Dodaj do ulubionych

zostalam obgadana

17.10.05, 15:45
Zostalam obgadana. Osoba, ktora serdecznie mnie nie znosi, opowiadala o mnie
chyba kazdemu, blizszemu czy dalszemu znajomemu, przy okazji chyba tez
nieznajomym. To co mowila, nie wzielo sie calkowicie znikad, ale tak naprawde
szukala dziury w calym, nie znosi mnie serdecznie i jest bezwzgledna w
okazywaniu swojej niecheci i rozsiewaniu jej na otoczenie. Nie zrobilam jej
nigdy najmniejszej krzywdy. Denerwuje ja tym jaka jestem. Ja nie do konca
umiem sie bronic. Mam ochote odizolowac sie od wszystkich. Ciezko mi
zachowywac sie naturalnie. Ledwie zdobywam sie na to, zeby zamienic pare
zdawkowych zdan z ludzmi z naszego wspolnego otoczenia, w ktorym mnie
obgadywala. Ona jest osoba, ktora umie zadbac o swoja pozycje. Jest osoba
silniejsza ode mnie. INni zawsze beda bardziej po jej stronie niz po mojej.
Czuje sie "stracona towarzysko". Nie potrafie byc swobodna i naturalna, bo
mam odczucie, ze nie jestem do konca akceptowana. Przeraza mnie swiadomosc,
ze chyba zawzse w jakis sposob beda z nimi wszystkimi zwiazana i ze od
jakosci moich kontaktow z nimi moze zalezec do pewnego stopnia moje zycie. Ja
osobiscie uwazam sie za osobe pozytywna.
Obserwuj wątek
    • solaris_38 Re: zostalam obgadana 17.10.05, 23:57
      zacznij i ich uważac za osboby pozytywne :)

      kobieta kóra cie obgaduje ma ma ciebie jakis rodzaj alergii a'el to nieprawda
      że inni musza podzielić jej uczucia

      ale na pweno cię nie polubia ani ty ich jak nie odjadziesz w nich czlowkeka

      wiesz to zcasem baaardzo trudne

      a jednak oni sa ludzmi i moze uda ci sie do ich ludzkości dotrzec

      będzie ci leżej być z nimi nawet wiedząc ich wady różne

      Bedzie dobzre

      nie daj sie
      rozumiesz co to znaczy "dac się"?

      oddać siebie

      nie oddawaj

      im z toba będzie lepiej i tobie z nimi też
      czasem wystaczy znaleśc jedna bliższą osobę żeby było znośnie a nawet
      dobrze :)
    • fiolkaa Re: zostalam obgadana 18.10.05, 14:42
      Znam to...Tylko, tyle, ze obgadała i wciąż obgaduje a przynajmniej rozmawia na
      mój temat koleżanka z którą znam się od 9 lat. Trzymałyśmy się razem przez te
      lata...ale jak to w zyciu bywa, była to znajomosć bardzo burzliwa...No i
      pokłóciłyśmy sie. Ona niestety nie omieszkała wszytskim wspólnym znajomym
      opowiedzieć o tej kłótni - hoć ich to zupełnie nie dotyczyło - przedstawiając
      siebie w wspaniałym swietle, a mnie jako ta okrutną! No i niestety atmosfera
      jest napieta...i mam wrażenie, ze ludzie na mnie patrzą spod łba...choć
      niekoniecznie tak musi myć. Ale po prostu w mojej psychice nastapiła zmiana..i
      naprawdę czuję się tą złą, winną...Staram sie być swobodna i naturalna, staram
      sie byc miła i wesoła...bo taka jestem zazwyczają i taką mnie ludzie znają..ale
      po prostu czasami się blokuję...No i co poradzić. Przeciez nie bedę się
      tłumaczyć tym znajomym, o co tak naprawde poszło i kto jest bardziej winny a
      kto nie. o w zasadzie nie powinno to ich obchodzić. Ale bardzo sie pomyliłam,
      bo niektórych chyba zaczęło...ech...I co poradzic w takiej sytuacji.?
      • arletta.wagner Re: zostalam obgadana 18.10.05, 15:05
        aż tak sie tym przejmujesz? mnie notorycznie obgaduje bratowa męza-osoba
        zakompleksiona,niezrealizowana,zawistna,zazdrosna,zadłuzona po uszy. i wiesz
        co? ludzie którym opowiada o ,,postepkach" moich i męza śmieją sie z niej w
        oczy,kpią z jej zawisci,odwracaja sie od niej solidarnie opowiadając nam jakie
        to milutkie osoby są w rodzinie. myslę ze Twój problem polega na tym ze masz
        jaki s problem ze sobą,nie jesteś pewna siebie,zalękniona. moja pewnośc siebie
        jest tym co szwagierkę dręczy:) głowa do góry:)
        • tojaa33 Re: zostalam obgadana 18.10.05, 17:15
          a co zrobić jeśli tą osobą wiecznie obgadywującą, niezadowloną, oczerniającą,
          zawistną, zazdrosną etc. jest własna rodzona matka lub siostra?
          • tojaa33 Re: zostalam obgadana 18.10.05, 19:41
            Jezu, *obgadującą* miało być, sorry:-)))
    • mathias_sammer Re: zostalam obgadana 18.10.05, 15:13
      Kaczka (uwazaj na siebie, dziwne ptaki fruwaja w powietrzu, gawrony zapewne:)

      Obgaduja, bo nie maja odwagi podjesc do ciebie i powiedziec co mysla.
      Gdyby Twoja kolezanka miala odwage stanac twarza w twarz rozmowa nabralaby
      zupelnie innego obrotu, a tak?

      Kaczucha, to nie przejmuj sie, ze Cie obgaduja, to typowe w maglu i wsrod
      emerytow:)

      M.S.
      • mausi12 Re: zostalam obgadana 18.10.05, 15:34
        ...wiesz,ja mialam to samo 3 dlugie lata!Wtedy moj kumpel,ktory jest
        psychologiem dal mi najlepsza i najlepiej funkcjonujaca rade!Czekalam na cala
        liste rad,a on poprostu powiedzial:"nie rob nic,poprostu nic!".Wiesz,ze pomoglo?
        O mnie gadala taka jedna z zazdrosci!Pozniej znalazla jeszcze jedna do
        obgadywania,a ze nie chylilam przed nia glowy to dowalala mi...chodzeniem po
        sasiadach,ktorzy mnie nie znaja-i gadaniem na mnie.Przypominam,ze ta sasiadka
        nigdy ze mna nie rozmawiala.Ostatnia osoba dobrze pisze,ze obgaduja,bo nie maja
        odwagi sie Ciebie spytac.Wracajac do mnie.Gadali sobie tak 3 lata,az kiedys
        powolutku zaczelo sie ich gadanie obracac przeciwko im samym.Poprostu sasiedzi
        zobaczyli sami,ze ...jak to?ona gada,a ja nic!-ona gada dalej nie znajac mnie w
        ogole,a ja ...nic!Zaczeli do mnie podchodzic sami i stwierdzili,ze jestem
        mila,a nie czarownica.Zawsze usmiechalam sie kiedy mowilam dzien dobry i w tym
        momencie ona nie miala szansy.Do tego bardzo zaprzyjaznilam sie z jedna rodzina
        i nie bylo juz "czarnej owcy"ze mnie!Wiesz co chce powiedziec?BADZ SOBA!Wiem,ze
        to trudne,ale kiedys inni to zobacza.Ona mysli,ze jest gora nad toba,bo inni ja
        sluchaja,ale wierz mi-to,ze sluchaja nie znaczy to samo,ze mysla tak jak ona!
        Trzymaj sie i pamietaj,ze zawsze kolo Ciebie jest jakis
        sasiad "aniol".Rozejrzyj sie tylko!Pozdrawiam.
    • paco_lopez Re: zostalam obgadana 18.10.05, 15:47
      Nie pękaj. Stań przed nimi na luzie i nie próbuj brać niczego do siebie. Jeśli
      prawdą jest, że masz siebie pozytywnie. Nie wzbudzaj się ani nie pesz.
      Odpowiadaj na pytania najkrócej jak można. A w ogóle to jeśli cokolwiek ci ta
      ekipa zarzuca to weź sobie w głowie porysuj karykatury tych wiszacych w
      powietrzu zarzutów i torpeduj ludzi wizjami daleko bardziej makabrycznymi i
      niekorzystnymi dla samej siebie, w taki sposób zeby im szczęka opadała albo
      wkrecali się w te twoje banialuki czyli podawaj to wszystko na poważnie.
      Zobaczysz będziesz mieć niezły ubaw.
      • dolly10 Re: zostalam obgadana 18.10.05, 16:21
        A ile masz lat??
        Bo ja jak miałam -nascie lat, to cholernie się przejmowałam takimi rzeczami.
        Teraz mam 21 i szczerze Ci powiem, że mam wszystko w d....!!
        Zmieniłam podejście, bo uświadomiłam sobie, że nie jestem zależna od tych ludzi.
        Jeżeli masz z nimi kontakt na codzień i naprawdę Ci to przeszkadza, pomyśl
        sobie, że najważniejsza jest prawda o Tobie, a nie jakieś głupie ploty.
        Ci co obgadują powinni się głupio czuć, dla mnie to jest dno!!
        Bądź twarda i nie daj sobie wejść na głowe. Jak pokażesz, że masz to gdzieś
        to wszystko wróci do normy. Miej więcej honoru od tej idiotki i nie przejmuj
        sie tym.
    • rybolog Re: zostalam obgadana 18.10.05, 18:48
      To dobrze, bo to oznacza ze sa jeszcze osoby dla ktorych jestes jakims tam
      tematem....Ciesz sie.
      • kaczuszka2 Re: zostalam obgadana 19.10.05, 15:44
        tyle odpowiedzi, nei spodziewalam sie, bo przez pierwsze pare godzin nikt nie
        zareagowal :)
        dzieki za wszystkie rady :)
    • mario_sx Re: zostalam obgadana 24.11.05, 17:58
      nie ma się co przejmować. trzeba się uodparniać i olewać takie rzeczy, bo
      inaczej będzie tylko ciężej.
      • kolorowa_diablica Re: zostalam obgadana 24.11.05, 18:00
        można tez zrobić laleczke voodoo i wbijac szpilki wrogom... a co :P
        • klonn3 Re: zostalam obgadana 24.11.05, 18:04
          szpilki to kiedyś (koleżanka wiedźma mówiła)
          teraz to na strzelnicy się do tarczy przybija
          ponoć działa szybciej i natychmiastowo
          • klonn3 Re: zostalam obgadana 24.11.05, 18:08
            no i na strzelnicę to też ubrać się stosownie trzeba, nie po wiedźmiemiu, bo
            jak sie tam skapną, to Cię pewnie zaraz na jakiś stos wrzucą w ramach rozrywek
            andrzejkowych ;)
            • klonn3 Re: zostalam obgadana 24.11.05, 18:09
              o, szpilki to możesz założyć na przykład
              to ponoć seksi
              to odwrócisz uwagę
              że wiesz, że czarujesz, no
        • q02121974 Re: zostalam obgadana 24.11.05, 18:14
          NIe zapominaj że czary voo-duu wracają jak bumetang do nadawcy ze zdwojoną
          siłą. Tak, że wyrzuć te cztery lalki
          • klonn3 Re: zostalam obgadana 24.11.05, 18:46
            q coś tam ma rację
            spal je na stosie razem z bumerangiem
            i z Kenem
            • q02121974 Re: zostalam obgadana 24.11.05, 18:51
              No właśnie, ciekawe gdzie chłopaków kłuje, bo mnie wczoraj kłuła w plecy a
              dzisiaj z boku:) powaga
              • klonn3 Re: zostalam obgadana 24.11.05, 18:57
                No to może też moja znajoma, bo mnie to głównie po plecach kłuje. Ale i kolkę
                nerkową na mnie też nasyła czasami. Pewnie myśli, że jej faceta chcę odbić,
                napewno, ta wiedźma kolorowa, przebrzydła.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka