bacha75
09.09.02, 13:42
W sobotę były imieniny mojej Mamy, zebrała się więc cała rodzinka - dzieci i
wnuki Mamy. I ja z mężem byłam również, ale - bez dziecka. Staramy się o nie
usilnie od 9 miesięcy i niestety, mam duże problemy z zajściem w ciążę,
jestem w trakcie badań itp... A rodzina była bezlitosna - kiedy dzidziuś,
dlaczego się nie staracie, nie wolno myśleć tylko o karierze, uważajcie, bo
będzie za późno... takie dobre rady ciotek i innych - A MI SIE CHCIAŁO WYĆ!
Jak reagować? Nawet miałam ochotę powiedzieć: jestem bezpłodna, co teraz
proponujecie? Ale wiem, że nigdy na to bym się nie odważyła. Nikomu o tym nie
powiedzieliśmy, bo z jednej strony nie chcemy martwić, z drugiej strony, to
bardzo, bardzo intymna sprawa. I tak boli strasznie. Coraz bardziej, z
miesiąca na miesiąc. I coraz bardziej dociekliwa jest rodzina, teściowa (w
sumie też rodzina) i prawie obcy ludzie!!!! BŁAGAM, ZANIM ZADACIE TAKIE
PYTANIE MAŁŻONKOM, PRZEMYŚLCIE TO! MOZE ONI PO PROSTU NIE MOGA MIEĆ
DZIECI?!?!!? PO CO RANIĆ TAKIMI PYTANIAMI? jak mam reagować, sama nie wiem....
Płakać mi się chce cały czas. czuje sie jak pobity psiak. Bacha