Dodaj do ulubionych

Dostałam w twarz

11.02.06, 19:14
od matki? To chyba nie jest normalne, mimo najwiekszego gniewu?
Obserwuj wątek
    • ala-a Re: Dostałam w twarz 11.02.06, 19:21
      demi.moore napisała:

      > od matki? To chyba nie jest normalne, mimo najwiekszego gniewu?

      owszem! tez kiedys dostalam...

      musialas jej powiedziec cos co ja zabolalo i obrazilo..
    • ball_bina Re: Gorzej może być 11.02.06, 20:40
      Mama dała Ci życie i może je zabrać...<))
      Może kiedyś przyjdzie taki moment w twoim zyciu,że bedziesz z uśmiechem ten
      'policzek' wspominać....
    • 1zeus1 Re: Dostałam w twarz 11.02.06, 20:42
      Nie jest to normalne
    • markus.kembi Re: Dostałam w twarz 11.02.06, 21:24
      Trzeba było jej oddać 2 razy mocniej.
      • 1zeus1 Re: Dostałam w twarz 11.02.06, 21:25
        Po tobie to widac:)
    • uhu_an Re: Dostałam w twarz 11.02.06, 21:34
      nie nie jest normalne.
      Mozna sie poczuc jak gó..wno, prawda?
      znam to.
    • illiterate Re: Dostałam w twarz 11.02.06, 22:08
      Nie jest - bicie dzieci w ogole nie jest normalne. Swiadczy o tym, ze rodzice
      nie potrafia sobie poradzic z wlasnymi uczuciami, czyli o niedojrzalosci.
    • aggga4 Re: Dostałam w twarz 11.02.06, 22:12
      Widocznie nerwy jej póściły...
      • przemciobial Re: Dostałam w twarz 22.02.06, 18:00
        Jeśli powiedziałaś coś nie tak to się nie dziwie, ze dostalas w twarz.
    • jarmucha Re: Dostałam w twarz 12.02.06, 05:00
      demi.moore napisała:

      > od matki? To chyba nie jest normalne, mimo najwiekszego gniewu?

      to zalezy

      powiedz nam jeszcze, prosze ,jak jej przysralas ... tak na zimno,tak zupelnie
      bez gniewu z twojej strony, podejrzewam, cool pewnie bylo

      jedno slowko, musialo zbic ja z mog tak ze spadla 'na morde' - corunia z
      Ciebie zapewne baaardzo 'elokwentna'
    • jakfajnie Re: Dostałam w twarz 12.02.06, 11:46
      demi.moore napisała:

      > od matki? To chyba nie jest normalne, mimo najwiekszego gniewu?

      nie jest to normalne,
      matce zabrakło argumentów słownych i dlatego w ruch poszła ręka.
      Takie zachowanie jest żałosne i tłumaczenie typu "córka mnie sprowokowała" jest
      wg mnie niewystarczające.
      Bicia, poniżania i zawstydzania drugiej osoby nigdy nie zrozumiem.
    • loreley1 Re: Dostałam w twarz 12.02.06, 13:49
      Musialas ja bardzo zdenerwowac, tak ze stracila kontrole nad soba...Po prostu
      reka byla szybsza niz glowa. Ja bym sie w Twoim przypadku raczej skupila na
      przyczynie tej matczynej reakcji. Jak widzisz, czasami dobrze znac wlasna
      matke, wtedy latwiej przewidziec jej reakcje:). Jestem absolutnie przeciw
      jakiejkolwiek agresji, werbalnej w szczegolnosc, zatem pomysl czy wlasnie Twoje
      slowa nie byly agresja skierowana w jej kierunku.
      • shachar Re: Dostałam w twarz 12.02.06, 14:08
        nie moge ze spokojem czytac postow sugerujacych,ze musialas cos zrobic nie tak,
        ze pewnie nalezalo cie sie...albo ze powinnas lepiej znac swoja matke, zeby moc
        przewidziec jej reakcje. Jest to kompletnie absurdalne i chore podejscie.
        Bicie po twarzy przez rodzica jest najgorszym upokorzeniem, zalegajacym w
        pamieci na zawsze.Twoja matka miala ze 100 sposobow pokazania swojej
        frustracji,masz racje, ze to co zrobila budzi twoj sprzeciw.Pogodzenie sie z
        takimi rzeczami i szukanie winy w sobie skonczy sie na tym, ze potem bedziesz z
        jakims facetem ,ktory cie bedzie okladal, a ty sie bedziesz cieszyc ze to
        pewnie z milosci.
        • illiterate Re: Dostałam w twarz 12.02.06, 14:34
          Nie moge sie zgodzic badziej.
          Ciagle jeszcze pokutuje w Polsce przesad, ze jesli ktos zostaje matka, to od
          tej chwili staje sie swietym, i to takim z gatunku nieomylnych i nalezy mu sie
          z powodu urodzenia dziecka bezwzgledny szacunek. Swiadczy o tym np histeryczny
          post jarmuchy gdzies wyzej. Stek bzdur, najwyrazniej byla wychowywwana w
          kompleksie winy.

          Tymczasem dzieci rodza normalne kobiety, a nie kanonizowane i wyselekcjonowane
          dziewoje. I te kobiety czesto maja klopoty ze soba, swoimi emocjami, swoja
          sytuacja zyciowa itd. Bezsilne czy przerazone, probuja sie na kims odegrac i
          tym kims czesto jest dziecko - bo jest blisko, bo nie ma komu sie poskarzyc, no
          i jest bezbronne.

          A za to sie szacunek nie nalezy.
          • loreley1 Re: Dostałam w twarz 12.02.06, 16:48
            Wytlumaczcie to matkom, ktore policzkuja a nie mnie, ja probuje zrozumiec matke
            demi i nic poza tym. Wasze wypowiedzi sa bardzo emocjonalne, czuje i mysle
            dokladnie to samo co Wy lecz niestety nic konkretnego z tego nie wynika.
            • demi.moore Re: Dostałam w twarz 12.02.06, 16:55
              Uważam, że nikt nikogo nie ma prawa policzkować. Matki zapominają czasem, że
              dzieci to jednostki odrebne, a nie ich własnosc.
              • loreley1 Re: Dostałam w twarz 12.02.06, 17:09
                Demi, one nie zapominaja - gorzej one tego nie przyjmuja do wiadomosci :).
                Milosc matczyna jest zaborcza, bezwarunkowa i bezwzgledna.
            • shachar Re: Dostałam w twarz 12.02.06, 16:57
              demi.moore, czy ona przeprosila cie za to? powiedziala ze jej przykro?
              • demi.moore Re: Dostałam w twarz 12.02.06, 17:12
                Nie przeprosiła, skąd.
                • shachar Re: Dostałam w twarz 12.02.06, 17:47

                  powinny jej lapska uschnac
                  powiedz jej, ze oczekujesz, ze cie przeprosi.
                  to trudne, ale niech ona wie, ze oczekujesz szacunku
                • camel_3d a powinna przeprosic? 14.02.06, 12:55
                  moze opisz sytuacje... bo tak to nic nie wiadomo.
    • solaris_38 Re: Dostałam w twarz 12.02.06, 18:36
      matkę ocenija pzrez pryzmat całosci waszego współzycia a nie tylko pzrez
      ostatni trudniejszy okres

      jasne że to błąd ale my wszyscy błądzimy wiec powinniśmy byc bardzierj
      wyrozumiali dla błędów innych a a matki szczególnie

      kochaj matke ale dąż do niezaleznosci

      powodzenia
      • szczygielrazdwa Re: Dostałam w twarz 12.02.06, 22:18
        a zastonowilas sie chociaz przez chwile czy Twoje slowa nie uderzyly dotknely
        bardziej matki, niz Ciebie jej policzek?
        • miang Re: Dostałam w twarz 13.02.06, 10:00
          ta, a mordercy się usprawiedliwiają tym ze ofiara "krzywo na nich spojrzała"
          puknij sie w głowę
    • pippin4 Re: Dostałam w twarz 13.02.06, 01:05
      Jeżeli zasłużyłaś, to się jej nie dziwię, ale jeśli nie, to powinnaś była jej
      oddać.
      • illiterate Re: Dostałam w twarz 13.02.06, 01:24
        Nie ma jak dawaniem w twarz rozwiazywac konflikty.


        Glupku.
        • pippin4 Re: Dostałam w twarz 14.02.06, 10:42
          Do niektórych inaczej się nie dotrze.
          • shachar Re: Dostałam w twarz 14.02.06, 12:27

            a z jakim przeslaniem, pippin, chcialbys dotrzec do dziecka, bijac je po twarzy?
            prosze, napisz cos o tym

            • jarmucha Re: Dostałam w twarz 15.02.06, 06:41
              shachar napisała:

              >
              > a z jakim przeslaniem, pippin, chcialbys dotrzec do dziecka, bijac je po
              twarzy
              > ?
              > prosze, napisz cos o tym

              do jakiego dziecka,
              to pewnie 17-19 letnia pannica, ktora siedzac na garnuszku rodzicow, wydyma
              usta i prycha z oburzeniem, bo juz do szkol chodzila i madrzejsza jest..
              a moze nawet ma troche wiecej otzraskania w "literaturze i sztuce tudziez
              celebrity lives" - wiec pyskuje, byc moze poniza matke ktora zaharowala sie
              zeby jej te szkoly zapewnic..

              a moze ... matka nie chciala jej dac na najmodniejsze dzinsy, to naublizala
              starej i tyle

              a moze...

              no wiele moze byc tych moze
              nie wimy jak to sie stalo
              ja wole jak ktos sprawe krotko i po mesku zalatwia
              nie lubie malych mendoweszek, ktore z usmiechem na ustach (czytaj: "z klasa")
              bija w najczulsze punkty nie uznajac zadnych swietosci, nie zwracajac uwagi na
              zwykla przyzwoitosc, podlym slowem zabijaja czlowieka od srodka

              zazwyczaj przoduja w tym elokwentne, "klasowe" panienki, co to juz wiedza co
              jest normalne a co nie i maja znakomite jedynie sluszne RECEPTY NA
              ROZWIAZYWANIE KONFLIKTOW

              szkoda tylko ze teoretycznie jedynie sie na tym znaja

              wiec prosze mnie tu nie pindrolic, bo glupoty gadacie mosci sahar, ale wolno
              wam z racji wieku
              >
              • illiterate Re: Dostałam w twarz 15.02.06, 07:51
                Bardzo duzo w tobie nienawisci - wiec ok, odetnijmy emocje.
                Bicie - pomijajac aspekt moralny - jest nieracjonalne. Nikt nigdy nikogo nie
                przekonal biciem. Wiecej - bicie w rodzinie jest dowodem slabosci. Prychanie,
                wydymanie usteczek, grymasy, powatarzajace sie zadania, przezywanie, inne proby
                prowokacji mozna ukrocic na milion sposobow - ale dlaczego akurat przez
                ponizenie? To rodzicie maja pokazac (i nauczyc) jak sie w takiej sytuacji
                zachowac. Znam wielu, ktorzy potrafia.
                • jarmucha Re: Dostałam w twarz 15.02.06, 09:25
                  illiterate napisała:

                  > Bardzo duzo w tobie nienawisci -

                  to ze moje slowa sa ostre nie swiadczy o "nienawisci we mnie"
                  bardzo sie rozzlaszczam kiedy probuje sie mna manipulowac, tak jak w tym watku..
                  autorka odkrywa tylko ten kawalek historii, ktory zapewni jej poparcie
                  piszacych na forum

                  bardzo skrupulatnie unika opisania calej historii

                  dlaczego?
                  czyzby az tak piesko sie czula, ze nie znioslaby slowa krytyki?
                  obawia sie, ze gdy czesc historii wyjdzie na jaw to okaze sie, ze jak to w
                  zyciu, nic juz nie jest anicazrne ani biale?

                  przeciez skoro jej postepowanie bylo czyste, to po co pyta, czy to normalen

                  nie jestem za rozwiazywaniem konfliktow biciem, nie ma we mnie nienawisci
                  (swoja droga szybko oceniasz czlowieka na podstawie paru wpisow)
                  nie wiesz ani ty, ani ja czy to byla tylko prowokacja, czy powazna obraza
                  drugiej osoby

                  z wpisu wynika ze zdazylo sie to raz, i ze panna jest juz dorosla,lub prawie
                  dorosla - i ze bardzo zalezy jej na znalezieniu potepienia dla swojej matki -
                  czy to normalne, moznaby zapytac w odpowiedzi na jej pytanie

                  czy to w ogole normalne, zeby normalni zrownowazeni ludzie szukali porad na
                  forum takim jak to

                  bicie jest dowodem slabosci?! - a to pyszne!
                  wiele jest w naszym zyciu i w nas samych slabosci - poczytaj to forum
                  nawet fakt pisania tutaj bywa czesto dowodem slabosci, szukania kompensacji,
                  wiec postrzeganie slabosci jako cczegos czego nalezaloby sie wstydzic lub
                  unikac za wszelka cene tez jest nienormalne

                  krzyczenie, ponizanie slowne, pyskowanie matce - slowem przemoc werbalna tez
                  sa NIENORMALNE, patologiczne

                  wiec autorka powinna sie najpierw zastanowic, czy ten aspekt jej zachowania,
                  ktory byl az tak prowokujacy, ze matka stracila panowanie nas soba BYL NORMALNY
                  pewnie tez bylo to zachowanie patologiczne

                  ale coz, mozemy sie tego tylko domyslac, bo prawdy nigdy sie nie dowiemy
                  jestesmy tu by zawyrokowac iz to matka zachowala sie nienormalnie, po czym
                  panienka slodko przejdzie do porzadku dziennego nas swoja skrzetnie zagrzebana
                  nienormalnoscia

                  • illiterate Re: Dostałam w twarz 15.02.06, 11:01

                    Nie podwazam faktu, ze policzek zostal wymierzony bez przyczyny. Nic bez
                    przyczyny sie nie dzieje. Podwazam natomiast przekonanie, ze bic nigdy i nikogo
                    nie nalezy, bo to nie prowadzi do niczego dobrego - przeciwnie.

                    bez dobioru
                    • jarmucha Re: Dostałam w twarz 15.02.06, 11:07
                      illiterate napisała:
                      > bez dobioru

                      a co toz znowu za odpowiedz

                      przestan sie tak nadymac, bo ci nie do twarzy

    • jan_stereo Re: Dostałam w twarz 14.02.06, 11:02
      No ta,ale od bandyty dostanie w gebe to juz normalne pewnie i spoko,a matce to
      nawet nie wolno tego,co jakiemus zbirowi,co za czasy...
    • camel_3d napisz za co... 14.02.06, 12:55
      wtedy bedzie wiadomo. bo moze ja wyzwalas.. i miala 100% ze ci przylala, a moze
      byl inny powod.. a moze tak bez powodu? Moze nie podobalo jej sie twoje
      zachowanie..
      napisz za co i dlaczego a bedzie wiadomo kogo osodzac.
    • polnaro Re: Dostałam w twarz 14.02.06, 13:04
      Czasem mysle, ze gdyby matka dala mi w twarz w pewnym momencie mojego zycia,
      teraz nie byloby potrzeby przebudowy tak wielu rzeczy.
    • mathias_sammer Re: Dostałam w twarz 14.02.06, 13:13
      W sumie fajnie masz, bo masz mame. nadstaw drugie poliko i podziekuj.

      tez bym tak chcial dostac, ale niestety, gdy moglem nie dostalem, a teraz jest
      za pozno.

      D. Moore ladna aktorka tylko troche chuda- podobna jestes do niej czy to Twoj
      ideal kobiety?

      M.S.
    • pippin4 Re: Dostałam w twarz 15.02.06, 02:10
      Każdy jest tylko człowiekiem i każdemu mogą puścić nerwy ( tak mogło być też z
      matką). Ale czasem rodzic bije dziecko, tylko po to, aby pokazać, że niby to ma
      nad nim władzę, a jak dziecko mu odda, to zrozumie, że tak nie jest.
      • illiterate Re: Dostałam w twarz 15.02.06, 07:57
        Znalam rodzine, w ktorej bilo sie dzieci. Generalnie, to one nie wiedzialy,
        czemu. Bito je tez nawet, kiedy poszly na studia - taki zwyczaj. Tylko, ze one
        na studiach zaczely sie uczyc samoobrony i w koncu - kiedy ojciec sie
        zamierzyl - spokojnie go spacyfikowaly. Pierwszy raz w zyciu je przeprosil, bo
        w ogole to mial kiepski dzien w pracy, to zdenerwowany przyszedl do domu - tak
        sie tlumaczyl. Zupa za slona?

        Dzieci sa bezbronne i zawsze pod reka.
        A wladze to mozna pokazac inaczej - w rodzinie np miloscia, glupku.
        • illiterate Re: Dostałam w twarz 15.02.06, 08:13
          A, zapomnialam dodac, ze jedno z tych dzieci ma teraz swoje dziecko i -
          niespodzianka - lapie sie na tym, ze ja bije. Mocno dosc, tak samo jak tatus
          bil.

          Taki zwyczaj.
          • pippin4 Re: Dostałam w twarz 15.02.06, 11:52
            Ja bym nie mógł uderzyć mojego dziecka, a gdyby ktokolwsiek uderzył mnie, to
            bym mu oddał. I nie ważne kto to by był.
            • illiterate Re: Dostałam w twarz 15.02.06, 12:14
              A bardzo czesto jest tak, ze taki sposob rozladowania emocji jest dziedziczny.
              Sa cale srodowiska, ktore powtarzaja z pokolenia na pokolenie "a mnie ojciec
              bil, i na porzadnego czlowieka wyroslem, to swojego tez bede prac". Sa rodziny,
              w ktorych trzcinka lub specjalnie skrecony bacik wisi na honorowym miejscu (ze
              20 lat temu w nieistniejacej juz KiZ rozgorzala dyskusja na ten temat -
              czytelniczki pisaly, ze jako dzieci same musialy taki bacik na siebie plesc, a
              po biciu dziekowac).

              Bite dziecko wyrasta na skrzywionego czlowieka.
              • shachar Re: Dostałam w twarz 15.02.06, 13:31
                jakos w tej dyskusji bardziej po drodze mi z illiterate, niz z
                jarmucha/jarmuchem
                a teraz bedzie na powaznie, bo kiedy sie smiejemy, to sie smiejemy, ale to
                naprawde jest powazna sprawa .
                Jarmucha wyobraza sobie te matke jako ofiare,nie wiem, swojego macierzynstwa
                chyba, uciemiezona, zaharowana, osaczona przez doroslej corki zadania nowych
                jeansow..A corka ta to'mendoweszka'/okreslenie jarmuchy/ wydymajaca usta i
                madralujaca sie...
                no tak ,cisnienie wzrasta, takiej to tylko w pysk dac...
                i tylko nielicznych to zdziwi
                wiec zakladamy ze corka to swiadoma manipulatorka, dorosla calkiem pannica, a
                matka to jej kukielka do tortur
                rzeczywistosc ma sie jednak dokladnie odwrotnie
                dziewczyna 17 czy 18 letnia to mimo wszystko dzieciak jeszcze, to nie jest
                dorosly czlowiek,rodzice czesto popelniaja blad, oczekujac od swoich dzieci
                nadmiernej doroslosci w takim ich wieku ,kiedy po prostu nie jest to mozliwe z
                technicznego punktu widzenia
                malo tego, rodzice wymagaja doroslosci od swoich dzieci sami nie bedac dorosli
                w zadnej materii, ani jesli chodzi o ich mozliwosci dojrzalego ulozenia sobie
                zycia z druga dorosla osoba, ani ze swoimi dziecmi. Sa to na ogol osobniki
                niedojrzale emocjonalnie, pokrzywione, pokrzywdzone, wobec tego podswiadoma
                chec odegrania sie za wszystkie krzywdy 'mendoweszek' z przeszlosci zwala sie
                na dzieci.
                A dzieciaki NIE WIEDZA za co dostaja
                jarmucha, po prostu nie wiedza
                zeby nie byc goloslowna, cos z mojego podworka, bo mialo byc na powaznie
                pamietam jak moja matka uderzyla mnie w twarz
                bylo to dawno temu, mialam wtedy 15 lat
                probowalam ustawic radio, takie pokrecadla trzeba bylo przekrecic, zeby
                ustawic :)
                no i wtedy, kiedy krecilam tak tymi kurkami, dostalam w policzek
                i teraz tak, moja matka moze tego nie pamieta, lub jesli pamieta to wydaje jej
                sie ze moze wydelam usta w nie taki sposob jak trzeba...lub cos innego
                czy ty jarmucha jestes w stanie sprobowac wyobrazic sobie co dzieje sie w
                glowie dziecka w tym momencie?
                przede wszystkim, 'dlaczego'?, 'co ja takiego robilam?' a jesli nie mozesz nic
                wymyslec, zaczynasz podejrzewac swoja matke o to ze cie nienawidzi z jakiegos
                dziwnego powodu
                a to ma takie konsekwencje w doroslym zyciu, ze a) uwazasz za norme ze ludzie
                bliscy tobie moga zachowywac sie nieobliczalnie,b) ze to twoja wina
                ma to jeszcze 100 inych konsekwencji ,ale za duzo pisania....
                moja matka probowala tych sztuczek jeszcze przez pare lat, dopuki, tak jak
                napisala illiterate, nie nauczylam sie ju-jitsu :)
                a tak na serio, do momentu az moje fq****e na nia i niechec nie osiagnely
                takiego punktu, ze przestalam uwazac za stosowne powstrzymywac sie z
                czymkolwiek.
                do tej pory uwazam, ze moja matka byla niespelna rozumu w momencie wychowywania
                dzieci
                ale to taka nasza polska norma, a chcialabym sie mylic :)
                jeszcze nie daja licencjii pozwolen na posiadanie dzieci, nie sprawdzaja
                kwalifikacji, ale do czasu, mam nadzieje :)


                ot krotka historia przemocy w domu,
                opisana, aczkolwiek niechetnie, ku nauce
                moze sie na cos przyda
                i prosze jarmucha juz mi nie dokopuj, ze czegos nie wiem, i to z powodu mojego
                wieku :), bo nie wiesz ,jaki to wiek
                i w ogole nie dokopuj
                pozdro



                • mathias_sammer Re: Dostałam w twarz 15.02.06, 17:17
                  Sachar, znakomita teoria, mialem juz wczesniej napisac ten wniosek, ale nie
                  zlozylo sie:))))

                  M.S.
                • jarmucha Re: Dostałam w twarz 15.02.06, 21:29
                  twoja teoria jast jak najbardziej sluszna
                  bo przeczytawszy, ze ci jakoby "dokopuje" upewniam sie w przekonaniu ze
                  cierpisz na syndrom ofiary, wynikajacy z bycia ponizana w domu

                  ja nie o takim, jak Ty opisalas, biciu po twarzy mowie
                  To co opisalas JEST patologiczne
                  ja odnosze sie do pytania aurorki wstepnego postu, ktora nie pisze nawet, czy
                  zdarzylo sie to raz, czy kilkakrotnie - to naprawde spora roznica
                  pisze rowniez o tym, ze unikajac opisu sytuacji, noim zdaniem manipuluje
                  czytajacymi
                  wobec powyzszego zakladam, ze zarowno matka jak i corka, magly wystapic w tej
                  sytuacji w roli KATA
                  corka jest nieuczciwa nie piszac nic o swojej roli w wydarzeniu, i tyle

                  a tak na marginesie - w moim domu, w mojej mlodosci, bicia po twarzy nie bylo
                  choc przypominam sobie oberwanie od mamy scierka za jakies glupie zachowania -
                  bardzo sporadycznie, nigdy po wkroczeniu w "nastolencje" i doroslosc - zatem
                  przypuszczenia nietrafione i cala wasza "psychoanaliza" moich postow na nic sie
                  nie zda

                  • zorz_ponimirski Re: Dostałam w twarz 15.02.06, 22:13
                    Jarmucha ,gdybys dostal tylko scierka, to nie pierniczylbys jak potluczony.
                    I jak juz zaczynsz, to z fantazja prosze, bo te twoje wysielki i wypieki
                    zalosne sa.
                    • jarmucha he?? 15.02.06, 22:38
                      scierka najlepszym sposobem na wybicie fantazji z glowy

                      a co, fantazjowac mam o narkotykach, wodeczce, czy innych niewinnych igraszkach
                      dorastajacych panienek

                      zostawiam to tobie - zalinkuj cos do twoich wypiekow, zorz
                      razem sie posmiejemy
          • hieroglif1 Re: Dostałam w twarz 15.02.06, 13:17
            tia, przypominam sobie czasy, a raczej doskonale ma teraz to wpływ na moje
            działania, kiedy zabroniono pisac na tym forum. Grozono banem i innymi
            konsekwencjami, w które nie wnikam, sytuacja posiada pewną analogię- rewolucja
            wymaga ofiar, ktos powiedział. W przypadku bicia dziecka przez rodzica nie jest
            to żadna rewlucja. W przypadku, jak napisałąś- "łapaniu" się na tym, że je
            bije, tez nie jest niczym nowym. NowyM może być natomiast uderzenie dziecka z
            pełną świadomością popełnianego czynu. I nie rozumiem stwierdzenia.
            • shachar Re: Dostałam w twarz 16.02.06, 00:39
              jeszcze na zakonczenie...
              ja caly czas bede obstawac przy tym, ze bicie po twarzy, jednokrotne, czy
              nie,juz JEST patologia. Dziecko,nawet dorastajace, nie jest partnerem
              sparringowym, ani zadnym partnerem dla rodzica. Ja widze to bardziej jako uklad
              nauczyciel-uczen.Tylko ze nauczycielem / rodzicem jest szalenie trudno byc..
              Ale jesli sie popelni blad, to duzo mozna uratowac, mozna zachowac twarz i
              autorytet rodzicielski, przyznajac sie do bledu. To raczej tu tkwi przyczyna
              porazki wielu rodzicow, upieranie sie ,ze nawet jak sie nie mialo racji ,to i
              tak sie ja mialo. Wielu rodzicom'przepraszam'jednak nie przecisnie sie przez
              gardlo.
              Dlaczego? przeciez jest cos tak pieknego i czystego i prawdziwego w takim
              wyznaniu , ze nawet dziecko to widzi .
              niestety, niestety,dzieci majace dzieci,te dzieciaki boja sie ze ich wlasne
              potomstwo zdemaskuje ich jako dupkow, bo tak sami o sobie w swojej
              niedojrzalosci mysla. I tak sie ten swiat kreci.
    • waclaw_grzyb Re: Dostałam w twarz 16.02.06, 10:46
      A ja dostałem od mamuśki z piąchy w jaja i poprawiła z kopa w ryja jak byłem na
      glebie. Zastanawiam sie czy to normalne.
      • pippin4 Re: Dostałam w twarz 16.02.06, 11:36
        A za co cię tak pobiła, Wacek?
    • monia478 Re: Dostałam w twarz 22.02.06, 09:25
      Jezeli ją obraziłaś to miała racjie.
      • miang Re: Dostałam w twarz 22.02.06, 10:16
        wiesz Monia, obrazilas mnie tym textem - znaczy ze moge Ci przywalic?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka