Dodaj do ulubionych

zachowanie po rozstaniu

24.08.05, 14:12
rozstalismy sie. ja wolalam zerwac kontakty a on wolal przyjazn. staram sie
byc wiec przyjaciolka. mielismy nie mowic o swoich nowych partnerach, wiadomo
ze to boli. jednak stalo sie tak, ze dowiedzialam sie o kims nowym w jego
zyciu. trudno mi bylo ukryc emocje, zal i zazdrosc. widzial to. ostatnio
znowu tabu zostalo przez niego zlamane, znowu sa jakies inne dziewczyny. po
co mi o tym mowi? ja milcze na temat moich zamiarow dotyczacych innych
facetow, bo powiedzial ze nie chce o innych wiedziec. on jakby drazni sie.
czy tak wyglada przyjazn po zwiazku? czemu to robi?
Obserwuj wątek
    • seerena Re: zachowanie po rozstaniu 24.08.05, 14:32
      1 zasada - nie przyjaźnić się z byłymi. To żadko kiedy wychodzi. Lepiej zamknąć
      za sobą rozdział.
      • seerena Re: zachowanie po rozstaniu 24.08.05, 14:32
        rzadko
        • kaw.ka Re: zachowanie po rozstaniu 24.08.05, 14:36
          tak. znam te zasade i zawsze stosowalam sie do niej. pierwszy raz robie
          inaczej :(((
    • bellima Re: zachowanie po rozstaniu 24.08.05, 14:36
      czy ty jestes normalna?
      co to za "przyjazn"?
      "tabu"?
      nie wiesz na czym sie opiera pryjazn?
      na pewno nie na tym że kiedys razem sypialiscie a teraz nie bedziecie sobie
      mowic z kim aktualnie sypiacie.


      > ja wolalam zerwac kontakty a on wolal przyjazn.

      to czemu kontaktu nie zerwalas jesli wolałas?
      dlaczego wazniejsze jest to co on woli?


      > czemu to robi?

      bo tak mu sie podoba! i jest mu fajnie!
      a czemu ty jestes taka masochistką ?? dlaczego ciagle odgrywasz "przyjacielską"
      farsę?? na to sobie odpowiedz.
      • j_ar Re: zachowanie po rozstaniu 24.08.05, 15:03
        bellima napisała:

        >> > ja wolalam zerwac kontakty a on wolal przyjazn.
        >
        > to czemu kontaktu nie zerwalas jesli wolałas?
        > dlaczego wazniejsze jest to co on woli?


        no...
        • kaw.ka Re: zachowanie po rozstaniu 24.08.05, 16:20
          :(((
    • blue_as_can_be Re: zachowanie po rozstaniu 24.08.05, 14:38
      Twoje zaangazowanie sprawia mu przyjemnosc, karmi jego ego. to zwykly skunks,
      chyba jednak zerwanie kontaktow bylo lepszym pomyslem. moze po prostu zakoncz
      te znajomosc? dlaczego macie robic to, co jemu odpowiada? "przyjazn", dobre
      sobie...
    • joa1001 Re: zachowanie po rozstaniu 24.08.05, 15:05
      Nie, tak nie wygląda przyjaźń po rozstaniu. Czegoś takiego nie ma! (chyba że po
      roku NIEWIDZENIA się).
      Czemu tak robi i Ci to opowiada? Ja tego nie wiem.
      Mój ex po rozstaniu też utrzymywał ze mną kontakty, opowiadał o swojej nowej,
      nawet o tym jak w łóżku jej dobrze robi! Wiedział że bolało mnie i wtedy ja
      postanowiłąm mieć w d.. taką"przyjaźń".Po prostu mi dokuczał. Nie tłumacz jego
      zachowania, bo jest poniżej krytyki.
      Zerwij kontakty, inaczej nie można.
    • warszawa75 Re: zachowanie po rozstaniu 24.08.05, 15:06
      podziwiam Was za tą stanowczość, macie tak sami z siebie czy życie Was nauczyło, bo ja już kilka razy po dupie dostaąłm a nic mi to nie dalo, chyba odporna jestem :)
      • joa1001 Re: zachowanie po rozstaniu 24.08.05, 15:08
        Jednego zaboli pierwszy kopmiak w d...; drugiego dopiero setny.
      • blue_as_can_be Re: zachowanie po rozstaniu 24.08.05, 15:10
        warszawa75 napisał:

        > podziwiam Was za tą stanowczość, macie tak sami z siebie czy życie Was
        nauczyło
        > , bo ja już kilka razy po dupie dostaąłm a nic mi to nie dalo, chyba odporna
        je
        > stem :)

        OK, a co TY bys doradzila autorce watku? jakie jest TWOJE zdanie na temat
        zachowania jej eksa?
        • j_ar Re: zachowanie po rozstaniu 24.08.05, 15:12
          ja jestem za tym, ze on ja kocha...
          • blue_as_can_be Re: zachowanie po rozstaniu 24.08.05, 15:17
            tak! tylko czuje sie zbyt zraniony, aby jej o tym powiedziec!

            (ze tez wczesniej nam to do glowy nie przyszlo. ot, zatwardziale, pewne siebie
            towarzystwo...)
            • bellima Re: zachowanie po rozstaniu 24.08.05, 15:23
              oooo, właśnie
              a jak już oboje będą miec mężów i żony... (ukradkiem zjawię sie na slubie ex
              roniac gorzkie łzy rozpaczy) to wreszcie zostana oficjalnie kochankami i będa
              życ wszyscy długo i szcześliwie nie do końca wiedząc czyich ojców maja dzieci
              • warszawa75 Re: zachowanie po rozstaniu 24.08.05, 15:27
                może i kocha ale z doświadczenia niekoniecznie ......... prędzej zostawia sobie możliwośc powrotu, gdyby obecna panna się nie sprawdziała, po kilku kopniakach w pewną część ciaąl zrozumiaąłm :)
              • hansii Re: zachowanie po rozstaniu 24.08.05, 15:28
                bellima napisała:

                > oooo, właśnie
                > a jak już oboje będą miec mężów i żony... (ukradkiem zjawię sie na slubie ex
                > roniac gorzkie łzy rozpaczy) to wreszcie zostana oficjalnie kochankami i będa
                > życ wszyscy długo i szcześliwie nie do końca wiedząc czyich ojców maja dzieci


                pewnie, ze tak. w koncu wszystkie dzieci sa nasze.

                • vlad-srollovnik nie prawda 24.08.05, 16:09
                  moje to moje a inne to cudze
        • warszawa75 Re: zachowanie po rozstaniu 24.08.05, 15:25
          nieeeee moim zdaniem nie ejst możliwa przyjaźń, albo z kimś spisz albo sie przyjaźnisz, no sorki ....... wiem z doświadczenia ze to baaaaaaaaardzo boli taka przyjaźn, nawet jeśli "łózka" nie było, wiem że zawsze jest tylko większe cierpienie, ale nigdy nie potrafie odmówic takiej przjaźni ..... i wysłuchuje jaka to ona jest, gzdie oni byli, po co mi to .... nie wiem, ale nie potrafie, chyba ze nic do goscia nie czuje, to wtedy ........ Dlatego podziwiam za stanowczośc w zrywaniu kontaktów z byłą/byłym, bo mi jej niestety brakuje i ciągnie się to niepotrzebnie tygodniami, bo wczesneij czy póxniej i tak padnie tylko pytanie kiedy. Lepiej wczesniej też z doświadczenia :)
          • blue_as_can_be Re: zachowanie po rozstaniu 24.08.05, 15:31
            sorki, Warszawo, wczesniej zrozumialam Twoj post opacznie. myslalam, ze to
            ironia z ta pochwala stanowczosci - ale teraz rozumiem, co naprawde mialas na
            mysli :)
            • warszawa75 Re: zachowanie po rozstaniu 24.08.05, 15:33
              :) nic nie szkodzi :)
              • joa1001 Re: zachowanie po rozstaniu 24.08.05, 15:40
                Ja też słuchałam o wczasach w Egipcie, o tym jak rodzice tej nowej mojego ex
                uwielbiają i setki głupich, raniących zdań. Słuchałam bo byłam jeszcze
                zakochana. A jemu moje wpatrzenie schlebiało, ona ma nową, a ja taka jeszcze
                zakochana.
                Wkońcu pomyślałam sobie, mam swoje lata, nie jestem durną panienką i nie będę
                się upokarzać przed takim kimś. Dałam sobie spokój nawet z koleżeństwem. Bo
                jeżeli wcześniej nie było między nami przyjaźni i koleżeństwa( tak to odebrałam
                po tym jak mnie traktował) to jakim cudem mamy być po rozstaniu przyjaciólmi?
                Palenie mostów- to jedna z niewielu zasad, których się trzymam. I pomaga.
                Dlaczego ja mam ciągle cierpieć? w sumie na własaną prośbę?
    • vlad-srollovnik prosze o aviomarin 24.08.05, 15:42
      • joa1001 Re: prosze o aviomarin 24.08.05, 15:43
        Bardziej pomoże Ci Metoclopramid dożylnie.
        Nie podoba się, to po co tu włazisz?
        • vlad-srollovnik cio to jest Metoclopramid? 24.08.05, 15:44
    • vlad-srollovnik gdybyś chciała urwać kontakt zrobiłabyś to 24.08.05, 15:47
      ściemniaro. ale udajesz przyjaciółke licząc że moze cie jeszcze przygarnie jak
      mu nie wyjdzie

      ech głupota
      • blue_as_can_be Re: gdybyś chciała urwać kontakt zrobiłabyś to 24.08.05, 15:50
        vlad-srollovnik napisał:

        > ściemniaro. ale udajesz przyjaciółke licząc że moze cie jeszcze przygarnie
        jak
        > mu nie wyjdzie

        a obily Ci sie kiedys o uszy pojecia takie jak: "konflikt wewnetrzny"
        albo "ambiwalentne uczucia"?
        • vlad-srollovnik oczywiście, że tak 24.08.05, 15:50
          ale to nie zmienia faktu
          • blue_as_can_be Re: oczywiście, że tak 24.08.05, 15:58
            wiec uwazasz, ze obrazanie osoby zaplatanej w niejasne dla siebie samej
            motywacje pomaga jej? myslisz, ze ludzie okalmuja sami siebie z premedytacji?

            nikt nie jest obiektywny w ocenie wlasnej sytuacji
            • vlad-srollovnik Re: oczywiście, że tak 24.08.05, 16:01
              dobrze jej takie słowa zrobią, pierniczenie zaczekaj może wroci jest
              obrażaniem, dlaczego ma czekać na niego jak pies
      • joa1001 Re: gdybyś chciała urwać kontakt zrobiłabyś to 24.08.05, 15:52
        Każda kobieta w jakiś sposób na to liczy, bo się łudzi. A to bardzo
        niebezpieczne. Taki złudy.
        • vlad-srollovnik nie każda 24.08.05, 15:52
          • joa1001 Re: nie każda 24.08.05, 15:54
            No może z tym każda przesadziłam.
      • itsmeagain Re: gdybyś chciała urwać kontakt zrobiłabyś to 24.08.05, 22:31
        no wlasnie :)
        • kaw.ka Re: gdybyś chciała urwać kontakt zrobiłabyś to 25.08.05, 08:19
          gdybym go nienawidzila to pewnie tak. ale tak nie jest. staram sie nie myslec,
          ze bedziemy razem ale faktycznie jakas nadzieja jest i to jakby niezaleznie od
          mojej woli i oceny sytuacji. jednoczesnie mysle, ze w jakis sposob dobrze go
          miec przy sobie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka