Dodaj do ulubionych

pytanie do bywalcow forow..

27.01.06, 14:54
czy udzial w forach czegos Was nauczyl?
czy sprawil, ze Wasze zycie uleglo polepszeniu, a moze pogorszemiu...?
czy bardziej rozumiecie ludzi, czy wrecz przeciwnie, rozumiecie ich mniej?
czy pisanie na forum pomoglo Wam zrozumiec siebie.... znalezc w sobie cos
nowego, uswiadomosc sobie swoje cechy charakteru...?

tak w ogole...jakiego rodzaju jest to doswiadczenie, pozytywne, negatywne,
czy nie majace wpywu na Wasze zycie...?
Obserwuj wątek
    • malvvina Re: pytanie do bywalcow forow.. 27.01.06, 14:58
      zawarlam kilka wspanialych znajomosci. I nawet przyjaznie. Normalne "macalne"
      :-)nie wirtualne.
      • luty10 Re: pytanie do bywalcow forow.. 27.01.06, 15:03
        malvvina napisała:

        > zawarlam kilka wspanialych znajomosci. I nawet przyjaznie. Normalne "macalne"
        > :-)nie wirtualne.

        to tak jak ja...:)
        a nie mielibysmy zadnej szansy na spotkanie w realu...
        nasze sciezki mogly skrzyzowac sie tylko w swiecie wirtualnym...
        czyli swiat wirtualny staje sie po malu swiatem realnym:)
        • malvvina Re: pytanie do bywalcow forow.. 27.01.06, 15:07
          jestes torpeda do wyciagania wnioskow !
    • imagiro Re: pytanie do bywalcow forow.. 27.01.06, 15:03
      upewnilem sie w tym, ze there is no fucken hope ... ze swiat jest glupszy niz
      myslalem, siebie nie wykluczajac ... jestem tu tylko ze wzgledu na swoja prace.
      zwyczajnie gapie sie w monitor legalnie ... nikogo nie okradam oprocz samego
      siebie ... z czasu przede wszystkim ...
      Imagine.
    • zeussssssss Luty10 27.01.06, 15:36
      Nie oczekuj, ze ktokolwiek bedzie z toba powaznie rozmawial, jak ty takiej
      kanalii pozwalasz wchodzic na swoj login.
      Nie oczekuj w zwiazku z powyzszym szcunku dla nicka, jakim jestes czlowiekiem
      nie wnikam.
      • luty10 Re: Luty10 27.01.06, 15:44
        zeussssssss napisał:

        > Nie oczekuj, ze ktokolwiek bedzie z toba powaznie rozmawial, jak ty takiej
        > kanalii pozwalasz wchodzic na swoj login.
        > Nie oczekuj w zwiazku z powyzszym szcunku dla nicka, jakim jestes czlowiekiem
        > nie wnikam.

        zeussss zeusssss kosmateussss i morele baksss...:)
        czy muslisz, zem taki glupi, by jakiejs kanalii udostepniac moj login..?
        noooo, nie znasz mnie zeussssssie...:)))
        • zeussssssss Re: Luty10 27.01.06, 15:49
          Facet, ktory nadawal z luty10 nie mowi zem ani przeca, wiec sie nie blaznij
          wirtualny tworku
          • luty10 Re: Luty10 27.01.06, 15:53
            zeussssssss napisał:

            > Facet, ktory nadawal z luty10 nie mowi zem ani przeca, wiec sie nie blaznij
            > wirtualny tworku

            zeusssssie...forma 'zem' ma cie lekko rozbawic, a nie zmuszac do myslenia o
            gramatyce...
            jezeli Cie nie rozbawila, to sorrki...:)
            • zeussssssss Re: Luty10 27.01.06, 15:56
              Powinnas wiedziec, ze ta forma rozbawisz kolesi spod budki z piwem lub dresow.
              Tu raczej takie towarzystwo nie zaglada ...i prawidlowo
              • luty10 Re: Luty10 27.01.06, 15:59
                zeussssssss napisał:

                > Powinnas wiedziec, ze ta forma rozbawisz kolesi spod budki z piwem lub
                dresow.
                > Tu raczej takie towarzystwo nie zaglada ...i prawidlowo

                ja pod budke nie chodze, to nie wiem co takich kolesi rozbawia...
                nie 'powinnes' tylko 'powinienes'...:)
                • zeussssssss Re: Luty10 27.01.06, 16:02
                  zwrocilem sie do baby, wiec uzylem wlasciwej formy
                  • luty10 Re: Luty10 27.01.06, 16:05
                    baba to po hindusku ojciec...wiec nie wiem co masz na mysli..
    • paco_lopez Re: pytanie do bywalcow forow.. 27.01.06, 15:48
      Luty ja tu dymam od prawie czterech lat, musiałbym przestać, zeby ci powiedzieć
      jak to na mnie wpłynęło.
      • luty10 Re: pytanie do bywalcow forow.. 27.01.06, 15:57
        paco_lopez napisał:

        > Luty ja tu dymam od prawie czterech lat, musiałbym przestać, zeby ci
        powiedzieć
        >
        > jak to na mnie wpłynęło.

        jeszcze rok i magistrem bedziesz...dla mnie to juz jestes...:)
    • ala-a Re: pytanie do bywalcow forow.. 27.01.06, 15:54
      nie wiem jaki na mnie ma forum wlyw..
      jednego sie nauczylam;) nie miec zaufania do piszacych tutaj nickow,
      oprocz wyjatkow..

      no i tego ze taka glupia nie jestem..
      inni sa lepsi ;)))))
      • zeussssssss Re: pytanie do bywalcow forow.. 27.01.06, 15:57
        Komplementow znow ci sie zachciewa ...
      • luty10 Re: pytanie do bywalcow forow.. 27.01.06, 16:01
        ala-a napisała:

        > nie wiem jaki na mnie ma forum wlyw..
        > jednego sie nauczylam;) nie miec zaufania do piszacych tutaj nickow,
        > oprocz wyjatkow..
        >
        > no i tego ze taka glupia nie jestem..
        > inni sa lepsi ;)))))

        to jak? pozytywne to doswiadczenia czy nie?
        • zeussssssss Re: pytanie do bywalcow forow.. 27.01.06, 16:04
          Nie wiem, jak to z nia jest, ale zalila mi sie na dziecinstwo, jak to ja
          chciano do szkoly specjalnej odeslac, lecz szkola ta byla zbyt daleko od
          miejsca zamieszkania
        • ala-a Re: pytanie do bywalcow forow.. 27.01.06, 16:31
          luty10 napisał:

          > ala-a napisała:
          >
          > > nie wiem jaki na mnie ma forum wlyw..
          > > jednego sie nauczylam;) nie miec zaufania do piszacych tutaj nickow,
          > > oprocz wyjatkow..
          > >
          > > no i tego ze taka glupia nie jestem..
          > > inni sa lepsi ;)))))
          >
          > to jak? pozytywne to doswiadczenia czy nie?

          bez kozery powiem...wygodne i mile..
          tzn..pozytywne/ze wstydem przyznalam/jako ze jezdem dobrze wychowana osobom/
          • zeussssssss Re: pytanie do bywalcow forow.. 27.01.06, 16:38
            jako dobrze wychowana osoba powinnas wiedziec, ze wolnomularstwo nigdy nie
            przyjmowalo tych, ktorzy mowili jezdem
            • luty10 Re: pytanie do bywalcow forow.. 27.01.06, 16:41
              zeussssssss napisał:

              > jako dobrze wychowana osoba powinnas wiedziec, ze wolnomularstwo nigdy nie
              > przyjmowalo tych, ktorzy mowili jezdem

              no widzisz, a mnie chcieli przyjac, ale sie wywinalem, bo nie lubie
              przynalezec...:)
              • zeussssssss Re: pytanie do bywalcow forow.. 27.01.06, 16:51
                no widzisz alu-u jestes zalosna istota, nic na to nie poradze
    • iwanowna Re: pytanie do bywalcow forow.. 27.01.06, 16:35
      jestem na forum od kilku dni, nauczyłam się na razie, że nie da się gadać z
      zeusssssem, ciężki okaz i przypadek...
      • luty10 Re: pytanie do bywalcow forow.. 27.01.06, 16:44
        iwanowna napisała:

        > jestem na forum od kilku dni, nauczyłam się na razie, że nie da się gadać z
        > zeusssssem, ciężki okaz i przypadek...

        a wiesz czego sie nauczylem iwanowna, ze ciezkosc rozmowy jest wprost
        proporcjonalana do naszej osobistej ciezkosci...im Ci ciezej, tym gorzej dla
        Ciebie...:)
        • iwanowna Re: pytanie do bywalcow forow.. 27.01.06, 16:48
          hmmmm, coś w tym jest...
    • equus3 Moja odpowiedź. 27.01.06, 16:59
      Życie uległo raczej pogorszeniu - jak czytam niektóre wypowiedzi, to się
      strasznie denerwuję. Bardziej rozumiem tylko ludzi, którzy uzasadniają to, co
      piszą. Ale tacy stanowią może 5-10% bywalców forów, reszta mówi, co myśli (a
      raczej czuje na podstawie jakichś prymitywnych odruchów) i nie widzi potrzeby
      uzasadniania tego - takich ludzi rozumiem mniej. Faktycznie pisanie na forum
      pomogło mi zrozumieć siebie - wyklarowały mi się trochę poglądy. Trudno mi
      ogólnie powiedzieć, czy udział w forach jest dla mnie pozytywny czy negatywny,
      ma w sobie coś i z tego i z tego.
      • luty10 Re: Moja odpowiedź. 27.01.06, 17:06
        equus3 napisał:

        reszta mówi, co myśli (a
        > raczej czuje na podstawie jakichś prymitywnych odruchów) i nie widzi potrzeby
        > uzasadniania tego - takich ludzi rozumiem mniej

        dlaczego myslisz, ze to sa prymimitywne odruchy ...?
        czy nie miewasz uczuc ktorych nie jestes w stanie ani wytumaczyc ani
        uzasadnic..?
        • iwanowna Re: Moja odpowiedź. 27.01.06, 17:09
          Mnie na przykład drażnią tacy mężczyźni, którzy to opisują swe życie
          emocjonalno- sentymentalne... Jestem złośliwa, ale takie akcenty przypisuję
          głównie kobiecym serduszkom. Męskie czułostki w stylu "Apollina", mnie bawią, a
          jest tu taki "jeden" na forum...
          • equus3 Re: Moja odpowiedź. 27.01.06, 17:12
            Innymi słowy chciałabyś, żeby faceci zawsze wpisywali się w stereotyp, jaki dla
            nich społeczeństwo wymyśliło.

            Dla mnie - smutne.
            • iwanowna Re: Moja odpowiedź. 27.01.06, 17:17
              Nie, nie tak ostro, ale nie mozna stale bujac w oblokach...
          • luty10 Re: Moja odpowiedź. 27.01.06, 17:13
            czyli masz ludzi podzielonych na kobiety i mezczyzni...
            kobiety maja 'kobiece serduszka', a mezczyzni maja 'meske serduszka'...

            o jejciu...
            zaraz mnie zeussssek az to ojejciu zeklnie.:)
            • iwanowna Re: Moja odpowiedź. 27.01.06, 17:18
              Ludzie sie dziela na kobiety i mezczyzn... :)
              • luty10 Re: Moja odpowiedź. 27.01.06, 17:21
                iwanowna napisała:

                > Ludzie sie dziela na kobiety i mezczyzn... :)

                czyli dla Ciebie najwazniejsza jest plciowosc czlowieka?

                to jest Twoj zasadniczy podzial?

                • iwanowna Re: Moja odpowiedź. 27.01.06, 17:39
                  nie, ale podstawowy... Nie będziemy się sprzeczać teraz o takie rzeczy,
                  zwłaszcza, że są one tak oczywiste. A jak mam dzielić? na biednych i bogatych?
                  Czarnych i białych, kolorowych? Podział wg Ciebie, chyba ściśle wiąże się z
                  jakąś dyskryminacją...
                  • luty10 Re: Moja odpowiedź. 27.01.06, 17:44
                    iwanowna napisała:

                    > nie, ale podstawowy... Nie będziemy się sprzeczać teraz o takie rzeczy,
                    > zwłaszcza, że są one tak oczywiste. A jak mam dzielić? na biednych i
                    bogatych?
                    > Czarnych i białych, kolorowych? Podział wg Ciebie, chyba ściśle wiąże się z
                    > jakąś dyskryminacją...

                    a podzial na plcie to nie dyskryminacja?
                    • iwanowna Re: Moja odpowiedź. 27.01.06, 17:47
                      Jaka dyskryminacja? człowieku!!!
                      • luty10 Re: Moja odpowiedź. 27.01.06, 17:50
                        iwanowna napisała:

                        > Jaka dyskryminacja? człowieku!!!

                        nigdy nie slyszalas o dyskryminacji plci..?
                        • iwanowna Re: Moja odpowiedź. 27.01.06, 17:52
                          Jasne, że słyszałam, nie przesadzaj... Ale to, że jest podział na płeć damską i
                          męska i że są cechy wspólne i odrębne jeszcze nie świadczy o dyskryminacji! To
                          już jakaś głęboka nadwrażliwość, normalnie... Idź ulicą i wykrzycz "człowieku",
                          zobaczysz, że odwrócą się głównie mężczyźni! To jest zabawne, ale wcale nie
                          świadczy o gorszym traktowaniu.
        • equus3 Re: Moja odpowiedź. 27.01.06, 17:10
          > czy nie miewasz uczuc ktorych nie jestes w stanie ani wytumaczyc ani
          > uzasadnic..?

          Pewnie miewam, ale unikam kierowania się nimi. Lubię zweryfikować rzeczy
          rozumowo (choć uważam, że mam dość mały rozumek). A ludzie, o których mówię,
          zdają się dawać ponosić tym uczuciom bardzo często i całkowicie bezkrytycznie.
          Nie rozumiem czegoś takiego...
          • luty10 Re: Moja odpowiedź. 27.01.06, 17:18
            equus3 napisał:

            > > czy nie miewasz uczuc ktorych nie jestes w stanie ani wytumaczyc ani
            > > uzasadnic..?
            >
            > Pewnie miewam, ale unikam kierowania się nimi. Lubię zweryfikować rzeczy
            > rozumowo (choć uważam, że mam dość mały rozumek). A ludzie, o których mówię,
            > zdają się dawać ponosić tym uczuciom bardzo często i całkowicie bezkrytycznie.
            > Nie rozumiem czegoś takiego...
            >

            mylisz chyba uczucia z emocjami...:)

            • equus3 Re: Moja odpowiedź. 27.01.06, 17:35
              Pewnie tak. Używam tych słów w zasadzie wymiennie. :)
              • imagiro Re: Moja odpowiedź. 27.01.06, 17:49
                i dobrze robisz .. lutemu sie czesto gesto myla pojecia ... uczucia to emocje.
                jego blad polega na ty, ze prawdopodobnie za uczucia uwaza te cieple emocje, a
                same emocje jako wybuchy zlosci czy cos w tym stylu ...
    • magaretta nie kryguj się... 27.01.06, 17:43
      i tak wszyscy wcześniej czy później poznają jaki jesteś obłudny...
    • qw5 Re: pytanie do bywalcow forow.. 27.01.06, 21:39
      Odpowiem tak - negatywną rzeczą forum jest to, że zabiera czas i to jest
      bezdyskusyjne.

      Natomiast pozytywów jest trochę. Przede wszystkim źródło informacji, możliwość
      dyskusji z fachowcami (tutaj nie myślę o forum psychologia of course:) i nie
      tylko w ramach forum gazety )
      I w moim przypadku co najmiej 2 razy bardzo istotnie wpłynęło to na życie,
      bardzo mi pomogło. Pomogło wielu ludziom. Mimo że posiadam jakieśtam kontakty,
      znajomości, to wszystko jest nic w porównaniu z tym, kiedy można zaczerpnąć
      wiedzy u źródła, kiedy można pewne rzeczy konsultować np z osobami z drugiej
      półkuli, które w tym "siedzą", podczas gdy u nas pewne rzeczy jeszcze się wielu
      nie śniły.

      Natomiast co do rozumienia ludzi, wydaje mi się, że jednak prawdziwe pole do
      popisu daje życie realne. Tutaj oczywiście też, ale z wiadomych przyczyn bardzo
      ograniczone.

      NIc nowego w sobie nie znalazłam. Chociaż moze jedna rzecz, której też się uczę
      i w życiu realnym tj nie oceniać ludzi pochopnie, bo się może okazać, że nie
      każdy taki komandos na jakiego wygląda;)



      • the_luty Re: pytanie do bywalcow forow.. 28.01.06, 13:05
        qw5 napisała:

        > Natomiast co do rozumienia ludzi, wydaje mi się, że jednak prawdziwe pole do
        > popisu daje życie realne. Tutaj oczywiście też, ale z wiadomych przyczyn
        bardzo
        >
        > ograniczone.
        >
        > NIc nowego w sobie nie znalazłam. Chociaż moze jedna rzecz, której też się
        uczę
        >
        > i w życiu realnym tj nie oceniać ludzi pochopnie, bo się może okazać, że nie
        > każdy taki komandos na jakiego wygląda;)

        i jeszcze....w realu nie mamy mozliwosci wysluchiwania opinii tak wielkiej
        grupy ludzi...i tematy poruszane na niektorych forach, rzadko poruszane sa w
        realu, jezeli w ogole...

    • kvinna Re: pytanie do bywalcow forow.. 28.01.06, 15:53
      Hello.
      Nauczyłam się porządkować myśli, płynniej się wypowiadać - to ważne. Potrafię lepiej dyskutować, serio.
      Poznałam kilka ciekawych osób, ale jestem w poznawaniu osób via net ciągle ostrożna.
      Doświadczenie bardzo pozytywne, jakkolwiek muszę cholernie uważać, aby o właściwej (niezbyt późnej) godzinie kończyć swoje dyskusje na forum... ;)
      • the_luty Re: pytanie do bywalcow forow.. 29.01.06, 20:43
        kvinna napisała:

        > Hello.
        > Nauczyłam się porządkować myśli, płynniej się wypowiadać - to ważne. Potrafię
        > lepiej dyskutować, serio.
        > Poznałam kilka ciekawych osób, ale jestem w poznawaniu osób via net ciągle ost
        > rożna.
        > Doświadczenie bardzo pozytywne, jakkolwiek muszę cholernie uważać, aby o właśc
        > iwej (niezbyt późnej) godzinie kończyć swoje dyskusje na forum... ;)

        sa ewidentne korzysci, to jasne... a te Twoje to juz super sa :)
        a ostroznosci w poznawaniu ludzi nigdy za wiele...nie dawaj nikomu
        swoich namiarow, no chyba, ze naprawde ufasz i sama chcesz...nigdy na
        czyjas prosbe...:)
        • magaretta dorzuciłabym jeszcze.... 29.01.06, 20:56
          nie ufaj obietnicom...
          • the_luty acha... 29.01.06, 21:08

            Kwinna...:)
            a przede wszystkim..... nie obiecuj...
            niczego ani nikomu...ludzie sa jak pijawki...
            nie wszyscy na szczescie...:)
            • magaretta czy o tego rodzaju pijawce wspominasz..? 29.01.06, 21:16
              > > nie chce Cie zaczepiac, bo moze 'wyzdrowialas'
              > > i nie chcesz juz pisac, ale martwie sie, ze nie odpisujesz...
              > > [...] czy u Ciebie wszystko w porzadku...?
              > > moze byc tylko jedno slowo...

              może co innego jeszcze na odświeżenie pamięci..??
              • the_luty Re: czy o tego rodzaju pijawce wspominasz..? 29.01.06, 21:22
                nie, bo to nie jest pijawka...
                • magaretta a to..? 29.01.06, 22:10
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=27008614&a=27009258

                  dziwna zbieżność z moimi odczuciami...

                  bawisz się lutku ludzką psychiką, a potem udajesz niewiniątko...

                  i przypisujesz swoje cechy innym... odwracając kota ogonem...

                  dbrn
                  • the_luty Re: a to..? 29.01.06, 22:27
                    magaretta napisała:

                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=27008614&a=27009258
                    >
                    > dziwna zbieżność z moimi odczuciami...
                    >
                    > bawisz się lutku ludzką psychiką, a potem udajesz niewiniątko...
                    >
                    > i przypisujesz swoje cechy innym... odwracając kota ogonem...
                    >
                    > dbrn

                    kazdy moze miec swoje zdanie, nawet na moj temat...:)
    • zosia381 Re: pytanie do bywalcow forow.. 29.01.06, 22:26
      Wg informacji podanych czas temu w prasie pisamie w necie obniża inteligencję
      człowieka, powoduje że przejmuje on sposoby zachowania innych ludzi z netu.
      Na szczęście nie piszę tu zbyt długo mam nadzieję że gdy tylko stąd odejdę
      stanę się dawną zosią.
      Przebywając na forum uświadomiłam sobie że mamy bardzo chore społeczeństwo,
      nigdy nie podejrzewałam że ludzie ktorych spotykam wokół w tramwaju, na ulicy
      nie potrafią żyć bez prochów.
      • renkaforever Re: pytanie do bywalcow forow.. 30.01.06, 05:39
        Jestem na tym forum od paru ladnych lat i spotkalam tu wiele fajnych
        osobowosci.Pogadac mozna bylo i wymienic poglady. Wszak o to chodzi, kiedy w
        realu brak czasu..Poza nimi spotkalam niewatpliwych wiedzminow, ktore objawily
        sie w dodatku w realu.Nie bylo to dla nich trudne namierzyc mnie jako ze sie
        odkrylam i w dodatku pisalam teksty prawdziwe a wiec drazliwe dla miejscowych.
        Generalnie,dzieki forum( psychologia i polonia) zrozumialam, ze ludzie sa
        okrutni, nie znosza krytyki i lubia przypie..c ofierze z ukrycia, wmieszani
        w tlum.Tych, ktorzy chca pomagac, wciaz jest za malo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka