09.12.05, 04:55
razem z mją narzeczoną klka miesięcy temu poznalismy pewną kobiete ,ktora
jest wampirem energetycznym.pretenduje do roli naszego niby-przyjaciela. jest
ekspansywna i egocentryczna. w oczach mojej kobiety kreuje sie na autorytet,
jednczesnie podwazając moj w wyrafinowany sposob. dla mnie wszystko byloby
proste. bo ją olewam. ale moja narzeczona jej broni i jest pod jej wpyłwem.
jest nia zafascynowana. i chcialaby spedzac z nia czas. co mam zrobic?jak
zachwac sie dyplomatycznie i asertywnie? bo ta kobieta mąci spokoj wnaszym
zwiazku,narusza nasza przestrzen, i to w dodatku za przyzwoleniem mojej
ukochanej. To mnie juz irytuje
Obserwuj wątek
    • darkuss Re: znajoma 09.12.05, 05:12
      Z doświadczenia wiem, że prawdopodobnie prędzej, czy później Twoja żonka się na niej przejedzie.... Uwierz mi to kwestia czasu... "przyjacółka" znajdzie sobie inny obiekt. Gorzej, jeśli znajdzie sobie nowy obiekt po rozwaleniu waszego związku. Może zapytaj Ukochanej Żonki, na czym (no kim) Jej naprawdę zależy... niech zgadnę, owa "przyjaciółeczka" jest sama... :)
      Pozdrawiam i życze wytrwałości.
      • krzysztof.sz2 Re: znajoma 09.12.05, 05:19
        dokładnie! jest sama i jest nieatrakcyjna,
        ale widac, ze chciałaby byc
        • krzysztof.sz2 Re: znajoma 09.12.05, 05:20
          moja narzeczona mowi ze nie mam prawa ingerowac w jej przyjaznie
          • darkuss Re: znajoma 09.12.05, 05:35
            Co to jest za przyjaźn, która rujnuje inne ??? Twoje kochanie tego nie może pojąć ??? POdkładanie "świni" nie ma sensu - możesz jeszcze na tym stracić. Proponuję być wciąż miłym dla swojej narzeczonej, żeby nie miała jakiegokolwiek pretekstu do kłótni. Tamta "przyjaźń" skończy się tak szybko jak się zaczęła, bo tak się zaczęła - nieprawdaż???
            • krzysztof.sz2 Re: znajoma 09.12.05, 05:40
              nie tyle podkładanie swini ile raczej ignorancja
              mojej osoby i traktowanie mnie jak powietrze

              dzieki za rady
            • krzysztof.sz2 Re: znajoma 09.12.05, 05:47
              tez zgadleś - przyjazn zaczela sie szybko. wydaje mi sie, ze moja luba uległa
              słownemu uwiedzeniu oraz "kupieniu" wyjatkowym traktowaniem jej osoby przez
              ową "przyjaciolke"
    • darkuss Re: znajoma 09.12.05, 05:38
      A jak już skończy się koszmar i "przyjaciółeczka" zrani Twoją lubę sam będziesz ją pocieszał... i wtedy udowodnisz Jej kto jest prawdziwym przyjacielem ...
      • krzysztof.sz2 Re: znajoma 09.12.05, 05:42
        problem w tym, ze moja lubą nie tak latwo zranić. Nawet jesli ktos ją
        faktycznie rani... to ona tego nie widzi, bo zalezy jej na tej osobie
    • mskaiq Re: znajoma 09.12.05, 06:29
      Nie ma wampirow energetycznych, nie lubisz Przyjaciolki Twojej Zony, wyzwala w
      Tobie bardzo wiele negatywnych uczuc ktore powoduja ze czujesz sie obok Niej
      bardzo zle.
      Sprobuj polubic Ja, jest ekspansywna, egocentryczka, no to co. To sa Jej
      problemy, nie umie byc inna, mozesz Jej pomoc. Jesli zaakceptujesz Ja to
      bedziesz czul sie o wiele lepiej. Ona rowniez zaakceptuje Ciebie. Sprobuj,
      zniknie Ci wiele problemow ktore masz obecnie.
      • darkuss No wiesz... ? 09.12.05, 06:38
        JAk można polubić kogoś na siłę? Albo lubię osobę, albo nie - ewentualnie jest mi obojętna. Druga sprawa to, czy w sytuacji gdzie będe Ciebie obrażał, będziesz się nawet starał mnie polubić??? trzecia sprawa to :" w oczach mojej kobiety kreuje sie na autorytet, jednczesnie podwazając moj w wyrafinowany sposob". Czy to nie wystarczy, by burzyć harmonię domowych pieleszy?
        mskaiq - chyba troszkę przesadziłeś(aś)... Pamiętaj, że powiedziałem "CHYBA" !!!
        Pozdrawiam...
    • kardiolog Re: znajoma 09.12.05, 09:03
      krzysztof.sz2 napisał:

      > razem z mją narzeczoną klka miesięcy temu poznalismy pewną kobiete ,ktora
      > jest wampirem energetycznym.pretenduje do roli naszego niby-przyjaciela. jest
      > ekspansywna i egocentryczna. w oczach mojej kobiety kreuje sie na autorytet,
      > jednczesnie podwazając moj w wyrafinowany sposob. dla mnie wszystko byloby
      > proste. bo ją olewam. ale moja narzeczona jej broni i jest pod jej wpyłwem.
      > jest nia zafascynowana. i chcialaby spedzac z nia czas. co mam zrobic?jak
      > zachwac sie dyplomatycznie i asertywnie? bo ta kobieta mąci spokoj wnaszym
      > zwiazku,narusza nasza przestrzen, i to w dodatku za przyzwoleniem mojej
      > ukochanej. To mnie juz irytuje


      Acha..

      kardiolog
      • lakrimoza Re: znajoma 09.12.05, 10:24
        A nie możesz postawic ultimatum: albo ja albo przyjaciółeczka? Powedz ukochanej
        że cie to wkurza i nie chcesz, żeby ona utrzymywala yte niestosowna znajomość.
        No cóż - miłość ma to do siebie, że czasami trzeba sie posłużyc szantażem, żeby
        było ok:) Przecież skoro jesteście razem, to widac Twojej lubej na tobie
        zależy, więc skoro Ty nie czujesz sie najlepiej w towarzystwie jej znajomej, to
        chyba może się dla ciebie poświęcić:)
        • krzysztof.sz2 Re: znajoma 10.12.05, 02:12
          tez mi sie tak wydaje
          • majenkir Re: znajoma 10.12.05, 02:35
            Powiedz dziewczynie, ze znajoma probowala Cie uwiesc ;).
            • shachar Re: znajoma 10.12.05, 02:47
              lepiej sie zastanow, co twojej dziewczynie daje ta znajomosc, jakie jej
              najglebsze pragnienia zaspokaja
              moze nie byc tak slodko,ze ta przyjazn rozpadnie sie z hukiem za trzy tygodnie
              moze..zanim sie obejrzysz ,bedziesz traktowany per noga przez obydwie
        • alfika Re: w kwestii ultimatum 10.12.05, 13:47
          to rewelacyjny sposób na szczęśliwy związek
          czasem trzeba huknąć pięścią w stół i postawić ultimatum
          potem tylko dojść do perfekcji i pogrywać w ten sposób przy każdej okazji

          np. za parę lat: albo odprowadzisz dziecko do przedszkola, albo odchodzę!

          urocze...
          i takie - asertywne!
          :)
    • krzysztof.sz2 Re: znajoma 10.12.05, 23:48
      dzieki za wszystkie odpowiedzi
      • ania_05 Re: znajoma 10.12.05, 23:56
        A może zacznij zachwycać sie znajomą? Twoja narzeczona będzie zazdrosna i
        zacznie unikać wpólnych spotkań.
        • krzysztof.sz2 Re: znajoma 11.12.05, 00:11
          ona nigdy, ale to przenigdy, nie okaże mi swojej zazdrości,
          jest twardą kobietą
          • kadka2 Re: znajoma 12.12.05, 09:58
            moze Twoja zona i ona to lezbijki?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka