moc_ca
26.09.05, 12:30
czasem wracam do różnych zdarzeń i zastanawiam się czy to że w 'tamtym'
momencie weszłam w 'tę' odnogę mojej drogi a nie inną, ma znaczenie?
To że ktos powiedział o jedno słowo za wiele ..
Jeden nieprzemyślany gest, fałszywy ..
Gdybyśmy mogli cofnąć czas, do momentu ktory jakoś zapadl nam w pamięć ..
gdybyśmy wówczas nie zmienili kąta odchylenia od drogi którą podążalismy
np. 45 stopni lecz o 10..
czy spotkalibysmy tych samych ludzi których znamy?
Czy zdarzyłoby się TO co się zdarzyło?
Czy nie omija nas coś ważnego w róznych punktach naszego życia?
Może WIELKIE uczucie czekało za zakrętem w który nigdy nie weszliśmy?
Moze wielka przygoda stała na równoległym street'cie?
Prawdziwy przyjaciel był za skrzyżowaniem na ktorym skręciliśmy w przeciwną
stronę?
Zielone myśli me ...
Miewam uczucie że musnął mnie wietrzyk.
Mogłam być w epicentrum.
Mogłam ulec zagładzie .., ale też mogłam poczuć wyjątkowy smak życia ..
A tu tylko lekkie muśnięcie ..
A Wy, myslicie o tym? Czuliście że zadrżało ..?