Dodaj do ulubionych

gderliwość

06.03.06, 00:07
witajcie. moze pomozecie mi znaleźć
odpowiedzi na następujące pytania.

skąd sie bierze gderliwość w żonach?
jak sobie poradzić z taka gderliwoscią w sobie?
jak sobie poradzić ze zrzucaniem winy
(za własne niezadowolenie) na partnera?
skąd wogole bierze sie takie niezadowolenie?
jak radzic sobie z czarnymi chmurami,
z widzeniem samych negatywów,
i z agresją z tego sie rodzącą?
czy są jakieś metody na to?

Obserwuj wątek
    • frostinio Re: gderliwość 06.03.06, 00:28
      maja9941 napisała:
      > czy są jakieś metody na to?

      sa. gdy probuje mi nabijac cos takiego do uszu - ubieram buty i ide wyrzucic
      smieci. Czasami zajmuje mi to 2 godziny :)
      • maja9941 Re: gderliwość 06.03.06, 11:12
        to rozwiązanie dla Ciebie, ale jak ona ma sobie poradzić?
        • rtz.rtz Re: gderliwość 06.03.06, 11:13
          Nie gderać proste, chociaż pani admin zaraz zaproponuje psychoterapie:-)
        • iwanowna Re: gderliwość 06.03.06, 11:20
          najlepiej ugryźć się w język od czasu do czasu...
          Skoro i tak wiadomo, że to nie pomaga to po co?
          • mio.mio Re: gderliwość 06.03.06, 12:01
            Postawic goscia pod sciana, nie gderac, tylko powiedziec mu wprost, co sie o nim
            mysli, w koncu to cale niezadowolenie bez powodu mnie nie napadlo - on winien! A
            potem , no to rtz .rtz ma racje - juz tyl,ko psychoterapia
            • lola165 Re: gderliwość 08.03.06, 16:55

              • kristinbb Re: gderliwość 08.03.06, 18:57
                Gderanie albo "dziamganie" bierze się ze zmęczenia,
                przemęczenia fizycznego i psychicznego.
                Ciagle powtarzająca sie sytuacja, niemożność jej rozwiązania.

                Druga wersja wyniesiony z domu wzorzec zachowywania się.
                Mama gdera to i ja gderam , bo nie umiem inaczej się zachowywać.
                Nikt mnie nie nauczył,że można inaczej.

                Można sie tego oduczyć, pod warunkiem,że osoba gderająca widzi co robi.
                Nie jest to łatwe, ale krok po kroku można to zmienić.
        • frostinio Re: gderliwość 06.03.06, 14:16
          maja9941 napisała:

          > to rozwiązanie dla Ciebie, ale jak ona ma sobie poradzić?

          rowniez dosc prosto : gderac do sciany (jak tesciowa), lub zadzwonic do
          kolezanki, jezeli ktoras jeszcze zechce ja wysluchac :)
    • paco_lopez Re: gderliwość 06.03.06, 11:57
      Nie wiem jak to zrobić bo ja w życiu pracuje nad rowojem wersji pozytywnej, bo
      w drugą strone jest znacznie łatwiej. Porównaj sobie proces porządkowania do
      procesu chaotyzowania na przykładzie rzucić pawia - sprzątnąć pawia. Strzelic
      gola - strzelić samobója.
      • maja9941 Re: gderliwość 06.03.06, 14:07
        ciekawe te porównania...
        • babara7 Re: gderliwość 08.03.06, 16:50
          Czasem szukanie przyczyny w sobie naprawde skonczyc sie moze, no np. u
          psychiatry.
          A jesli tylko gderanie pozostaje?
          Trudne to ale skuteczne : zmien swoje zachowanie tak, zeby z twojego powodu
          zaczeto gderac.
    • mathias_sammer Re: gderliwość 08.03.06, 16:53
      Moja zona nie jest gderliwa. Przykro mi.

      M.S.
    • solaris_38 Re: gderliwość 08.03.06, 22:39
      gderliwośc to objaw uwięzionej zywotności

      trzra ją wypuścić

      bo choć to wielkie ryzyko wyjśc i coś robić jednak nie am wyjścia

      ona chce

      ona jest

      zywotność
      • mio.mio Re: gderliwość solaris 09.03.06, 08:12
        Bardzo ladnie to napisalas, dokladnie to mialam na mysli piszac o tej scianie. I
        czasem sobie tak mysle , ze i MOJ czasem brak tego gderania na korzysc owartego
        frontu docenia
    • sutra Re: gderliwość 09.03.06, 08:35
      maja9941 napisała:

      > witajcie. moze pomozecie mi znaleźć
      > odpowiedzi na następujące pytania.
      >
      > skąd sie bierze gderliwość w żonach?

      U mnie się niestety brała z: a) frustracji seksualnej; b) głębokiego zawodu,
      którego dostarczył partner a ja mimo to postanowiłam z nim żyć.

      > jak sobie poradzić z taka gderliwoscią w sobie?

      U mnie pomogła zmiana partnera.
      Ale to nie jest recepta na wszystko. Musisz zidentyfikować, dlaczego jesteś
      gderliwa (partner narusza twoją wazną potrzebę, a moze to ty sama nie
      realizujesz swoich celów życiowych i jesteś z tego powodu sfrustrowana) i
      rozwiązać ten problem, a nie brać się za objawy.
      • mio.mio Re: gderliwość 09.03.06, 11:54
        Ale przeciez w NLP ucza, zeby sie przyczynami nie przejmowac, tylko problem
        skutecznbie przez zmiane zachowania rozwiazac !
        • 1natasha Re: gderliwość 09.03.06, 11:56
          Szukajac przyczyn, najłatwiej jest zrzucic odpowiedzialnosc:)
          • mio.mio Re: gderliwość 09.03.06, 12:16
            Natasha, ty tez ?!!!
            • 1natasha Re: gderliwość 09.03.06, 12:19
              Czy jestem gderliwa? Nie
              Jest za to wiele innych zmiennych, przez które nikt ze mną nie wytrzyma:)
              • ala-a Re: gderliwość 09.03.06, 12:22
                > Czy jestem gderliwa? Nie-ale upierdliwa;)))
                > Jest za to wiele innych zmiennych, przez które nikt ze mną nie wytrzyma:)

                eeee..tam..chlopa Ci trza;)z rolom
                • 1natasha Re: gderliwość 09.03.06, 12:26
                  ala-a napisała:

                  > eeee..tam..chlopa Ci trza;)z rolom

                  Co mi będziesz mowić, czego mi trza a czego nie trza. Ja tak lubie, bez
                  zobowiązań, po co mi problemy:) Poza tym, nie twoja sprawa
              • mio.mio Re: gderliwość 09.03.06, 12:26
                Natasha, tytez w sensie tego NLP.
                • 1natasha Re: gderliwość 09.03.06, 12:31
                  To znaczy zmiany bez szukania przyczyn? Raczej nie, bo nie chce mi sie
                  zmieniać:)
    • mio.mio Re: gderliwość 09.03.06, 12:21
      No, ide pogotowac troche. Pozdrawiam !Fajne ludziska tutaj, i jakies takie mocno
      ludzkie .
    • tigrissimo gderliwość :-) 09.03.06, 15:49
      Jak mi sie włącza gderacz to mój mąż patrzy na mnie pobłażliwie, uśmiecha się i
      nic nie mówi...
      Po chwili gderacz się sam wyłącza :-) i obojgu nam jest wesoło :-)

      To działa, spróbujcie :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka