Boje sie

09.02.06, 21:49
Jestem bardzo samotna, nie mam nikogo, wiedzialam od tym od dawna ale jakos
nie dopuszczalam do siebie mysli w koncu jednak przejrzalam na oczy, ojciec
pijak nie chce go znac, matka sie odemnie odwrocila probowala jeszcze grac
cudowna mame woczach innych ale ja juz nie wytrzymuje tych jej klamst i
pozerstwa, mam jeszcze siostre dla ktorej zyje jednak mama przekonala ja do
swojej strony, nie mam domu nie mam gdzie wracac, od jakiegos czasu "tulam
sie po swiecie" bardzo mi ciezko, czuje ze spadam na dno z wielkim hukiem,
nie wiem dokad pojsc? czy mozecie sobie to wyobrazic???chcialabym miec
chociaz chlopaka<nigdy go nie maialam> i juz zaczynam watpic, zadaje sobie
pytanie dlaczego tak jest? dlaczego los mnie tak doswiadcza? czy pisany mi
jest los samotnicy? jak mam sobie ulozyc zycie bez wsparcia najblizszych z
poczuciem ze ich nie ma?Boje sie bardzo sie boje..z kazdym dniem jest ze mna
coraz gorzej nie wiem czy bede mogla jeszcze normalnie zyc
    • imagiro Re: Boje sie 09.02.06, 22:01
      im mniej ludzi wokol ciebie, tym bezpieczniejsza jestes ... wiekszosci z nas
      wydaje sie, ze kogos mamy ... NIE MAMY nikogo, tylko siebie i to powinno byc
      zrodlem twojej radosci ... jak odnajdziesz siebie, inni tez sie znajda, tyle
      tylko, ze nie bedziesz juz ich tak bardzo potrzebowac ...
      Imagine.
      • nika224 Re: Boje sie 09.02.06, 22:13
        Ale jak mam odnalezc siebie?zgodze sie ze nie umiem znalezc siebie, ale jak to
        mam zrobic jak jestem na dnie a swiat wali mi sie spod nog?Jak w takie sytuacji
        odnalezc siebie?
        • imagiro Re: Boje sie 09.02.06, 22:19
          pomocna bylaby jakas madra filozofia ... jak zen, taoizm czy cos w tym stylu ...
          jest takie powiedzenie, ze swiecace gwiazdy najlepiej widac siedzac w blocie ...
          poza tym, bedac na dnie, zawsze mozna sie doczekac ze ktos jeszcze spod spodu
          zapuka ... wszystko jest wzgledne ... upasc juz wiecej nie mozesz ... czeka cie
          tylko ruch do gory ...
          Imagine.
    • no1teresa Re: Boje sie 09.02.06, 22:28
      nika, a co porabiasz? pracujesz, uczysz sie? jak to nie masz dokad wracac?
      gdzies chyba mieszkasz, jacys znajomi sa?
      • nika224 Re: Boje sie 09.02.06, 22:33
        pracuje ale z przymusu,<od nikogo nie dostane> nie lubie tego co robie ale brak
        mi sil na zaczecie czegos nowego, zmiana miejsca tez wiaze sie ze stresem a ja
        stresu juz mam nadmiar, znajomi??uciekam od ludzi bo boje sie... akurat w tym
        przypadku nie wiem czego moze samych ludzi, moze dlatego ze moja wlasna rodizna
        mnie skrzywdzila moze to jest z tym zwiazane ze tak uciekam od ludzi, jest paru
        znajomych ale na odleglosc, tak ze utrzymujemy kontakt tylko mailowy.
        • no1teresa Re: Boje sie 09.02.06, 23:18
          nika, sprobuj spojrzec na swoja sytuacje tak, zeby zobaczyc przyslowiowa
          szklanke do polowy zapelniona, tzn.pozytywnie
          masz prace, cos jednak masz, jaka by nie byla - to dochod staly jest, miedzy
          ludzmi tez sie obracasz, wiec przeczekaj ten gorszy nastroj
          zobacz, kazdy dzien moze przyniesc jakas niespodzianke, w kazdej chwili moze
          trafic sie propozycja lepszej pracy, czy nowa interesujaca znajomosc, czy
          jeszcze cos innego- milego
          naprawde niech Ci sie nie wydaje, ze wszyscy maja lepiej, ze nie maja problemow,
          ze sa ciagle szczesliwi, niestety KAZDY ma problemy i sie z nimi zmaga, takie
          jest zycie
          imagiro ma racje w tym, ze szczescia i radosci nie mozna uzalezniac od innych,
          to nie inni nadaja sens i radosc naszemu zyciu, chociaz niewatpliwie czynia je
          pelniejszym i bogatszym
          postaraj sie znalezc zadowolenie z tego co masz, co osiagnelas i postaraj sie
          wyobrazic sobie, jak duzo jeszcze osiagniesz, jak wiele dobrego mozesz zrobic, a
          takze doswiadczyc,
          wiesz: poki zycia, poty nadziei
          trzymam za Ciebie kciuki, zobaczysz bedzie dobrze!
    • solaris_38 udręka 09.02.06, 23:40
      sęk w tym że twoje zycie jest zwyczajne a ty oczekujesz czegoś wiecej
      tak ja twoja mama udaj tak wielu ludzi udaj żesą dobrymi rodzinami a wcale tak
      nie ejst. Inni rodzin nie mają albo mają dobre a i tak sie z nimi dogadac nie
      umieją. rzadko kto ma faktycznei szczeście a mzoę tylko wygodę mieć dobra
      wsperającą rodzinę.
      Nie oczekuj wiecej niż świat ma w tej chwili dla ciebie
      z tym co masz mzoęsz być szzesliwa
      nawet ludzie z domów dziecka, kalcey ułomni mogą być szczęśliwi

      a skoro MOŻESZ byś szczesliwa to bądz

      na pewneo szybciej znajdziesz kogoś fajnego a siostra z radością będzie z
      tobą pzrebywac

      ciężko ci ale kazdemu z nas bywa nieznośnie ciężko
      dobrej myśli bądz i pragnij dla siebie czegoś naparwde dobrego a to jest pzrede
      wszystkim pogoda ducha i pasja zycia
      nei zyjesz dla innych
      dostałaś SWOJE zycie
      nie zyj dla kogoś
      zyj z kimś

      :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja