"Randki sponsorowane"

05.11.05, 16:40
Jestem matka 10 letniego dziecka, od 2 lat w separacji.Nie pracuję-do końca
tego roku pobieram zasiłek rehabilitacyjny-mam uraz kregosłupa-po wypadku,do
tego jestem po powaznej operacji.I własnie przez to nie moge podjac pracy-np
sprzatania.
Dostaję od męża pieniądze na dziecko,i na siebie...ale mimo wszystko nie
jestem w stanie
utrzymać się z tych sum jakie mam.W moim miescie jest bardzo trudno o
jakakolwiek pracę.Mam średnie ogólne wykształcenie,tak więc nic konkretnego.
Poznałam przez internet kilku męzczyzn,którzy wiedza w jakiej jestem
sytuacji,i proponuja mi seks-w zamian za pomoc finansowa (a raczej to ja
ogłasam się na pewnym portalu randkowym,nie ukrywając że interesuje mnie
sponsoring)Z jednym spotkałam
sie kilka dni temu,i jestem umówiona na jutro, w miescie oddalonym od mojego
o 80 km-on jest tam służbowo.Mam do niego dojechac.Z drugim męzczyzna nie
widziałam się osobiscie, ale czesto rozmawiamy...i on, mimo ze nie zna
mnie...jest gotów równiez spponsorowac mnie w zamian za seks randki.
Robię to tylko dla pieniądzy.Wiem, że niektórzy z Was mnie potepia, ponizą,
wyzwa.Jestem tego swiadoma.
Zdaję sobie z tego sprawę, że takie spotkania z nieznanymi facetami w obcym
miescie to duze niebezpieczenstwo dla mnie-mogą mi przeciez zrobic krzywde,
pobic, zgwałcić-wszystko jest mozliwe..a mimo wszystko zaryzykuję.Bede miała
może po tym do siebie wstręt..nie wiem.Mam niezapłacony czynsz za 3 miesiące,
Jestem na to skazana...i zmuszona.
    • blue_a haaaa... 05.11.05, 16:55

      Bez ocen...

      Jeśli wolno coś Ci radzić w tej "zamotanej moralnie" sytuacji to...zainkasuj
      najpierw kasę (ale pleoznazm wyszedł ;)

      Leon Zawodowiec zabijał ludzi, ale to miła postać była, tak w ogóle
    • kominek Re: "Randki sponsorowane" 05.11.05, 17:47
      ella321 napisała:
      ,
      > Jestem na to skazana...i zmuszona.

      A co mnie to obchodzi?
      • blue_a Re: "Randki sponsorowane" 05.11.05, 17:48
        a co nas obchodzi Twój blog?

      • cham.zawsze.ten.sam Re: "Randki sponsorowane" 05.11.05, 17:48
        zmiana strategii o 180 stopni
        z powiedz wszysstko na co mnie to obchodzi
        • evilessence Re: "Randki sponsorowane" 05.11.05, 18:09
          no i znowu belkot. z ciekawosci twoje posty czytam juz. co ty chlasz przy kompie
          i jak masz za duzo to czolem w klawiature walisz czy co?
    • evilessence Re: "Randki sponsorowane" 05.11.05, 18:13
      sytuacja jest jak jest, jedyne co mi przychodzi do glowy to zabezpiecz sie przed
      chorobami wenerycznymi. i przestan oceniac sama siebie bedziesz miala mnostwo tego
      od wspanialomyslnych innych.
      • cham.zawsze.ten.sam Re: "Randki sponsorowane" 05.11.05, 18:14
        tobie sie nie udalo zabezpieczyc
        • evilessence Re: "Randki sponsorowane" 05.11.05, 18:16
          przed twoimi postami rzeczywiscie nie, ale po co, sa zabawne.
          xoxo
    • vvitch Re: Nikt nie ma prawa cie oceniac. 05.11.05, 18:56
      Tylko ty sama.
      • cham.zawsze.ten.sam Re: Nikt nie ma prawa cie oceniac. 05.11.05, 18:58
        kazda prostytutka tak mowi
        • evilessence Re: Nikt nie ma prawa cie oceniac. 05.11.05, 19:02
          ty wiesz bo ciulasz grosik do grosika by odwiedzic agencje kiedy cie na to stac.
          stad ta agresja, bo zadna cie niechce w realu, tak? O biedaku, wystarczy mniej
          przeklinac, codziennie prysznic brac, ubrania prac, pojsc do fryzjera i jakas
          chetna sie znajdzie, nie martw sie..
          • cham.zawsze.ten.sam Re: Nikt nie ma prawa cie oceniac. 05.11.05, 19:03
            ja nie musze chodzic do agencji i tego nie robie
        • vvitch Re: Nikt nie ma prawa cie oceniac. 05.11.05, 19:14
          piszesz to z własnej autopsji...
      • evilessence Re: Nikt nie ma prawa cie oceniac. 05.11.05, 18:58
        ale nie oceniaj sie wg oceny innych.
        • cham.zawsze.ten.sam Re: Nikt nie ma prawa cie oceniac. 05.11.05, 19:01
          wiemy wszyscy ze jestes protytutka
          • evilessence Re: Nikt nie ma prawa cie oceniac. 05.11.05, 19:08
            a co to jest "protytutka", ty chodzisz do protytutek? a jakie uslugi one ci
            wyswiadczaja.
            P.S. Chyba Ci juz wystarczy na dzisiaj ;D
    • maureen2 Re: "Randki sponsorowane" 05.11.05, 19:09
      żadna praca nie hańbi,a niekiedy daje nawet przyjemnośc.
    • moc_ca betty ....! 05.11.05, 19:10
      Zlituj się, na miłość boską!!!!!
      • cham.zawsze.ten.sam Re: betty ....! 05.11.05, 19:12
        betty jest skonczona to znaczy ty
        • ala-a Re: betty ....! 05.11.05, 19:15
          nie widzicie!!!
          ona sama prosi sie o zabanowanie..
          najwarazniej tego chce,trzeba jej pomoc..
    • vvitch Re: Do elli... 05.11.05, 19:44
      sam fakt,że tutaj zaglądnełaś świadczy,że jesteś osobą wrażliwą. I masz pewne
      opory przed takim zajęciem. Sama osobiście nie byłam nigdy zmuszona dokonać
      takich życiowych wyborów. I jestem za to mojemu losowi wdzięczna.Jednak jako
      ktoś zdecydowanie patrzący na sprawę z dystansu, radzę ci się dwa razy nad tym
      zastanowić. Wchodzisz w swiat jako kobieta, wybitnie męski, pozbawiny uczuc,
      piekna,wrażliwości....Czysty seks i 'spadaj mała bo swoje już dostałaś'. Jesteś
      jak chodzący płciowy organ, czyli rzecz. Tylko twoja 'pussy' jest dla nich
      ciekawa. Ty i twoja osoba jest dla nich mało ważna. idąc dalej tą myślą,
      bedziesz miała pieniądze, ale nabędziesz się problemów psychicznych!
      Owszem nie mam nic przeciw prostytutkom, ale są to osoby 'specjalne' doszkolone
      przez życie. Częśc z nich miała debiut bardzo wczesnie w zyciu, część zażywa
      narkotyki bo wtedy łatwiej jest miec seks jeżeli "połowy' ciebie nie ma.

      Idąc w ten zawód jesteś na warunkaćh facetów i ich samczych popędów.

      Przemyśl jeszcze raz, czy wszystko zrobiłaś co powinnas. Czy wszystko jest okej
      z twojej strony. Może się okazać ,ze gdzieś jest praca i normalne zarobki, nie
      za cenę pozbycia się swojego JA i swojego człowieczeństwa. Bo tego będzie ci
      najbardziej brak w kontakcie z tego typu facetami, bedziesz się czuła jak rzecz
      i żadne pieniądze w całym swiecie nie wynagrodzą ci straty tego najcenniejszego
      czyli duszy.
      Usiądź zastanów się ,żrób listę spraw, które powinnas załatwić i zacznij
      działać. Nie załamuj się i nie wciągaj się w ZGNILIZNE. Bo to jest potworna
      zgnilizna!!!

      Pozdrawiam i trzymam kciuki za przypływ rozsądku i sił!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja