ella321
05.11.05, 16:40
Jestem matka 10 letniego dziecka, od 2 lat w separacji.Nie pracuję-do końca
tego roku pobieram zasiłek rehabilitacyjny-mam uraz kregosłupa-po wypadku,do
tego jestem po powaznej operacji.I własnie przez to nie moge podjac pracy-np
sprzatania.
Dostaję od męża pieniądze na dziecko,i na siebie...ale mimo wszystko nie
jestem w stanie
utrzymać się z tych sum jakie mam.W moim miescie jest bardzo trudno o
jakakolwiek pracę.Mam średnie ogólne wykształcenie,tak więc nic konkretnego.
Poznałam przez internet kilku męzczyzn,którzy wiedza w jakiej jestem
sytuacji,i proponuja mi seks-w zamian za pomoc finansowa (a raczej to ja
ogłasam się na pewnym portalu randkowym,nie ukrywając że interesuje mnie
sponsoring)Z jednym spotkałam
sie kilka dni temu,i jestem umówiona na jutro, w miescie oddalonym od mojego
o 80 km-on jest tam służbowo.Mam do niego dojechac.Z drugim męzczyzna nie
widziałam się osobiscie, ale czesto rozmawiamy...i on, mimo ze nie zna
mnie...jest gotów równiez spponsorowac mnie w zamian za seks randki.
Robię to tylko dla pieniądzy.Wiem, że niektórzy z Was mnie potepia, ponizą,
wyzwa.Jestem tego swiadoma.
Zdaję sobie z tego sprawę, że takie spotkania z nieznanymi facetami w obcym
miescie to duze niebezpieczenstwo dla mnie-mogą mi przeciez zrobic krzywde,
pobic, zgwałcić-wszystko jest mozliwe..a mimo wszystko zaryzykuję.Bede miała
może po tym do siebie wstręt..nie wiem.Mam niezapłacony czynsz za 3 miesiące,
Jestem na to skazana...i zmuszona.