Dodaj do ulubionych

Brzydkie wnętrza ludzi

12.07.05, 10:13
Przepraszam za przygnębiający tytuł wątku, ale właśnie tą sprawę chciałabym
poruszyć i prosić o pomoc w zrozumieniu tego problemu.
Na innych Forach od pewnego czasu dyskutuję z róznymi ludźmi i co mnie
zaskoczyło, to to jak wiele jest w ludziach niegodziwości i nieżyczliwości,
tego w życiu tak nie widać,ale na Forum anonimowo ludzie się otwierają i
pokazuja swoje poglądy.
Jesli ośmielimy się napisać coś nawet bardzo uprzejmie ale co nie pasuje
innym to już lądują:wyzwiska,przekleństwa,szyderstwa, wyśmiewanie.
I to nie piszą ludzie spod budki z piwem ale ludzie wykształceni, pełniący
zawody tzw. zaufania społecznego.
Potem taka osoba nieraz prześle swoją fotografię na Forum i widzimy
przystojnego atrakcyjnego człowieka ale jego poglądy to poglądy zbliżone do
poglądow nazistów.
Nieraz młode dziewczyny piszą że zakochały się od pierwszego wejrzenia,
widziały kogoś raz w życiu i juz są zakochane ale co ten ich ukochany soba
reprezentuje wewnątrz????
Teraz kiedy poznałam na Forum ludzi od wewnątrz stałam się bardzo nieufna,
wolałabym miec poprzednią nadzieję co do ludzi ale juz do tamtego
światopoglądu nie daję rady powrócić.


Obserwuj wątek
    • krtysia Re: Brzydkie wnętrza ludzi 12.07.05, 11:24
      bo ..anonimowosc szybko ukazuje ze jestesmy tylko zwierzatkami,,,

      a zdjecie przesylane na forum???moga byc nieprawdziwe...takze nalezy brac
      forumowanie z odpowiednia dawka humoru....
      i nie przejmowac sie..
    • lisavera Re: Brzydkie wnętrza ludzi 12.07.05, 13:00

      Natura widać nie jest sprawiedliwa. Są ludzie o brzydkich wnętrzach zgadzam się,
      ale jest jeszcze więcej o pieknych i dlatego może warto skoncentrować się na
      tych ostatnich:)))
      ******
      • xv123 Re: Brzydkie wnętrza ludzi 12.07.05, 15:09
        lisavera napisała:

        >
        > Natura widać nie jest sprawiedliwa. Są ludzie o brzydkich wnętrzach zgadzam
        się
        > ,
        > ale jest jeszcze więcej o pieknych i dlatego może warto skoncentrować się na
        > tych ostatnich:)))

        Przeważnie się na pięknych "wnętrzach " koncentuję ale czasami łapie mnie
        chandra tak jak dziś rano i taki wątek założyłam.
        Już o tej godzinie założyłabym inny co nie znaczy że przedtem napisałam
        nieprawdę.
        Pozdrawiam serdecznie. :)))
    • hsirk ja tam sie przyznaje 12.07.05, 13:19
      mam brzydkie wnetrze

      watpia i inne flaki, sciegna, kupa i takie tam...
      • lisavera Re: ja tam sie przyznaje 12.07.05, 13:23

        Krish popijaj kilka kropel dobrych perfum dziennie, a wnętrze pachnieć bedzie....
        ******
        • hsirk Re: ja tam sie przyznaje 12.07.05, 13:25
          gownem w lesie...
          • lisavera Re: ja tam sie przyznaje 12.07.05, 13:32

            acha?
            ******
      • yoosh Re: ja tam sie przyznaje 13.07.05, 12:12
        eeeeeeetam,
        robilam sobie usg jamy brzusznej i lekarz stwierdzil:
        no pieknie,wszystko w idealnym porzadku.
        Taka ja jestem pieknisia i porzadnisia:)
    • edytka6 Re: Brzydkie wnętrza ludzi 12.07.05, 13:40
      zgadzam sie z toba, rzeczywiscie ludzie sa bardzo zaciekli i niezyczliwi. ale
      kompletnie nie rozumiem co ma do tego milosc od pierwszego wejrzenia????? czy
      jak ty zakochujesz sie w kims to wiesz jaka ta osoba jest naprawde, przeciez na
      jej poznanie trzeba lat!!!ile ja znam ludzi, ktorzy udawali krysztalowych a
      potem (najczesciej po slubie) wychodzil ich prawdziwy charakter.czy ty zanim
      sie zakochasz sprawdzasz druga osobe w roznych sytuacjach? przeciez milosc jest
      uczuciem zupelnie niezaleznym od czlowieka (ale zawsze pozytywnym).a ilu ludzi
      nienawidzi kogos, bo podpadli mu drobiazgiem? to jest niepokojace a nie milosc
      jest zawsze dobra i nie da sie jej kontrolowac
      • xv123 Re: Brzydkie wnętrza ludzi 12.07.05, 15:12
        edytka6 napisała:

        > zgadzam sie z toba, rzeczywiscie ludzie sa bardzo zaciekli i niezyczliwi. ale
        > kompletnie nie rozumiem co ma do tego milosc od pierwszego wejrzenia????? czy
        > jak ty zakochujesz sie w kims to wiesz jaka ta osoba jest naprawde, przeciez
        na
        >
        > jej poznanie trzeba lat!!!ile ja znam ludzi, ktorzy udawali krysztalowych a
        > potem (najczesciej po slubie) wychodzil ich prawdziwy charakter.czy ty zanim
        > sie zakochasz sprawdzasz druga osobe w roznych sytuacjach? przeciez milosc
        jest
        >
        > uczuciem zupelnie niezaleznym od czlowieka (ale zawsze pozytywnym).a ilu
        ludzi
        > nienawidzi kogos, bo podpadli mu drobiazgiem? to jest niepokojace a nie
        milosc
        > jest zawsze dobra i nie da sie jej kontrolowac

        Też tak myślę jak Ty, lepiej niech miłośc jak najdłużej trwa i nie jestem za
        poddawaniem kogoś próbom żeby go sprawdzić.
        Ale jakie to zaskakujące jest kiedy w miarę pozanwania naszego obiektu miłości
        rozczarowujemy się.
        • eremittka Re: Brzydkie wnętrza ludzi 12.07.05, 15:15
          > Ale jakie to zaskakujące jest kiedy w miarę pozanwania naszego obiektu miłości
          > rozczarowujemy się.

          bo kochamy zazwyczaj nasze wyobrażenie o kimś, a nie tę osobę
        • edytka6 Re: Brzydkie wnętrza ludzi 12.07.05, 15:22
          pewnie dlatego, ze go idealizujemy i nie widzimy wad. ale zawsze tak jest nawet
          wtedy gdy nie wchodzi w gre milosc od pierwszego wejrzenia. mozna tez zakochac
          sie z powodu jakiejs jednej czy kilku cech, ktore nam sie podobaja, a cala
          reszte sobie dopowiedziec. a na forum najbardziej smiesza mnie ludzie, ktorzy
          krytykuja wyglad innych. wytykaja najmniejsze wady. ciekawe czy sami tacy
          idealni sa, bo na ulicy jakos ich nie widac. ale dla mnie takie krytykowanie
          innych to po prostu leczenie swoich kompleksow.powiedza, ze ktos jest paskudny
          albo niezdolny i odrazu czuja sie lepiej
          • lavinka Re: Brzydkie wnętrza ludzi 13.07.05, 10:52
            ladni i mili ludzie z reguły bardzo dbają o to by tych wad nie było widac.
            jeśli odkrywamy je bardzo późno to znak że ktoś nas próbował wykorzystać.

            lav
        • lavinka Re: Brzydkie wnętrza ludzi 13.07.05, 10:51
          Rozczarowujemy się,bo zbyt dużo oczekiwaliśmy po ładnej facjacie? Cyzby
          konwenans?

          lav
    • lavinka Re: Brzydkie wnętrza ludzi 12.07.05, 15:37
      Wiesz, jak ktoś ma głupie poglądy to zawsze będą się z niego śmiali. W realu
      też. Myślę,że jest dokładnie na odwrót niż pizesz. Ludzi,którzy Cię krytykują
      zrobili by to i w realu - tylko Ty nie mówisz głośno, a nawet uprzejmie swoich
      poglądów w realu-nic dziwnego,że nikt Cię nie krytykuje.

      I jeszcze jedno, uprzejmość nie jest wyznacznikiem dobra. To,że kotś jest
      uprzejmy nie znaczy,że jest mądry czy dobry i wrażliwy. To zupełnie inna sprawa
      i nie wiem dlaczego stawiasz przy nich znak równości... tak na marginesie
      większośc pedofili jest bardzo uprzejma, a jak lubią dzieci... głaskać... no

      lav
      • xv123 Re: Brzydkie wnętrza ludzi 12.07.05, 20:38
        lavinka napisała:

        > Wiesz, jak ktoś ma głupie poglądy to zawsze będą się z niego śmiali. W realu
        > też.

        Ale o to chodzi że poglądy są dobre ale nie podobają się im bo stawiaja ich w
        złym świetle.
        Jesli napisałam że by nie używać wulgarnych wyrazów wypowiedziach na Forum bo
        (ja nie lubię przekleństw) to chyba dobry pogląd,ale wtedy oberwałam

        >
        > I jeszcze jedno, uprzejmość nie jest wyznacznikiem dobra. To,że kotś jest
        > uprzejmy nie znaczy,że jest mądry czy dobry i wrażliwy. To zupełnie inna
        sprawa
        >
        > i nie wiem dlaczego stawiasz przy nich znak równości... tak na marginesie

        Ale można być dobrym i uprzejmym, to mi najbardziej się podoba.
        • lavinka Re: Brzydkie wnętrza ludzi 13.07.05, 12:18
          A co jest złego w pzrekleństwach? To znaczy co złego w nich widzisz? Bardzo
          jestem ciekawa.... Przecież jak stuknę się w palec i krzyknę o qrwa! to nikomu
          krzywdy nie zrobię...

          lav
    • lavinka Re: Brzydkie wnętrza ludzi 12.07.05, 15:40
      >Teraz kiedy poznałam na Forum ludzi od wewnątrz stałam się bardzo nieufna,
      wolałabym miec poprzednią nadzieję co do ludzi ale juz do tamtego
      światopoglądu nie daję rady powrócić.

      wcześniej po prostu byłaś naiwna i nie dostrzegałaś wnętrza.. tylko zewnętrze.
      Net jest bardziej prawdziwy bo fizjonomia w niej nie istnieje. Skoro do tej
      pory wyrabiałaś sobie opinię tylko na podstawie tego jak ktoś wygląda to należy
      Ci współczuć. Może i lepiej ,że wpadłaś w net. Dzięki temu czegoś się nauczyłaś
      o ludziach. Często odpychający śmierdziel jest bardziej nastawiony fair do
      innych niż przeciętny laluś i bawidamek. Cieszę się,że choć to do Ciebie
      dotarło. Lepiej późno niż wcale...
      • xv123 Re: Brzydkie wnętrza ludzi 12.07.05, 20:32
        lavinka napisała:

        > wcześniej po prostu byłaś naiwna i nie dostrzegałaś wnętrza..

        Ale jak naiwna ,to się nie mieści w głowie.
        Sądziłam , że ludzie sa bardzo moralni szczególnie jak wykonują jakiś ważny
        zawód, który cieszy się prestiżem w społeczeństwie.
        Byłam naiwna jak małe dziecko.
        Było to przyjemne uczucie ale taka fantazja.
        • lavinka Re: Brzydkie wnętrza ludzi 13.07.05, 10:47
          Pytanie, co sprawiło że miałaś takie naiwne poglądy. Czemu rodzice nie nauczyli
          cię sławnego: ufaj, ale zawsze sprawdaj.
          Może byli zbyt zajęci pracą, a może sami robili jakieś szfindle za Twoimi
          plecami i oduczyli Cię sprawdzania by ich ciemne sprawki nie wyszły na jaw?

          lav

          p.s. To oczywiście hipoteza
    • mskaiq Re: Brzydkie wnętrza ludzi 12.07.05, 18:04
      Kiedy spotykasz sie zludzmi niegodziwymi i niezyczliwymi to znaczy ze spotykasz
      ludzi ktorzy maja bardzo wiele problemow ze soba.
      Dominuje w nich strach i bardzo wiele zlosci i niezyczliwosci do siebie. W
      kontaktach z innymi przekazuja te problemy.
      Kiedy spotykasz sie z ludzmi w ktorych jest wiele radosci i milosci to nie ma w
      nich ani niegodziwosci ani niezyczliwosci. Spotkasz zwykle duzo wyrozumialosci
      i zyczliwosci.
      • xv123 Re: Brzydkie wnętrza ludzi 12.07.05, 20:28
        mskaiq napisał

        Dziękuję Ci ,że tak mi to wyjaśniłeś.
        Od razu mi gniew zmniejsza się, gdy to sobie pomyślę :-)
        Grunt to zrozumienie drugiego człowieka zamiast jego potępienia.
    • cicha_1 Re: Brzydkie wnętrza ludzi 12.07.05, 20:36
      Problem chyba w tym, że ludzie uważają się za niewiadomo co... Wiekszości
      wydaje sie, ze jak maja największe mózgi z ze wszystkich stworzeń na planecie,
      to i zawsze mają rację. Mimo posiadanej inteligencji nie zawsze potrafimy się
      otworzyć na sposób myslenia innych, przyznać, że nasze poglądy mogą byc błedne.
      Ludzie potrafią być tak zaciekli, że gdy widzą, że ktoś inny ma rację, a nie
      oni sami, zaczynają go wyzywać itd. Niestety jedyne, co można z tym zrobić, to
      nie przejmować się takimi zapatrzonymi w siebie konserwatystami i samemu być
      osobą elastyczną i tolerancyjną. Także głow do góry ;)
      • lavinka Re: Brzydkie wnętrza ludzi 13.07.05, 10:49
        Pewnie,że tak. Myślę że najlepiej patrzec ludziom na ręce ale nie oceniac ich
        pochopnie. Każdemu z nas zdarzyło sie zachować "niegrzecznie". Straciliśmy nad
        sobą kontrolę, daliśmy sie ponieść emocjom. Myślę,że każdy zasługuje na drugą
        szansę,a le nie na dziesięć.

        lav
    • kokillo Re: Brzydkie wnętrza ludzi 13.07.05, 11:55
      Niektórzy ładnie piszą, a maja brzydkie wnętrza.
      I na odwrót.
    • psychopata.z.borderline Re: Brzydkie wnętrza ludzi 13.07.05, 12:53
      tak to jest. pod postacia tysiaca i jednego nicka, począwszy od symbolu
      chrzescijanskiego przelewa się jad i żółć, raz sie napluje a od czasu do czasu
      się wyrzyga, nadmiar żółci wydala się na zewnątrz. Pewnie jest to oczyszczanie
      wnętrza, taki delikatny detoks dla organizmu.
      • itsmeagain dziekuje za szczerosc n/t 13.07.05, 13:05
        • xy2 Re: dziekuje za szczerosc n/t 13.07.05, 13:27
          jak to mawia moja ukochana ciocia z GB
          your pleasure is my pleasure


          Pozdrawiam L
        • xy2 Re: dziekuje za szczerosc n/t 13.07.05, 14:12
          "Niech jeszcze zaplaca za Twoje leczenie. Tak, bo do szpitala trafisz predzej
          czy
          pozniej, nawet z rozwalonym lbem od przechlania. Co nie jest fair dla malych
          dzieci i innych chorych.

          Wypilas juz, czy jestes przed tym szczegolnie relaksujacym zabiegiem? Jak nie
          bedziesz miala gorzaly, to krzycz. Moze ktos Ci ja przywiezie. Nie kase, bo
          jeszcze cos durnego Ci do lba przyjdzie i kupisz sobie zarcie. A ja chce Cie
          widziec na samym dnie, z zapuchnieta geba, trzesaca sie i skomlajaca. I sama,
          jak palec. Im predzej tym lepiej dla wszystkich. Wtedy moze zrozumiesz co
          wyprawiasz, oczywiscie jak nie bedziesz miala zmian w mozgu...To wszystko co
          powyzej napisalem bedzie tylko mialo sens, jak w miedzy czasie Cie szlag nie
          trafi, spadajac ze schodow, czy nawet z krzesla. bo tez tak moze byc. Tylko nie
          wlaz pod autobus, oszczedz innym dodatkowego syfu. Wystarczy ze Twoja rodzina
          juz w nim jest - dzieki Tobie.

          PS. Do wszystkich co czytaja. Wbreb temu jak ten post brzmi, sa to naprawde
          dobre rady dla xy2 - zyczliwe."

          konsekwencje Twojej szczerosci są dzis są bardzo bolesne, do tej pory nie
          potrafie tego pojąć. naprawde jesteś wielki nikomu nigdy sie to nie udało
          • itsmeagain Re: dziekuje za szczerosc n/t 13.07.05, 15:44
            tak tak tez bym mogla zacytowac cos podobnego...
            widac zyczenia tego typu lubia wracac do nadawcy
          • xy2 Re: dziekuje za szczerosc n/t 13.07.05, 16:00
            Totalnie wyizolowałam sie po tych poboznych zyczeniach. Nic wcześniej mnie tak
            nie zamknęło, zaczęłam sie zacinać, cieżko jest mi jedno zdanie wypowiedziec
            płynnie. Tak sie zastanawiam, kto na tyle skrzywdził tego czlowieka, że całe
            morze goryczy przelał na mnie.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka