Dodaj do ulubionych

Bliskosc - dystans???

10.12.02, 10:21
Nie umiem byc blisko.
Boje sie bliskosci jak ognia, chociaz, jak kazdy, bardzo jej potrzebuje.
Pochodze z tzw. rozbitej rodziny. Jestem pogodna, otwarta i gadatliwa. Pomimo
calej masy znajmomych, kolezanek i kumpli, nigdy nie mialam
przyjaciela/przyjaciolki od serca - z wlasnego wyboru. Odsuwam od siebie
wszystkich, ktorym w jakis sposob powiedzialam o sobie za duzo.
Jestem mezatka i wlasnego meza takze od siebie odsuwam. Wole byc z nim
poklocona, bo wtedy dystans psychiczny miedzy nami jest na tyle duzy, ze
czuje sie bezpieczna. Moj maz przestaje to juz wytrzymywac, ale z drugiej
strony, nie robi nic, zeby udowodnic mi, ze nasza bliskosc moze byc czyms
dobrym. Wrecz przeciwnie, czesto wykorzystuje moej slowa przeciwko mnie.
Kilka miesiecy temu nawiazalam kontakt internetowy z dawnym kolega.
Korzystajac ze "zbroi", jaka daje e-mail i slowo pisane, udalo mi sie
stworzyc cos, co moznaby nazwac przyjaznia. Spotkalismy sie niedawno i takze
bylo calkiem milo. Jednak teraz, kiedy "podnioslam przylbice", znowu chce
uciekac. Zwracam sie do niego krotko i lakonicznie, zeby na nowo stworzyc
dystans.
Zaplatlam sie zupelnie - nie ufam ludziom i czuje sie bezpieczniej, kiedy
trzymam ich na dystans. Z drugiej strony, towarzyszy mi bolesne uczucie
samotnosci.
Czy ja jestem nienormalna?

Obserwuj wątek
    • Gość: julka Re: Bliskosc - dystans??? IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 10.12.02, 10:36
      Jesteś zupełnie normalna, ale wydaje mi się, że powinnaś przejść dobrą
      psychoterapię aby poznać dokładnie przyczynę twojej ucieczki przed bliskością i
      dopiero wtedy to "rozwiązać"
      To na pewno ma związek z twoją sytuacją rodzinną w dzieciństwie, podobny
      problem mają dzieci alkoholików, mają wytworzony system samoobrony przed
      światem poprzez dystansowanie się- wtedy nikt nie może już skrzywdzić.
      Pozdrawiam!
      • Gość: Malwina Re: Bliskosc - dystans??? IP: *.abo.wanadoo.fr 10.12.02, 10:39
        i owszem (wszystko zostalo powiedziane)
    • Gość: baccar Re: Bliskosc - dystans??? IP: 213.231.15.* 10.12.02, 13:01
      Zastanawiam sie tylko jak u niektórych ludzi dochodzi do wchodzenia w zwiazki i
      tworzenia rodzin kiedy to własnie nie stac ich na bliskość z najbliższymi. Co
      jest wtedy płaszczyzna porozumienia miedzy dwojgiem ludzi jeśli nawet tylko
      jedno ucieka od bliskości. Tak można wychowac dzieci, to wiem, ale jak nawiązać
      z kimś kontakt, którego konsekwencją jest związek małżeński ....?
      • Gość: Malwina Re: Bliskosc - dystans??? IP: *.abo.wanadoo.fr 10.12.02, 13:52
        stwarzajac pozorne objawy bliskosci i falszywa intymnosc(np bedac bardzo
        ekstrawertyczna albo sexy ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka