Dodaj do ulubionych

Fobia spoleczna

12.01.06, 01:14
Witam,

Czy komus z Was udalo sie przezwyciezyc fobie spoleczna, ktora uniemozliwiala
normalne funkcjonowanie w spoleczenstwie(mam na mysli glownie niemoznosc
studiowania, pracowania)? A jesli tak, to w jaki sposob?
Bede wdzieczna za wszelkie odpowiedzi na temat.

Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • q3211 Re: Fobia spoleczna 12.01.06, 01:17
      Dodam jeszcze, ze jest to fobia sp. polaczona z totalnym brakiem poczucia
      wlasnej wartosci. Czytanie ksiazek na ten temat nie pomaga.
    • equus3 Re: Fobia spoleczna 12.01.06, 10:57
      Witaj. Cierpiałem, być może nadal cierpię, na FS. Nie byłem jakimś ekstremalnym
      przypadkiem, ale utrudniało mi to bardzo życie. Obecnie jest OK, można
      powiedzieć ,że wyszedłem z tego, przede wszystkim w wyniku farmakoterapii u
      psychiatry. Chodziłem też 2 lata do jednej psycholożki wcześniej.
    • mskaiq Re: Fobia spoleczna 12.01.06, 13:48
      Kontaktow z ludzmi musisz sie nauczyc. Mysle ze obecnie boisz sie takich
      kontaktow, gdzies w przeszlosci Twoje proby nawiazywania ich byly bardzo
      nieudane dlatego sie boisz.
      Zwykle musisz nauczyc sie byc otwarta, nie bac sie mowic o Sobie i wybaczac
      ludziom ze nie zawsze sa otwarci, ze maja swoje problemy i ze nie zawsze sa
      przyjacielscy.
      • rlena Re: Fobia spoleczna 12.01.06, 13:56
        To jest jak najbardziej "uleczalne". Ale czytanie to za malo, teraz musisz
        cwiczyc. To jedna z najbardziej dobrze rokuacych fobii :-))
        Kontakt z dobrym specjalista wskazany.
    • lunar1978 Re: Fobia spoleczna 12.01.06, 17:24
      Ja kilka dni przed świętami udałem się do psychiatry właśnie z powodu fobii
      społecznej. Z tym ciężko jest normalnie funkcjonować. Nie poszedłem na studia,
      nie mam dziewczyny i wogóle kontakty z ludźmi są poprostu straszne. Ale
      ostatnio znowu osiągnąłem dno - który to już raz ... już nie pamiętam.
      Postanowiłem jednak przynajmniej spróbować coś zmienić, nie mam już nic do
      stracenia. Otrzymałem receptę na lek przeciw depresji i fobiom społecznym, może
      coś pomoże. Prócz tego w kwietniu wyjeżdżam za granicę na jakiś czas, chcę
      zmienić otoczenie, spróbować tam trochę popracować by tam się utrzymać. Jak się
      nie uda to najwyżej przegram ... ale może uda mi się wyjść z tego zwycięsko.
      • horpyna4 Re: Fobia spoleczna 12.01.06, 19:50
        Jeżeli jest to związane z dotychczasowym brakiem kontaktów z większą grupą
        ludzi, to po prostu trzeba się do nich zacząć przyzwyczajać. Tak, jakbyś jeszcze
        nigdy nie jeżdził na nartach i dopiero zaczynasz się uczyć. Potraktuj to właśnie
        w ten sposób, bez emocji.
        Jeżeli jednak jest to skutkiem jakiegoś urazu psychicznego, to lepiej przejdź
        się do terapeuty.
    • q3211 Re: Fobia spoleczna 12.01.06, 20:17
      Dziekuje wszystkim za odpowiedzi.

      Lunar, ja takze przerwalam studia po 3 miesiacach, bo pojscie na wyklad bylo
      dla mnie nie lada wyczynem. Wiem, ze dyplom wyzszej uczelni nie jest miernikiem
      ludzkiej wartosci, ale mimo wszystko bardzo chcialabym miec wyzsze
      wyksztalcenie, byc w 100% niezalezna finansowo i prowadzic normalne zycie
      przecietnego smiertelnika. Zreszta tego chyba tlumaczyc nie musze...Kiedy
      rzucilam studia, mysl o wyjezdzie za granice i ulozeniu sobie nowego zycia
      stala sie dla mnie wybawieniem i tylko dlatego jakos normalnie funkcjonowalam(z
      drugiej strony zamkniecie sie w '4 scianach' i ograniczenie egzystencji do
      wychodzenia z psem i na spacer nie mozna chyba nazwac normalnoscia). Caly 2005
      rok zylam tylko moim wyjazdem. Rzeczywistosc okazala sie inna. Wyjechalam,
      jestem w tej chwili za granica i wpadlam w jeszcze wiekszy dol niz wtedy, kiedy
      rzucilam studia. Siedze tylko w domu i codziennie obiecuje sobie(i naprawde w
      to wierze), ze nastepny dzien bedzie inny, ale tak sie nie dzieje. Nie jestem w
      stanie sie przelamac i znalezc sobie jakiejkolwiek pracy. Wykonanie telefonu w
      obcym jezyku jest dla mnie jak na razie bariera nie do pokonania. Nie mowiac
      juz o pojsciu na kurs jezykowy....

      Fobia spoleczna determinuje cale moje zycie. Kontakty z ludzmi sa wazne, nie
      przecze, ale to nie jest moj najwiekszy problem, przez tyle lat zdazylam sie
      juz przyzwyczaic do samotnosci. Najwiekszym problemem jest dla mnie rozpoczecie
      studiow i podjecie pracy, aby na nie zarobic. Najlepsze jest to, ze kiedy mysle
      o przyszlych studiach, to nie przeraza mnie to, ze nie bede w stanie 'objac
      umyslem' materialu. Mimo niskiej samooceny wiem, ze sobie poradze. Najwiekszy
      strach ogarnia mnie przed publicznymi wystapieniami, ktore sa nieuniknione.
      Szczegolnie za granica duza wage przywiazuje sie do duskusji na zajeciach i
      samodzielnych prezentacji. Praktycznie glownie te dwie rzeczy mnie paralizuja
      przed podjeciem decyzji o studiowaniu. Pamietam do dzisiaj jak w szkole
      sredniej przezywalam tortury, kiedy mielismy przygotowac 'speecha' na angielski
      i nauczyciel patrzyl na numery w dzienniku, zastanawiajac sie kogo wziac.
      Zawsze bylam swietnie przygotowana, jednak podczas tych parunastu sekund
      potrafilam prawie wszystko zapomniec. Nie chce przezywac tego samego i na
      kazdych zajechach siedziec 'sztywno' modlac sie o to, aby mnie wykladowca o nic
      nie zapytal.

      Wczoraj w Internecie znalazlam ksiazke, ktora podobno zmienila zycie wielu
      osobom z tym problemem. Mam nadzieje, ze tak tez sie stanie w moim przypadku,
      chociaz to chyba niemadre wierzyc, ze lektura jednej ksiazki rozwiaze problem,
      ktory istnial w moim przypadku od urodzenia...

      Pozdrawiam!

      • kama987 Re: Fobia spoleczna 12.01.06, 20:32
        Czym objawia się Fobia społeczna?
        To choroba psychiczna jak wszystkie inne fobie. Czytaniem literatury raczej
        jej nie wyleczysz a prędzej zaszkodzis sobie. Bedzies analizowała każdą
        opisana sytuacje i każda będzie do Ciebie pasowała. Zaczniesz się pogrązać w
        chrobie.
        • equus3 Re: Fobia spoleczna 12.01.06, 21:21
          Fobia społeczna nie jest chorobą psychiczną tylko zaburzeniem emocjonalnym,
          rodzajem nerwicy.
    • lunar1978 Re: Fobia spoleczna 12.01.06, 21:35
      Ja kiedyś myślałem że przeczytanie książki Philipa Zimbardo pt "Nieśmiałość"
      może mi pomóc, ale po przeczytaniu powędrowała prosto do kosza. Ręce mi opadły
      po prostu. A przed nowym rokiem dopadł mnie kolejny dół związany z moją
      nieśmiałością. To jest naprawdę ogromne kalectwo, boli tak samo jak kalectwo
      fizyczne. Sprawia że nic tak naprawdę nie cieszy. Dla mnie rok 2005 miał być
      rokiem ostatnim, ale pewne okoliczności sprawiły że jakoś go przeżyłem i
      czasami patrzę na siebie trochę inaczej. Postanowiłem trochę zawalczyć o lepszą
      jakość życia. Biorę leki "na nieśmiałość" i staram się patrzeć trochę bardziej
      optymistycznie. Nie wiem czy mi się to uda czy nie. Zycie może jest i fajne,
      ale wtedy gdy chce się zyć tak jakby się chciało, a nie w ciągłym lęku przed
      ludźmi i sobą samym. Też chciałbym pójść na studia i być "kimś", może jakoś bym
      sobie poradził ale wykonywania zawodu wymagającego pracy z ludźmi jakoś nie
      mogę sobie wyobrazić. Zresztą mam już prawie 28 lat i nie wiem czy jeszcze
      warto, bo kto mnie będzie potrzebował w wieku 33 - 34 lat, kiedy tyle "młodych"
      jest. Sam już nie wiem co robić, ale w tym roku jeszcze spróbuję. Jak nie to
      zostanie mi chyba wydanie na siebie wyroku śmierci bo tak dłużej żyć się nie
      da.
      • dusia731 Re: Fobia spoleczna 12.01.06, 21:51
        Istnieją leki na nieśmiałość?
        Psychotropy?
        Nie zatruwaj organizmu, szkoda zdrowia, lepiej łyknij vit. C skutek bedzie ten
        sam.
        • equus3 Re: Fobia spoleczna 12.01.06, 21:55
          Oczywiście, że istnieją leki, które na fobię społeczną pomagają. (A fobia
          społeczna i nieśmiałość to NIE to samo.)
          • lunar1978 Re: Fobia spoleczna 12.01.06, 22:57
            To jest dokładnie to samo !!! Tak powiedziała mi lekarka.
            • equus3 Re: Fobia spoleczna 13.01.06, 10:54
              To ja nie wiem, co to była za lekarka. Jestem pewien tego, co mówię, bo wiele
              razy słyszałem, że to nie to samo, a poza tym z własnego doświadczenia mogę
              dokładnie wytłumaczyć, na czym polega różnica.
              • lunar1978 Re: Fobia spoleczna 13.01.06, 13:47
                Zwykła nieśmiałość to nie jest to samo co fobia społeczna. Ona nie utrudnia
                życia tylko onieśmiela w pewnych sytuacjach. Ale nadmierna, wielka nieśmiałość
                sprawia że życie staje się nie do zniesienia, a to już jest właśnie fobia.
        • lunar1978 Re: Fobia spoleczna 12.01.06, 23:05
          dusia731 napisała:

          > Istnieją leki na nieśmiałość?
          > Psychotropy?
          > Nie zatruwaj organizmu, szkoda zdrowia, lepiej łyknij vit. C skutek bedzie
          ten
          > sam

          Od razu widać że nigdy nie miałaś z tym problemu bo pleciesz takie bzdury. Ale
          gratuluję i cieszę się że Ciebie to nie dotyczy, bo naprawdę nie miałabyś czego
          zadrościć.
      • q3211 Re: Fobia spoleczna 12.01.06, 22:14

        Czy sa jakies specjalne leki na ta przypadlosc czy lekarz Ci zapisal po prostu
        leki na depresje?

        Pozdrawiam.
        • lunar1978 Re: Fobia spoleczna 12.01.06, 22:55
          Poszedłem do lekarza i opowiedziałem pani doktor o swoim problemie i jak ciężko
          mi z tym żyć. Przepisała mi parexetynę o nazwie rexetin (ok 40 zł za 30
          tebletek). Bierze się jedną dziennie. Jest to lek przeciwdepresyjny (bo fobia
          społeczna ją przecież wywołuje, bo traci się przez nią sens życia) i działa
          przeciw fobiom społecznym. Powiedziała że jedna dziewczyna stwierdziła że ten
          lek właściwie uratował jej życie bo nie mogła normalnie funkcjonować, gdyż
          nieśmiałość nie pozwalała jej na to, a teraz to cieszy się zyciem. Postanowiłem
          jej zaufać i poprosiłem o receptę. Ona działa raczej powoli i leczenie potrwa
          dłuższy czas. Nie mniej jednak lekarka powiedziała mi żebym równolegle
          skontaktował się z psychologiem bo fobia jest problemem bardziej emocjonalnym
          ale leki także bardzo dużo pomagają. Jak się nie ma nic do stracenia a stawką
          jest normalne życie więc warto chyba jednak spróbować
          • dusia731 Re: Fobia spoleczna 12.01.06, 23:03
            Masz do stracenia swoje zdrowie.
            Lekrz przepisze lek aby apteka mogła zarobić.
            Teraz w aptekach są leki na wszystko a ludzie wcale nie są zdrowsi.
            Z nieśmiałości wyleczysz sie tylko własna pracą im więcej obowiązkow, kontaktów
            z obcymi ludźmi tym szybciej to minie. Powinienies zacząć pracować np. w
            sklepie.
            • lunar1978 Re: Fobia spoleczna 12.01.06, 23:06
              Dziękuję bardzo. Kiedyś mogłem pracować w sklepie, ale poprostu nie przyszedłem
              do pracy ... bo zwiałem zanim przekroczyłem próg!
              • dusia731 Re: Fobia spoleczna 12.01.06, 23:11
                I Był Twój błąd juz dawno zapomniał byś o nieśmiałości.
                Co maja powiedziec nieśmiali lekarze przyjmujacy pacjenta w gabinecie.
                Mają łykać prochy?
                • lunar1978 Re: Fobia spoleczna 12.01.06, 23:15
                  A najgłupsze jest to że nie chodzi tu o kontakt z ludźmi jako taki, bo to jest
                  praca i robi się to czego od Ciebie wymagają. Najgorsza jest swobodna
                  konwersacja z ludźmi z którymi się pracuje i wchodzi się w ich środowisko. I
                  tak miałem zawsze czy to w szkole średniej czy w innych okresach życia. A praca
                  sama w sobie nie jest rzadnym rozwiązaniem, tylko ucieczką od nieśmiałości i
                  problemów z tym związanych. Najgorzej jest jak nie ma za bardzo co robić i nie
                  można uciec w obowiązki.
                  • second_time Re: Fobia spoleczna 12.01.06, 23:21
                    > Najgorsza jest swobodna
                    > konwersacja z ludźmi z którymi się pracuje i wchodzi się w ich środowisko

                    sorry ze sie wtrace ale wielu introwertykow ma problemy z konwersacja
                    to jest zupelnie normalne
                    • lunar1978 Re: Fobia spoleczna 12.01.06, 23:26
                      To ja dziękuję za taką "normalność". Jak chodziłem do szkoły średniej to z
                      niektórymi wogóle nie miałem o czym rozmawiać i wogóle się ich balem że wezmą
                      mnie za durnia. Nawet jak jechałem autobusem do szkoły to zajmowałem takie
                      miejsca by nie być z nimi oko w oko, zwłaszcza jak byli sami i właśnie tylko ja
                      musiałem z nimi gadać o czymkolwiel i wogóle mi nie szło, więc poprostu
                      milczałem i nie odzywałem się tylko cześć i takie tam "służbowe" uprzejmości
                      czy cuś. Zyć się odechcewało i często myślałem o samobójstwie i nawet
                      próbowałem się zamachnąć na własne życie. Jeśli to normalne to dzięki!
                      • second_time Re: Fobia spoleczna 12.01.06, 23:32
                        sa ludzi z ktorymi fajnie sie rozmawia, ale to rzadkosc
                        najczesciej niestety trzeba sie dostosowywac czyli albo gadac o bzdetach albo
                        wysluchiwac bzdetow
                        ja akurat wybieram ta ostatnia opcje (czyli wysluchuje) albo panuje cisza i
                        juz ;)
                        tobie chyba brakuje dystansu do samego siebie ze sie az tak przejmujesz tym co
                        ludzie powiedza
                        • lunar1978 Re: Fobia spoleczna 12.01.06, 23:36
                          Bo to powoduje że wszyscy wokół ciebie są ok - mniej lub bardziej, tylko ty
                          masz wrażenie że jesteś ostatnią sierotą, która o niczym nawet pogadać nie umie
                          i ma ochotę zapaść się pod ziemią.
                          • second_time Re: Fobia spoleczna 12.01.06, 23:45
                            jak bylam mlodsza to tez dokladnie tak o sobie myslalam
                            a pozniej zaczelam sama cos ze soba robic
                            sama wszedzie chodzilam i wszystko sobie zalatwialam i tym sposobem sie troche
                            otrzaskalam z ludzmi
                            w sumie jeszcze widze u siebie pewne braki (np nie toleruje imprez, tlumow) ale
                            staram sie tym nie przejmowac
                            jedynym problemem jest dla mnie teraz znalezienie takiej pracy, w ktorej bede
                            sie dobrze czula czyli na pewno nie w sklepie i na pewno nie jako handlowiec,
                            konsultant czy tez cos w tym stylu
                            • lunar1978 Re: Fobia spoleczna 12.01.06, 23:52
                              >pewno nie w sklepie i na pewno nie jako handlowiec,
                              > konsultant czy tez cos w tym stylu

                              A ja właśnie pracuję jako ktoś w stylu konsultanta i nie jest to dla mnie
                              jakimś ogromnym problemem, bo to tylko praca. Ale w normalnych sytuacjach,
                              jakieś imprezy czy spotkania jestem raczej beznadziejny, a teraz planuję wyjazd
                              za granicę by spróbować popracować trochę nad sobą. Nie wiem jak i czy wogóle
                              sobie poradzę, ale potraktuję to jako próbę siły pomieszkać trochę gdzie
                              indziej i być zdanym tylko na siebie. Nie wiem czy coś znajdę. Nie mam wiele do
                              stracenia.
                              • nattashaa Re: Fobia spoleczna 12.01.06, 23:54
                                Jakby mi facet tak pie..ł, to bym zwiewała nie wiem gdzie,w kosmos pewnie
                                • lunar1978 Re: Fobia spoleczna 12.01.06, 23:59
                                  Bo to jest tylko praca. Masz wyuczone jakieś kwestie i tylko tyle ... jak jakiś
                                  aktor. Musisz coś zrobić i już, chociaż czasami serce podchodzi do gardła. A w
                                  życiu prywatnym i swobodnych kontaktach z ludźmi niczego się przecież nie musi.
                                  • nattashaa Re: Fobia spoleczna 13.01.06, 00:00
                                    Widzisz, ja robie to co lubie, nie to co musze:)
                                    • lunar1978 Re: Fobia spoleczna 13.01.06, 00:04
                                      A ja robię coś bo muszę żeby mieć jakieś pieniądze i tym się różnimy. Ja też
                                      chciałbym robić to co chcę a nie mogę, mimo że głupi nie jestem, ale na to
                                      wychodzi :-((
                                      • nattashaa Re: Fobia spoleczna 13.01.06, 00:08
                                        Moim hobby jest rozmowa z psychiatrami i z tego niezle zyje:)
                              • second_time Re: Fobia spoleczna 13.01.06, 00:04
                                no to widzisz juz jestes lepszy ode mnie :)
                                ja juz z gory wiem (probowalam) ze to nie jest praca dla mnie
                                wydzwanianie do ludzi, wchodzenie im w tylek....
                                to nie dla mnie

                                za granica jest nawet fajnie
                                faktycznie bedziesz musial sam sobie ze wszystkim radzic bo nikt ci tam za
                                bardzo nie pomoze
                                jedno co jest charakterystyczne dla zagranicy to samotnosc
                                na rodakow nie ma co liczyc a nawet lepiej ich tak w razie czego omijac
                                jestes tam obcy dla innych i jestes zawsze sam i zdany tylko na siebie
                                plusem tego bycia obcym jest to, ze oswoisz sie z sytuacja kiedy wydaje ci sie
                                ze zwracasz na siebie uwage swoja innoscia
                                tam bedziesz zawsze inny i zawsze cos ciebie jednak bedzie wyroznialo od reszty
                                (np akcent)
                                byc moze nauczysz sie ze w sumie czasami fajnie jest byc innym i czyms sie
                                wyrozniac z tego nudnego jednolitego tlumu
                                • lunar1978 Re: Fobia spoleczna 13.01.06, 00:09
                                  > wydzwanianie do ludzi, wchodzenie im w tylek....
                                  > to nie dla mnie

                                  No może nie zupełnie to na tym polega. Trochę kurier, trochę konsultant. Ale
                                  nie mam szefa, którego codziennie bym widywał, pracuję kiedy chcę byle było
                                  zrobione to czego odemnie chcą. Ale nie da się z tego wyżyć ani nie przynosi
                                  żadnej satysfakcji, ani finansowej ani "psychologicznej". A języka dopiero się
                                  uczę i niewiele go znam, ale może jakoś to będzie :-))
                                  • second_time Re: Fobia spoleczna 13.01.06, 00:20
                                    na pewno sobie poradzisz :)
                                    a tak na marginesie to bardzo fajnie sie z toba rozmawia, masz cos do
                                    powiedzenia, nie jestes glupi - czyli masz jednak jakies zalety jak widac :)
                                    sprobuj je wykorzystac
                                    i naprawde nie musisz umiec z kazdym rozmawiac a juz zwlaszcza z kims nudnym
                                    wielu ekstrawertykow lubi po prostu mowic, o niczym szczegolnym ale i tak nadaja
                                    wystarczy nauczyc sie ich sluchac z udawana uwaga i czasami potakiwac
                                    beda wrecz zachwyceni ze moga sobie z kims "porozmawiac" :D
                    • nattashaa Re: Fobia spoleczna 12.01.06, 23:29
                      Introwertycy nie mają "problemów z konwersacją", nie lubią po prostu pie..ć
                      o niczym tylko dla samego gadania.
                      • second_time Re: Fobia spoleczna 12.01.06, 23:33
                        racja :)
                        • nattashaa Re: Fobia spoleczna 12.01.06, 23:34
                          nie inaczej:)
                      • zeussss Re: Fobia spoleczna 12.01.06, 23:38
                        Dlatego psychiatrzy sa zajebisci, tych, co lubia pie..c o niczym odsylaja do
                        psychologow. Maja pacjentow, z ktorymi gadaja dlugo i ktorych lubia:)
                        • q02121974 Re: Fobia spoleczna 12.01.06, 23:48
                          Ja do jednej pani przychodziłam pogadać o moim narcyzmie, ona mi opowiadała o
                          swoim, jest 10 lat ode mnie starsza i miała podobne doświadczenia jak miała
                          tyle lat co ja, opowiadała mi jakie ludzie mają zjeby, a ja sie narcyzmem
                          martwie:)))))))))
                        • dusia731 Re: Fobia spoleczna 12.01.06, 23:54
                          Zawsze uczono mnie że inteligentny człowiek potrafi znaleźc temat do rozmowy z
                          każdym i ze sprzetaczką i z prezesem dużej firmy.
                          Nieraz zastanawiam sie dlaczego niektórzy ludzie zawsze śmieją się w czasie
                          rozmowy nie mówiąc o niczym śmiesznym. Czy są wtedy na lekach tzw. cukierkach
                          szczęścia?
                          Sa oczywiście osoby przedstawiające wszyskio w zabawny sposob, żartujące i
                          wtedy jest powód do śmiechu. Lubie się śmiać ale lubie mieć powód do śmiechu.
                          Przypomina mi sie powiedzenie nauczycielki z podstawowki która mówiła że ktoś
                          śmieje sie jak głupi do sera. Do sera?
                          • nattashaa Re: Fobia spoleczna 12.01.06, 23:59
                            Nie sugeruj, ze psychiatrzy sa malo inteligentni, bo blużnisz:)
                          • lunar1978 Re: Fobia spoleczna 13.01.06, 00:01
                            dusia731 napisała:

                            > Zawsze uczono mnie że inteligentny człowiek potrafi znaleźc temat do rozmowy
                            z
                            > każdym i ze sprzetaczką i z prezesem dużej firmy.

                            W takim razie takie osoby jak ja czy autorka wątku są "debilami" bo nie
                            potrafią tacy "inteligentni" ludzie nas poprostu dołują bo nie potrafimy
                            znaleśź żadnego tematu.
                            • nattashaa Re: Fobia spoleczna 13.01.06, 00:05
                              Sa ludzie doskonali, na ktorych sie czeka az przyjda pogadac i to jest
                              swietne::)
                            • q3211 Re: Fobia spoleczna 13.01.06, 00:15
                              Lunar, do jakiego kraju planujesz wyjechac? I czy biorac to lekarstwo jestes
                              bardziej smialy, pewny siebie, czy jego dzialanie polega na czym innym?

                              Dusia731, a nie uczono Cie przypadkiem, aby nie zabierac glosu i wydawac
                              opinii, jesli nie ma sie pojecia na dany temat? Nie znam Cie co prawda, ale
                              chyba nie doswiadczylas zycia z fobia sp., skoro przyrownujesz ja do
                              niesmialosci. Czy osobie, ktora cierpi np. na depresje i nie jest w stanie
                              zmusic sie do najprostszej czynnosci (jaka jest np. umycie sie), powiesz, ze
                              jej problemem jest lenistwo?

                              Pozdrawiam.

                              • dusia731 Re: Fobia spoleczna 13.01.06, 00:27
                                Osobie z depresją poradzialbym by czym predzej udala się do odpowidniego
                                lekarza.
                                Dobranoc.
                              • lunar1978 Re: Fobia spoleczna 13.01.06, 00:29
                                Planuję wyjazd do Irlandii. Tam jest moja siostra ze swoim facetem. Będą tam do
                                końca czerwca. Chce skorzystać z okazji by zobaczyć ten kraj, zwłaszcza że
                                mieszkałbym blisko morza. Jak się gdzieś zaczepię to zostanę tam jeszcze trochę
                                po jej wyjeździe, by być tam sam i dawać sobie radę samemu.

                                q3211 Lek ten biorę dopiero od 20 -u dni, więc nie czuję jescze jego działania,
                                gdyż pierwsze efekty daje po kilku tygodniach, ale daje mi jakąś nadzieję że
                                będzie lepiej i próbuję patrzeć na wszystko z większym optymizmem. Gorzej już
                                przecież być nie może, dlaczego więc nie spróbować? Co się ma do stracenia?
                                Najwyżej pozbycie się chorobliwej nieśmiałości i związanej z nią depresji. A
                                jak się nie uda to dopiero wtedy będę się tym martwił. Wcześniej myślałem tylko
                                o samobójstwie, a tak przynajmniej mam jakąś nadzieję.
                                • second_time Re: Fobia spoleczna 13.01.06, 00:32
                                  w irlandii w intelu podobno szukaja ludzi
                                  • lunar1978 Re: Fobia spoleczna 13.01.06, 00:38
                                    Co tam będę robił - jest mi w zasadzie bez różnicy, ale będzie to jakieś
                                    wyzwanie i doświadczenie i może nieśmiałość nie będzie aż takim wielkim
                                    problemem, zresztą mam nadzieję że lek pomoże :-)). Teraz trochę próbuję
                                    poduczyć się języka a zaczynam w zasadzie od podstaw, więc nie mogę mieć dużych
                                    wymagań. Chcę poprostu potraktować to jako terapię czy coś w tym rodzaju a może
                                    przyokazji zarobić parę groszy, albo przynajmniej nie stracić.
                                    • second_time Re: Fobia spoleczna 13.01.06, 00:43
                                      na pewno nie stracisz bo przeciez nauczysz sie przy okazji angielskiego a to
                                      sie moze pozniej przydac :)
                                      • lunar1978 Re: Fobia spoleczna 13.01.06, 00:48
                                        Co racja to racja:-))
                                • q3211 Re: Fobia spoleczna 13.01.06, 00:43
                                  Zycze Tobie z calego serca powodzenia. Ja popelnilam jeden blad. Otoz powinnam
                                  byla wyjechac zupelnie sama. Na pewno byloby mi trudno, ale od poczatku
                                  musialabym liczyc tylko na siebie i swiadomosc, ze wyladuje 'pod mostem', jak
                                  sobie nie znajde mieszkania czy pracy, pomoglaby mi 'przelamac sie' i po prostu
                                  musialabym sobie zaczac radzic samodzielnie. Przynajmniej ja tak sobie to
                                  tlumacze. Niestety wyjechalam z kims, kto mial juz zalatwiona prace i
                                  mieszkanie. Efekt byl taki, iz wiedzialam, ze nawet jak nie uda mi sie znalezc
                                  w danym dniu pracy, to bede miala gdzie spac, co jesc..i zamiast pokonywac
                                  bariery, nowa rzeczywistosc mnie przytloczyla i coraz bardziej zaczelam sie
                                  chowac w swojej skorupie. Za kazdym razem wydaje mi sie, ze wiekszego dna juz
                                  osiagnac sie nie da...niestety, za kazdym razem jestem w bledzie...

                                  Pozdrawiam.
                                  • second_time Re: Fobia spoleczna 13.01.06, 00:49
                                    a ten ktos z kim pojechalas nie moglby ci troche pomoc? pojsc z toba gdzies,
                                    zapisac ciebie na kurs jezykowy i dopilnowac zebys tam trafila?
                                  • lunar1978 Re: Fobia spoleczna 13.01.06, 00:55
                                    Właśnie też się trochę boję że jadę tak trochę "na gotowe". Będę miał gdzie
                                    mieszkać i z głodu też nie powinienem zginąć. Boję się tego że jednak mi się
                                    nie uda i popadnę już w całkowite odrętwienie. Ale póki co myśl o wyjeździe +
                                    nadzieja że leki w końcu mi pomogą dodaje mi nadziei i wiary. Powiem Ci że
                                    gdyby nie wizyta u psychiatry i recepta na lek to pewnie nie byłoby decyzji o
                                    wyjeździe. Jest mi w zasadzie wszystko jedno. Co będzie to będzie. Jak mi się
                                    uda to będę z siebie dumny - zrobiłem coś. Udało mi się utrzymać za granicą za
                                    tam zarobione pieniądze a nie za zabrane ze sobą oszczędności! To już coś!
                                    Więc może i inne rzeczy też mi się udadzą. Tak mam zamiar teraz myśleć. A co
                                    będzie potem zobaczymy. I tak jestem na dnie, niżej już nie upadnę.
                                    • zeussss Re: Fobia spoleczna 13.01.06, 00:56
                                      Lunar ty nie mozesz byc mezczyzna, no nie da sie
                            • dusia731 Re: Fobia spoleczna 13.01.06, 00:25
                              Nie chodzi o dołowanie ale o zastanowienie się jak sprawa może zainteresować
                              dana osobę aby nawiazać z nią rozmowę. Sama byłam wiele razy jakiś czas temu w
                              sytuacjach słuzbowych i na pewno nie tylko ja że musiałam spędzać kilka godzi
                              na rozmowie prywatnej z osobami ktore widziałam po raz pierwszy w życiu znałam
                              jedynie ich nazwiska, osoby przewyższajace mnie pozycją społeczna i zawsze
                              był temat do rozmowy, żarty.
                              Trzeba otworzyć się na ludzi a inni zrobia to samo w stosunku do nas.
                              • nattashaa Re: Fobia spoleczna 13.01.06, 00:27
                                W zyciu nie o to chodzi by mowic duzo ... niezaleznie czy z sensem czy bez
                                • zeussss z zycia psychiatry CHAMSKIE 13.01.06, 00:35
                                  przychodzi maz i mowi "nienawidze zapachu cioty"

                                  przychodzi zona "maż mnie nie akceptuje"
                                  • mezczyzna.prawdziwy Re: z zycia psychiatry CHAMSKIE 13.01.06, 09:17
                                    Ale chlopisko musialo miec higieniczna zone, brrrr, bleeee
            • equus3 Re: Fobia spoleczna 13.01.06, 10:55
              Za przeproszeniem - głupoty gadasz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka