Dodaj do ulubionych

Wyartykułowany krzyk sprzeciwu wobec Islamu...

16.07.05, 19:23

Artykuł godny przeczytania...


wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2824218.html
__________
Obserwuj wątek
    • borewicz.porucznik zgorzkniałe baby - łączcie się! n/t 16.07.05, 19:33
      • czesny Re: zgorzkniałe baby - łączcie się 16.07.05, 19:35
        czym?
        • borewicz.porucznik Re: zgorzkniałe baby - łączcie się 16.07.05, 19:37
          czesny napisał:

          > czym?

          żółciom
          • czesny Re: zgorzkniałe baby - łączcie się 16.07.05, 19:38
            borewicz.porucznik napisał:

            > czesny napisał:
            >
            > > czym?
            >
            > żółciom

            eee.
            a ja juz myslalem , ze ta, no...
            zlaczka.
      • tropiacalala Re: zgorzkniałe baby - łączcie się! n/t 16.07.05, 19:35
        sam jestes stara panna w ciazy;)))))
        • czesny Re: zgorzkniałe baby - łączcie się 16.07.05, 19:37
          tropiacalala napisała:

          > sam jestes stara panna w ciazy;)))))

          pozamacicznej?
          • tropiacalala Re: zgorzkniałe baby - łączcie się 16.07.05, 19:41
            czesny napisał:

            > tropiacalala napisała:
            >
            > > sam jestes stara panna w ciazy;)))))
            >
            > pozamacicznej?



            to nie bylo do Ciebie tylko do Borewicza...;)))
            • czesny Re: zgorzkniałe baby - łączcie się 16.07.05, 19:42
              tropiacalala napisała:

              > czesny napisał:
              >
              > > tropiacalala napisała:
              > >
              > > > sam jestes stara panna w ciazy;)))))
              > >
              > > pozamacicznej?
              >
              >
              >
              > to nie bylo do Ciebie tylko do Borewicza...;)))

              Toz wiem, ale frapuje mnie medyczny problem ciazy u starych Panien.
              Sam jestem jedna taka.
              >
              • tropiacalala Re: zgorzkniałe baby - łączcie się 16.07.05, 19:44
                czesny napisał:

                > tropiacalala napisała:
                >
                > > czesny napisał:
                > >
                > > > tropiacalala napisała:
                > > >
                > > > > sam jestes stara panna w ciazy;)))))
                > > >
                > > > pozamacicznej?
                > >
                > >
                > >
                > > to nie bylo do Ciebie tylko do Borewicza...;)))
                >
                > Toz wiem, ale frapuje mnie medyczny problem ciazy u starych Panien.
                > Sam jestem jedna taka.
                > >

                a jaki to medyczny problem,kolego tam widzicie...
                stare panny posiadaja macice...
                a borewicz to kobieta....;)))
                • czesny Re: zgorzkniałe baby - łączcie się 16.07.05, 19:47
                  tropiacalala napisała:
                  > a jaki to medyczny problem, kolego tam widzicie...
                  > stare panny posiadaja macice...

                  No widze. Jedna taka mi powiedziala ostatnio:
                  a idz Ty - stara panno!

                  a macicy nijak sie u siebie nie mogie dopatrzec.
                  moze zle szukalem?
                  • tropiacalala Re: zgorzkniałe baby - łączcie się 16.07.05, 19:59
                    czesny napisał:

                    > tropiacalala napisała:
                    > > a jaki to medyczny problem, kolego tam widzicie...
                    > > stare panny posiadaja macice...
                    >
                    > No widze. Jedna taka mi powiedziala ostatnio:
                    > a idz Ty - stara panno!
                    >
                    > a macicy nijak sie u siebie nie mogie dopatrzec.
                    > moze zle szukalem?

                    bo masz za duzo wody w glowie;)))
    • witch-witch Re: Chłopcy i dziewczęta nie takiej odpowiedzi od 16.07.05, 19:40

      was oczekuję!
      __________
      • tropiacalala Re: Chłopcy i dziewczęta nie takiej odpowiedzi od 16.07.05, 19:42
        witch-witch napisała:

        >
        > was oczekuję!
        > __________


        prose Pani ...
        ale tam jus jest moj wpis...
        zgadzam sie calkowicie z ta kobieta i podziwiam za odwage....
        • czesny Re: Chłopcy i dziewczęta nie takiej odpowiedzi od 16.07.05, 19:44
          tropiacalala napisała:
          > prose Pani ...
          > ale tam jus jest moj wpis...
          > zgadzam sie calkowicie z ta kobieta i podziwiam za odwage....

          prosta kobitka jestes...
          co to za sztuka podziwiac za odwage?
          za NADWAGE - to juz jest cos...
          • tropiacalala Re: Chłopcy i dziewczęta nie takiej odpowiedzi od 16.07.05, 19:47
            czesny napisał:

            > tropiacalala napisała:
            > > prose Pani ...
            > > ale tam jus jest moj wpis...
            > > zgadzam sie calkowicie z ta kobieta i podziwiam za odwage....
            >
            > prosta kobitka jestes...
            > co to za sztuka podziwiac za odwage?
            > za NADWAGE - to juz jest cos...


            taka prosta to nie jestem...
            mam skolioze....

            i odczep sie odemnie;(((
            • czesny Re: Chłopcy i dziewczęta nie takiej odpowiedzi od 16.07.05, 19:50
              tropiacalala napisała:
              > taka prosta to nie jestem...
              > mam skolioze.... i odczep sie ode mnie;(((

              Jak jestes skomplikowana, to tym bardziej nie mogie...
              a dlaczego nie dajesz sie podziwiac?
              • tropiacalala Witsh ..on Ci watek paskudzi! 16.07.05, 19:52
                czesny napisał:

                > tropiacalala napisała:
                > > taka prosta to nie jestem...
                > > mam skolioze.... i odczep sie ode mnie;(((
                >
                > Jak jestes skomplikowana, to tym bardziej nie mogie...
                > a dlaczego nie dajesz sie podziwiac?
                • czesny nie. 16.07.05, 19:54
                  Przeczytaj powyzej. Popieram witch.
                  A zabawiam sie tylko Toba.
                  • tropiacalala Re: nie. 16.07.05, 19:58
                    czesny napisał:

                    > Przeczytaj powyzej. Popieram witch.
                    > A zabawiam sie tylko Toba.

                    Ty !!!ty to sie zabawiac mozesz ;)))
                    z szacunku dla Betty ,nie dokoncze ...czym...;))))
                    • czesny no cos ty? 16.07.05, 20:00
                      > Ty !!!ty to sie zabawiac mozesz ;)))
                      > z szacunku dla Betty, nie dokoncze ...czym...;))))

                      Z Twoja pomoca , to nawet chetnie...
                      I Betty do tego nie bedzie mi wcale, a wcale, potrzebna...
                      A tak powaznie: z jakiego kraju piszesz?
                      GB?

          • witch-witch Re: Chłopcy i dziewczęta nie takiej odpowiedzi od 16.07.05, 19:49

            Czesny nie pleć, żyjemy w najbardziej niebezpiecznych czasach współczesnej
            historii, przypomina mi się cały czas przepowiednia Nostrademusa .... Czyżby
            miała się sprawdzić?


            nadmiar nadwagi moze okazać się nawet korzystny w pewnych sytuacjach losowych.:)))
            __________
            • czesny bon voyage 16.07.05, 19:53
              chociaz piszesz slusznie, to tragizujesz.
              nie wszyscy sa takie jelopy, jak Szwedzi, gdzie jednego
              politycznie "NIEPOPRAWNEGO" slowa powiedziec nie mozna.
              • witch-witch Re: bon voyage 16.07.05, 20:02
                czesny napisał:

                > chociaz piszesz slusznie, to tragizujesz.
                > nie wszyscy sa takie jelopy, jak Szwedzi, gdzie jednego
                > politycznie "NIEPOPRAWNEGO" slowa powiedziec nie mozna.
                • czesny Re: bon voyage 16.07.05, 20:09
                  Mialem na mysli co innego. Oni sa wszedzie.
                  Lecz chodzilo mi o to, ze niektorzy sie ich boja, a inni nie.
                  Rzad szwedzki daje tu maksamalnie d...´
                  Podobnie jak rzad francuski.
                  Ale np. we Francji zwykli ludzie tez maja ich powoli dosc i miedzy soba mowia
                  o tym. A o ile wiem w Szwecji nawet mowic o tym nie wypada, bo wychodzi sie na
                  rasiste.

                  • witch-witch Re: bon voyage 16.07.05, 20:21
                    czesny napisał:

                    > Mialem na mysli co innego. Oni sa wszedzie.
                    > Lecz chodzilo mi o to, ze niektorzy sie ich boja, a inni nie.
                    > Rzad szwedzki daje tu maksamalnie d...´
                    > Podobnie jak rzad francuski.
                    > Ale np. we Francji zwykli ludzie tez maja ich powoli dosc i miedzy soba mowia
                    > o tym. A o ile wiem w Szwecji nawet mowic o tym nie wypada, bo wychodzi sie na
                    > rasiste.
                    >
                    • czesny Re: bon voyage 16.07.05, 20:31
                      Toz to dobrze wiem. lecz chodzi mi o to, ze np. w takiej Holandii mozna to
                      powiedziec (a tam muzulmanow tez od cholery), lecz tam muzulmanie nie groza
                      Holendrom, bo sie ich boja. W Szwecji problem jest nie zylko z rzadem, ale ze
                      spoleczenstwem. Ludzie zatracili u was poczucie korzeni chrzescijanskich.
                      Gdyby tym muzulmanowm zagrozono, ze zwykli ludzie ich zleja, to by siedzieli
                      cicho. A tak panosza sie, gdyz wiedza, ze Szwedzi to mieczaki.

                      Nie pisze tego zlosliwie, ale bedac kiedys w Szwecji u znajomych, uciekalem
                      stamtad jak najpredzej. Ludzie bez charakteru i bez tkzw. jaj".
                      • witch-witch Re: bon voyage 16.07.05, 20:51

                        Nie pisze tego zlosliwie, ale bedac kiedys w Szwecji u znajomych, uciekalem
                        stamtad jak najpredzej. Ludzie bez charakteru i bez tkzw. jaj".
                        __________

                        Nie, ty nie znasz Szwedów....to co piszesz to odbiór rzeczywistości bardzo
                        powierzchowny. Ja żyję tu już od wielu lat. To prawda, winą rządu jest,że
                        przyzwala się róznym szumowinom tu przyjechac i żyć całkiem nieżle z podatków.

                        Po prostu sytacja jest cholernie napięta. Szwedzi boją się powtórki z historii.
                        Ledwie wykaraskali się jako tako z zarzutów o nazizm,(i wspiercie w II wojnie
                        dla Hitlera) ktory w dalszym ciągu tu kwitnie. To było kiedyś bardzo otwarte
                        społeczeństwo. Teraz chcą mieć spokój, za wszelką cenę ze względów na pokazanie
                        oblicza Szwecji, w krajach gdzie Szwedzi mają swój przemysł i swój biznes,
                        przecież my mamy nawet centrale telefoniczne w Indiach, my nie mamy nic
                        krajowego wszystko to przemysł poza granicami kraju. Pomysl tylko jeżeli tam
                        zmieni się oblicze Szwecji to jakie morale wykażą pracownicy w tych krajach?
                        Szwedzi chcą pokazać się tacy cacy ale cacy to oni nie są.
        • witch-witch Re: Chłopcy i dziewczęta nie takiej odpowiedzi od 16.07.05, 19:46

          zgadzam sie calkowicie z ta kobieta i podziwiam za odwage....

          Ja też się zgadzam. Natomista Fellani jest ścigana za krytykę Islamu,islamiści
          chcą ją postawic przed śadem. Musiała zejśc do podżiemi aby dalej pisać.
          Również ci sami islamiści chcieli postawić przed sądem Jana Pawła II.
          Wiem jedno o ludziach: nienawiśc rodzi nienawiść...
          __________
          • tropiacalala Re: Chłopcy i dziewczęta nie takiej odpowiedzi od 16.07.05, 19:50
            witch-witch napisała:

            >
            > zgadzam sie calkowicie z ta kobieta i podziwiam za odwage....
            >
            > Ja też się zgadzam. Natomista Fellani jest ścigana za krytykę Islamu,islamiści
            > chcą ją postawic przed śadem. Musiała zejśc do podżiemi aby dalej pisać.
            > Również ci sami islamiści chcieli postawić przed sądem Jana Pawła II.
            > Wiem jedno o ludziach: nienawiśc rodzi nienawiść...
            > __________

            tez to wiem,co wynika z nienawisci...

            tu gdzie jestem ,jest cale osiedle tych ludzi z Pakstanu i innych krajow...
            maja swoja wolnosc,zarcie ze ponstwowe podatki,,,a wiadomo co oni kombinuja...
            trudno....
            a wiadomo czym sie odplaca?
          • borewicz.porucznik Re: Chłopcy i dziewczęta nie takiej odpowiedzi od 16.07.05, 19:50
            witch-witch napisała:
            > Wiem jedno o ludziach: nienawiśc rodzi nienawiść...

            +++ +++ +++
            no to zastosuj tę wiedzę i nie siej
            • witch-witch Re: Chłopcy i dziewczęta nie takiej odpowiedzi od 16.07.05, 19:57
              borewicz.porucznik napisał:

              > witch-witch napisała:
              > > Wiem jedno o ludziach: nienawiśc rodzi nienawiść...
              >
              > +++ +++ +++
              > no to zastosuj tę wiedzę i nie siej

              Chłopcze, ty nic a nic nie rozumiesz ja sieję dyskusję a nie nienawiśc.
              Przecież autorka artykułu mówi prawdę.Za tę prawdę jest ścigana przez
              islamczyków, ktorzy chća jej zatkać gębę.
              To co ty chcesz ze mną zrobić to pozbawić prawa do demokracji i do otwartej
              dyskusji na temat problemów.Masz awersję do ludzi inaczej myślącyhc, czy ty aby
              Polak jesteś? Bo coś mi sie wydaje, że kawał jakiego cygana pozbawionegom
              polskich korzeni i patriotyzmu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ty nie jesteś Polak!
    • xy2 Wisia, 17.07.05, 12:09
      osobie z nickiem borewicz_porucznik sterydy moze poszerzyły kark, wytarły włosy
      na głowie, ale podstawowoym działaniem ubocznym tego typu specyfików jest zanik
      szarych komórek. napisz test np. "rasa a rozmiar penisa" to pewnie chętnie sie
      wypowie. wszelkie inne uwagi na temat islamu, muzułmanów będą traktowane jako
      przejaw rasizmu i kseniofobii, a reakcją bda bluzgi pod adresem inaczej
      myślących niz szanowny porucznik
      • hsirk Re: Wisia, 17.07.05, 12:22
        jezeli chodzi o rase a rozmiar penisa, to istnieje duza zaleznosc. na tyle duza
        ze ponoc producenci prezerwatyw maja zroznicowane rozmiary w zaleznosci od
        rynku. i tak najmniejsze fiuty maja ponoc azjaci, najwieksze murzyni.
        • xy2 Re: Wisia, 17.07.05, 12:30
          proponuje założyć kolejny tego typu wątek i wkleic go na wiekszosci forów GW...
    • fnoll dość głupi ten artykuł 17.07.05, 12:17
      w podobny sposób myślą terroryści - za niegodziwości niektórych członków danej
      kultury czy grupy narodowej stosują zasadę odpowiedzialności zbiorowej

      fallaci świetnie by się odnalazła w roli ideologa al kaidy... wystarczy tylko
      zmienić w jej tekstach "islam" na "zachód" - i już!
      • xy2 Re: dość głupi ten artykuł 17.07.05, 12:32
        jak to kiedyś powiedział Chrystus "sprzedaj ostatni płaszcz, kup miecz" w
        zaleznosci od tłumaczenia.
        Każda religia prowadzi do ekstremizmu
        • fnoll Re: dość głupi ten artykuł 17.07.05, 12:37
          można równie dobrze powiedzieć, że życie jako takie prowadzi do ekstremizmu,
          wymacując wszelkie możliwe ścieżki przystosowania

          no i, co gorsza, nieuchronnie prowadzi do śmierci... ;)
        • andy_b Re: dość głupi ten artykuł 17.07.05, 12:40
          xy2 napisała:

          > jak to kiedyś powiedział Chrystus "sprzedaj ostatni płaszcz, kup miecz" w
          > zaleznosci od tłumaczenia.
          > Każda religia prowadzi do ekstremizmu

          Nie. Po prostu są takie typy osobowości. Ci o mniejszych ambicjach są po prostu
          kibicami lokalnego klubu.
          • xy2 Re: dość głupi ten artykuł 17.07.05, 12:47
            osobowość, OK

            ekstremizm jednak rozwija sie w miejscach, gdzie nie ma laickiego prawa.
            wyobraź sobie Polske jako kraj z prawem katolickim... w jaki sposób
            represjonowani byliby innowiercy czy ateiści
            • andy_b Re: dość głupi ten artykuł 17.07.05, 12:49
              xy2 napisała:

              > ekstremizm jednak rozwija sie w miejscach, gdzie nie ma laickiego prawa.
              > wyobraź sobie Polske jako kraj z prawem katolickim... w jaki sposób
              > represjonowani byliby innowiercy czy ateiści

              Ciekawe, bo wiesz, suicide bombers w Londynie pochodzili z UK, jeden nawet uczył
              w szkole. Wszyscy się wychowali w kraju z prawem laickim. No i co?
              • xy2 Re: dość głupi ten artykuł 17.07.05, 12:52
                o takich osobowościach właśnie miałam ochote podyskutować, bo nie potrafie
                pojac, skad cos takiego sie bierze. wykształceni ludzie, zyjacy na poziomie w
                Europie, pracujący z dziecmi dokonuja zamachów na ludzkie zycie
                • fnoll Re: dość głupi ten artykuł 17.07.05, 13:13
                  odzwiedź pierwszy lepszy zakład karny - znajdziesz niejednego, do którego
                  pasuje zdanie: "taki dobry chłopiec bił, mało pił" - a zabił

                  pamiętasz nauczycielkę, która zabiła ucznia, dziecko mężczyzny, w którym była
                  nieszczęśliwie zakochana?

                  to, że osoba zaburzona psychicznie przyjmuje religijną frazeologię nie zmienia
                  faktu, że jest po prostu zaburzona... niestety duchowni wielu religii nie
                  rozróżniają między zdrowiem, a zaburzeniem - w końcu wielu zaburzonych
                  zostało "świętymi"
                  • xy2 Re: dość głupi ten artykuł 17.07.05, 13:16
                    to czemu pluli na mnie jak pisałam o wyświecaniu faszystów i schizofreników,
                    co? pluli na mnie wykształceni i inteligentni ludzie z forum GW
                    • fnoll Re: dość głupi ten artykuł 17.07.05, 13:18
                      nie mam pojęcia dlaczego

                      ale mogę zapytać mojej magicznej kuli :D
                      • xy2 PS. 17.07.05, 13:31
                        wczoraj miałam okazje być w kosciele (ślub przyjaciółki, wiec musiałam sie tam
                        pojawic). Jak posłuchałam kazania, to az mna zatrzęsło. "Najpiękniejszą
                        śmiercią jest oddanie zycia za bliźniego a jeszcze piękniejsza za boga", "miarą
                        miłości jest cierpienia, ciężar noszonego krzyza"...
                        jak można
                        • witch-witch Re: PS. 17.07.05, 13:42

                          Widać to po nich księżach jak cierpią za ...ludzi. I rozjeżdzają sie w luksusie.
                          __________
                          • xy2 Re: PS. 17.07.05, 13:47
                            luksus ksiezy nie przeszkadza mi, ja ich nie sponsoruje, wiec nie mam prawa ich
                            rozliczać.

                            mnie przeraża zupełnie coś innego, wykorzystywanie trudnych warunków, w jakich
                            przyszło życ Polakom poprzez szerzenie chorych ideologii, które niemal
                            bezkrytycznie przyjmowane sa w krajach, gdzie brakuje klasy średniej (to samo
                            występuje w państwach muzułmańskich, gdzie zamiast do boga modla sie do allaha)
                            • andy_b Re: PS. 17.07.05, 14:09
                              xy2 napisała:

                              > mnie przeraża zupełnie coś innego, wykorzystywanie trudnych warunków, w jakich
                              > przyszło życ Polakom poprzez szerzenie chorych ideologii, które niemal
                              > bezkrytycznie przyjmowane sa w krajach, gdzie brakuje klasy średniej (to samo
                              > występuje w państwach muzułmańskich, gdzie zamiast do boga modla sie do allaha)

                              A nie jest raczej odwrotnie, tak mianowicie, że istnieje potrzeba prostych
                              ideologii objaśniających świat przy pomocy Świętych Ksiąg i Nieomylnych
                              Autorytetów, bo uwalnia od niepokojącego ciężaru własnego poszukiwania i
                              nieuniknionego przy tym błądzenia? Że wielu potrzebuje czegoś co tworzy świat
                              bezpieczniejszy, bo objaśniony, pozbawiony niewiadomych a przez to łatwiejszy do
                              zniesienia nawet jeśli trudny do życia?

                              Jest zapotrzebowanie i to ono wynosi do góry tych, którzy je zaspokajają.
                              • xy2 Re: PS. 17.07.05, 14:14
                                cywilizowana Europa mozna powiedziec, że podąza w myśl laickiego filozofa
                                B.Russela popierajacego argumenty zamiast autorytety (pięknie przełożył delalog
                                udowadniajac, że jest prawdziwie świeckim kodeksem)
                                • andy_b Re: PS. 17.07.05, 14:17
                                  xy2 napisała:

                                  > cywilizowana Europa mozna powiedziec, że podąza w myśl laickiego filozofa
                                  > B.Russela popierajacego argumenty zamiast autorytety (pięknie przełożył delalog
                                  >
                                  > udowadniajac, że jest prawdziwie świeckim kodeksem)

                                  Tak, tylko pytanie czy cywilizowana Europa naprawdę podąża w dobrym kierunku i
                                  czy sprosta cywilizacyjnej konkurencji z miejscami, gdzie jednak wiara taka czy
                                  inna odgrywa dużą rolę. Może jednak jest tak, że większość społeczeństwa
                                  potrzebuje nadprzyrodzonego wyjaśnienia żeby nie kraść i nie cudzołożyć. Co o
                                  tym myślisz?
                                  • xy2 Re: PS. 17.07.05, 14:22
                                    wyluzowani eurpejczycy a cudzołożenie... tam jest obecnie tak, że jak ludzie do
                                    siebie nie pasują, gdy pojawia sie zdrada odchodza od siebie bez bólu, w
                                    przyjaźni, bez nienawiści. Kobieta nie ma problemu z utrzymaniem sie, z
                                    wychowaniem dzieci i ich edukacja, nie ma potrzeby bycia utrzymanką (ładnie
                                    nazawałam, prawda?)

                                    a kradziezy wśród tych cywilizowanych jest naprawde mało
                                    • andy_b Re: PS. 17.07.05, 14:24
                                      Nie wierzę w rozstania bez cierpienia. Jeszcze niczego takiego nie widziałem ani
                                      nie przeżyłem.

                                      Z tym brakiem kradzieży to niestety, statystyki tego nie potwierdzają.
                                      • xy2 Re: PS. 17.07.05, 14:26
                                        to moze spójrz na bardziej dokładne statystyki, kto kradnie

                                        co do rozstań... mylisz sie, ludzie rozsądni potrafia sobie wytłumaczyć w
                                        racjonalny sposób, że zmuszajac kogos do zostania (zazwyczaj jest to szantaz
                                        emocjonalny) skazuja siebie i druga osobe na jeszcze wieksze cierpienie. jako
                                        człowiek myślacy powinienes byc swiadomym tej prawdy
                                        • andy_b Re: PS. 17.07.05, 14:30
                                          xy2 napisała:

                                          > co do rozstań... mylisz sie, ludzie rozsądni potrafia sobie wytłumaczyć w
                                          > racjonalny sposób, że zmuszajac kogos do zostania (zazwyczaj jest to szantaz
                                          > emocjonalny) skazuja siebie i druga osobe na jeszcze wieksze cierpienie. jako
                                          > człowiek myślacy powinienes byc swiadomym tej prawdy

                                          Piszesz o czym innym. Piszesz o tym, że można nie zmuszać kogoś do zostania.
                                          Jasne. Ale czy można nie czuć bólu kiedy go nie ma? Ba, ból czuje nawet ten co
                                          odchodzi, nawet jeśli zmieszany z ulgą.

                                          Jeśli była głęboka emocjonalna więź ból będzie, nie da się inaczej. Chyba, że
                                          nie jest się człowiekem albo jest się oświeconą istotą, która umie nie czuć
                                          przywiązania.
                                          • xy2 Re: PS. 17.07.05, 14:37
                                            jako osoba "maksymalnie zlaicyzowana" (tak mnie starszy określił i ostro
                                            skrytykował naduzywajac autorytetu na brak argumentów) nie jestem w stanie
                                            przywiązać sie do osoby, z którą jest mi źle

                                            wszystko w tym temacie, nie jestem zboczeńcem-masochistą ani zboczeńcem-sadystą
                                            • andy_b Re: PS. 17.07.05, 14:39
                                              xy2 napisała:

                                              > jako osoba "maksymalnie zlaicyzowana" (tak mnie starszy określił i ostro
                                              > skrytykował naduzywajac autorytetu na brak argumentów) nie jestem w stanie
                                              > przywiązać sie do osoby, z którą jest mi źle

                                              Jasne, ale to nie ma nic wspólnego ze zlaicyzowaniem. No i proces zwykle nie
                                              wygląda tak, że jest źle. Na początku jest dobrze. Źle wychodzi później i wtedy
                                              bywa różnie, czasem rozstanie z tego wychodzi. Ale wiązanie już było i stąd
                                              cierpienie.

                                              > wszystko w tym temacie, nie jestem zboczeńcem-masochistą ani zboczeńcem-sadystą

                                              :-)
                                    • andy_b Re: PS. A, i jeszcze jedno 17.07.05, 14:28
                                      A, i jeszcze jedno...
                                      Mi nie chodzi o to, czy europejczycy są wyluzowani czy nie, tylko o to, czy
                                      Europa jako grupa krajów a może ściślejsza wspólnota (niestety, sypie się
                                      ostatnio) sprosta konkurencji z innymi kulturami i regionami. Póki co np. USA, z
                                      ich purytanizmem (niechby i podszytym hipokryzją) oraz miksem publicznych
                                      demonstacji religijnych i areligijnego państwa radzą sobie dużo lepiej.

                                      A w grze mamy jeszcze Chiny (i ogólnie Daleki Wschód), gdzie patrzy się na to
                                      wszystko zupełnie inaczej a także Islam, który jest najszybciej rosnącą religią
                                      na świecie. I, co by nie mówić, fakt, że muzułmanie są gotowi ginąć za swoje
                                      ideały daje im siłę.

                                      Rozumiesz, moze się okazać, że to wyluzowane easy-going życie to cywilizacyjna
                                      pułapka, ślepy zaułek.
                                      • xy2 Re: PS. A, i jeszcze jedno 17.07.05, 14:30
                                        aha, w większosci siła wiec trzeba brzydko mówiac zostac prostytutka...
                                        • andy_b Re: PS. A, i jeszcze jedno 17.07.05, 14:31
                                          xy2 napisała:

                                          > aha, w większosci siła wiec trzeba brzydko mówiac zostac prostytutka...

                                          Słuchaj, nie kumam zupełnie o co Ci chodzi ani jaki to ma związek z tym co
                                          napisałem.
                                          Możesz mi to jakoś przystępniej wyjaśnić bym pojął?
                                          • xy2 Re: PS. A, i jeszcze jedno 17.07.05, 14:33
                                            dlaczego strach ma kreować światopogląd?

                                            dlaczego ktoś ma zmuszac do postępowania wbrew sobie, wbrew logice? dla mnie
                                            jest to to samo co zmuszanie do prostytucji
                                            • andy_b Re: PS. A, i jeszcze jedno 17.07.05, 14:36
                                              xy2 napisała:

                                              > dlaczego strach ma kreować światopogląd?
                                              >
                                              > dlaczego ktoś ma zmuszac do postępowania wbrew sobie, wbrew logice? dla mnie
                                              > jest to to samo co zmuszanie do prostytucji

                                              Dalej nie łapię do końca o co Ci chodzi?
                                              Że niby dlaczego ludzie muszą się bać boga żeby nie robić innym kuku?
                                              No cóż, tego nie wiem, ale czasem mam takie wrażenie.
                                          • borewicz.porucznik Re: PS. A, i jeszcze jedno 17.07.05, 14:37
                                            andy_b napisał:
                                            > Słuchaj, nie kumam zupełnie o co Ci chodzi ani jaki to ma związek z tym co
                                            > napisałem.

                                            +++ +++ +++
                                            przy takim tempie to nie dziwne, że nie kumasz, więc albo zwolnij, albo przekształć wszystko we współczucie i daruj sobie resztę ;-)
                        • andy_b Re: PS. 17.07.05, 14:07
                          xy2 napisała:

                          > wczoraj miałam okazje być w kosciele (ślub przyjaciółki, wiec musiałam sie tam
                          > pojawic). Jak posłuchałam kazania, to az mna zatrzęsło. "Najpiękniejszą
                          > śmiercią jest oddanie zycia za bliźniego a jeszcze piękniejsza za boga", "miarą
                          >
                          > miłości jest cierpienia, ciężar noszonego krzyza"...
                          > jak można

                          Normalnie. Można. No i co z tego?
                          Znaczy: co Ci w tym wadzi?
                          • xy2 Re: PS. 17.07.05, 14:09
                            a czy musi mi sie to podobać?
                            • andy_b Re: PS. 17.07.05, 14:12
                              xy2 napisała:

                              > a czy musi mi sie to podobać?

                              Wiesz co, nie musi, ale to jest pewna retoryka. Mnie ona nie porusza, bo mnie to
                              jakby nie dotyczy. Co sobie katolicy opowiadają w swoich kościołach to ich
                              sprawa, podobnie jak to co muzułmanie opowiadają sobie w meczetach a żydzi w
                              synagogach. Problem zaczyna się kiedy którykolwiek z nich próbują aplikować to
                              przymusowo do innych. Problem to nie np. muzułmanin, który do przesady
                              przestrzega nakazów Koranu. Problem to muzułmanin, który chce wysadzić w
                              powietrze tych, co tego nie robią.
                              • xy2 Re: PS. 17.07.05, 14:15
                                problem jest gdzie indziej- zachecanie do cierpienia i jego kult może mieć
                                bardzo przykre konsekwencje.
                                • andy_b Re: PS. 17.07.05, 14:21
                                  xy2 napisała:

                                  > problem jest gdzie indziej- zachecanie do cierpienia i jego kult może mieć
                                  > bardzo przykre konsekwencje.

                                  W pewnym sensie to oczywistość co napisałaś. Ale znowu dla mnie istotne jest czy
                                  zachęcamy do cierpienia swojego czy innych. Jeśli ktoś się biczuje wieczorami to
                                  jest to jakby jego prywatna sprawa i mi nic do tego. Gorzej jeśli by chciał
                                  biczować innych w imię wiary, nie-wiary czy czegokolwiek.

                                  Natomiast problem cierpienia to jest główny problem naszej egzystencji. Różni
                                  próbują różnych recept - a to uwielbiania go jako bożego daru (co, szczerze
                                  pisząc, prowadzi do kompletnej sprzeczności), a to zapominania o nim poprzez
                                  zatracenie się w konsumpcji, a to wreszcie trudniejszej drogi rozumienia i
                                  akceptowania go jako kawałka bycia.

                                  Ale - co to ma do kazania? Wiesz, w tym wszystkim jest jeszcze i ta warstwa, że
                                  księża używają tej wyniesionej z seminarium retoryki z innej epoki ale
                                  praktycznie nikt nie bierze tego poważnie. Jest to w pewnym sensie gra pozorów
                                  dla wielu uczestników.
                                  • xy2 Re: PS. 17.07.05, 14:24
                                    powiedz szczerze, który człowiek lubi jak go coś boli.

                                    a jak mówi, że lubi to znaczy, że kłamie, proste
                                    • andy_b Re: PS. 17.07.05, 14:24
                                      xy2 napisała:

                                      > powiedz szczerze, który człowiek lubi jak go coś boli.

                                      To jakby nie o to chodzi. Tylko o to co to ma wspólnego z kazaniem, które tak
                                      Cię poruszyło.

                                      > a jak mówi, że lubi to znaczy, że kłamie, proste

                                      Czyli masochiści to kłamcy? :)
                                      • xy2 Re: PS. 17.07.05, 14:27
                                        zboczeńcy
                                        • andy_b Re: PS. 17.07.05, 14:32
                                          xy2 napisała:

                                          > zboczeńcy

                                          Ale nie kłamcy? :)
                                          • xy2 Re: PS. 17.07.05, 14:34
                                            czepasz sie:))
                                            • andy_b Re: PS. 17.07.05, 14:37
                                              xy2 napisała:

                                              > czepasz sie:))

                                              Jedno małe przyznanie się do nieuprawnionych uogólnień nie zaszkodzi.
                                              • xy2 Re: PS. 17.07.05, 14:40
                                                nie uogólniam:)

                                                większosc ludzi jednak w razie bólu głowy bierze środek przeciwbólowy, nie
                                                spotkałam nikogo, kto byłby tym stanem zachwycony
      • witch-witch Re: oj mylisz się fnoll co do Fellaci... 17.07.05, 13:30

        fallaci świetnie by się odnalazła w roli ideologa al kaidy... wystarczy tylko
        zmienić w jej tekstach "islam" na "zachód" - i już!
        __________

        Mieszkając od lat zagranicą widzę,ze Fellaci jest głosem zdrowego rozsądku
        niestey...wołaniem na pustyni, jak widać dotąd.
        • xy2 Re: oj mylisz się fnoll co do Fellaci... 17.07.05, 13:43
          tez tak uważam, bo prawdą jest, że emigrują w większości ekstremiści. Nie
          wykluczam, że wśród emigrantów są przedstawiciele "zdrowego rozsądku", jest to
          jednak zdecydowana mniejszość
          • borewicz.porucznik Re: oj mylisz się fnoll co do Fellaci... 17.07.05, 13:46
            o czym ty dziecko bredzisz
            • xy2 Re: oj mylisz się fnoll co do Fellaci... 17.07.05, 13:49
              to moja sprawa i nic ci do tego
              • borewicz.porucznik Re: oj mylisz się fnoll co do Fellaci... 17.07.05, 13:50
                pewnie to słońce tak cię rozkłada
        • fnoll specjalnie dla witch-witch - fallaci terrorystka 17.07.05, 13:51
          proszę się uważnie przyjrzeć tej retoryce, zmieniłem tylko kierunek ataku:

          ""Od czterech lat atakuję Potwora, który postanowił wyeliminować nas fizycznie,
          a wraz z naszymi ciałami zniszczyć nasze zasady i nasze wartości, naszą
          cywilizację. Od czterech lat mówię o amerykańsko-żydowskim imperialiźmie, o
          wojnie z Islamem, kulcie zysku, samobójstwie państ islamskich. Państw
          islamskich, które nie są już islamskie, ale "zamerykanizowane" i które z powodu
          swej miękkości, inercji, ślepoty, uległości wobec wroga, kopią swój własny grób"

          pięknie pasuje, nieprawdaż?

          europa też ma swoich "ekstremistów" - wśród nich fallaci i jej sympatyków

          a głos rozsądku to jest tutaj:
          serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,2823504.html
          • borewicz.porucznik Re: specjalnie dla witch-witch - fallaci terrorys 17.07.05, 13:54
            dobrze widzieć, że bywają tu też przytomni
          • xy2 Re: specjalnie dla witch-witch - fallaci terrorys 17.07.05, 14:08
            co do amerykanizacji muzułmanów autorka miała racje (chociaż fakt, że jej
            niektóre poglady tez należą do ekstremów)

            prawdziwa amerykanizacja muzułmanów rozpoczeła sie od mometu obcjęcia władzy
            przez szacha Reza Pachlavi. wyrazem sprzeciwu dla polityki amerykanskiej byla
            rewolucja islamska. globalizacje przeciez rozpoczeli amerykanie... i niech ona
            byłaby uczciwa wymaina coca-coli na rope..

            wystarczy jednak prześledzic losy Iranu i popadanie w ekstrema. Prezydentem po
            umiarkowanym reformatorze Chatamim (mądry człowiek) został islamski
            ekstremista Ahmadinedżad, który bardzo nie podoba sie Amerykanom. O wyborze
            fundamentalisty zadecydowały obecne nastroje panujące w świecie muzułmańskim. A
            jak powszechnie wiadomo, w USA przebywa potomek szacha, który ma spore poparcie
            wśród Irańczyków.

            Co będzie dalej?

          • witch-witch Re: specjalnie dla witch-witch - fallaci terrorys 17.07.05, 14:16

            Tylko gdzie fnoll masz emigrujących europejczyków do muzułmańskich krain.Gdzie
            są ci europejscy samobójcy wysadzający wszytko i wszystich na swojej drodze,z
            ostanim z okrzyków typu:" Za spotkanie Chrystusa w gaju oliwnym!!!!" Buuuch!
            Napływu ludzi z mrocznej zimnej Europy w setkach tysięcy do.... np. pięknej i
            zalanej słońcem Nigerii.

            Zajołeś się zajadle grą słów. Sprytnie zmieniając przeciwników. Ale ta zabawa
            słów nie ma pokrycia ani w zamierzchłej historii, ani w tej aktualnej i jest bez
            sensu. Ponieważ Fellaci nie jest atakiem, jest jedynie słabą i wręcz bezbronną
            defensywą i głosem sumienia.
            __________
            • fnoll Re: specjalnie dla witch-witch - fallaci terrorys 17.07.05, 14:43
              emigracja wyznawców islamu do krajów zachodnich jest postrzegana przez
              islamistów (czyli zwolenników ogólnoświatowej ummy i odrodzenia kalifatu) jako
              ZAGROŻENIE - i z tego względu ramię w ramię z Fallaci starają się maksymalnie
              poróżnić muzułman z "zachodem"

              nie wiedziałaś o tym?

              no to sobie doczytaj, choćby ten wywiad z Olivierem Royem który linkuję wyżej,
              to może otrzeźwiejesz względem ekstremizmu spod znaku Fallaci...

              według ciebie nazywanie religii mającej setki miliony wyznawców i, poza
              islamistami, w swoich szeregach rzesze pokojowo nastawionych sufistów,
              nazywanie jej "nazizmem" - nie jest atakiem? to jest ten "głos sumienia"?

              to raczej głos histerii...
              • witch-witch Re:"Islam has no formel clargy."... 17.07.05, 15:22

                www.belief.net/story/170/story_17057_1.html__________

                Ciekawy artykul wart uwagi na zakonczenie dysputy a radykalami:=))
                • witch-witch Re:"Islam has no formel clargy."... 17.07.05, 15:23

                  www.belief.net/story/170/story_17057_1.html
                  __________
                  • fnoll a o islamie tę stronę/projekt polecam: 17.07.05, 15:31
                    www.wiez.com.pl/islam/
    • zalozylam_nowe Re: Wyartykułowany krzyk sprzeciwu wobec Islamu. 17.07.05, 15:21
      Fallaci jest zawsze godna przeczytania. Niemniej od dluzszego czasu w
      intelektualnym kryzysie.
      • witch-witch Re: Wyartykułowany krzyk sprzeciwu wobec Islamu. 17.07.05, 15:30
        zalozylam_nowe napisała:

        > Fallaci jest zawsze godna przeczytania. Niemniej od dluzszego czasu w
        > intelektualnym kryzysie.
        • zalozylam_nowe Re: Wyartykułowany krzyk sprzeciwu wobec Islamu. 17.07.05, 16:01
          witch-witch napisała:

          > zalozylam_nowe napisała:
          >
          > > Fallaci jest zawsze godna przeczytania. Niemniej od dluzszego czasu w
          > > intelektualnym kryzysie.


          Alez skad. On w ogole zadnego intelektu nigdy nie posiadal.To oczywiste. Facet
          jest maniakiem i tyle.
      • xy2 Re: Wyartykułowany krzyk sprzeciwu wobec Islamu. 17.07.05, 15:30
        to prawda, ona swoich słow nie głosi jako prawdy absolutne tylko otwarcie mówi,
        że to jej zdanie.
    • xy2 Re: Wyartykułowany krzyk sprzeciwu wobec Islamu. 17.07.05, 21:41
      "Iran- była to dwudziesta siódma rewolucja, jaką widziałem w Trzecim Świecie. W
      dymie i huku zmieniali sie władcy, upadały rządy, na fotelach zasiadali nowi
      ludzie. Ale jedno było niezmienne, niezniszczalne, boję sie powiedzieć wieczne:
      bezradność. Jakże mi te siedziby komitetów irańskich przypominały to, co
      widziałem w Boliwii i w Mozambiku, w Sudanie i w Beninie. Co robić? A ty wiesz,
      co robić? Ja? Poszedłbym na całość. Ale jak, jak pójść na całość? Tak, to jest
      problem. Wszyscy zgodzą się, że jest to problem, nad którym warto dyskutować"...

      Ryszard Kapuściński "Szachinszach"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka