Dodaj do ulubionych

Nadmierna grzeczność

28.09.05, 22:16
Przez całe dzieciństwo i młodość moi rodzice uczyli mnie grzeczności.
Nadmiernej grzeczności, niewychylania się, ustępowania. Efekt: zmarnowane
życie. Naprawdę. Wykorzystujący mnie ludzie (szczególnie w pracy), brak
umiejętności walczenia o swoje, niska samoocena. Jak, do cholery, przerwać to
błędne koło? Chyba już zbyt wiele prób było... Chyba już nie potrafię...
Chyba już za późno... A może nie?... Ktoś to przezwyciężył?... Może jakieś
wskazówki? (za które z góry dziękuję)
Obserwuj wątek
    • imagiro Re: Nadmierna grzeczność 28.09.05, 22:19
      naucz sie dziekowac z dolu ... oprocz grzecznosci naucz sie szacunku dla
      siebie ...
      • deborah05 Re: Nadmierna grzeczność 28.09.05, 22:31
        Co masz na myśli pisząc "dziękować z dołu"? Ja chyba zawsze dziękuję właśnie
        tak. Tak... uniżenie...
        • imagiro Re: Nadmierna grzeczność 28.09.05, 22:34
          w swoim poscie dziekujesz z gory za pomysly jak wyjsc z tego dolka .
          to wlasnie przyklad tej unizonosci, ktora chcesz oblaskawic kazdego czlowieka.
          zwolnij troche, zapytaj o cos, popros w razie potrzeby, ale z podziekowaniami
          zaczekaj ... to taki trening ...
    • solaris_38 Re: Nadmierna grzeczność 28.09.05, 23:13
      grzeczność to matka wystepku

      a ciebie rodzice wytresowali USTĘPLIWOŚC z kórą na dodatek jest ci żle

      a co ci szkodzi sobie to zmienić ?
      to znaczy zacząć sie uczyć jak to zmienić ?


      :)

    • cossa Re: Nadmierna grzeczność 28.09.05, 23:15
      a jak probowalas to zmienic? ;)

      pozdr.cossa
    • procesor Re: Nadmierna grzeczność 29.09.05, 10:17
      pisz na tym forum..
      naucz się wkurzac na atakujących cię.. :)

      próbuj im odpowiedzieć, nawet chamsko.. a co..
      ucz sie walczyć o swoje najpierw w wirtualnym świecie - a potem ruszaj do boju w
      realu
      ;)

      umiesz sie rozzłościc?
      wkurzyc?
      nazwać to co w tobie tkwi, czasem mocno zdeptane?
      czasem dopiero gdy zaczynamy mówić czy pisać o tym co nas boli narasta
      zrozumienie tego co NAPRAWDĘ czujemy, pojawia isę bunt, niezgoda na to..

      nie mdłe "a może to sie da zmienic?"

      na poczatek sprawdź czy potrafisz zakląć.. na głos prosze! GŁOŚNIEJ!
      :D
      • qw5 Re: Nadmierna grzeczność 29.09.05, 10:34
        Czego Ty uczysz ludzi, Procesor?;) Żeby z nadmiernej grzeczności przeszedł na
        chamstwo?

        Sztuka chyba polega na tym, aby nie urażając innych dać im jasno do
        zrozumienia, że ma się inne zdanie, że się na cos nie godzi itd.
        Nie wiem, gdzie mieszka wątkownik, ale często gęsto są organizowane kursy czy
        warsztaty asertywnosci, warto się na coś takiego załapać. Albo sobie o tym
        poczytać - chociaż to jest raczej umiejętność, którą trzeba przetrenować.

        Z drugiej strony, rozumiem o co chodzi, bo ja też jestem z tych grzecznych.
        Tyle tylko że do czasu.
        • procesor Re: Nadmierna grzeczność 29.09.05, 10:51
          ee, czy ja jej każe od razu do ludziu kląć? :)

          wiesz jakie opory mają często ludzie tacy.. ułożeni i porządni? :)
          ja np. nigdy nie klęłam, tak mnie wychowano, aż znalazła sie dziedzina gdzie
          robiłam to bez większych oporów - ale tylko przy okazji zajmowania się nia :)

          sama pamiętam jak sie zdziwiłam jak moja bardzo ułożona koleżanka zaklęła przy
          mnie mówiąc bardzo spokojnym tonem "cholera jasna" - takie nic a jaki efekt! :D
          po latach pamiętam, to było tak zabawne w jej wykonaniu!

          a poważnie - na tym forum (i nie tylko na tym) łatwo stac sie ofiara czyjegos ataku
          warto więc potrenowac swoja asertywność choćby w sieci
          tu tak naprawdę to mogą ci tylko nawrzucać.. :)
          a trenowanie asertywności od razu na szefie bywa ryzykowne.. :D
          • blue_as_can_be slusznie prawisz! (n.t) 29.09.05, 10:58
    • q02121974 Re: Nadmierna grzeczność 29.09.05, 10:36
      a u mnie była walka rodziców:
      mama: nie daj sie, poradzisz sobie

      ojciec: pokorne ciele 2 matki ssie, a ja nigdy nie chciałam miec 2 matek bo i
      po co
    • blue_as_can_be Re: Nadmierna grzeczność 29.09.05, 11:05
      ja mysle, ze to nie tylko kwestia wychowania i "wyuczonej" grzecznosci. chyba
      tez jest tak, ze ludzie nadmiernie uprzejmi maja wewnetrzny przymus zabiegania
      o sympatie i akceptacje otoczenia za wszelka cene. moze z tym poeksperymentuj?
      np. wyznacz sobie osoby w Twoim otoczeniu, ktore nie sa dla Ciebie wazne lub
      ktorych po prostu nie lubisz i pozwol im na takie same uczucia wzgledem Ciebie.
    • marianna73 Re: Nadmierna grzeczność 29.09.05, 23:47
      doskonale Cię rozumiem, mój mąż jest bardzo uczuciowy, czuły, wrazliwy,oddany,
      opiekuńczy ,ale z drugiej strony taki ugrzeczniony,wycofany,niepewny, wychowany
      (właściwie bardziej adekwatne wytresowany) szantazem emocjonalnym i poczuciem winy

      widzę jak męczy się w wielu sytuacjach,jak boi się sprzeciwić, rozczarować kogoś...
      • tojaa33 Re: Nadmierna grzeczność 15.01.06, 12:13
        Też mam podobnego partnera i nie wiem jak rozwiązać ten problem
    • vampirek444 Re: Nadmierna grzeczność 15.01.06, 12:35
      To własnie efekt tresury i haseł typu kochaj INNYCH, badż dobry dla INNYCH,
      szanuj INNYCH itd itp....
      A nikt nie uczył Was ( mnie tez nie), kochaj SIEBIE, badx dobry dla SIEBIE,
      szanuj SIEBIE.....
      Powiem tak. Nauczyłem sie lubić i doceniac siebie długo pracując z psychologiem.
      Nie da sie kogoś nauczyć asertywności. Trzeba mu zmienic jego schematy myslowe,
      i pokazać, ze nadmierna grzeczność jest dla delikwenta NIEOPŁACALNA!
    • moni02 Re: Nadmierna grzeczność 15.01.06, 12:58
      Twoj post to odzwierciedlenie mnie samej. Tez tak zosalam wychowana i rodzice
      nawet nie wyobrazaja sobie, jaka krzywde wyrzadzaja swojemu dziecku takim
      wlasnie wychowaniem. Nie da sie juz w doroslym zyciu tak po prostu zmienic
      swojego myslenia nawykow, zachowan. To jest w nas gdzies gleboko zakorzenione,
      przeswiadczenie, ze trzeba byc grzecznym, nie wychylac sie, nie narazac innym.
      Jasne, mozna z tym walczyc i mozna osiagac jakies efekty, ale zawsze w jakims
      najmniej oczekiwanym momencie nasza niska samoocena dochodzi do glosu.
      Ja walczylam z tym i walcze nadal z niskim poczuciem wlasnej wartosci. I mysle
      deborah, ze i Ty nie powinnas sie poddawac! Zrozumialas skad u Ciebie
      ta "grzecznosc" Znasz przyczyny tej niedoskonalosci i to wystarczy, zeby
      zakasac rekawy i nie dac wchodzic sobie na glowe.
      A cenne wskazowki otrzymalas juz wczesniej od forumowiczow:)
      Moja jest taka: nie poddawaj sie !
      Szczerze zycze Ci sukcesow w tej walce o siebie.
      • vampirek444 Re: Nadmierna grzeczność 15.01.06, 13:13
        To nie jest takie proste.... jak zmienisz swoje zachowanie, spotkasz sie z
        oporem ze strony otoczenia, które jest przyzwyczajone do tego, ze Cie wykorzystuje.
        Po pierwsze, musisz pogodzic sie z tym, ze częsc ludzi bedzie na Ciebie zła i
        obrazona. Jeśli masz niska samoocenę, to bedzie problemem. Jak Cie lubia, to
        znaczy ze jesteś OK. jak Cie nie lubia, to znaczy, ze z Toba jest wszystko....
        Słuchajcie, co ja tu bede pisał, napisze Wam kilka punktów które powinniscie
        miec zawsze przed oczyma.... za chwile.....
        • seerena Re: Nadmierna grzeczność 15.01.06, 14:07
          No to problem jest faktycznie. Rodzice, którzy wymagają od dziecka
          spolegliwości, nie wychylania się i nie pozwalają wyrazić siebie oraz rozwinąć
          własnej osobowości wychowują ludzi niesmiałych, zakompleksionych, z niską
          samooceną i to jest świństwo.
          Zeby z tego wybrnąć trzeba chyba przybrać metodę małych kroczków, uczyć się
          asertywności. A przede wszystkim musi Ci przestać zależeć na tym aby WSZYSCY Cię
          lubili, bo to niemożliwe :) Myśl najpierw o sobie a potem o tym co inni o Tobie
          pomyslą i czy się komuś to będzie podobało czy nie. Patrz na to co jest dla
          Ciebie dobre i korzystne. Trochę zdrowego egoizmu nie jest złe, to jest taki
          instynkt samozachowawczy.
          • amaterasu1 Re: Nadmierna grzeczność 15.01.06, 14:36
            seerena napisała:

            > No to problem jest faktycznie. Rodzice, którzy wymagają od dziecka
            > spolegliwości, nie wychylania się i nie pozwalają wyrazić siebie oraz rozwinąć
            > własnej osobowości wychowują ludzi niesmiałych, zakompleksionych, z niską
            > samooceną i to jest świństwo.


            pewnie że świństwo
            sami mają niską samoocenę i się dowartościowywują kosztem dzieciaka
            mi tatuś w wieku lat 4 regularnie krzyczał, że jestem straszną egoistką, jak go
            pytałam CZEMU mam robić te głupoty,
            hehe, grunt to argumenty... :/
            • second_time Re: Nadmierna grzeczność 15.01.06, 14:46
              > mi tatuś w wieku lat 4 regularnie krzyczał, że jestem straszną egoistką, jak
              go
              > pytałam CZEMU mam robić te głupoty

              ja nadal slysze od rodzicow ze jestem "niedobra" dla innych i sama sobie tym
              szkodze bo inni mnie nie lubia lub sie boja :)))
              • amaterasu1 Re: Nadmierna grzeczność 15.01.06, 14:51
                noooo...tylko że w wielu lat 4 nie rozumiesz tego słowa :(
                i od razu musisz żyć z poczuciem winy
                za to, że sobie nie dajesz ciemnoty wciskać

                rodzice powinni przechodzić Testy Kompetencyjne na rodziców (na inteligencję )
                proponuję powołać specjalny Urząd Centralny, który się tym zajmie
                mogę nim kierować :)
    • gentlemani Zawsze staram sie byc grzeczny i uprzejmy 15.01.06, 14:57
      I do tej pory nie zauwazylem, bym cos na tym stracil.
      A o swoje interesy mozna dbac takze grzecznie i uprzejmie.
      • vampirek444 Re: Zawsze staram sie byc grzeczny i uprzejmy 15.01.06, 15:29
        Bo jesteś asertywny:)
        Bycie asertywnym nie oznacza, ze jest sie agresywnym.....
        Gratuluje:)
      • lenore13 Re: Zawsze staram sie byc grzeczny i uprzejmy 15.01.06, 15:41
        Następny, co myli kulturę osobistą z przymilaniem się ludziom w obawie przed
        odrzuceniem.
        Ja też byłam wychowywana według zasad "mądrzejszy ustąpi", "jeśli ktoś cię nie
        lubi, to pewnie ty coś źle robisz", "lepiej przeżyć życie skromnie i uczciwie,
        niż gonić za karierą i rozrywkami(czyt. "nie wolno mieć żadnych potrzeb")

        Myślę, że najgorzej jest, dopóki się z tymi rodzicami mieszka: zmiana
        postępowania na niezgodne z ich wyobrażeniami oznacza konflikt, a skąd
        nieśmiała osoba ma wziąć siłę na wytrzymywanie sytuacji osamotnienia i
        odrzucenia? (ja np. byłam nazywana chamem, gnojem, egoistką, złym dzieckiem.
        Robiłam więc wszystko, żeby udowodnić rodzicom, że ich kocham, dobrze się
        uczyłam, nigdy sama nie prosiłam o pomoc ani o pieniądze,dużo pomagałam w
        domu...) Człowiek woli się podporządkować i żyć w komfortowej atmosferze.
        • horpyna4 Re: Zawsze staram sie byc grzeczny i uprzejmy 15.01.06, 15:53
          Dawno, dawno temu ksiądz Maliński miał kazanie, bardzo krótkie, jak zwykle. A
          myśl przewodnia była taka: - Naucz się mówić NIE. Naucz się odmawiać.
          Wyobrażacie sobie, jaka była reakcja osób typu "moherowe beretki"?
          • wwladyslaww Re: Zawsze staram sie byc grzeczny i uprzejmy 15.01.06, 15:56
            Takie sa wlasnie problemy tych, ktorzy zyja cudzym zyciem
            co ksiadz powiedzial
          • lenore13 Re: Zawsze staram sie byc grzeczny i uprzejmy 15.01.06, 16:01
            No właśnie, takie wychowywanie dzieci to często efekt moherowego katolicyzmu.
            Tak właśnie w mojej rodzinie motywowano tłumienie potrzeb i ambicji "To co tu na
            tym świecie, to jest g..no! Wieczność się liczy!" (więc dobrze być biernym, im
            mniej człowiek działa, tym mniej grzeszy)
            • horpyna4 Re: Zawsze staram sie byc grzeczny i uprzejmy 15.01.06, 17:33
              No widzicie, a ksiądz okazał się całkiem rozsądny.
              • lenore13 Re: Zawsze staram sie byc grzeczny i uprzejmy 15.01.06, 17:55
                Nikt nie twierdzi, że każdy ksiądz jest idiotą.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka