Dodaj do ulubionych

Listy o teściowych

IP: *.dip.t-dialin.net 15.11.02, 23:59
Przeczytalam wszystkie listy i coz,moge tylko stwierdzic,ze mnie
sie nie udalo.Malo tego ,mojemu mezowi-tez nie.Stracony czas,bo
wlasnie minelo 16 lat,jak nie mamy zadnych kontaktow.Wszyscy
czujemy sie zle/syn tez/,a swieta sa dla nas
szczegolnym "zlem",wiec najczesciej wyjezdzamy,aby jak najmniej
przebywac w trudnej atmosferze.Podejrzewam,iz tak juz zostanie
do przyslowiowego konca.Pragne dodac,iz 20 lat temu nie mialam
do tesciowej zadnych znaczacych pretensji,staralam sie.
Obserwuj wątek
    • Gość: eva-monik Listy o teściowych IP: *.dip.t-dialin.net 18.11.02, 20:18
      Trzeba cudu,aby trafil sie czlowiek zwany-TESCIOWA.W zwiazku z
      tym ,iz mnie sie cuda nie zdarzaja,jest jak jest,dla mnie
      tesciowa nie istnieje.I nie ma sie co rozczulac.
      • Gość: angell66@wp.p. Re: Listy o teściowych IP: 62.233.138.* 07.02.03, 16:18
        Niestety - Teściowe to inny gatunek nie powiązany z człowiekiem.
        Kto chciałby sobie ponarzekać na swoją teściową niech napisze do
        mnie - bardzo chętnie się podzielę swoimi przeżyciami - a jest
        co opowiadać. Pozdrawiam
        • Gość: Maryla Re: Listy o teściowych IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 07.02.03, 16:25
          Gość portalu: angell66@wp.p. napisał(a):

          > Niestety - Teściowe to inny gatunek nie powiązany z człowiekiem.
          > Kto chciałby sobie ponarzekać na swoją teściową niech napisze do
          > mnie - bardzo chętnie się podzielę swoimi przeżyciami - a jest
          > co opowiadać. Pozdrawiam

          ha chyba dam sie zastrzelić :-) mam córke wiec grozi mi zostac
          teściową juz sie boję :-). Zartując dalej to masz troche racji kobieta
          zazwyczaj na okrzyk "CZŁOWIEKU!!!" nie odwraca sie :-))))))))
          Pozdrawiam
          • Gość: dodo Re: Listy o teściowych IP: 209.226.65.* 07.02.03, 16:54
            Gość portalu: Maryla napisał(a):

            >
            > ha chyba dam sie zastrzelić :-) mam córke wiec grozi mi zostac
            > teściową juz sie boję :-). Zartując dalej to masz troche racji kobieta
            > zazwyczaj na okrzyk "CZŁOWIEKU!!!" nie odwraca sie :-))))))))
            > Pozdrawiam

            nie przejmuj sie, maryla :-) ja mam dwoch synow i corke a taka oficjalna
            tesciowa to pewnie zostane juz za rok. z jakiegos powodu moja przyszla synowa
            okazuje mi wiele sympatii, co uwazam za podejrzane i niebezpieczne ;-) bo jako
            tesciowa in spe jestem przeciez odmiennym, dziwnym a czy w ogole jakimkolwiek
            gatunkiem czlowieka. poki co, partycypowalam w kosztach zakupu pierscionka
            zareczynowego wiec jak cos bedzie zle, to i tak bedzie to moja wina. zreszta -
            zawsze chyba jest to nasza wina - nas matek, ojcow, tesciow, tesciowych... ;-)
            • Gość: Maryla Re: Listy o teściowych IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 07.02.03, 17:36

              Ha ,żeby tylko potrafili zawsze mówić ,że teściowie to samo zło,a tu NIE
              bo jak juz pojawiaja sie wnuki to okazuje sie ze babcia to dobry
              wynalazek i juz zapominają ,ze to tesciowa ,no chyba ze te wnuki do
              pobawienia to za kare:-))))) To my im dolozymy :-)rozpuscimy dzieciaki
              jak na prawdziwe babki przystało.:-)))))),a co tylko naszym teściom było
              wolno? a nam nie? do ataku!!!!!! :-))))))))
              • Gość: dodo Re: Listy o teściowych IP: 209.226.65.* 07.02.03, 18:04
                no to mi sie przypomniala taka pioseneczka pana mlynarskiego wojciecha:
                wy od karpat az po szczecin
                ratujecie nasze domy,
                ochraniacie nasze dzieci, nadgodziny i dyplomy.
                wy czuwacie, kiedy nam sie
                ze zmeczenia w oczach mieni -
                dziadziu, bubuniu, tesciowo, tesciu -
                badzcie blogoslawieni!
                • Gość: Maryla Re: Listy o teściowych IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 07.02.03, 18:36
                  Gość portalu: dodo napisał(a):

                  > no to mi sie przypomniala taka pioseneczka pana mlynarskiego wojciecha:
                  > wy od karpat az po szczecin
                  > ratujecie nasze domy,
                  > ochraniacie nasze dzieci, nadgodziny i dyplomy.
                  > wy czuwacie, kiedy nam sie
                  > ze zmeczenia w oczach mieni -
                  > dziadziu, bubuniu, tesciowo, tesciu -
                  > badzcie blogoslawieni!

                  Piękna, przyznam sie ,że nie pamietam jej,ale .... :-) przypomniała mi
                  sie inna spiewana kiedys przez mojego I TU UWAGA teścia " teściowo Ty
                  stary rowerze":-)Nie podpiszę sie pod tym ,bo moja teściowa była
                  wyjątkowa,kazdemu takiej życzę a szczególnie mojemu męzowi:-)i
                  przyszłemu zięciowi ,choc ten chyba nie ma na to szans (pyskata jestem)
    • Gość: zona Re: Listy o teściowych IP: *.k136.webspeed.dk 08.01.03, 17:08
      Moim zdaniem listów o złych teściowych jest mniej dlatego, ze
      nie ma powodu, żeby chwalić się złymi kontaktami. Moim zdaniem w
      życiu wszystko jest możliwe, również dobre i złe teściowe.
      Dla mnie charakterystyczne dla polskich małżeństw i układów
      rodzinnych jest brak zgody rodziców na samodzielność dzieci,
      brak zaufania do ich wyborów oraz oczekiwanie, ze dzieci
      zapełnią życie rodziców na starość. Normalna rodzina powinna od
      razu mieć dzieci, nieważne, ze nie posiada warunków i może chęci
      do ich wychowania. Role żony i męża w opinii mojej teściowej nie
      zmieniły się od około 50 lat. A dla mnie bolesna jest również
      chęć kontrolowania naszego życia, losów mojej rodziny,
      komentowanie wszystkiego głośno, nie zgadzanie się na nasze i
      moje wybory. Po prostu brak akceptacji.
      • Gość: Maryla Re: Listy o teściowych IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 08.01.03, 20:12
        Pierwszy sposób na dobre teściwe to zamieszkanie z dala od nich, tak od
        jednej jak i od drugiej.To moja mama "sterowała" naszym życiem i
        wszystko wiedziala lepiej a przy tym chwaliła zięcia :-)Moja teściowa
        była powściągliwa,bardzo spokojna i nawet poproszona o rade
        odpowiadala "nie mogę ci nic radzić, to wasze życie "Czasem bardzo chcialam
        zeby zabrala głos, a teraz doceniam to ,ze pozwoliła nam
        decydować,pomimo,że popełnialismy błedy.
        No cóż i my kiedyś bedziemy teściami i kto wie czy zięć za naszymy
        plecami nie bedzie stroił min :-)Ja mu dam łobuzowi :-)))))))
        • Gość: Renka Re: Listy o teściowych IP: *.ADSL.mnsi.net 07.02.03, 21:45
          Tesciowa moja byla wspaniala kobieta i moja mama jest wspaniala tesciowa dla
          mojego meza.Mysmy nigdy nie oczekiwali niczego, zarowno od tesciow jak i
          rodzicow.Moze dlatego nie mielismy zadnych problemow.
          • procesor Re: Listy o teściowych 07.02.03, 23:29
            Ponoc każdy ma taka teściowa na jaka zasłużył.
            :)))))))))
    • Gość: Sonia Re: Listy o teściowych IP: *.pbk.pl / 10.0.126.* 26.03.03, 15:50
      Mam okropna teściową. Mieszkamy w domu, do ktorego ona ma klucz
      (jak maż był kawalerem to na parterze domu razem prowadzili
      działalność gospodarczą). Od roku staram się przekonać go żeby
      odebral klucz swojej mamie, jednoczesnie zapewniajac, ze zawsze
      bedzie mile widzianym gościem. Bezskutecznie. Jestem postrzegana
      jako paskudna baba, która nie lubi swoich cudownych teściów.
      Oboje narzucają nam swoja wole. Gdy przychodzą do domu / na
      działkę ignoruja wszystkie nasze zakazy i prosby. Nieustannie
      muszą coś poprawiać, modyfikowac, przenosić, sprzatac, sadzic
      rosliny itp. Tesciowa cały czas obiecuje, ze wiecej sie to nie
      powtórzy, po czym nastepnego dnia po powrocie z pracy znowu
      czeka na mnie jakaś "rewelacja". Mąż nie widzi w tym nic złego i
      złosci sie na mnie, ze nie chce aby mieli do nas klucze.
      Przychodza prawie codziennie i przesiaduja calymi dniami. Teraz
      zaczela sie wiosna, bedzie lato...i bedzie coraz gorzej. Doszlo
      do tego, ze gdy wymienilismy zamki i maz rozmawial z nia, ze nie
      ma potrzeby aby miała klucz do nas, to poszla do brata meza,
      wziela od niego klucz i za naszymi plecami dorobila sobie
      zapasowy....Niecierpie swojej tesciowej, gorszej kobiety nie
      spotkałam.
      • miauczynska Re: Listy o teściowych 26.03.03, 16:19
        Stara prawda ciśnie mi się na usta , każdy układ między ludźmi zależy od ich
        WZAJEMNEGO stosunku do siebie. Podobnie jest z teściowymi. Moja teściowa miała
        klucz do naszego pierwszego domu bowiem kiedyś należał do niej i ja nie
        widziałam w tym nic zdrożnego. Podobnie jak Ty , Soniu , po powrocie z pracy
        zastawałam różne 'niespodzianki' które być może kogoś innego bulwersowałyby :-)
        ale ja byłam szczęśliwa kiedy widziałam równiutki stosik wyprasowanych koszul ,
        bluzeczek , pierożki przykryte ściereczką ,
        skoszona trawę na trawnikach , klomby obsadzone jukkami , ukiszone ogorki
        w słoikach i inne takie tam .. Prosiliśmy aby tego nie robiła bo powinna się
        oszczędzać i dużo odpoczywać ale wiem że sprawiało jej to ogromną przyjemność
        a nam nie było to obojętne.
        Dzisiaj żyjemy zbyt daleko od siebie i tych 'niespodzianek' niestety nie ma.
        Z rzadka się widujemy ale zawsze płaczemy z radości na swój widok!
        Uwielbiam moją teściową , ze wzajemnością zresztą! :-))
      • Gość: Funlovin Re: Listy o teściowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.03, 11:32
        Witaj,

        od samego poczatku związku z moją Partnerką mam problem z
        przyszłymi teściami a w zasadzie z teściową - problem teścia
        polega na nie zajmowaniu stanowiska w tej sprawie.
        Ta kobieta mnie nie toleruje, nie mając ku temu żadnych
        racjonalnych powodów. Doszło do tego, że nie mieszkam już razem
        z moją dziewczyną. NIe chcę w tej chwili zagłębiać się w
        szczegóły, sprawa jest wiadomo - skomplikowana.
        Buszując po internecie natrafiłem na bardzo ciekawą pozycję
        książkową, może Cię to zainteresuje.
        Ja szukam rozwiązania.
        I znajdę je!

        Ty też się trzymaj takiej opcji

        Powodzenia

        Tytuł: TOKSYCZNI TEŚCIOWIE
        Autor: S. Forward
        Cena: ok. 30 zł
        Do kupienia w kazdym empiku.



        Gość portalu: Sonia napisał(a):

        > Mam okropna teściową. Mieszkamy w domu, do ktorego ona ma
        klucz
        > (jak maż był kawalerem to na parterze domu razem prowadzili
        > działalność gospodarczą). Od roku staram się przekonać go żeby
        > odebral klucz swojej mamie, jednoczesnie zapewniajac, ze
        zawsze
        > bedzie mile widzianym gościem. Bezskutecznie. Jestem
        postrzegana
        > jako paskudna baba, która nie lubi swoich cudownych teściów.
        > Oboje narzucają nam swoja wole. Gdy przychodzą do domu / na
        > działkę ignoruja wszystkie nasze zakazy i prosby. Nieustannie
        > muszą coś poprawiać, modyfikowac, przenosić, sprzatac, sadzic
        > rosliny itp. Tesciowa cały czas obiecuje, ze wiecej sie to nie
        > powtórzy, po czym nastepnego dnia po powrocie z pracy znowu
        > czeka na mnie jakaś "rewelacja". Mąż nie widzi w tym nic złego
        i
        > złosci sie na mnie, ze nie chce aby mieli do nas klucze.
        > Przychodza prawie codziennie i przesiaduja calymi dniami.
        Teraz
        > zaczela sie wiosna, bedzie lato...i bedzie coraz gorzej.
        Doszlo
        > do tego, ze gdy wymienilismy zamki i maz rozmawial z nia, ze
        nie
        > ma potrzeby aby miała klucz do nas, to poszla do brata meza,
        > wziela od niego klucz i za naszymi plecami dorobila sobie
        > zapasowy....Niecierpie swojej tesciowej, gorszej kobiety nie
        > spotkałam.
    • Gość: Gosia Re: Listy o teściowych IP: *.pabianice.sdi.tpnet.pl 02.04.03, 12:56
      Ja mam wrażenie że ta cała społeczna "nagonka" też ma swoje znaczenie.
      Zauważcie jaki pejoratywny oddźwięk wywołuje hasło teściowa. O dowcipach już
      nie wspominając.
      Pamiętam po sobie, kiedy zostałam mężatką, miałam wrażenie że moja teściowa
      cały czas mnie poucza. Typowy przykład: gotowałam dziecku pierwsze zupki, od
      teściowej słyszam wykład na temat co dodać, jak przetrzeć itd. Tak było z
      różnymi najdrobniejszymi rzeczami. Słyszałam jak mąż rozmawiał teściową przez
      telefon i mówił co u nas będzie na obiad. Jak wtedy rozumowałam? Ona myśli że
      ja nie potrafię gotować. Sprawdza czy dobrze go żywię. Odbierałam to jako
      krytykę.
      Całe szczęście, miałam na tyle rozumu w głowie, że nie reagowałam, mimo iż w
      środku często mi się gotowało.
      Teraz po ośmiu latach wiem, że teściowa po prostu taka jest że lubi wzystko
      dokładnie wyjaśnić, skupia się często na rzeczach dla mnie oczywistych. Być
      może gdzieś tam spowodowane jest troską o swojego syna, ale przede wszystkim
      wynika to z takiego a nie innego charakteru. Nie sądzę by robiła to w celu
      sprawdzenia czy krytyki mojej osoby.

      Zgadzam się że najlepszy sposób na teściów to oddzielne mieszkanie, gdybym
      mieszkała razem z teściami, pewnie nasze stosunki by inaczej wyglądały.
      Potrzeba też czasu i pewnej tolerancji we wzajemnych stosunkach.

      Moi teściowie są jacy są, czasem mają swoje humory, ale mają też do nich prawo.
      Teściowa nie jest moją przyjaciółką ale też nie jest wrogiem. Jest po prostu
      członkiem rodziny z którym stosunki są nieuniknione, bo dla mojego męża i
      dziecka bardzo potrzebne. Tym bardziej staram się by nasze kontakty były jak
      najlepsze. Moja teściowa jest na tyle mądra że podchodzi do sprawy podobnie.
      Domyślam się że za mną nie przepada, ale to raczej domysły niż pewność, bo
      teściowa nigdy wyraźnie nie dała mi tego odczuć. Kto wie, może gdy minie więcej
      czasu zmienię zdanie.
    • Gość: ALA Re: Listy o teściowych IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 14.05.03, 13:02
      Moja teściowa ma swoje humory wtedy jest okropna jak ich nie ma
      wtedy jest cud kobieta
    • Gość: Millka Re: Listy o teściowych IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 14.05.03, 13:36
      Coż mnie sie nie udalo ... moja tesciowa jest okropna kobieta traktuje mnie jak
      najwiekszego wroga, obraża, krytykuje i poniża. W tej chwili nie chce miec z
      nia nic wspólnego, spotykam ja gdy naprawde musze, a gdy bedziemy mieli dziecko
      na pewno nie pozwole jej go wychowywac.
      • saana Re: Listy o teściowych 14.05.03, 13:43
        a moja tesciowa przeslala mi kwiaty jak bylam chora. I kupuje mi w prezentach
        fajne rzeczy , np seksowne majtki i koszulki. Wie co kobieta lubi najbardziej.
        Jest bardzo fajna. I sie nie wtraca. Ona jest cudzoziemka wiec moze to inny
        styl. Mieszkamy daleko i wcale nie jestem przekonana ze w przyszlosci
        przyjedzie nanczyc moje dzieci. Kazdy ma swoje zycie. To tez inny troche styl.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka