imagiro
12.07.05, 15:20
dyskusje swietnie sie rozwijaja na tym padole, choc nigdy do niczego nie
prowadza ... jedni, jak luty, calujac zycie w dupe udostepnia nam diagnoze
swego laryngologicznego problemu z nosem ... ten czlowiek nie czujac smrodu
chce nam wmowic, ze tego smrodu NIE MAM ... tak wyglada rozmowa z czlowiekiem
na haju, rozmowa, ktora nie moze doprowadzic do jakiejkolwiek konkluzji.
ludzie typu lutego w nieskonczonosc beda prawic te swe przydymione rymy
dziwiac sie, ze ktos moze tupnac noga to tu, to tam ... panie Luty, zeby miec
przyjemnosc z calowania zycia w dupe, trzeba zaakceptowac, ze to zycie
smierdzi i powoduje bol i potem pojsc 8 sciezkami Buddy ... to co pan
proponuje to zwyczajne oszustwo i ignorowanie tego co ludzie autentycznie
czuja.
Imagine.