cześć,

23.05.05, 16:01

cześć,

obudziłem się nagle
po jakimś tysiącu dziewięciuset siedemdziesięciu ośmiu latach pewnej ery
i cholera wie ilu tysiącach nieznanych er
po tysiące nieznanych lat

a Ty
obudziłeś się zazwyczaj wcześniej
i nie zaparzyłeś mi nawet kawy
(tylko garść słów na kuchennym stole
jakby to cokolwiek mogło zmienić)
zanim w noceś się obrócił

ps,
YH
    • imagiro Re: cześć, 23.05.05, 16:27
      i czolem

      przychodze jakby pozniej
      ale z garnkiem dymiacej kawy

      mieszczac sie w twym wierszu
      podmiatam okruchy slow na stole

      tak jakby mialo to moc zmiany czegokolwiek

      a teraz pozwol

      w noc sie obracam

      do jutra
      psssssss ....
Pełna wersja