Dodaj do ulubionych

Jak rozumiec i traktowac takie slowa

20.12.05, 23:19
jak "chamom lzej w zyciu". Slowa te zostaly wypowiedziane przez czlowieka,
ktorego do dzis lubie i szanuje:) Chodzilo mu konkretnie o ludzi, ktorzy
cierpia na totalny brak swiadomosci. Pamietam z dziecinstwa, jak z bratem
smialismy sie z sasiada Jurka, ktory regularnie wyjezdzal na saksy do
Austrii. Prymityw byl z niego straszny, chcial zostac taksowkarzem, ale nie
opanowal topografii miasta i wyjechal na zarobek. Trafil na austriackiego
wiesniaka, u ktorego remontowal obiekt gospodarczy. Sasiad byl bardzo dumny z
siebie, zawsze jak przyjezdzal w rodzinne strony, glosno trabil w swoim oplu
kadecie, zeby wszyscy slyszeli, ze Jurek wrocil. Rodzinka wybiegala wtedy na
przywitanie ojca i meza.
Ale do czego zmierzm. Sasiad Jurek z duma opowiadal, jak to wlasciciel
gospodarstwa rzucal mu pomidory, ktorych sam nie mogl zjesc i tlumaczyl mu,
ze wiecej przywiezie. I o czym to mowic?
Obserwuj wątek
    • amaterasu1 Re: Jak rozumiec i traktowac takie slowa 20.12.05, 23:26
      Mniej im trzeba - od ludzi i od życia
      micha pełna, duży dom, i bryka - pełnia szczęścia
      jedyną książką w domu - pewnie telefoniczna, bo darmo dawali

      samorealizacja znacznie łatwiejsza :D
      • don.experto Re: Jak rozumiec i traktowac takie slowa 20.12.05, 23:29
        No wlasnie ...
        • amaterasu1 Re: Jak rozumiec i traktowac takie slowa 20.12.05, 23:35
          No właśnie... A do czego zmierzasz właściwie...?
          • don.experto Re: Jak rozumiec i traktowac takie slowa 20.12.05, 23:36
            Do nieskonczonosci, jak wiekszosc osob genialnych:)
            • amaterasu1 Re: Jak rozumiec i traktowac takie slowa 20.12.05, 23:41
              aha jasne
              a nieskończoność dodatnia czy ujemna ?
              • don.experto Re: Jak rozumiec i traktowac takie slowa 20.12.05, 23:44
                Tego ci akurat nie powiem, bedziesz miala o czym myslec w bezsenne noce:)
                • amaterasu1 Re: Jak rozumiec i traktowac takie slowa 21.12.05, 00:02
                  Myśleć...? A to co takiego...?
                  Drogi Mafiozo, bez takich mi tu, nio! Bo pomidorem z odzysku zdzielę!
                  • mloda.lekarka1 Re: Jak rozumiec i traktowac takie slowa 21.12.05, 00:10

                    • horpyna4 Re: Jak rozumiec i traktowac takie slowa 21.12.05, 08:34
                      Widzisz, u chamów nie występuje problem niskiej samooceny.
                    • ishtarr Re: Jak rozumiec i traktowac takie slowa 21.12.05, 18:35
                      Ty chyba masz jakiś problem ze sobą, plujesz jadem na kilometr, gdziekolwiek
                      sie odezwiesz
                    • ac_com Re: Jak rozumiec i traktowac takie slowa 21.12.05, 18:45
                      Takich jak Jurek, czy takich jak don.experto bys "wyrżła"?:-)
    • amaterasu1 Re: Jak rozumiec i traktowac takie slowa 21.12.05, 09:21
      Chamom lżej, bo nie utrzymają niczego, co ma jakąkolwiek prawdziwą wartość.
      Ciężar mniejszy, to napewno.
      'Miałeś chamie złoty róg....' I nie przypadkowo już go nie ma :)
      Bo nawet nie zauważył straty.
      • don.experto Re: Jak rozumiec i traktowac takie slowa 21.12.05, 09:37
        Slonko, sugerujesz mi chamstwo a siebie przedstawiasz jako zloty rog. Tak sie
        sklada, ze nie lubie ani zlota, ani rogow:)
        • amaterasu1 Re: Jak rozumiec i traktowac takie slowa 21.12.05, 09:44
          Drogi ekspercie, nie bierz wszystkiego tak do siebie (bo to się może paranoją
          skończyć)
          Nie interesuje mnie czy masz, czy nie masz rogów, ani czy je lubisz ;)

          A każdy ma w sobie coś z takiego chama.
          o to mi chodziło bardziej.
          • don.experto Re: Jak rozumiec i traktowac takie slowa 21.12.05, 09:45
            Nawet jak traktowalas sie w kategoriach zlotego rogu, to juz go nie mam i
            niezmiernie sie z tego ciesze:)
            • amaterasu1 Re: Jak rozumiec i traktowac takie slowa 21.12.05, 09:50
              ????
              Nigdy siebie tak nie traktowałam.
              Tak chyba możesz tylko traktować kogoś innego.
              Nie wiem, co mi insynuujesz.

              A jak się czegoś/kogoś pozbyłeś i Ci z tym dobrze, to faktycznie tylko się
              cieszyć, prawda?
              • don.experto Re: Jak rozumiec i traktowac takie slowa 21.12.05, 09:53
                Jak walczysz od lat i w koncu udaje sie wygrac, nie powiem, zeby nie byl to
                powod do radosci:)
                • amaterasu1 Re: Jak rozumiec i traktowac takie slowa 21.12.05, 09:56
                  mściciel, tak myślałam

                  no to idź się upajaj, jak Ci to jeszcze satysfakcję sprawia
                  mnie wojownik i wszelkie sprawy związane z upokarzaniem bo wygranej bitwie już
                  dawno znudziły
                  może kiedyś to załapiesz ;)
                  powodzenia
                  • don.experto Re: Jak rozumiec i traktowac takie slowa 21.12.05, 09:58
                    Nie msciciel, tylko obiektywny i do tego wyjatkowy ekspert w tym co robi,
                    ceniony w calym kraju i nie tylko...:)
                    • amaterasu1 Re: Jak rozumiec i traktowac takie slowa 21.12.05, 10:00
                      Jasne ekspercie ;)
                      No, to tłumaczy wiele początkowych reakcji, to napewno
                      • don.experto Re: Jak rozumiec i traktowac takie slowa 21.12.05, 10:02
                        Tak to jest, czasem wrecz palma odbija os swiadomosci, ze jest sie w czyms
                        najlepszym:)
                        • amaterasu1 Re: Jak rozumiec i traktowac takie slowa 21.12.05, 10:03
                          Dostaniesz kokosem, to może przejdzie :)))
                          Może to i lepsze niż głupi przyjaciele, sama nie wiem
                          • don.experto Re: Jak rozumiec i traktowac takie slowa 21.12.05, 10:05
                            Ja juz jestem uodporniony na ciosy tych, ktorzy nie znaja sie na niczym, a
                            probuja udowodnic, ze sa biegli w kazdej dziedzinie:)
                            • amaterasu1 Re: Jak rozumiec i traktowac takie slowa 21.12.05, 10:07
                              walcz dalej, chłopczyku....
                              a wiesz w ogóle po co to?
                              żeby za wszelką cenę udowodnić, że jesteś najlepszy....?

                              (bo inaczej sie nie liczysz, biedaku)
                              spory stres, prawda?
                              • don.experto Re: Jak rozumiec i traktowac takie slowa 21.12.05, 10:08
                                Ale wiesz o tym, ze ja juz nie musze walczyc, bo wygralem:)
                                • amaterasu1 Re: Jak rozumiec i traktowac takie slowa 21.12.05, 10:10
                                  bo najłatwiej wygrać z kimś, kto nigdy z Tobą nie walczył, Don Kichocie
                                  nie odróżniasz walki od obrony w stanie wyższej konieczności
                                  ale jaja
                                  • don.experto Re: Jak rozumiec i traktowac takie slowa 21.12.05, 10:11
                                    Twoje klamstwa juz nie robia na mnie wrazenia. Twoje prosby nie sa rozkazem dla
                                    nikogo, chyba wiesz o czym mowie:)
                                    • amaterasu1 Re: Jak rozumiec i traktowac takie slowa 21.12.05, 10:12
                                      :)
                                      czyli odbierałeś to jako rozkaz
                                      no to już jaja jak berety
                                      • don.experto Re: Jak rozumiec i traktowac takie slowa 21.12.05, 10:14
                                        Decyzja gremialna, tak to nazwijmy:)
                                        • amaterasu1 Re: Jak rozumiec i traktowac takie slowa 21.12.05, 10:17
                                          hmmm
                                          nie jest łatwo żyć z bagażem od kogoś, kto miał tak inny system wartości niż ja
                                          mam nadzieję, że Ty to odróżniasz
                                          odkręcanie tego bywa....wyzwaniem, eh
                                          • don.experto Re: Jak rozumiec i traktowac takie slowa 21.12.05, 10:19
                                            Nie pisz prosze na akord i napisz mi jeszcze raz tak, zebym to wlasciwie
                                            zrozumial, a nie musial sie domyslac, bo nie mam na to czasu.
                                            • amaterasu1 Re: Jak rozumiec i traktowac takie slowa 21.12.05, 10:23
                                              ależ proszę - ja ze swojej sprawy pozbyłam się wszystkiego ograniczającego
                                              wolność moją i innych
                                              i nie musisz się niczego domyślać - to jasne jak Słońce ;)
                                              i nie wszyscy chcą Cię koniecznie pokonać i zniszczyć Mafiozo
                                              bo nie wszyscy chcą być w mafii :)
                                              Pozdrawiam
                                              • don.experto Re: Jak rozumiec i traktowac takie slowa 21.12.05, 10:25
                                                Ja nie twierdze, ze wszyscy chca mnie zniszczyc, poniewaz wiem, ze sami sobie
                                                mogliby zaszkodzic, jednak wiadomym jest ze za nielojalnosc sie wylatuje z
                                                hukiem:)
                                                • amaterasu1 Re: Jak rozumiec i traktowac takie slowa 21.12.05, 10:32
                                                  'Ja nie twierdze, ze wszyscy chca mnie zniszczyc'

                                                  polemizowałabym
                                                  myślę, ze Ty ufasz tylko swojemu kotu
                                                  o ile w ogóle
                                                  wszystkich innych wciągasz w samosprawdzające się przepowiednie swoich urojeń
                                                  teoria spisku - Twój żywioł
                                                  faktycznie lepiej te kryminały pisz, bo Ci się życie z wyobraźnią miesza
                                                  (i na przyszłość proponuję ocenę FAKTÓW - a przed ich oceną - sprawdzenie ich
                                                  wiarygodności, wiarygodności źródeł i świadków)
                                                  bo inaczej to skazujesz ludzi bez przesłuchania
                                                  byli już tacy w historii
                                                  ale nie życzę Ci ich losu
                                                  • don.experto Re: Jak rozumiec i traktowac takie slowa 21.12.05, 10:35
                                                    I tu sie grubo mylisz, ale porozmawiamy pozniej, bo wlasnie podano mi
                                                    sniadanie:)
                                                  • amaterasu1 Re: Jak rozumiec i traktowac takie slowa 21.12.05, 10:37
                                                    nie mylę się
                                                    pamiętaj że są takie rzeczy na ziemi i niebie o których nie śniło się filozofom
                                                    a ludzie są tylko ludźmi
                                                    czasem zaplątanymi w rzeczy wieksze od nich

                                                    mamy prawo do SPRAWIEDLIWEGO sądu w dogodnym dla nas terminie
                                                  • don.experto Re: Jak rozumiec i traktowac takie slowa 21.12.05, 10:44
                                                    Nie ladnie tak komus jedzenie przerywac, ale cos ci powiem. Jezeli sobie tego
                                                    zyczysz, przypomne ci kilka sadow na temat wielu osob, w tym mojej. Nie bede
                                                    mial z tym najmniejszego problemu, uwierz.
                                                  • amaterasu1 Re: Jak rozumiec i traktowac takie slowa 21.12.05, 10:53
                                                    Twoje sądy świadczą o Tobie
                                                    i o tym, co Ci przeszkadza w akceptacji
                                                    czasem własne sądy przerażają
                                                    chce się je zrozumieć
                                                    tylko wtedy znikają te sztuczne bariery
                                                    czasem to trwa, bo opór duży - sądy pochodzą od traumy

                                                    eeeeh, Tobie mam to tłumaczyć????
                                                  • don.experto Re: Jak rozumiec i traktowac takie slowa 21.12.05, 10:55
                                                    Twoj belkot mnie przeraza najbardziej, ja go dobrze znam i w miare rozumiem. Co
                                                    maja powiedziec ci, co to czytaja?
                                                  • amaterasu1 Re: Jak rozumiec i traktowac takie slowa 21.12.05, 10:56
                                                    wiesz, na psychologii to i tak już zostali chyba tylko Ci, których to już nic
                                                    nie zdziwi :DDD
                                                  • don.experto Re: Jak rozumiec i traktowac takie slowa 21.12.05, 10:58
                                                    Tak sie sklada, ze ja wiem kto czyta, a ty nawet nie wisz, kto pisze:)
                                • ishtarr Re: Jak rozumiec i traktowac takie slowa 21.12.05, 20:05
                                  A kto cie tak oklamal? :))
    • ala-a Opowiedz nam, co bedziesz robic, bo moze byc to in 21.12.05, 11:09
      pojde do sauny;)
    • don.experto O boska Amatreasu:) 21.12.05, 11:09
      Odpowiedz mi jeszcze na jedno pytanie. Kto jest winny twojej sytuacji?
      • pilot.nawigator Re: O boska Amatreasu:) 21.12.05, 11:21
        Ja mysle, ze za Boska Amaterasu wine ponosi Alfred Hitchcock:)
      • amaterasu1 Re: O boska Amatreasu:) 21.12.05, 11:25
        Wina jest kategorią roboczą, dość płytką - jest pochodną
        owiniania/oskarżania/sądzenia.
        Przypisywanie komuś winy mówi wiele o naszych oczekiwaniach, nastawieniu, etc.
        no i oczywiście zdejmuje z nas odpowiedzialność.

        Ale podświadomość jej używa ;) i czasem za Chiny nie można się zorientować
        czemu :/ no ja tak mam, w każdym razie

        Nie ma winy. Są tylko oczekiwania.
        Ale ma się jakiś tam charakter ukształtowany przez siebie i okoliczności i w
        codziennym życiu nie każdego zawsze stać na filozoficzny dystans, szczególnie
        jak ktoś walnie w najczulsze punkty, zagrażające np całej tożsamości.

        Wystarczy?
        Nikogo nie winię za swoją sytuację, bo ja za nią odpowiadam.
        • don.experto Re: O boska Amatreasu:) 21.12.05, 11:31
          1. Czy zastanowilas sie dlaczego nastapilo walniecie w najczulsze punkty?
          2. Czy twoj wczorajszy popis spod loginu "kardiolog" dowartosciowal cie?
          3. Co chciala osiagnac poprzez swoje posuniecia?
          • amaterasu1 Re: O boska Amatreasu:) 21.12.05, 11:36
            Drogi ekspercie, bo ja to ciemna masa jestem i np dopiero wczoraj załapałam,
            czemu mnie jeden taki punkt tak zabolał, że ledwo żyłam.
            Bzdura niby, ale jak się przez całe życie czymś takim żyło, to potem naprawdę
            trudno zobaczyć o co tak naprawdę biega :(

            A dostałam - bo chciałam. Bo wolę prawdę.
            Tyle, że dostałam więcej niż byłam w stanie zniesć na raz. Zdarza się :(
            Ale może teraz będzie łatwiej i lżej za to :))))

            O co Ci chodzi z punktami 2 i 3 ???? :D
            • don.experto Re: O boska Amatreasu:) 21.12.05, 11:43
              Powiem ci cos. To, ze na przyklad mial ktos ciezkie dziecinstwo, mniej
              powodzenia w zyciu nie upowaznia do tego, by bezpodstawnie krzywdzic tych,
              ktorzy mieli tego szczescia troche wiecej, poniewaz ci ludzie nie byli niczemu
              winni. Tak w imie sprawiedliwosci dziejowej?
              Zwaz na to, ze ludzie, ktorzy mieli w zyciu troche lepiej starali ci sie pomoc,
              a ty strzlalas im w plecy. A na to, to juz sobie nikt nie pozwoli.
              • mathias_sammer Re: O boska Amatreasu:) 21.12.05, 11:44
                Bardzo podoba misie Twoja wrazliwosc na cudzy bol.

                Sa jeszcze dobrzy ludzie na swiecie.

                M.S.
                • don.experto Re: O boska Amatreasu:) 21.12.05, 11:45
                  Wynos sie bo zaraz przypomne jeden z twoich wybitnych watkow
                  • mathias_sammer Re: O boska Amatreasu:) 21.12.05, 11:49
                    You are welcome:)

                    M.S.
              • amaterasu1 Re: O boska Amatreasu:) 21.12.05, 11:55
                Chyba się nie rozumiemy. Nie mam zamiaru nikogo przekonywać o tym, że nie
                jestem wielbłądem.
                Bardzo ciekawie interpretujesz 'pomoc'
                I ciekawie postrzegasz samego siebie w tym wszystkim
                • don.experto Re: O boska Amatreasu:) 21.12.05, 11:57
                  Wlasciwie siebie postrzegam i nie jest to tylko moje zdanie.
                  • amaterasu1 Re: O boska Amatreasu:) 21.12.05, 12:00
                    To żyj sobie dalej ze swoim niezmąconym wspaniałym samopoczuciem
                    i otaczaj tymi, co to je napewno potwierdzą
                    Bo jak ktoś ośmieli się skrytykować, to go pewnie zabijesz od razu
                    a po co mieć ofiary na swoim nieskazitelnym sumieniu?
                    • don.experto Re: O boska Amatreasu:) 21.12.05, 12:01
                      Zbyt dlugo tolerowalem bezpodstawna krytyke i oszczerstwa.
                      • amaterasu1 Re: O boska Amatreasu:) 21.12.05, 12:04
                        i zatłuczesz wszystkich, którzy nie uważają Cię za eksperta i doskonałość

                        a tych, co uda im się jednak zwiać przed mścicielem to i tak dopadniesz i
                        pokażesz, że jednak najwspanialszy jesteś, prawda?
                        • don.experto Re: O boska Amatreasu:) 21.12.05, 12:06
                          To zwiewaj, sam cie o to od dawna prosilem, po co sie nadstawiasz?
                          • amaterasu1 Re: O boska Amatreasu:) 21.12.05, 12:09
                            g...o prawda
                            Ty musisz mieć kogo tłuc, więc nie dawałeś mi odejść
                            • don.experto Re: O boska Amatreasu:) 21.12.05, 12:11
                              O czym ty kobieto mowisz, masz jakies urojenia. Spytaj ludzi, jestem wyjatkowo
                              lagodnym i delokatnym czlowiekiem.
                              • amaterasu1 Re: O boska Amatreasu:) 21.12.05, 12:14
                                Twoich ludzi którym płacisz
                                lub ich zastraszyłeś

                                wybacz, ja mówię, to co myślę
                                nie będę się dawać terroryzować i zastraszać przez takich jak Ty
                                albo Tobie podobnym

                                wygrałeś swoją urojoną walkę o zniszczenie jeszcze jednej osoby z problemami,
                                którą wykorzystałeś do swoich celów - bo Cię lubiła i chciała Ci pomóc

                                masz satysfakcję?
                                to super

                                a teraz zajmij się swoim życiem wreszcie
                                • don.experto Re: O boska Amatreasu:) 21.12.05, 12:17
                                  Sprawa wyglada troche inaczej, ja jak place to uczciwie i legalnie.
                                  Moze powiemy komu ty placilas i za co... mysle, ze nie chcialabys tego, bo
                                  wybierzesz spokoj.
                                  • amaterasu1 Re: O boska Amatreasu:) 21.12.05, 12:23
                                    Człowieku, odpuść sobie raczej
                                    Zastanów sie lepiej nad sobą
                                    Każesz ludziom robic rzeczy
                                    A potem się wyrzywasz na nich, bo zrobili dokładnie to, czego chciałeś
                                    Jak chcesz, żeby Ciebie dobrze traktowali to przyjrzyj się temu jak Ty innych
                                    traktujesz
                                    W życiu nie spotkałam wcześniej człowieka, który skreśla przyjaciela z dnia na
                                    dzień bo mu się znudził - szok
                                    ale masz rację , do ludzi nie można się przywiązywać
                                    do niektórych przynajmniej
                                    niezła szkoła


                                    • don.experto Re: O boska Amatreasu:) 21.12.05, 12:25
                                      1. Czy to ja ci kazalem isc do Toyoty i walnac telefon?
                                      2. Czy to ja ci kazalem pisac glupoty do pana z TV?
                                      Nie przypominam sobie.
                                      • amaterasu1 Re: O boska Amatreasu:) 21.12.05, 12:28
                                        ????
                                        Zejdź z piedestału
                                        I spójrz na spustoszenie, które po sobie zostawiasz

                                        Na urojone niebezpieczeństwo
                                        reagujesz eksterminacją
                                        tylko dlatego, że ktoś nie może sprostać Twoim chorym wymaganiom

                                        sam sobie postaw diagnozę
                                        • don.experto Re: O boska Amatreasu:) 21.12.05, 12:32
                                          Ja sobie nie pozwole na to, zeby byc kompromitowanym.
                                          Jaka eksterminacja? Z praca jest tak, ze dzis jest jutro moze jej nie byc, a
                                          trzeba bylo szanowac wspolpracownikow, a nie obrazac ich i wyciagac jakies
                                          chore dane z przeszlosci. Po drugie slubu z toba nie bralem i nie zamierzam.
                                          • amaterasu1 Re: O boska Amatreasu:) 21.12.05, 12:45
                                            Wybacz, ale Ty ludźmi się bawisz
                                            i wykorzystujesz ich do swoich personalnych gierek

                                            a słowami typu lojalność czy szacunek to mi tu nie rzucaj, bo nie znasz ich
                                            znaczenia
                                            dla mnie liczą się FAKTY a nie piękne pustosłowie którego jesteś mistrzem

                                            zarzucasz mi rzeczy, które sam praktykujesz, tylko na znacznie większą skalę, a
                                            których próbowałeś mnie uczyć
                                            każdy miałby dosyć
                                            • don.experto Re: O boska Amatreasu:) 21.12.05, 13:26
                                              Widze, ze nie potrafisz zrozumiec, co sie mowi do ciebie od dluzszego czasu.
                                              1. Kradziezy telefonow chyba ja cie nie nauczylem, te wiedze posiadlas duzo
                                              wczesniej, zanim mnie poznalas. Ja do czegos takiego niegdy nie znizylbym sie.
                                              2. Atakowanie faceta, ktory jak sie okazalo jest moim dobrym znajomym tez nie
                                              nalezalo do najmadrzejszych posuniec.
                                              3. Chec pozbawienia nieznajomej ci osoby srodkow do zycia, publiczne
                                              zniewazanie i budowanie armii, miernej nawiasem mowiac w oparciu o czyn jakby
                                              nie patrzec spoza prawa, tez nie nalezy do dobrego tonu.
                                              4. Publiczne lzenie z przelozonych to jest cios ponizej pasa ...
                                            • don.experto Re: O boska Amatreasu:) 21.12.05, 13:34
                                              Zapomnialas nagle jezyka?
                                              • amaterasu1 Re: O boska Amatreasu:) 21.12.05, 13:37
                                                Nie mam sobie nic do zarzucenia.

                                                Jeśli coś do mnie masz - proszę mi to choc raz powiedzieć wprost.
                                                Ale raczej o tyle odwagi Cię nie posądzam, bo lepiej knuć po kątach i snuć
                                                urojenia.
                                                • don.experto Re: O boska Amatreasu:) 21.12.05, 13:37
                                                  Nie bylo cie w Toyocie, nie piernicz:)
                                                  • amaterasu1 Re: O boska Amatreasu:) 21.12.05, 13:39
                                                    A skąd Ty to mozesz wiedzieć??? Śledzisz mnie czy co?
                                                  • don.experto Re: O boska Amatreasu:) 21.12.05, 13:40
                                                    Powiedz ze Anna Bystron nie zatrudnila sie od 1-go grudnia 2004 roku w Anwa Sp.
                                                    z o.o. Autoryzowany Dealer Toyota Motor Poland:)
                                                  • amaterasu1 Re: O boska Amatreasu:) 21.12.05, 13:42
                                                    hihi
                                                    ale masz jazdy
                                                    dobra, uśmiałam się :D
                                                    w roli tajemniczej Anny B. :DDDD
                                                  • don.experto Re: O boska Amatreasu:) 21.12.05, 13:44
                                                    Czy uwazasz, ze dla mnie sprawdzenie wiarygodnosci informacji bylo problemem?
                                                  • amaterasu1 Re: O boska Amatreasu:) 21.12.05, 13:46
                                                    Drogi ekspercie, dla Ciebie sprawdzenie żadnego źródła nie jest problemem, w to
                                                    nie wątpię ;)

                                                    Dobra, spadam.
                                                    Wesołych Świąt i takie tam.
                                                    Obyś więcej już nie musiał mieć do czynienia z tak podłymi istotami jak ta
                                                    Anna, którą tu tak szkalujesz.
                                                  • don.experto Re: O boska Amatreasu:) 21.12.05, 13:48
                                                    Czy numer telefonu 695 341616 cos ci mowi?
                                                  • amaterasu1 Re: O boska Amatreasu:) 21.12.05, 13:48
                                                    Nie :)
                                                    a powien?
                                                  • amaterasu1 Re: O boska Amatreasu:) 21.12.05, 13:49
                                                    powinien miało być
                                                  • don.experto Re: O boska Amatreasu:) 21.12.05, 13:49
                                                    Powiedziec jakie twoje nicki wychodzily z tego IP?
                                                  • don.experto Re: O boska Amatreasu:) 21.12.05, 13:45
                                                    Czy IP anwa.com.pl cos ci mowi?
    • ala-a Re: Jak rozumiec i traktowac takie slowa 21.12.05, 12:01
      Myslisz, ze nie pamietam, jak przygarnelas tu wasata ciote, zeby robil ze mnie
      geja?

      nie mam ochoty na glupoty ,,dzisiaj...
      • don.experto Re: Jak rozumiec i traktowac takie slowa 21.12.05, 12:04
        Przypomniec ci te glupoty i pojechac imiennie po tym panu? Czy tego sobie
        zyczysz? Mnie ten pan gowno moze zrobic.
        • ala-a Re: Jak rozumiec i traktowac takie slowa 21.12.05, 12:06
          don.experto napisał:

          > Przypomniec ci te glupoty i pojechac imiennie po tym panu? Czy tego sobie
          > zyczysz? Mnie ten pan gowno moze zrobic.


          zrob to...
          • don.experto Re: Jak rozumiec i traktowac takie slowa 21.12.05, 12:07
            Na razie mnie to nie interesuje, ale niech mi tylko wejdzie na droge ...
            • ala-a Re: Jak rozumiec i traktowac takie slowa 21.12.05, 12:13
              don.experto napisał:

              > Na razie mnie to nie interesuje, ale niech mi tylko wejdzie na droge ...

              robisz to juz za czesto,dlatego staje sie to troche groteskowe..
              no hiba ze takie ma byc...

              obiecujesz ze cos ujawnisz i sie wycofujesz,,,
              • don.experto Re: Jak rozumiec i traktowac takie slowa 21.12.05, 12:14
                Wszystko w swoim czasie, jak pewnie zdazylas zauwazyc, a nie pozwole sobie na
                to, zeby przygarniety przez ciebie ciec uderzal w moje ego, comprende?
                • ala-a Re: Jak rozumiec i traktowac takie slowa 21.12.05, 12:18
                  don.experto napisał:

                  > Wszystko w swoim czasie, jak pewnie zdazylas zauwazyc, a nie pozwole sobie na
                  > to, zeby przygarniety przez ciebie ciec uderzal w moje ego, comprende?

                  si ijo eiverstando;)))
                  • don.experto Re: Jak rozumiec i traktowac takie slowa 21.12.05, 14:17
                    Cieszy mnie to, ze w koncu zaczynasz myslec:)
                    • spiral_architect Jak je rozumiec don.experto ? 21.12.05, 18:54
                      to proste: napisała je Anna Bystroń, autorka 98% postów na tym forum.
                      • ac_com Re: Jak je rozumiec don.experto ? 21.12.05, 18:56
                        Nie sądze, sama by nie pisała o kradzieży telefonu przez siebie i o sieciowym
                        uwodzeniu pana z telewizji:)
                        • spiral_architect Re: Jak je rozumiec don.experto ? 21.12.05, 19:00
                          ac_com napisała:

                          > Nie sądze, sama by nie pisała o kradzieży telefonu przez siebie i o sieciowym
                          > uwodzeniu pana z telewizji:)

                          ależ skąd, przecież bycie Anną Bystroń polega przede wszystkim na pisaniu do
                          siebie o sobie.
                          • ac_com Re: Jak je rozumiec don.experto ? 21.12.05, 19:03
                            Jestes skonczona debilka ale bez swiadomosci wiec nie ma cie co o to winic.
                            • spiral_architect Re: Jak je rozumiec don.experto ? 21.12.05, 19:15
                              ac_com napisała:

                              > Jestes skonczona debilka ale bez swiadomosci wiec nie ma cie co o to winic.

                              Powiadasz, ze jestem Anną Bystroń, tak ?
                          • ishtarr Re: Jak je rozumiec don.experto ? 21.12.05, 20:03
                            co wy wszyscy macie z ta ania bystron?
                            • spiral_architect Re: Jak je rozumiec don.experto ? 21.12.05, 20:12
                              ishtarr napisała:

                              > co wy wszyscy macie z ta ania bystron?

                              ten człowiek (a moze juz nie ?), niejaki don.experto - zapewne ta sama postac co
                              pilot.nawigator, a moze wczesniej i xy2/psychopata z
                              borderline/karolinka.z.gogolinka/beatrix szkrab uroil sobie, ze prawie wszyscy z
                              tego forum to jakas Anna Bystroń.


                              Urojenia, szczegolnie te usystematyzowane maja to do siebie, ze sa bezkrytyczne.
                              nawet doswiadczonym terapeutom ciezko jest uswiadomic to pacjentom. czesto jest
                              to ryzykowne - taki wglad wiaże się z lękiem. mozna wiec takie urojenia
                              traktowac jako swoisty mechanizm obronny. czasem jest tak ze sa one tak silnie
                              zintegrowane z osobowoscia, ze nie warto ich rozbijac - nastepuje totalna
                              dezorganizacja i dekompresja chorego. trudne zagadnienie, choc wolalbym chyba
                              byc psychotykiem niz miec taki borderline.
                      • don.experto Re: Jak je rozumiec don.experto ? 21.12.05, 19:27
                        Jestem wyjatkowo uczulony na punkcie mojego ego i nie wstydze sie, ze tak jest.
                        Nie pozwole sobie wiecej na to, zebys sie pode podpinala Anno, od lat to robisz
                        ty pijawo i pasozycie niedouczony.
                        • spiral_architect Re: Jak je rozumiec don.experto ? 21.12.05, 19:39
                          don.experto napisał:

                          > Jestem wyjatkowo uczulony na punkcie mojego ego i nie wstydze sie, ze tak jest.
                          >
                          > Nie pozwole sobie wiecej na to, zebys sie pode podpinala Anno, od lat to robisz
                          >
                          > ty pijawo i pasozycie niedouczony.

                          Wiec uwazasz ze jestem Anna Bystron ? Odpowiedz na to pytanie moze byc tylko
                          "tak" lub "nie". Która wybierasz ?
                          • spiral_architect No to powiedz skarbie jakie jest moje IP 21.12.05, 19:40

                            • don.experto Re: No to powiedz skarbie jakie jest moje IP 21.12.05, 19:57
                              Skarbie to mow sobie do swoich kochasiow, o ile jeszcze takich posiadasz, nie
                              do mnie.
                        • amaterasu1 Re: Jak je rozumiec don.experto ? 21.12.05, 19:55
                          don.experto napisał:

                          > Jestem wyjatkowo uczulony na punkcie mojego ego

                          Bo poza tym ego nic nie masz :) ale to dobrze że się tak kochasz, to zdrowe
                          :DDDDD
                          jak to powiedział pewnien nie mój najlepszy przyjaciel - czas zająć się sobą
                          haha miał rację
                          nie przypuszczałam tylko że zemsta ego mnie wszędzie dosięgnie

                          fajnie tak sobie pobyć anną dla odmiany
                          i zobaczyć czyjś swiat z punktu widzenia balonika jego ego

                          nie martw się, nie przekłuję
                          nie będzie jak w Puchatku 'ja go pękłem'

                          papa
    • ishtarr Re: Jak rozumiec i traktowac takie slowa 21.12.05, 18:39
      Chamy zazwyczaj nie posiadają czegoś takiego jak świadomość, dlatego im w życiu
      lżej. A człowiek inteligentny zmaga się w życiu ze swym kompleksem wyższości
      nad masą szarego społeczeństwa.
      • ac_com Re: Jak rozumiec i traktowac takie slowa 21.12.05, 18:51
        Prawda to, aczkolwiek nie do końca:)
        Człowiek inteligentny, świadomy tego oczywiście nie musi miec manii wyższości.
        Niestety, w oczach społeczeństwa zakompleksionego każdy normalny jest oceniany
        jako nadety, wywyższający się buc.
        • ishtarr Re: Jak rozumiec i traktowac takie slowa 21.12.05, 18:58
          Chodzilo mi o to, ze inteligentny czlowiek zna swoje mocne i slabe strony, wie
          w czym jest dobry a w czym niekoniecznie. Popatrz chocby na 99% uczestnikow
          konkursow typu idol, ktorzy za grosz talentu nie mieli i nie zdawali sobie z
          tego sprawy albo wrecz przeciwnie- byli o nim przekonani.
          • ac_com Re: Jak rozumiec i traktowac takie slowa 21.12.05, 19:02
            Oczywiscie, ze tak, ludzie nie maja samokrytyki zadnej. Ludzie z niska
            samoocena starają się jednak udowodnić ludziom, że są najlepsi we wszystkim.
            Przypomniał mi się wątek pt. "Czy urodzi". Fajny był:)
            • ishtarr Re: Jak rozumiec i traktowac takie slowa 21.12.05, 19:05
              Nie znam, dopiero od niedawna sledze to forum
              • mloda.lekarka1 Re: Jak rozumiec i traktowac takie slowa 21.12.05, 19:26

                • psychcio Re: Jak rozumiec i traktowac takie slowa 21.12.05, 19:33
                  mloda.lekarka1 napisała:
                  > .... no co jest don.experto, dawaj dalej, to lepsze niz ....
                  Podziela twój pogląd, dobry jest ...... :))
                • don.experto Re: Jak rozumiec i traktowac takie slowa 21.12.05, 19:34
                  Co tu duzo mowic, swiadczy to tylko o tym, ze adminowala zlodziejka i oszustka
                  najprymitywniejszej masci, o czym dlugo nie wiedzialem.
                  • psychcio Expert, ty się dobrze czujesz? 21.12.05, 19:36
                    don.experto napisał:
                    > ... ze adminowala zlodziejka i oszustka ...

                    Ty tak zawsze, czy tylko wieczorami?
                    • don.experto Re: Expert, ty się dobrze czujesz? 21.12.05, 19:39
                      Czuje sie swietnie zarowno fizycznie, jak i psychicznie.
                      • psychcio Re: Expert, ty się dobrze czujesz? 21.12.05, 19:44
                        don.experto napisał:
                        > Czuje sie swietnie zarowno fizycznie, jak i psychicznie.

                        To bardzo się cieszę, bo z powyższych postów można sobie wyrobić inną opinię.
                        • ishtarr Re: Expert, ty się dobrze czujesz? 21.12.05, 20:10
                          Jaka?
    • mmax20 Swidomość sięga poznania prawdy 21.12.05, 20:20
      później się kończy świadomość
    • don.experto up:) 02.01.06, 23:47
    • lutyl0 Re: Jak rozumiec i traktowac takie slowa 07.01.06, 13:27
      don.experto napisał:

      > jak "chamom lzej w zyciu". Slowa te zostaly wypowiedziane przez czlowieka,
      > ktorego do dzis lubie i szanuje:) Chodzilo mu konkretnie o ludzi, ktorzy
      > cierpia na totalny brak swiadomosci. Pamietam z dziecinstwa, jak z bratem
      > smialismy sie z sasiada Jurka, ktory regularnie wyjezdzal na saksy do
      > Austrii. Prymityw byl z niego straszny, chcial zostac taksowkarzem, ale nie
      > opanowal topografii miasta i wyjechal na zarobek. Trafil na austriackiego
      > wiesniaka, u ktorego remontowal obiekt gospodarczy. Sasiad byl bardzo dumny z
      > siebie, zawsze jak przyjezdzal w rodzinne strony, glosno trabil w swoim oplu
      > kadecie, zeby wszyscy slyszeli, ze Jurek wrocil. Rodzinka wybiegala wtedy na
      > przywitanie ojca i meza.
      > Ale do czego zmierzm. Sasiad Jurek z duma opowiadal, jak to wlasciciel
      > gospodarstwa rzucal mu pomidory, ktorych sam nie mogl zjesc i tlumaczyl mu,
      > ze wiecej przywiezie. I o czym to mowic?

      Bardzo dobry watek ...:)

      luty

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka