rzeczy gadasz

              a ona wyraźnie mu powiedziała że przyjaźń między nimi jest mozliwa - tzn, że
              jeszcze nie wszytsko jest stracone
              ludzie czasem nawet sie rozwodza - a potem wracają do siebie - bo źle ocenili
              siłę i rodzaj uczuc które ich łączyły


              a miłość można rozpalać nawet gdy przygasa
              ci co uwazają że mozna rozpalić tylko raz - myla się, pewnei jak świeca zgaśnie
              mozna ją od razu wyrzucić a można znowu zapalić, chyba że wypaliła sie do cna -
              a tu raczej tylko zdmuchneło płomyk

              ale trzeba chciec sięgnąć po zapałki :)
                • procesor Re: Jak odzyskać Żonę?! 24.05.05, 13:38
                  niby niewiele ode mnie młodsza jestes.. ale kurcze czemu mam wrażneie że nie
                  dorosłas jeszcze?

                  ot, takie dziecko co mądrzy sie a doświadczenie ma niewielekie? :0

                  spadam
                  z

                  t
                  e
                  g
                  o

                  f
                  o
                  r
                  u
                  m

                  n
                  a

                  r
                  a
                  z
                  i
                  e
                  :)
                  • psychopata.z.borderline Re: Jak odzyskać Żonę?! 24.05.05, 13:42
                    nie jestem dzieckim Procesorko, ale powiem Ci jedno. Wolałabym pistolet lub
                    klasztor niz np. powrót do eks.
                    Nie znosze takiego namolnego proszenia o szanse, bo nie ma nic bardziej
                    irytującego. Nie znosze wmawiania komuś "ty mnie przecież kochasz, tobie sie
                    tylko wydaje ze jest inaczej". Pamietam, jak powiedziałam nie zblizaj sie do
                    mne i mnie nie proś, bo zrobie ci krzywde. Nie posłuchał i nadal sie błaźnił.
                    Pierwszy i ostatni raz uderzyłam wtedy człowieka, bo nierwowo nie wytrzymałam.
                    To był koszmar
                  • mathias_sammer Re: Jak odzyskać Żonę?! 24.05.05, 13:51
                    procesor napisała:

                    > niby niewiele ode mnie młodsza jestes.. ale kurcze czemu mam wrażneie że nie
                    > dorosłas jeszcze?
                    >
                    > ot, takie dziecko co mądrzy sie a doświadczenie ma niewielekie? :0
                    >
                    > spadam
                    > z
                    >
                    > t
                    > e
                    > g
                    > o
                    >
                    > f
                    > o
                    > r
                    > u
                    > m
                    >
                    > n
                    > a
                    >
                    > r
                    > a
                    > z
                    > i
                    > e
                    > :)
                    >

                    Czesc procesor, a wrocisz jeszcze czy na stale porzucasz forum "psychologia"?

                    Tolerancji troszke, spojrz przeciez ludzie sa rozni, maja rozne nawyki, nie
                    kazdy ma dwa fakultety tak jak komandos57. Nie rozumiem :))))

                    M.S.
    • mathias_sammer Re: Jak odzyskać Żonę?! 24.05.05, 13:34
      elmorte napisał:

      > Witam,
      >
      > Problem jakich tu wiele, ale bolesny aż do szpiku - po kilku latach
      > małżeństwa żona oznajmiła mi, że stałem się dla niej emocjonalnie obojętny i
      > już mnie nie kocha. Niestety, to w bardzo dużej mierze moja wina i jej
      > argumenty wydają się uzasadnione (zaniedbywanie emocjonalne, brak okazywania
      > czułości, zainteresowania, opiekuńczości, brak poczucia, że jestem z nią).
      > Niestety, zdałem sobie z tego sprawę gdy już jest za późno. Najgorsze w tym
      > wszystkim jest to, że rozpieprzyłem związek w którym była prawdziwa miłość i
      > żona potwierdza ze mnie kochała i czuła się ze mną szczęśliwa. Ale ten ogień
      > stopniowo wygasał i wygasł. Żona czuje się wypalona. Powiedziała mi nawet, że
      > możemy zostać przyjaciółmi i nawet by chciała, abym znalazł inną kobietę.
      > Tylko że ja ją kocham i zawsze kochałem i nie chcę innej kobiety! Chcę o nią
      > walczyć, chcę się dla niej zmienić i dać szczęście! Mamy oboje po 30 lat i
      > całe życie przed nami...Czy to w ogóle ma jakiekolwiek szanse???
      > Wiem teraz jak się ona czuła odtrącana przeze mnie, może nie w tak
      > bezpośredni sposób i czuję się jakby mi ktoś wydarł wnętrzności..
      > Poradźcie co robić bo życie w takim zawieszeniu jest kompletnie bez sensu.
      >
      > załamany
      > elmorte

      Kogo chcesz przekonac odnosnie chceci odzyskania zony?

      Nas?

      Zone?

      A moze siebie samego?

      Zanim podejmiesz probe odzyskiwania zadaj sobie powyzsze pytanie, bedzie
      kluczowe, byc moze odpowiedz na nie stanie sie drogowskazem.

      Klaniam sie,
      M.S.
    • tomek.kamil Re: Jak odzyskać Żonę?! 13.06.16, 15:04
      tylko nie zdobyłem się żeby jej to wielka miłość w jakikolwiek sensowny okazać.
      tylko ważniejsze było piwko przed telewizorem od choćby zainteresowania się jej podstawowymi problemami
      zaś cała pomoc przy domu i dzieciach leciała mniej więcej jak w tym dowcipie:
      "laska odkurza pokój
      w pewnej chwili rzuca do faceta - pomógł być mi choć trochę !
      ale o co ci chodzi ?! podniosłem nogi !
      znasz to skądś
      nagle odkryłeś że wygodne życie z obiadkiem pod nos i wypranymi gaciami się może skończyć ? postanowiłeś szukać złotej rady na udobruchanie swojej starej ?
      no to wybacz ... jesteś bez szans
      bo wszystko co zrobisz, ma szansę pachnieć z kilometra sztucznością
      a kobiety wyjątkowo nie lubią tego zapachu
      chcesz sobie pomóc ?
      zdobądź się na szczerą rozmowę, dobrą kolację, wypad za miasto, ale nie po to, żeby się potem koniecznie bzykać na łonie natury, bo ją to tylko zemdli
      przyjrzyj się sobie
      rozdeptane kapcie i worek tłuszczu zamiast brzucha ...
      cieknący kran i skarpetki pod łóżkiem
      wieczny syf w samochodzie i ciągłe zapominanie portfela na zakupach
      nos w komputerze, bo kolega podesłał super filmik albo właśnie można obejrzeć foty z ostatniej firmowej impry
      nie każda laska lubi sport, to też już sprawdzono

      życie przed tobą
      zrób z nim coś sensownego

      zrozumsiebie.blox.pl/html
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka