Dodaj do ulubionych

luty na haju ...

12.07.05, 15:20
dyskusje swietnie sie rozwijaja na tym padole, choc nigdy do niczego nie
prowadza ... jedni, jak luty, calujac zycie w dupe udostepnia nam diagnoze
swego laryngologicznego problemu z nosem ... ten czlowiek nie czujac smrodu
chce nam wmowic, ze tego smrodu NIE MAM ... tak wyglada rozmowa z czlowiekiem
na haju, rozmowa, ktora nie moze doprowadzic do jakiejkolwiek konkluzji.
ludzie typu lutego w nieskonczonosc beda prawic te swe przydymione rymy
dziwiac sie, ze ktos moze tupnac noga to tu, to tam ... panie Luty, zeby miec
przyjemnosc z calowania zycia w dupe, trzeba zaakceptowac, ze to zycie
smierdzi i powoduje bol i potem pojsc 8 sciezkami Buddy ... to co pan
proponuje to zwyczajne oszustwo i ignorowanie tego co ludzie autentycznie
czuja.
Imagine.
Obserwuj wątek
    • blue_as_can_be Re: luty na haju ... 12.07.05, 15:37
      nie pokazujac palcami, niektorzy maja odwrotny problem - nawet kwiaty im
      smierdza
      • imagiro Re: luty na haju ... 12.07.05, 16:53
        dopoki nie zawedruja w ludzkie klapy to pachna ... reszte sobie dodaj ...
        • fleuret Re: luty na haju ... 12.07.05, 19:09
          pewien Bengalczyk powiedział:
          "kwiecie nie szukaj sobie raju w butonierce głupca"
          • rainer_calmund Re: luty na haju ... 12.07.05, 19:15
            :))))

            Madrze prawi Bengalczyk
    • eremittka Re: luty na haju ... 12.07.05, 15:42
      to co pan
      > proponuje to zwyczajne oszustwo i ignorowanie tego co ludzie autentycznie
      > czuja.

      taki wysublimowany rodzaj agresji słownej?
      to masz na mysli?
      • imagiro Re: luty na haju ... 12.07.05, 16:54
        tak, agresji slownej .... niewazne jak zapakowanej ...
    • luty10 Re: luty na haju ... 12.07.05, 15:44
      panie Luty, zeby miec
      > przyjemnosc z calowania zycia w dupe, trzeba zaakceptowac, ze to zycie
      > smierdzi i powoduje bol i potem pojsc 8 sciezkami Buddy ...


      dokladnie...
    • luty10 Re: luty na haju ... 12.07.05, 15:49
      to co pan
      > proponuje to zwyczajne oszustwo i ignorowanie tego co ludzie autentycznie
      > czuja.

      a co ja mam do czucia innych ludzi...? niech czuja co chca...
      ja nie mowie, co czuje, ja mowie, co wiem...
      i nie zarzucaj mi oszustwa, bo to ciezki zarzut...
      • imagiro Re: luty na haju ... 12.07.05, 16:59
        kazdy kto jest na haju (niewazne jak sie w to wprowadzil) wie swoje ...
        calowanie czegokolwiek w takim stanie nie przedstawia wiekszego problemu,
        czym sie wlasnie popisujesz ... jakos mi to dziwnie zajezdza amboniarstwem
        rodem z KK klanu ...
        • luty10 Re: luty na haju ... 12.07.05, 17:26
          imagiro napisał:

          > kazdy kto jest na haju (niewazne jak sie w to wprowadzil) wie swoje ...
          > calowanie czegokolwiek w takim stanie nie przedstawia wiekszego problemu,
          > czym sie wlasnie popisujesz ... jakos mi to dziwnie zajezdza amboniarstwem
          > rodem z KK klanu ...

          wodka za wodka...jak mawial wieszcz...
          u Ciebie Imagiro, brednia za brednia,
          ale ja z Toba tego walca nie bede tanczyl...
          • imagiro Re: luty na haju ... 12.07.05, 17:35
            luty, nie musisz ze mna tanczyc ... do tego samego tanca zapraszano ludzi od
            tysiacleci ... nadstawiam ci DUPE ZYCIA ... caluj ja ... i przerstan cpac ...
            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/0,0.html
            • luty10 Re: luty na haju ... 12.07.05, 17:46
              imagiro napisał:

              > luty, nie musisz ze mna tanczyc ... do tego samego tanca zapraszano ludzi od
              > tysiacleci ... nadstawiam ci DUPE ZYCIA ... caluj ja ... i przerstan cpac ...

              hi hi, myslisz, ze od cpania mam taki dobry humor...?:)
              od wiedzy imagirku, od wiedzy.. wiedza czyni czlowieka wolnym...
              czego Ci zycze...:)
              • imagiro Re: luty na haju ... 12.07.05, 18:00
                zdaje sie, ze do innych szkol chadzalismy ... tzn. mnie uczylo zycie samo, a
                ciebie jakies bosonogie trapisty ... wierz mi luty, wiem o czym mowisz, ale
                mdli mnie od tego jezyka ...
                • luty10 Re: luty na haju ... 12.07.05, 18:03
                  imagiro napisał:

                  > zdaje sie, ze do innych szkol chadzalismy ... tzn. mnie uczylo zycie samo, a
                  > ciebie jakies bosonogie trapisty ... wierz mi luty, wiem o czym mowisz, ale
                  > mdli mnie od tego jezyka ...

                  po kiego czytasz...?:)
                  • imagiro Re: luty na haju ... 12.07.05, 18:26
                    a skad mam to wiedziec ...
                    • krtysia Re: luty na haju ... 12.07.05, 19:20
                      mowilam ,ze sie lubia;)))
                      • yoosh Re: luty na haju ... 12.07.05, 19:40
                        lubia-nie lubia,ale zabrzmialo jak cwiergot milosny skowronkow na wiosne.:)
                        • krtysia Re: luty na haju ... 12.07.05, 19:42
                          yoosh napisała:

                          > lubia-nie lubia,ale zabrzmialo jak cwiergot milosny skowronkow na wiosne.:)


                          to jakie!? gody lipcowe;)))
                          • yoosh Re: luty na haju ... 12.07.05, 19:46
                            troche im sie ze szczescia pomieszalo albo robia powtorke z rozrywki:)
                            • krtysia Re: luty na haju ... 12.07.05, 20:39
                              yoosh napisała:

                              > troche im sie ze szczescia pomieszalo albo robia powtorke z rozrywki:)

                              no tak!!ale jak oni sie nie kloca to sie nudno zrobilo;((((
                              • yoosh Re: luty na haju ... 12.07.05, 20:41
                                a ja wole sluchac ich milosnych treli :))
                                • krtysia Re: luty na haju ... 12.07.05, 20:43
                                  yoosh napisała:

                                  > a ja wole sluchac ich milosnych treli :))


                                  e ..tam ;(((
                                  ja lubie jak sie wyzywaja ;))

                                  cos Ty taka romantyczka...
                                  podlalas las?;)))
                                  • yoosh Re: luty na haju ... 12.07.05, 20:47
                                    ogloszono zakaz wstepu-zagrozenie pozarowe.
                                    Podlewam te okoliczne roslinki i szukam skutecznych zaklec na deszcz.
                                    Pogoda ma sie zmienic w nastepny weekend,hoffentlich! :)
    • kowianeczka Re: luty na haju ... 12.07.05, 19:04

      Moze wzial jakos amfe lub cos podobnego. Po tym podobno nie spi sie 3 dni, a
      jaka aktywnosc, Ho, ho...:)

      kowianeczka
      • fleuret Kowianeczko 12.07.05, 19:24
        Twój nick zawsze przypomina mi mojego wujka,
        który w dzieciństwie sprawdzał, czy potrafię
        powiedziec szybko i bezbłędnie:
        konstantynopolitańczyktańczykowianeczka
        • imagiro Re: Kowianeczko 12.07.05, 19:35
          fleuret, ty mialas wujka ? nic mi nie bylo wiadomo ....
          • fleuret Re: Kowianeczko 12.07.05, 19:46
            ach przepraszam za prywate...
            • imagiro Re: Kowianeczko 12.07.05, 19:49
              nie o to mi chodzilo fleuret, ciebie nigdy za duzo ... szczerze ...
              • fleuret Re: Kowianeczko 12.07.05, 19:50
                wierzę, że szczerze, ale nie jestem zbyt bystra
        • aretha04 Re: dla Fleuret :) 13.07.05, 18:36
          poćwiczyć zawsze warto:)

          BĄK
          Spadł bąk na strąk, a strąk na pąk. Pękł pąk, pękł strąk, a bąk się zląkł.

          BYCZKI
          W trzęsawisku trzeszczą trzciny, trzmiel trze w Trzciance trzy trzmieliny a trzy
          byczki znad Trzebyczki z trzaskiem trzepią trzy trzewiczki.

          BZYK
          Bzyczy bzyg znad Bzury zbzikowane bzdury, bzyczy bzdury, bzdurstwa bzdurzy i nad
          Bzurą w bzach bajdurzy, bzyczy bzdury, bzdurnie bzyka, bo zbzikował i ma bzika!

          CHRZĄSZCZ
          Trzynastego, w Szczebrzeszynie chrząszcz się zaczął tarzać w trzcinie. Wszczęli
          wrzask Szczebrzeszynianie: - Cóż ma znaczyć to tarzanie?!Wezwać trzeba by
          lekarza, zamiast brzmieć, ten chrząszcz się tarza! Wszak Szczebrzeszyn z tego
          słynie, że w nim zawsze chrząszcz BRZMI w trzcinie! A chrząszcz odrzekł nie
          zmieszany: - Przyszedł wreszcie czas na zmiany! Drzewiej chrząszcze w trzcinie
          brzmiały, teraz będą się tarzały.

          CIETRZEW
          Trzódka piegży drży na wietrze, chrzęszczą w zbożu skrzydła chrząszczy,
          wrzeszczy w deszczu cietrzew w swetrze drepcząc w kółko pośród gąszczy.


          CZYŻYK
          Czesał czyżyk czarny koczek, czyszcząc w koczku każdy loczek, po czym przykrył
          koczek toczkiem, lecz część loczków wyszła boczkiem.

          DZIĘCIOŁ
          Czarny dzięcioł z chęcią pień ciął.

          GORYL
          Turlał goryl po Urlach kolorowe korale, rudy góral kartofle tarł na tarce
          wytrwale, gdy spotkali się w Urlach góral tarł, goryl turlał chociaż sensu nie
          było w tym wcale.

          HUCZEK
          Hasał huczek z tłuczkiem wnuczka i niechcący huknął żuczka. ? Ale heca... -
          wnuczek mruknął i z hurkotem w hełm się stuknął. Leży żuczek, leży wnuczek, a
          pomiędzy nimi tłuczek. Stąd dla huczka jest nauczka by nie hasać z tłuczkiem
          wnuczka.

          JAMNIK
          W grząskich trzcinach i szuwarach kroczy jamnik w szarawarach, szarpie kłącza
          oczeretu i przytracza do beretu, ważkom pęki skrzypu wręcza, traszkom suchych
          trzcin naręcza, a gdy zmierzchać się zaczyna z jaszczurkami sprzeczkę wszczyna,
          po czym znika w oczerecie w szarawarach i berecie....

          KRÓLIK
          Kurkiem kranu kręci kruk, kroplą tranu brudząc bruk, a przy kranie, robiąc
          pranie, królik gra na fortepianie.

          KRUK
          Za parkanem wśród kur na podwórku kroczył kruk w purpurowym kapturku,raptem
          strasznie zakrakał i zrobiła się draka, bo mu kura ukradła robaka.

          MUSZKA
          Mała muszka spod Łopuszki chciała mieć różowe nóżki - różdżką nóżki czarowała,
          lecz wciąż nóżki czarne miała. - Po cóż czary, moja muszko? Ruszże móżdżkiem, a
          nie różdżką! Wyrzuć wreszcie różdżkę wróżki i unurzaj w różu nóżki!

          PCHŁA
          Na peronie w Poroninie pchła pląsała po pianinie. Przytupnęła, podskoczyła i
          pianino przewróciła.

          SZCZENIAK
          W gąszczu szczawiu we Wrzeszczu klaszczą kleszcze na deszczu, szepcze szczygieł
          w szczelinie, szczeka szczeniak w Szczuczynie, piszczy pszczoła pod Pszczyną,
          świszcze świerszcz pod leszczyną, a trzy pliszki i liszka taszczą płaszcze w
          Szypliszkach.

          TRZNADLE
          W krzakach rzekł do trznadla trznadel: - Możesz mi pożyczyć szpadel? Muszę nim
          przetrzebić chaszcze, bo w nich straszą straszne paszcze. Odrzekł na to drugi
          trznadel: - Niepotrzebny, trznadlu, szpadel! Gdy wytrzeszczysz oczy w
          chaszczach, z krzykiem pierzchnie każda, paszcza!

          ŻABA
          Warzy żaba smar, pełen smaru gar, z wnętrza gara bucha para, z pieca bucha żar,
          smar jest w garze, gar na żarze, wrze na żarze smar.

          pozdr.
          A.
          • baba2005 Re: dla Fleuret :) 13.07.05, 18:39
            Areta, skad Ty bierzesz te wszystkie teksty ?
            :)
            • krtysia Re: dla Fleuret :) 13.07.05, 18:41
              baba2005 napisała:

              > Areta, skad Ty bierzesz te wszystkie teksty ?
              > :)

              podejrzewam polonistke;))))
              • aretha04 Re: dla Fleuret :) 13.07.05, 19:07
                krtysia napisała:

                > podejrzewam polonistke;))))
                >


                hihihi..... wręcz przeciwnie:)
                pozdr.
                A.
                • krtysia Re: dla Fleuret :) 13.07.05, 19:08
                  aretha04 napisała:

                  > krtysia napisała:
                  >
                  > > podejrzewam polonistke;))))
                  > >
                  >
                  >
                  > hihihi..... wręcz przeciwnie:)
                  > pozdr.
                  > A.

                  jak to przeciwnie?
                  matematyczke ?
                  • aretha04 Re: a Ty dalej jesteś Ciekawska??? :) 13.07.05, 19:10
                    • krtysia Re: a Ty dalej jesteś Ciekawska??? :) 13.07.05, 19:11
                      taka mam nature...jestem ;)))
                      a moze Ty nie jestes polka?
                      no nie badz taka ,,,prosze ciem ...
                      powiedz ;)
                      • aretha04 Re: dla Krtysi :) 13.07.05, 19:14
                        nie Alicja Ciekawska, ale.....

                        Ciekawska Madzia
                        Słyszeliście już o Madzi,
                        co się wszystkich wokół radzi,
                        z ciekawości zerka wszędzie
                        przy śniadaniu, przy obiedzie?
                        Czy to wieczór, czy to rano -
                        Madzia pyta wciąż tak samo.
                        Gdy do domu gość przychodzi,
                        Madzia mu herbatkę słodzi
                        i choć wstydzi się, za chwilę
                        ma już nowych pytań tyle:
                        "Proszę pana, proszę pana!
                        Ja nie jestem rozgadana!
                        Niech pan tylko mi odpowie:
                        ile włosów mam na głowie?
                        Czy korzystniej chodzić w lewo?
                        Czemu krowa nie jest mewą?
                        Słonie się na trąby mierzy?
                        Skąd wiadomo, że kraj leży,
                        a nie siedzi na tej mapie?
                        Czemu katar za nos łapie?
                        Czy jest wyższa - pytam szczerze -
                        pchła, co jeździ na rowerze?
                        Kurz w ogóle czy się brudzi?
                        Czy niedźwiedzia budzik budzi?
                        Ile waży pół wierszyka
                        i dlaczego bałwan znika?"
                        Jej zagadki rozwiązuje
                        mama, tato, ciotka, wujek,
                        siwa babcia z dziadkiem siwym,
                        starsza siostra, brat leniwy.
                        Poszukują odpowiedzi
                        też sąsiadki i sąsiedzi...
                        Zanim jednak ktoś odpowie,
                        Madzia grzecznie zaśnie sobie.
                        /Szwonder Mariusz/

                        pozdr.
                        A.
                        • krtysia Re: dla Krtysi :) 13.07.05, 19:18
                          piekny ;)))
                          ale i tak nie cofam pytania;))))

                          normalnie teraz moja ciekawskosc jest rozpalona...jak nie wiem co;)))
                          • aretha04 Re: dla Krtysi :) 13.07.05, 19:24
                            zły adres:)
                            a i tak dobrze, że rozpalona, a nie napalona
                            pozdr.
                            A.
                            • krtysia Re: dla Krtysi :) 13.07.05, 19:30
                              aretha04 napisała:

                              > zły adres:)
                              > a i tak dobrze, że rozpalona, a nie napalona
                              > pozdr.
                              > A.
                              opalona tez jestem,
                              a roz.....bylabym ale jestes kobietka...
                              a o wrzesni pamietasz;)))))))))))))))))))))))))
                              juz zaczne spisywac sobie pytania....
                              zrobie z Toba wywiad;)))
                              • krtysia Re: dla Krtysi :) 13.07.05, 19:31
                                krtysia napisała:

                                > aretha04 napisała:
                                >
                                > > zły adres:)
                                > > a i tak dobrze, że rozpalona, a nie napalona
                                > > pozdr.
                                > > A.
                                > opalona tez jestem,
                                > a roz.....bylabym ale jestes kobietka...
                                > a o wrzesni*u pamietasz;)))))))))))))))))))))))))
                                > juz zaczne spisywac sobie pytania....
                                > zrobie z Toba wywiad;)))
                                >
                              • aretha04 Re: dla Krtysi :) 13.07.05, 19:40
                                krtysia napisała:

                                > zrobie z Toba wywiad;)))
                                >
                                pamiętam, pamietam:)
                                na wszystkie pytania odpowiem, z wyjatkiem:
                                1 ..............
                                2 .............
                                3 .............
                                itd, itd, itd:)

                                PS
                                zaraz nas Imagiro pogoni, bo to nie my miałyśmy być na haju:)

                                pozdr.
                                A.
                                • krtysia Re: dla Krtysi :) 13.07.05, 19:43
                                  aretha04 napisała:

                                  > krtysia napisała:
                                  >
                                  > > zrobie z Toba wywiad;)))
                                  > >
                                  > pamiętam, pamietam:)
                                  > na wszystkie pytania odpowiem, z wyjatkiem:
                                  > 1 ..............
                                  > 2 .............
                                  > 3 .............
                                  > itd, itd, itd:)
                                  >
                                  > PS
                                  > zaraz nas Imagiro pogoni, bo to nie my miałyśmy być na haju:)
                                  >
                                  > pozdr.
                                  > A.


                                  przeciez ten watek jest juz do odstrzalu.....
                                  hiba....;))
                                  ale oki zmywamy sie...
            • aretha04 Re: dla Fleuret :) 13.07.05, 19:08
              co się nie robi dla tych, co się lubi:)
              pozdr.
              A.
              • fleuret Aretho :) 13.07.05, 21:25
                wiesz, że Cię okropielnie lubię
              • aretha04 Re: dla Fleuret :) 14.07.05, 07:13
                oj, nie przesadzaj:)
                boska to była Greata Garbo
                pozdr. wszystkie skowronki:)
                A.
                • fleuret Re: dla Fleuret :) 14.07.05, 10:29
                  a Marlena Dietrich von Losch w Blaue Engel
                  Josepha von Sternberga?
            • aretha04 Re: dla Baby :) 13.07.05, 19:36

              www.proszynski.pl/ksiazki/images/okladki/duze/jestembaba.jpg
              pozdr.
              A.
          • fleuret Atetha :) 13.07.05, 21:22
            jesteś boska
            brak mi słów
            obiecuję, że przecwiczę
            wujek w niebie się ucieszy
            był fizykiem, ale miał słabośc do pięknej wymowy
    • poziomica1 Re: luty na haju ... 12.07.05, 20:52
      rzeczywiście... duzo tutaj osób na które nie zwróciłam uwagi.. Luty to ten spod
      dziesiątki? Albo ten, który trafia w sedno, to jest dziesiatkę? Ciekawa jestem
      tylko, czym, skoro twierdzisz inaczej, że nie trafia, że chybia, czy w ogóle ma
      w co trafiać? Oj luty luty, ponoć lubi pisanie? Co więc nam proponuje, skoro
      uważa się to za oszustwo godne najnizszego szczebla Buddy? Pisze się wiecznie o
      kims- ten taki ten to i tym podobnie, a najciekawsza rzecza jest to, ze pisze
      sie o kims jak o kims kogo zna sie i kogo mozna opisywac w bezposredni i
      bezpardonowy sposob- pytam zatem- jakim prawem i jakim prawem nie zachowuje sie
      odpowiedniego dystansu? W Anglii należy zachować dystans minimum kilkadziesiąt
      centymetrów od drugiego człowieka- rozumiem, że to tylko pokazowo, ponieważ
      fora wyglądają pewnie tak samo jak i tu- wszystkich czepia sie personalnie i
      bez skrupołów obsmarowuje. I równiez Ty, Imagiro robisz to bez zażenowania.
      Wstyd, naprawdę.
      A według Ciebie co znaczy zwrót "całować życie w(...)". oczywiście domyslisz
      się brakującego wyrazu, bo to najczęsciej powtarzane słowo w Twoim poście, od
      pewnego czasu chyba Twoje najbardziej ulubione?
      • yoosh Re: luty na haju ... 12.07.05, 20:56
        to calowanie w d... to taka wzajemna wymiana pieszczot.Raz sie zycie caluje w
        d..,raz zycie ciebie.Tak dla rownowagi energetycznej w ekosystemie :))))
    • bardzo.niegrzeczny Re: luty na haju ... 26.07.05, 17:46
      imagiro napisał:

      > dyskusje swietnie sie rozwijaja na tym padole, choc nigdy do niczego nie
      > prowadza ... jedni, jak luty, calujac zycie w dupe udostepnia nam diagnoze
      > swego laryngologicznego problemu z nosem ... ten czlowiek nie czujac smrodu
      > chce nam wmowic, ze tego smrodu NIE MAM ... tak wyglada rozmowa z czlowiekiem
      > na haju, rozmowa, ktora nie moze doprowadzic do jakiejkolwiek konkluzji.
      > ludzie typu lutego w nieskonczonosc beda prawic te swe przydymione rymy
      > dziwiac sie, ze ktos moze tupnac noga to tu, to tam ... panie Luty, zeby miec
      > przyjemnosc z calowania zycia w dupe, trzeba zaakceptowac, ze to zycie
      > smierdzi i powoduje bol i potem pojsc 8 sciezkami Buddy ... to co pan
      > proponuje to zwyczajne oszustwo i ignorowanie tego co ludzie autentycznie
      > czuja.
      > Imagine.
      >
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka