Dodaj do ulubionych

melanie vel myga...

25.07.05, 20:28
nie robie tego dla Ciebie Melanie, tym bardzej dla siebie...
robie to dla tych, ktorzy mi ufaja...
Twoje epitety troche mi juz zbrzydly,
nie mowiac o tym, ze sa wulgarne...
wyzwiska, jakimi mnie obdarzyles przez te wiele misiecy od tamtego incydentu,
godne sa rynsztoka...

******************************************
• Re: Czy warto tyc, jesli juz nie ma dla kogo
melanie 06.10.2004 23:29 zarchiwizowany


Gość portalu: Luty napisał(a):

> ziemiomorze i melania....
> zgorzkniale stare panny....??? buhahahahahahah
*******************
Z czego wywnioskowales, ze zgorzkniale? I dlaczego panny? Podziel sie swoim
tokiem rozumowania.
Nie poznaje cie dzis, czy to aby napewno luty, czy tez znowu ziuta nadaje z
kompa lutego?



• Re: Czy warto tyc, jesli juz nie ma dla kogo IP: *.dialup.mindspring.com
Gość: Luty 06.10.2004 23:35 zarchiwizowany


A coz to takiego nie do poznania, podziel sie ze mna swoim spostrzezeniem...



• Re: Czy warto tyc, jesli juz nie ma dla kogo
melanie 06.10.2004 23:43 zarchiwizowany


Gość portalu: Luty napisał(a):

> A coz to takiego nie do poznania, podziel sie ze mna swoim spostrzezeniem...
____________-
Spostrzezenie moje jest takie: tak samo nie dorownujesz lutemu, ktorego znam,
jak i owy klon gf do prawdziwej gf.
Ty natomiast nie odpowiedziales na moje pytania.



• Re: Czy warto tyc, jesli juz nie ma dla kogo IP: *.dialup.mindspring.com
Gość: Luty 06.10.2004 23:45 zarchiwizowany


A coz takiego w Lutym jest, ze mu nie dorownuje...?



• Re: Czy warto tyc, jesli juz nie ma dla kogo
melanie 06.10.2004 23:56 zarchiwizowany


Gość portalu: Luty napisał(a):

> A coz takiego w Lutym jest, ze mu nie dorownuje...?
_____________
znowu odpowiadasz pytaniem na pytanie. Luty tego nie robi. To juz pierwsza
roznica.



• Re: Czy warto tyc, jesli juz nie ma dla kogo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
Gość: gf 06.10.2004 23:59 zarchiwizowany


melanie ty masz obsesję



• Re: Czy warto tyc, jesli juz nie ma dla kogo
melanie 07.10.2004 00:00 zarchiwizowany


Gość portalu: gf napisał(a):

> melanie ty masz obsesję

Inaczej owa obsesja zwie sie "zmysl textu"
Nie gadam wiecej z klonami. By.



• Re: Czy warto tyc, jesli juz nie ma dla kogo IP: *.dialup.mindspring.com
Gość: Luty 07.10.2004 00:04 zarchiwizowany


kloniku gf, czy pogadasz z klonikiem Lutego...?



• Re: Czy warto tyc, jesli juz nie ma dla kogo
temura 07.10.2004 00:20 zarchiwizowany





• Re: tak
caorle 08.10.2004 21:20 zarchiwizowany


no proszę...sami popaprańcy...

kto jeszcze..?
:-)))

i tak was kocham



• Re: tak
pazdziernick 08.10.2004 21:21 zarchiwizowany


tez was lubie



• Re: bombardujcie
caorle 08.10.2004 21:25 zarchiwizowany


miłością

to potrzebne wszystkim nam

ja szczególnie jestem do tego uprawniona, bo urodziłam się 14 lutego
buahahahahahahahah



• Re: bombardujcie IP: *.unl.edu
Gość: Imagine 08.10.2004 21:31 zarchiwizowany


to tak jak ja, 8 marca, buahahahahahahahahaha



• Re: tak
melanie 08.10.2004 21:29 zarchiwizowany


witaj, nl



• Re: tak
pazdziernick 08.10.2004 21:38 zarchiwizowany


eeee, tak szybko mnie poznalas...jeszcze raz



• Re: tak
caorle 08.10.2004 21:39 zarchiwizowany


weż se lutnik na nicka
:-))



• Re: tak
melanie 08.10.2004 21:40 zarchiwizowany


pazdziernick napisał:

> eeee, tak szybko mnie poznalas...jeszcze raz
_________
zostan tym pazdziernickiem.Bardzo pomyslowo. Nie zmieniaj juz.



• Re: tak
pazdziernick 08.10.2004 21:54 zarchiwizowany


Ty naprawde jestes mila melanio.



• Re: tak
melanie 08.10.2004 21:59 zarchiwizowany


Zostan pazdziernickiem i zostan z nami. Fajny z ciebie chlopak.



• Re: tak
pazdziernick 08.10.2004 22:11 zarchiwizowany


melanie napisała:

> Zostan pazdziernickiem i zostan z nami. Fajny z ciebie chlopak.

To zostaje.Dziekuje.

************************************

i to by bylo na tyle...
luty
Obserwuj wątek
    • borewicz.porucznik ale kogo to interesuje? 25.07.05, 20:43
      • luty10 Re: ale kogo to interesuje? 25.07.05, 20:49
        spoko, znajda sie tacy, ktorych to zainteresuje...
      • zalozylam_nowe Re: ale kogo to interesuje? 25.07.05, 21:27
        Napewno melanie, ktorej bedzie milo odswiezyc sobie pamiec :))
        • myga Re: ale kogo to interesuje? 25.07.05, 21:34
          Girl, pamiec mam dobra. A wcale nie spedza mi sen z powiek problem lutego vel
          ziuta vel pazdziernick itd. Nic a nic mnie to nie obchodzi. Porucznik ma racje.
          Nikogo oprocz lutego to nie obchodzi.
          Czy naprawde musze lubic lutego, bo ty go lubisz?
          Jest mi zupelnie obojetny. Nie zycze mu zle, wiec sie nie przejmuj. Krzywdy mu
          nie zrobie.
          Ja ci nie kaze lubic na sile ryba tudziez krisza, bo ich lubie. Wiec o so
          chodzi?
          • zalozylam_nowe Re: ale kogo to interesuje? 25.07.05, 21:46
            Porucznik nie ma racji, poniewaz mnie to interesuje.

            Nie udawaj, ze nie rozumiesz, o co chodzi. Napewno nie o sympatie do lutego, bo
            tez Ty nie brak sympatii wyrazilas, tylko poglad, ze ktos jest szuja. Otoz
            bardzo bym sie chciala dowiedziec, dlaczego ten ktos jest szuja. Bo jak na
            razie, z naszej wymiany zdan wynika jako powod Twoje niepolapanie sie, ze luty
            podpisany (z tego samego rzadkiego ip! ) 'pazdziernik' jest lutym. Choc wprost
            to z kontekstu rozmowy wynikalo. Jednak w swietle przytoczonych wyzej
            archwaliow, cala rzecz jest jeszcze bardziej dziwna. Chyba tez, niestety,
            mijasz sie z prawda co do swojej motywacji...

            Chocbys tez nie wiem, jak tupala noga, luty nie jest ziuta.
            • myga Re: ale kogo to interesuje? 25.07.05, 21:52
              Girl, temat jest dawno wyjasniony. Z jednego kompa pisalo wielu ludzi pod
              jednym nickiem. Mam na jego temat takie zdanie. Nie interesuje mnie jego magia.
              Tyle.
              • zalozylam_nowe Re: ale kogo to interesuje? 25.07.05, 22:00
                Twoje zdanie jest bezpodstawne. A teraz ja napisze, ze wedlug mnie jestes Osama
                bin Laden i bede Cie z tego powodu lzyc. No jako to, chyba nie bedziesz mnie
                zmuszac, zebym Cie lubila? Jest to rownie sensowne i logiczne.

                Zatrwazajaco latwo rzucasz slowa na wiatr, melanie. Ciezkie slowa. Przemysl
                moze w wolnej chwili efekt, jaki mozesz wywrzec na kims tak potraktowanym.

                Owszem, z jednego kompa pisaly przez moment 2 osoby. Luty i Ziuta, ktory, mam
                nadzieje, jeszcze kiedy zawita. Moze tym razem w innym celu ;)

                A tak swoja droga, o klasie lutego najlepiej swiadczy fakt, ze przeprosil, za
                tego, kto komandosa po komandosowemu potraktowal - w jego domu, jakby nie bylo.

                Magia nie ma tu absolutnie nic do rzeczy.

                • luty10 Re: ale kogo to interesuje? 25.07.05, 22:05
                  gf, daj spokoj,
                  przeciez widzisz o co tu chodzi...
                  sensu nie ma...
                  ide juz
                  dobranoc...
                  • rybolog Re: ale kogo to interesuje? 25.07.05, 22:08
                    Luty, zaczynam miec do Ciebie respekt. Dobranoc :)
                  • zalozylam_nowe Re: ale kogo to interesuje? 25.07.05, 22:12
                    luty10 napisał:

                    > gf, daj spokoj,
                    > przeciez widzisz o co tu chodzi...
                    > sensu nie ma...
                    > ide juz
                    > dobranoc...

                    baw sie dobrze :)))

                    widze, o co chodzi, ale nie nalezy - wg mnie - na to pozwalac
                    wiec nie zamierzam :)
                    dobranoc :))
                • myga Re: ale kogo to interesuje? 25.07.05, 22:09
                  > Twoje zdanie jest bezpodstawne
                  ____________
                  a to jest twoje zdanie, ze moje zdanie jest bezpodstawne. Moje zdanie takie nie
                  jest.
                  > bin Laden i bede Cie z tego powodu lzyc. No jako to, chyba nie bedziesz mnie
                  > zmuszac, zebym Cie lubila? Jest to rownie sensowne i logiczne.
                  _______________
                  Chyba ja jednak jestem bardziej oswiecona, niz luty, bo mozesz tak uczynic, i
                  mnie to nie wzruszy. Antoni de Mello powiada, ze oswieconego poznac po tym, ze
                  nie obchodza go opinie innych na jego temat. Luty jeszcze ma przed soba dluga
                  droge.

                  > Owszem, z jednego kompa pisaly przez moment 2 osoby. Luty i Ziuta, ktory, mam
                  > nadzieje, jeszcze kiedy zawita. Moze tym razem w innym celu ;)
                  _________________
                  Girl, skad tyle pewnosci, ile osob i przez jaki moment? Bylas tam?
                  Mam wrazenie, ze jestes kobieta, ktora kocha zabardzo, a to jest niebezpieczny
                  syndrom.
                  • zalozylam_nowe Re: ale kogo to interesuje? 25.07.05, 22:17
                    myga napisała:

                    > > Twoje zdanie jest bezpodstawne
                    > ____________
                    > a to jest twoje zdanie, ze moje zdanie jest bezpodstawne. Moje zdanie takie
                    nie
                    >
                    > jest.
                    > > bin Laden i bede Cie z tego powodu lzyc. No jako to, chyba nie bedziesz m
                    > nie
                    > > zmuszac, zebym Cie lubila? Jest to rownie sensowne i logiczne.
                    > _______________
                    > Chyba ja jednak jestem bardziej oswiecona, niz luty, bo mozesz tak uczynic, i
                    > mnie to nie wzruszy. Antoni de Mello powiada, ze oswieconego poznac po tym,
                    ze
                    > nie obchodza go opinie innych na jego temat. Luty jeszcze ma przed soba dluga
                    > droge.
                    >
                    > > Owszem, z jednego kompa pisaly przez moment 2 osoby. Luty i Ziuta, ktory,
                    > mam
                    > > nadzieje, jeszcze kiedy zawita. Moze tym razem w innym celu ;)
                    > _________________
                    > Girl, skad tyle pewnosci, ile osob i przez jaki moment? Bylas tam?
                    > Mam wrazenie, ze jestes kobieta, ktora kocha zabardzo, a to jest
                    niebezpieczny
                    > syndrom.

                    Mygo, ja ich znam osobiscie. W najbardziej tradycyjnym rozumieniu tego slowa.
                    Teraz juz obu. Jeden jest moim przyjacielem. Zadnych wiecej dowodow mi nie
                    trzeba.

                    Wydaje sie, ze nie jestes oswiecona ani troche, skoro w takim stopniu
                    wyprowadza Cie z rownowagi Twoja pomylka, ze az musisz lzyc.
                    • myga Re: ale kogo to interesuje? 25.07.05, 22:34
                      Wydaje sie, ze nie jestes oswiecona ani troche, skoro w takim stopniu
                      wyprowadza Cie z rownowagi Twoja pomylka, ze az musisz lzyc.
                      ___________________
                      Daleko mi do oswiecenia, ale pracuje nad tym. Swiat widzimy subiektywnie. Ty
                      masz swoj punkt widzenia i wiecej informacji. Ja mam swoj i swoja informacje.
                      Luty w odpowiedzi na moje pytanie, czy jest lutym, odpowiedzial, ze nie. Ze
                      pracuje u niego, a luty jest w delegacji. Pamietasz to doskonale. Powiedzial,
                      ze sie loguje na jego nick, bo lubi byc rozpoznawalny. W tym momencie luty stal
                      sie dla mnie nickiem zbiorowym, a wiec nieautentycznym. Wg ciebie byl to
                      swietny zarcik, a ja nie wykazalam sie inteligencja. Dla mnie jest to oszustwo.
                      Nie wyprowadza mnie z rownowagi nic, co sie dzieje na forum.
                      Ty natomiast do tego podchodzisz wg mnie nazbyt emocjonalnie. Daj mu samemu sie
                      bronic, dlaczego oslaniasz go? Sam doskonale sobie poradzi. Jest to jeden z
                      syndromow kobiety, ktora kocha zabardzo. Naprawde nic mnie luty nie obchodzi.
                      Ty natomiast i owszem.
                      • krtysia Re: ale kogo to interesuje? 25.07.05, 22:42
                        myga napisała:

                        > Wydaje sie, ze nie jestes oswiecona ani troche, skoro w takim stopniu
                        > wyprowadza Cie z rownowagi Twoja pomylka, ze az musisz lzyc.
                        > ___________________
                        > Daleko mi do oswiecenia, ale pracuje nad tym. Swiat widzimy subiektywnie. Ty
                        > masz swoj punkt widzenia i wiecej informacji.

                        Ja mam swoj i swoja informacje.
                        > Luty w odpowiedzi na moje pytanie, czy jest lutym, odpowiedzial, ze nie. Ze
                        > pracuje u niego, a luty jest w delegacji.

                        no to teraz sie zdenerwowalam...
                        jak mozna dawac komus dostep do swojego Loginu a tym samym poczty?
                        Ta druga osoba ma wglad w korespondencje?
                        czyli czyta listy skierowane do wlasciciela skrzynki...
                        ???

                        Pamietasz to doskonale. Powiedzial,
                        > ze sie loguje na jego nick, bo lubi byc rozpoznawalny. W tym momencie luty
                        stal
                        >
                        > sie dla mnie nickiem zbiorowym, a wiec nieautentycznym. Wg ciebie byl to
                        > swietny zarcik, a ja nie wykazalam sie inteligencja. Dla mnie jest to
                        oszustwo.
                        >


                        > Nie wyprowadza mnie z rownowagi nic, co sie dzieje na forum.
                        > Ty natomiast do tego podchodzisz wg mnie nazbyt emocjonalnie. Daj mu samemu
                        sie
                        >
                        > bronic, dlaczego oslaniasz go? Sam doskonale sobie poradzi. Jest to jeden z
                        > syndromow kobiety, ktora kocha zabardzo. Naprawde nic mnie luty nie obchodzi.
                        > Ty natomiast i owszem.
                        • zalozylam_nowe krtysiu, czy Ty sie szaleju objadlas? 25.07.05, 22:56
                          Luty zazartowal, ze nie jest lutym tylko u niego sprzata i tak sobie pisze z
                          poczty szefa, bo lubi.
                          • krtysia Re: krtysiu, czy Ty sie szaleju objadlas? 25.07.05, 22:58
                            zalozylam_nowe napisała:

                            > Luty zazartowal, ze nie jest lutym tylko u niego sprzata i tak sobie pisze z
                            > poczty szefa, bo lubi.

                            a skad ja moge wiedziec,ze to zart;????
                            jak tak to baaardzo madry.....
                            strasznie......
                            i czemu to pan Luty mi nie odpowiada?
                            • zalozylam_nowe Re: krtysiu, czy Ty sie szaleju objadlas? 25.07.05, 23:16
                              krtysia napisała:

                              > zalozylam_nowe napisała:
                              >
                              > > Luty zazartowal, ze nie jest lutym tylko u niego sprzata i tak sobie pisz
                              > e z
                              > > poczty szefa, bo lubi.
                              >
                              > a skad ja moge wiedziec,ze to zart;????
                              > jak tak to baaardzo madry.....
                              > strasznie......
                              > i czemu to pan Luty mi nie odpowiada?
                              >

                              Bo ma wazniejsze sprawy na glowie, Krtysiu. A ja Ci mowie, ze jestem minister
                              spraw wewnetrznych i tylko zalogowalem sie jako z_n. Wez sie teraz zacznij bac,
                              bo za chwile dobiore sie do twojego ip i jutro zadzwonie do Twojej mamy, zeby
                              Cie postawila do kata.

                              Ludzie, zastanowcie sie zanim cos palniecie, bo czasem trudno uwierzyc wlasnym
                              oczom.
                              • krtysia Re: krtysiu, czy Ty sie szaleju objadlas? 25.07.05, 23:50
                                zalozylam_nowe napisała:

                                > krtysia napisała:
                                >
                                > > zalozylam_nowe napisała:
                                > >
                                > > > Luty zazartowal, ze nie jest lutym tylko u niego sprzata i tak sobi
                                > e pisz
                                > > e z
                                > > > poczty szefa, bo lubi.
                                > >
                                > > a skad ja moge wiedziec,ze to zart;????
                                > > jak tak to baaardzo madry.....
                                > > strasznie......
                                > > i czemu to pan Luty mi nie odpowiada?
                                > >
                                >
                                > Bo ma wazniejsze sprawy na glowie, Krtysiu. A ja Ci mowie, ze jestem minister
                                > spraw wewnetrznych i tylko zalogowalem sie jako z_n. Wez sie teraz zacznij
                                bac,
                                >
                                > bo za chwile dobiore sie do twojego ip i jutro zadzwonie do Twojej mamy, zeby
                                > Cie postawila do kata.
                                >
                                > Ludzie, zastanowcie sie zanim cos palniecie, bo czasem trudno uwierzyc
                                wlasnym
                                > oczom.


                                nie twierdze ze uwierzylam...
                                zastanawiam sie nad Twoim wychowawczym tonem...
                                lepiej zebys nie musiala z moja mamusia rozmawiac....jeszcze dlugo..
                                Ona nie zyje...
                                Z jednym sie zgodze ze trzeba uwazac ,co sie pisze...
                                ale to tyczy i was..
                                ja zdacyduje sama czy bede z ludzmi korespondowac ,czy tez nie...
                                powiedzialabym jeszcze jedno... ale zostawie was w spokoju;)))))
                                • zalozylam_nowe Re: krtysiu, czy Ty sie szaleju objadlas? 25.07.05, 23:57
                                  krtysia napisała:

                                  > zalozylam_nowe napisała:
                                  >
                                  > > krtysia napisała:
                                  > >
                                  > > > zalozylam_nowe napisała:
                                  > > >
                                  > > > > Luty zazartowal, ze nie jest lutym tylko u niego sprzata i ta
                                  > k sobi
                                  > > e pisz
                                  > > > e z
                                  > > > > poczty szefa, bo lubi.
                                  > > >
                                  > > > a skad ja moge wiedziec,ze to zart;????
                                  > > > jak tak to baaardzo madry.....
                                  > > > strasznie......
                                  > > > i czemu to pan Luty mi nie odpowiada?
                                  > > >
                                  > >
                                  > > Bo ma wazniejsze sprawy na glowie, Krtysiu. A ja Ci mowie, ze jestem mini
                                  > ster
                                  > > spraw wewnetrznych i tylko zalogowalem sie jako z_n. Wez sie teraz zaczni
                                  > j
                                  > bac,
                                  > >
                                  > > bo za chwile dobiore sie do twojego ip i jutro zadzwonie do Twojej mamy,
                                  > zeby
                                  > > Cie postawila do kata.
                                  > >
                                  > > Ludzie, zastanowcie sie zanim cos palniecie, bo czasem trudno uwierzyc
                                  > wlasnym
                                  > > oczom.
                                  >
                                  >
                                  > nie twierdze ze uwierzylam...

                                  Bez jaj. Zdanie "skad mam wiedziec, ze to nieprawda" sugeruje dopuszczenie
                                  wiary w prawdziwosc absurdu...

                                  > zastanawiam sie nad Twoim wychowawczym tonem...
                                  > lepiej zebys nie musiala z moja mamusia rozmawiac....jeszcze dlugo..
                                  > Ona nie zyje...

                                  Bardzo mi z tego powodu przykro :(

                                  > Z jednym sie zgodze ze trzeba uwazac ,co sie pisze...
                                  > ale to tyczy i was..
                                  > ja zdacyduje sama czy bede z ludzmi korespondowac ,czy tez nie...
                                  > powiedzialabym jeszcze jedno... ale zostawie was w spokoju;)))))
                                  >

                                  A na zdrowie, nikt nie domaga sie prawa do decydowania o Twojej
                                  korespondencji :))) Jesli natomiast dopuszczasz mozliwosc, ze osoba sprzatajaca
                                  u lutego pisuje z jego skrzynki, to spadlam z krzesla.

                                  Dobranoc :)
                      • zalozylam_nowe Re: ale kogo to interesuje? 25.07.05, 22:53
                        myga napisała:

                        > Wydaje sie, ze nie jestes oswiecona ani troche, skoro w takim stopniu
                        > wyprowadza Cie z rownowagi Twoja pomylka, ze az musisz lzyc.
                        > ___________________
                        > Daleko mi do oswiecenia, ale pracuje nad tym. Swiat widzimy subiektywnie. Ty
                        > masz swoj punkt widzenia i wiecej informacji. Ja mam swoj i swoja informacje.
                        > Luty w odpowiedzi na moje pytanie, czy jest lutym, odpowiedzial, ze nie. Ze
                        > pracuje u niego, a luty jest w delegacji. Pamietasz to doskonale. Powiedzial,
                        > ze sie loguje na jego nick, bo lubi byc rozpoznawalny. W tym momencie luty
                        stal
                        >
                        > sie dla mnie nickiem zbiorowym, a wiec nieautentycznym. Wg ciebie byl to
                        > swietny zarcik, a ja nie wykazalam sie inteligencja. Dla mnie jest to
                        oszustwo.
                        >
                        > Nie wyprowadza mnie z rownowagi nic, co sie dzieje na forum.
                        > Ty natomiast do tego podchodzisz wg mnie nazbyt emocjonalnie. Daj mu samemu
                        sie
                        >
                        > bronic, dlaczego oslaniasz go? Sam doskonale sobie poradzi. Jest to jeden z
                        > syndromow kobiety, ktora kocha zabardzo. Naprawde nic mnie luty nie obchodzi.
                        > Ty natomiast i owszem.

                        Daj spokoj melenie...:D Tak, pamietam, teraz mi to przypomnialas :))) Moze
                        zapytaj tez mnie, czy jestem gf? Chetnie odpowiem, ze jestem jej siostra, a jej
                        trup lezy w szafie ;D Zapewnie w to uwierzysz, bo to przeciez zla kobieta
                        byla ;)))

                        Melanie, ja nie 'bronie lutego'. Luty w ogole zadnej obrony nie potrzebuje.
                        Rozumiem, ze Ty, Ryb czy Krish potrzebujecie obrony lutego i cierpicie z braku
                        satysfakcji, ale raczej tak juz zostanie. Doprawdy nie rozumiesz, ze napisalam
                        kilka slow w obronie zasad przyzwoitosci (nie po raz pierwszy), ktore w mojej
                        ocenie w sposob drastyczny zostaly na forum naruszone (nie po raz pierwszy)?
                        Nie mam zludzen, ze Wam to loto. Pisze to, co pisze, zeby moc spokojnie
                        spojrzec w lustro i dla tych, ktorzy czytaja nie komentujac na forum, ale pisza
                        czasem na priva. Albo i nie.

                        I nie wyjezdzaj na milosc boska z popularnymi samouczkami psychologicznymi, bo
                        padne i juz nie wstane. Jako zywo.
    • rybolog Mysle ze Myga vel... 25.07.05, 20:59
      postapila bardzo brzydko i powinna dobrowolnie poddac sie sie karze. Czy
      pozwolisz mi Cie Mygo osobiscie wychlostac?

      PS. Bardzo na to licze:)))
      • zalozylam_nowe Re: Mysle ze Myga vel... 25.07.05, 21:25
        Trzeba byc niezlym ****** zeby tak po prostu przejsc do zartow, bez jednego
        sorry, po takiej wulgarnosci i agresji.

        Bardzo dobrze, zobaczymy, kto sie zlapie na ten lep.
        • zalamanyy coraz lepiej siebie komentujesz 25.07.05, 22:02
          zalozylam_nowe napisała:

          > Trzeba byc niezlym ****** zeby tak po prostu przejsc do zartow, bez jednego
          > sorry, po takiej wulgarnosci i agresji.
          >
          > Bardzo dobrze, zobaczymy, kto sie zlapie na ten lep.

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=26609971&a=26673599

        • zalamanyy coraz lepiej siebie komentujesz 25.07.05, 22:04
          zalozylam_nowe napisała:

          > Trzeba byc niezlym ****** zeby tak po prostu przejsc do zartow, bez jednego
          > sorry, po takiej wulgarnosci i agresji.
          >
          > Bardzo dobrze, zobaczymy, kto sie zlapie na ten lep.

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=26609971&a=26673599
      • myga Re: Mysle ze Myga vel... 25.07.05, 21:27
        Pozwalam. Vitaj rybie.
        • rybolog Re: Mysle ze Myga vel... 25.07.05, 21:36
          Fajnie:)))
    • myga Re: melanie vel myga... 25.07.05, 21:26
      niezbyt udana skladanka. Lepiej podaj linki.
      I tez te z ziuta.
      • fischmaeck Re: melanie vel myga... 25.07.05, 21:38
        myga napisała:

        > niezbyt udana skladanka. Lepiej podaj linki.
        > I tez te z ziuta.

        Re: Sposób na Komandosa i jemu podobnych :-))
        Autor: Gość: ziuta IP: *.dialup.mindspring.com
        Data: 24.03.2004 20:07 + dodaj do ulubionych wątków


        zarchiwizowany

        --------------------------------------------------------------------------------

        Gość portalu: Imagine napisał(a):

        > widzisz ziuta, problem jest w tym, ze nasza muszka owocowka(patrz: ginger)
        > tez nie potrafi z nikim dyskutowac. nie wiem jak dlugo jestes tu na forum, ale
        > sa tacy co pamietaja "nauczyciela" gingera z wcale niewybrednych manifestacji
        > swych niecheci wobec dyskutujacych. komandos jest jaki jest, stoi na "rogu"
        > i zbiera na flakona. ginger jest o wiele bardziej niebezpieczny, raz, ze
        > wzgledu na swa swidrujaca inteligencje, a po drugie, ze wzgledu na swa
        wrodzona
        >
        > niechec do ludzi jako gatunku.
        > Imagine.


        Nie zgadzam sie na to "komandos jest jaki jest", nie zgadzam sie na takie
        przyzwolenie i tolerowanie, natomiast zgadzam sie na swidrujaca inteligencje i
        niechec do ludzi, a niech tam, kazdy ma prawo do niecheci. To co reprezentuje
        soba kom. jest nie do przyjecia i nie chodzi tu tylko o slownictwo.Lzy z
        obrzydzenia naplywaja do oczu jak czyta sie te wydzieliny kom. Nie rozumiem,
        piszesz o wrodzonej niecheci gingera do ludzi, a co z kom.? Czy to milosc do
        ludzi przez niego przemawia....?

        • fischmaeck Re: melanie vel myga... 25.07.05, 21:43
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=1103223&a=1103223
    • jan_stereo Re: melanie vel myga... 25.07.05, 22:38
      Oj Luty,jesli robisz to dla tych co Tobie ufaja to juz kompletnie bez sensu,bo
      ufaja do ch..a czy nie ufaja ?

      ps. a tak na marginesie,strasznie obrosniete pajeczyna te zatargi wygrzebujesz.
      • zalozylam_nowe Wedlug mnie zaczyna to byc fascynujace ;) 25.07.05, 22:44
        Luty przywoluje zdarzenie na ktore powoluje sie melanie tytulujac go szuja. Z
        przywolanych archiwaliow wynika cos wprost przeciwnego niz melania mowi ;)
        Ergo: melania nazywa lutego szuja ot tak :))

        Mam nadziej, ze to wszystko mi sie sni, bo jesli nie, i jesli rzeczywiscie
        ludzie, ktorzy wydawali mi sie sympatyczni, sa tacy, to 'plus ujemny' dla mnie
        :(
        • jan_stereo Re: Wedlug mnie zaczyna to byc fascynujace ;) 25.07.05, 22:50
          zalozylam_nowe napisała:

          > Luty przywoluje zdarzenie na ktore powoluje sie melanie tytulujac go szuja. Z
          > przywolanych archiwaliow wynika cos wprost przeciwnego niz melania mowi ;)
          > Ergo: melania nazywa lutego szuja ot tak :))

          To chyba nie trzeba az do archiwow glebokich schodzic zeby znalezc podobne
          epitety i do Lutego wystosowane,malo ich w watkach na okolo ?

          > Mam nadziej, ze to wszystko mi sie sni, bo jesli nie, i jesli rzeczywiscie
          > ludzie, ktorzy wydawali mi sie sympatyczni, sa tacy, to 'plus ujemny' dla
          >mnie.

          Bez rozdzierania szat,a niech jeszcze sie okaze ze Ci niesympatyczni sa fajni.
          • zalozylam_nowe Re: Wedlug mnie zaczyna to byc fascynujace ;) 25.07.05, 22:54
            jan_stereo napisał:

            > zalozylam_nowe napisała:
            >
            > > Luty przywoluje zdarzenie na ktore powoluje sie melanie tytulujac go szuj
            > a. Z
            > > przywolanych archiwaliow wynika cos wprost przeciwnego niz melania mowi ;
            > )
            > > Ergo: melania nazywa lutego szuja ot tak :))
            >
            > To chyba nie trzeba az do archiwow glebokich schodzic zeby znalezc podobne
            > epitety i do Lutego wystosowane,malo ich w watkach na okolo ?
            >
            > > Mam nadziej, ze to wszystko mi sie sni, bo jesli nie, i jesli rzeczywisci
            > e
            > > ludzie, ktorzy wydawali mi sie sympatyczni, sa tacy, to 'plus ujemny' dla
            >
            > >mnie.
            >
            > Bez rozdzierania szat,a niech jeszcze sie okaze ze Ci niesympatyczni sa
            fajni.

            Niech ;)
        • cielee Re: Wedlug mnie zaczyna to byc fascynujace ;) 25.07.05, 22:50
          zalozylam_nowe napisała:

          > Mam nadziej, ze to wszystko mi sie sni


          ciepło, ciepło
        • myga Re: Wedlug mnie zaczyna to byc fascynujace ;) 25.07.05, 22:54
          Nie smuc sie tak bardzo. Skoro rani cie to, wycofuje slowo "szuja". Niech
          zostanie : "sciemniacz", tak po scyliowemu:)
          Swoja droga to naprawde wszpaniale miec w tobie przyjaciela
          • zalozylam_nowe Re: Wedlug mnie zaczyna to byc fascynujace ;) 25.07.05, 22:55
            myga napisała:

            > Nie smuc sie tak bardzo. Skoro rani cie to, wycofuje slowo "szuja". Niech
            > zostanie : "sciemniacz", tak po scyliowemu:)
            > Swoja droga to naprawde wszpaniale miec w tobie przyjaciela

            Melanie, nie bierz mnie teraz pod wlos, bo jestem na to za stara.
            • myga Re: Wedlug mnie zaczyna to byc fascynujace ;) 25.07.05, 23:05
              Girl, twoj zapal i brak dystansu nie wskazuje na starosc. Mloda jestes i
              goraca. Za to cie lubie, mimo ze rzadko sie zgadzamy. Bo zawsze jestes soba.
              Nie chce mi sie gadac o lutym, bo i po co? Dla ciebie wycofuje slowo "szuja",
              reszta jest milczeniem.
              • zalozylam_nowe Re: Wedlug mnie zaczyna to byc fascynujace ;) 25.07.05, 23:13
                myga napisała:

                > Girl, twoj zapal i brak dystansu nie wskazuje na starosc. Mloda jestes i
                > goraca. Za to cie lubie, mimo ze rzadko sie zgadzamy. Bo zawsze jestes soba.
                > Nie chce mi sie gadac o lutym, bo i po co? Dla ciebie wycofuje slowo "szuja",
                > reszta jest milczeniem.

                Mam nadzieje, ze zrobisz to jednak dla siebie. Bo jesli nie masz takiej
                potrzeby, to autentycznie i szczerze nie rozumiem, jak mozesz nie miec problemu
                z patrzeniem w lustro. Bo przeciez wiesz, co slowo 'szuja znaczy'. Ale Twoj
                wybor.
                • myga podsumowanie 25.07.05, 23:18
                  nie znam sie na zartach, jestem malo inteligentna i niekumata. Przy tym nie mam
                  sumienia, bo MOGE patrzec w lustro.
                  A luty jaki jest kazdy widzi. Ja widze wlasnie tak, jak widze.
                  dobranoc
                  • zalozylam_nowe moje podsumowanie 25.07.05, 23:37
                    Nie polapalas sie w przytoczonej sytuacji, ze luty zartuje piszac, ze jest
                    swoim wlasnym sprzataczem. Wg mnie wstyd, ze sie nie polapalas, nakreca Twoja
                    awersje. Zabierasz glos rzadko, wlasciwie wylacznie zeby dac wyraz niecheci do
                    lutego. Ergo emocje spore. No i ta "szuja"...Ergo chyba trafilam :(

                    dobrej nocy
                    • myga Re: moje podsumowanie 26.07.05, 08:52
                      Wg mnie wstyd, ze sie nie polapalas, nakreca Twoja
                      > awersje. Zabierasz glos rzadko, wlasciwie wylacznie zeby dac wyraz niecheci
                      do
                      > lutego. Ergo emocje spore. No i ta "szuja"...Ergo chyba trafilam :(
                      __________________
                      trafilas, owszem. Kula w plot. Poodlo, jak kiedys mawialas.
                      Odkad zalozylas_nowe stracilas swoj slynny "zmysl textu".
                      Nie zabieram glosu, bo zwyczajnie nie mam potrzeby ani czasu obecnie.
                      mocje spore, po twojej stronie. Bo we wmnie luty zadnych emocji nie wzbudza.
                      Wstydu tez nie odczuwam, bo i niby dlaczego? Jezeli sie myle, stac mnie na
                      przyznanie sie do bledu. Niejednokrotnie to rowniez tutaj uczynilam. Co do
                      lutego sie nie myle, takie sa moje odczucia, a sobie wierze.
                      Powiadasz, ze zabieram glos, aby dac wyraz niecheci. To ty tak odbierasz,
                      zreszta nie tylko mnie. Problem jest w tobie. Nie przypominam zreszta od
                      dluzszego czasu zadnego z twoich wpisow na inny temat niz obrona lutego.
                      Kiedys cenilam w tobie poczucie humoru i otwarty umysl. Teraz widze tylko
                      zawzietosc i brak checi otwarcia oczu. Zastanawiam sie, czy to ty sie
                      zmienilas, czy ja?
                      Stawiam na to drugie.
                      bye
                      • zalozylam_nowe Re: moje podsumowanie 26.07.05, 14:18
                        > Powiadasz, ze zabieram glos, aby dac wyraz niecheci. To ty tak odbierasz,

                        sorry, ale jesli ktos kogos nazywa 'szuja' to chyba nie jest to pieszczota lub
                        obojetnosc?

                        > zreszta nie tylko mnie. Problem jest w tobie. Nie przypominam zreszta od
                        > dluzszego czasu zadnego z twoich wpisow na inny temat niz obrona lutego.

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=26816012
                        znaczy to, ze nic z mojego postu o tluszczy i przyzwoitosci nie zrozumialas, bo
                        wszystko widzisz przez pryzmat lutego...
                        moze po prostu nie przywiazujesz wagi do takich rzeczy jak zasady czy
                        wrazliwosc, ale nie bardzo chce mi sie w to wierzyc...

                        smutne to melanie, ale kazdy kolejny post utwierdza mnie w przekonaniu, ze moja
                        ocena sytuacji jest sluszna

                        a propos jeszce tego linka w kwestii sary...
                        wiesz, niejaka eary wulgarnie ja zbluzgala...po czym, kiedy napisalam ten post,
                        uznala sie za atakowana i poszla poskarzyc na forum baby, ze na FP bluzgi
                        (sic!) i ja atakuja...wiec napisalam, ze to hipokryzja...wiec baba pozwolila
                        skomentowac rzecz eary i od razu wpisala mnie na liste wrogow ;) to zalogowalam
                        sie z_n1, nic wulgarnego nie dopisujac...to baba zamknela forum ;D

                        wiesz, w sumie sa to niewazne rzeczy wobec innych, wazniejszych
                        jednak dla mnie to dosc ciekawe laboratorium ludzkich postaw, chocby dlatego,
                        ze mozna z morza skundlenia wylowic kogos wartosciowego, z kim polaczy cie
                        autentyczna przyjazn a nie 'hihihaha jak tam kawusia'...

                        czego Ci szczerze zycze
                        • alaaa6 Re: moje podsumowanie 26.07.05, 14:22
                          zalozylam_nowe napisała:

                          > > Powiadasz, ze zabieram glos, aby dac wyraz niecheci. To ty tak odbierasz,
                          >
                          >
                          > sorry, ale jesli ktos kogos nazywa 'szuja' to chyba nie jest to pieszczota lub
                          > obojetnosc?
                          >
                          > > zreszta nie tylko mnie. Problem jest w tobie. Nie przypominam zreszta od
                          > > dluzszego czasu zadnego z twoich wpisow na inny temat niz obrona lutego.
                          >
                          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=26816012
                          > znaczy to, ze nic z mojego postu o tluszczy i przyzwoitosci nie zrozumialas, bo
                          >
                          > wszystko widzisz przez pryzmat lutego...
                          > moze po prostu nie przywiazujesz wagi do takich rzeczy jak zasady czy
                          > wrazliwosc, ale nie bardzo chce mi sie w to wierzyc...
                          >
                          > smutne to melanie, ale kazdy kolejny post utwierdza mnie w przekonaniu, ze moja
                          >
                          > ocena sytuacji jest sluszna
                          >
                          > a propos jeszce tego linka w kwestii sary...
                          > wiesz, niejaka eary wulgarnie ja zbluzgala...po czym, kiedy napisalam ten post,
                          >
                          > uznala sie za atakowana i poszla poskarzyc na forum baby, ze na FP bluzgi
                          > (sic!) i ja atakuja...wiec napisalam, ze to hipokryzja...wiec baba pozwolila
                          > skomentowac rzecz eary i od razu wpisala mnie na liste wrogow ;) to zalogowalam
                          >
                          > sie z_n1, nic wulgarnego nie dopisujac...to baba zamknela forum ;D
                          >
                          > wiesz, w sumie sa to niewazne rzeczy wobec innych, wazniejszych
                          > jednak dla mnie to dosc ciekawe laboratorium ludzkich postaw, chocby dlatego,
                          > ze mozna z morza skundlenia wylowic kogos wartosciowego, z kim polaczy cie
                          > autentyczna przyjazn a nie 'hihihaha jak tam kawusia'...
                          >
                          > czego Ci szczerze zycze

                          gf ty albo sama jestes L. albo jestes chora....
                          przestan juz bo to zalosne.
                          • zalozylam_nowe wroc do starego nicka :) nt 26.07.05, 14:23
                            • alaaa6 Re: wroc do starego nicka :) nt 26.07.05, 14:25
                              a ktorego?
                              ;)
                        • myga Re: moje podsumowanie 26.07.05, 14:31
                          Twoja zawzietosc zaczyna mnie niepokoic. Zaczynam miec skojarzenia , czy aby
                          nie dostalas sie do jakies sekty? Brak dystansu i zapalczywosc oraz brak
                          jakiegokolwiek krytycyzmu wobec twojego guru, natomiast brutalnosc wobec
                          adwersarzy. Brak umiaru. Tego nie lubie.
                          Dedykuje ci mysl Antoniego de Mello:

                          Oszustwo

                          - Jak możemy odróżnić prawdziwego mistyka od fałszywego? - zapytali uczniowie,
                          przesadnie interesujący się rzeczami tajemnymi. - A jak odróżniacie człowieka,
                          który naprawdę śpi, od tego, który udaje? - zapytał Mistrz. - Nie mamy takiej
                          możliwości. Tylko śpiący wie o tym, kiedy udaje - odpowiedzieli uczniowie.
                          Mistrz uśmiechnął się. Później dodał: - Ten, który udaje, że śpi - może oszukać
                          innych, lecz nie samego siebie. Niestety, fałszywy mistyk może wprowadzić w
                          błąd nie tylko innych, ale i samego siebie.

                          • zalozylam_nowe Re: moje podsumowanie 26.07.05, 14:53
                            > Brak dystansu i zapalczywosc oraz brak
                            > jakiegokolwiek krytycyzmu wobec twojego guru,

                            pomowienie, ale puszczam plazem
                            w kwestii odpowiedzi:
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=26886768&a=26886870
                            bo nie chce mi sie dwa razy o tym samym :)
                        • eary Re: moje podsumowanie 26.07.05, 15:05
                          Słuchaj Dziecko,
                          Nie chce mi sie denerwować ale wyobraź sobie ze swiat się w okół ciebie nie
                          kręci. Baba nie wywaliła cię z forum. Agora ma problemy z łączami i nikt nie
                          może sie zalogować.
                          Postaraj się sprawdzać informacje zanim kolejny idiotyzm walniesz.
                          Po drugie panno już ci powiedziałam ze eary to nie napis na dropsach i jak coś
                          do mnie masz to z chęcią zapoznam się z linkiem gdzie pisze o kur..ce.
                          Po trzecie kochanie czytam cie i umieram ze smiechu. za to dzieki.
                          Po czwarte szkrabie poczułam się źle i miałam do tego prawo. a co ciebie tak
                          wkurzyło, hm?
                          Po ktoreśtam nie dorastasz do pięt swoim rozmówcom. nie umiesz prowadzić
                          dyskusji i odpowiadać konkretnie. Farmazony wypisujesz pod płaszczykiem
                          intelektualnej papki.
                          Jak 5 osób ci mowi ze masz ogon to się odwróć.
                          Nie zauważyłaś jeszcze ze jesteś wrzodem tu dla każdego?
                          Awantury wszyczynasz oskarowo ale może dla odmiany sprobuj być miła.. w końcu
                          taka z ciebie altruistka.
                          Nie wywyższaj sie bo słoneczko zasłaniasz noskiem..
                          Przytoczyłaś sliczny link.. szkoda tylko ze to kolejny przykład na to jak
                          zeszmacać potrafisz.. ale zeby cokolwiek innego... oooo..to już nie.
                          Zyczę ci szcześcia bo tego chyba ci brakuje.
                          Badz szcześliwa.
                          • zalozylam_nowe Re: moje podsumowanie 26.07.05, 16:51
                            odnosze wrazenie, ze sie unosisz :))

                            czyzby Twoja wlasna 'ku*ewka' a raczej moja pamiec o niej, tak cie uwierala?
                            wybacz, drugi raz nie podlinkuje...:)


                            > Nie chce mi sie denerwować ale wyobraź sobie ze swiat się w okół ciebie nie
                            > kręci. Baba nie wywaliła cię z forum. Agora ma problemy z łączami i nikt nie
                            > może sie zalogować.
                            > Postaraj się sprawdzać informacje zanim kolejny idiotyzm walniesz.

                            :DDDD


                            > Po czwarte szkrabie poczułam się źle i miałam do tego prawo. a co ciebie tak
                            > wkurzyło, hm?
                            > Po ktoreśtam nie dorastasz do pięt swoim rozmówcom. nie umiesz prowadzić
                            > dyskusji i odpowiadać konkretnie. Farmazony wypisujesz pod płaszczykiem
                            > intelektualnej papki.

                            Odpowiedzialam ci i konkretnie i jasno i wprost. Wszystko z watku 'eary i
                            inni'. Juz mi sie nawet linka nie chce znalezc :)

                            > Jak 5 osób ci mowi ze masz ogon to się odwróć.
                            > Nie zauważyłaś jeszcze ze jesteś wrzodem tu dla każdego?

                            Wielkie kwantyfikatory znamionuja niepewnosc racji.
                            Jesli 5 niezbyt wazkich umyslowo lub/i etycznie osob cos ci mowi przeciwnego,
                            znaczy to, ze po pieciokroc masz racje.

                            Zamiast przechodzic do oceny mojej postaci, moze odpowiedz tak, jak sama
                            postulujesz - konkretnie, odnies sie do meritum. Czy to ok nazwac ku*ewka (lub
                            w inny sposob, tak, ze zostaje to usuniete jako wulgaryzm) 19-letnia
                            dziewczyne, ktora napisala nieprawde, a komus, kto bez 'ku*ewek' zwraca ci
                            uwage zarzucac atak i lamentowac nad nadmiarem wulgaryzmow na forum?

                            Zreszta nie odpowiadaj. Nie dla ciebie 'intelektualne' papki :)) Wiem, ze
                            trudno obronic stanowisko, ktore jest takie, jak Twoje. Dlatego mozesz nie
                            odpowiadac, nie ma sprawy.
    • hieroglif1 Re: melanie vel myga... 25.07.05, 22:40
      luty, o co chodzi w tym wątku?
      • luty10 do hieroglif i jana... 25.07.05, 22:51
        hieroglif1 napisała:

        > luty, o co chodzi w tym wątku?

        dzisiaj znowu zostalem zelzony przez myge vel melanie za te
        zapajeczone sprawy...ciagnie sie to juz bardzo dlugo...
        moge zniesc wiele, ale jak ktos publicznie nazywa mnie szuja i klamca,
        bede sie bronil...
        myga podejrzewala, ze ja to nie ja...zazartowalem, ze owszem, ja to nie ja...
        dla niej zalogowalem sie na pazdziernick...
        wszyscy bioracy udzial w tym watku, wiedzieli, ze to ja...ona jedna nie
        zalapala...slowo szuja to jedno z delikatniejszych...
        • rybolog Re: do hieroglif i jana... 25.07.05, 22:53
          a ja myslalem ze spisz.
        • jan_stereo Re: do hieroglif i jana... 25.07.05, 23:03
          luty10 napisał:

          > wszyscy bioracy udzial w tym watku, wiedzieli, ze to ja...ona jedna nie
          > zalapala...

          Czyli reszta zakumala.

          >slowo szuja to jedno z delikatniejszych...

          No to bog z nia,pozostali wiedza ze sie wyglupila,a Ciebie to bolec nie
          powinno,bo publicznie niesluszna( w rozumieniu pozostalych) inwektywa to zadna
          inwektywa.


          • cielee Re: do hieroglif i jana... 25.07.05, 23:06
            jan_stereo napisał:

            > publicznie niesluszna( w rozumieniu pozostalych) inwektywa to zadna inwektywa

            czyżby?
            • jan_stereo Re: do hieroglif i jana... 25.07.05, 23:17
              Jak jedna osoba mowi Ci ze jestes klamca i wszyscy na okolo wiedze ze nie
              jestes, i ze ta osoba jest w bledzie,to czym tu sie przejmowac,zwłaszcza jesli
              nie specjalnie zalezy nam na przyjacielskich stosunkach z oskarzycielem.
    • wrednyy Re: melanie vel myga... 25.07.05, 23:32
      luty do mygi: zgorzkniala stara panna
      myga do lutego: nie ufam ci
      luty w eter: mam dosc twoich epitetow
    • ale_ksandra forumki i forumy 26.07.05, 10:03
      czytam Was i dochodzę do wniosku że jesteście świetnie zmanipulowani przez z_n.
      Jest tu dyrygentem a Wy tworzycie orkiestrę grającą w rytm drgań batuty
      trzymanej przez nią w ręku tworząc ekspresje przez nią zaplanowane.
      Stwórzcie dystans i spójrzcie z oddali na własną twórczość,zobaczycie,że
      piszecie na tematy przez nią zaplanowane i zapodane, idąc dalej - tworzycie tło
      na tle ktorego występuje, skupiając na sobie światła rampy.
      Nie chce mi się wierzyc ze kilkanaście inteligentnych osób pozwala sobą
      manipulować,bo to że z_n pragnie mieć władzę nad rzędem dusz to jedno ale to że
      Wy na to pozwalacie jest niepojęte.
      • j_ar Re: forumki i forumy 26.07.05, 10:38
        to wszystko wina szatana siedzacego w internecie...
        • kvinna :) 26.07.05, 14:21
          J_ar, lubię Cię ciągle i wciąż :)
          I wzdłuż, i wszerz

          przepraszam, jakoś tak słabo mi się zrymowało :)
    • bardzo.niegrzeczny Re: melanie vel myga... 26.07.05, 19:51
      luty10 napisał:

      > nie robie tego dla Ciebie Melanie, tym bardzej dla siebie...
      > robie to dla tych, ktorzy mi ufaja...
      > Twoje epitety troche mi juz zbrzydly,
      > nie mowiac o tym, ze sa wulgarne...
      > wyzwiska, jakimi mnie obdarzyles przez te wiele misiecy od tamtego incydentu,
      > godne sa rynsztoka...
      >
      > ******************************************
      > • Re: Czy warto tyc, jesli juz nie ma dla kogo
      > melanie 06.10.2004 23:29 zarchiwizowany
      >
      >
      > Gość portalu: Luty napisał(a):
      >
      > > ziemiomorze i melania....
      > > zgorzkniale stare panny....??? buhahahahahahah
      > *******************
      > Z czego wywnioskowales, ze zgorzkniale? I dlaczego panny? Podziel sie swoim
      > tokiem rozumowania.
      > Nie poznaje cie dzis, czy to aby napewno luty, czy tez znowu ziuta nadaje z
      > kompa lutego?
      >
      >
      >
      > • Re: Czy warto tyc, jesli juz nie ma dla kogo IP: *.dialup.mindspring.c
      > om
      > Gość: Luty 06.10.2004 23:35 zarchiwizowany
      >
      >
      > A coz to takiego nie do poznania, podziel sie ze mna swoim spostrzezeniem...
      >
      >
      >
      > • Re: Czy warto tyc, jesli juz nie ma dla kogo
      > melanie 06.10.2004 23:43 zarchiwizowany
      >
      >
      > Gość portalu: Luty napisał(a):
      >
      > > A coz to takiego nie do poznania, podziel sie ze mna swoim spostrzezeniem
      > ...
      > ____________-
      > Spostrzezenie moje jest takie: tak samo nie dorownujesz lutemu, ktorego znam,
      > jak i owy klon gf do prawdziwej gf.
      > Ty natomiast nie odpowiedziales na moje pytania.
      >
      >
      >
      > • Re: Czy warto tyc, jesli juz nie ma dla kogo IP: *.dialup.mindspring.c
      > om
      > Gość: Luty 06.10.2004 23:45 zarchiwizowany
      >
      >
      > A coz takiego w Lutym jest, ze mu nie dorownuje...?
      >
      >
      >
      > • Re: Czy warto tyc, jesli juz nie ma dla kogo
      > melanie 06.10.2004 23:56 zarchiwizowany
      >
      >
      > Gość portalu: Luty napisał(a):
      >
      > > A coz takiego w Lutym jest, ze mu nie dorownuje...?
      > _____________
      > znowu odpowiadasz pytaniem na pytanie. Luty tego nie robi. To juz pierwsza
      > roznica.
      >
      >
      >
      > • Re: Czy warto tyc, jesli juz nie ma dla kogo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.
      > pl
      > Gość: gf 06.10.2004 23:59 zarchiwizowany
      >
      >
      > melanie ty masz obsesję
      >
      >
      >
      > • Re: Czy warto tyc, jesli juz nie ma dla kogo
      > melanie 07.10.2004 00:00 zarchiwizowany
      >
      >
      > Gość portalu: gf napisał(a):
      >
      > > melanie ty masz obsesję
      >
      > Inaczej owa obsesja zwie sie "zmysl textu"
      > Nie gadam wiecej z klonami. By.
      >
      >
      >
      > • Re: Czy warto tyc, jesli juz nie ma dla kogo IP: *.dialup.mindspring.c
      > om
      > Gość: Luty 07.10.2004 00:04 zarchiwizowany
      >
      >
      > kloniku gf, czy pogadasz z klonikiem Lutego...?
      >
      >
      >
      > • Re: Czy warto tyc, jesli juz nie ma dla kogo
      > temura 07.10.2004 00:20 zarchiwizowany
      >
      >
      >
      >
      >
      > • Re: tak
      > caorle 08.10.2004 21:20 zarchiwizowany
      >
      >
      > no proszę...sami popaprańcy...
      >
      > kto jeszcze..?
      > :-)))
      >
      > i tak was kocham
      >
      >
      >
      > • Re: tak
      > pazdziernick 08.10.2004 21:21 zarchiwizowany
      >
      >
      > tez was lubie
      >
      >
      >
      > • Re: bombardujcie
      > caorle 08.10.2004 21:25 zarchiwizowany
      >
      >
      > miłością
      >
      > to potrzebne wszystkim nam
      >
      > ja szczególnie jestem do tego uprawniona, bo urodziłam się 14 lutego
      > buahahahahahahahah
      >
      >
      >
      > • Re: bombardujcie IP: *.unl.edu
      > Gość: Imagine 08.10.2004 21:31 zarchiwizowany
      >
      >
      > to tak jak ja, 8 marca, buahahahahahahahahaha
      >
      >
      >
      > • Re: tak
      > melanie 08.10.2004 21:29 zarchiwizowany
      >
      >
      > witaj, nl
      >
      >
      >
      > • Re: tak
      > pazdziernick 08.10.2004 21:38 zarchiwizowany
      >
      >
      > eeee, tak szybko mnie poznalas...jeszcze raz
      >
      >
      >
      > • Re: tak
      > caorle 08.10.2004 21:39 zarchiwizowany
      >
      >
      > weż se lutnik na nicka
      > :-))
      >
      >
      >
      > • Re: tak
      > melanie 08.10.2004 21:40 zarchiwizowany
      >
      >
      > pazdziernick napisał:
      >
      > > eeee, tak szybko mnie poznalas...jeszcze raz
      > _________
      > zostan tym pazdziernickiem.Bardzo pomyslowo. Nie zmieniaj juz.
      >
      >
      >
      > • Re: tak
      > pazdziernick 08.10.2004 21:54 zarchiwizowany
      >
      >
      > Ty naprawde jestes mila melanio.
      >
      >
      >
      > • Re: tak
      > melanie 08.10.2004 21:59 zarchiwizowany
      >
      >
      > Zostan pazdziernickiem i zostan z nami. Fajny z ciebie chlopak.
      >
      >
      >
      > • Re: tak
      > pazdziernick 08.10.2004 22:11 zarchiwizowany
      >
      >
      > melanie napisała:
      >
      > > Zostan pazdziernickiem i zostan z nami. Fajny z ciebie chlopak.
      >
      > To zostaje.Dziekuje.
      >
      > ************************************
      >
      > i to by bylo na tyle...
      > luty
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka