12.04.06, 12:18
.. gdybym mógł tą zgryzotę zamknąć w sobie i tylko z nią żyć, by nikt nie
widział..
gdybym tylko potrafił złagodzić ten ból, jakby ktoś wrzucił gorący czarny
żwir do moich wnętrzności..
dlaczego, dlaczego .. najgorsze że nie ma wyjścia.. najgorsze..
nie wiem już nic.. nicość i pustka.. nie ma sił i wyjałowione myśli.
jeśli jest jeszcze jakaś granica rozpaczy to włąsnie jest tutaj i ja stoję na
tej granicy...
stoję i patrzę w przepaść.. i nie wiem dlaczego to piszę tu i teraz..
nie wiem po co ..
niebo jest wciąż takie samo.. jedyna ulga..
Boże kiedy to się skończy..
Obserwuj wątek
    • cyberski Re: ból.. 12.04.06, 12:23
      "Osiedliśmy na dnie i wówczas usłyszeliśmy ciche pukanie spod spodu"
    • mskaiq Re: ból.. 12.04.06, 13:03
      Napisz o tym bolu, powinno Ci troche pomoc, zwolnisz duzo emocji ktore skladaja
      sie na ten bol. Trzeba sie otworzyc to bardzo pomaga.
    • luty10 Re: ból.. 12.04.06, 13:16
      czasem jest tak, ze bol przynosi nam madrosc...
      jezeli jest to bol emocjonalny, to tym bardziej...

      jezeli czujemy bol tak wielki, to znaczy, ze
      dotykamy problemu swojej obecnej egzystencji,
      ze wlasnie po to zjawilismy sie na swiecie, by ten aspekt
      swojego istnienia naprawic lub zmienic...
      • ja_sama7 daj ujscie swojej rozpaczy 12.04.06, 13:53
        placz, krzycz, przeklinaj,
        wyrzuc z siebie to co boli
        wyrzuc to z siebie
        wyplacz sie przy
        kims poczujesz ulgę?
        • frostinio Re: daj ujscie swojej rozpaczy 12.04.06, 14:09
          ja_sama7 napisała:

          > placz, krzycz, przeklinaj,
          > wyrzuc z siebie to co boli
          > wyrzuc to z siebie
          > wyplacz sie przy
          > kims poczujesz ulgę?

          Do tego trzeba byc kobieta, by poczuc w ten sposob ulge...
          Nam, mezczyznom, to nie dane.
      • mskaiq Re: ból.. 12.04.06, 13:56
        Bol nigdy nie przynosi madrosci, przynosi cierpienie, a cierpienie przynosi
        degradacje i beznadziejnosc, nie przynosi madrosci.
        • luty10 Re: ból.. 12.04.06, 17:19
          mskaiq napisał:

          > Bol nigdy nie przynosi madrosci, przynosi cierpienie, a cierpienie przynosi
          > degradacje i beznadziejnosc, nie przynosi madrosci.

          to dlaczego Ty taki madry jestes...?:)
          • hatroha Re: ból.. 12.04.06, 18:06
            żyję z bólem 24/24 jestem uczulony na środki przciwbólowe
    • shangri_la Depresja? 12.04.06, 14:20
      Jeśli się nie mylę, to masz typowe objawy....znam je, niestety:(
      Przerabiałam trzy razy, ale za każdym razem wychodzę na prostą.
      Wierzę, że Tobie też bedzie to dane, czego serdecznie Ci życzę;)))
      pozdrawiam:)
      • brunonx Re: Depresja? 12.04.06, 16:25
        .. dziękuję..
        .. wypowiedziałem w myślach już chyba wszystkie kombinacje słów..
        wszystkie możliwe wyrażenia i pytania ..
        a wtedy podobno już człowiekowi pozostaje tylko umrzeć..
        ..nigdy nie będzie już tak samo..
        i pewnie czas będzie mnie leczyć powoli .. nie za szybko, tak jak wyjmujesz
        igłę z ciała nie od razu.. ale powoli.. a ta igła jest przeźroczysta bo z lodu
        albo ze szkła.. i krwawi ta rana..
        i ma się wrażenie że to się nigdy nie skończy.. i że tak będzie już zawsze
        że czujesz się jak zbity pies na drodze.. albo w takim potrzasku w pokoju z
        kwadratowymi ścianami bez drzwi..bo samozniszczenie nie wchodzi w grę z lęku ..
        a wyjść nie możesz bo Twój mózg mówi nie...
        a potem już tylko obojętność ... i znów ściskanie palców do bólu.. tak na
        przemian..

        dziękuję Wam ludzie jeszcze raz za parę słów..

        Bruno
    • solaris_38 Re: ból.. 12.04.06, 16:33
      jakakolwiek zgryzota cię gniecie nie ma potrzeby chowac ją w sobie bo ona w
      tej samej mierze do świata co do ciebie należy

      skoro jest Ci źle to trzeba tak zrobic żeby Ci lepiej było , ale trudno się
      zastanawiać nad sytuacją o której nic nie widomo
      czy to sa kłopoty materialne (bankructwo)
      czy czy choroba (HIV , nowotwór)
      czy odkrycie innej orientacji seksulanej u siebie czy dzieci
      może problem dotyczy w ogóle dzieci
      a może jakichs procesów sądowych i niesławy

      nie ma co wymieniac ale jesli chcesz, żeby ludzie popatrzyli natwój problem ze
      swoich punktów widzenia ( a jesto bardzo ciekawe)
      to napisz o co chodzi

      na razie pozdrawiam i zycze aby udało ci sie swoje problemy pzretrwac a nawet
      odwrócić na soją korzyśc
    • znowuzagubiona Re: ból.. 12.04.06, 17:02
      Tak pieknie piszesz,
      ze prawie ten ból poczułam i natychmiast
      nieprzepartą chęc pomocy.
      Setki słów wskakuje mi na klawiaturę,
      ale jednoczesnie powstrzymuje mnie lęk, że zamiast
      pomóc, mogę tylko dorzucić tych rozżażonych wegli.
      Cokolwiek, by nie było przyczyną,
      wierzę, że teraz może być tylko lepiej
      jesli tego będziesz chciał
      i skorzystasz z wyciągnietych do Ciebie
      pomocnych rąk na tym forum.
      Pozdrawiam ciepło.
      • luty10 Re: ból.. 12.04.06, 17:17
        znowuzagubiona napisała:

        > Tak pieknie piszesz,
        > ze prawie ten ból poczułam i natychmiast
        > nieprzepartą chęc pomocy.
        > Setki słów wskakuje mi na klawiaturę,
        > ale jednoczesnie powstrzymuje mnie lęk, że zamiast
        > pomóc, mogę tylko dorzucić tych rozżażonych wegli.


        i to jest to...:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka