Dodaj do ulubionych

MANIPULACJA

06.08.05, 22:19
Dlaczego są tacy , którzy świadomie manipulują i dobrze się przy tym
bawią , czy to jest reakcja obronna ,czy może psychopatia ?
Obserwuj wątek
    • m.malone Re: MANIPULACJA 06.08.05, 22:28
      Znam polityków (pożal się Boże), twierdzących, że jeśli oni kogoś - to socjotechnika, zaś jeśli ktoś ich - to manipulacja:)
    • yoosh Re: MANIPULACJA 06.08.05, 22:31
      Zaraz psychopatia...
      Niektore manipulacje manualne sa swietna zabawa :)))))
      • m.malone Re: MANIPULACJA 06.08.05, 22:33
        I zdrową, jak dowiodły ostatnie badania naukowe:DDD
        • yoosh Re: MANIPULACJA 06.08.05, 22:37
          widze.ze mamy w stosunku do manipulacji stosunkowo podobne poglady:-]
          • chelseaa Re: MANIPULACJA 06.08.05, 22:56
            trywializujecie temat kojarząc go wyłącznie z polityką i seksem
        • ela119 Re: MANIPULACJA 16.08.05, 20:47
          DDD jesteś świetny w tej materii ale uważaj bo ktoś Ciebie wykorzysta.
        • ela119 Re: MANIPULACJA 16.08.05, 20:47
          DDD jesteś świetny w tej materii ale uważaj bo ktoś Ciebie wykorzysta.
    • moc_ca Re: MANIPULACJA 06.08.05, 22:53
      ani reakcja obronna ani psychopatia, raczej potrzeba panowania nad reakcjami,
      uczuciami innych w celu osiągnięcia zaplanowanego efektu. Ot, zboczenie przed
      którym trzeba sie bronic choc to dosyc trudne.
      • chelseaa Re: MANIPULACJA 06.08.05, 23:07
        jeżeli ktoś ma taką potrzebę , to chyba ma to jednak jakieś żródło ( uraz,
        forma obrony , psychopatia). Jak można bawić się czyimś zaufaniem ?
        • moc_ca Re: MANIPULACJA 06.08.05, 23:10
          chelseaa napisała:

          > jeżeli ktoś ma taką potrzebę , to chyba ma to jednak jakieś żródło (
          uraz,
          >
          > forma obrony , psychopatia). Jak można bawić się czyimś zaufaniem ?

          albo chęć bycia panem i władcą, ustawiania świata wg własnej koncepcji.
          • chelseaa Re: MANIPULACJA 06.08.05, 23:14
            nie tylko faceci manipulują , ale głównie
        • hero8 Re: MANIPULACJA 06.08.05, 23:28
          chelseaa napisała:

          > jeżeli ktoś ma taką potrzebę , to chyba ma to jednak jakieś żródło (
          uraz,
          >
          > forma obrony , psychopatia). Jak można bawić się czyimś zaufaniem ?

          może być formą rekompensaty niepowodzeń
          • chelseaa Re: MANIPULACJA 06.08.05, 23:37
            czyli ofiara staje się katem , tylko po co , skoro posiada już wiedzę
            jakie mogą być tego konsekwencje?
            • hero8 Re: MANIPULACJA 06.08.05, 23:43
              chelseaa napisała:

              > czyli ofiara staje się katem , tylko po co

              żeby więcej nie być ofiarą

              , skoro posiada już wiedzę
              > jakie mogą być tego konsekwencje?

              jakie mogą być konsekwencje?
              • chelseaa Re: MANIPULACJA 07.08.05, 00:01
                np. zraniony w miłości facet( konsekwencja -zranienie) uwodzi tylko młode
                niedoświadczone ( tak jak on kiedyś - ufne) dziewczyny i kończy znajomość na
                takim etapie , kiedy wie że uwiódł i zmanipulował i ma satysfakcję wiedząc , że
                one(ona) o nim nadal myślą .Czy to nie jest chore?
                • hero8 Re: MANIPULACJA 07.08.05, 00:17
                  chelseaa napisała:

                  > np. zraniony w miłości facet( konsekwencja -zranienie) uwodzi tylko
                  młode
                  >
                  > niedoświadczone ( tak jak on kiedyś - ufne) dziewczyny i kończy znajomość na
                  > takim etapie , kiedy wie że uwiódł i zmanipulował i ma satysfakcję wiedząc ,
                  że
                  >
                  > one(ona) o nim nadal myślą .Czy to nie jest chore?

                  jest chore i złudne
                  bo myślą o nim z politowaniem i zresztą słusznie
                • ziemiomorze Re: MANIPULACJA 07.08.05, 13:25
                  Manipulatorem zostaje sie, jak mysle, ze strachu.

                  Manipulator ma wladze, ale nie musi sie konfrontowac z ludzmi - bo to wladza
                  ukryta. Czyli moze czerpac satysfakcje z tego, ze inni robia/czuja, co on
                  chce, ale w bezpiecznym schowku. Musi byc bezpieczne, bo on sie boi. Boi sie
                  szczerosci, odsloniecia prawdy o sobie, narazenia na ryzyko z tym zwiazane.

                  Problem w tym, ze nawet swietny i skuteczny manipulator, dyskretny krol
                  ludzkich dusz, prawdziwa szara eminencja manipulujac robi krzywde w takim
                  stopniu innym, co sobie samemu. Manipulacja to kontakt w ktorym oprocz strachu
                  moze byc duzo pychy a z pewnoscia jest malo prawdy. Z tego wlasnie powodu nie
                  moze sie rozwijac ani emocjonalnie, ani duchowo. Nie moze tez byc z nikim
                  naprawde blisko.

                  Ja bym komus takiemu - z Twojego przykladu - bardzo wspolczula,
                  • blue_as_can_be Re: MANIPULACJA 08.08.05, 12:13
                    czyli... jednak psychopatia, czyz nie?
                • scarlet111 Re: MANIPULACJA 07.08.05, 15:49
                  skad ma pewnosc ze nadal mysla??
                  • scarlet111 Re: MANIPULACJA 07.08.05, 15:57
                    za taka manipulacje o jakiej ty piszesz moga byc odpowiedzialne dwie strony,
                    dlatego ze ta druga rowniez godzi sie na relacje ( uwiedzenie) przez osobe
                    ktorej prawdziwego szczerego ja nigdy nie odkryje..czyli pewnie obie strony
                    unikaja zaangazowania, jedna swiadomie, drugia - ofiara manipulacji -
                    podswiadomie,
                    bardzo czesto jest tak ze graja dwie strony, ta druga gra przyjmujac bierna
                    postawe i godzac sie na manipulacje.
                    • ziemiomorze Re: MANIPULACJA 07.08.05, 20:38
                      Jesli ten gosc uwodzi ledwo dorosle kobiety, to nie ma tu zadnej 'zgody na
                      uwodzenie', o ktorej piszesz. On dziala po prostu z pozycji sily - bo wiecej
                      wie o zyciu, o ludziach, i o kobietach i, jak sadze, z gory wie, jaki bedzie
                      koniec tej historii - a one maja nadzieje. Z jednej strony wiec jest wiedza,
                      doswiadczenie, przebieglosc i zle intencje - z drugiej potrzeby, ciekawosc,
                      brak doswiadczenia i naiwnosc. Dziewczyny z przykladu nie sa 'bierne', ale po
                      prostu nieswiadome,
                      • scarlet111 Re: MANIPULACJA 07.08.05, 22:12
                        ale wyznawanie czegos -milosci- naiwnej mlodej dziewczynie to chyba juz nie
                        jest manipulacja....???
                        nie wiem
                      • scarlet111 Re: MANIPULACJA 07.08.05, 22:12
                        ale wyznawanie czegos -milosci- naiwnej mlodej dziewczynie to chyba juz nie
                        jest manipulacja....???
                        nie wiem
    • andy_b Re: MANIPULACJA 07.08.05, 00:28
      chelseaa napisała:

      > Dlaczego są tacy , którzy świadomie manipulują i dobrze się przy tym
      > bawią , czy to jest reakcja obronna ,czy może psychopatia ?

      Nie wiesz?
      • chelseaa Re: MANIPULACJA 07.08.05, 13:02
        Ty myślisz , że ja wiem ,a ja tylko domyślam się jakie mogą być mechanizmy
        manipulacji i nadal szukam odpowiedzi.
        • niewybrany MANIPULACJA jest jednym z elementow gry. 07.08.05, 13:25
          decyduje zawsze:

          1. sila

          2. racje (polityczne, moralne)

          3. Manipulacji do tego domieszac nigdy nie zaszkodzi.
          stracic na tym - trudno.
          zyskac - latwiej.

          comprende, chica?

          • ziemiomorze Re: MANIPULACJA jest jednym z elementow gry. 07.08.05, 14:03
            niewybrany napisała:

            > 1. sila
            > 2. racje (polityczne, moralne)
            > 3. Manipulacji do tego domieszac nigdy nie zaszkodzi.
            > stracic na tym - trudno.
            > zyskac - latwiej.

            Hehehe.
            Jasne, mozna zyc w swiecie sily, wierzac ze racje (polityczne, moralne) sa po
            naszej stronie i doprawiac to manipulacja, bo -chichichichi - zycie to gra,
            nieprawdaz prosze panstwa.

            Mi to sie np. wydaje ze fajniej - zamiast traktowac zycie jako gre - starac
            sie, aby bylo w nim jak najwiecej prawdy.
            W manipulacji jej nie ma, i traca wszyscy,
            • po_godzinach Re: MANIPULACJA jest jednym z elementow gry. 07.08.05, 14:07
              No ale intryganci ( a szczególnie intrygantki) to zjawisko dośc powszechne. Jak
              nie ma akcji, trzeba ją namotać. Taka pozywka).
            • niewybrany cieszy mnie, dziecie Kochane, ze mnie rozumiesz 07.08.05, 18:34
              ziemiomorze napisała:

              Mi to sie np. wydaje ze fajniej - zamiast traktowac zycie jako gre
              - starac
              > sie, aby bylo w nim jak najwiecej prawdy.
              > W manipulacji jej nie ma, i traca wszyscy <

              wbrew Twoim zludzeniom, nie jestem manipulantem.
              przyznaje tylko UCZCIWIE, ze wiekszosc nimi jest.
              chociaz sam nie wiem, po co?
              nieskromnie przypuszczam, ze chodzi o...
              zachowanie przywilejow.
              • ziemiomorze Re: cieszy mnie, dziecie Kochane, ze mnie rozumie 07.08.05, 20:42
                Ten uparty protekcjonalizm ('komprende, czika?' i 'dziecie kochane') pokazuje,
                jakos intuicyjnie mi sie wydaje, Twoja niepewnosc wobec kobiet. Albo bardzo
                mlody, albo bardzo niepewny swojej meskosci, co? Co dziwi tym bardziej, jesli
                jestes kobieta. Hehe.

                Postawa manipulatorska - tak samo jak asertywna, ulegla i agresywna - to po
                prostu sposob komunikacji ze swiatem i sama soba. Manipulatorstwo to sposob na
                zycie - dosc nieszczesliwe zreszta,
                • niewybrany bzdury - manipulanci maja najlepiej.... 07.08.05, 20:46
                  i wiekszosc to robi...
                  zreszta slusznie...

                  ja akurat tego nie czynie...
                  poniewaz mam wiekszosc tego, co potrzebuje...
                  • ziemiomorze Re: bzdury - manipulanci maja najlepiej.... 07.08.05, 21:11
                    A skad.
                    W postawie manipulatorskiej (tak samo jak w agreswynej i uleglej) nie ma
                    miejsca na szacunek i milosc.
                    Jasne - mozna sobie po maniplulatorsku zalatwic i wysokie urzedy, i gore
                    pieniedzy. Tyle, ze to bedzie jedyne, z czego bedzie sie mogl manipulant
                    cieszyc.
                    Nieduzo,
                    • niewybrany Re: bzdury - manipulanci maja najlepiej.... 08.08.05, 11:46
                      ziemiomorze napisała:

                      > A skad.
                      > W postawie manipulatorskiej (tak samo jak w agreswynej i uleglej) nie ma
                      > miejsca na szacunek i milosc.
                      > Jasne - mozna sobie po maniplulatorsku zalatwic i wysokie urzedy, i gore
                      > pieniedzy. Tyle, ze to bedzie jedyne, z czego bedzie sie mogl manipulant
                      > cieszyc.
                      > Nieduzo,

                      nie stosujac w zyciu manipulacji do celow osobistych, musze Ci jednak zwrocic
                      uwage, ze dostatecznie dlugo zyje, by stwierdzic, ze manipulacja daje wiecej
                      zyskow, niz strat.
                      Gdyz majac np. te "gore pieniedzy" i wysokie urzedy - z dziecinna latwoscia
                      zalatwia sie cala reszte...

                      Natomiast - piszac powazniej - stosowanie manipulacji do celow grupowych
                      (czyli np. w polityce) jest bardzo czeste i niekiedy nawet uzasadnione.
                      • ziemiomorze Re: bzdury - manipulanci maja najlepiej.... 08.08.05, 13:33
                        niewybrany napisała:

                        > nie stosujac w zyciu manipulacji do celow osobistych, musze Ci jednak zwrocic
                        > uwage, ze dostatecznie dlugo zyje, by stwierdzic, ze manipulacja daje wiecej
                        > zyskow, niz strat.
                        > Gdyz majac np. te "gore pieniedzy" i wysokie urzedy - z dziecinna latwoscia
                        > zalatwia sie cala reszte...

                        Generalnie to zalezy, co postrzegamy jako zysk i strate.
                        Jesli bez bolu mozemy spisac na straty szczerosc i otwartosc w kontaktach z
                        innymi (czyli to, na czym bazuje bliskosc i cieple uczucia), to nie ma sprawy.

                        Ale jakos nie chce mi sie wierzyc, ze mozna z tego _naprawde_ zrezygnowac bez
                        problemu. Jakies pietra samooszustwa.

                        > Natomiast - piszac powazniej - stosowanie manipulacji do celow grupowych
                        > (czyli np. w polityce) jest bardzo czeste i niekiedy nawet uzasadnione.

                        Yhyyy.
                        Wlasnie dlatego politykami zostaja krysztalowo uczciwi ludzie godni zaufania,
                        • niewybrany Re: bzdury - manipulanci maja najlepiej.... 08.08.05, 14:17
                          ziemiomorze napisała:

                          > niewybrany napisała:
                          >
                          > > nie stosujac w zyciu manipulacji do celow osobistych, musze Ci jednak zwr
                          > ocic
                          > > uwage, ze dostatecznie dlugo zyje, by stwierdzic, ze manipulacja daje wie
                          > cej
                          > > zyskow, niz strat.
                          > > Gdyz majac np. te "gore pieniedzy" i wysokie urzedy - z dziecinna latwosc
                          > ia
                          > > zalatwia sie cala reszte...
                          > Ale jakos nie chce mi sie wierzyc, ze mozna z tego _naprawde_ zrezygnowac bez
                          > problemu. Jakies pietra samooszustwa.
                          >


                          No i co z tego?
                          Badania socjologiczne juz dawno jednak udowodnily, ze manipulacja zaczyna sie
                          bardzo wczesnie i jest powszechna.

                          Juz narzeczeni nie informuja sie nawzajem o drobnych chorobach, czy
                          dolegliwosciach (prochnica zebow, sklonnosc do puszczania bakow po jedzeniu,
                          balaganiarstwo itd...) by nie odstraszyc partnera...

                          Liste mozna by rozszerzac.

                          Na wolnym rynku, manipulacja i tworzenie falszywego, lecz pozytywnego obrazu
                          firmy jest zas regula.

                          tak naprawde, nie manipuluja tylko Ci nieliczni, ktorzy ogromem swoich zalet
                          osobistych, lub ... pieniedzy... moga wszystko uczciwie dostac, lub... kupic...
                          • borewicz.porucznik manipulować, ale jak? 08.08.05, 14:39
                            niewybrany napisała:

                            > Badania socjologiczne juz dawno jednak udowodnily, ze manipulacja
                            > zaczyna sie bardzo wczesnie i jest powszechna.

                            można powołać się na naukowe badania, można też po prostu się rozejrzeć

                            piszecie tu o manipulacji jak o czymś z piekła rodem, że wyklucza ona szacunek i miłość, że w ogóle jest fe, zwłaszcza w życiu osobistym, ale manipulację stosujemy wszyscy, choć nie wszyscy są tego świadomi...

                            przykład z bardzo średniego amerykańskiego poradnika "manipulować, ale jak?": do tatusia przybiega 3-letni synek ze skargą, że mamusia każe mu zjeść banana, a on nie chce, tatuś między młotem a kowadłem (żoną a synkiem), potężna awantura wisi na włosku, więc co robi? mówi do synka "wyluzuj, nie jedz tego banana, jeśli nie chcesz, ale pozwól mnie go zjeść, bo na pewno jest bardzo smaczny", historia kończy się tak, że ZMANIPULOWANY synek z ochotą zjada banana i wszyscy są happy

                            i co? jest miłość, szacunek, życie osobiste i... manipulacja

                            w późniejszym wieku, poczynając od starszaków, sytuacje są bardziej złożone, a manipulacje bardziej wyrafinowane, ale istota pozostaje bez zmian - życie to gra i nie ma co rzucać focha, że maniupulują to oni, ci niedobrzy, ale ja??? ależ skąd!!!
                            • eremittka Re: manipulować, ale jak? 08.08.05, 15:02
                              manipulacja manipulacji nierówna

                              dla wiekszości ma chyba ona jednak negatywne konotacje

                              stąd manipulacją:) jest uzywanie tego terminu dla
                              zachowań, które nie wyrządzają nikomu krzywdy

                              • borewicz.porucznik Re: manipulować, ale jak? 08.08.05, 15:40
                                > dla wiekszości ma chyba ona jednak negatywne konotacje

                                no to większość ma problem, bo manipulacja to kierowanie ludźmi bez ich zgody, ale _niekoniecznie_ na ich szkodę

                                czego i państwu życzę
                            • ziemiomorze Re: manipulować, ale jak? 08.08.05, 15:12
                              Zesz no.
                              Kogo jak kogo, ale nie myslalam, ze Ciebie bede musiala odsylac.
                              Wez se kup Krol-Fijewskiej 'Stanowczo, lagodnie, bez leku' (dodrukowuja caly
                              czas) i poczytaj.

                              Pewnie, ze latwiej jest nieasertywnie - albo rzucic ku.. i/lub przywalic, albo
                              stulic uszy po sobie i udajac, ze Cie nie ma godzic sie na wszystko, albo
                              ominac po cichutku, knujac w ukryciu i kombinujac.

                              I im czesciej postepujesz maniupulatorsko, agresywnie czy ulegle, tym mniej
                              szans masz na zachowanie szacunku do siebie i do innych.

                              Wybor,
                              • niewybrany Re: manipulować, ale jak? 08.08.05, 15:19
                                ziemiomorze napisała:
                                > I im czesciej postepujesz maniupulatorsko, agresywnie czy ulegle,
                                tym mniej szans masz na zachowanie szacunku do siebie i do innych.

                                Co do uleglosci - zgadzam sie w zupelnosci.
                                co do agresywnosci - czesciowo. jezeli postepujesz agresywnie w stosunku np. do
                                osoby agresyewnej, to w zasadzie bronisz tylko swoich interesow i niekiedy jest
                                to nawet konieczne.

                                a co do manipulacji - manipulowanie (lepsze) manipulotorem moze niekiedy
                                prowadzic nawet do wzrostu wlasnego poczucia wartosci.


                                • ziemiomorze Re: manipulować, ale jak? 08.08.05, 15:56
                                  niewybrany napisała:

                                  > Co do uleglosci - zgadzam sie w zupelnosci.
                                  > co do agresywnosci - czesciowo. jezeli postepujesz agresywnie w stosunku np.
                                  do
                                  >
                                  > osoby agresyewnej, to w zasadzie bronisz tylko swoich interesow i niekiedy
                                  jest
                                  >
                                  > to nawet konieczne.

                                  Jest oczywiste, ze kiedy w ciemnej bramie paru barczstych kolesi poprosi Cie o
                                  komorke to raczej nie ma mowy o negocjacjach - masz swiete prawo postapic wtedy
                                  ulegle (wreczyc im ja), agresywnie (dac im - wszystkim trzem w zeby i komorke
                                  ocalic) albo manipulatorsko (zazyc ich taka wiacha, w ktorej powolujesz sie na
                                  koneksje rodzinne z najwiekszymi menelami w dzielnicy, ze grzecznie przeprosza
                                  i odejda).
                                  W asertywnosci to jest fajne, ze nie ma w niej przymusu. Jest nawet cos
                                  takiego, jak 'piec praw asertywnosci', z ktorych piate brzmi 'masz prawo do
                                  zachowan nieasertywnych' - wszystko po to, zeby - jesli oddasz zbirom komorke,
                                  albo jednak to oni dadza Ci w zeby albo rozesmieja sie, jak uslysza Twoja
                                  wiache - nie mial dodatkowo poczucia kleski.

                                  Kazdy sposob zachowania powinien byc odpowiedni do sytuacji.

                                  > a co do manipulacji - manipulowanie (lepsze) manipulotorem moze niekiedy
                                  > prowadzic nawet do wzrostu wlasnego poczucia wartosci.

                                  Postawa agresywna: 'ja jestem ok, ty nie jestes ok'
                                  postawa ulegla: 'ja nie jestem ok, ty jestes ok'
                                  postawa manipulatorska: 'ja nie jestem ok, ty nie jestes ok'
                                  postawa asertywna: 'ja jestem ok, ty jestes ok'

                                  Manipulator zyje w swiecie, w ktorym inni sa glupcami, a on oszustem.
                                  Jesli tak wlasnie musi sobie poprawiac poczucie wlasnej wartosci, to to jest
                                  naprawde zalosne,
                                  • swinka_peggy Re: manipulować, ale jak? 08.08.05, 16:00
                                    ziemiomorze napisała:

                                    > Manipulator zyje w swiecie, w ktorym inni sa glupcami, a on oszustem.
                                    > Jesli tak wlasnie musi sobie poprawiac poczucie wlasnej wartosci, to to jest
                                    > naprawde zalosne,

                                    tyle, ze po nim to spływa
                                    • ziemiomorze Re: manipulować, ale jak? 08.08.05, 16:13
                                      swinka_peggy napisała:

                                      > tyle, ze po nim to spływa

                                      Mozna sie oszukiwac latami, mozna pusta dziure (po szacunku i bliskosci)
                                      zapychac zaszczytami, forsa czy kosztownymi nalogami - ale nie nazwalabym
                                      tego 'splynieciem', a raczej bardzo wysoka cena za iluzje.
                                      • swinka_peggy Re: manipulować, ale jak? 08.08.05, 16:18
                                        ziemiomorze napisała:

                                        > swinka_peggy napisała:
                                        >
                                        > > tyle, ze po nim to spływa
                                        >
                                        > Mozna sie oszukiwac latami, mozna pusta dziure (po szacunku i bliskosci)
                                        > zapychac zaszczytami, forsa czy kosztownymi nalogami - ale nie nazwalabym
                                        > tego 'splynieciem', a raczej bardzo wysoka cena za iluzje.

                                        tyle tylko, że inni też płacą
                                        • ziemiomorze Re: manipulować, ale jak? 08.08.05, 16:29
                                          Y, popatrz - a myslalam, ze uda sie przejsc przez zycie bez bolu,
                                  • niewybrany manipulować, tak, czasami. 08.08.05, 16:02
                                    rozsadny czlowiek zyje w swiecie, w ktorym wie, ze sa ludzie uczciwi i
                                    manipulatorzy.

                                    1. z ludzmi uczciwymi postepuje uczciwie.

                                    2. A z niepoprawnymi manipulatorami (co do ktorych wie, ze sie nie zmienia,
                                    a jest skazany na kontakty z nimi) postepuje po manipulatorsku, starajac sie
                                    manipulowac nimi lepiej, niz oni nim.

                                    lubisz grac pierwsza naiwna?
                                    • ziemiomorze Re: manipulować, tak, czasami. 08.08.05, 16:12
                                      niewybrany napisała:

                                      > 2. A z niepoprawnymi manipulatorami (co do ktorych wie, ze sie nie zmienia,
                                      > a jest skazany na kontakty z nimi) postepuje po manipulatorsku, starajac sie
                                      > manipulowac nimi lepiej, niz oni nim.
                                      >
                                      > lubisz grac pierwsza naiwna?

                                      Hehe.
                                      Czyli postepuje wg warunkow innych?
                                      'Gram w gre, w ktora ze mna graja'?

                                      To nie jest tak, ze mi sie to ciagle udaje, albo mam na to sily - ale
                                      generalnie daze do tego, aby - kiedy spotkam manipulatora - wypowiedziec mu
                                      warunki gry. Calkiem ostatnio tak zrobilam - po paru probach zmanipulowania
                                      powiedzialam po prostu 'widze, ze jest jakis problem - mam wrazenie, ze chcesz
                                      mnie naklonic do tego-i-tego, ale jakos nie mozesz powiedziec o tym wprost. nie
                                      trudz sie, bo i tak nic z tego'. I po krzyku,

                                      • niewybrany Re: manipulować, tak, czasami. 08.08.05, 16:21
                                        ziemiomorze napisała:
                                        >
                                        > To nie jest tak, ze mi sie to ciagle udaje, albo mam na to sily - ale
                                        > generalnie daze do tego, aby - kiedy spotkam manipulatora - wypowiedziec mu
                                        > warunki gry. Calkiem ostatnio tak zrobilam - po paru probach zmanipulowania
                                        > powiedzialam po prostu 'widze, ze jest jakis problem - mam wrazenie, ze
                                        chcesz
                                        > mnie naklonic do tego-i-tego, ale jakos nie mozesz powiedziec o tym wprost.
                                        nie
                                        >
                                        > trudz sie, bo i tak nic z tego'. I po krzyku,
                                        >
                                        >
                                        Podalas zly przyklad. gdyz to byl przyklad kontaktu z naipulatzorem na ktorego
                                        obecnosci dzialania nie bylas skazana.

                                        Moglas odmowic gry.

                                        Gdy w jakikolwiek sposob jestes SKAZANA (zalezna) na manipulatora, musisz grac
                                        na jego warunkach, tylko starac sie byc lepsza od niego w tej grze.
                                        To jedyna racjonalna strategia.
                                        >
                                        • swinka_peggy Re: manipulować, tak, czasami. 08.08.05, 16:25
                                          niewybrany napisała:

                                          > Gdy w jakikolwiek sposob jestes SKAZANA (zalezna) na manipulatora, musisz
                                          grac
                                          > na jego warunkach, tylko starac sie byc lepsza od niego w tej grze.
                                          > To jedyna racjonalna strategia.

                                          w uczuciach nie ma miejsca na racjonalność
                                          co wtedy?
                                        • ziemiomorze Re: manipulować, tak, czasami. 08.08.05, 16:31
                                          Jak napisalam wyzej - asertywnosc nie jest jedyna panujaca religia, czasem
                                          trzeba kijem albo palka, tyle ze generalnie - wg mnie - zalozenie powinno byc
                                          takie, ze najfajniej jest zyc uczciwie i milutko, a nie podstepnie i
                                          podsmierdujac,
                                          • niewybrany Re: manipulować, tak, czasami. 08.08.05, 16:42
                                            ziemiomorze napisała:

                                            > Jak napisalam wyzej - asertywnosc nie jest jedyna panujaca religia, czasem
                                            > trzeba kijem albo palka, tyle ze generalnie - wg mnie - zalozenie powinno byc
                                            > takie, ze najfajniej jest zyc uczciwie i milutko, a nie podstepnie i
                                            > podsmierdujac,

                                            no tak, najlepiej byc zdrowym, mlodym i bogatym
                                            a nieco gorzej - chorym, starym i biednym.

                                            ale dziekuje ze te zarazki optymizmu
                                            moze mnie z nabytego pesymizmu jakos wylecza.
                                  • borewicz.porucznik Re: manipulować, ale jak? 08.08.05, 20:35
                                    > postawa manipulatorska: 'ja nie jestem ok, ty nie jestes ok'

                                    no tak, to by się nawet zgadzało...

                                    to z tamtej książki takie mądrości? /bez ironii pytam/
                                    • dions Re: manipulować, ale jak? 08.08.05, 20:44
                                      a z jakiej ksiazki? chyba nowa w temacie jestem,
                              • borewicz.porucznik Re: manipulować, ale jak? 08.08.05, 15:51
                                > 'Stanowczo, lagodnie, bez leku'

                                mnie wystarczyło przeczytać sam tytuł,
                                by od razu poczuć się mocniej, łagodniej i odważniej :-)
    • rybolog Re: MANIPULACJA 07.08.05, 14:27
      Manipulacja jest jedna z glownych podstaw zycia. Zaczynamy juz z mamuska,
      (dziewczynki z tatusiami), potem w szkole z kolegami i nauczycielami.
      Manipulujemy w zyciu prywatnym, z rodzina, kumplami itd. Najfajniejsza jest
      manipulacja w pracy. Dojdziesz do mistrzostwa i jestes gosc. Nie potrafisz
      odpowiednio manipulowac - lezysz i nigdy nie wstaniesz. Forum to inna sprawa,
      tytaj nie masz kontaktu twarz w twarz, dlatego manipluacja forumowa jest
      szczegolnie atrakcyjna i zabawna.
      A jaka to reakcja? Kazda jaka mozesz sobie wyobrazic...
    • alaaa6 tak sobie mysle ze 07.08.05, 21:08
      powinnam to napisac...

      Nikt nie lubi byc manipulowanym,
      potem ciezko sie z tym pogodzic,
      wykpiono w koncu nasze zaufanie...

      Pare razy w zyciu bylam taka ofiara,
      z roznych przyczyn,naiwnosc ,nieuwaga ,tez glupota...

      bylam ofiara ,potem bylo mi zal moich "przesladowcow"..
      to oni musieli unikac spotkan ze mna...
      oni stracili zaufanie osob ,ktore sie temu wszystkiemu z boku przygladaly..
      To nieraz byly smieszne historie nie warte zachodu..
      Takze moze powiedzmy sobie ;
      Ok! jestem Twoja ofiara ,ale juz nigdy nie spotkamy sie... na drodze..
      a jak ...to Ty a nie ja bedziesz sie mial czego wstydzic...
      • rybolog Re: tak sobie mysle ze 07.08.05, 21:11
        To teraz musze Cie uswiadomic. Sa ludzie co wstydu nie maja...nie wiedza co to jest.
        • alaaa6 Re: tak sobie mysle ze 07.08.05, 21:13
          rybolog napisał:

          > To teraz musze Cie uswiadomic. Sa ludzie co wstydu nie maja...nie wiedza co
          to
          > jest.

          no widzisz Rybko.
          ja w to nie wierze ze sa ludzie bez wstydu...
          mozliwe ze takich jeszcze nie spotkalam...
          • rybolog Re: tak sobie mysle ze 07.08.05, 21:15
            Oj, unikaj ich jak dlugo mozesz:)
            • alaaa6 Re: tak sobie mysle ze 07.08.05, 22:00
              rybolog napisał:

              > Oj, unikaj ich jak dlugo mozesz:)

              ich sie nie da uniknac,jak beda chcieli to przyjda i zrobia co swoje....
    • solaris_38 Re: MANIPULACJA 08.08.05, 03:03
      myślę że manipuluje tylko ten kto

      1 ma słabą lub żadną empatię
      2. przedmiotowo traktuje innych
      3.jest bardzo głodny lub bardzo zachłanny lub bardzo niepewny siebie

      tak wiec zarówno psychopata może manipulowac jak i lekliwy i niepewny
      nienasycony wreszcie .. znudzony (intelektualnie umierajcy)
    • xy2 Re: MANIPULACJA 08.08.05, 11:54
      jest to s.syństwo w najczystszej postaci
      • baabett Re: MANIPULACJA 08.08.05, 11:58
        xy2 napisała:

        > jest to s.syństwo w najczystszej postaci

        bardzo ładna definicja
        • xy2 Re: MANIPULACJA 08.08.05, 12:50
          prawdziwa, bez konieczności analizy socjo-psychologicznej
    • xy2 Re: MANIPULACJA 08.08.05, 14:25
      "twój ból jest pocałunkiem Chrystusa" matka Teresa, świata do tego, a jak
      wiadomo Chrystus jest uważany za boga. a co z tymi, którzy nie lubia byc w ten
      sposób całowani?

      przez ten chory kult mamy psychopatycznych manipulatorów którzy próbuja bawic
      sie w samego boga pod ludzka, meska postacia

      są tacy, którzy w niego nie wierza i na całe szczescie. szkoda tylko ze jest
      ich tak mało
      • niewybrany twoja MANIPULACJA 08.08.05, 14:36
        xy2 napisała:
        >
        > przez ten chory kult mamy psychopatycznych manipulatorów którzy próbuja bawic
        > sie w samego boga pod ludzka, meska postacia
        >
        > są tacy, którzy w niego nie wierza i na całe szczescie. szkoda tylko ze jest
        > ich tak mało

        1. Bog, Stworca, nie ma plci, ani dajacego sie wyobrazic obrazu.
        To tylko ludzkie przeklamania przypisuja mu niekiedy jedno, lub drugie.
        Ale juz nie doktryna wiary.

        2. Nie wiem na czym polega "szczeszcie niewiary" i czym jest wieksze
        od "szczescia wiary".
        Logicznie bedzie Ci ten argument raczej trudno udowodnic.
        • xy2 Re: twoja MANIPULACJA 15.08.05, 09:06
          może i masz racje, ludziom wierzącym jest łatwiej...
          ale

          jakby ktoś zrobił cieżką krzywdę np. mojemu dziecku (abstrakcyjne bo jeszcze
          nie mam), nie umiałabym wyłumaczyć sobie w stylu widocznie bóg tak chciał, ja
          bym brzydko mówiąc zaj.ebała
    • borewicz.porucznik Re: MANIPULACJA / miej świadomość 08.08.05, 15:31
      chelseaa napisała:

      > Dlaczego są tacy , którzy świadomie manipulują i dobrze się przy tym
      > bawią , czy to jest reakcja obronna ,czy może psychopatia ?


      zamiast na "manipulują" postawiłbym tu akcent na "świadomie" - miej świadomość! - jak apelował niezłomny Kazik

      bo lepiej jest staruszkę zmanipulować (i np pozbawić głodowej renty) - będąc w pełni świadomości,
      niż pomoc jej przejść przez jezdnię, nie będąc siebie świadomym...
      • xy2 Re: MANIPULACJA / miej świadomość 08.08.05, 15:34
        kazdy normalny człowiek przechodzac przez jezdnie, widząc staruszke
        potrzebującą pomocy, przeprowadzi ja przez jezdnie. nie jest to mega wyczyn,
        którym nalezy sie chwalic.

        owszem są sukinsyny, którzy ukradna staruszce torebke z głodowa renta i sa
        sukinsyny, którzy zrobia to w białych rekawiczkach
    • dions Re: MANIPULACJA 08.08.05, 20:47
      odpowiadajac w temacie- osoba, ktora zostaje manipulowana nie wie o tym. Oosba,
      ktora czytajac jakis tekst podejrzewa, ze tekst moze byc podstawa do dalszej
      manipulacji z pewnoscia miala kiedys stycznosc z podobna forma kontaktu (
      relacji)
      Co wiecej. Niektore autentyczne teksty mozna w przedziwny sposob dopasowac do
      okreslonych sytuacji. Czy to mozna nazwac jako zbiegi okolicznosci, sytuacji i
      tekstow?
      • optyma1 Re: MANIPULACJA 08.08.05, 21:36
        Jeżeli zbieżność tekstu/sytuacji/okoliczności nie jest przypadkowa, to przecież
        manipulacja. Jeżeli przypadkowa - wtedy psychatrzy mówią o zespole
        urojeniowym :-). Przyzwoicie byłoby wtedy, kiedy szanowny manipulator uczciwie
        przyznałby: "tak manipulowałem". "Tak. Dobrze oceniasz, że tu... i tu..." "A
        moim celem było..." Ale czy widział kto przyzwoitego manipulatora? :-)
    • anzali Re: MANIPULACJA 14.08.05, 23:31
      Manipulacja w związku to patologia. Istnieją dwa "gatunki" manipulatorów -
      jeden jest nieświadomy ran, które zadaje, drugi doskonale wie co robi i czerpie
      z tego przyjemność. Generalnie manipulator dąży do tego, by zniszczyć ofiarę
      (jej poczucie wartości, pewność siebie, miłość własną). Poddaje wybrańca
      ciągłej krytyce, boi się konfrontacji, nie podejmuje spontanicznych rozmów na
      bolące tematy, nie daje wsparcia i czułości drugiej osobie. No i najważniejsze:
      dąży do przejęcia całkowitej kontroli nad partnerem (izoluje od znajomych i
      przyjaciół, dyskredytuje itp.). manipulator kocha się procesować, awanturować,
      zawsze ma rację. Ofiara manipulatora ma przechlapane, bo jeśli nie miała
      wcześniej do czynienia z takim osobnikiem i nie była świadoma to w szybkim
      tempie zostanie pozbawiona pewności siebie i będzie sądziła, że manipulator ma
      racje, a ona jest do niczego.
      Polecam zainteresowanym książkę Isabelle Nazare-Aga pt. "Nie pozwól sobą
      manipulować w miłości", tam znajdziecie wszystko na ten temat.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka