Gość: rose
IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl
21.09.02, 17:33
Ma od dawna , choć nie są małżeństwem.I jest to jedyny mężczyzna od lat ,
którego kocham.Dlaczego mam rezygnować? Czemu tamta kobieta zasługuje na
szczęście a ja na ból? Będę o niego walczyć , bo ja także mam prawo ułożyć
swoje życie. Czy to , że ją spotkał wcześniej świadczy na jej korzyść? Czy
tylko dlatego ma do niego prawo? Zrobię wszystko , by był ze mną. Zresztą nie
jest jego żoną...