08.09.02, 18:19
Ktoś wymyślił to utopijne pojęcie, po to by móc o coś walczyć.
Czyż nie jest tak, że tylko o utopii się marzy, za nią można zginąć, a walka
o nią może trwać wieki. Do końca świata.


Czym jest wolność?
Co Wy na to?
Obserwuj wątek
    • kwieto Re: wolność 08.09.02, 18:27
      My (a w kazdym razie ja) na to, ze jesli jest wolnosc, to musi byc tez niewola.
      Niewola to niepozwalanie na robienie czegos. Czyli niewola jest jakims rodzajem
      ograniczenia, narzuconego wbrew nam. Pol biedy jesli to ograniczenia natury
      (np. nie moge latac bo przeszkadza mi w tym grawitacja), albo wynikajace ze
      mnie samego (np. nie bede kulturysta bo jestem na to za cherlawy). Gorzej jesli
      te ograniczenia sa narzucone przez kogos tylko i wylacznie dla jego widzimisie.
      A takich ograniczen bardzo nie lubie - chwala zatem wolnosci!
    • kamfora Re: wolność 08.09.02, 18:29
      kol5 napisała:
      > Czym jest wolność?

      Wolnosc niejedno ma imie ;-)

      Na przyklad moze byc:
      -wolnosc psychiczna (ktorej pozbawiony jest chory umyslowo)
      -wolnosc fizyczna (ktorej nie ma wiezien)
      -wolnosc polityczna (przeciwienstwo niewolnictwa).

      Ktory rodzaj wolnosci
      wydaje Ci sie utopia?
    • vladip Re: wolność 08.09.02, 19:12
      kol5 napisała:

      > Czym jest wolność?
      jak to mawiał pewien klasyk ;)
      wolność to uświadomiona konieczność
      pzdr
      vladip
      • Gość: kol5 Re: wolność IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.09.02, 19:29
        Jeśli wolność to uświadomiona konieczność, to tym klasykiem musiał być Niemiec.
        Podwolności do wolności typu: wolność polityczna, ekonomiczna, wolność
        słowa..haha, też musiał wymyślić ktoś, kto za wszelką cenę jakąś formą
        wolności chciał się zadowolić.
        /wypowiedzi ludzi zwykle zmierzają ku jednemu: zabłysnąć w towarzystwie,
        powielać za autorytetem. Nie błyszczy się wypowiadając niepopularne
        stwierdzenia/.


        Zależy mi na wypowiedziach z serca, nie na cytowaniu klasyków.
        • vladip Re: wolność 08.09.02, 19:52
          Gość portalu: kol5 napisał(a):

          > Jeśli wolność to uświadomiona konieczność, to tym klasykiem musiał być
          Niemiec.

          tym klasykiem był Lenin..

          > /wypowiedzi ludzi zwykle zmierzają ku jednemu: zabłysnąć w towarzystwie,
          > powielać za autorytetem.

          powielanie za autorytetem czy też klasykiem (to 2 różne sprawy) bardzo często
          bierze się stąd że pozwalaja przekazać maksimum treści w minimum formy..

          >Nie błyszczy się wypowiadając niepopularne stwierdzenia/.

          nie zgodzę się z tobą. można błyszczeć jeżeli wypowiadasz je dostatecznie długo
          i z pełnym przekonaniem (aż sam zostaniesz autorytetem.. a może z czasem i
          klasykiem)
          >
          > Zależy mi na wypowiedziach z serca, nie na cytowaniu klasyków.
          z serca... hmm wolność dla mnie to możliwość jak najszerszego decydowania o
          sposobie zaspokajania moich potrzeb
          oczywiście nie jest to takie proste.. nie ma czegoś takiego jak wolność
          absolutna, no i trzeba uważać bo często zaspokajanie własnej potrzeby wolności
          ogranicza ją innym. hmm właśnie doszedłem do wniosku że zasoby wolności są
          ograniczone.. ciekawe czy są również mierzalne..
          ktos ma jakiś pomysł na jednostkę miary wolności?
          pzdr
          vladip
          • Gość: kol5 Re: wolność IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.09.02, 20:35
            vladip - przegapiłam informacje o autorze "złotej myśli".
            Lenin. Tak.
            Też nie jestem zaskoczona.
        • kamfora Re: wolność 08.09.02, 21:05
          Gość portalu: kol5 napisał(a):

          > Podwolności do wolności typu: wolność polityczna, ekonomiczna, wolność
          > słowa..haha, też musiał wymyślić ktoś, kto za wszelką cenę jakąś formą
          > wolności chciał się zadowolić.
          > /wypowiedzi ludzi zwykle zmierzają ku jednemu: zabłysnąć w towarzystwie,
          > powielać za autorytetem. Nie błyszczy się wypowiadając niepopularne
          > stwierdzenia/.

          Alez rozroznienie rodzajow wolnosci wcale nie ma na celu "zadowolenia sie"
          jakims rodzajem. Po prostu uwazam, ze walczyc mozna jedynie o wolnosc
          polityczna, jezeli mamy wolnosc polityczna - mozemy zyc tak, aby miec
          caly czas wolnosc fizyczna (nie trafic do wiezienia).
          O wolnosc psychiczna zas nikt nie musi walczyc - kazdy zdrowy psychicznie
          czlowiek te wolnosc posiada. Inaczej jest ona nazywana wolna wola.
          I ta wlasnie wolna wola sprawia, ze czlowiek jest/powinien byc
          odpowiedzialny za swoje decyzje, wybory.
          Inaczej - ponosi/powinien ponosic konsekwencje tychze.
    • opty13 Re: wolność 08.09.02, 19:20
      Nie ma wolnosci bezgranicznej, ale sa male wolnosci i duze WOLNOSCI.
      O te male na pewno warto walczyc (cokolwiek by to mialo znaczyc).
      Dla tych duzych, moze nawet warto zginac (szkoda, bo rodzina i przyjaciele,
      lepiej zyc dla nich... ale moze to wlasnie dla nich).
    • Gość: kol5 Re: wolność IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.09.02, 19:44
      Nasunęła mi się na myśl pierwsza sensowna definicja wolności.
      Wolność - to umiejętność życia chwilą.
      Co Wy na to?
      • kwieto Re: wolność 08.09.02, 19:51
        A mozesz przyblizyc? Bo dla mnie te pojecia sa dosc odlegle...
        Mozna znalezc zwiazek miedzy jednym a drugim, ale raczej dosc luzny
      • wirkkala Re: wolność 08.09.02, 19:58
        u mnie wczoraj ta chwila trwała 10 godzin
        tyle zeszło mi wejście na Wielki Krywań (Mała Fatra na Słowacji) ze Stefanowej
        i nazad
        nóg nie czuję, ale poczucia wolności się nachapałam na tyle ,że do następnej
        wycieczki wystarczy ;)
        • Gość: kol5 Re: wolność IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.09.02, 20:19
          Wolność pod warunkiem, że będę grzeczny!!! To nie to!

          Szukam dla samej siebie definicji wolności.
          Rozmawiając z Wami same nasuwają mi się, nie wiem czy mądre, czy niezbyt mądre
          odpowiedzi.
          Wolność w górach - też ją kiedyś czułam, ciekawe dlaczego właśnie tam. Czy
          dlatego, że byłam "wysoko", czy, dlatego, że udało mi się przełamać jakąś
          swoją wewnętrzną granicę.
          • wirkkala Re: wolność 08.09.02, 20:41
            nigdy się nie zastanawiałam nad tym ,dlaczego się czuję wolna w górach
            tak jest i już ,i może o to chodzi:)

            i nie jestem grzeczna ,chyba że to nie było do mnie bo nie doczytałam
            jak już się pożaliłam nogi mnie bolą i mogę bredzić ;)
    • Gość: agnostyk Re: moja wolność IP: *.dip.t-dialin.net 08.09.02, 20:02
      Moja definicja wolnosci:
      wolnosc to znaczy pelna odpowiedzialnosc za moje postepowanie.
      Przyklady:
      1. chodze po gorach (nie za wielkich) zawsze sam i nie oczekuje pomocy
      2. Zegluje po morzu (najczesciej samotnie) i nie oczekuje nigdy od nikogo pomocy
      3. Prowadze wlasna firme i odpowiadam w nieograniczonej wysokosci moim
      majatkiem za moje bledy (oczywiscie jestem ubezpieczony ale kazdy przeciez wie
      jak to jest z tymi ubezpieczeniami)
      4.
      5
      6 dlugo by tak mozna jeszcze.
      Co chce przez to powiedziec? Mozna byc wolnym tak jak ja to rozumiem ale trzeba
      w tym co sie robi byc BARDZO DOBRYM albo twoja wolnosc przeksztalci w jej
      przeciwienstwo.
      Wolnosc wiec to mozliwosc swiadomego wyboru i ponoszenie konsekwencji..
      Nie pisze to o ograniczeniach jak choroby, niewolnictwo, zycie w systemie
      przemocy itp. bo nie chce sie bawic w truizmy.
      pozdrawiam
    • kol5 Re: wolność 09.09.02, 08:46
      A propos wolności politycznej.
      To dlaczego tak się dzieje,że kiedy już uda nam się ją wywalczyć, to nie wiemy
      co z nią zrobić. W historii jest wiele dowodów na to.
      Czyżby z naszą psychiką było coś nie tak?/ naszą, nie myślę tu tylko o
      Polakach./
      • olek13 Re: wolność 09.09.02, 09:17
        kol5 napisała:

        > A propos wolności politycznej.
        > To dlaczego tak się dzieje,że kiedy już uda nam się ją wywalczyć, to nie wiemy
        > co z nią zrobić. W historii jest wiele dowodów na to.
        > Czyżby z naszą psychiką było coś nie tak?/ naszą, nie myślę tu tylko o
        > Polakach./

        Bo to nie chodzi o uzyskanie wolności, tylko o bunt przeciwko domniemanym ciemiężycielom.
        Dla mnie wolność jest przede wszystkim stanem ducha a nie otoczenia. Wewnętrzna świadomość wolności przejawia się tym wszystkim, co jest postrzegane jako zewnętrzne atrybuty wolności. Źródło zawsze tkwi w umyśle.

        Pozdrawiam serdecznie
        • Gość: kol5 Re: wolność IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 09.09.02, 10:57
          Bardzo fajna wypowiedź.
          Człowiek jednym słowem ma zakodowaną w sobie samą potrzebę walki.
          Czy zawsze jest tak, że wszystkie siły spożywa na walkę a potem nie bardzo wie
          co zrobić z tą nową sutuacją?
          Jak "nuczyć" mózg by po prostu cieszył się wywalczoną wolnością, niezależnie
          od tego czego ta walka dotyczyła, a nie szukał następnego powodu do walki.
          Czy tylko poprzez "walkę" rozwijamy się?
          • olek13 Re: wolność 09.09.02, 11:27
            Gość portalu: kol5 napisał(a):

            > Człowiek jednym słowem ma zakodowaną w sobie samą potrzebę walki.

            Potrzeba walki wynika z lęku, poczucia wyrządzonej krzywdy lub przekonania o niedostatku dóbr i jest (jak jej wszystkie powody) iluzoryczna.

            > Czy zawsze jest tak, że wszystkie siły spożywa na walkę a potem nie bardzo wie
            > co zrobić z tą nową sutuacją?
            > Jak "nuczyć" mózg by po prostu cieszył się wywalczoną wolnością, niezależnie
            > od tego czego ta walka dotyczyła, a nie szukał następnego powodu do walki.

            W pierwszym kroku należy docenić to, co się ma, kim się jest, następnie uświadomić sobie wszelką obfitość dóbr, które można posiąść lekko i bez wysiłku.
            Warto też uwolnić się od poczucia zagrożenia przez innych, rozwijając w sobie przekonanie o własnej zaradności, niewinności i kompetencji.

            > Czy tylko poprzez "walkę" rozwijamy się?

            Być może na pewnych etapach tak. Ale walka, jako konfrontacja z ludźmi, prowadzi raczej do upadku. Rozwój następuje przez akceptację, nie walkę.

            Pozdrawiam serdecznie
            • Gość: kol5 Re: wolność IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 09.09.02, 11:37
              Akceptację siebie i tego, że skoro jest mi źle to walczę, czy akceptację
              sytuacji, pomimo tego, że jest ona np. nie do zniesienia?
              Co miałeś na myśli?
              • olek13 Re: wolność 09.09.02, 12:14
                Gość portalu: kol5 napisał(a):

                > Akceptację siebie i tego, że skoro jest mi źle to walczę, czy akceptację
                > sytuacji, pomimo tego, że jest ona np. nie do zniesienia?
                > Co miałeś na myśli?

                Akceptację siebie i fakt, że otoczenie jest, jakie jest.
                Relacja z otoczeniem jest kreacją umysłu. To, jak postrzegasz świat określa Twoją relację ze światem. Mam tu na myśli postrzeganie warunkowane wyobrażeniami i oczekiwaniami. Świat oglądany oczami różnych osób jest różny, bowiem różne są ich przekonania. Jeśli ktoś czuje się zagrożony (np. bezrobociem, przestępczością) to kreacje jego podświadomego umysłu zmaterializują mu to w postaci zdarzeń, utwierdzających go w realności tych zagrożeń.
                Żeby sobie "poprawić" warunki życia należy ten proces odwrócić (tzw. pozytywne myślenie). Należy jednak dostrzegać rzeczywistość, nie zakłamując się (np.: dostaję ciągle po głowie i bajdurzę, jaki jestem szczęśliwy!). Podświadomość nie lubi ujawniać swoich przekonań i stąd te problemy. Ale na wszystko są sposoby.

                Pozdrawiam serdecznie
                • Gość: kol5 Re: wolność IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 09.09.02, 12:47
                  olek13 napisał:

                  > Gość portalu: kol5 napisał(a):
                  >
                  > > Akceptację siebie i tego, że skoro jest mi źle to walczę, czy akceptację
                  > > sytuacji, pomimo tego, że jest ona np. nie do zniesienia?
                  > > Co miałeś na myśli?
                  >
                  > Akceptację siebie i fakt, że otoczenie jest, jakie jest.
                  > Relacja z otoczeniem jest kreacją umysłu. To, jak postrzegasz świat określa
                  Two
                  > ją relację ze światem. Mam tu na myśli postrzeganie warunkowane
                  wyobrażeniami i
                  > oczekiwaniami. Świat oglądany oczami różnych osób jest różny, bowiem różne

                  > ich przekonania.


                  Jeśli ktoś czuje się zagrożony (np. bezrobociem, przestępczośc
                  > ią) to kreacje jego podświadomego umysłu zmaterializują mu to w postaci
                  zdarzeń
                  > , utwierdzających go w realności tych zagrożeń.
                  > Żeby sobie "poprawić" warunki życia należy ten proces odwrócić (tzw.
                  pozytywne
                  > myślenie). Należy jednak dostrzegać rzeczywistość, nie zakłamując się (np.:
                  dos
                  > taję ciągle po głowie i bajdurzę, jaki jestem szczęśliwy!). Podświadomość
                  nie l
                  > ubi ujawniać swoich przekonań i stąd te problemy. Ale na wszystko są sposoby.
                  >
                  > Pozdrawiam serdecznie



                  To, że każdy postrzega świat na swój sposób jest dla mnie jasne. To, że to
                  postrzeganie jest jego własnym lustrem, też.
                  Ale - jeśli jest źle, a ja z uporem maniaka wmawiam sobie, że jest dobrze, to
                  czy to oznacza, że podświadomość skopie mnie za to, że samą siebie oszukuję?
                  Czy chodzi o to, że jeśli uzmysłowię sobie jaka jest faktyczna sytuacja,
                  cokolwiek to znaczy, i będę dążyła do lepszego - też cokolwiek to znaczy, to
                  podświadomość mi pomoże?

                  Pozdrawiam
                  • olek13 Re: wolność 09.09.02, 13:16
                    Gość portalu: kol5 napisał(a):


                    > Ale - jeśli jest źle, a ja z uporem maniaka wmawiam sobie, że jest dobrze, to
                    > czy to oznacza, że podświadomość skopie mnie za to, że samą siebie oszukuję?

                    Podświadomość realizuje swoje programy i tyle. Skutkiem zakłamania jest coraz większy dysonans między rzeczywistością i wyobrażeniach o niej. W efekcie pogłębia się poczucie krzywdy, pomieszanie umysłowe i odrzucenie rzeczywistości - co za tym idzie kreacje będą jeszcze gorsze.
                    Świadomość lustra - tego, że to co mnie spotyka jest odbiciem moich przekonań - pozwala weryfikować przekonania. Im więcej błędnych przekonań - tym więcej bólu i cierpienia. Im więcej czystych intencji - tym więcej radości i spełnienia (zasadniczo jest tylko jedna czysta intencja: miłość).

                    > Czy chodzi o to, że jeśli uzmysłowię sobie jaka jest faktyczna sytuacja,
                    > cokolwiek to znaczy, i będę dążyła do lepszego - też cokolwiek to znaczy, to
                    > podświadomość mi pomoże?

                    Podświadomość zawsze robi to, co uważa za słuszne i realne. A za słuszne uznaje to, co kiedyś za takie uznała (czynnik czasu ma małe znaczenie). Umysł świadomy może wpływać na podświadomość, zmieniając jej programy. Znanych jest kilka technik, z których najpowszechniej się stosuje afirmacje (oczywiście należy to robić we właściwy sposób). Ja dla odreagowania negatywnych wzorców stosuję jeszcze regresing? - niehipnotyczną metodę uwalniania od obciążeń błędnymi przekonaniami, opracowaną przez Leszka Żądło.
                    No i oczywiście na poziomie świadomym należy zachować pewną dyscyplinę myśli, aby nie wspomagać sabotażu podświadomości. Tu się zaczyna mnóstwo spraw, diabeł tkwi w szczegółach...

                    Pozdrawiam serdecznie
                    • Gość: kol5 Re: wolność IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 09.09.02, 14:00
                      Dzięki za odpowiedź.
                      Jednym słowem należy pracowć nad swoim rozwojem, mieć świadomość swoich myśli,
                      czynów, wówczas świat stanie się piękny a my zrozumiemy znaczenie słowa
                      wolność.

                      Pozdrawiam, spróbuję zastosować to w swoim życiu.
                    • jasno-ciemno Re: wolność 20.06.13, 09:42
                      Warsztaty Regresji Hipnotycznej

                      Regresja hipnotyczna jest metodą terapeutyczną polegającą na na wprowadzeniu człowieka w stan hipnozy i cofaniu się pamięcią do czasu, kiedy zaistniało traumatyczne wydarzenie. Regresja może dotyczyć obecnego życia jak i przeszłych wcieleń. Proces ten nazywany jest w psychologii regresją. Regresja polega na powrocie pamięcią do wydarzeń, których negatywne skutki możemy odczuwać do dzisiaj. Regresja umożliwia nam uwolnienie się od zakodowanych w podświadomości blokad.

                      Korzyści wynikające z regresji hipnotycznej:

                      lepsza zdolność komunikowania się z innymi ludźmi,

                      poznanie jak działa hipnoza i jak wpływa na psychikę

                      przypomnienie sobie swojej przeszłości

                      zrozumienie, że przeszłość to nie zamknięta historia ale wpływająca na nas często negatywnie rzeczywistość

                      stwierdzenie, że nasza teraźniejszość i przyszłość są tym lepsze im bardziej potrafimy rozwiązać problemy z przeszłości.

                      06,07. 07
                      sobota i niedziela, godz. 10.00 – 18.00

                      AstroVita
                      Kraków, ul. Zacisze 14
                      e-mail: kontakt@astrovita.pl
                      tel.: 690 069 986

                      Prowadzi Lidia Miron
                      Cena: 610 zł


                      Bardzo prosimy o wcześniejsze zapisy!
    • hansii wolność ? - optujemy: 22.06.13, 23:37
      > Czym jest wolność?

      optujemy:
      - brakiem poczucia zniewolenia ?
      • 1lapaz Re: wolność cena 610 zl 23.06.13, 12:33
        :) ladnie ktos wpisał sie w temat
    • szturmownik różne interpretacje 25.06.13, 12:50
      Moim zdaniem każdy z nas ma swoją definicję woności

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka