Dodaj do ulubionych

Co robic po rozstaniu ?

IP: 217.197.166.* 26.08.02, 12:47
Witam.
Wlasnie rozchodze sie ze swoja dziewczyna. Kochamy sie, ale roznica
charakterow jest zbyt duza, zeby byc razem w pełni szczesliwym.
Jak to dzielnie zniesc ? Bo na razie nie wyobrażam sobie swego życie baz
Niej...
Obserwuj wątek
    • Gość: majk25 Re: Co robic po rozstaniu ? IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 26.08.02, 13:10
      Co robic?? Przede wszystkim caly czas miec jakies zajecie, ktore pozwoli Ci
      nie myslec o rozstaniu. Na poczatku zawsze jest ciezko ale z biegiem czasu
      mozna sie przyzwyczaic do nowej sytuacji. Spedzaj wiecej czasu z przyjaciolmi
      a jak najmniej samemu. Poza tym jezeli podejmiesz decyzje o rozstaniu to nie
      zastanawiaj sie pozniej czy dobrze czy zle zrobiles. Jezeli sie rozstales to
      widocznie tak to mialo byc. Glowa do gory!!
    • babazgaga Re: Co robic po rozstaniu ? 27.08.02, 11:16
      Zacisnąć zęby. Ja tak zaciskam od końca kwietnia, i czasem mnie nachodzi żeby
      zadzwonić, spotkać się, że coś jednak z tego może być, że ja się zmieniłam, że
      może on sie zmienił.... Ale wiem że to tylko mrzonki i nie ma co odgrzewać tego
      dania. I że życie jest piękne mimo tego. I to bie też takiej świadomości życze:)
      Babazgaga
    • Gość: GG a moze popracujecie jeszcze IP: *.sympatico.ca 27.08.02, 20:46
      Gość portalu: rezi2 napisał(a):

      > Witam.
      > Wlasnie rozchodze sie ze swoja dziewczyna. Kochamy sie, ....a czy zamiast
      sie rozejsc nie lepiej pojsc po jakas pomoc do psychologa?jezeli sie Kochacie
      to powinna Wam sie udac praca nad zwiazkiem...moze warto jeszcze popracowac
      nad saba razem?
      zycze madrych decyzji G
      • kamill_a Re: a moze popracujecie jeszcze 03.09.02, 12:08
        Gość portalu: GG napisał(a):

        > Gość portalu: rezi2 napisał(a):
        >
        > > Witam.
        > > Wlasnie rozchodze sie ze swoja dziewczyna. Kochamy sie, ....a czy zamiast
        > sie rozejsc nie lepiej pojsc po jakas pomoc do psychologa?jezeli sie Kochacie
        > to powinna Wam sie udac praca nad zwiazkiem...moze warto jeszcze popracowac
        > nad saba razem?
        > zycze madrych decyzji G
        Właśnie, bo chciałam zapytać jakież to ogromne różnice charakteru, które
        sprawiły, że dwoje kochających się ludzi rozstaje się? Każdy może coś u siebie
        zmienic, a jesli jest rzeczywiście miłość to tym łatwiej! Ja obecnie jestem na
        rozdrożu (rozchodze sie z mezem), w naszym przypadku ja dostrzegam różnice
        między nami, ale wierze, że jest o co walczyć! Wiem, że dla niego jestem w
        stanie, przede wszystkim chce sie zmienic! Ale on juz nie; i wypowiedział takie
        slowa: "widocznie za malo cie kochałem zeby teraz walczyc, zmieniac sie i
        pracowac nad naszym zwiazkiem". Moze i u was tez jest za malo tej milosci, moze
        to jeszcze nie jest TO!
    • Gość: wania Re: Co robic po rozstaniu ? IP: *.gda.ids.pl / 192.168.2.* 02.09.02, 16:14
      Witaj,
      Jestem w podobnej sytuacji, co Ty. Niedawno rozstałam się z mężczyzną, którego
      wciąż kocham i on mnie również. To rozdzierające i bardzo boli, bo on cały czas
      jest częścią mnie i nie potrafię przejść nad tym rozstaniem do porządku
      dziennego, choć to przecież ja zainicjowałam sprawę, nie mogąc znieść wielu
      rzeczy... Wiem, że na to trzeba czasu i on na pewno przyniesie ulgę, ale nie
      mogę przeboleć, że spieprzyliśmy sprawę. Zabrakło mu woli walki o nas...
      Trzymaj się - spotykaj z ludźmi, uprawiaj sport (ja jeżdżę na rowerze i
      biegam), chodź do kina, wygadaj się przed przyjacielem - takim, który Cię
      zrozumie i będzie wspierał. Chyba nie bedę Ci polecać
      znalezienia "pocieszycielki", choć to podobno niektórym pomaga... Dla mnie to
      żenujące. W tym momencie nie jestem w stanie nawet myśleć o potencjalnych
      facetach w moim życiu.
      A może dla Was jest jeszcze odrobina nadziei? Może jest szanasa? Nie znam
      Twojej historii, ale może powinniście spróbować?
      Pozdrawiam ciepło :-)
      • Gość: Malwina Re: Co robic po rozstaniu ? IP: *.abo.wanadoo.fr 02.09.02, 16:21
        kochamy sie i rozstajemy ??????
        w glowie sie nie miesci !
        gdybyscie pisali po chinsku to na jedno by wyszlo !!!!
        sluze adresem najblizszego klubu sado-maso !
        M.
        PS i w dodatku myslicie ze na kazdym kroku milosc wam sie zdarzy ???? ze to tak mozna do kubla
        wyrzucic bo "rozbieznosc charakterow" ! phi phi phi !
        • Gość: maryjo2 Re: Co robic po rozstaniu ? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.09.02, 06:37
          To co, jak aktualny wybranek serca powie Ci "kocham Cię" to od razu fru go pod
          ramię i przed ołtarz? Za każdego, w kim się zakochasz z wzajemnością, zaraz
          wychodziłabyś za mąż? Pokaż mi takich, którzy kochali i byli kochani tylko
          jeden raz w życiu, w dodatku szczęśliwie i do grobowej deski.
          Albo naoglądałaś się brazylijskich telenowel, albo...jesteś jeszcze bardzo
          młoda :)
          Mnie się zdaje, że samo "kochamy się" do życia we dwoje nie wystarczy. Jest
          jeszcze wiele innych spraw, które należałoby wziąć pod uwagę, jeśli planuje się
          bycie razem na stałe, nie mówiąc już o założeniu rodziny. A miłość ma to do
          siebie, że jest ślepa, wtyka na nos różowe okulary i każe kochać "pomimo" w
          nadziei, że reszta jakoś się ułoży. Każe idealizować partnera, ale codzienne
          życie to nie sielanka.
          Kochaj sobie kogo chcesz, ale za mąż wychodź rozważnie. Bo, bądź co bądź, to
          nie jest kupowanie nowej sukienki, którą można wyrzucić, jak się podrze, czy
          znudzi.
          • kamfora Re: Co robic po rozstaniu ? 03.09.02, 19:53
            Gość portalu: maryjo2 napisał(a):

            > To co, jak aktualny wybranek serca powie Ci "kocham Cię" to od razu fru go
            pod
            > ramię i przed ołtarz? Za każdego, w kim się zakochasz z wzajemnością, zaraz
            > wychodziłabyś za mąż? Pokaż mi takich, którzy kochali i byli kochani tylko
            > jeden raz w życiu, w dodatku szczęśliwie i do grobowej deski.
            > Albo naoglądałaś się brazylijskich telenowel, albo...jesteś jeszcze bardzo
            > młoda :)

            Mnie sie tez wydaje, ze Malwina jest bardzo mloda, i jeszcze nie
            zdazyla sie tych telenowel naogladac! (Ale...wszystko przed nia! ;-)


            > Mnie się zdaje, że samo "kochamy się" do życia we dwoje nie wystarczy. Jest
            > jeszcze wiele innych spraw, które należałoby wziąć pod uwagę, jeśli planuje
            się
            >
            > bycie razem na stałe, nie mówiąc już o założeniu rodziny. A miłość ma to do
            > siebie, że jest ślepa, wtyka na nos różowe okulary i każe kochać "pomimo" w
            > nadziei, że reszta jakoś się ułoży. Każe idealizować partnera, ale codzienne
            > życie to nie sielanka.

            Oj, nie sielanka, nie...;-)
            Wznosze haslo: Nie damy sie milosci!

            > Kochaj sobie kogo chcesz, ale za mąż wychodź rozważnie. Bo, bądź co bądź, to
            > nie jest kupowanie nowej sukienki, którą można wyrzucić, jak się podrze, czy
            > znudzi.

            Z drugiej strony...zawsze jest to ryzyko, ze nawet z najwieksza rozwaga
            zawarte malzenstwo - tez sie rozpadnie. Mimo najszczerszych checi
            ( i to z obu stron deklarowanych!)
            Nie ma letko :-(
            • Gość: maryjo2 Re: Co robic po rozstaniu ? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.09.02, 20:49
              kamfora napisała:
              > Z drugiej strony...zawsze jest to ryzyko, ze nawet z najwieksza rozwaga
              > zawarte malzenstwo - tez sie rozpadnie. Mimo najszczerszych checi
              > ( i to z obu stron deklarowanych!)
              > Nie ma letko :-(
            • Gość: Malwina Re: Co robic po rozstaniu ? IP: *.abo.wanadoo.fr 04.09.02, 16:18
              :-))))))))))))))))
              (poszlam po slownik wyrazow obcych - sprawdzam haslo pt "malzenstwo")
              o rany, ale teatr !
              • Gość: maryjo2 Re: Co robic po rozstaniu ? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.09.02, 19:16
                A we francuskim słowniku też sprawdziłaś?
                Oni mają takie niestandardowe pomysły czasem :)
    • Gość: rybkaa Re: Co robic po rozstaniu ? IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 03.09.02, 11:57
      Rezi, wszyscy to przerabiamy predzej czy pózniej: najpierw sobie nie
      wyobrazamy zycia bez tej osoby, jest beznadziejnie i ciągle rozmyslamy,
      wspominamy, potem jakos się przyzwyczajamy,ból robi się mniejszy, wreszcie
      przestaje boleć, choc jakaś zadra w sercu pozostaje na zawsze.
      W końcu spotykamy kogoś innego i zaczyna się wszystko od początku, nagle
      spostrzegamy ze znowu jesteśmy zakochani i szczęsliwi ...tak to się kręci...i z
      tobą tez tak będzie!
    • kris74 Re: Co robic po rozstaniu ? 03.09.02, 16:41
      Nie znam powodów, dla których się rozstaliście, ale ze swojego doświadczenia, a
      także moich znajomych wiem, że nad związkiem trzeba pracować. Związek to
      nieustanna praca i chęć oddania się osobie, którą się kocha. Jeżeli Wam
      naprawdę na sobie zależy, to spotkajcie się, porozmawiajcie i coś z tym
      zróbcie. Możecie skorzystać z usług psychologa, zafundować sobie terapię.
      Irytuje mnie, gdy ludzie po prostu się rozstają, bo "dłużej się nie da", "coś
      się skończyło" albo "spotkałem(am) kolejną fascynację". Tak jest najłatwiej. A
      potem pojawia się kolejny związek i znów się rozpada, przeważnie z podobnych
      powodów.
      Oczywiście w każdym związku przychodzą kryzysy, trudne momenty, złości i żale,
      zachłyśnięcia się innymi osobami, ale jeśli między Wami jest głęboka miłość, to
      trzeba o nią walczyć.
      Nie znam udanych związków, które nie przechodziłyby kryzysów. To jest wpisane w
      życie, jak grypa i rozwolnienie ;-) Każdy miewa problemy ze sobą i z
      narzeczonym (chłopakiem, małżonkiem, konkubentem). Nie każdy jednak potrafi
      zagryźć wargi i walczyć. To chyba cecha naszych czasów - ma być miło i
      przyjemnie, a jak nie jest, to "do widzenia" i "wymienię cię na lepszy model".
      Tylko, że do tego "tanga" trzeba dwojga.

      Do przemyślenia
    • Gość: polak Re: do tanga trzeba drugiego (ej) IP: *.dip.t-dialin.net 03.09.02, 20:59
      to prawda, ale ta druga osoba nie musi byc stale ta sama !
      Ciesz sie bracie i uzywaj zycia ...
      ryszard
      • Gość: Malwina Re: do tanga trzeba drugiego (ej) IP: *.abo.wanadoo.fr 04.09.02, 16:27
        no, dobra, uscisle : malzenstw to ja mam za soba jak Taylor elizabetka, lat niedlugo tez.Telenoweli to tu od
        20 lat nie wyswietlaja (to dobre dla krajow 3 swiata :-)))

        Poki jest uczucie, poty nadzieja ze z tego cos wyjdzie, dziwni jestescie ze tak szybko sie rozstajecie (jam
        cierpliwa, 5, 6, 10 lat jestem zdolna z prawdziwymi katastrofami przezyc ! - pewnie do ksiegi rekordow mnie
        wpisza)
        a juz rozstac sie in love to nie zro zu miem .

        stara babcia
        malwina
        • Gość: maryjo2 Re: do tanga trzeba Malwiny :) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.09.02, 19:37
          No, aleś doładowała tym razem! Myślę o tych serialach brazylijskiech. To Niemcy
          też do krajów 3 świata trzeba zaliczyć, bo tam pełno tych oper mydlanych
          podobno, co mnie pociesza :)
          Zdradź przynajmniej, z jaką nacją tak długo wytrzymujesz na tej obczyźnie?
          A wracając do tematu, to czasami i wielka miłość nie pomoże, jak się co do
          różnych szczególików dogadać nie idzie. A wiadomo-życie ze szczególików
          uciążliwych się głównie składa, paskudne jedno!

          • kamfora telemele 04.09.02, 20:04
            Gość portalu: maryjo2 napisał(a):

            > No, aleś doładowała tym razem! Myślę o tych serialach brazylijskiech. To
            Niemcy
            >
            > też do krajów 3 świata trzeba zaliczyć, bo tam pełno tych oper mydlanych
            > podobno, co mnie pociesza :)

            Eeeee...Malwina pewnie mowi o swoim domu, mowiac "tu"

            (te zyciowe seriale w kazdym kraju sa dostepne, nie ciesz sie ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka