Dodaj do ulubionych

Dlacego ludzie boją się szczerości????

IP: *.tpnet.pl / *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.02, 19:06
Nie rozumiem dlaczego nawet bliscy przyjaciele nie zawsze są ze sobą
szczerzy. Dlaczego wolą 'dawać sygnały', że coś jest nie tak zamiast
porozmawiać... Przecież w ten sposób jeszcze bardziej ranimy drugą osobę... A
ten kto stara się być zawsze szczery zostaje z raną w sercu...
Obserwuj wątek
    • Gość: joanna Re: Dlacego ludzie boją się szczerości???? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.10.02, 19:23
      Może to nie zawsze jest kwestia braku szczerości.Moze to jest tak: kto na ile
      potrafi i chce byc bezposrednim.
      A tzw. dawanie sygnałow to takie żółte światełko na skrzyżowaniu, albo dodajesz
      gazu i przejeżdżasz, albo zwalniasz i wyhamowujesz, albo omijasz łukiem. Wybór
      nalezy do nas.
      • Gość: szczera Re: Dlacego ludzie boją się szczerości???? IP: *.tpnet.pl / *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.02, 20:41
        Ale skoro już jedna osoba pyta wprost i prosi o szczerą odpowiedź to czy
        normalne jest, że odpowiada się nieszczerze...??
        • Gość: joanna Re: Dlacego ludzie boją się szczerości???? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.10.02, 22:56
          Gość portalu: szczera napisał(a):

          > Ale skoro już jedna osoba pyta wprost i prosi o szczerą odpowiedź to czy
          > normalne jest, że odpowiada się nieszczerze...??

          Przypieranie do muru rodzi opór.Jezeli osoba, która nie chce Cię zranić używa
          delikatnych form komunikowania swoich stanów emocjonalnych tzn, że oczekuje
          inwencji z Twojej strony i na wprost zadane pytanie odpowie wymijająco usuwając
          się. Zyczliwie zaproś taką osobę do dyskusji, a wyjawi Ci intencje, które nią
          powodowały. Musisz jednak pamiętać, że postępują w ten sposób ludzie
          inteligentni i raczej wrażliwi nie chcąc robić sobie wrogów.
          • Gość: szczera Re: Dlacego ludzie boją się szczerości???? IP: *.tpnet.pl / *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.02, 23:10
            Ostatnio u wielu osób zaobserwowałam brak szczerości... ale po
            jednej 'szczególnej' osobie nie spodziewałam się takiego zachowania... Nie
            przypierałam tej osoby do muru tylko zawsze delikatnie próbowałam wybadać
            sytuację. Doszło jednak do tego, że musiałam wymusić prawdę choć już nie raz
            rozmawiałam z tą osobą o szczerości i o tym co rani bardziej. Brak szczerości
            powoduje -przynajmniej u mnie - rozczarowanie, złość, poczucie bycia tą naiwną
            osobą, poczucie, że wszystko dookoła to kłamstwo. Właśnie dlatego nie rozumiem
            takiego postępowania. Skończyło się na tym, że nasza przyjaźń skończyła się...
            i to z mojej inicjatywy, gdyż było to jedyne możliwe wyjście z sytuacji. I choć
            wiem, że brak mi będzie tej osoby i bardzo bym chciała, żebyśmy po pewnym
            czasie potrafili rozmawiać tak jak kiedyś to... jakoś nie ma we mnie nadziei.
            Ostatnio straciłam wiarę w ludzi, wiarę w to, że pamiętają o przyjaciołach, że
            nie mogą o nich zapomnieć i wracają...


            >
            > Przypieranie do muru rodzi opór.Jezeli osoba, która nie chce Cię zranić używa
            > delikatnych form komunikowania swoich stanów emocjonalnych tzn, że oczekuje
            > inwencji z Twojej strony i na wprost zadane pytanie odpowie wymijająco
            usuwając
            >
            > się. Zyczliwie zaproś taką osobę do dyskusji, a wyjawi Ci intencje, które nią
            > powodowały. Musisz jednak pamiętać, że postępują w ten sposób ludzie
            > inteligentni i raczej wrażliwi nie chcąc robić sobie wrogów.
            • Gość: joanna Re: Dlacego ludzie boją się szczerości???? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.10.02, 23:49
              Moze ta przyjaźń przechodzi jedynie kryzys. Piszesz, ze bedzie Ci brakowało tej
              osoby. Sama za jakis czas wyjdź z inicjatywą zorganizowania spotkania, jeśli
              czujesz wewnetrzną potrzebę tej wiezi. Nawet jesli nie otrzymałas tego na co
              tak bardzo liczyłaś. Moze motywy były bardziej zawiłe. Z dystansu czasu emocje
              opadną i Tobie i tej osobie. Czy w przyjaxni tak bardzo są wazne pojedyncze
              potkniecia?
            • Gość: Wenus Re: Dlacego ludzie boją się szczerości???? IP: *.lodz.dialog.net.pl 04.10.02, 16:09
              Gość portalu: szczera napisał(a):

              > Ostatnio u wielu osób zaobserwowałam brak szczerości... ale po
              > jednej 'szczególnej' osobie nie spodziewałam się takiego zachowania... Nie
              > przypierałam tej osoby do muru tylko zawsze delikatnie próbowałam wybadać
              > sytuację. Doszło jednak do tego, że musiałam wymusić prawdę choć już nie raz
              > rozmawiałam z tą osobą o szczerości i o tym co rani bardziej. Brak szczerości
              > powoduje -przynajmniej u mnie - rozczarowanie, złość, poczucie bycia tą
              naiwną
              > osobą, poczucie, że wszystko dookoła to kłamstwo. Właśnie dlatego nie
              rozumiem
              > takiego postępowania. Skończyło się na tym, że nasza przyjaźń skończyła
              się...
              > i to z mojej inicjatywy, gdyż było to jedyne możliwe wyjście z sytuacji. I
              choć
              >
              > wiem, że brak mi będzie tej osoby i bardzo bym chciała, żebyśmy po pewnym
              > czasie potrafili rozmawiać tak jak kiedyś to... jakoś nie ma we mnie nadziei.
              > Ostatnio straciłam wiarę w ludzi, wiarę w to, że pamiętają o przyjaciołach,
              że
              > nie mogą o nich zapomnieć i wracają...

              Acha! droga 'szczera' moja rada dla Ciebie na przyszlosc: uważaj tu na forum i
              waz slowa jak przedstawiasz problem, bo co niektorzy gotowi Ci od razu bez
              przemyslenia przypiac latke "ze masz roszczeniowy stosunek do ludzi",
              bo "oczekujesz za duzo" od przyjaciol.

              Ja wiem o co Cie boli, sama przeszlam to na wlasnej sklorze!

              trzymaj sie! pozdrawiam Cie serdecznie :-)
              • Gość: szczera Re: Dlacego ludzie boją się szczerości???? IP: *.tpnet.pl / *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.02, 16:47
                Dziękuję Ci bardzo za tą przestrogę.

                Pozdrawiam serdecznie :-)
    • Gość: Wenus Re: Dlacego ludzie boją się szczerości???? IP: *.lodz.dialog.net.pl 02.10.02, 21:17
      Gość portalu: szczera napisał(a):

      > Nie rozumiem dlaczego nawet bliscy przyjaciele nie zawsze są ze sobą
      > szczerzy. Dlaczego wolą 'dawać sygnały', że coś jest nie tak zamiast
      > porozmawiać... Przecież w ten sposób jeszcze bardziej ranimy drugą osobę... A
      > ten kto stara się być zawsze szczery zostaje z raną w sercu...

      Poruszylas trudny temat 'szczera' i kazdy moze inaczej go rozwinac. Mysle, ze
      czasem ta szczerosc moze ranic i ktos, komu na Tobie zalezy woli Ci tego
      oszczedzic.Wysyla wiec sygnaly liczac na to, ze zgadniesz jaka jest wlasciwa
      odpowiedz, nie mowiac tego wprost..... a czasem dla odmiany dzieje sie tak, ze
      istnieja pseudoprzyjaznie w ktorych istnieje pozorna szczerosc. W takich
      przyjazniach tylko pozornie twoi "przyjaciele" solidaryzuja sie z toba w bolu i
      ciesza twymi sukcesami. Czesto nie komunikuja ci wprost o co im chodzi, bo nie
      sa na tyle uczciwi wobec ciebie i nawet nie zalezy im na tym. W gruncie rzeczy
      jaki by problem sie nie pojawil jestes i tak z nim sama.....

      Bedac z kims szczerym obnazamy nasze wnetrze i wystawiamy sie na zranienie.
      Szczerosc wymaga wiec zaufania i tolerancji z obydwu stron, ze to co powiemy
      nie zostanie potepione, wysmiane i nie zostanie kiedys uzyte przeciwko nam
      samym, ze nie pociagnie za soba manipulacji, a poniewaz jestesmy tylko ludzmi
      (niedoskonalymi w swej istocie) nikt chyba takiej gwarancji nie jest w stanie
      dac drugiej osobie. Tzn. zawsze istnieje jakas niepewnosc, ze ktos nas
      psychicznie "zdradzi" i uzyje naszych slow przeciwko nam. Dlatego tak wazne
      jest wiedziec komu mozemy powierzyc nasze troski, aby to ryzyko zranienia
      zminimalizowac i aby ktos odpowiedzial na nasza szczerosc swoia zyczliwoscia i
      zrozumieniem. Przyznaje, ze nielatwo spotkac takie osoby w dzisiejszych
      czasach..... ale znalezienia takich szczerze ci zycze!

      to tyle moich przemsylen zrodzonych pod wplywem chwili po przeczytaniu twego
      zapytania.....

      pozdrawiam
    • opty13 Re: Dlacego ludzie boją się szczerości???? 02.10.02, 21:17
      Gość portalu: szczera napisał(a):

      > Nie rozumiem dlaczego nawet bliscy przyjaciele nie zawsze są ze sobą
      > szczerzy. Dlaczego wolą 'dawać sygnały', że coś jest nie tak zamiast
      > porozmawiać... Przecież w ten sposób jeszcze bardziej ranimy drugą osobę... A
      > ten kto stara się być zawsze szczery zostaje z raną w sercu...


      Dlaczego?

      1. Dla wielu szczerosc jest utozsamiana ze slaboscia i naiwnoscia.

      2. Ludzie boja sie szczerosci, boja sie odkrywania siebie. Tutaj, dla wielu
      osob jest to latwiejsze poniewaz sa anonimowi. W realu zbyt latwo mozna byc
      narazonym na krytyke, smiesznosc, dziwactwo, jakkolwiek tego nie nazywac.

      3. Dlaczego przyjaciele nie sa szczerzy?
      Nie chca ranic. Czesto, wbrew deklaracjom pytajacego, zdaja sobie sprawe, ze
      bardzo trudno jest zaakceptowac prawde. Cenia sobie Przyjazn bardziej niz
      Prawde. Ale sa tez rozne prawdy i klamstwa. Jedne i drugie moga Przyjazn
      zniszczyc lub wzmocnic. Prawdziwa przyjazn wytrzyma kazda probe? O tak, tylko
      ze my jestesmy ludzmi i tylko my mozemy ocenic jak daleko mozna sie posunac
      (lub tak nam sie wydaje), a przyjaciele nie zawsze sa tego swiadomi (a moze sa
      bardziej swiadomi, dojrzali niz my?)

      Jest tu tyle samo pytan co i odpowiedzi.
    • Gość: Manitra Re: Dlacego ludzie boją się szczerości???? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.02, 22:58
      SZCZEROŚĆ – słowo pełne strachu, obaw i lęku...
      przed odkryciem... naszej kwintesencji, tego co w nas
      najistotniejsze... naszych marzeń, oczekiwań,
      nadziei... tak bardzo boimy się ją pokazać, żeby nas
      nie rozpoznano..., że chowamy się pod przeróżnymi
      kostiumami – a to obojętności, to cynizmu, to braku
      odczuwania - przywołując na swoją obronę
      wyrachowaną logikę, chłód rozumu...
      SZCZEROŚĆ - to także i emocje, żar, lawina z uniesień
      i pasji – niestety nie potrafimy z tych dobrodziejstw
      naszej prawdziwej głębi uczynić swoją siłą, która jest
      drogą do własnego, osobistego raju...
      SZCZEROŚĆ – to siła charakteru, odważna wiara w
      odwzajemnienie tym samym, bumerang naszych
      uwolnionych myśli...
      ... ale jeżeli nie zaryzykujemy i nie zaznamy prawdy o
      nas samych, o innych, to nikt jej o nas również nie
      pozna...

      Hmmm, te jesienne zadumy i przemyslenia... ;o)

      posdrufka serdeczne i barzo szczere ! :o))))))
      • Gość: Wenus Re: Dlacego ludzie boją się szczerości???? IP: *.lodz.dialog.net.pl 02.10.02, 23:04
        Piękny teks Manitro! Skąd go zaczerpnelas?

        pozdrawiam :-)
        • Gość: Manitra Re: Dlacego ludzie boją się szczerości???? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.02, 10:18
          Bardzo dziekuje ! :o)
          I ze skromnie spuszczona glowina musze sie przyznac, ze siama. Nio, czasem (ale
          to rzadko) i mnie myslenie nachodzi ;o) bo to jesien i dlatego.

          posdrufka cieple :o)))))
      • Gość: szczera Do Manitry, Wenus i Opty13 IP: *.tpnet.pl / *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.02, 23:39
        Zdaję sobie sprawę, że dzisiejsze czasy wymuszają na człowieku brak szczerości,
        zachowywanie pozorów, zakładanie róznych masek... Rodzaje szczerości też są
        rózne. Nie jestem osobą, która odkrywa siebie każdej przypadkowo poznanej
        osobie. Takt i dyplomacja to też znane mi zaganienia. Może to zabrzmi głupio,
        ale zawsze twierdziałam, że wychowałam się na 'Domku na prerii'... Wiara w
        dobro, miłość i przyjaźń zawsze zwyciężą... Ostatnie kilka lat przekonało mnie
        jak ludzie potrafią być płytcy i fałszywi sami tego nie dostrzegając. Myślałam
        jednak, że dla prawdziwych przyjaciół nie ma tematów tabu, nie ma problemów ze
        szczerością.
        Bardzo chciałabym być tak obojętna jak większość chyba ludzi chodzących po tym
        świecie, ale po prostu nie potrafię... niestety należę do grupy nadwrażliwców,
        którzy przejmują się wszystkimi i wszystkim... Z drugiej strony mam świadomość,
        że jestem uczciwa wobec samej siebie i wszystkie doświadczenia - szkoda, że
        przeważnie niemiłe - wzmacniają mnie i pozwalają poznać lepiej siebie.
        Jednak czasem cierpienie jest tak wielkie, że obojętność byłaby wybawieniem...
        jednak strach przed takim wybawieniem jest - na całe chybaszczęście - jeszcze
        większy...
        Nie wiem czy te moje przemyślenia mają dla Was jakikolwiek sens... o szczerości
        możnaby pisać godzinami...

        Pozdrawiam :-)

        ps. A te słowa Manitry są naprawdę piękne i... podtrzymują na duchu :-)

        Gość portalu: Manitra napisał(a):

        > SZCZEROŚĆ – słowo pełne strachu, obaw i lęku...
        > przed odkryciem... naszej kwintesencji, tego co w nas
        > najistotniejsze... naszych marzeń, oczekiwań,
        > nadziei... tak bardzo boimy się ją pokazać, żeby nas
        > nie rozpoznano..., że chowamy się pod przeróżnymi
        > kostiumami – a to obojętności, to cynizmu, to braku
        > odczuwania - przywołując na swoją obronę
        > wyrachowaną logikę, chłód rozumu...
        > SZCZEROŚĆ - to także i emocje, żar, lawina z uniesień
        > i pasji – niestety nie potrafimy z tych dobrodziejstw
        > naszej prawdziwej głębi uczynić swoją siłą, która jest
        > drogą do własnego, osobistego raju...
        > SZCZEROŚĆ – to siła charakteru, odważna wiara w
        > odwzajemnienie tym samym, bumerang naszych
        > uwolnionych myśli...
        > ... ale jeżeli nie zaryzykujemy i nie zaznamy prawdy o
        > nas samych, o innych, to nikt jej o nas również nie
        > pozna...
        >
        > Hmmm, te jesienne zadumy i przemyslenia... ;o)
        >
        > posdrufka serdeczne i barzo szczere ! :o))))))
        • Gość: Wenus Re: Do Manitry, Wenus i Opty13 IP: *.lodz.dialog.net.pl 02.10.02, 23:57
          Szczera, mam wrazliwosc podobna do twojej - nawet nie wiesz jak bardzo Cie
          rozumiem. Pewnie wiele Ci to nie pomoze, ale wiedz ze nie tylko ty masz tego
          typu rozterki

          pozdrawiam cie serdecznie :-)
        • Gość: joanna Re: Do Manitry, Wenus i Opty13 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.10.02, 00:02
          Właśnie chodzi o to , byś nie rezygnowała ze swoich zasad. Dlaczego masz sie
          stawac kims na podobienstwo kogos, kto Cie chwilowo zniesmaczył?
          Bądź wierna samej sobie. Ty decydujesz jakimi ludźmi chcesz sie otaczać.
    • Gość: kong Re: Dlaczego ludzie boją się szczerości???? IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 02.10.02, 23:50
      Boją się ran w sercu. A tak poważniej, chcąc być szczerym, trzeba być gotowym
      na brak zrozumienia, tolerancji, na kpinę, wreszcie trzeba zawsze mieć czyste
      ręce i sumienie. Zbyt dużo tych warunków. Szczerość u innych też niezawsze bywa
      przyjemna. Żyjemy w świecie pozorów, konwenansu, tego co modne lub "cool".
      Prostacy udają intelektualistów, politycy dobroczyńców, urzędnicy udają
      namiestników, dzieci udają dorosłych itd. Jak tu pokazać się ze swoją
      szczerością? Komu na niej zależy?
    • Gość: kamfora Czy naprawdę zależy nam na szczerości? IP: 62.29.248.* 03.10.02, 08:50
      Zastanawiam się w związku z tym forum, i w związku z życiem
      w tzw realu...

      Czy to nie jest bardziej tak, że pragniemy, aby prawdą było to,
      czego właśnie oczekujemy?

      I jeżeli ktoś mówi to, co mysli/robi/czuje -
      (a w jakis sposób kłóci się to z naszym wyobrażeniem o sobie
      lub o tej osobie) to wywołuje to rozżalenie, nawet niechęć do tej osoby...

      Każdy potrzebuje akceptacji. Trzeba dużo pokory, żeby
      zaakceptować swoją niedoskonałość w ocenie siebie i innych...

      Pozdrawiam

      :-))
      Ba.
    • margot81 Re: Dlacego ludzie boją się szczerości???? 03.10.02, 09:58
      Bo panuje ogólne przekonanie, że na szczerości dzisiaj się traci.
      • Gość: Malwina Re: Dlacego ludzie boją się szczerości???? IP: *.abo.wanadoo.fr 03.10.02, 10:31
        jaki jest sens zycia z wyobrazeniami, oczekiwaniami, widmami ludzi ktorzy nas otaczaja ?
        to tak jakby nigdy nie wyjsc z samego siebie
        bac sie spotkania z Innym
        w sumie : ogromna samotnosc
        osadzic relacje przyjacielskie, milosne na klamstwie ? co za smutek !
    • Gość: baccar Re: Dlacego ludzie boją się szczerości???? IP: 213.231.15.* 03.10.02, 12:07
      Szczerośc to raczej zaleta na przeciw fałszu icynizmu, ale aby być szczerym
      trzeba byc odważnym, a to juz prawdziwa i bezwzględna zaleta ludzi wielkich.
      piszac wielkich nie mam na myśli oczywiść kogos z pierwszych stron gazet czy
      strom encyklopedii. Z resztą sama piszesz, że boją się byc szczerzy.
      • andrzejprzecin1 Re: Dlacego ludzie boją się szczerości???? 03.10.02, 12:41
        Gość portalu: baccar napisał(a):

        > Szczerośc to raczej zaleta na przeciw fałszu icynizmu, ale aby być szczerym
        > trzeba byc odważnym, a to juz prawdziwa i bezwzględna zaleta ludzi wielkich.
        > piszac wielkich nie mam na myśli oczywiść kogos z pierwszych stron gazet czy
        > strom encyklopedii. Z resztą sama piszesz, że boją się byc szczerzy.

        A ja bym tylko dodal ze;
        nie zawsze,nie wszedzie,nie z kazdym-mozna i nalezy byc szczerym.
        Szczerosc to i rowniez "bron" niejako i skutki jej bywaja rozne.To rowniez i
        odpowiedzialnosc i przewidywanie jak owa szczerosc wplynie na....
        By byc naprawde szczerym,trzeba chyba byc naprawde "kims"
        pozdrawiam :-)
      • Gość: kamfora szczerość IP: 62.29.248.* 03.10.02, 12:43

        A najwięcej odwagi potrzeba, żeby być szczerym
        wobec samego siebie.

        :-))

        Ba.
        • Gość: szczera Re: szczerość IP: *.tpnet.pl / *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.02, 15:17
          Wiem, że nie wolno zatracać samego siebie, że szczerość to wielka zaleta...
          tylko dlaczego ona prawie zawsze musi tyle kosztować??
          Pomyślcie, że Ci, którzy nie są szczerzy wogóle nie przywiązują do tego wagi...
          nie są szczerzy wobec innych, wobec siebie, ale im to totalnie wisi... a mnie
          taki człowiek dobija, bo czasami zazdroszczę mu cholernie takie beztroskiej
          postawy...
          Ale to życie jest niesprawiedliwe :-(
          • Gość: kamfora Re: szczerość IP: 62.29.248.* 03.10.02, 15:20
            Gość portalu: szczera napisał(a):

            > Pomyślcie, że Ci, którzy nie są szczerzy wogóle nie przywiązują do tego
            wagi...
            >
            > nie są szczerzy wobec innych, wobec siebie, ale im to totalnie wisi... a mnie
            > taki człowiek dobija, bo czasami zazdroszczę mu cholernie takie beztroskiej
            > postawy...
            > Ale to życie jest niesprawiedliwe :-(

            A skąd ta pewność, że ta "beztroska postawa" jest szczera? ;-)

            :-))
            Ba.
            • Gość: Malwina Re: szczerość IP: *.abo.wanadoo.fr 03.10.02, 15:32
              eee, zycie nie jozek, ani ono sprawiedliwe ani nie, ani piekne ani brzydkie.Zycie zadowala sie jednym : ono
              jest. Cala reszte wnosisz ty - dzis wydaje ci sie niesprawiedliwe, jutro bedzie lepiej albo gorzej. Zaakceptuj
              ze inni sa inni a bedzie sprawiedliwiej :-)
              • _gizella Re: szczerość a sygnały 04.10.02, 17:14
                Wczoraj obejrzalam sobie Ally McBeal. Przyjaciel od lat nagle decyduje sie
                wyznac jej milosc. Ally zszokowana tlumaczy jak go kocha 'platonicznie', ale
                nigdy nie bedzie w stanie dac mu milosci jakiej by pragnal, i to z tak
                banalnej - a nie do przeskoczenia - przyczyny, jaka jest fizycznosc... i
                ogolny brak 'tego czegos', czego ona do niego nie czuje i nie poczuje. Cisza,
                siedza obok siebie, potem on mowi: 'To jest wlasnie ten minus szczerosci...
                Druga osoba tez odslania karty.'
                A dzien pozniej przeprosil ja za postawienie w krepujacej sytuacji.
                No i - wlasnie. Wiecie - mimo wszelkich wspanialych przymiotow szczerosci -
                czesciej wole sygnaly... i brak pospiechu przed konfrontacja. W roznych
                kontekstach skomplikowanych relacji miedzyludzkich. Co nie znaczy, ze uwazam
                konfrontacje za zbedna, czesto wrecz przeciwnie. Po prostu - lepiej sie z nia
                obchodzic ostroznie, myslac o osobie, przed ktora 'odslonimy karty' i o tym,
                jak ona moze sie z tym faktem poczuc, a w konsekwencji jak poczujemy sie my.
                • Gość: szczera Re: szczerość a sygnały IP: *.tpnet.pl / *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.10.02, 09:58
                  Ja też oglądałam ten odcinek Ally...:-)

                  Pamiętaj jednak, że on był zadowolony ze swojej szczerości. W końcu przestał
                  być w zawieszeniu, wie jakie są jej uczucia. Inaczej łudziłby się jeszcze przez
                  długi czas... W tym przypadku myślę, że przewrotność twórców serialu doprowadzi
                  do tego, że w nastej serii odcinków oni będą razem, ale to taka mała dygresja.

                  Myślę, że gdyby nie był z nią szczery to i tak stawiałby ją w dziwnych,
                  niezręcznych sytuacjach samemu przy tym cierpiąc... więc moim zdaniem postąpił
                  bardzo dobrze.
                  Pozdrawiam.
    • kol5 Re: Dlacego ludzie boją się szczerości???? 04.10.02, 17:27
      Maski przyrosły im do twarzy. Ich zdejmowanie to bolesne /czy, może lepiej,
      niepożądane/ doświadczenie.
    • opty13 Boimy sie ludzi szczerych.. 04.10.02, 18:44
      Wielu z nas pisalo otym dlaczego inni nie sa szczerzy. Problem lezy rowniez w
      tym, ze proszac o szczerosc, czesto jej sie boimy. Popatrzcie na watki na
      psychologii. Ludzie prosza o rady, opinie. Nagle gdy nie sa one zgodne z
      naszymi wyobrazeniami, nie potwierdzaja naszych oczekiwan, co sie dzieje?

      Atak nie na opinie, ale na adwersarzy, tych, ktorzy nie pisza tego co chcemy
      zobaczyc.

      Niestety, prosimy o szczerosc, ale bardzo czesto jej nie akceptujemy.
      • kwieto Re: Boimy sie ludzi szczerych.. 05.10.02, 16:11
        Troche sie jednak mylisz. Watki na forum sa zakladane w oczekiwaniu
        porady, a nie oczekiwaniu szczerosci. Szczerym w tym przykladzie moze
        byc jedynie to, jak sie osobe proszaca o porade postrzega. Ale - czy na
        podstawie kilku zdan napisanych przez kogos mozna utworzyc sobie wierny,
        prawdziwy, zatem "szczery" obraz danej osoby?
        Ataki na adwesarzy sa najczesciej spowodowane (jak zapewne zauwazyles)
        postami rownie atakujacymi personalnie (jestes taki, siaki, owaki) a nie
        radzacymi jak postapic w danej sytuacji. Wyczuwasz ta subtelna roznice?
        Co innego jest powiedziec komus, zeby w danej sytuacji probowal sie
        zastanowic nad tym tym i tamtym (rozwiazujemy problem) a co innego
        powiedziec mu "jaki jest" (atakujemy osobe) - choc osoba piszaca te slowa
        zwykle nie ma o swym interlokutorze zielonego pojecia. Dziwisz sie, ze
        atakowani personalnie odpowiadaja tym samym?
        Zaznaczam - nie pochwalam takich dyskusji ani nie potepiam. Staram sie
        jedynie wyjasnic przyczyny takich "scysji"
        • Gość: inka_sama dobre rady czy pouczenia? IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 05.10.02, 21:23
          Kwieto ma rację moim zdaniem. Sa wątki zakładane w oczekiwaniu porady. Inne - w
          oczekiwaniu na potwierdzenie racji autora. Niektóre dyskusji. Inne - to po
          prostu "wentyl bezpieczeństwa" - tak jak kiedys dla mnie.
          Najbezpieczniej jest mówic o sobie i swoich odczuciach.
          Gdy przeczytałąm wypowiedź kwieto uswiadomiłam sobie że w poradnikach
          dotyczących wychowania dzieci i nie tylko są rady - "nie mów bo TY to
          zawsze..., bo ty taki jesteś...., TY, TY, TY". Radzą by mówić o sobie i SWOICH
          reakcjach. Niby to samo - a jednak inaczej. Na początku myślałam "co za
          różnica?" Inna sprawa ż ewiele z tych metod stosowałam odruchowo i nieświadomie
          od zawsze. Ale - sądząc po reakcjach na forum - to bardzo istotne.
          Jakież dykusje a raczej pyskóki odchodzą po poscie w stylu "bo ty to głupi
          jestes , bo ty masz taki (czyt. inny niż mój czyli głupi...) stosunek do
          tematu...
          Czasem ciężko się powstrzymać od takiego oceniania i wyrazania opinii. Czasem
          wcale się nie chce powstrzymywać od ich wyrażania! Ale trzeba mieć świadomość
          jakie to da skutki.

          Idę jeszcze pomyśleć. :)
          i_s
          • Gość: szczera Re: dobre rady czy pouczenia? IP: *.tpnet.pl / *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.10.02, 21:45
            Zakładając ten wątek działałam pod wpływem chwili i bardziej niż na rady
            oczekiwałam po prostu szczerych wypowiedzi...
            Zdarzało mi się widzieć na forum wątki w stylu: 'A ten głupi <tu nick>...', ale
            nie wdaję się w takie dyskusje.
            Jestem ciekawa każdego zdania na temat, który mnie interesuje i nie zamierzam
            ani oceniać ani atakować osób, które wyrażają na forum swoje zdanie.

            Dzięki zatem za cenne uwagi.
            Pozdrawiam.
    • kwieto Szczerosc ogolnie 05.10.02, 16:21
      Czytajac powyzsze posty, mozna dojsc do wniosku, ze szczerosc to "dobro
      rzadkie" a bycie szczerym zakrawa na heroiczny wyczyn. Jest tysiac
      powodow dla ktorych nie nalezy byc szczerym - obawa przed smiesznoscia,
      potrzeba akceptacji, niechec do wyjawiania naszych przemyslen, do
      obnazania naszego wnetrza. Wlasciwie, mozna by wysnuc z tego wniosek
      (zapewne sluszny) ze nieszczerosc wynika z totalnego zakompleksienia
      osoby nieszczerej. Wtedy rzeczywiscie, szczerosc wymaga nie lada
      odwagi...

      Przyznam sie, ze troche tego nie rozumiem. Osobiscie nie czuje potrzeby
      skrywania swojego wnetrza, bo i po co? Ze ktos mnie zrani? a czym
      wlasciwie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka