Dodaj do ulubionych

Sfrustrowana.

17.06.05, 13:09
Nie tak. Źle ubrana. Źle odbierana. W każdym espekcie "niewystarczająco"
taka,jaka powinnam być. Niestroniąca od używek. Martwiąca się o rodzinę. O
dobrych ludzi. Ale...kto to są właściwie "dobrzy ludzie"? Gonitwa myśli.
Pomieszanie idei. Boże. Chora psychicznie?
Obserwuj wątek
    • wilga321 Re: Sfrustrowana. 17.06.05, 15:16
      nie, chyba nie jest tak źle?

      jesteś zmęczona, nie masz oparcia.
      znam to, czasami też się tak czuję,boję się,że nie podołam obowiązkom w
      następnemu dniu.
      wiesz jak to jest.
      Staraj się zrobić coś dla siebie, nie martw się o dobrych ludzi bo jak widać
      Tobie nie pomagają.
      Martw się o siebie.
      Ludzie nie zawsze zasługują na to aby nimi się zajmować. To Ty jesteś
      ważna.Pozdrawiam.
    • hieroglif1 Re: Sfrustrowana. 17.06.05, 15:45
      Nie tak. Żle odbierana z pewnością. Martwiąca się o rodzinę... a z jakiego
      powodu? Czyżby przypadkiem nie z pobudek egoistycznych? Wiadomo przecież, z
      rodzina wychodzi się dobrze tylko na zdjęciach, a samemu jak Zabłockiemu na
      mydle.. Niestroniąca od używek. Fatalnie. Nie używaj życia, bo to najgorsza z
      uzywek i zużywa się szybko. Szybciej niż kawa którą pijesz z pół łyżeczki kawy
      rozpuszczalnej rozcieńczanej wodą w ilości na dwie szklanki i dwie filiżanki.
      Na co czekasz? Na to, żeby można było powiedzieć o Tobie- nie pędź tak, po co
      się spieszysz, dokąd tak gonisz? A to czas ucieka..I mówią w ten sposób ci,
      którzy sami gdzieś pędzą, czegoś szukają, dokądś gnają i nie potrafią znaleźć
      tego cego szukają. Nie chcieliby bardzo, żebyś Ty znalazła. Znajome słowe,
      prawda? Zbyt często słyszane, lub też- zasłyszane. A to jest gorsze od częstego
      wysłuchiwania. Bo to znaczy- że to prawda, a to, co czesto się mówi nie jest
      prawda, bo nawet mówiący te słowa zbyt często, by można było o nich zapomnieć,
      muszą przypomianć sobie o tym, co często należy powtarzać. Według ich
      przekonania.
      Gonitwa myśli. A owszem. A dlaczego? A pomieszanie idei. Z jakiego powodu? I z
      powodu jakich idei.
      ? Gdzie tutaj frustracja? Raczej zdrowy egoizm, i ta, wyobraźnia.
      • eary Re: Sfrustrowana. 17.06.05, 16:19
        Frustruje.. jak nic nie da sie zrobic jak sie robi i nie wychodzi to jest to
        nie frustracja ale gdzies błąd działąnia. znajrz i popraw.
        Frustruj sie jak bedziesz stala bezsilna na korytarzu, np szpitala nie wiedzac
        co dalej ze soba poczac.
        Poki co działaj.
        I nie siadaj w takim stanie. bo dużo ciężej jest już wstać..
        • hieroglif1 Re: Sfrustrowana. 17.06.05, 16:34
          W poście napisałam wprawdzie słowo "frustracja", jednakże nie pisałam o niczym
          z nią związanym, to jest słowem, które przytoczyłaś sama. O korytarzu,
          zwłaszcza ciemnym również nie było mowy,
          jednak zaświtała mi pewna myśl- a co w wypadku, kiedy bezsilność powodowana
          jest ciemnym korytarzem, zwłaszcza takim,po znalezieniu się w którym nie
          wiadomo co ze sobą począć. Nie jest to pytanie, ale tylko myśl, ktora nie
          potrzebuje odpowiedzi
          • eary Re: Sfrustrowana. 17.06.05, 16:40
            Cały post był do autorki.. źle go podłączyłam..
            O ciemnym korytarzu nie mysle. stojąc w takim wiesz ze czekają cię chwile
            grozy. ciężej stoi się w takim oświetlonym, pełnym ludzi i nie wiesz co dalej
            • hieroglif1 Re: Sfrustrowana. 17.06.05, 16:48
              Szkoda, że post powinien być podłączony w innym miejscu niż został podłączony
              przez Ciebie, taki ładny szereg postów się uzbierał, a tu okazuje sie, że
              jednak powinien ten szereg wyglądać nieco inaczej, mniej szeregowo i mniej
              spadziście. Chociaż, może to i dobrze, że mniej spadziście,trudniej po mniej
              spadzistym stoczyć się w ciemny korytarz, zawsze można o coś zaczepić się przy
              spadaniu i nie spaść.
              W ciemnym korytarzu czasem znajduje się więcej osób niż ludzi między ludźmi,
              przekonanymi o tym, że to na co nastąpiło się to kolejny schodek, a nie stopa
              człowieka... jednak zawsze możesz zobaczyć, a przez to wiedzieć co dalej
    • caprissa Re: Sfrustrowana. 17.06.05, 18:03
      Powiem od siebie dobrzy luzie istnieja i to od nich czerpiemy zyciodajna
      energie:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka